17.03.2017 21:22

Wątków: 0 | Odpowiedzi: 1560

lonio

"Nikt nie będzie wydał milinów dolarów na dostosowanie starego oprogramowania do nowych systemów tylko dlatego że paru marudnych gości z fraza woli win 7 od 10"

Pragnę zauważyć, że W7 ma nadal większość Ikona: :)

Co mi się nie podoba w W10? Narzucanie z góry co mogę zrobić z systemem a co nie. Na wersji nie-pro nawet nie mogę wyłączyć aktualizacji do jasnej ciasnej!!! A w Pro i tak wyłączenie auto-aktualizacji jest TYLKO tymczasowe. Pro daje jeszcze dosyć skomplikowane do uruchomienia bez poradnika narzędzie Polisy grupowe do zarządzania aktualizacjami. Wtedy to w miarę działa, ale Home takiej wersji niema a same Polisy są głęboko zagnieżdżone w ustawieniach. Dostań aktualizację na wersji Home, która sypie ci sterowniki to się dowiesz dlaczego wymuszanie aktualizowania systemu przez microsoft jest takie upierdliwe.


Ktoś kojarzy gry na bajecznym zabezpieczeniu DRM? Na W10 gry z drm w ogóle nie działają. Ciesz się jeśli masz pirata, bo posiadacz oryginału jest w czarnej d#@$ na systemie W10


W10 w domyślnych ustawieniach wpieprza pakiety danych, gdyż domyślnie aktualizacje dystrybuowane są węzłem p2p. I domyślnie dzielisz się swoim pasmem z całym internetem... GG. Na szczęście można to łatwo wyłączyć, o ile wiesz, że W10 ma takie domyślne ustawienie.

Domyślna telemetria, którą na szczęści można wyłączyć, ale dobrze wiem, że taki moduł TPM już jest nie do wyłączenia. Jest to najgorszy syf jaki M$ wymyślił kiedykolwiek. Jasne, można TPM wyłączyć wg strony M$. Tego co M$ nie podaje w informacji, to że taki wyłączony TPM może sobie sam bez problemu zdalnie włączyć. A co TPM robi? Niewidoczny dla użytkownika na prawach pulpitu zdalnego pozwala na grzebanie w komputerze bez zgody i wiedzy. Było przynajmniej jedna globalna akcja, którą wyciszono dosyć skutecznie. Do sprawdzenia chyba już tylko po ciemnej stronie internetu.

Z oficjalnych zdolności TPM to zdalne wykrywanie wyłączanie pirackich programów. M$ jeszcze nie wzywa służb do twojego domostwa, ale to oprogramowanie jest na tyle niebezpieczne, że na W10 na prawdę strach jest piracić cokolwiek. Wystarczy tylko jedna aktualizacja w warunkach umowy by wg statystyk 60% Polaków miało niemały problem z pozwami

Podsumowując raczej nigdy nie przejdę na W10. Jestem zwolennikiem zasady "my home, my castle" i stosuję to również do systemu operacyjnego

Microsoft chce się upodobnić do iOS'a (którego również nie trawię) ale nie tędy droga



 

Odpowiedź pochodzi z wątku http://frazpc.pl/b/336245

Dzisiejsze wątki
Komentarze
Artykuł - Xiaomi Redmi Note 5 to nowy król budżetowego segme... 21 daniel_wl | RooMaN 12.06.2018
Artykuł - Roccat Khan AIMO i Horde AIMO - test słuchawek Hi-... 9 daniel_wl | cari0cas 29.05.2018