MasterKeys Pro L RGB i MasterMouse Pro L - test myszki i klawiatury od Cooler Mastera

Daniel Górecki, 2017-10-03 20:33 | Źródło Fraz Tech Lab |

Cooler Master większości pecetowców wciąż kojarzy się głównie z chłodzeniem, obudowami czy zasilaczami, ale nie można zapomnieć, że tajwański producent od wielu lat posiada w swojej ofercie także peryferia dla graczy (jeszcze kilka lat temu wypuszczane pod marką CM Storm). Ba, często potrafi zaskoczyć nas naprawdę oryginalnymi i nietuzinkowymi produktami, jak klawiatura mechaniczna MECH. I choć firma ta zdaje się być nieco niedoceniana w tym segmencie rynku zdominowanym przez stricte gamingowe marki, jak Steelseries, Razer czy Roccat, to jednak mając na względzie jakość testowanych przeze mnie dotąd akcesoriów od Cooler Mastera, ochoczo przystąpiłem do testów klawiatury mechanicznej MasterKeys Pro L RGB oraz myszki MasterMouse Pro L, które stanowić mogą bardzo mocny komplet dla graczy (np. w połączeniu z testowanym przez nas headsetem MasterPulse, a najlepiej jego wersją Pro).

Cooler Master MasterKeys Pro L RGB

Zacznijmy od klawiatury, której specyfikacja prezentuje się następująco (warto też dodać, że ta dostępna jest także w jeszcze mniejszych rozmiarach M i S, gdzie pozbawiona została sekcji numerycznej):

         Specyfikacja:

  • ·         Przełączniki: CHERRY MX RGB Red
  • ·         Podświetlenie: RGB
  • ·         Procesor: Cortex-M3 @72MHz
  • ·         Częstotliwość raportowania: 1000 Hz,
  • ·         Kabel: USB 2.0 odpinany w oplocie o długości 1,5 metra,
  • ·         Dodatkowe: złącze USB do ładowania,
  • ·         Wymiary: 439,23 x 130,32 x 41,95 mm
  • ·         Waga: 1090 gramów.
  •  

Sprzęt zapakowano do typowego kartonowego pudełka, które utrzymano w stonowanej szarej kolorystyce zamiast typowych dla gamingowych produktów płomieni, laserów i innych tego typu atrakcji, co nie tylko stanowi miłą odmianę, ale i dobrze zwiastuje jeśli chodzi o główny produkt. W środku oprócz klawiatury znajdziemy zaś kluczyk do wyciągania nasadek na klawisze (zamiast standardowego plastikowego CM postawił na druciany kluczyk, który nie rysuje keycapsów i lepiej sprawdza się w przypadku większych klawiszy), skróconą instrukcję obsługi, materiałowy pokrowiec (dość mizerny, ale tego typu dodatki są raczej rzadkością) oraz odpinany kabel. Nie można więc narzekać na zawartość zestawu, chociaż w tej cenie spodziewać można było się większych fajerwerków, choćby opcjonalnej podpórki pod nadgarstki.

masterkeys_pro_rgb_2_

masterkeys_pro_rgb_3_

Design i wykonanie

Klawiatura powinna przypaść do gustu miłośnikom minimalistycznego designu, ponieważ producent postawił na prosty geometryczny kształt i dość kompaktową formę, choć trzeba pamiętać, że jest to pełnowymiarowy model, a nie TKL. Producent był w tym wypadku na tyle powściągliwy, że jego logo znalazło się jedynie na klawiszach Windows, a nie uświadczymy tu nawet diod powiadomień i w ich miejscu, czyli nad sekcją numeryczną, znalazły się przyciski P1-P4 do zmiany profilu. Jeśli chodzi o wizualny aspekt, to raczej nie ma o czym się tu rozpisywać, ponieważ jedynie po bokach Cooler Master zdecydował się na drobne przełamanie prostych linii. Zapewne nie wszystkim takie ascetyczne wzornictwo się spodoba i części będzie się wydawać nudne, ale osobiście jestem fanem prostego designu.

masterkeys_pro_rgb_6_

Poza tym, MasterKeys Pro L sprawia niezwykle solidne wrażenie, ponieważ urządzenie wykonane jest z naprawdę wysokiej klasy twardego, gładkiego plastiku składającego się z dwóch części (górnej i dolnej, między którymi umieszczono białą aluminiową płytę z przełącznikami). Konstrukcja jest dość monolityczna, a waga sprzętu wynosi ponad 1 kg, co wraz z metalowym wzmocnieniem nadaje całości sztywności i stabilności (nie ma mowy o uginaniu się sprzętu, nawet przy naprawdę mocnym docisku).

masterkeys_pro_rgb_13_

Zastosowane przez CM keycpasy są standardowego rozmiaru, więc nie powinno być problemu z ich wymianą w razie potrzeby. Ich cylindryczny kształt z zaokrąglonymi krawędziami oraz zastosowany lekko gumowany materiał (nie jest to typowa miękka guma, ale także dość chętnie zbiera tłuste plamy) sprawiają, że palce wygodnie spoczywają na nasadkach, które są nie tylko przyjemne w dotyku, ale zapewniają też odpowiednią przyczepność. Zastosowany w tym przypadku materiał wydaje się być naprawdę bardzo dobrej jakości (choć zbyt krótko miałem okazję testować sprzęt, by wyrokować, czy nie będzie się łuszczył), a nie ma też obaw o ścieranie oznaczeń na klawiszach, ponieważ te zostawały wycięte laserowo. Pochwalić trzeba także bardzo dobre stabilizatory umieszczone pod większymi klawiszami (jak np. spacja), ale nie jest to zaskoczenie, ponieważ za te, podobnie jak za przełączniki, odpowiada Cherry MX. Do tego otrzymujemy czytelną i miłą dla oka czcionkę oraz popularny i wygodny układ klawiszy US-Int (długi prawy shift, krótki enter i długi backspace).

masterkeys_pro_rgb_11_

Podwozie oferuje równie minimalistyczny design jak w przypadku reszty klawiatury, a płaska plastikowa powierzchnia przełamana jest tylko przez tłoczone logo producenta oraz 4 antypoślizgowe podkładki. Gumy są dość małe, ale za sprawą dużej masy sprzętu ten trzyma się biurka naprawdę dobrze, choć przy gwałtownych ruchach jesteśmy w stanie minimalnie przesunąć klawiaturę – trzeba jednak pamiętać, że jest to raczej mało prawdopodobne przy standardowym użytkowaniu. Oczywiście nie zabrakło również nóżek do regulacji kąta nachylenia, ale szkoda, że te są jedynie jednostopniowe. Całości dopełnią zaś wnęka z gniazdem USB na kabel oraz wyprofilowana rynna na przewód pozwalająca wyprowadzić go zarówno z tyłu, jak i po obu bokach, co okazuje się naprawdę przydatne. Nie uświadczymy tu otworów do odprowadzania cieszy, ale trzeba pamiętać, że MasterKeys nie jest wodoodporny (a szkoda).

masterkeys_pro_rgb_14_

masterkeys_pro_rgb_16_ masterkeys_pro_rgb_15_

Jeśli zaś chodzi o sam kabel, to ten jest dość krótki, ponieważ mierzy tylko 1,5 metra, ale za to otrzymał solidny materiałowy oplot, który z jednej strony stanowi naprawdę mocną ochronę dla tego newralgicznego elementu (warto pamiętać, że kabel jest odpinany, więc łatwo go też wymienić), a z drugiej nie usztywnia go za bardzo.

masterkeys_pro_rgb_4_

MasterKeys Pro L to jedna z lepiej wykonanych klawiatur jakie dane było mi testować i naprawdę trudno cokolwiek zarzucić w tym zakresie produktowi Cooler Master. Producent zastosował naprawdę wysokiej klasy materiały i żałuję jedynie, że nie pokusił się o aluminiową obudowę, która sprawiłaby, że produkt byłby bardziej stylowy, a przy okazji w większym stopniu uzasadniałaby wysoką cenę. Trzeba jednak przyznać, że poszczególne elementy są ze sobą idealnie spasowane i nic nie trzeszczy, ani nie ugina się nawet wtedy, gdy na siłę staramy się wymusić tego typu zachowania.

 

Strona 1 z 4

Tagi: PC, recenzja, test, klawiatura, myszka, Cooler Master, klawiatura mechaniczna, CHERRY MX, MasterMouse Pro L, Pixart PMW3360, MasterKeys Pro L RGB,

Komentarze (2)

Skocz do ostatniej odpowiedzi | Pierwszy post na stronie

03.10.2017 21:54

Wątków: 0 | Odpowiedzi: 9

Ta ten temat...

Jak ze skokiem klawiatury? Wygląda na dość wysoki, jak w starych maszynach ;-)
Druga rzecz (o której wspomniałeś) to Częstotliwość raportowania: 1000 Hz, standardowo nie jest ona dostępna (sporo artykułów na ten temat już było). Daje rady ze standardowymi sterownikami ze systemem?
Producent dołącza jakieś czy podpiąłeś po prostu "klawkę" i voila, już wszystko działa?
No i temat podkładki pod rączki, klawiatura wydaje się wysoka (ale to może kwestia ujęcia).
Pozdrawiam,

04.10.2017 17:16

Wątków: 11029 | Odpowiedzi: 256

up

odnoszę wrażenie, że wszystkie odpowiedzi znajdziesz wczytując się w tekst Ikona: :)

Aby dodać odpowiedź zaloguj się.