Brainwavz Jive i RHA MA600 - recenzja słuchawek dokanałowych + konkurs

Daniel Górecki, 2017-07-27 15:47 | Źródło FrazPC Tech Lab |

Niedawno miałem okazję przetestować 3 pary dokanałowych słuchawek od brytyjskiej firmy RHA, które okazały się być naprawdę ciekawymi produktami, wyróżniającymi się nie tylko bardzo dobrą jakością wykonania, ale i nietuzinkowym brzmieniem. W naszym serwisie kilkukrotnie mogliście także przeczytać recenzje słuchawek chińskiej marki Brainwavz, więc w tym przypadku też wiedziałem, czego mogę się spodziewać (czytaj: bardzo dobrego stosunku ceny do oferowanych możliwości). Kiedy więc w moje ręce wpadły słuchawki Brainwavz Jive oraz RHA MA600 zastanawiałem się, czy obu producentom uda się zachować bardzo dobrą passę, czy może w końcu zaliczą jakąś konkretną wpadkę. Sprawdźmy to!

Brainwavz Jive

Zaczniemy od chińskich słuchawek, choćby z tego powodu, że jest to wyraźnie tańszy model, a nawet jeden z najtańszych w ofercie Brainwavz. Jive wyceniono bowiem na 99 PLN, co oznacza, że mówimy o budżetowym sprzęcie, niewiele droższym od popularnego modelu Delta tego producenta. Nauczony doświadczeniem wiedziałem jednak, że mogę tu liczyć na więcej niż w przypadku typowych słuchawek w tej cenie i mówiąc krótko … nie zawiodłem się.

sluchawki-dokanalowe-brainwavz-jive-z-mikrofonem

Zawartość opakowania jest naprawdę bogata, jak na budżetowe słuchawki, ale do tego Brainwavz także zdążyło nas już przyzwyczaić. I tak, wewnątrz niewielkiego pudełka wykonanego z dość cienkiego plastiku znajdziemy naprawdę solidny, typowy dla tego producenta sztywny pokrowiec zamykamy na suwak, utrzymany w czarno-czerwonej kolorystyce. Ten nie tylko idealnie chroni same słuchawki w czasie podróży, ale i zawiera dodatkowe przegródki, w których możemy umieścić choćby zapasowe tipsy. Znajdziemy tu bowiem dwie dodatkowe pary silikonowych nakładek w różnych rozmiarach oraz wysokiej jakości pianki Comply S-400. Całości dopełniają zaś plastikowy klips umożliwiający przypięcie kabla do ubrania i rzep do spięcia przewodu. To w sumie standard dla tego producenta, ale mimo wszystko należą mu się pochwały za te wszystkie funkcjonalne akcesoria, szczególnie jeśli porównamy te zestawy z konkurencyjnymi.

brainwavz_jive_-_recenzja_2_ brainwavz_jive_-_recenzja_3_

brainwavz_jive_-_recenzja_5_

brainwavz_jive_-_recenzja_4_ brainwavz_jive_-_recenzja_1_

Jive dostępne są w 5 kolorach – czarnym, niebieskim, zielonym, czerwonym i białym. Ja do testów otrzymałem model oznaczony jako niebieski, ale w rzeczywistości ma on raczej fioletowy odcień (silikonowe tipsy utrzymano w tej samej kolorystyce). Nie jest to jednak pierwszy raz, kiedy Brainwavz ma problem z określeniem koloru swojego produktu, więc nie byłem zaskoczony. Tak czy inaczej, słuchawki w tym kolorze prezentują się naprawdę dobrze i zdecydowanie bardziej oryginalnie niż typowe czarne dokanałówki.

brainwavz_jive_-_recenzja_9_

Podobają mi się przede wszystkim ich metalowe korpusy, które dzięki swojemu wyprofilowaniu bardzo łatwo aplikuje się w kanałach, a poza tym bez problemu chwytamy je palcami. Oznaczenia Left i Right są tym razem bardzo wyraźne i dobrze widoczne, a tulejki oczywiście zabezpieczono cienką siateczką - nie uświadczymy tu jednak otworów odpowiedzialnych za wyrównywanie cieśnienia akustycznego. Korpusy bardzo dobrze leżą w uchu, nie są ani zbyt duże, ani za małe, przez co nie męczą nas swoją obecnością nawet przy dłuższych sesjach.

brainwavz_jive_-_recenzja_14_

 

Dostajemy też naprawdę funkcjonalny pilot, umieszczony na kablu odprowadzającym z lewej słuchawki. Jego 3 przyciski pozwalają nam od odbieranie i kończenie połączeń oraz kontrolowanie muzyki (regulacja głośności, pauza, następny numer, poprzedni numer) – szkoda tylko, że nie został wykonany z metalu. Mikrofon niczym szczególnym się nie wyróżnia i pozwala na swobodną rozmowę bez żadnych problemów z komunikacją po obu stronach.

brainwavz_jive_-_recenzja_11_ brainwavz_jive_-_recenzja_10_

Jeśli zaś chodzi o kabel, to mam dość ambiwalentne odczucia, ponieważ o ile jego główna część (poniżej splittera, który posiada suwak do regulacji odcinka rozdzielonego przewodu) prezentuje się solidnie, podobnie zresztą jak wzmocniony kątowy wtyk (45°) z pozłacanym minijackiem, tak już części odprowadzające przewód do poszczególnych słuchawek budzą pewne wątpliwości. Nie dosyć, że są dość wątłe, co nie wróży najlepiej, jeśli chodzi o trwałość, to na dodatek mają tendencję do plątania się (dlatego też preferuję tasiemkowe kable).

brainwavz_jive_-_recenzja_13_ brainwavz_jive_-_recenzja_12_

Generalnie jakość wykonania Jive wypada jednak pozytywnie, a wydaje się, że przywiązanie do szczegółów jest tu nawet lepsze niż w innych budżetowych modelach tego producenta, ponieważ w moim egzemplarzu nie uświadczyłem żadnych wycieków kleju, a nadlewek na plastikowych czy gumowych materiałach także jest nieco mniej niż zazwyczaj. Warto jednak pamiętać, że do ideału jeszcze nieco brakuje, a w przypadku tego producenta dużo zależy też od konkretnego egzemplarza – tak czy inaczej, trudno oczekiwać więcej za 99 PLN.

 

Strona 1 z 5

Tagi: recenzja, test, słuchawki, konkurs, nagrody, słuchawki dokanałowe, nasza opinia, Brainwavz, RHA, Brainwavz Jive, RHA MA600, Jive, MA600,

Komentarze (2)

Skocz do ostatniej odpowiedzi | Pierwszy post na stronie

28.07.2017 10:19

Wątków: 101 | Odpowiedzi: 6536

kabelek

jak jest taki jak w del;tach to jest... NIEZNISZCZALNY 2 lata biegania 10km plus trening dzien w dzien i sie nie spierdolil jak w Sony JVC i palasonic ktore mi wytrzymywaly 3-4 miechy.

Oculus Rift +1700x@3949 +Asus Crosshair VI+Team Group Dark3733@3333cl14 +WymiotTytanik@2.1/11.5+Samsung NVME SM961+SuperFlower Platinum 650+Custom XSPC Waterloop. PS4 and JDM DC2

29.07.2017 10:33

Wątków: 10707 | Odpowiedzi: 247

up

no właśni w Jive kabel wydaje mi się bardziej wątły od Delt.

Aby dodać odpowiedź zaloguj się.