13.09.2017 15:01

Wątków: 17 | Odpowiedzi: 52303

Ament

No ja prawnikiem nie jestem, ale skoro sam napisałeś, że świsnął koło ucha, więc celowałeś w głowę. Jak dla mnie to może podchodzić pod usiłowanie zabójstwa w afekcie. Jakbyś celował w nogę to pewnie tylko próba wywołania uszczerbku, ale w głowę?
Jeszcze ewentualnie pytanie o rozmiar tego kamienia Ikona: ;)

Mayor
Ależ ja doskonale rozumiem Amenta i moje zrozumienie by wcale nie zniknęło nawet gdyby rowerzysta oberwał tym kamieniem i rozłupał sobie czaszkę na krawężniku i umarł na miejscu. Sam nie wiem co zrobiłbym w sytuacji Amenta. Także nie wiem co bym zrobił w sytuacji rowerzysty (jakby już do zdarzania doszło, bo staram się w takiej sytuacji jeździć ostrożnie), bo spierdzielenie z miejsca wypadku też uważam za bardzo naturalny odruch, a już szczególnie gdy jest ktoś w pobliżu i chce przyfasolić (ale też z pewnością pomoże poszkodowanemu). Zupełnie inna sytuacja gdyby w polu widzenia był tylko rowerzysta i potrącane dziecko - wtedy nie zatrzymanie, nie spytanie czy ok i nie zadzwonienie po karetkę w razie poważnych obrażeń byłoby już czystym skurwysyństwem.

Tylko ja nie pisałem o zrozumieniu tylko o tym czy kalkuluje mu się zaciągać gościa do odpowiedzialności.

Odpowiedź pochodzi z wątku http://frazpc.pl/b/338865