EA Sports UFC 3 - recenzja

Daniel Górecki, 2018-02-09 15:02 | Źródło FrazPC Game Lab |

W ostatnim czasie możemy mówić o prawdziwym renesansie mordobić i tylko w ostatnim roku doczekaliśmy się premier takich świetnych bijatyk, jak Injustice 2, Tekken 7, Dragon Ball FighterZ, Marvel vs. Capcom Infinite czy Street Fighter V: Arcade Edition. Wybór jest więc naprawdę duży i każdy powinien znaleźć coś dla siebie, ale nieco gorzej sytuacja wygląda w przypadku typowych gier sportowych, obierających za temat sztuki walki. W dobie mocnego spadku popularności boksu, od lat nie doczekaliśmy się żadnej gry traktującej o tej dyscyplinie, a jeśli chodzi o MMA, to niestety świetna seria UFC Undisputed umarła lata temu, a produkcje o najbardziej prestiżowej federacji mieszanych sztuk walki od EA Sport choć lepsze z każdą odsłoną, to jednak jak do tej pory pozostawiały sporo do życzenia. Czy trzecia odsłona serii zmieni tę sytuację? Są na to spore szanse …

7

Jestem fanem MMA od lat i doskonale zdaję sobie sprawę z faktu, że oddanie złożoności i skomplikowania tego sportu w grze wideo jest bardzo trudnym zadaniem, ale jednocześnie nie potrafię znieść pewnych uproszczeń, które serwują nam deweloperzy. Dlatego też miałem problem z UFC 2, które było wprawdzie przyzwoitą produkcją, ale płycizna oferowanego tam systemu walki sprawiała, że bardzo szybko się znudziłem i przez ostatnie dwa lata odpalałem ten tytuł na konsoli jedynie na domówkach, kiedy kumple mieli ochotę zagrać w coś prostego, bez zagłębiania się w skomplikowane mechaniki. Ekipa z Vancouver najwyraźniej wsłuchiwała się w podobne głosy fanów i wzięła sobie do serca ich krytykę, bo zmiany w systemie walki UFC 3 są naprawdę duże - pewne elementy wciąż wymagają przebudowy, ale obrany kierunek wydaje się być bardzo dobry.

Zacznijmy właśnie od tego podstawowego aspektu, który jest bez wątpienia najistotniejszym aspektem gier z tego gatunku. Zmian jest naprawdę sporo i praktycznie wszystkie przypadły mi do gustu. Pamiętacie mało dynamiczne starcia z UFC 2, gdzie zawodnicy zdawali się być bardzo ociężali i wyprowadzali ciosy jakby znajdowali się pod wodą? Do tego opóźnienie w sterowaniu sprawiało, że pojedynki były mało dynamiczne, ciosy mocno sygnalizowane, a szybko spadająca stamina jeszcze potęgowała ten efekt. Na szczęście w UFC 3 tempo zostało podkręcone, walki są płynniejsze, a sterowanie zdaje się być bardziej responsywne.

5

Wynika to z kilku aspektów, w tym gruntownego przebudowania poruszania się zawodników i fizyki, czyli technologii nazwanej Real Player Motion, co w połączeniu z niezliczoną ilością nowych animacji (w gruncie rzeczy twórcy chwalą się 5 tysiącami nowych animacji) prezentuje się w ruchu naprawdę świetnie. Nasza postać płynniej się porusza i zadaje ciosy, ale także lepiej czyta to, co dzieje się w czasie pojedynku, dzięki czemu przystosowuje się do sytuacji w naturalny sposób i jeśli potrzebujemy szybko doskoczyć do zamroczonego przeciwnika, to tak właśnie się dzieje. Dodano też opcję sprintu, którego brakowało mi w serii EA Sports, a jeśli dołożymy do tego płynnego ruchu możliwość jednoczesnego wyprowadzania oraz wykonywania bokserskich uników głową, to otrzymamy najlepiej zrealizowany system poruszania w historii gatunku. Poza tym, daje nam to także więcej opcji w defensywie, co idealnie sprawdza się podczas kontrataków (choć jeśli będziemy nieostrożni i wychylimy się prosto na cios, czeka nas sroga kara). Cieszy mnie także rezygnacja z parowania, które nijak sprawdzało się w grze traktującej o MMA (element ten skopiowano z serii Fight Night).

Tym razem walka zdecydowanie bardziej przypomina to, co oglądać możemy na prawdziwych galach UFC, a walka w stójce jest bardziej naturalna i czuć, iż mamy niemal pełną kontrolę nad zawodnikami (choć zdarzają się animacje, gdzie brakuje mi możliwości pójścia za ciosem, jak w przypadku nokdaunów, gdzie rywal upada na chwilę i od razu wstaje). Więcej tu też strategii i  zdecydowanie trudniej o KO z kapelusza, więc nie ma co liczyć na łut szczęścia (np. czysto posadzone kopnięcie w głowę), który nagle zakończy pojedynek, co wymusza na nas uczenie się tendencji rywala i wykorzystywanie ich przeciwko niemu. Do tego dochodzi wyprowadzanie efektywnych kombinacji uderzeń, ponieważ pojedyncze ciosy są mało skuteczne, operowanie różnymi dystansami i umiejętne zarządzanie staminą, by nagle nie brakło nam pary, co skutkuje bezradnością wobec ataków oponenta.

16

Przemodelowano także sterowanie, które jest bardziej intuicyjne, ale jednocześnie wydaje się być bardziej zaawansowane (ot, taki paradoks). Tym razem górny blok tułowia i dolnych partii wykonujemy poprzez przytrzymanie obu spustów, co wydaje się być naturalniejsze, podobnie jak ruchy głową wykonywane prawą gałką analogową. Bardziej skomplikowane akcje wymagają stosowania przycisków modyfikujących, co sprowadza się do wciskania kilku z nich jednocześnie. W połączeniu z combosami, które musimy spamiętać, miejscami niewiele różni się to od systemów stosowanych w typowych bijatykach.

Bardzo dobrze wypada również fizyka w trakcie walki w stójce i widać jak ciosy inaczej oddziałują na zawodników w zależności od dystansu, kierunku czy kąta ich wyprowadzania, co wiąże się także z innymi obrażeniami. Postaci realistycznie oddziałują na siebie i posadzenie niskiego kopnięcia w momencie, gdy nasz rywal opiera się na jednej nodze, często wiąże się z podcinką, a ciosy potrafią także zbijać się nawzajem. Sporadycznie zdarzają się nienaturalne animacje wynikające z nietypowych sytuacji, a czasem gra ma także problem z odpowiednim czytaniem stref i impetu ciosu.

11

Żałuję tylko, że parter i klinczowanie nie zostały tak dopieszczone, ale z drugiej strony trudno się temu dziwić, ponieważ twórcy wywodzą się ze stricte bokserskiej serii. Te jakże istotne aspekty MMA przeniesiono w większości z poprzedniej części, co oznacza, że otrzymujemy uproszczony system wychylania gałek w celu zmiany pozycji. Wraca też minigierka z napełnianiem wskaźnika w trakcie próby poddania, która jak dla mnie jest zbyt dużą loterią i nawet kiedy wszystko robimy jak należy, przeciwnikowi zbyt często udaje się wykończyć nas w parterze i to pomimo wysokiego poziomu staminy zawodnika. Niewiele pomaga tu także alternatywne sterownie z mashowaniem przycisków, a poza tym gra nie najlepiej informuje o tym, w jaki sposób bronić się przed przejściami oponenta i często działamy po omacku, a klinczowanie i schodzenie po nogi ma nieco zbyt krótki zasięg. Chętnie zobaczyłbym tu także jakiś bardziej zawansowany samouczek, ponieważ UFC 3 nie jest zbyt przyjazne nowym graczom.

 

Strona 1 z 2

Tagi: recenzja, EA, sport, EA SPORTS, walka, nasza opinia, bijatyka, UFC, mma, UFC 3, EA Sports UFC 3,

Komentarze (7)

Skocz do ostatniej odpowiedzi | Pierwszy post na stronie

  • Sprawdź bezpośredni link do posta

09.02.2018 16:56

Wątków: 868 | Odpowiedzi: 23129

aaaa

na jaka to platforme? bo mi sie nie chce czytac Ikona: :D jest toto na pc?

?

09.02.2018 17:44

Wątków: 11851 | Odpowiedzi: 316

up

tylko konsole

  • Sprawdź bezpośredni link do posta

09.02.2018 22:38

Wątków: 321 | Odpowiedzi: 28145

"nokdaunów".

przestałem czytać.

10.02.2018 00:13

Wątków: 394 | Odpowiedzi: 14222

chętnie bym obejrzał

walki w szczytowych formach
Wanderleia Silvy, Fedora, Overeema z Conorem, heh...

10.02.2018 08:12

Wątków: 11851 | Odpowiedzi: 316

smile aka 'Stary dziad'

po pierwsze takie formy używane są w polskiej wersji gry, po drugie zajrzyj do słownika PWN Ikona: :)

  • Sprawdź bezpośredni link do posta

10.02.2018 08:30

Wątków: 321 | Odpowiedzi: 28145

a niech sobie będą, i tak przestałem czytać.

10.02.2018 12:12

Wątków: 391 | Odpowiedzi: 40785

smile

twardziel z Ciebie Ikona: :)

Semper frakkin fi!

11.02.2018 22:42

Wątków: 235 | Odpowiedzi: 3595

raczej

"Stary Dziad" Ikona: :)

i5-3570K@4,2; HR-02 Macho140; MSI Z77A-GD55;MSI GTX1070 GAMING X;Crucial 16GB Ballistix;Crucial M500 240GB;S 850 PRO 256GB; 1 TB WD10EFRX; Corsair RM650x; BENQ XL2411z; DefineR4; G502; G35

Aby dodać odpowiedź zaloguj się.