DiRT 4 - recenzja

Daniel Górecki, 2017-06-09 17:18 | Źródło FrazPC Game Lab |

Kiedy półtora roku temu na komputerach i konsolach zadebiutował DiRT Rally, wiele osób zmęczonych „ziomalskim” klimatem poprzednich odsłon serii Codemasters odebrało go jak powiew świeżego powietrza. Jest to o tyle ironiczne, że tak naprawdę brytyjskie studio postanowiło po prostu wrócić do symulacyjnych korzeni cyklu. Tak czy inaczej, fani ścigania lubiący wyzwania przywitali Rally z otwartymi ramionami, a gra zebrała bardzo dobre oceny (średnia w serwisie Metacritic to 86%).

Był to jednoznaczny sygnał do twórców, w którym kierunku powinna pójść kolejna odsłona, ale producent postanowił chwycić dwie sroki za ogon i dotrzeć także do odbiorców, którzy odbili się od wyśrubowanego poziomu trudności ostatniego DiRTa. Czy udała im się ta sztuka, czy może spełniły się obawy graczy, którzy zwiastowali w tym zabiegu powrót do bardziej „luzackiego” podejścia i zręcznościowego modelu jazdy? Przekonajmy się…

dirt_4_20170609162732

Codemasters zdecydowało się na tu na podobny zabieg jak w kultowym już Colin McRae Rally 2.0 sprzed 17 lat, kiedy to wprowadziło dwa tryby rozgrywki - Rally i Arcade. W DiRT 4 już na wstępie stajemy przed wyborem, chociaż ten możemy zmienić w każdej chwili, bardziej zręcznościowego lub też symulacyjnego modelu jazdy. Dla miłośników poprzedniej odsłony wybór będzie prosty, jednak początkujący gracze lub też tacy, którzy poszukują przyjemniej i zdecydowanie mniej wymagającej rozrywki, mogą pokusić się o tryb Gracza. Tym samym Brytyjczycy zamiast dzielić serię na dwie odnogi, jak np. ma to miejsce w przypadku cyklu Forza, gdzie dla hardcore’owych wyjadaczy liczy się tylko seria Motorsport, a „casuale” bawią się z Horizon, dostarczyli nam produkt 2w1 i muszę przyznać, że formuła ta zrealizowana została naprawdę dobrze. A jeśli już któraś z grup ucierpiała nieco na takim zabiegu, to raczej „niedzielni” gracze, który spodziewać mogli się więcej efekciarstwa czy różnorodności rozgrywki.

Warto dodać, że podobnie jak w wyścigach na platformy Microsoftu, tak i tu otrzymujemy mnóstwo opcji regulacji poziomu trudności i możemy dostosować lub całkowicie wyłączać poszczególne asysty. Nie jesteśmy więc skazani na jeden z 4 predefiniowanych poziomów i możemy spersonalizować rozgrywkę pod swoje umiejętności i wymagania, co jest niewątpliwie krokiem w dobrą stronę.

dirt_4_20170609163550

Zacznijmy od tego, że różnice w modelu jazdy pomiędzy trybami są naprawdę duże. Jeśli zdecydujemy się na rozgrywkę Gracza, to otrzymujemy mniej stresujące wyścigi, gdzie auta nie wpadają tak chętnie w poślizgi i trzymają się podłoża niczym politycy stołków, a my jesteśmy przeważnie na pełnym „speedzie”, rzadziej korzystamy z hamulca, a nasze błędy obarczone są zdecydowanie większą tolerancją i mniejszym ryzykiem – ot, taki powrót do czasów drugiego i trzeciego DiRTa. Muszę przyznać, że nie sądziłem, iż będzie to zrealizowane tak przyjemnie i początkowo odpaliłem ten tryb tylko na chwilę, by sprawdzić jak wypada on w porównaniu z symulacją, a złapałem na się na tym, że spędziłem z nim kilka relaksujących godzin.

Symulacja to jednak zabawa dla prawdziwych mężczyzn, gdzie będziemy mierzyć się nie tylko z bardziej wymagającymi oponentami, ale i - albo przede wszystkim - własnymi słabościami, choć muszę uczciwie przyznać, że początki są tu łatwiejsze niż w Rally, co wynika z kilka czynników. Po pierwsze, naszą przygodę zaczynamy od słabszych aut, a po drugie początkowe odcinki są naprawdę krótkie, bo zaledwie 3-4 km, przez co samo dojechanie do mety nie stanowi aż tak dużego wyzwania. Wraz z przesiadką na auta wyższych klas oraz pojawieniem się kilkunastokilometrowych OSów (do tego bardziej skomplikowanych) sprawia, że po początkowych sukcesach szybko spadamy na ziemię.

dirt_4_20170609161609

I chociaż twórcy nie ukrywają, że model jazdy z DIRT Rally stanowił tu dla nich bazę, to nie spoczęli na laurach i wprowadzili kilka istotnych zmian, które jeszcze bardziej potęgują realizm. Codemasters skoncentrowało się więc przede wszystkim na poprawie fizyki i zdecydowanie lepiej niż w poprzedniku odczuwamy tu wagę i bezwładność samochodów (wystarczy porównać jak zachowuje się pojazd w powietrzu, co nie jest trudne, bo trasy są obfite w hopki).

 

Strona 1 z 4

Tagi: PC, PS4, recenzja, Xbox One, wyścigi, ocena, Techland, Codemasters, nasza opinia, rajdy samochodowe, DiRT 4, Your Stage,

Komentarze (7)

Skocz do ostatniej odpowiedzi | Pierwszy post na stronie

10.06.2017 17:41

Wątków: 22 | Odpowiedzi: 82

e

drzewka dalej sztuczne jak z 2003 roku heh

EVGA GTX 580 ,Gigabyte Ga-P55-UD3 ,I5-750 2,66 ghz ,OCZ DDR3 (2x2GB) 1333MHz Platinium CL7 Low Voltage ,Be Quiet Dark Power Pro 1000W

10.06.2017 19:30

Wątków: 10675 | Odpowiedzi: 246

up

niestety listowie to zwykła płaska bitmapa

10.06.2017 20:39

Wątków: 39 | Odpowiedzi: 12581

...

Nie ma opcji calej recki na jednej stronie wiec nie czytam.

Z tego co w necie wypisuja, to DR jednak lepsze. W D4 nie czuc ciezaru auta, FF na klawach zjebany, grafa slaba.

i5 4670K@4.5 / MSI Z87-G43 / MSI 970 Gaming 100ME / Ares 16GB 2133MHz / SSD M500 240GB + MX300 525GB / Seasonic X-650KM3 / Carbide 300R / XL2411T + AOC i2757Fm / QuickFire TK Brown / G502

Ten post został usunięty przez moderatora.

10.06.2017 22:45

Wątków: 22 | Odpowiedzi: 82

12.06.2017 10:25

Wątków: 8 | Odpowiedzi: 346

...

graficznie bieda straszna. Zastój w grafice jest koszmarny. To samo dotyczy Dirt Rally, martwica otoczenia poraża. Natomiast sama jazda całkiem ok, ale za krótkie odcinki. Ledwo zaczynasz i już kończysz.

16.06.2017 00:12

Wątków: 372 | Odpowiedzi: 13116

addi54

To pewnie do tego ostatniego jesteś przyzwyczajony;)

http://rmn1.pl

17.06.2017 09:22

Wątków: 8 | Odpowiedzi: 346

...

to zależy. Mam zniżki u prostytutek. Nie płacę za całą godzine, bo nie będę się pocił jak świnia całą godzinę. Raz dwa i zrobione.

Aby dodać odpowiedź zaloguj się.