Xiaomi Hybrid Iron - recenzja słuchawek

Daniel Górecki, 2016-05-30 18:30 | Źródło |

Xiaomi zrobiło w ostatnich latach dużo zamieszania za sprawą swoich smartfonów oferujących niespotykany do tej pory stosunek jakości do ceny, ale chiński producent posiada w swojej ofercie także ciekawe akcesoria, w tym słuchawki, które cieszą duża popularnością z tego samego powodu co telefony. I o ile pierwsza generacja słuchawek Piston przeszła jeszcze bez większego echa, tak już w przypadku drugiej można było mówić o sporym sukcesie.

xiaomi_05

Model ten oferował wysoką jakość wykonania, ciepłe basowe brzmienie typu V (wycofana średnica) i relatywnie niską cenę jak na oferowane możliwości. Xiaomi kuło więc żelazo póki gorące, czego owocem był recenzowany przez nas model Piston V3, który wyraźnie różnił się od poprzednika za sprawą zdecydowanie bardziej zrównoważonego brzmienia czy odmiennego, bardziej ergonomicznego designu. Ze względu na duże różnice słuchawki te trafiły w gusta nieco innych grup odbiorców, ale w obu przypadkach mówimy o bardzo udanych konstrukcjach, za które producentowi należą się pochwały.

xiaomi-hybrid-iron-sluchawki-recenzja-03

Tym razem Chińczycy postanowili nieco poeksperymentować z samą konstrukcją i powrócić do brzmienia kojarzącego się bardziej z drugą generacją Pistonów. Ich najnowsze dokanałówki o nazwie Hybrid Iron bazują bowiem na dwóch przetwornikach (stąd też i Hybrid), dynamicznym odpowiedzialnym za reprodukcję niskich tonów oraz armaturowym (Two-Way Balanced-Armature BA), na barkach którego spoczywają wysokie i średnie tony. Zanim jednak przejdziemy do omawiania ich wykonania i brzmienia, przyjrzymy się nieco ich „zewnętrznej” powłoce.

xiaomi-hybrid-iron-sluchawki-recenzja-01 xiaomi-hybrid-iron-sluchawki-recenzja-02

Słuchawki zapakowane zostały w białe kartonowe pudełko, dające nam wgląd w kopułki oraz pilota, ale musimy pogodzić się z brakiem plastikowego pudełeczka z perfumowaną wkładką i miejscem na dodatkowe gumki. Niestety nie powrócił także metalowy klips, który dodawany był do modelu V2.1 (w V3 też go brakowało), a jedynym dodatkiem są tu 3 komplety gumek w rozmiarze XS, S i L (rozmiar M jest nałożony domyślnie). Chętnie zobaczyłbym tu także  piankowe końcówki czy podwójne silikonowe typu Bi-Flange, ale musimy zadowolić się tym podstawowym kompletem. Zestaw prezentuje się więc raczej skromnie i pod tym względem Xiaomi zaliczyło z pewnością krok wstecz.

 

Strona 1 z 3

Tagi: recenzja, test, słuchawki, Xiaomi, słuchawki dokanałowe, nasza opinia, Piston, armaturowy przetwornik, Xiaomi Hybrid Iron, Hybrid Iron, hybrydowe słuchawki,

Komentarze (3)

Skocz do ostatniej odpowiedzi | Pierwszy post na stronie

30.05.2016 21:35

Wątków: 26 | Odpowiedzi: 132

...

mam je od 3 miesięcy i faktycznie są bardzo dobre i świetnie grają. Jedyny minus to fakt że już zaczyna mi kabel przy jacku szwankować i czasami przerywa a to przy normalnym 'delikatnym' użytkowaniu.

08.08.2016 14:55

Wątków: 0 | Odpowiedzi: 349

Pafciuk to nie wiem co dla Ciebie jest delikatne

mam pistonki V2.1 od premiery, używam ich praktycznie zawsze jak wychodzę na miasto i nic się z nimi nie dzieje, z przewodem i wtyczką również

05.05.2017 13:41

Wątków: 168 | Odpowiedzi: 3374

...

Czy komuś z Was udało się zweryfikować czy słuchawki są oryginalne czy nie? U mnie po zeskanowaniu kodu QR wywala błąd bad gateway

Aby dodać odpowiedź zaloguj się.