Test 3 zestawów głośnikowych 2.0 od Edifiera

Daniel Górecki, 2015-08-17 19:15 | Źródło |

W ostatnim czasie na naszym portalu nie brakowało recenzji sprzętu audio, szczególnie słuchawek, ale nie da się ukryć, że nieco zaniedbaliśmy głośniki. Na szczęście właśnie nadarzyła się dobra okazja, by nadrobić te zaległości, ponieważ w nasze ręce wpadły trzy zestawy stereofoniczne od chińskiego Edifiera, które dedykowane są przede wszystkim słuchaniu muzyki.

Pomimo tego, że producent ten działa na rynku już blisko dwie dekady, to wciąż nie może pochwalić się powszechną rozpoznawalnością, chociaż osobiście miałem już do czynienia z produktami tej firmy, a konkretniej słuchawkami H850, które w swoim przedziale cenowym okazały się być bardzo dobrym wyborem, oferując zdecydowanie więcej niż większość produktów bardziej rozpoznawalnych marek. Po cichu liczyłem więc na to, że sytuacja ta się powtórzy i głośniki Edifiera zapewnią bardzo dobrą jakość wykonania i brzemienia w umiarkowanie niskiej cenie. Czy tak jest w rzeczywistości? Zapraszamy do lektury.

Edifier R1700BT

Orientacyjna cena: 499 PLN

Test dość standardowo rozpoczynamy od najtańszej, ale jednocześnie najmniejszej konstrukcji, ponieważ mowa tu o modelu R1700BT, który wyceniony został na niecałe 500 PLN i pochwalić może się wsparciem dla łączności Bluetooth. Warto jednak nadmienić, że w ofercie tego producenta jest także bliźniaczy model R1600TIII bez obsługi bezprzewodowej łączności, który pod względem wyglądu różni się tylko kolorem (nie jestem w stanie porównać brzemienia), a kosztuje ok. 100 PLN mniej.

dsc02169 dsc02173

dsc02212 dsc02218_01

Głośniki zapakowano w średniej wielkości karton, który stanowi przyzwoite zabezpieczenie w trakcie transportu. W jego wnętrzu znajdziemy całe dodatkowe wyposażenie, czyli bezprzewodowy pilot, okablowanie i instrukcję obsługi. Otrzymujemy tu 3-metrowy przewód służący do połączenia głośników ze sobą – ten jest naprawdę solidny i gruby (ale nie nazbyt sztywny), a jego długość sprawia, że głośniki nie muszą znajdować się blisko siebie (np. po obu stronach monitora) i można zdecydować się na ich szersze rozstawienie. Do tego dochodzą dwa 1.5-metrowe przewody RCA, jeden RCA<-> jack 3.5 mm, który idealnie nadaje się do podłączenia zestawu do PC oraz drugi RCA<->RCA, który wykorzystamy do podpięcia głośników pod inne źródła (np. kino domowe, telewizor czy odtwarzacz CD). W tym wypadku możemy jednak mówić o typowej, dość przeciętnej jakości, więc w razie potrzeby można zainwestować w lepsze kable.

dsc02201   dsc02196

Jeśli zaś chodzi pilot, to nie bardzo jest się nad czym rozwodzić, ponieważ otrzymujemy niewielki plastikowy bloczek z pojedynczym rzędem przycisków pozwalających na kontrolę podstawowych funkcji (zmiana źródła, regulacja głośności, wyciszenie i Power). Trzeba przyznać, że ten element wygląda dość tanio, szczególnie na tle samych głośników, ale z drugiej strony spełnia swoje zadanie, a poza tym widziałem już sprzęt audio za dużo większe sumy (ok. 10000 PLN) wyposażony w podobnej jakości piloty.

dsc02208

Dodatki mamy już sobą, więc możemy przejść do głównej gwiazdy tego zestawu, czyli samych głośników. Już na pierwszy rzut oka dostrzeżemy gustowny, a zarazem niebanalny design R1700BT, który uzyskano za sprawą kolorystyki i kształtu. W tym pierwszym aspekcie producent zdecydował się na połączenie klasycznej czarno-matowej obudowy z bocznymi panelami w kolorze ciepłego drewna - takie zestawienie nadaje głośnikom bardzo stylowego charakteru, ale może być także dość ryzykowne. Dlaczego? A nuż okaże się, że brązowy kolor gryzie się z Waszymi meblami i Wasza piękniejsza połowa dojdzie do wniosku, że tak być nie może :) A mówiąc zupełnie serio, jednolita czerń może i jest bezpieczniejsza, ale zastosowane przez Edifiera połączenie prezentuje się po prostu bardzo ładnie. Jeżeli zaś chodzi o kształt, to głośniki są nieco „pochylone” do tyłu, co nie tylko ciekawie się prezentuje, nadając projektowi więcej dynamizmu, ale ma także praktyczne zastosowanie. Tak konstrukcja sprawia bowiem, że dźwięk wydobywający się z postawionego na blacie biurka sprzętu jest lepiej kierunkowany do naszych uszu i niepotrzebne jest stosowanie wysokich podstawek.

 dsc02175 dsc02203

Przyjrzyjmy się więc nieco bliżej głośnikom Edifiera zaczynając od ich frontu, tu standardowo zastosowano czarną maskownicę z siatki, która nie blokuje dźwięku. Pod nią kryje się zaś 19 mm wysokotonowiec, pod którym umieszczono 4-calowy (116 mm) głośnik średnio-niskotonowy - wspólne pasmo przenoszenia to 30Hz-20000Hz, a generowana przez nie moc to 66W. Na dole znajduje się natomiast tuba bass-reflex (średnica ok. 35 mm) i osobiście cieszy mnie, że Edifier zdecydował się na umieszczenie jej z przodu, a nie jak to często bywa z tyłu. Dzięki temu możemy dosunąć zestaw do ściany bez obaw o dudnienie niskich tonów, co przy ograniczonym miejscu może okazać się bardzo praktyczne. Warto także dodać, że w dolnej części frontu znajduje się niewielkie logo producenta (zarówno na maskownicy, jak i pod nią), które nie jest jednak zbyt nachalne.

dsc02185 dsc02186

Aktywny głośnik otrzymał dodatkowo czujnik pilota (pomiędzy nisko- a wysokotonowcem), a we wnęce na jego prawym boku (wewnętrzna strona) umieszczono panel z 3 potencjometrami (regulacja głośności, wysokich sopranów oraz basów). W tym samym miejscu znajduje się też dioda LED informująca nas o wybranym źródle - niebieska to Bluetooth, a zielona to połączenie liniowe. Aktywna jednostka różni się także tyłem, ponieważ znajduje się tu główny wyłącznik oraz 2 wejścia RCA: PC i Aux (sprzęt można podłączyć do dwóch źródeł jednocześnie). Z tego głośnika wyprowadzony został również kabel zasilający i szkoda tylko, że producent nie zdecydował się na możliwość jego odpięcia i otrzymaliśmy wariant na stałe – nie dość, że w razie uszkodzenia będziemy mieć większy kłopot, to jeszcze ten nie jest zbyt długi (1.5 metra). A jeśli miałbym się jeszcze czegoś przyczepić, to przydałoby się, żeby 4-pinowe złącza od kabla łączącego głośniki były nieco sztywniej osadzone. Pod spodem znajdziemy natomiast cztery nóżki wykonane z piankowych krążków, które zapobiegają rysowaniu powierzchni i nadmiernemu przesuwaniu się głośników (nie są jednak zupełnie tępe).

dsc02191

Pomimo drobnych mankamentów jakość wykonania Edifier R1700BT trzeba więc ocenić bardzo wysoko - otrzymujemy tu bowiem porządną i starannie nałożoną okleinę, a wszystkie elementy są ze sobą bardzo dobrze spasowane. Sama obudowa wykonana została z grubej (12.5 mm) drewnianej płyty MDF, która jest powszechnie stosowanym materiałem, ponieważ skutecznie minimalizuje rezonans akustyczny. Edifier poświęcił także sporo uwagi takim szczegółom, jak metalowe bolce, na które nakładamy maskownicę, jedwabna kopułka wysokotonowej jednostki czy też potencjonometry z załamującą światło fakturą i srebrnym wykończeniem. Muszę przyznać, że jestem pod sporym wrażeniem zarówno stylistyki, jak i jakości wykonania - głośniki zdecydowanie nie wyglądają tanio i prezentują się dużo lepiej niż typowe plastikowe komputerowe zestawy, a do tego nie zawodzą pod względem ergonomii i komfortu użytkowania (długi przewód łączący głośniki, panel do regulacji, bezprzewodowy pilot, pochylona konstrukcja).

dsc02215

To jednak tylko wrażenia estetyczne, na które stosunkowo szybko przestajemy zwracać uwagę, dlatego też przechodzimy do testów praktycznych, czyli odsłuchów. Producent obiecuje tu, że za sprawą DSP (Cyfrowe Przetwarzanie Sygnału) oraz DRC (Cyfrowa Kontrola Zasięgu) otrzymamy wyraźny, ostry dźwięk pozbawiony zakłóceń nawet przy wyższym poziomie głośności. A jak jest w rzeczywistości?

Jeśli miałbym jednym zdaniem określić brzmienie tego modelu, to nazwałbym je rozrywkowym i umuzykalnionym z uwypuklonymi wysokimi i niskimi tonami, nieco kosztem średnicy, co jest dość typowym zabiegiem w przypadku sprzętu skierowanego na masowy rynek. Nie trzeba jednak traktować tego jako wady, ponieważ o ile nie macie dość precyzyjnie określonych preferencji, których nie da się pogodzić z tą charakterystyką, to jest spora szansa, że dźwięk produkowany przez R1700BT przypadnie Wam do gustu - tym bardziej, że prosta regulacja wysokich i niskich pasm umożliwia szybkie modyfikacje dostosowujące brzmienie.

dsc02202

Zacznijmy od dołu, który może nie jest najbardziej dynamiczny, ale daleki jestem od stwierdzenia, że się ciągnie czy zamula. Spisuje się on dość solidnie, dostarczając odpowiednią moc - może nie tak dużą jak w przypadku zestawów 2.1, ale za to wyższej jakości. Basy są dość masywne i można odnieść wrażenie, że nieco podpompowane (osobiście brakuje mi tu trochę sprężystości i różnorodności), ale nie da się ukryć, że stanowią solidną podporę pod pozostałe tony. Jeśli zaś chodzi o średnicę, to jak już wspomniałem ta jest lekko wycofana, przez co uzyskujemy wklęsłe brzmienie określane literką „U”. Środkowe tony grają za to bardzo równo i co istotne klarownie, więc niewiele można im zarzucić pod względem szczegółowości. Soprany wypadają natomiast bardzo dynamicznie i czysto, ale nie kaleczą uszu i nie produkują sybilantów czy niepożądanej ziarnistości.  

Scena w R1700BT wypada stosunkowo szeroko, ponieważ rozbudowana jest przede wszystkim na boki, ale nie brakuje jej też głębi, dzięki czemu nie narzuca się zbytnio nawet w momencie, gdy siedzimy blisko głośników (np. gdy korzystamy z nich jak z komputerowego zestawu). Dobrze wypada także selektywność brzmienia poszczególnych instrumentów, które nie są za bardzo zwarte - nie ma również większego problemu z pozycjonowaniem poszczególnych dźwięków.

Bardzo pozytywnie wypada też wsparcie dla łączności Bluetooth - wystarczy sparować odpowiednie urządzenie, np. smartfon, tablet czy notebook, co odbywa się błyskawicznie i już cieszymy się możliwością bezprzewodowego odtwarzania muzyki z naszego mobilnego sprzętu. Co prawda wtedy jakość dźwięku minimalnie (lecz słyszalnie) spada, ale jeśli w konkretnej sytuacji nie zależy Wam na tym aspekcie (np. domowa imprezka), to takie rozwiązanie spisze się idealnie i moim zdaniem warto wydać nieco więcej pieniędzy na te funkcję.

dsc02172

Warto w tym miejscu wspomnieć, że nie bez znaczenia jest tu także źródło z jakiego puszczamy muzykę i np. korzystając z odtwarza Ayon CD-07S uzyskiwałem zdecydowanie lepsze rezultaty niż przy zintegrowanej karcie dźwiękowej komputera czy muzyce ze smartfona (Huawei Honor 4X) - bardzo dobrze w tej roli sprawdzał się budżetowy DAC FiiO E10K OLYMPUS 2 (jego recenzja wkrótce).

Podsumowując, Edifier R1700BT to bardzo udany produkt chińskiego producenta, który zaskakuje bardzo dobrym wykonaniem, ładnym projektem, bardzo solidnym dźwiękiem oraz przestrzennym i muzykalnym brzmieniem. Jeśli szukacie więc stosunkowo taniego zestawu muzycznego lub alternatywy dla plastikowych produktów komputerowych, to ten sprzęt jest na tyle uniwersalny, że powinien spełnić Wasze oczekiwania.

award-jakosc_01-150x150_01

+ jakość wykonania
+ użyte materiały
+ elegancki design
+ łączność Bluetooth
+ solidna jakość dźwięku wykraczające poza oczekiwania
+ bass reflex umieszczony z przodu
+ dobrze spisują się w roli komputerowych głośników

- brak możliwości odpięcia kabla zasilającego
- niskie tony mogłyby być nieco bardziej sprężyste

 

Strona 1 z 3

Tagi: recenzja, test, opinia, artykuł, bluetooth, głośniki, stereo, głośniki stereo, jakość dźwięku, edifier, Edifier R1700BT, R1700BT, Edifier Studio R2600, Edifier Studio R2730DB, dobry zestaw 2.0,

Komentarze (1)

Skocz do ostatniej odpowiedzi | Pierwszy post na stronie

17.08.2015 19:33

Wątków: 1 | Odpowiedzi: 28

Edifier Studio R2730DB

Orientacyjna cena: 859

kto je kupi już wole wybrać Solo 7 c lub 9 Ikona: :) które na dzień dobry te zjedzą Ikona: :P i są o niebo ładniejsze i lepiej grają.

20.08.2015 17:03

Wątków: 0 | Odpowiedzi: 1

Edifier R2730DB

Kolego o2vip, nie masz racji. Ani Solo7C ani Solo9C nie zjedzą R2730DB.


To co przemawia na niekorzyść całej serii Solo
-Seria Solo jest awaryjna (swojego czasu model 9C był wycofany z rynku z tego tytułu). O ile dobrze pamiętam z 7C i 6C było podobnie. Edifier ma tutaj gwarancję Door-to-Door.
-Solo są znacznie bardziej wymagające w rozstawieniu
-Solo mają porty bass-reflex z tyłu głośnika, co za tym idzie nie dostawisz ich do ściany bo będą pierdziały.

Ja korzystam z R2600, miałem okazję słuchać serii Studio i Solo z racji wykonywanej pracy - zdecydowanie bardziej do gustu przypadła mi ta od Edifiera.

Aby dodać odpowiedź zaloguj się.