Ludzkość zawszę spoglądała w gwiazdy, chcą odnaleźć
odpowiedzi na najtrudniejsze pytania. Wielu poświeciło swoje życie w
odkrywaniu tajemnic, jakie wciąż skrywa wszechświat. Dla większości osób
jest to wciąż nieodkryta zagadka, a dla innych stał się symbolem wiary,
która pomaga im odnaleźć sens życia. Dziś nauka jasno określa, że
największymi systemami gwiazd istniejącymi we wszechświecie są galaktyki,
których ogrom w pewnym sensie przeraża, a jednocześnie fascynuje ludzi.
Naukowcy są zgodni, że odkrywanie nawet galaktyki, w której znajduje się
nasza Ziemia może przynieść niezliczone korzyści oraz możliwości. Zapewne
południowo koreański potentat elektroniki, jakim jest Samsung Electronics,
nie bez kozery nazwał swój pierwszy telefon wykorzystujący system Android –
Galaxy. Pytanie jednak czy nazwa mająca na celu określenia urządzenia, które
posiada nieskończoną ilość możliwości jest adekwatna? Czy rzeczywiście
ludzie w owym smartphone odnajdą spokój i sens życia? Możliwe, że jest
jednak tylko chwytliwą nazwą, która nie sugeruje możliwości urządzenia.
Jeżeli macie się ochotę przekonać, do czego zdolny jest Samsung GT-7500
Galaxy, to zapraszam do poniższej lektury.
Co w zestawie?
Opakowanie urządzenia Samsung GT-I7500 jest typowe dla
produktów GSM od koreańsko południowego potentata. Utrzymane w dominujących
kolorach czarny oraz biały, wygląda nieco ponuro w stosunku do nazwy
urządzenia. Na frontowej oraz spodniej części znajdują się niewielkie
fotografie smartphone oraz kilka adnotacji tekstowych - informujących
nabywcę o najważniejszych cechach telefonu. Jak łatwo można zauważyć, Galaxy
wyposażony jest w system operacyjny Googla – Android oraz wyświetlacz
AMOLED, o którym już za chwilę. Ciekawostką jest slogan określający produkt
Samsunga jako „Władcę Internetu”, co pozwolę sobie zweryfikować nieco
później. Warto jeszcze wspomnieć o miłym akcencie ze strony producenta,
który postanowił wykonać kuferek skrywający telefon na wzór nieba widzianego
nocą. Czarne opakowanie mieni się licznymi punkcikami, niczym gwiazdy
rozsiane po niebie, to mało istotny element w stosunku do urządzenia,
niemniej jednak uwielbiam tego typu „smaczki”.
Wraz z telefonem w zestawie otrzymujemy standardowo
makulaturę w postaci broszury reklamowej, karty gwarancyjnej oraz instrukcji
obsługi, która posiada najistotniejsze elementy niezbędne do poznania
obsługi urządzenia, a to wszystko opatrzone dokładnymi ilustracjami. Oprócz
tego producent dostarcza niezbędną ładowarkę oraz stosunkowo krótki kabel
USB (75cm). Oba wyposażone są w końcówkę microUSB, co wynika bezpośrednio z
porozumienia zawartego między największymi producentami urządzeń mobilnych,
dotyczącego ujednolicenia standardu końcówek ładowarek. W opakowaniu
dogrzebałem się również płyty CD z oprogramowaniem oraz sterownikami, które…
można wyrzucić do kubła. Nie dowierzałem własnym oczom, kiedy kolejna próba
zainstalowania aplikacji New PC Studio oraz sterowników załączonych na owej
płycie, nie przynosiły pożądanych rezultatów. Przez dłuższy czas
doszukiwałem się problemu w moich komputerach, ale po kilku porażkach
postanowiłem zgłębić nurtujący mnie problem. Okazało się, że sterowniki oraz
oprogramowanie jakie otrzymujemy w zestawie nie są kompatybilne z GT-I7500.
Nie byłem w stanie wyobrazić sobie, czym kierował się Samsung, dając
zupełnie nieprzydatne oprogramowanie? Może producent zdaje sobie sprawę, iż
jego aplikacja posiada bardzo słabe zainteresowanie wśród nabywców i nikt
tego nie sprawdzi. Mało tego próbowałem znaleźć sposób na zainstalowanie
sterowników oraz nowszej wersji oprogramowania New PC Studio. O ile zmiana
kilku linijek w pliku od sterowników (android_usb.inf) umożliwiła mi dodanie
sprzętu do zasobów komputera, tak każde kolejne instalowane wersje aplikacji
Samsunga nie pozwalało na zsynchronizowanie Galaxy z moim PC. To ogromne nie
dopatrzenie ze strony producenta, przez które cierpią użytkownicy.
Wystarczy już tego pastwienia się nad aplikacją Samsunga,
bo kolejne akcesorium minimalnie rekompensuje wyżej opisanego bubla. Jest
nim całkiem zgrabnie wykonany pokrowiec. Ciekawe wzornictwo, łatwość
użytkowania oraz dobre właściwości ochronne, to trzy podstawowe cechy
charakteryzujące futerał, jaki otrzymujemy wraz z Galaxy. Dodatkowo należy
wspomnieć, iż nieco śliski materiał odznacza się sporą odpornością na
zabrudzenia, a dodatkowo jest idealnie skrojony względem GT-I7500. Trzeba
przyznać, że w telefonach tego typu dodatki to pewnego rodzaju rarytas,
którym uraczył nas Samsung.
Ostatnim elementem jaki znajdziemy w opakowaniu wraz z
telefonem są słuchawki, które mile mnie zaskoczyły jakością wykonania oraz
właściwościami odsłuchowymi. Dokanałowa konstrukcja pozwala na komfortowe
korzystanie i zapewnia ciekawe brzmienie. Stosunkowo głośny dźwięk posiada
komplet tonacji począwszy od niskich skończywszy na wysokich. Dodatkowo
zestaw ten pozwala na prowadzenie rozmów dzięki wbudowanemu mikrofonowi oraz
przycisku funkcyjnemu i co ciekawe oba te elementy znajdują się na różnych
odcinkach kabla. To bardzo wygodne rozwiązanie, które pozwala na bliskie
sąsiadowanie mikrofonu względem ust i dogodne usytuowanie przycisku na
wysokości klatki piersiowej. Jedyne czego zabrakło tym słuchawkom to
potencjometru pozwalającego na regulowanie głośności odtwarzanej muzyki bez
potrzeby wyciągania telefonu z kieszeni.
Specyfikacja Samsung Galaxy
Pierwszy telefon Samsunga z systemem Android, to zupełnie
nowy kierunek i pytanie czy specyfikacja urządzenia również wygląda
odmiennie względem dotychczasowych modeli omawianego producenta?
Specyfikacja Samsung GT-I7500
Galaxy
Producent
Samsung Electronics
Rodzaj telefonu
Dotykowy
Ekran
3.2 cala (81,3 mm) LCD dotykowy
(pojemnościowy), AM-OLED 16 mln. kolorów o rozdzielczości 320x480
Procesor
Qualcomm MSM7200A
528 MHz, ARM1136EJ-S
Pamięć
128MB RAM,
8GB ROM,
Obsługa kart microSD do 16GB
System operacyjny
Google Android wersja 1.5
Wprowadzanie danych
Ekran, przyciski fizyczne
Komunikacja
Sieć bezprzewodowa WLAN
802.11b+g,
Bluetooth 2.0 z A2DP
microUSB 2.0
5.0 megapiksele (2592x1944) z
autofokusem i lampą LED (tył) Brak kamera do video rozmów
Formaty dźwiękowe
Dzwonki polifoniczne, MP3, AAC,
AAC+, eAAC+, WMA, RA
Formaty filmowe
H263, H264, MPEG4, WMV
Bateria
Litowo-jonowa 1500 mAh
do 560 min rozmów (tryb 2G)
do 450 godzin czuwania (tryb 2G)
do 370 min rozmów (tryb 3G)
do 340 godzin czuwania (tryb 3G)
Wymiary
Wysokość 115,4 mm Szerokość
57 mm
Grubość 11,9 mm
Waga
Waga 114 g (z baterią)
Dostępne kolory
Czarny
Pozostałe
Odbiornik GPS wraz z A-GPS
Wbudowany zestaw głośnomówiący
Akcelometr
Orientacyjna Cena
Sklepy: ~1300 złotych (stan na
styczeń 2010)
Aukcje internetowe: ~950zł (stan na styczeń 2010)
Sercem urządzenia jest znany, ale niezbyt lubiany procesor
Qualcomm MSM7200A, który miałem okazje poznać przy okazji kilku testowanych
smartphon'ów na łamach FrazPC.pl (Sony
Ericsson Xperia X1,
HTC Hero oraz
Diamond 2). Niestety jednostka ta jest już delikatnie mówiąc - przestarzała
i w dobie rozwoju aplikacji dostępnych na różne platformy mobilne, produkt
Qualcomma wydaje się nie nadążać za duchem czasu. Jednakże dostrzegam również
zalety owego procesora, który nie jest typowym pochłaniaczem energii. Często
telefony wyposażone właśnie w MSM7200A, były wstanie działać stosunkowo długo
względem swoich możliwości. Niemniej jednak wieść o wykorzystaniu
konkurencyjnego i mniej wydajnego procesora, było dla mnie nieco niezrozumiała. Przykładowo w
iPhone użyto rewelacyjny procesor (S5PC100 Cortex-A8) właśnie produkcji
Samsunga, który pozwolił rozwinąć skrzydła produktowi z pod znaku jabłuszka.
Dlaczego południowokoreański potentat odrzucił taką możliwość? Prawdopodobnie
wszystko sprowadza się do wykorzystania darmowej platformy Android, która
powstała w wyniku utworzenia grupy Open Handset Alliance, a w jej składzie
znajduje się między innymi właśnie firma Qualcomm. Jednakże nie będę osądzał
urządzenia po samym procesorze i szybkość działania Galaxy ocenię nieco dalej po
testach.
Warto zwrócić uwagę na fakt wykorzystania dość sporego (3,2 cale) wyświetlacza
oznaczonego tajemniczo AMOLED, co w rzeczywistości oznacza Active Matrix Organic
Light Emitting Diode. Jest to nic innego jak ulepszona wersja znanych już
wyświetlaczy OLED. Podstawową różnicą jest znaczne zmniejszenie poboru energii
przy zachowaniu zbliżonych właściwości typowych dla ekranów OLED. Dzięki temu
wyświetlacze charakteryzują się całkowitym odwzorowaniem barw, wysokim
kontrastem, pełnym kątem widzenia, krótkim czasem reakcji, a co ważniejsze
małymi gabarytami. Wynika to z samej konstrukcji wyświetlacza, który nie
potrzebuje podświetlenia, stanowiącego znaczną część grubości ekranów LCD lub
LED. W przypadku AMOLED wyświetlenie obrazu jest możliwe dzięki wykorzystaniu
organicznych materiałów luminescencyjnych emitujących światło w chwili
pojawienia się napięcia płynącego przez przewodniki. Co ciekawe ta technologia
znana jest już od kilkudziesięciu lat, ale dopiero teraz zaczyna być stosowana
na masową skale. Dlaczego? Odpowiedź tkwi jak zwykle w pieniądzach. Do niedawna
wytworzenie nawet małego wyświetlacza w technologii OLED niosło za sobą spore
koszty, ale dziś problem ten został rozwiązany, a dodatkowo Samsung wytworzył
właśnie wyświetlacze AMOLED pochłaniające mniejsze ilości energii i mają one
idealne zastosowanie dla urządzeń mobilnych. W teorii wszystko wygląda
znakomicie, jednak ostateczny werdykt wydam nieco później.
Patrząc na resztę specyfikacji, jaką prezentuje powyższa tabela, Galaxy wydaje
się być prawdziwym konkurentem na rynku telefonii komórkowej, zważywszy na jego
niską cenę. Nie można pominąć wzmianki o sporej ilości wbudowanej pamięci ROM,
która dostępna jest dla użytkownika i może zostać zwiększona o kolejne 16GB
poprzez pamięć MicroSD. Niestety trochę gorzej obrazuje się pamięć RAM, której
jest zaledwie 128MB i w połączeniu z mało wydajnym procesorem można spodziewać
się lekkiego „zamulania” urządzenia. Jest jeszcze jedna rzecz, która rzuca się w
oczy, a jest nią bateria litowo-jonowa o pojemności 1500mAh. Przyznam, że całość
wygląda smakowicie, dlatego nie przeciągając dłużej zabieram się do konsumpcji.
Odkrywamy galaktykę Samsunga
Galaktyki są ogromne i poznawanie ich to żmudny, lecz
fascynujący proces. Dlatego przy oględzinach produktu Samsunga bacznie
przyglądałem się każdemu zakamarkowi, aby odkryć wszystko, co Galaxy ma do
zaoferowania. Przyznam, że pierwszy kontakt z GT-I7500 nie wywołał u mnie
eksplozji zmysłów, aczkolwiek konstrukcja smartphona wydała mi się przyjazna
i atrakcyjna. Galaxy jest prostym i stonowanym telefonem, brak tu
nonszalancji i niespotykanych rozwiązań. Mimo to produkt Samsunga posiada
pewną magie, która może nie objawia się w pierwszej chwili, ale po dłuższym
czasie obcowania możemy doceniać sposób wykonania urządzenia pod względem
wizualnym. Tak wiem jest to zagmatwane… bo Galaxy wywołuje właśnie mieszane
uczucia. Z jednej strony można dostrzec w nim coś pięknego, a za chwile
uznać, że to telefon jakich wiele na rynku i odwrotnie. Ostatecznie jednak
jestem skuszony, aby desing GT-I7500 ocenić jako udany. Proste lekko
zaokrąglone linie w połączeniu z jakością wykonania cieszą oko. Produkt nie
wygląda jak tania chińska podróbka, jest to raczej wyższa półka średniej
klasy. Dużym atutem Galaxy są niewielkie gabaryty – Samsung chwali się, że
to najcieńszy telefon wyposażony w system operacyjny Android. Niecałe 12
milimetrów grubości robi wrażenie. Co ciekawe zastosowany wyświetlacz 3,2
cala w rzeczywistości wydaje się być nieco mniejszy. Jednakże nie zrozumcie
mnie źle – ekran świetnie komponuje się w stosunku do przycisków oraz całej
konstrukcji i swoimi wymiarami nie przytłacza.
Pod wspomnianym ekranem znajduje się zestaw sześciu
przycisków funkcyjnych oraz czterech nawigacyjnych, które tworzą pewnego
rodzaju obramowanie klawiszu potwierdzającego „OK”. Wspomniany D-pad jest
bardzo przyjazny dla użytkownika – odpowiednia wielkość i czułość zapewnia
duży komfort korzystania podczas nawigowania przykładowo po stronach
internetowych. Pozostałe przyciski funkcyjne wyglądają rewelacyjnie, za
sprawą powierzchni posiadającej drobne rowki niczym niewyszlifowany metal.
Całość dopełniają chromowane oznaczenia oraz obramowania, które świetnie
komponują się w jedną całość nadając lekkiego smaczku Galaxy. Warto jeszcze
wspomnieć, do czego służą owe przyciski. Patrząc od lewej strony widzimy
klawisz otwierający menu aktywnej aplikacji (dłuższe przytrzymanie na
ekranie głównych aktywuje wyszukiwarkę zasobów książki adresowej), następnie
tradycyjne dla urządzeń GSM odbierania oraz rozłączania połączeń
telefonicznych. Niewielkich rozmiarów przycisk pozwala na powrót do ekranu
głównego niezależnie od tego, co wykonujemy na telefonie (dłuższe
przytrzymanie ukazuje listę ostatnio uruchamianych programów), zaś ostatni
to typowy klawisz powrotu.
Samsung Galaxy nie został wyposażony w kamerę do wideo
rozmów. Wynika to bezpośrednio z braku wsparcia dla tego typu usługi przez
system Android przynajmniej w wersji 1.5, ale biorąc pod uwagę cenę
urządzenia oraz rzeczywistą użyteczność w Polsce tego elementu, można na to
przymknąć oko. Na szczęście nie zabrakło głośnika służącego do prowadzenia
rozmów telefonicznych, który został subtelnie zamaskowany drobną czarna
siateczką. Po jego prawej stronie można dostrzec ledwo widoczny czujnik
zbliżeniowy, który dezaktywuje funkcje dotykowego wyświetlacza w chwili
przystawienia telefonu do ucha. Funkcja ta działa całkiem sprawnie,
aczkolwiek zdarzały się sytuacje, kiedy czujnik nie zareagował i przy pomocy
policzka wykonywałem różne rzeczy podczas prowadzenia konwersacji
telefonicznej.
Na górnym panelu producent umieścił cztery elementy, a są
to: zaczep umożliwiający montaż smyczy, gniazdo zestawu słuchawkowego typu
jack 3,5mm, zaślepka skrywająca port microUSB oraz mikrofon służący do
rejestrowania dźwięku podczas nagrywania filmów przy pomocy wbudowanego
aparatu. Przyznam, że zaskoczył mnie pozytywnie fakt posiadania przez ten
telefon typowego złącza audio, co w urządzeniach GSM z pod znaku Samsunga
jest czymś raczej nietypowym. Na dole zaś widnieje jedynie malutki otwór
będący mikrofonem odpowiedzialnym za przekazywanie dźwięków podczas rozmów
telefonicznych.
Na lewym boku znajdziemy jedynie dwa przyciski służące
wyłącznie do regulacji głośności urządzenia, co moim zdaniem jest
marnotrawieniem potencjału tych elementów. Samsung mógł pokusić się o
szersze zastosowanie, przykładowo wszelkiego rodzaju regulacje byłyby
ciekawą alternatywą. Na przeciwległym boku typowe dwa przyciski jakie
spotykane są w ostatnich modelach telefonów produkcji Samsung, czyli spust
aparatu (służy również jako aktywator funkcji aparatu) oraz klawisz
blokujący funkcje ekranu dotykowego i przycisków funkcyjnych. Niestety jego
działania nie można określić mianem idealnego, ponieważ urządzenie posiada
opóźnienie rzędu 2-5 sekund przy odblokowaniu ekranu, co może powodować
spory problem i utratę nerwów. Wielokrotnie chcąc zobaczyć jaką wiadomość
dostałem, wciskałem przycisk, a telefon nie reagował, ponowne odblokowanie
spowodowało aktywowanie ekranu i po sekundzie jego wyłączenie. Tego typu
sytuacje zdarzały się nagminnie.
Tył urządzenia to właściwie kawałek czarnego plastiku
polakierowanego na wysoki połysk. Niestety ten fragment „galaktyki” nie
urzekł mnie swoim pięknem. Całość błyszczy się i odbija wszystkie jasne
obiekty niczym lustro, ale w ostatecznym rozrachunku tył GT-I7500 wygląda
nieco tandetnie – wszak to tylko kawałek plastiku. Co gorsze nie jest on
równomiernie wylany i w mocnym świetle można dostrzec pewnego rodzaju plamy.
Nie świadczy to raczej o wysokiej precyzji tworzenia tego urządzenia, a
szkoda. Sama obudowa nie jest może podatna na zadrapania, tak jak to było w
przypadku recenzowanego Samsung Avila, ale mimo wszystko w okresie
testowania przyczyniłem się do wytworzenia kilku rys i przetarć, mimo dość
spokojnego użytkowania. Problemem są również odciski palców i kurz, które
pojawiają się w ułamku sekund, a usunięcie ich - nie wiedzieć czemu - nie
należy do rzeczy prostych. Jeżeli ktoś pomyśli, że przetarcie telefonu
koszulką pomoże – jest on w grubym błędzie. Na obudowie zostają wyjątkowo
widoczne smugi i trzeba się nieco natrzeć, aby je usunąć. Niestety
przypomina to trochę syzyfową prace, bo nowe odciski pojawiają się
błyskawicznie. Jest jeszcze jeden element, który burzy nieco teorie o
najcieńszym telefonie z Androidem na pokładzie. Wystarczy przyjrzeć się
miejscu gdzie znajduje się aparat 5.0 megapikseli wraz z lampą błyskową, aby
dostrzec lekkie wybrzuszenie. Ta niewielka obwódka pogrubia urządzenie o 0,5mm
i wówczas Galaxy rozrasta się do 12,4mm. Nie polubiłem również
umiejscowienia głośnika odpowiedzialnego za odgrywanie dzwonków połączeń
przychodzących. Zauważyłem, że położenie telefonu na niektórych
powierzchniach powoduje spore wygłuszenie głośnika. Często będąc w innym
pokoju, najzwyczajniej nie słyszałem dzwoniącego urządzenia. Oczywiście
takie sytuacje nie pojawiają się, kiedy telefon znajduje się na drewnianym
biurku, czy metalowym stoliku, ale kanapa poduszka lub podkładka pod myszkę
może zdziałać cuda.
Demontaż osłony nie jest wyjątkowo trudy, ale możemy być
spokojni, że plastikowy element nie odpadnie samodzielnie w naszej kieszeni.
Pod nim możemy dostrzec slot karty SIM oraz zewnętrznej pamięci microSD, do
której dostęp nie jest ograniczony. Niemniej jednak w zestawie zabrakło
samej karty pamięci, ale biorąc pod uwagę cenę urządzenia i tego elementu,
można na całość przymknąć oko. Samsung Galaxy zasilany jest dość sporym
akumulatorkiem litowo-jonowym, którego pojemność wynosi 1500mAh – już nie
mogę doczekać się testów baterii.
Galaktyka Samsunga opanowana przez Androida
Przy okazji wcześniejszych recenzji urządzeń opartych o
system operacyjny Googla, napisałem o jego możliwościach i wadach. Już
pierwsza odsłona Androida ukazała spore możliwości. Dodatkowo HTC udowodniło
na przykładnie modelu
Hero, że można stworzyć nakładkę, która zwykłego Androida może
przekształcić w system z przyjaznym dla użytkownika interfejsem graficznym.
Niestety Samsung uznał, że tworzenie tego typu rozwiązania jest zupełnie nie
potrzebne. Ja osobiście żałuję, że inżynierowie południowokoreańskiego
potentata nie zostali opłaceni za stworzenie czegoś na wzór HTC Sense.
Interfejs graficzny w Galaxy jest niemal identyczny do tego, jaki
poznaliście przy okazji recenzji
Era G1. Składa się on z trzech podstawowych ekranów, na których możemy
dowolnie rozmieszczać widgety (mini aplikacje działające w tle), skróty do
aplikacji, kontaktów telefonicznych czy foldery z jeszcze większą ilością
skrótów. Niestety jedyna zmianą jaką uświadczymy od Samsungu to aplikacja
Switch (Przełącznik), pozwalająca na proste aktywowanie bądź dezaktywowanie
funkcji sieci bezprzewodowej, bluetooth, GPS oraz Auto synchronizacje z
komputerem, czyli to, co w Android Market jest już dostępne od jakiegoś
czasu. W górnej partii ekranu znajduje się pasek informacyjny zawierający
aktualną godzinę, stan baterii oraz połączenia GSM, GPS i Wi-Fi. Przy pomocy
palca możemy rozwinąć owy pasek na cały ekran i odczytać powiadomienia o
nieodebranych połączeniach, zbliżających się zapisach w kalendarzu,
otrzymanych wiadomościach itd. U dołu zaś znajduje się aktywator menu
zainstalowanych aplikacji, które uszeregowane są alfabetycznie i oznaczone
symbolem graficznym. Przeinstalowanych aplikacji jest stosunkowo nie dużo i
w owym menu znajdziemy jedynie podstawowe minimum, jakie powinien spełniać
każdy smartphone. Każde kolejne aplikacje można pobrać z Android market.
Dużą zaleta sklepu Googla jest to, że niemal każdy program czy też gra jest
darmowa. Jednakże nie ma róży bez kolców. Wiele wskazywało, że Android market
zapełni się ciekawymi programami, które wpłyną znacząco na atrakcyjność
systemu Googla. Niestety tak się nie stało. Mimo, iż Android Market jest
zapełniony, to przypomina ona bardziej pchli targ, na którym jest mnóstwo
rzeczy, ale znalezienie czegoś konkretnego wymaga wprawnego oka. Niemniej
jednak nie będę zagłębiał się w opisywanie całego systemu oraz dostępnych
aplikacji na Androida, bo to raczej temat na osobną recenzje.
Warto jednak nadmienić, iż Samsung do tej pory nie wydał
oficjalnego stanowiska dotyczącego aktualizacji systemu. Brak jakichkolwiek
kroków w tym kierunku może świadczyć tylko i wyłącznie o braku
zainteresowania południowokoreańskiego potentata w rozwijaniu wsparcia dla
recenzowanego urządzenia. Nawet problemy z zainstalowaniem sterowników czy
brak wsparcia firmowego oprogramowania z modelem GT-I7500, które omówiłem
wcześniej, stawiają duży znak zapytania, co dalej z Galaxy. Możliwe jednak,
że Samsung uznał wzmianki wprowadzane przez nowe wersje Androida za mało
istotne. Zobaczymy, co przyszłość przyniesie, ale ja obecnie jakoś widzę
tylko czarne chmury.
Ekran oraz użytkowanie
Niewielkie gabaryty Galaxy w połączeniu z małą wagą jak na
tego typu urządzenie umożliwiają bardzo komfortowe użytkowanie. Telefon
świetnie leży w naszej dłoni – nie jest za mały, czy za duży. Każda część
dość sporego ekranu jest dostępna z poziomu kciuka, co ułatwia nawigowanie
po zasobach urządzenia. Na uznanie zasługują również przyciski funkcyjne
wraz z panelem nawigacyjnym D-Pad, które ułatwiają życie użytkownikowi, a to
dobra nowina, bo nie zawsze tak bywa w tego typu rozwiązaniach. Wydawać by
się mogło, że Samsung Galaxy w połączeniu z Androidem stanowi świetną
kombinacje, ale niestety tak nie jest. Głównym problem jest dość wolne
działanie większości aplikacji, a dodatkowo funkcje dotykowe nie są tak
czułe jak w większości smartphonów. Wielokrotnie miewałem sytuacje, w
których Galaxy zupełnie nie reagował na moje „piruety” po ekranie. Dodatkowo
precyzja funkcji dotykowej pozostawiała wiele do życzenia, co często
wywoływało u mnie frustracje przy wykorzystaniu klawiatury ekranowej. W
przypadku ekranów pojemnościowych, gdzie użycie rysika jest fizycznie niemożliwe, taki stan rzeczy znacząco utrudnia korzystanie z urządzenia.
Zaskoczył mnie również brak funkcji multidotykowych, które z cała pewnością
podniosłyby możliwości GT-I7500. Niestety użytkowanie Galaxy było dla mnie
mało przyjemne, właśnie ze względu na funkcje dotykowe, które oceniam jako
najgorsze z dotychczas testowanych urządzeń. Ponadto jak już wspomniałem
aplikacje wydają się działać znacznie wolniej niż w konkurencyjnych
urządzeniach wyposażonych w system operacyjny Android, testowanych już na
łamach FrazPC. Dużym plusem natomiast jest jakość wyświetlanego obrazu,
którego kolory powalają na kolana. Każda grafika wyświetlana na Galaxy jest
bardzo soczysta i pod tym względem produkt Samsunga może śmiało konkurować z
iPhonem. Co prawda rozdzielczość nie należy do najwyższych (320x480), to
mimo wszystko wyświetlany obraz wydaje się być ostry i wyjątkowo wyraźny.
Niestety ekran AMOLED nie radzi sobie najlepiej w słońcu i w bezpośrednim
oświetleniu użytkowanie telefonu jest uciążliwe. Jednakże nawet drobne
rzucenie cieniem na ekran pozwala ujrzeć aktualnie wyświetlany obraz, ale
będzie on pozbawiony kolorów.
Tworzenie i odczytywanie wiadomości
Centrum wiadomości tekstowe jest typowe dla urządzeń
wyposażonych w czysty system Android. Podobnie jak w produkcie Apple, Google
również stworzył odczytywanie wiadomości w formie czatu i kolejne SMS z
danym rozmówcą wyświetlane są linijka po linijce. Wielokrotnie już
wspominałem, że tego typu rozwiązanie jest bardzo czytelne i pomaga w
śledzeniu rozwoju wydarzeń danej wymiany wiadomości. Pod każdym czatem
znajduje się okienko umożliwiające szybkie napisanie SMS’a i wysłanie go do
danego odbiorcy. Po jego aktywowaniu na ekranie pojawia się pełna wirtualna
klawiatura, dość sporych rozmiarów. Obrócenie urządzenia w lewo do pozycji
poziomej uaktywnia klawiaturę horyzontalną. Duże przyciski powinny zapewniać
szybkie i łatwe pisanie, ale z powodu dość nieprecyzyjnego działania funkcji
dotykowych, tworzenie nowej wiadomości nie należy do rzeczy przyjemnych.
Przytrzymanie niektórych klawiszy uaktywnia funkcje wyboru opcjonalnego
znaku, przykładowo liter z polskiego alfabetu. W Androidzie można w bardzo
łatwy sposób wysyłać wiadomość do wielu odbiorców, wystarczy otworzyć menu
opcji jednym z przycisków fizycznych, wybrać książkę adresową i zaznaczyć
wybrane przez nas osoby. Ponadto każdy SMS może zostać w łatwy sposób
przekształcony w wiadomość graficzną. Wszystko odbywa się poprzez
kilkakrotne dotknięcie ekranu palcem. Podobnie jest również z funkcją
odbierania oraz wysyłania poczty elektronicznej. Prosty interfejs zapewnia
łatwe poruszanie się nawet laikowi.
Przeglądanie witryn internetowych
Przeważnie byłem zadowolony z dokonań Google w kwestii
przeglądarek internetowych zastosowanych w mobilnych urządzeniach. W
przypadku Galaxy odniosłem wrażenie, iż strony generowane są nieco wolniej
niż u konkurencji. Niekiedy proces wczytywania strony nagle zawieszał się i
jedynym ratunkiem było odświeżenie danej witryny. Jednakże w okresie
testowania nie napotkałem problemu z uruchomieniem nawet bardzo
skomplikowanych stron internetowych. Przeglądarka przygotowana prze Google
pozwala na zapisywanie ulubionych witryn oraz otwieraniu kilku stron w
zakładkach, które zaprezentowane są w ciekawiej formie graficznej. Ogólnie
całość oceniłbym dobrze, ale niezbyt czuły ekran oraz brak funkcji
multidotykowych znacząco wpływa na komfort nawigowania po stronach
internetowych. Przykładowo powiększanie zawartości danej witryny odbywa się
poprzez naciskanie wirtualnego przycisku plus lub minus dla minimalizowania,
które nie zawsze pojawiają się na ekranie. Takie rozwiązanie nie zapewnia
odpowiedniej precyzji i prawdę powiedziawszy jest ono męczące. Z powodu
niezbyt precyzyjnego działania funkcji dotykowych, aktywowanie odnośników
również nie należy do przyjaznych dla użytkownika. Tu z pomocą przychodzi
D-Pad, który w jakimś stopniu rekompensuje tą niedogodność. Trochę ciężko mi
zgodzić się ze sloganem reklamowym „Władca Internetu”, gdy poruszanie się po
witrynach przy pomocy Galaxy jest znacznie gorsze niż w wielu dotychczas
testowanych przeze mnie urządzeniach. Oczywiście nie uważam, iż ta funkcja w
telefonie jest tragiczna, bo mocno bym skłamał, ale produkt Samsunga raczej
nie zasługuje na koronę „Władcy Internetu”.
Rozmowy telefoniczne i książka adresowa
Samsung nie pokusił się o zmianę wyglądu interfejsu
związanego z wykonywanie rozmów telefonicznych. Książka adresowa jest typowa
dla systemu operacyjnego Android – prosta, przejrzysta i posiadająca
właściwie wszystko, czego człowiek potrzebuje w dzisiejszych czasach. Dzięki
prostocie, obsługa urządzenia jest zupełnie nieskomplikowana pod względem
dodawania nowych kontaktów oraz wykorzystywania istniejących już wpisów.
Zestaw książki adresowej został podzielony na cztery podstawowe zakładki.
Pierwsza to klawiatura numeryczna wyposażona w spore wirtualne przyciski, a
więc nawet niezbyt precyzyjne działanie ekranu nie przeszkadza w wybieraniu
odpowiedniego numeru. Kolejna zakładka to lista połączeń wychodzących,
przychodzących i nieodebranych. Dalej oczywiście to typowy spis kontaktów,
które mogą być dodatkowo opatrzone w zdjęcie, określony dzwonek, informacje
dotyczące miejsca pracy czy zamieszkania oraz kolejne numery telefonów bądź
adresów poczty elektronicznej. Niestety tylko w kolejnej zakładce ulubionych
kontaktów uświadczymy wyświetlanie listy wpisów wraz z miniaturkami zdjęć.
Wybrane kontakty możemy dodać samodzielnie, ale najczęściej wybierane numery
same pojawią się na tej liście.
Co do jakości połączeń telefonicznych, to Galaxy działa
nieco w kratkę - miewa lepsze jak i gorsze dni. Niekiedy produkt Samsunga
nie wiedzieć dlaczego odmawiał wykonania rozmowy sugerując brak dostępu do
sieci, ale patrząc na ekran widniała tam maksymalna liczba kresek.
Wystarczyło jednak odczekać chwile, powiedzieć parę czułych słówek,
pogłaskać GT-I7500 po ekranie, a ilość kresek spadała do połowy i ku mojemu
zaskoczeniu telefon nagle działał rewelacyjnie. W tych dobrych dniach
rozmowy były bardzo czyste i pozbawione przerw. W gorsze dni połączenia GSM
odznaczały się przygłuszaniem rozmówcy, lekkimi szumami i trzaskaniem, a
nawet przerwami uniemożliwiającymi prowadzenie normalnej rozmowy. Co ciekawe
tego typu zjawiska zauważyłem w każdych warunkach, niezależnie czy był to
las, miasto, winda, itd. Nie mniej jednak w okresie testowania tych gorszych
chwil miałem znacznie mniej, aniżeli tych dobrych. Dlatego Galaxy pod
względem usług GSM oceniam raczej pozytywnie, ale bez rewelacji.
GPS
Kwestia GPS’u pozostaje dla mnie nie do końca zbadana, co
wynika z braku dostępu do odpowiednich oprogramowań i możliwości dokładnego
porównania z konkurencją. Niemniej jednak funkcje nawigacji sprawdziłem na
ile to było możliwie. Zaobserwowałem, że Galaxy bardzo szybko wyłapuje
sygnał z satelity i w przeciągu kilku sekund jest w stanie ustalić naszą
pozycje na mapie. Mogę powiedzieć, iż w tej kwestii działa on znacznie
szybciej niż produkty z pod znaku HTC. Również nie dostrzegłem problemu z
gubieniem sygnału. Pozycjonowanie naszego położenia jest bardzo precyzyjne i
sięga ono kilku metrów, nawet w trakcie szybkiego przemieszczania się.
Ogólnie funkcja GPS wywarła na mnie dobre wrażenie, a biorąc pod uwagę
szybki rozwój oprogramowań do nawigacji pod system Android, produkt Samsunga
wydaje się być całkiem ciekawym drogowskazem.
Aparat i kamera
Na początku należy powiedzieć, iż funkcja aparatu w
urządzeniach wykorzystujących system Android, już od pierwszej wersji bardzo
kulała. Głównie było to spowodowane brakiem wsparcia dla wielu opcji
dostępnych w innych telefonach. Samsung Galaxy wydawał się być telefonem,
który może przełamać to złe fatum, ponieważ wyposażony został w dość ciekawy
sprzęt odznaczający się matrycą o rozdzielczości 5 megapikseli, autofokusem
oraz lampą błyskową LED. Niestety sama optyka nie jest niczym chroniona, a
przez to obiektyw narażony jest na zabrudzenia oraz zadrapania.
Jak to bywa w urządzeniach wyposażonych w duże ekrany
dotykowe i w tym przypadku cały wyświetlacz jest wizjerem aparatu. Sam
interfejs jest bardzo uproszczony, aż nadto. W lewym górnym rogu znajduje
się miniaturka ostatnio wykonanego zdjęcia, zaś w prawym wirtualny spust
aparatu. Na dole widnieje pasek z trzema polami, które pozwalają przełączyć
aparat w tryb kamery, uruchomić galerie zdjęć oraz pokazać dostępne
ustawienia. W przypadku tego ostatniego do wyboru mamy … cztery opcje. To
tak dla bezpieczeństwa, aby użytkownik nie zwariował od możliwości wyboru.
Producent dbając o nasz przemęczony umysł pozwala nam jedynie na aktywowanie
funkcji lokalizacji robionego zdjęcia za pomocą GPS, wybrania jakości
zdjęcia od małej, przechodząc w średnią i kończąc na wysokiej. Jeżeli
jesteście jeszcze wstanie przyjąć kolejną dawkę opcji to możemy jeszcze
pozarządzać działaniem lampy błyskowej oraz zdecydować czy fotografie będą
zapisane na karcie pamięci lub telefonu. Niestety nie uświadczymy tu wyboru
rozdzielczości zdjęcia, jasności, balansu bieli i wielu innych opcji. Mało
tego aparat nie posiada nawet funkcji zoom, nie wspominając już o
panoramicznych zdjęciach itd., do których przyzwyczaił nas już Samsung w
swoich produktach. Oczywiście nie wynika to bezpośrednio z samego systemu,
który miałby nie wspierać wyżej wymienionych funkcji, a jedynie z lenistwa
Samsunga, który nie pokusił się o stworzenie interesującej aplikacji do
wykonania fotografii za pomocą Galaxy. Na szczęście w Android Market są
dostępne odpowiednie oprogramowania potwierdzające moje słowa.
Zdjęcia jakie dokonałem w słoneczny dzień bardzo mile mnie
zaskoczyły. Nasycone kolorami, niezłe odwzorowanie barw, zadawalająca
ostrość to trzy główne cechy jakimi odznaczały się owe fotografie. Świetnie
również Galaxy spisywał się przy wykonywaniu zdjęć z bliska małym obiektom.
Duże zastrzeżenie jednak mam do szybkości migawki. Oprogramowanie posiada
opóźnienie rzędu 3 sekund przed jak i po wykonaniu zdjęcia, co znacząco
utrudnia wykonanie fotografii poruszającemu się obiektowi.
Niestety jakość zdjęć drastycznie się pogarsza, gdy na
niebie nie uświadczymy słońca. Wówczas fotografie wyglądają fatalnie, które
odznaczają się tragicznym odwzorowaniem kolorów, o ostrości można zapomnieć,
a co gorsze zdjęcia mają źle dobrany współczynnik jasności, co przyczynia
się do nadmiernego rozświetlenia białych elementów.
Muszę przyznać, że sytuacja znacznie lepiej wygląda w
chwili wykonania zdjęcia przy sztucznym oświetleniu. Co prawda fotografie są
nieco zżółkłe, ale ostrość jest już zadawalająca. Zastosowana lampa błyskowa
jest w stanie mocno oświetlić nawet zupełnie ciemne obiekty, ale należy
pamiętać, że wszystko wówczas robi się niebieskie.
Z nagraniami wideo jest podobnie jak ze zdjęciami i
wyglądają one całkiem znośnie przy naturalnym dobrym oświetleniu. Niestety
filmy nagrywane są z dość niską rozdzielczością 352x288, co na komputerze w
trybie pełno ekranowym nie wygląda najlepiej.
Samsung Galaxy wyposażony został w baterie litowo-jonową o
pojemności 1500mAh, która całkiem dobrze się spisała biorąc pod uwagę
omówioną wcześniej specyfikacje. Już w pierwszym teście dotyczącym aktywnej
sieci bezprzewodowej, Galaxy uplasował się na czołowym miejscu w średniej
grupie. Całkiem nieźle spisał się przy odtwarzaniu filmów w trybie
ekranowym, gdzie dłuższym czasem popisały się jedynie cztery telefony
(Samsung i900, Asus P565, iPhone 3GS oraz Samsung i780). Ponad 6 godzin
ciągłego odtwarzania filmów to dobry wynik. Nie najgorzej GT-I7500 spisuje
się przy wyłączonym ekranie i podłączonych słuchawkach, z których wydobywa
się dźwięk muzyki. Ponowie produkt Samsung znalazł się w wyższej średniej z
czasem 13 godzin i 27 minut. Według danych producenta, Galaxy powinien
wytrzymać do 370 minut rozmów przy aktywnym trybie 3G. W testach urządzenie
wyłączyło się już po 342 minutach, ale uważam, że jest to wynik dość
zbliżony i do zaakceptowania. Dodatkowo należy nadmienić, iż tylko 3 z
pośród testowanych urządzeń z ekranami dotykowymi może poszczycić się
lepszym czasem niż GT-I7500, są to: Sony Ericsson X1, Samsung i780 oraz
Samsung i900. Jak zapewne zauważyliście na wykresach, wydajność baterii
spada drastycznie po przekroczeniu 50%. Dotychczas z tego typu sytuacją
spotkałem się w jednym urządzeniu HTC Touch HD. Muszę przyznać, że tego typu
zjawisko jest niekiedy uciążliwe. Wyobraźcie sobie sytuacje – wychodzicie z
domu, patrzycie telefon, który stan baterii określa jako powyżej połowy.
Będąc nagle na mieście okazuje się, że Galaxy ma już tylko 50% mocy, a
kilkadziesiąt minut później szukacie budki telefonicznej, bo urządzenie
wyzionęło ducha.
Oczywiście testy mają na celu wykazania maksymalnego czasu
działania urządzenia w danym trybie i przy pełnym obciążeniu odpowiednim
zajęciem. Jednakże w życiu mało kto prowadzi 5 godzinne rozmowy
telefoniczne. Dlatego warto jeszcze napisać parę zdań jak bateria spisywała
się w codziennym użytkowaniu. Przyznam, że całkiem dobrze. Galaxy pozwala
nawet na dwa dni zabawy, bez ponownego ładowania przy dość intensywnym
korzystaniu z wszelakich opcji jakie telefon oferuje. Czas ten może znacząco
się wydłużyć, gdy z urządzenia będziemy korzystać sporadycznie. Plusem jest
również szybkość ładowania się baterii, która pełny stan może osiągać nawet
w nieco mniej niż dwie godziny.
Odtwarzanie filmów
Za sprawą ekranu AMOLED oglądanie filmów na Galaxy jest
rzeczą wręcz wspaniałą. Moje uwielbienia wynika z jakości obrazu, który może
nie grzeszy wysoką rozdzielczością, ale jakością kolorów już tak. Filmy
wyglądają naprawdę rewelacyjnie. Obraz jest płynny i mocno nasycony
kolorami. Śmiem twierdzić, że Galaxy to jeden z tych smartphonów, który może
umilić człowiekowi życie podczas dłuższej, żmudnej podróż jakimś ciekawym
filmem. Oczywiście przed zgraniem danego tytułu należy podać go odpowiedniej
kompresji, ale to raczej standard na dziś. Dodatkowym plusem jest bateria,
która pozwala na ponad 6 godzin oglądania ruchomych obrazków na dość sporym
wyświetlaczu Samsung Galaxy.
Podsumowanie
Po przeszło dwóch tygodniach obcowania z Samsung Galaxy
nadszedł czas na ostateczną konkluzje, która Samsungowi raczej się nie
spodoba. Odnoszę wrażenie, że południowokoreański potentat zwęszył szanse na
podbój nowego rynku, który wytworzył się z chwilą pojawienia się systemu
operacyjnego Android dla urządzeń mobilnych i wydał światu smartphona
będącego zlepkiem dotychczasowych urządzeń z pod znaku Samsunga. Brzmi to
ciekawie, ale GT-I7500 to telefon, który nie wydaje się być przygotowany
specjalnie dla platformy Googla. Wygląda to tak jakby Samsung chciał jedynie
skorzystać z darmowego oprogramowania i stworzył jakieś tam urządzenie,
dodał kilka bajerów, puścił je w świat, a teraz czeka na reakcje. No cóż
jeżeli liczą na aplauz, to mogą się przeliczyć. Oczywiście nie można
jednoznacznie przekreślić tego telefonu, który w dużej mierze posiada szereg
plusów. Największym z nich jest jakość obrazu wyświetlanego przez ekran
AMOLED. Szkoda jedynie, że nie idzie to w parze z funkcjami dotykowymi,
które krótko mówiąc są poniżej przeciętnej. Również średnio oceniam jakość
połączeń telefonicznych, które wywołały u mnie mieszane uczucia. Niekiedy
rozmowa dzięki Galaxy odbywała się bez większych problemów, a innymi razy
miałem ochotę zakończyć współprace z tym smartphonem, zostawiając go
roztrzaskanego na ścianie. Galaktyka Samsunga, którą dane mi było odkrywać,
spodobała mi się pod względem wizualnym. Nieco stonowany, aczkolwiek ciekawy
desing przypadł mi do gustu. Plusem również są gabaryty urządzenia, które w
połączeniu z D-Padem tworząc całkiem przyjazny dla użytkownika produkt.
Niestety wygląd Galaxy szybko traci na znaczeniu, ponieważ jego obudowa to
istny magnes na brud. Odciski palców są zmorą tego urządzenia, których
usunięcie przypomina syzyfową prace. W wielu smartphonach system Android
jest przeważnie plusem, ale niedoskonałość dopracowania urządzenia względem
możliwości platformy Googla jest zbyt rażąca. Brakuje wsparcia funkcji
multidotykowych, a niektóre aplikacje działają ze sporym opóźnieniem.
Ostatecznie muszę skarcić Samsunga za niezbyt poważne podejście do wejścia
na rynek Androida. Mimo dobrego pierwszego wrażenia i chęci polubienia
Galaxy, telefon każdego kolejnego dnia tracił w moich oczach, aż stał się
niezbyt miłym wspomnieniem. Jednakże mam nadzieje, że producent wyciągnie
wnioski ze swoich błędów i w przyszłości zapewni Androidowi interesujący
sprzęt oraz dodatkowe oprogramowanie, bo na dziś wygląda to mizernie.
Produkt
Plusy i minusy
Samsung GT-I7500 Galaxy
+ Przyjemny i prosty design
+ Futerał
+ Dobrej jakości słuchawki w zestawie
+ Cena
+ Dobrze leży w dłoni
+ Komfortowy w użyciu D-Pad
+ Jakość wyświetlanego obrazu (gł. kolory)
+ Funkcjonowanie GPS'u
+ Długi czas działania na jednej baterii
+ Przyzwoita jakość zdjęć w dobrym oświetleniu
- Mała precyzja funkcji dotykowych
- Wolne działanie aplikacji
- Dołączona płyta CD jest bezużyteczna
- Ekran słabo radzi sobie w słoneczne dni
- Brak nakładki na system Android
- Dalsze wsparcie rozwojowe pod znakiem zapytania
- Osłona baterii kiepsko wykonana i magnes na brud
- Brak funkcji multidotyku
- Działanie przycisku odblokowującego ekran
- Wydajność baterii gwałtownie spada po 50%
- Interfejs aparatu (brak funkcji dodatkowych)
- Słaba jakość zdjęć gdy zabraknie słońca