FrazPC.pl - Programy - Pogoda - Gry - Hosting


Aktualności Programy Artykuły GSM RTV Board
Intel Pineview | HTC HD2 | Westmere | Profil | Loguj | Stats |


Artykuły



07-01-2010


Samsung F2380

Samsung SyncMaster F2380 - PVA wkracza do walki z TN

Samsung SyncMaster F2380 dosyć często przewijał i przewija się w tematach dotyczących wyboru monitora na Boardzie FrazPC. Z tego też względu postanowiłem przyjrzeć się bliżej tej ciekawej konstrukcji, która już po lekturze samej specyfikacji prezentuje się bardzo atrakcyjnie, biorąc pod uwagę niewygórowaną cenę. Model F2380 oferuje nam matryce o przekątnej 23 cale i rozdzielczości FullHD (1920x1080 pikseli) czyli w formacie 16:9. Jednak największą ciekawość budzi matryca cPVA produkowana przez Samsunga, która charakteryzuje się rewelacyjnym poziomem kontrastu oraz dobrymi kątami. W przedziale cenowym do 1000 PLN model F2380 konkuruje z całą gamą nieco tańszych monitorów wyposażonych w matryce TN oraz 22 calowym Dellem 2209WA wyposażonym w matryce IPS, i to właśnie na tym porównaniu skupie się w poniższej recenzji najbardziej. Zapraszam do lektury.

INFORMACJE OGÓLNE

O różnicach na temat różnych typów matryc w monitorach LCD miałem już okazje napisać dlatego nie będę rozwodził się tutaj nad tym tematem. Główną przewagą ekranu PVA jest smolista czerń, która jest nieosiągalna dla ekranów TN i IPS, przez co może się on pochwalić ogromnym kontrastem, co zresztą widać w tabeli poniżej. Teoretycznie wartości kątów widzenia dla matryc PVA i IPS są takie same, ale jak będziecie się mieli okazje jeszcze o tym przekonać, nie jest to do końca prawdą. Poza tym większych różnic brak, czas reakcji jest na porównywalnym poziomie, a sam typ matrycy nie ma wpływu na rozdzielczość czy jasność ekranu. W gruncie rzeczy po szybkiej lekturze specyfikacji, mały plus można odnotować po stronie Samsunga, większa przekątna, większa rozdzielczość oraz lepszy kontrast, a to wszystko w podobnej cenie jak Dell 2209WA. Jak wyjdzie w praktyce, będziecie mogli w pełni ocenić pod koniec tej recenzji, a tym czasem zobaczmy jak produkt koreańskiego producenta prezentuje się na zdjęciach.

Samsung SyncMaster F2380
ORIENTACYJNA CENA: ~1050 PLN

Jeszcze kilka tygodni temu, monitor Samsung można było nabyć za nieco mniej niż 1000 PLN, jednak jak to zwykle bywa w okresie przedświątecznym cena nieco wzrosła i obecnie waha się w przedziale od 1000 do 1200 PLN. Jednak za tą kwotę otrzymujemy bardzo ciekawą konstrukcje z praktycznie maksymalną dostępną rozdzielczością (monitory 30 cali oferujące rozdzielczość 2560x1600 pikseli na pewno nie należą do popularnych), co sprawia, że F2380 można z pewnością nazwać monitorem na lata. F2380 dotarł do nas w niewielkim, jak na swoje gabaryty pudle, w którym poza kablem zasilającym znaleźliśmy jeszcze dwa przewody pozwalające na podłączenie monitora do komputera, analogowy D-Sub oraz cyfrowy DVI. Nie zabrakło również makulatury oraz oprogramowania na płycie CD, między innymi sterowników oraz programów Natural Color, MagicTune oraz MultiScreen do zarządzania funkcjami monitora z poziomu systemu Windows.

Po złożeniu i postawieniu monitora na biurku nie możemy mieć specjalnych uwag do wyglądu. Może nieco mało atrakcyjnie prezentuje się duża, kwadratowa podstawka, jednak z całą pewnością zapewnia stabilne podłoże dla samego monitora. Na pierwszy rzut oka Samsung nie wyróżnia się niczym szczególnym, dosyć cienka matowa ramka wokół matrycy, spore logo producenta w centralnej części pod ekranem, tuż nad panelem przycisków sterujących OSD oraz informacje o modelu monitora w lewym górnym rogu ekranu. Co ciekawe po prawej stronie zamieszczono informacje o kontraście dynamicznym, którego wartość wynosi 100 000 : 1, podczas gdy w specyfikacji na stronie producenta znajdziemy informacje o wartości tego parametru na poziomie 150 000 : 1. Nie jest to co prawda istotne, bo wartość kontrastu dynamicznego ma się nijak do realnych warunków pracy monitora, jednak niesmak po takich nieścisłościach pozostaje. Przyciski do obsługi menu OSD zamontowano pod monitorem, co nie jest chyba najszczęśliwszym rozwiązaniem, choć samemu ich działaniu nie można nić zarzucić, klik jest bardzo dobrze wyczuwalny i nie ma większych problemów z poruszaniem się po menu.



Tylna część monitora również jest bardzo ciekawa. Szeroka ramka wokół monitora nie jest gładka, a zaopatrzona została w swego rodzaju wzorek, nie wiem czy jest to może element upiększający obudowę czy spełnia jakąś inną ważna funkcję, na pewno jest nietypowy. W centralnej części mamy klapkę z logiem Samsunga, którą możemy zdjąć aby dostać się do mechanizmu mocowania głównego ramienia podstawy. Po odkręceniu dwóch śrubek możemy w prosty sposób zdjąć ramie i pojawiają nam się otwory montażowe w standardzie VESA, dzięki którym bez problemu zamontujemy monitor np. na ścianie. Pod klapką znajdują się otwory wentylacyjne, które pozwalają na chłodzenie najważniejszych komponentów monitora. Samo ramie nie wygląda może na solidne, ale spełnia swoje zadanie perfekcyjnie i daje spore możliwości regulacji położenia monitora, ale ten temat poruszę dwa akapity niżej.



W tylnej części znajdziemy dwa porty DVI pozwalające na podłączenie dwóch różnych źródeł obrazu za pomocą połączenia cyfrowego oraz standardowe, analogowe wejście D-Sub. Może nieco boleć brak wejścia HDMI, ale na dobrą sprawę monitor nie posiada głośników, więc nie za bardzo może zastępować nam wyświetlacz dla konsoli do gier czy telewizor. Natomiast dla użytkowników komputerów, dwa porty DVI wydają się znacznie bardziej funkcjonalne i przydatne. Obok gniazda zasilania zamontowano jeszcze przełącznik, pozwalający na całkowite wyłączenie monitora, niestety nawet po ustawieniu go na pozycje Off, monitor nadal pobiera energię z gniazdka, więc zasadność jego użycia jest dosyć wątpliwa. W prawym dolnym rogu mamy jeszcze zamek umożliwiający zamontowanie blokady Kensigtona, gdybyśmy się obawiali, że ktoś może nam wynieść nasz monitor z pokoju lub z pracy ;-).


Jak już wspominałem wcześniej, ramie na którym zamontowany jest monitor nie wygląda może na specjalnie solidne, jednak spełnia swoje zadanie w 100%. Monitor bez problemu możemy obrócić o 45 stopni w każdym kierunku, posiada regulowaną wysokość położenia ekranu w zakresie 130 mm oraz posiada możliwość odchylenia ekranu od pionu. Poza tym nie zabrakło funkcji pivot, pozwalającej na przestawienie monitora w tryb portretowy i to właśnie do tej funkcji można mieć małe zastrzeżenia. Okazuje się bowiem że słabo działa ograniczenie regulacji obrotu monitora, obracając monitor ponownie do pozycji horyzontalnej do momentu aż napotkamy jego opór, ekran będzie przekrzywiony. Ręcznie i poniekąd "na oko" musimy korygować położenie ekranu w poziomie. Jest to dosyć rzadka i czasami denerwująca przypadłość.



 

MENU OSD

Menu OSD jest bardzo ciekawie rozwiązane, mamy pięć głównych grup, które pozwalają na regulacje poszczególnych ustawień. Po zaznaczeniu głównej grupy po prawej stronie wyświetla nam się lista możliwych do zmian parametrów. W pierwszej zakładce mamy możliwość regulacji jasności, kontrastu, ostrości oraz włączenia funkcji MagicBright. Znalazła się tu również ciekawa opcja Resnponse Time, która teoretycznie powinna mieć wpływ na czas reakcji monitora, jednak w praktyce osobiście nie udało mi się odnotować żadnych różnic przy zmianie tego ustawienia. Funkcja MagicBright to nic innego jak predefiniowane wartości jasności i kontrastu najlepiej dostosowane do konkretnych czynności. Do wyboru mamy tutaj tryb Text, Internet, Game, Sport, Movie oraz Dynamic Contrast. Dla potrzeb testu korzystaliśmy z opcji Custom, która pozwala na wprowadzenie własnych ustawień w zależności od potrzeb podyktowanych kalibracją monitora.

W zakładce Color mamy możliwość zarządzania intensywnością poszczególnych barw, możemy włączyć funkcję MagicColor, która automatycznie reguluje nam kolory w zależności od wyświetlanego obrazu oraz spróbować różnych ustawień Gammy. Color Tone pozwala na ustawienie predefiniowanych wartości temperatury barw, a funkcja Color Effect to bardzo ciekawe rozwiązanie, pozwalające na wyświetlanie obrazu w trybie czarno białym, zielonkawym, niebieskawym oraz w kolorach sepii. Mało przydatne, ale teoretycznie przy przeglądaniu zdjęć pozwala szybko sprawdzić jakby ono wyglądało po nałożeniu każdego z poszczególnych efektów.

Zakładka Size&Position przy podłączeniu poprzez port DVI pozwala jedynie na regulację położenia menu OSD.

Zakładka Setup&Reset jest najbardziej rozbudowana, mamy tutaj możliwość między innymi zresetowania ustawień monitora do parametrów fabrycznych, regulację przezroczystości menu OSD, wybór języka, ustawienie czasu automatycznego wyłączenia monitora w zakresie od 1h do 23h oraz wybory źródła obrazu. PC/AV mode pozwala na wybór źródła sygnału, w zależności czy jest to komputer czy może np. odtwarzacz DVD/BD, podobną funkcję mają telewizory Samsunga. Dwie ostatnie opcje to czas po jakim ma zniknąć menu OSD oraz wybór funkcji konfigurowalnego przycisku, który może dać nam szybki dostęp do ustawień funkcji MagicBright, MagicColor, ColorEffect (odcienie szarości, sepia) oraz rozmiaru obrazu, wspomniany konfigurowalny przycisk to ten drugi od lewej, zaraz po Menu.

Ostatnia zakładka to informacje na temat źródła wyświetlanego obrazu, rozdzielczości oraz szybkości odświeżania.

WRAŻENIA Z UŻYTKOWANIA

Zobaczmy zatem jak w praktyce prezentuje się obraz wyświetlany przez Samsunga F2380. Procedura testowa jest standardowa, monitor jest już po kalibracji, ustawiona jasność to docelowo 160 cd/m2, a zdjęcia wykonane zostały przy pomocy aparatu Canon A570. Zaczynamy tradycyjnie od ekranów kontrolnych TirealTFT Test. Już na pierwszy rzut oka okazuje się, że jest całkiem dobrze, podświetlenie matrycy jak na tej klasy monitor jest całkiem niezłe, ciemniejsze miejsca można zauważyć jedynie na samym brzegu ekranu po prawej i lewej stronie (w środkowej części). Na rogach ekran jest bardzo dobrze podświetlony, co poniekąd udowadnia zdjęcie czarnej planszy, gdzie właśnie w rogach notujemy nieco jaśniejsze miejsca. Nie ma za to efektu Mura, co również należy odnotować po stronie plusów. Do kolorowych plansz również nie możemy mięć większych zarzutów.



Bardzo dobrze ekran prezentuje się również w kwestii przejść tonalnych, są one równomierne na całej szerokości i długości ekranu co nie jest takie oczywiste w przypadku matryc TN. Kolejny raz bardzo wyraźnie objawia się przewaga matryc PVA i IPS nad TN. Dla uzyskania pełnego obrazu i zauważenia różnic polecam przejrzeć poniższe zdjęcia w naszych recenzjach innych monitorów. Spore rozbieżności można wyłapać już na pierwszy rzut oka.


Z kolorami również jest bardzo dobrze, Samsung F2380 prezentuje ładny obraz. Nie powinno to zresztą dziwić, bo matryce MVA/PVA są masowo stosowane przy produkcji telewizorów LCD.

Teoretycznie według specyfikacji matryca cPVA zastosowana w Samsungu oferuje kąty na poziomie 178/178 stopni, jednak nie odwzorowuje to na pewno realnego zachowania obrazu. Owszem do pewnego momentu wyświetlany obraz jest bez zmian, jednak pod im większym kątem patrzymy na ekran, tym bardziej kolory odbiegają od sytuacji optymalnej. Spadek kontrastu jest widoczny i co prawda nie jest on tak mocno widoczny jak w przypadku matryc TN, jednak różnica względem IPS jest znacząca, co możecie szybko sprawdzić w recenzji monitora Dell 2209WA lub NEC EA231WMi. Nie zmienia to jednak faktu, że dla ogromnej większości z Was nie będzie stanowić to większego problemu, bo przecież z monitora zazwyczaj korzystamy samodzielnie, a czasami wręcz niewskazane jest aby ktokolwiek miał zbyt dobrą widoczność na to co właśnie teraz robimy ;-).

Kalibracja modelu F2380 była nieoczekiwanie dosyć trudna. Największy problem miałem z ustawieniem pożądanej temperatury barw ponieważ regulacja poszczególnymi składowymi nie dawała zamierzonych efektów. Nie mniej jednak po dłuższej walce udało się wypracować ustawienia optymalne i poprawnie stworzyć plik ICC. Przy ustawieniach fabrycznych monitor na pewno nie zachwyca, średni błąd deltaE na poziomie 2.18 to dosyć dużo, a największe problemy były z poprawnym oddaniem poziomów szarości. Na uwagę zasługuje za to poziom kontrastu, przy fabrycznych ustawieniach wyniósł on 2666:1 co jest wartością nieosiągalną dla żadnego monitora z matrycą TN czy IPS. Wynik taki Samsung F2380 osiągnął dzięki wspominanej już smolistej czerni, poziom jasności dla koloru czarnego to 0.09 cd/m2 podczas gdy matryce TN i IPS osiągają wartości niemal trzykrotnie większe. W praktyce nie ma to większego znaczenia, największe różnice i zalety wysokiego kontrastu można odczuć podczas oglądania filmów, gdzie szczególnie w przypadku ciemnych scen jesteśmy w stanie odróżnić większą liczbę detali. Po kalibracji parametry wyświetlanego obrazu znacznie się poprawiają, błąd deltaE spada do wartości poniżej 1 co jest akceptowalne, jednak do IPS nadal brakuje całkiem sporo. Po kalibracji poziom kontrastu nieco spadł do wartości 2350:1, co i tak nadal jest świetnym wynikiem.

Przed kalibracją

Po kalibracji

GAMUT BARWOWY

Całą procedurę testowania gamutu barwowego oraz sposoby na obejrzenia animacji 3D, które Wam przy tej okazji prezentujemy opisałem w poprzedniej recenzji monitora Hanns.G HH251, dlatego wszystkich którzy jeszcze nie zaznajomili się z tym tematem zapraszam najpierw do lektury tamtej recenzji. Poniżej zamieściłem porównanie gamutu barwowego Samsunga F2380 w porównaniu do przestrzeni sRGB, czyli standardu, który powinien być bezdyskusyjnie spełniany przez wszystkie aktualnie dostępne monitory. Jak widać F2380 nie pokrywa całej przestrzeni, jednak różnica nie jest duża, według ICCView gamut barwowy Samsung to około 820 000 kolorów, podczas gdy przestrzeń sRGB obejmuje nieco ponad 830 000 barw. W porównaniu do monitorów z matrycą S-IPS różnica jest zauważalna i znaczna, co dokładnie możecie sprawdzić pobierając plik Samsung F2380 vs Dell 2209WA, który znajdziecie poniżej tego obrazka. Dell pokrywa nieco większą przestrzeń, ponad 890 000 barw. Wszyscy, którzy chcieliby samodzielnie sprawdzić gamut barwowy na tle innych przestrzeni mogą skorzystać z aplikacji ICCView oraz profilu ICC dla tego monitora, który również znajdziecie pod zdjęciem.

Samsung F2380 vs sRGB | Samsung F2380 vs Dell 2209WA | Profil ICC

JASNOŚĆ

Z równomiernością podświetlania również nie jest najgorzej, ale jeśli mamy porównać Samsunga do Della 2209WA, to na tym polu przegrywa. Trzeba jednak pamiętać, że Dell posiada prawdopodobnie cztery świetlówki, przez co też pobór energii tego monitora jest znacznie większy niż w przypadku konkurencji. Wracając jednak do F2380, różnice w podświetleniu są widoczne, jednak nie są jakoś drastycznie duże i po kalibracji obraz jest całkiem znośny. Słabiej doświetlona jest prawa strona co dokładnie widać na wykresie powierzchniowym. Niestety Samsung F2380 posiada jedną, dosyć poważną wadę, otóż przy zmniejszeniu jasności z wartości 100% np. do 75% zaczyna być wyraźnie słyszalny pisk/szum inwertera, który w ciągu dnia nie daje może o sobie za bardzo znać, jednak w nocy, gdy w pokoju panuje całkowita cisza, może denerwować.


Po kalibracji, docelowa jasność 160cd/m2

Przy maksymalnej jasności różnice są nieco większe, chociaż na tle matryc TN, z którymi miałem do czynienia do tej pory i tak są bardzo małe. Maksymalny odnotowany poziom jasności to 226 cd/m2 co oznacza tylko, że specyfikacja podana przez producenta w tym aspekcie ma się nijak do rzeczywistości. Nie mniej jednak, zalecana wartość jasności przy codziennym użytkowaniu do 140cd/m2 więc nie można tego poczytać za zbyt wielką wagę. Warto natomiast odnotować, że faktycznie rozbieżność najjaśniejszych i najciemniejszych powierzchni ekranu nie jest duża.


Jasność ustawiona na maksimum

INPUT LAG

Według opinii jakie można znaleźć w sieci input lag w przypadku Samsunga F2380 nie jest zbyt dokuczliwy i w zasadzie zamyka się w średniej wartości 10 ms. W przypadku moich pomiarów jednak okazało się, że owszem wartość 10 ms jest osiągalna, co przedstawia pierwsze zdjęcie, ale znacznie częściej input lag osiąga wartości na poziomie 20, 30, a nawet 40 ms, co już na pewno nie jest takim dobrym wynikiem. Średnia z kilkunastu pomiarów to około 25 ms, co jest wartością raczej słabą, Dell 2209WA z matrycą 6 ms osiągał średnio 15 ms. Co więcej na wartość input laga nie miało wpływu ustawienie "Response Tme" z menu OSD, bez znaczenia był fakt czy mamy tryb Normal czy Fastest. Oczywiście problemów jakie powoduje input lag nie można wyolbrzymiać, ale dla pewnej grupy osób, parametr ten ma duże znaczenie.

GHOSTING

Efekt ghostingu czy bardziej po polsku, smużenia, to temat, który towarzyszy monitorom LCD o zarania dziejów. De facto na samym początku tej technologii była to ich największa bolączka spowodowana czasem reakcji na poziomie 50 ms, który powodował, że nawet ruch kursorem po ekranie powodował powstawanie smugi dokładnie prezentującej zachowanie kursora. Obecnie znaczenie tego efektu nie jest już tak duże, bo matryce o czasie reakcji poniżej 10 ms w teorii powinny skutecznie go niwelować, trzeba jednak pamiętać, że wartości podawane przez producentów mają się nijak do rzeczywistości. Czas reakcji matrycy podawany powinien być jako pomiar zapalenia, zgaszenia i ponownego zapalenia piksela. Dobrym sposobem na sprawdzenie ghostingu jest szybko poruszający się czarny punkt na białej planszy. Praktycznie każdy monitor LCD będzie za sobą pozostawiał smuge, czasami mniejszą, czasami większą. Efekt ten można również zaobserwować w grach i to właśnie tam może być najbardziej denerwujący. Na poniższym pliku wideo możecie porównać sobie jak test na ghosting wygląda na monitorze CRT (który jest wolny od tego efektu), Samsungu F2380 oraz Dellu 2209WA. Z moich subiektywnych obserwacji wynika, że jednak F2380 zachowuje się nieco gorzej niż Dell, smuga, szczególnie na krańcach dużego prostokąta jest bardzo wyraźna, co niekoniecznie musi być dobrze widoczne na wideo. Jest to dosyć dyskusyjny pomiar, który daje subiektywne wyniki, dlatego w razie pytań zachęcam do dyskusji w komentarzach.

ZUŻYCIE ENERGII

Kwestia poboru energii również nie przedstawia się zbyt rewelacyjnie, Samsung F2380 potrzebuje znacznie więcej niż podobny rozmiarowo monitor NEC EA231WMi, za to bez problemu wygrywa z Dellem 2209WA. Warto również zwrócić uwagę, że przy jasności 160 cd/m2, jest on dosyć łakomy na energię, a jest to spowodowane tym, że wartość tą otrzymaliśmy przy jasności ustawionej na 70%, dla przykładu w przypadku Della jest to około 30%, a NECa nieco poniżej 50%.

PODSUMOWANIE

Z testem Samsunga F2380 wiązałem spore nadzieje, bo podczas poszukiwań monitora dla siebie, był to jeden z głównych kandydatów do zagoszczenia na moim biurku. Ostatecznie wybór padł jednak na Della 2209WA i biorąc pod uwagę swoje potrzeby wygląda na to, że nie mam czego żałować. Owszem Samsung kusi przede wszystkim większą rozdzielczością i nieco większą przekątną, jednak oferuje gorsze odwzorowanie kolorów i kąty widzenia, które w przypadku moich zastosowań mają kluczowe znaczenie. Oczywiście każdy z nas ma swoje wymagania i ciężko wyrokować, że dany monitor jest najlepszym wyborem. Jedno jest pewne, ewentualny nabywca modelu F2380 nie będzie miał czego żałować, bo jak się okazuje produkt Samsunga to pełnowartościowy monitor, który w bardzo atrakcyjnej cenie oferuje naprawdę dużo. W zasadzie dokładnym odpowiednikiem tego modelu wyposażonym w matrycę IPS byłby NEC EA231WMi, a trzeba pamiętać, że cena tego modelu to nieco ponad 1700 PLN, czyli wyraźnie więcej. F2380 nie jest idealny, ale takie wady jak nieco wysoki input lag, gorsze niż w przypadku maryc IPS kąty widzenia, czy w końcu zauważalny ghosting, nie są na tyle poważne aby go całkowicie przekreślać. Szczególnie w przypadku, gdy porównamy go do monitorów z matrycami TN. Tutaj realną konkurencją mogą być ekrany z matrycami podświetlanymi diodami LED, ale to również na dzień dzisiejszy jest nieco większy wydatek, a samo podświetlenie na pewno nie zniweluje ułomności matryc TN. W najbliższym czasie na pewno postaramy się to sprawdzić. Tym czasem za całokształt Samsung SyncMaster F2380 otrzymuje Rekomendacje FrazPC.pl.

PRODUKT

UWAGI

Samsung F2380
CENA: ~1050 PLN

+ Kabel DVI-HDMI i D-Sub w zestawie
+ Dobre odwzorowanie barw
+ Dobre odwzorowanie przejść tonalnych

+ 2 wejścia DVI
+ Spore możliwości regulacji położenia ekranu
+ Pivot
+ Rewelacyjny kontrast
+ Akceptowalna równomierność podświetlenia
+ Atrakcyjna cena


- Wysoki input lag
- Piski inwertera przy niskim ustawieniu podświetlenia

 

SPRZĘT i OPROGRAMOWANIE DOSTARCZYLI

Samsung SyncMaster F2380



  

NEC SpectraView Profiler



  

Płyta główna
MSI KA-790GX



  

Zasilacz
Enermax Modu82+ 525W



  

Kamil "Mayor" Pieczonka

Komentarze (33)





Podobne Artykuły/Recenzje

11-02-2009 - Samsung SyncMaster T240 (12%)
29-08-2005 - Samsung 930B - LCD do wszystkiego? (6%)
02-03-2009 - SAMSUNG LE32A553 - Telewizor 32 1080P w roli monitora (6%)
09-03-2009 - Samsung i780 (3%)
07-08-2009 - Samsung Omnia i900 (3%)
08-12-2009 - Samsung Avila GT-S5230 (3%)
08-02-2010 - Samsung GT-I7500 Galaxy (3%)
01-03-2010 - Samsung GT-I8000, czyli Omnia II (3%)
24-12-2008 - Samsung NC10 - netbook roku 2008? (3%)
14-11-2009 - Samsung Solid B2100 - Ekstremalnie wytrzymały (3%)
05-11-2009 - Dyski HDD 3.5 cala - Seagate 7200.12, Samsung Spinpoint F3 i WD Caviar Black (3%)
16-10-2003 - Miro TD490 LCD 19" (3%)
25-03-2005 - IIyama ProLite E481S (3%)
22-05-2006 - Kupujemy monitor LCD! (3%)
10-09-2002 - Recenzja BELINEA 101715 TFT 17,0" (2%)
20-11-2003 - Recenzja Belinea 101551 i 1101920 (2%)
05-10-2004 - Acer AL1751W - szeroki LCD (2%)
16-05-2006 - BenQ FP202W - kryształy w panoramie (2%)
08-12-2006 - RZUT OKIEM NA: IIYAMA H511S-B2 (2%)
22-10-2007 - Rzut okiem: ASUS PG221 (2%)

___________________________
Więcej artykułów



Redakcja serwisu FrazPC.pl nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe
w wyniku użytkowania jakichkolwiek materiałów ukazujących się na łamach FrazPC.pl.
Copyright © FrazPC.pl 1997-2010
| Online: 5215 | Online w dziale: 186 | Odsłony: 609,400,047 | Czas generacji strony: 0.0102 s |