Jakiś czas temu na łamach FrazPC zaprezentowałem recenzje Era G1, który był pierwszym telefonem opartym na nowym systemie Android. Wówczas dostrzegłem potencjał, ale również spore wady w platformie Googla, które na dzień dzisiejszy mogą być już jedynie wspomnieniem. Wraz z nową, rozbudowaną odsłoną Androida, na rynku pojawiły się liczne urządzenia GSM wykorzystujące ten system. Jednym z takich produktów jest telefon od firmy HTC o pozytywnie brzmiącej nazwie Hero. Czy bohater wprowadzi coś zupełnie nowego do naszego życia i podbije nasze serca, o tym oraz znacznie więcej możecie przekonać się w poniższej recenzji.
Co w zestawie?
Testowany telefon dotarł do mnie w pudełku zastępczym jako egzemplarz próbny, dlatego zdjęć opakowania nie zobaczycie. Również zabrakło wszelkich broszur oraz instrukcji obsługi urządzenia. Mam jednak przeczucie, że jakoś to przeżyjecie. Podobnie jak w większości produktów HTC, ładowarka jest modularna i wykorzystuje kabel USB do podpięcia telefonu. Słuchawki również tradycyjne, które zakończone są wtyczką mini Jack 3,5mm. Jakość odsłuchu jest zadawalająca, ponieważ nie doszukamy się tu zawyżonych wysokich tonów lub zupełnego braku niskich. Należy jednak nadmienić, iż słuchawki nie należą do najgłośniejszych. Jadąc w tramwaju lub w autobusie nie jesteśmy w stanie odciąć się zupełnie od otoczenia i odlecieć na nutach słuchanej muzyki. Ciekawostką jest kolorystyka wszystkich akcesoriów, która odpowiada podstawowej barwie telefonu. W przypadku testowanego egzemplarza jest to kolor biały, ale występuje również w odcieniu czarnym oraz brązowym. Ostatnim akcesorium jest karta pamięci, w zestawie sklepowym zapewne będzie to 2GB karta microSD. W przypadku tego egzemplarza jest to 1GB Sandisk. Jak zapewne sami zauważyliście ilość elementów, jakie dostajemy wraz z HTC Hero nie jest imponująca i można to nawet nazwać - podstawowym minimum.
Litowo-jonowa 1350 mAh
do 470 min rozmów
do 440 godzin czuwania
Wymiary i waga
Wysokość 112mm Szerokość 56,2mm
Grubość 14,35mm
Waga 135 g (z baterią)
Dostępne kolory
Czarny, Biały, Brązowy
Pozostałe
Odbiornik GPS wraz z A-GPS
Wbudowany zestaw głośnomówiący
Dyktafon
Akcelerometr
Wyjście słuchawkowe 3,5mm
Czujnik światła oraz zbliżeniowy
Elektroniczny kompas
Orientacyjna Cena
~1800 złotych (stan na listopad 2009)
Warto nadmienić fakt, iż HTC Hero występuje również pod nazwą G2 Touch, w zależności od operatora. Drugim istotnym elementem
jest kolorystyka, która również występuje w różnych odmianach. Na rynku znajdują się obecnie modele białe, czarne oraz brązowe. Po trzecie Hero dla niektórych operatorów został odpowiednio zmodyfikowany, ale są to jedynie zmiany stylistyczne obudowy.
Podobnie jak w testowanym wcześniej urządzeniu HTC Touch Diamond 2, zastosowano starszy technologicznie procesor, co było dla mnie sporym zaskoczeniem. Najwidoczniej wszechobecny kryzys finansowy gospodarki światowej, dotarł również do tajwańskiego potentata i wymusił na nim użycie starszego, a co ważniejsze tańszego procesora. Jednakże nie skreślajcie z tego powodu Hero, ponieważ należy również wziąć pod uwagę wykorzystania innego systemu operacyjnego, którym na chwilę obecną jest platforma Android w wersji 1.5. Zapewne szybko się to zmieni, bo w chwili tworzenia tego tekstu pojawiła się już informacja o wypuszczeniu kodu źródłowego Androida w wersji 2.0, który będzie dostosowany i udostępniony przez HTC dla użytkowników między innymi HTC Hero (taka informacja pojawiła się na oficjalnej stronie producenta). Android mimo swoich niedociągnięć w testowanym
Era G1, wywarł na mnie pozytywne wrażenie głównie za sprawą szybkiego działania. Dlatego wykorzystanie starszego procesora w połączeniu z platformą Googla może nie być złym rozwiązaniem.
Interesującym fragmentem specyfikacji technicznej HTC Hero jest sporych rozmiarów ekran dotykowy wykorzystujący funkcje multitouch. Oczywiście w testach nie pominąłem tej kwestii, a wszystko opisałem nieco dalej. Teraz znając już możliwości technologiczne urządzenia czas przyjrzeć mu się z bliska i ocenić czy bohater jest wart dość pokaźnej sumy 1800 złotych.
Poznaj bohatera
Każdy bohater czy to w literaturze lub w filmie odznacza się czymś nadzwyczajnym. Posiada on cechy, które wzbudzają podziw u ludzi wiodących zwykłe życie. Bohaterskie dokonania często stają się legendą, która motywuje społeczeństwo do działania. Idąc tropem nazwy, jaką nadano urządzeniu HTC, chciałem doszukać się czegoś zupełnie nadzwyczajnego. Moje pierwsze próby ukierunkowałem w stylistyce Hero. Otrzymany do testów egzemplarz utrzymany jest w białej kolorystyce. Pierwszy kontakt z urządzeniem wywołał u mnie mieszane uczucie i zadawałem sobie pytanie - biały telefon? Czy to praktyczne? Z każdym kolejnym dniem Hero wydawał mi się w jakiś sposób bliższy i poprzez swój
kolor zyskiwał w moich oczach. Ostatecznie odkryłem podstawową zaletę białego
smartphona, a jest nią mniejsza widoczność wszystkich zadrapań na obudowie. Patrząc na zdjęcia czarnego modelu oraz białego, osobiście bliższy jest mi ten drugi. Oczywiście jest to sprawa zupełnie indywidualna i dobór odpowiedniego dla was modelu pozostawiam w waszej kwestii. Patrząc na konstrukcje urządzenia można dostrzec spore podobieństwo do poprzednich wypustów HTC, czyli ERA G1 oraz Magic. Hero jest pewnego rodzaju kolejnym stadium ewolucyjnym, ale wykorzystujący jedynie dobre cechy swoich poprzedników. Nowy produkt HTC nie wygląda już tak tandetnie i tanio, wręcz przeciwnie można pokusić się o stwierdzenie, że Hero odznacza się wyjątkowo solidnym designem. Dużych rozmiarów ekran od razu przykuwa uwagę i daje znać, że jest to smartphone wyższej klasy, ale o wrażeniach z użytkowania wyświetlacza napiszę nieco dalej.
HTC ponownie stworzył urządzenie, które posiada nieco zakrzywioną dolną cześć nawiązując do tradycyjnych słuchawek telefonicznych. Osobiście nie jestem fanem takiego rozwiązania, które przeszkadzało mi w komfortowym korzystaniu z Hero. HTC tradycyjnie już wyposażył swoje urządzenie w zestaw podstawowych przycisków jak odbieranie, ekran główny, menu (dłuższe przytrzymanie uruchamia taskmenu), rozłączanie (włącznik i wygaszacz ekranu) oraz podwójny klawisz powrotu i wyszukiwania. Przez pierwszych kilka dni zapewne każdy z was będzie usilnie mylił przyciski odrzucania, powrotu i ekranu głównego. W pierwszym tygodniu testowania Hero usilnie wciskałem rozłączanie chcąc wyłączyć jakąś aplikacje, co w efekcie powodowało jedynie dezaktywowanie funkcji ekranu. Przyznam, że początkowo jest ciężko wyzbyć się tego nawyku, ale po pewnym czasie staje się to dla nas zupełnie normalne. Same klawisze są małe i wyglądają estetycznie nie burząc harmonii bohatera. Czułe na dotyk sprawiają, iż używanie ich jest dość komfortowe. Jednym z elementów bezpośrednio zaczerpniętych z Era G1 jest TrackBall, który dodatkowo jest diodą świetlną informującą nas o zdarzeniach (przychodzące połączenie, nieodczytane sms lub poczta itp.) oraz przyciskiem potwierdzającym. Przyznam, że w przypadku HTC Hero polubiłem możliwość nawigowania po stronach internetowych przy użyciu malutkiej kuleczki.
Nad ekranem o dziwo nie znajdziemy kamery do wideo rozmów, co było dla mnie sporym zaskoczeniem, patrząc na niemałą cenę urządzenia. Widnieje tam jedynie metalowy grill skrywający dobrej jakości głośnik rozmów telefonicznych oraz diodę informacyjną i czujniki (zbliżeniowy, pomiaru światła).
Górna część Hero posiada właściwie jeden element jakim jest złącze audio typu Jack 3.5mm. To świetna wiadomość dla wszystkich miłośników wykorzystywania urządzenia GSM, jako odtwarzacz MP3. Widoczne na zajęciach małe zagłębienie to nic innego jak otwór umożliwiający dosłownie oderwanie osłony baterii. Dolna część smartphone tradycyjnie już dla produktów HTC, wyposażona została w złącze ExtUSB w wersji 2.0, które umożliwia również przesyłanie muzyki. Niech nie myli was lekko odmieniony kształt otworu, który jest kompatybilny ze zwykłą wtyczka miniUSB. Oprócz tego znajduje się tam malutki otwór będący mikrofonem Hero. Niestety nie należy on do najczulszych i w przypadku większego oddalenia go od źródła dźwięku (czyt. ust), odczuwalnie zmniejsza się jego skuteczność.
Zapewne znajdą się miłośnicy jak i przeciwnicy tego, co styliści HTC wykonali z profilem Hero. Osobiście patrząc na omawianego smartphone z boku, nie dostrzegam w nim nic ujmującego. Właściwie wydaje się on nijaki i pozbawiony przycisków daje wrażenie, iż powierzchnia jest zupełnie niewykorzystana. Znajdujący się przycisk regulacji głośności, który notabene jest ciekawie zaprojektowany i sprawia wrażenie zaślepki, aniżeli przycisku. Jednakże ubolewam nad brakiem spustu aparatu, którego HTC notorycznie nie montuje w swoich urządzeniach.
Tył telefonu wygląda bardzo minimalistycznie. Przepełniony płaską, białą powierzchnią, odznacza się jedynie trzema elementami. Pierwszy z nich to obiektyw aparatu z matrycą 5 megapikseli, który niestety nie jest chroniony szkłem. Drugi element to głośnik odpowiedzialny za odgrywanie dźwięków i funkcje trybu głośnomówiącego. Niestety mały otwór powoduje, że dźwięk jest nieco przytłumiony i niezbyt wyraźny w gorszych warunkach odsłuchowych (przykładowo podczas jazdy samochodem). Ostatni element to mała dziurka, w której możemy zamontować opaskę na rękę lub smycz.
Osłona baterii jest w całości wykonana z plastiku i nie zapewnia idealnej ochrony w czasie upadku. Pod nią znajdziemy sporych rozmiarów baterie litowo jonową o pojemności 1350mAh. Na szczęście slot pamięci microSD nie jest skrywany pod akumulatorkiem. Jego położenie to prawa ścianka telefonu.
Stylistycznie telefon został bardzo uproszczony i nie posiada on charakterystycznych elementów wyróżniających go z szerokiego grona innych smartphonów. Wyjątkowo minimalistyczny wygląd może się podobać, ponieważ przy jego projektowaniu zostały zachowane pewne normy, które idealnie harmonizują urządzenie. Ekran bardzo dobrze został wkomponowany w obudowę i sprawia wrażenie integralnej jego części, czego w niektórych telefonach brakuje. Ładnie wyeksponowany głośnik i delikatne przyciski pod wyświetlaczem, nie powodują uczucia przesycenia. Również na uwagę zasługuję przycisk regulacji, który tworzy płaską powierzchnie i wygląda jakoś inaczej. Niemniej jednak Hero nie wygląda bohatersko, ale może to tylko pozory? Być może Hero to taki Clark Kent, który swoją moc posiada wewnątrz. Jeżeli tak, to winszuje projektantom z HTC skrycia prawdziwych umiejętności swojego produktu.
Android 1.5 + Sense UI od HTC
Wraz z pojawieniem się pierwszego telefonu wyposażonego w system Android, przeczuwałem szybki jego rozwój. Obecnie większość istotnych problemów, z jakimi borykała się pierwotna platforma Googla,
jest już wspomnieniem. Niemal każdego dnia pojawiają się nowe aplikacje na Androida, które pozwalają na coraz to większe zastosowanie tego systemu w pracy i życiu osobistym. Jednakże pozostaje pytanie, jakie znaczące różnice pojawiły się w Androidzie 1.5 względem starszego systemu oznaczonego jako 1.0? Podstawową zmianą jest wprowadzenie wirtualnej klawiatury ekranowej, co daje możliwość wykorzystania systemu w urządzeniach bez fizycznych klawiatur. Drugim ważnym elementem
jest możliwość nagrywania sekwencji wideo przy użyciu wbudowanego aparatu. Kolejnymi
właściwościami, które są warte uwagi, to możliwość swobodnego odczytywania plików PDF przy pomocy odpowiedniej aplikacji. Wprowadzono również oprogramowanie Quickoffice, które umożliwia przeglądanie dokumentów tekstowych typu: *.txt, *.doc, *.xls (nowsze formaty typu *.docx itd., wciąż nie są obsługiwane). Oczywiście pojawiły się zmiany kosmetyczne w menadżerze wiadomości, książce adresowej (widoczne zdjęcia) oraz ilości dostępnych wigetów. Jednakże dla HTC nie było to wystarczające i chcieli oni wyciągnąć jeszcze więcej tworząc nakładkę Sense, którą teraz krok po kroku omówię.
HTC już we wcześniejszych urządzeniach PDA z funkcją GSM pokazało, że jest w stanie wycisnąć znacznie więcej z danego systemu operacyjnego, poprzez tworzenie odpowiednich nakładek. W przypadku Hero nie było inaczej. Ponownie programiści tajwańskiego producenta stanęli na głowach, aby stworzyć jak najbardziej przyjazny interfejs graficzny, który powali konkurencje na kolana. Nazwano go Sense, czyli zmysł i przyznaje, że jest wyjątkowo dobrze dobraną nazwą. Sense HTC jest jakby następcą znanego TouchFlo 3D, który dodatkowo został lepiej dopracowany pod względem obsługi palcem. Ponadto Sense zmienia całkowicie wizerunek Androida, nadając mu nowy interfejs graficzny. Po pierwsze do dyspozycji posiadamy nie trzy, a siedem ekranów, które możemy dowolnie modyfikować. Przełączanie pomiędzy poszczególnymi ekranami jest wyjątkowo płynne, a przez to komfortowe w użytkowaniu.
Ponadto nakładka umożliwia tworzenie własnych lub korzystanie z przypisanych przez producenta styli. Każdy z nich posiada odmienną tapetę i rozstawienie widzetów tak, aby najlepiej pasował do naszych potrzeb. Istnieje możliwość ich dowolnego modyfikowania, więc tylko od nas zależy, co znajdzie się na tapecie oraz poszczególnym ekranie telefonu.
Na górze ekranu znajduje się rozwijany pasek powiadomień wraz z godziną, stanem baterii oraz aktywnymi połączeniami, czyli w tej kwestii bez zmian. W dolnej część natomiast umieszony został pasek z trzema przyciskami. Pierwszy od lewej otwiera listę ze wszystkimi aplikacjami. Drugi to dostęp do klawiatury telefonicznej, zaś trzeci pozwala na rozwiniecie listy, w której znajdziemy skróty, aplikacje i wigety możliwe do rozmieszczenia na poszczególnych ekranach.
Oczywiście siedem ekranów pozwala na znacznie większe pole manewru do rozstawiania wigetów, skrótów, itp. Dlatego HTC stworzyło imponujący zestaw własnych wigetów. Dodatkowo niektóre z aplikacji posiadają możliwość wyboru różnych wariantów wyświetlania. Przykładowo zegarek ma ich aż 12 i niektóre z nich są bardzo interesujące pod względem graficznym. Wigety takie jak poczta elektroniczna, wyświetlanie krótkich wiadomości tekstowych, pogoda oraz album w dużym stopniu przypomina swoje odpowiedniki z nakładki TouchFlo 3D. Znacząco odmieniony został wiget ulubionych kontaktów, który składa się z pionowej listy fotografii wraz z skrótami odpowiednich czynności. Oznacza to, że do takiego kontaktu możemy przypisać bezpośrednie dzwonienie lub wysyłanie wiadomości. Osobiście niezbyt polubiłem tę aplikacje, którą uważam za gorszą od tej z TouchFlo 3D.
Kalendarz to praktycznie dokładnie ta sama aplikacja, która pojawiła się już w nowej odsłonie TouchFlo 3D. Stosunkowo duży i przyjemny dla oka kalendarz jest bardzo
przyjazny w obsłudze. Podczas tworzenia wpisu możemy zapisać praktycznie wszystkie niezbędne informacje, co czynni go bardzo praktycznym wigetem. Aplikacja wyświetlając notowania wybranych przez nas akcji giełdowych przeszła lekki lifting, który spowodował moim zdaniem wizualizacje wyników. Niestety w dalszym ciągu jesteśmy zmuszeni do korzystania jedynie z notowań publikowanych na Yahoo Finance. Nowością jest wiget Twitter, który jest dostępem do serwisu społecznościowego o takiej samej nazwie. Użytkownik może w ten sposób prowadzić coś na wzór bloga przesyłając, wiadomość do 140 znaków. Jednakże nie będę zagłębiał się w ten temat.
Jeżeli mieliście już styczność z dotychczasowym interfejsem odtwarzacza muzycznego w urządzeniach HTC i uznaliście go za dobry, to i w tym przypadku będziecie zadowoleni. Prosty, intuicyjny, pozwalający na przewijanie utworów, tworzenie własnych list oraz segregowanie piosenek według poszczególnych kategorii, to tylko niektóre z dostępnych funkcji odtwarzacza. Spodobał mi się sposób wyświetlania okładek danych utworów w postaci pudełek CD. Taki mały szczegół, który cieszy oko.
HTC ponownie nie zawiodło swoich użytkowników w przypadku prognozy pogody oraz albumu zdjęć i nagrań wideo. Wszystko wygląda ładnie pod względem graficznym, a ponadto jest dość funkcjonalne.
Na uwagę zasługuje aplikacja Footprints, która jak nazwa wskazuje pozwala na zapisywanie informacji dotyczących istotnych miejsc, w jakich mieliśmy okazje przebywać. To swego rodzaju pamiętnik, który umożliwia wykonanie fotografii oraz zapisania dokładnego położenia przy pomocy GPS, a następnie zaznaczenie jej na mapie Googla. Dodatkowo użytkownik może nadać zdjęcie, krótką notatkę pisemną oraz głosową itd. Osobiście uważam za ciekawą aplikacje dla wszystkich osób często podróżujących. Dzięki niej możemy zapisać dokładnie ślady zwiedzania naszego globu.
Nie dostrzegłem większych zmian w liście aplikacji oraz miejscu skąd można pobierać wszystkie programy, czyli Android Market. Należy jedynie nadmienić, iż
liczba aplikacji wciąż się powiększa i obecnie jest to już całkiem spore zgromadzenie, a w dodatku większość zupełnie darmowa.
Od czasu pierwszego Androida dużo zmieniło się w liście kontaktów, a z pomocą HTC stała się ona praktycznie doskonała. Wyświetlanie miniaturek zdjęć, możliwość zapisu wielu telefonów wraz z informacjami, jakie tylko są potrzebne na dzień dzisiejszy, a dodatkowo możliwość przeglądania szczegółowej historii połączeń i wiadomości tekstowych, nawet z pojedynczymi osobami.
Nakładka Sense od HTC robi wrażenie i praktycznie rzecz ujmując tworzy z Androida zupełnie nowy system pod względem wizualnym. Platforma Googla została bardzo odmieniona, a dodatkowo stała się przyjaźniejsza użytkownikowi. Oczywiście większość wigetów nie zrobi wrażenia na osobach, które do tej pory używały TouchFlo 3D. Ogólnie większość z aplikacji zostało odpowiednio zmodyfikowanych tak, aby współpracowały z systemem Android i to właśnie można nazwać innowacją. Ponieważ dotychczas tego typu rozwiązania nie były spotykane na platformie Googla. Osobiście uważam, że nakładka od HTC wnosi bardzo dużo do sposobu obsługi Androida i w swoich zadaniach jest rewelacyjna.
Rozmowy telefoniczne, ekran i standardowe używanie
Jeżeli dotarliście do tego akapitu, to poznaliście już wystarczająco konstrukcje jak i interfejs graficzny urządzenia HTC Hero. Przyszedł czas napisać jak to wszystko łączy się w jedną całość i czego możemy spodziewać się po bohaterze w codziennym użytkowaniu.
Wideorecenzja prezentująca HTC Hero
HTC Hero wyposażony jest w sporych rozmiarów ekran pojemnościowy, który trudno przeoczyć. Wyświetlany obraz w rozdzielczości 480x320 jest bardzo ostry i posiada dość mocny kontrast. Ogólnie rzecz ujmując zastosowany ekran w bohaterze robi dobre wrażenie już przy pierwszym kontakcie, a później jest już tylko lepiej. Niemniej jednak zastosowany LCD nie wyróżnia się niczym wyjątkowym na tle konkurencyjnych modeli, a nawet swoich bezpośrednich poprzedników, to zwyczajnie dobrej jakości ekran, któremu nie można zarzucić złego słowa. Z racji budowy wyświetlacza Hero znacznie lepiej znosi promienie słoneczne i obraz jest widoczny nawet przy intensywnym oświetleniu.
Jak już wcześniej pisałem Android w połączeniu z nakładką Sense został idealnie przystosowany do obsługi przy pomocy palca (należy pamiętać, że to ekran pojemnościowy, więc rysik w jego przypadku nie będzie działał). Przyznam, że funkcje dotykowe tego urządzenia stoją może nie na najwyższym poziomie, ale na bardzo wysokim. Jeżeli mieliście już styczność z iPhonem, to w porównaniu do niego ekran jest mniej czuły na dotyk. Niemniej jednak komfort z użytkowania Hero jest więcej aniżeli zadawalający. Przełączanie ekranów, wybieranie odpowiednich ikon itp., nie powinno przysporzyć nikomu problemów. Należy również wspomnieć, iż HTC Hero obsługuje funkcje multidotykowe, które możemy zastosować przy powiększaniu, bądź też zmniejszaniu obrazu podczas przeglądania stron internetowych, zdjęć lub odczytywaniu dokumentów tekstowych. Jak to działa w praktyce? Powiem krótko - bardzo dobrze. Wystarczy przyłożyć dwa palce do ekranu i rozciągnąć je po przekątnej w celu powiększenia lub zastosować odwrotną technikę dla pomniejszenia wyświetlanego obrazu. Funkcja działa wystarczająco płynnie, aby nie doprowadzać użytkownika do nerwicy. System jest czuły i pozwala na stopniowe wykonywanie czynności.
Zapewne interesuje was jak Hero spisuje się w różnego rodzaju aplikacjach. Przyznam, że HTC już od jakiegoś czasu nie dokonał zmian związanych z wykorzystaniem procesorów oraz pozostałych podzespołów. Kiedy popatrzymy na wnętrzności Hero, to nie zobaczymy praktycznie różnicy z jego poprzednikami. Brak postępu jest odczuwalny. Niektóre z aplikacji uruchamiają się dość wolno, ale w ogólnym rozrachunku Hero wypada lepiej w stosunku do podobnych urządzeń wyposażonych w system Microsoftu. Oczywiście nie zrozumcie mnie źle, bohater nie jest przysłowiowym żółwiem, po prostu oczekiwania, co do szybkości działania są nieco większe.
Hero nie posiada fizycznej klawiatury, ale z racji wprowadzenia w nowym Androidzie ekranowej klawiatury, to już nie problem. Zastosowana klawiatura w bohaterze jest sporych rozmiarów, a duże przyciski pozwalają na łatwość wyboru odpowiedniej literki. Jednakże przed przystąpieniem do pisania SMSów, warto przeprowadzić kalibracje, która podniesie jakość użytkowania. Oczywiście po obróceniu Hero do pozycji poziomej automatycznie włączy się pełna klawiatura QWERTY. Warto w tym miejscu nadmienić, iż większość aplikacji na Hero współpracuje z akcelerometrem. Przełączanie obrazu w przeglądarce, w galerii lub też podczas czytania tekstu działa dobrze, aczkolwiek nieco wolno.
W okresie testowania Hero mój telefon był rozchwytywany i wyjątkowo dobrze miałem okazje przekonać się jak wygląda jakość połączeń w bohaterze. W tej kwestii HTC spisało się bardzo dobrze. Wyłapywanie sygnału GSM i jego utrzymanie na poziomie zadawalającym, to dla Hero żaden problem. Duże centra handlowe, windy, miejsca nieprzychylne urządzeniom GSM oraz te które znajdują się w większej odległości od nadajników nie były wyzwaniem dla bohatera. Dodatkowo w trakcie rozmów nie dostrzegłem większych zakłóceń, a dźwięk był wyraźny i wyjątkowo głośny, czasami aż nadto. Jedyny problem to rozmowy w trybie głośnomówiącym, który spowodowany jest zbyt cichym głośnikiem. W trakcie jazdy samochodem miałem duży problem z usłyszeniem dźwięków dochodzących z Hero. Niestety ten problem dotyczy również dźwięku dzwonka przychodzących połączeń.
Na uznanie zasługuje kwestia używania Hero, jako przenośna przeglądarka internetowa. Pierwszym plusem jest łatwość nawiązywania połączeń z siecią bezprzewodową. Drugim atutem jest sama przeglądarka, która w połączeniu z funkcją multidotykową staje się wysoce komfortowa w użytkowaniu. Strony generowane są szybko, a nawigowanie po ich zawartości odbywa się płynnie. Mimo obsługi palcem nie ma najmniejszego problemu z zaznaczaniem interesującej nas treści do skopiowania lub też wyboru linków znajdujących się na stronach.
Nawigacja
Od czasu recenzji Era G1 wraz z pierwszym Androidem na pokładzie, na rynku pojawiły się nowe aplikacje umożliwiające wykorzystanie naszego telefonu, jako podręczna nawigacja. Co prawda wówczas już można było skorzystać ze znanych wszystkim map Googla, niemniej jednak nie posiadały one istotnego elementu, jakim jest nawigowanie głosowe, które w trakcie jazdy samochodem bywa bezcenne. Na rynku pojawiły się aplikacje wykorzystujące zarówno połączenie GPRS do pobierania wyznaczonej trasy, jak i programy z mapami preinstalowanymi w pamięci urządzenia. Przykładem pierwszej grupy może być NaviExpert, który wywarł na mnie pozytywne wrażenie, ponieważ wyznaczając trasę, zawsze dostaniemy świeże informacje wraz z punktami POI. Ciekawym przedstawicielem offlineowych nawigacji jest Sygic. Oczywiście nie będę zagłębiał się w recenzowanie obu nawigacji, ponieważ nie jest to tematem recenzji. Jednakże warto nadmienić fakt, iż rozwój tego typu programów na platformie Android jest
bardzo dynamiczny i już teraz można pokusić się o stwierdzenie, że telefony wyposażone w system Googla
nadają się do nawigowania w czasie pokonywania wyznaczonej trasy. Pytanie pozostaje jak Hero radzi sobie w tej kwestii? Osobiście byłem zadowolony z szybkości wyłapywania sygnału GPS. W trakcie jazdy miejskiej samochodem przy wykorzystaniu NaviExperta w wersji 5.0.1, nie zauważyłem większych problemów z prowadzeniem po Wrocławiu. Hero nie tracił sygnału i nie prowadził mnie po budynkach, co jest dobrą oznaką. Jedynym dość poważnym problemem jest pokazywanie na ekranie położenia względem rzeczywistego. Tu brakuje precyzji, opóźnienia sięgające niekiedy nawet 50 metrów przy prędkościach do 60km na godzinę, nie pozwalają na swobodne korzystanie w miejscowościach o sporym zagęszczeniu ulic.
Aparat i kamera
Hero wyposażony jest w aparat o rozdzielczości 5 megapikseli wraz z autofokusem, co brzmi imponująco. Niestety główną wadą aparatu jest bark przyzwoitej optyki. W słoneczne dni Hero jest w stanie wykonać dobrej jakości fotografie, które są stosunkowo ostre i nie posiadają przekłamanych kolorów. Problem zaczyna się, kiedy na niebie pojawią się chmury albo znajdziemy się we wnętrzu jakiegoś pomieszczenia. Wówczas bohater nie jest w stanie poradzić sobie z wykonaniem nieporuszonej fotografii. Zanika ostrość, a kolory przesycone są czerwoną poświatą. Podobnie wygląda kwestia nagrywanie obrazów wideo, które w słoneczny dzień są na przyzwoitym poziomie, ale wystarczy obniżyć dostęp światła i mamy rozmazane nagranie.
Należy również pamiętać, iż funkcje nagrywania filmów oraz robienia zdjęć w systemie Android wciąż są dopracowywane i na obecny stan interfejs użytkownika jest bardzo minimalistyczny i niezbyt komfortowy. Przykładowo, aby wykonać zbliżenie musimy wykonać, aż trzy operacje, aby uaktywnić tą funkcje. Cóż w tej kwestii zarówno Google, jak i HTC muszą jeszcze popracować.
Smartphone może posiadać ogrom funkcji, niesamowity interfejs potężny procesor itd., ale bez odpowiedniego źródła mocy jego użyteczność całkowita będzie znikoma. Wydawać by się mogło, iż litowo jonowy akumulatorek o pojemności 1350mAh będzie wystarczający dla HTC Hero, a jak jest w praktyce? Zobaczcie wykresy poniżej.
Na pierwszy ogień postanowiłem sprawdzić ile będziemy mogli zobaczyć filmów na bohaterze podczas nudnej i długiej podróży. Telefon wytrzymał łącznie 306 minut ciągłego odtwarzania i jest to wynik dość przeciętny, bo kiedy popatrzymy na niemal identyczny wynik smartphona HTC Touch HD z dużo większym wyświetlaczem, nagle możliwości Hero maleją.
Podczas testowania połączenia sieciowego Hero wytrzymał 382 minuty przy włączonym ekranie. Ponownie wynik nie jest rewelacyjny ani też beznadziejny. W porównaniu do testowanych już urządzeń Hero znajduje się mniej więcej po środku tabeli.
Hero posiada złącze słuchawkowe typu Jack 3.5mm, co sugeruje możliwości wykorzystania urządzenia jako odtwarzacz muzyczny. Podczas całego testu ekran był wyłączony, dźwięk pogłośniony do maksimum. Po 955 minutach telefon przestał wydobywać dźwięk ze słuchawek, co oznaczało zakończenie testu, który był jak najbardziej pomyślny dla HTC.
Ostatni test to rozmowa telefoniczna, która powinna być najważniejszym elementem każdego urządzenia GSM. Jak twierdzi producent Hero jest w stanie wytrzymać 470 minut rozmów, dlatego nie kryje rozczarowania, kiedy urządzenie po zaledwie 221 minutach wyłączyło się. Jest to wynik zbliżony do wszystkich testowanych telefonów marki HTC i najwyraźniej tajwański producent nie jest wstanie pokonać bariery 300min.
Na koniec możecie porównać wyniki Hero ze zbliżonymi urządzeniami, które były testowane na łamach FrazPC. Po wykresach widać, iż bohater wypada dość przeciętnie i jedynie dobrze spisał się podczas odtwarzania utworów w formacie MP3. Osobiście oczekiwałem więcej po Hero i w testach baterii poczułem się zawiedziony.
Odtwarzanie filmów
Android nareszcie posiada aplikacje umożliwiającą odtwarzanie filmów, ale przed zgraniem ich na pamięć telefonu nie obejdzie się bez odpowiedniej kompresji obrazu. Po przetworzeniu nagrania do formatu MPEG4 i rozdzielczości 480x352 film na Hero wyglądał dość dobrze i był płynnie odtwarzany.
Podsumowanie
Każdy super bohater posiada swoich zwolenników jak i przeciwników. Osobiście nie znalazłem się ani w jednej ani w drugiej grupie. Sam telefon nie wyróżnia się niczym szczególnym w stosunku do konkurencyjnych produktów, ale też nie ustępuje posiadanymi rozwiązaniami. Dodatkowo należy wspomnień, iż Hero miał być następcą Magica oraz Ery G1, ale w rzeczywistości oprócz zmian stylizacyjnych i wprowadzeniu kilku nowych rozwiązań wnętrze bohatera pozostało niezmienione. Montowanie przez HTC wciąż tych samych mało wydajnych procesorów, zaczyna być nieco irytujące. W recenzowanym smartphonie zawiodła mnie bateria, która nie daje zbytnio długiego czasu działania. Również nie doszukałem się rewelacji w rozwiązaniach konstrukcji urządzenia. Aparat fotograficzny posiada problemy z wykonywaniem zdjęć przy słabym oświetleniu, a migawka jest bardzo wolna. Zbyt cichy głośnik odpowiadający za odgrywanie dźwięku przychodzącego połączenia to również spory dyskomfort tego telefonu. Jak widzicie problemów jest sporo. Do zalet można podciągać głównie nakładkę Sens, która pozwala na bardzo komfortowe użytkowanie telefonu, a dodatkowo daje szereg nowych możliwości dla platformy Googla. Świetnie również działa funkcja multidotykowa, która pozwala na swobodne nawigowanie podczas odczytywania dokumentów tekstowych przeglądania zdjęć oraz stron internetowych. Skoro już wspomniałem o możliwości wyświetlania witryn WWW, to warto w tym miejscu zaznaczyć, że to poważna zaleta Hero. Przeglądarka dostarcza możliwość bardzo wygodnego i intuicyjnego surfowania po globalnych zawartościach światowych serwerów. Oczywiście mogę wymieniać tak zalety
Androida i nakładki Sens od HTC, niestety gorzej jest z doszukaniem się zalet samego telefonu. Jedną z nich jest niewątpliwie jakość połączeń GSM, które oceniam wysoko i tu właściwie kończą się moje możliwości. Reasumując HTC wprowadził bardzo interesującą nakładkę Sense, która zasługuje na oklaski, ale cała reszta jest po prostu przeciętna. Nie zrozumcie mnie źle, Hero jest ciekawym telefonem opartym na Androidzie, ale to taki Batman bez batmobilu.
Produkt
Plusy i minusy
HTC HERO
+ Nakładka HTC Sense
+ Trackball
+ Android jako całość
+ Trwała i dobra jakość rozmów
+ Wyłapywanie sygnału GSM
+ Funkcje ekranu dotykowego
+ Przegladarka i sieć bezprzewodowa
+ Przyzwoity jako odtwarzacz MP3
- Niezbyt wydajna bateria
- Zbyt wolny procesor
- Brak kamery do wideo rozmów
- Niezbyt czuły mikrofon
- Cichy głośnik dźwięków dzwonka
- Cena
- Niezbyt bohaterski