Rzut okiem: Foxconn NETBOX NT525 - Intel Atom D525
Foxconn to ogromna korporacja, która produkuje naprawdę sporo przeróżnych urządzeń związanych z elektroniką użytkową, nie tylko pod własną marką, ale również, a może przede wszystkim dla innych firm, w tym między innymi Apple. W swojej ofercie ma całą gamę płyt głównych, kart graficznych czy nawet obudów, które jednak nie są tak popularne, przynajmniej w naszym kraju. Podobnie jak inni producenci, Foxconn ma swojej ofercie również małe komputery, tzw. nettopy. Seria NETBOX do tej pory składała się z dwóch modeli wyposażonych w procesory Intel Atom D425 i D510. Do naszej redakcji trafił najnowszy przedstawiciel tego nurtu, oznaczony symbolem NT525 i wyposażony w najnowszy procesor Intel Atom D525. Jest to o tyle ciekawa "skrzynka", że kosztuje w granicach 650 PLN i do pełni funkcjonalności brakuje jej tylko dysku twardego i kości pamięci RAM (SO-DIMM). Dzięki temu niewielkim kosztem, jesteśmy w stanie stworzyć miniaturowy komputer, który z powodzeniem wystarczy do podstawowych zadań. W poniższej recenzji postaramy się sprawdzić, czy gdzieś jest haczyk, czy może jednak faktycznie jest to świetne rozwiązanie. Zapraszam do lektury.
Informacje ogólneTak jak wspomniałem na wstępie, NT525 to gotowa obudowa z płytą główną i procesorem, a nawet bezprzewodową kartą sieciową WiFi (tylko standard 802.11b/g, brak obsługi 802.11n to duży minus), która wymaga do działania tylko instalacji pamięci RAM oraz dysku twardego. Oznacza to, że na wstępie do ceny zakupu samej skrzynki musimy doliczyć minimum około 250 PLN na potrzebne komponenty co w sumie i tak daje całkiem niezłą cenę na poziomie 900 PLN. Dla porównania ASUS EeeBox o podobnej konfiguracji (z nagrywarką DVD) kosztuje 1600-1700 PLN, a starsze modele z procesorem Intel Atom D510 około 1400 PLN, czyli Foxconn faktycznie oferuje nam swój produkt dosyć tanio. Powstaje zatem pytanie czy na czymś oszczędzono? Na pierwszy rzut oka chyba nie, specyfikacja robi dobre wrażenie, mamy tutaj 6 portów USB 2.0, HDMI, gigabitowy LAN, kartę WiFi, a nawet cyfrowe wyjście audio w standardzie SPDIF. Ciężko wytknąć jakieś szczególne braki.
Foxconn NETBOX NT525 Sugerowana cena: ~650 PLN
Skoro nie oszczędzono na portach rozszerzeń to może ucierpiało na tym wykonanie? Moim zdaniem jednak nie, ale zajmijmy się najpierw opakowaniem i jego zawartością. Pudełko w jakim trafił do nas NETBOX podobnie jak sam komputerek jest bardzo małe. W środku poza właściwą skrzyneczka mamy jeszcze zasilacz, antenkę dla karty sieciowej, zestaw instrukcji oraz płytę ze sterownikami i dystrybucją linuksa typu Live CD, problem tylko w tym, że model ten nie posiada czytnika płyt, możemy się poratować tylko czytnikiem zewnętrznym na USB lub ewentualnie zgrać zawartość płyty na pendrive, co jest konieczne przynajmniej w kwestii sterowników (Windows 7 nie zainstalował poprawnie wszystkich komponentów systemu).
W zestawie otrzymujemy jeszcze niezbyt piękną ramkę która pozwana na umocowanie komputera na ścianie lub do monitora posiadającego otwory w standardzie VESA. Ciekawym elementem są cztery niewielkie "dropsy" z magnesem, które możemy przymocować do obudowy NT525, jeśli zdecydujemy się go trzymać bezpośrednio na biurku. Jest to o tyle konieczne rozwiązanie, że polakierowana na czarny połysk obudowa lubi się rysować. Wreszcie w pudełku znalazła się jeszcze podstawka, która pozwala na ustawienie komputera w pozycji pionowej, co wydaje się być domyślnym położeniem przynajmniej w zamyśle producenta, a wnioskuje to ze względu na umieszczenie przycisków włączania i uśpienia.
Rzućmy zatem okiem na naszego dzisiejszego bohatera, niepozorna mała skrzyneczka w całości została potraktowana czarnym kolorem, który jeszcze dodatkowo jest błyszczący i będzie świetnie eksponował kurz ;-). Pomijając jednak tą wadę, większych zastrzeżeń do konstrukcji mieć nie można, wygląda może na delikatną, ale w bezpośrednim kontakcie to wrażenie zanika. Wszystko trzyma się tak jak powinno i chyba tylko z powodu niskiej wagi w pozycji pionowej może wydawać się nieco niestabilna. Wszelkiego rodzaju złącza zostały umieszczone na przeciwległych dłuższych ściankach, z prawej strony mamy natomiast wylot systemu chłodzenia, na który składa się mały wentylator i jeszcze mniejszy radiator.
Zanim zajrzymy do środka obudowy, przyjrzyjmy się jeszcze najpierw dostępnym portom rozszerzeń. Na froncie znajdziemy poza przyciskami włączania i usypiania urządzenia, dwie diody sygnalizujące prace dysku twardego i sieci WiFi, dwa porty USB 2.0, czytnik kart MS/SDHC/MMC oraz wyjście słuchawkowe i wejście mikrofonowe. Baa Foxconn zafundował nam nawet niewielki, wręcz miniaturowy głośniczek, który świetnie nadaje się do odgrywania dźwięków w systemie Windows, bo oglądanie filmu czy słuchanie muzyki, przy jego użyciu na pewno nie należy do przyjemnych. Z tyłu znajdziemy natomiast gniazdo zasilania, wyjście liniowe/SPDIF, port LAN (Gigabit Ethernet), porty HDMI oraz D-Sub, a także kolejne cztery porty USB 2.0 oraz złącze dla anteny od bezprzewodowej karty sieciowej. Jednym słowem jest wszystko co potrzeba, a liczba portów USB powinna być wystarczająca i wypada się tylko cieszyć, że Foxconn nie podąża za trendami wyznaczanymi przez Apple ;-), a kieruje się raczej właściwościami użytkowymi.
Po otwarciu obudowy (wymagane jest odkręcenie czterech śrubek i wypięcie górnej klapki z plastikowych zatrzasków, co nie należy do najłatwiejszych zadań) naszym oczom ukazuje się niewielka płyta główna z pustymi miejscami przeznaczonymi dla dysku 2.5 cala oraz pamięci w standardzie SO-DIMM DDR2. Tak jak wspominałem, system chłodzenia jest niewielkich rozmiarów i gdy procesor jest chłodny, to wentylator nawet się nie uruchamia. Niestety gdy już się uruchomi, to nie wydaje najprzyjemniejszego dźwięku, a po rozgrzaniu potrafi być nawet denerwujący, choć trzeba wziąć poprawkę, że NT525 w czasie testów znajdował się w odległości około 1 metra o moich uszu. Na upartego możliwa jest nawet wymiana bezprzewodowej karty sieciowej, gdyby bardzo nam brakowało obsługi standardu 802.11n, nie jest to czynność zbyt skomplikowana, ale generuje kolejne koszty.
Ciekawostką jest zaś sama ramka na dysk twardy, moim zdaniem jest po prostu za mała. Aby zamontować dysk trzeba wymontować ramkę (4 śrubki) i włożyć do niej dysk, przekręcić i wsadzić na swoje miejsce. Problem w tym, że jest na to trochę za mało miejsca i chyba producent nie przewidział, że dysk trzeba wsunąć w gniazdo SATA i zasilania. Montaż dysku bez ramki przejdzie jeszcze w przypadku, gdy korzystamy z NETBOXa w pozycji leżącej, pionowo może to być ryzykowne. Pod ramką rzuca nam się w oczy jeszcze układ Broadcom Crystal HD, z którym mieliśmy już do czynienia, np. podczas recenzji EeeKeyboarda. Zobaczymy czy tym razem sprawdzi się lepiej niż w urządzeniu ASUSa, gdzie partnerował mu już leciwy Atom N270.
Podsumowując zewnętrzny wygląd i funkcjonalność, nie jest źle, ale są pewne mankamenty, które nie wszystkim muszą przypaść do gustu. Na szczęście nie ma ich wiele i cały czas trzeba mieć na uwadze bardzo atrakcyjną cenę.
Wydajność
Zanim przystąpimy do testów wydajności, wypada napisać czym uzupełniliśmy braki w wyposażeniu NT525. Jako dysk twardy posłużył etatowy w platformie testowej dysk SSD A-Data S599, natomiast w slocie pamięci RAM znalazła się kość o pojemności 2GB pracująca z taktowaniem 800MHz. Całości dopełnia wspominany już procesor Atom N525 z chipsetem NM10 Express.
Na wykresach zobaczycie porównanie do testowanego niegdyś w naszej redakcji EeeBoxa wyposażonego w procesor Intel Atom 330 (dwurdzeniowy) taktowany zegarem 1.6GHz oraz chipset NVIDIA ION. Gościnnie wystąpi również Apple Mac mini, już z nieco mocniejszą konfiguracją w postaci procesora Core 2 Duo P8600 taktowanego zegarem 2.4GHz.
Na pierwszy ogień mamy standardowy test układu graficznego, dla niezbyt wydajnych chipów. Jak widać GMA 3150 w starciu z IONem nie ma najmniejszych szans. Pomimo wydajniejszego procesora, wynik jest ponad dwukrotnie słabszy. To jednak raczej nie powinno dziwić, zintegrowany z procesorem układ graficzny ma za zadanie tylko wyświetlać obraz na monitorze, gry to dla niego zbyt wiele.
Zgodnie z oczekiwaniami, w 7Zip pojedynek dwurdzeniowych Atomów wygrywa ten wyżej taktowany. D525 osiąga wyniki adekwatne do przewagi 200MHz.
W Cinebench R10 sytuacja jest podobna, oczywiście prym wiedzie Core 2 Duo P8600 w Maku mini, który dobitnie obrazuje jaki dystans wydajnościowy dzieli obie architektury. Bardziej miarodajny jest niebieski słupek porównujący wydajność przy wykorzystaniu jednego rdzenia/wątku. Core 2 Duo ma w tym teście ponad czterokrotną przewagę. W teście wielowątkowym różnice są nieco mniejsze, bo oba Atomy mają dwa rdzenie zdolne do wykonywania dwóch wątków jednocześnie (SMT) podczas gdy Core 2 Duo ogranicza się do dwóch jednowątkowych rdzeni.
W POV-Ray sytuacja również nie odbiega od oczekiwań.
W Nuclearus Benchmark jest bardzo podobnie, choć dziwnym trafem wynik w teście APU modelu D525 jest niższy niż w przypadku Atoma 330. Core 2 Duo nadal lata świetlne przed swoimi tańszymi (to jest chyba słowo klucz) rywalami.
Fritz Chess Mark również korzysta z maksymalnej dostępnej liczby wątków, w związku z czym Atomy korzystają z czterech jednocześnie, podczas gdy Core 2 Duo, jedynie z dwóch. Dzięki temu różnica w wynikach to "tylko" jakieś 190% ;-).
W teście M-Pi dodatkowe 200MHz daje średnio wynik o sekundę lepszy.
Jednym słowem Atom D525 to żadna rewolucja, pomimo pewnych zmian w architekturze poczynionych na nowej platformie, wydajność się nie zmieniła, co też nie dziwi, bo nacisk położono na mniejsze zużycie energii. Aczkolwiek i to nie jest priorytetem, bo procesory Atom z serii D pozbawione zostały funkcji zarządzania zegarem i cały czas pracują z maksymalnym taktowaniem. Z jednej strony są to układy dla komputerów stacjonarnych, ciągle podłączonych do zasilania, ale z drugiej, czy implementacja takiej funkcji jest naprawdę tak droga i skomplikowana?
Wrażenia z użytkowania
Jak już wspomniałem tego typu mały komputer może mieć kilka ciekawych zastosowań. Atom D525 powinien pozwolić na spokojną pracę w aplikacjach biurowych czy z przeglądarką internetową, a przy tym jak się zaraz okaże jest dosyć oszczędny. Jest to również niezła podstawa pod platformę na przykład służącą do pobierania plików czy rozdzielania łącza internetowego, zamiast korzystać z dużego komputera, można użyć NT525 i nie trzeba nawet instalować dysku twardego, bo nic nie stoi na przeszkodzie aby wykorzystać jakąś dystrybucje systemu linux na pendrive, a ewentualne pliki zapisywać na dysku zewnętrznym podłączonym do portu USB. Trzeba przyznać, że w porównaniu do zwykłego NASa z takimi funkcjami to dosyć kosztowne rozwiązanie, ale pozbawione praktycznie wszystkich ograniczeń, bo możliwości konfiguracji z pewnością są znacznie większe.
Obecność układu Broadcom Crystal HD oraz portu HDMI, wskazuje na możliwość wykorzystania NETBOXa jako odtwarza multimedialnego. Jednak tym razem zapala się czerwona lampka. Jak to już dowiedliśmy przy recenzji EeeKeyboarda, Crystal HD jest za słaby na odtwarzanie materiału w pełnej rozdzielczości FullHD (1080p). Procesor również sobie z takimi filmami nie poradzi i jest to istotne ograniczenie, którego nie mają typowe odtwarzacze multimedialne, które można nabyć za mniej niż 300 PLN. Pocieszający jest fakt, że Flash Player w wersji 10.1 obsługuje już sprzętowe wsparcie Crystal HD, ale ma to raczej większe znaczenie przy codziennym korzystaniu z Internetu i w tym ze stron z filmami jak np. YouTube czy Vimeo, a nie w przypadku wykorzystania tego urządzenia jako odtwarzacza. Wreszcie ostatni mankament to brak pilota, co znacznie utrudnia obsługę i wypadałoby dokupić np. bezprzewodową klawiaturę.
Na temat hałasu już kilka słów napisałem, generalnie NT525 nie jest jakoś specjalnie głośny, a już na pewno nie będzie go słychać z kilku metrowej odległości, dlatego nie powinien nam w większości przypadków przeszkadzać. Wykorzystanie pasywnego chłodzenia w tak małej obudowie, w której temperatura jeszcze się zapewne podniesie przy wykorzystaniu tradycyjnego HDD nie byłoby możliwe.
Zużycie energii
W tym teście nowa wersja Atoma pokazuje w jakim kierunku szły zmiany konstrukcyjne Intela. EeeBox o bardzo podobnej konfiguracji, chociaż jednak z odtwarzaczem DVD i IONem, zużywa wyraźnie więcej energii. W spoczynku różnica to około 10W i zostaje zachowana również pod obciążeniem. Trzeba też przyznać, że na tym tle bardzo dobrze prezentuje się Mac mini, który przy kilkukrotnie wydajniejszym procesorze (ten poradzi sobie z FullHD), w spoczynku potrzebuje nawet mniej energii niż NT525. Pod obciążeniem różnice na niekorzyść produktu Apple wyraźnie rosną, ale mimo wszystko w porównaniu do wydajności, jest to wzrost do zaakceptowania.
Podsumowanie
Jakby nie patrzeć, Foxconn NETBOX NT525 to ciekawe urządzenie, które przy tym jest bardzo sensownie wycenione. Niemal gotowy komputer za 650 PLN, to kusząca propozycja, jeśli szukamy czegoś małego, oszczędnego i cichego do wykorzystania w domu. Nie każdy przecież chce mieć ogromne pudło, które trzeba gdzieś postawić i na którym zbiera się tylko kurz. Jeśli jesteśmy w stanie poświęcić wydajność dla tego celu, to NT525 wydaje się ciekawą propozycją. Problem jest tylko jeden, za kilka tygodni do sklepów trafią produkty z APU od AMD (Zacate, Ontario), które według pierwszych testów przy podobnych parametrach pod względem zużycia energii będą jednak wydajniejsze. Wszystko rozegra się oczywiście o cenę. Foxconn również przygotowuje swoją propozycję w tym segmencie i niedługo postaramy się przedstawić Wam jej możliwości.
Wracając jednak do samego NT525, istnieje grupa odbiorców, której takie rozwiązanie przypadnie do gustu i dobrze się stało, że nawet takie urządzenia trafiają do sklepów. Dlatego też postanowiliśmy wyróżnić NETBOXa NT525 znaczkiem "Dobra cena".
Foxconn NETBOX NT525 Sugerowana cena: ~650 PLN
+ Niewielkie rozmiary + Atrakcyjna cena + Najwydajniejszy procesor Intel Atom + Układ Crystal HD (który jednak aż takich wielkich korzyści nie przynosi) + Niezła jakość wykonania + Odpowiednia liczba portów rozszerzeń
- Irytujący dźwięk wentylatora (z bliska) - Brak wersji z pamięcią RAM/dyskiem twardym (nie każdy lubi/chce/potrafi zamontować te elementy we własnym zakresie) - Nadal bez IONa nie ma co marzyć o FullHD
Sprzęt dostarczyli:
Autor: Kamil Pieczonka
Pojazd superefektywny - hybrydowy koncept Volks... Gigabyte GeForce GTX 560 Ti taktowany zegarem 1...
Skocz do ostatniej odpowiedzi | Pierwszy post na stronie
31.01.2011 14:04
Wątków: 91 | Odpowiedzi: 3556
hmm...
Zastanawiałem się jakiś czas temu nad złożeniem komputera opartego na miniITX. Dowcip polega na tym, że za samą płytę i obudowę zapłaciłbym jakieś 550zł. Fakt - miałaby większe możliwości niż ten Netbox, ale i koszt wyższy. No i też trzeba dołożyć RAM i dysk twardy...
Reasumując - jako stacja robocza czy serwer domowy nadaje się idealnie. Jako 'media player' jest do bani...
Gdyby jeszcze cena była ze 150zł niższa...
31.01.2011 16:40
Wątków: 0 | Odpowiedzi: 144
albo
gdyby Mac mini był tańszy
albo choć miał jakaś konkurencję
![]()
01.02.2011 08:45
Wątków: 0 | Odpowiedzi: 1046
ale jak nie ma
budujesz maszynę na Zacate AMD i masz bardzo wydajny system, oszczędny i tani
![]()
eXt73 http://ubuntu.pl/forum/viewforum.php?f=216
01.02.2011 08:53
Wątków: 38 | Odpowiedzi: 1174
.
Przykre, że Mac Mini na "normalnym" C2D jest bardziej energooszczędny niż to Atomowe badziewie.
Mayor
aka 'Liczydło'
02.02.2011 08:07
Wątków: 1372 | Odpowiedzi: 34678
jak..
... tam patrze na pierwsze testy Brazosa, a to jakiejs rewelacji w stosunku do Atoma + ION nie ma... i jeszcze wiecej W potrzebuje...
...
Aby dodać odpowiedź zaloguj się.






































Komentarze (5)