ASUS uraczył nas w swojej stosunkowo długiej historii
produkcji netbooków już tyloma modelami, że nawet mi ciężko by było wymienić
wszystkie dotychczas zaprezentowane urządzenia i wyjaśnić różnice pomiędzy nimi, a
to z tego względu, że często sprowadzały się one do pojedynczych wierszy w
specyfikacji. Wygląda na to, że model Eee PC 1000HE to kontynuacja strategii
"małych kroczków", bo na pierwszy rzut oka następca modelu 1000H różni się od niego
jedynie procesorem. Inne podejście niż MSI, które w modelu
U115 zmieniło praktycznie całe wnętrze w stosunku do U100, niekoniecznie musi
być złe. Owszem postęp jest niewielki bo nadal mamy prądożerny chipset Intel
945GME, jednak w tym przypadku zastosowano sprytny zabieg. Wcześniej montowano
sześciokomorową baterię o pojemności 6600mAh przy napięciu 7.2V co daje około
48Wh, podczas gdy w modelu 1000HE zamontowano baterie o pojemności 8700mAh czyli
62Wh, ponad 25% więcej niż u poprzednika. Dzięki temu osiągnięcie obiecanych
9.5h pracy staje się bardziej realne, ale to przyjdzie nam jeszcze sprawdzić.
Powstaje zatem pytanie, czy 1000HE to już na tyle dopracowany netbook, który
zarówno swoim wykonaniem, czasem działania na baterii i wydajnością powinien
zadowolić wszystkich (większość) malkontentów narzekających na netbooki? Za
chwile się o tym przekonamy. Zapraszam do lektury.
INFORMACJE OGÓLNE
Intel Atom N280 to już trzeci procesor z serii Atom, który
zawitał do niewielkich komputerów zwanych netbookami. W odróżnieniu od swojego
popularnego poprzednika, jest taktowany nieco wyższym zegarem (1.66GHz), który
osiągnięto przez podniesienie taktowania magistrali FSB do 166MHz (667MHz) i
zmniejszenie mnożnika do 10x (w N270 mamy 12x133). Oba te zabiegi na pewno
zaowocują nieco większą wydajnością, a wszystko to przy zachowaniu podobnego
zapotrzebowania na energię. Poza tym i większą baterią, model 1000HE praktycznie
nie różni się niczym od wcześniejszych konstrukcji ASUSa z matrycą o przekątnej
10 cali.
ASUS Eee PC 1000HE
MSI Wind U115
Samsung NC10
Procesor
Intel Atom N280
1.66GHz
Intel Atom Z530
1.6GHz
Intel Atom N270 1.6GHz
Chipset
Intel i945GME
Intel Poulsbo
US15W
Intel i945GME
Pamięć RAM
1024MB DDR2 (maks.
2048MB)
1024MB DDR2 (maks.
2048MB)
1024MB DDR2 (maks. 2048MB)
Dysk twardy
Seagate Momentus
5400.5 160GB
PQI PATA ZIF 8GB
WD Scorpio Blue 160GB
Hitachi Travelstar 5K320 160GB
Matryca
10 cali (1024x600 pikseli)
10 cali (1024x600 pikseli)
10.2 cala (1024x600 pikseli)
Interfejsy
3x USB, 1x VGA, 1x LAN, wyjście i wejście audio, czytnik
kart 4 w 1
3x USB, 1x VGA, 1x LAN, wyjście i wejście audio, czytnik
kart 4 w 1
3x USB, 1x VGA, 1x LAN, wyjście i wejście audio, czytnik
kart flash
Łączność
bezprzewodowa
WiFi 802.11b/g/n,
Bluetooth
WiFi 802.11b/g/n,
Bluetooth
WiFi 802.11b/g,
Bluetooth, modem HSPA
Kamerka
Wbudowana 1.3MPix
z mikrofonem
Wbudowana 1.3MPix
z mikrofonem
Wbudowana 1.3MPix z mikrofonem
Akumulator
8700 mAh,
sześciokomorowy
5200 mAh,
sześciokomorowy
5200mAh,
sześciokomorowy
Wymiary
266 × 191
× 28.5-38 mm
260
× 180
× 19-31.5 mm
261
× 185 × 30 mm
Waga
1,45 kg
1,2 kg
1,33 kg
System operacyjny
Windows XP Home Edition
Windows XP Home Edition
Windows XP Home Edition
ASUS Eee PC 1000HE ORIENTACYJNA CENA: ~1650 PLN
ASUS Eee PC 1000HE dotarł do nas w pełnej wersji detalicznej
oraz w dobrze już znanym pudełku, które od czasów pierwszych Eee PC, praktycznie
nie uległo zmianie. W zestawie poza samym komputerkiem i baterią znajdziemy
oczywiście pokrowiec, zestaw instrukcji i oprogramowania, szmatkę do czyszczenia
ekranu i lakierowanej obudowy oraz oczywiście niewielki zasilacz. Model, który
pojawił się w naszej redakcji był w kolorze czarnym, czyli odcieniu, który chyba
najbardziej nie lubi odcisków palców. Z nalepki informacyjnej dowiadujemy się
między innymi o wspomnianym już procesorze Intel Atom N280.
Z zewnątrz kolejna wersja Eee PC również na pierwszy rzut oka
niczym się nie różni, ten sam, zaokrąglony kształt obudowy, oznaczenie Eee na
górnej pokrywie, która jak już wspominałem jest polakierowana i skrzętnie zbiera
wszystkie odciski palców. W tym momencie jednak z pomocą przychodzi nam
dołączona do zestawu szmatka, która w szybki sposób pozwala na ich usunięcie. Na
spodzie obudowy zaszły niewielkie zmiany, zamiast dwóch klapek, teraz jedna duża
klapka skrywa dysk i pamięć RAM, które po odkręceniu zaledwie dwóch śrubek
możemy sami wymienić. Może się to wydać dziwne, ale nie jest to tak często
spotykane rozwiązanie, u konkurencji w postaci MSI czy Acera, wymiana takiego
podzespołu jak pamięć RAM wymaga nie lada większego zachodu. Jak już zapewnie
większość z Was zauważyła, model 1000HE wyposażony jest w pojemniejszą baterię,
zamiast 6600mAh ma ona 8700mAh przy takim samym napięciu 7.2V, oznacza to mniej
więcej wspominane już 25% więcej energii co powinno przełożyć się na czas pracy
na akumulatorze.
Z profilu model 1000HE również niczym się nie wyróżnia, umiejscowienie portów rozszerzeń nie uległo zmianie, nadal mamy do dyspozycji
trzy porty USB 2.0, czytnik kart pamięci, wyjście D-Sub, port LAN RJ-45 oraz
wyjście i wejście audio. Wszystko to umieszczone jest po bokach, przód i tył
urządzenia nie skrywają żadnych złącz.
Dopiero po otwarciu pokrywy możemy zanotować jakieś zmiany
względem poprzednika i wcześniej testowanych przez nas komputerów Eee PC. Po
pierwsze w oczy rzuca się dosyć nietypowa klawiatura, której lepiej możecie
przyjrzeć się poniżej. Jej klawisze umieszczone są w pewnej odległości od
siebie, dzięki czemu mimo ich niewielkich rozmiarów, nie zdarza się abyśmy
przypadkowo zahaczyli o sąsiedni. Według oficjalnych specyfikacji klawiatura w
modelu 1000HE to około 92% zwykłej klawiatury, czyli wynik który powinien
gwarantować wygodę pracy. Chyba już w tym miejscu mogę powiedzieć, że faktycznie
wszystkie te zabiegi zastosowane przez ASUSa przyniosły efekt i codzienne
korzystanie z klawiatury Eee PC 1000HE nie jest uciążliwe, a po kilku godzinach
można się bez problemu przyzwyczaić do jej układu i wymiarów. W porównaniu do
1000H możemy zaznaczyć dużego plusa po stronie wersji HE. Idąc dalej na krawędzi
obudowy po prawej stronie od touchpada mamy cztery diody informacyjne, pierwsza
świeci się gdy mamy włączony komputer, druga sygnalizuje ładowanie/naładowanie
baterii, trzecia prace dysku, a ostatnia aktywność kontrolera WiFi. ASUS
wyposażył ten model również w kamerkę internetową o rozdzielczości 1.3MPix i
mikrofon.
Poniżej znajdziecie jeszcze jeden rzut prosto z góry na
klawiaturę oraz sporych rozmiarów multidotykowego touchpada, dzięki któremu w
prosty sposób możemy między innymi przewijać strony internetowe czy
powiększać/pomniejszać ich zawartość. Dokładne informacje na ten temat
znajdziecie w instrukcji. Intrygująca jest również nalepka HybridStorage, która
swoją nazwą na myśl przywodzi technologię o tej samej nazwie w MSI Wind. W tym
przypadku nie mamy jednak do czynienia z drugim dyskiem twardym, ale możliwością
skorzystania z 10GB miejsca w serwisie Eee Storage, do którego mamy dostęp z
poziomu okna Mój komputer, tak jak do zwykłego dysku twardego. Nie jest to
oczywiście żadna nowość, bo jak pewnie pamiętacie, ASUS oferował to rozwiązanie
już w zeszłym roku, a teraz nazwa została stworzona w celach marketingowych.
Druga nalepka informuje nas o wydłużonym czasie pracy na baterii, czy będzie to
jednak 9.5h to jeszcze przyjdzie nam sprawdzić.
Na koniec jeszcze kilka zbliżeń na klawiaturę i samą obudowę.
Pod klawiszami funkcyjnymi kryją się standardowe możliwości dostępne w
połączeniu z przyciskiem funkcyjnym Fn. I tak możemy za ich pomocą między innymi
wyłączać/włączać WiFi i Bluetooth, zmieniać rozdzielczość ekranu, sterować jego
jasnością, czy przełączać się miedzy wyświetlaczem netbooka, a tym podłączonym
do portu D-Sub. Ostatnie przyciski pozwalają wyciszyć dźwięk lub regulować jego
poziom. Na górze znajdują się również cztery dodatkowe przyciski, dwa pierwsze dublują
funkcje dostępne przez konfiguracje Fn+FXX i pozwalają na wyłączenie ekranu i
zmianę rozdzielczości. Funkcje kolejnych dwóch możemy dowolnie dopasować do
własnych potrzeb.
I jeszcze kilka ujęć z różnych kątów, miedzy innymi na porty
oraz wylot systemu chłodzenia, który nawiasem mówiąc nie daje się we znaki i
pracuje bardzo kulturalnie. Ogólnie rzec biorąc, mimo wyższego taktowania, Atom
N280 nie nagrzewa się bardziej niż swój poprzednik i wentylator w Eee PC 1000HE
nie raczy nas głośną pracą zbyt często podczas normalnego użytkowania. Siłą
rzeczy nieco głośniej było podczas testów wymuszających działanie układu
graficznego, ale tego typu czynności raczej nie zaliczamy do normalnych w
przypadku netbooków.
Tak jak już wspominałem wyżej, po odkręceniu zaledwie dwóch
śrubek mamy możliwość wymiany pamięci RAM (jeden slot) oraz dysku twardego.
Standardowo montowana jest kość o pojemności 1GB oraz dysk Seagate Momentus
5400.5.
EKRAN
Panel LCD wykorzystany w tym modelu Eee PC nie odróżnia się
od swoich poprzedników, ekran WLED oferuje zadowalające podświetlenie, jednak
pozostawia sporo do życzenia w przypadku kątów, szczególnie tych w pionie. Nie
mniej jednak znaczących różnic w stosunku do konkurencji nie odnotujemy i
musimy się pogodzić z faktem, że póki co, w tych z założenia tanich komputerach,
nikt nie uraczy nas matrycą MVA czy nawet S-IPS. Dokładnie kąty możecie zobaczyć
na zdjęciu poniżej (kliknij na zdjęcie aby powiększyć) oraz na filmiku.
TESTY WYDAJNOŚCI
Nowy procesor to również nadzieja na nieco większą wydajność
i jakiś ruch na wykresach porównujących testowane już modele. Poniżej
znajdziecie wyniki całej gamy procesorów Intela montowanych w netbookach, czyli
Celerona ULV 900MHz (w zasadzie 966MHz), Atoma N270 (1.6GHz), Atoma Z530
(1.6GHz) oraz naszego dzisiejszego bohatera N280. Ten ostatni pojawi się w dwóch
wersjach, standardowej taktowanej zegarem 1.66GHz (10x166MHz) oraz podkręconej
do 1750MHz dzięki podniesieniu FSB do 175MHz. Ta ostatnia wartość oferowana jest
nam w tak zwany trybie Super High Performance, który oferuje oprogramowanie
dołączone do komputera przez ASUSa. Podobnie zresztą było i w starszych
modelach, gdzie Celeron ULV mógł pracować z zegarem 966MHz, a Atom N270 osiągał
nawet 1800MHz.
Zarówno CPU-Z jak i GPU-Z są zgodne w kwestii zastosowanego
chipsetu (i945GME), a co za tym idzie również zintegrowanego rdzenia
graficznego. Z jednej strony jak zapewne widzieliście, US15W w zamian za mizerną
wydajność 3D oferuje niższy pobór energii, z drugiej zaś mimo, że GMA 950 jest
zauważalnie szybszy, to i tak nie uruchomimy na nim żadnej nowej gry. Odpowiedź
na pytanie, które rozwiązanie jest lepsze zależy już od naszych osobistych
preferencji, bo jak mniemam w przypadku starszych gier GMA 950 będzie spisywał
się nieco lepiej niż GMA 500.
WYDAJNOŚĆ OGÓLNA
Zgodnie z oczekiwaniami, w przypadku 3DMarka 2001 SE i
ustawieniu programowej realizacji funkcji T&L nowy Eee PC jest liderem jeśli
chodzi o wydajność, a to dzięki podkręconemu procesorowi. Nie mniej jednak nie
licząc U115, różnice są pomijalne i raczej nie odnotujemy ich na co dzień.
W przypadku programów archiwizujących dodatkowe MHz są bardzo
pożądane i dają wyraźny zysk w wydajności. Tego typu programy są również bardzo
zależne od pamięci RAM, stąd też Atom N280 pracujący na szynie 166MHz (667MHz
dla pamięci DDR2) jest znacznie szybszy niż poprzednicy, którzy korzystali z
pamięci przy taktowaniu 533MHz. Różnice są odczuwalne i wynoszą ponad 10%, a w
przypadku podkręconego procesora sięgają niemal 20%.
Większą wydajność widać również w przypadku Cinebench R10, w
tym przypadku różnice nie są może aż tak widoczne, jednak nadal są to okolice
10%.
Fritz Chess Mark potwierdza tylko nasze spostrzeżenia,
przyrost wydajności jest niemal liniowy do wzrostu taktowania procesora przy
jednoczesnym wzrośnie FSB.
Nuclearus Benchmark nie wymaga chyba komentarza, sytuacja
jest analogiczna jak na wykresach powyżej.
Spore korzyści widać również w przypadku POV-Ray 3.6, który
zajmuje się renderowaniem scen 3D. Nie mniej jednak Celeron ULV nadal jest w tej
konkurencji niedościgniony, prawdopodobnie dzięki znacznie większej wydajności
jednostek ALU, którą można było zaobserwować również w przypadku testu Nuclearus
Benchmark.
M-Pi potwierdza w zasadzie to co już wiemy. Wzrost taktowania
Atoma N280 w stosunku do N270 jest odczuwalny w realnych zastosowaniach i wynosi
w granicach 10%. Niestety poza lepszymi wynikami w benchmarkach w rzeczywistości
nie mamy z tego zbyt wiele korzyści. Dużo większy wpływ na działanie systemu
miał dysk SSD montowany w MSI Wind U115, który przyśpieszał działanie aplikacji.
N280 takiego wzrostu nam nie da, a choć zapewne pozwoli na dosyć komfortowe
granie w starsze gry i raczej bezproblemowe odtwarzaniem filmów w rozdzielczości
720p. O płynnym odtwarzaniu 1080p nie ma niestety mowy.
WYDAJNOŚĆ DYSKU
ASUS podobnie jak w swoim poprzednich Eee PC, zamontował dysk
firmy Seagate. Tym razem jest to najnowszy model z serii Momentus 5400.5, który
jednak nie wydaje się do końca udaną konstrukcją. Co prawda do średniego odczytu
na poziomie 51MB/s nie można mieć wielkich zastrzeżeń, jednak czas dostępu na
poziomie 22 ms to wynik godny dyski 4200 RPM, a nie 5400 RPM. Niestety ciężko
jest obarczyć winą pojedynczy egzemplarz, bo po bliższym zapoznaniu się z
recenzjami Momentusa 5400.5 w sieci, wszyscy dochodzą do podobnych wniosków, a
najnowszy model firmy Seagate okazuje się najwolniejszym urządzeniem na rynku,
przegrywając nawet ze swoimi poprzednikami.
Na potwierdzenie moich słów jeszcze mały wykres. Momentus 5400.5 zdecydowanie
przegrywa pod względem czasu dostępu, choć nadrabia nieco odczytem.
Na koniec jeszcze test losowego czasu dostępu. Porównań do
dysków SSD nie ma co nawet robić, jednak wyniki są bardzo kiepskie również w
porównaniu do konkurencji HDD, dysk WD Scorpio Blue w MSI Wind U115 spisywał się
w tym teście zauważalnie lepiej.
Co ciekawe wbrew wszystkim niepomyślnym wynikom, sam Eee PC 1000HE działa bardzo
sprawnie i uruchamia się w porównywalnym czasie do konkurencji.
CZAS PRACY NA BATERII
Czas zatem sprawdzić jaki wpływ na czas pracy na baterii ma
nowy akumulator o większej pojemności. Na wykresie poniżej możecie w zasadzie
porównać sobie pobór energii modeli MSI Wind U115, Samsung NC10 oraz ASUS Eee PC
1000HE jako 1:1 bo wszystkie trzy komputery posiadają baterię o identycznej
pojemności 62Wh. I o ile U115 jest poza zasięgiem, to NC10 powinien stoczyć
zacięty bój z 1000HE.
BE Classic 100% - Test wykonany programem Battery Eater
2.70 Pro, w przypadku profilu Classic renderowana jest scena 3D, która
znacznie obciąża procesor, a ponadto jasność ekranu została ustawiona na
100% i komputer ma włączoną kartę WiFi, jednym słowem jest to
odzwierciedlenie maksymalnego poboru energii
Film 50% - W tym przypadku wyświetlony został film
zapisany w formacie AVI przy jasności ekranu na 50% i włączonym WiFi
BE Readers 50% - Ponownie Battery Eater 2.70 Pro, tylko
tym razem z profilem Readers gdzie program symuluje zwykłą prace biurową na
komputerze (wyświetlany i co jakiś czas przewijany jest plik tekstowy),
dodatkowo jasność ekranu została zmniejszona do 50%, ale WiFi nadal jest
włączone
BE Readers 50% WiFi Off - Podobnie jak drugi test, z tym,
że teraz WiFi jest wyłączone, innymi słowy jest to maksymalny czas przez
jaki komputer działa na zasilaniu bateryjnym
Tak jak można było się spodziewać, 1000HE nie jest w stanie
zagrozić pozycji U115, jednak bardzo skutecznie konkuruje z NC10 gdzie w
przypadku odtwarzania filmu wygrywa o ponad 1.5h, a w innych trybach bez
problemu osiąga przewagę 10%. Reasumując Eee PC 1000HE raczej nie pozwoli nam na
osiągnięcie ponad 9h pracy (chyba, że przy zerowym podświetleniu matrycy) jednak
bez problemu pozwala na typową biurową pracę przez blisko 8h. Włączenie WiFi
nieznacznie skraca ten czas do 7.5h co jest wartością do zaakceptowania. Jednym
słowem ASUS znacznie zbliżył się do złotego środka, zwiększając wydajność oraz
długość czasu pracy na baterii.
Ostatni wykres prezentuje nam porównanie poboru energii MSI
Wind U115 oraz Eee PC 1000HE i na pierwszy rzut oka wygląda na to, że
różnice nie są jakoś specjalnie duże. W zasadzie w każdym z trybów Atom
N280+i945 potrzebuje około 2W więcej niż Atom Z530+US15W, stąd może nieco dziwić
tak duża różnica w czasach pracy na baterii. Jednak diabeł tkwi w szczegółach,
po pierwsze należy tu wziąć pod uwagę czułość miernika, a po drugie seria Zxxx
ma średnie zużycie energii na poziomie 0.2W podczas gdy N280 charakteryzuje się
trzykrotnie większym zapotrzebowaniem. Dodając do tego oszczędniejszy dysk SSD
wyniki w czasie pracy na zasilaniu akumulatorowym przestają już tak dziwić.
PODSUMOWANIE
Jaki zatem jest ten ASUS Eee PC 1000HE? Na pewno jest lepszy
od swoich poprzedników. Nowy procesor wprowadza niewielki powiew świeżości jeśli
chodzi o wydajność, a pojemniejsza bateria oferuje nam czas pracy, który
powinien zadowolić niemal wszystkich, bo kto z nas potrzebuje mobilności przez
ponad 8h w ciągu dnia w codziennej pracy? Dodając do tego znacznie niższą w
porównaniu do U115 cenę, propozycja ASUSa, która jest kolejnym małym kroczkiem w
dążeniu do doskonałości, wydaje się bardzo ciekawa i warta zainteresowania. Nie
można również zapomnieć o kwestii ergonomii, 1000HE z nową klawiaturą i
multidotykowym touchpadem jest przodownikiem w tej kwestii wśród netbooków, a ma
to niebagatelny wpływ na nasze zadowolenie z pracy z takim urządzeniem. W
zasadzie, poza nieco nieudanym dyskiem Seagate'a, ciężko byłoby cokolwiek
zarzucić najnowszej ofercie ASUSa. Eee PC 1000HE z pewnością znajdzie swoich
nabywców, bo jest to bardzo dobrze wywarzona konstrukcja.
PRODUKT
UWAGI
ASUS Eee PC 1000HE
CENA: ~1650 PLN
+ Nieco wydajniejszy procesor Atom N280
+ Kamerka 1.3 MPix
+ Bluetooth
+ WiFi 802.11b/g/n
+ Cichy system chłodzenia
+ Łatwy dostęp do dysku twardego i pamięci RAM
+ Wygodna klawiatura
- Słaba wydajność dysku twardego
- Nieco za wysoka cena