FrazPC.pl - Programy - Pogoda - Gry - Hosting


Aktualności Programy Artykuły GSM RTV Board
Intel Pineview | HTC HD2 | Westmere | Profil | Loguj | Stats |


Artykuły



16-02-2009


ASUS N51 vs MSI GX620 - notebook do gier?

ASUS N51 vs MSI GX620 - notebook do gier?

Do tej pory zajmowaliśmy się głównie netbookami, jednak jak wszyscy dobrze wiemy bijące ostatnimi czasy rekordy popularności komputery przenośne to nie tylko miniaturowe urządzenia z matrycami o przekątnej 10 lub mniej cali. Najpopularniejsze notebooki to urządzenia z ekranami o przekątnych 15.4 (16:10), a ostatnio również 15.6 cala (16:9) i dzisiaj takie właśnie komputery mamy okazje Wam zaprezentować. Pierwszy z nich to ASUS N51, nowa seria komputerów przenośnych tego producenta, która wprowadza kilka bardzo ciekawych funkcji i wykorzystuje wspomnianą już matryce w proporcjach 16:9. Testowany egzemplarz jest dosyć bogato wyposażony, między innymi w napęd Blu-ray i najnowszy układ graficzny NVIDIA GeForce GT 130M. Po drugiej stronie barykady staje również nie byle jaki model, bo stworzony z myślę o graczach komputer MSI GX620. Już na pierwszy rzut oka produkt ten wyróżnia się aluminiowym wykończeniem obudowy i kolorystyką, a cały efekt potęguje dotykowy panel z przyciskiem Turbo, który służy do automatycznego podkręcania procesora. W tym przypadku do czynienia mamy ze starszym układem graficznym GeForce 9600M GT, który jest bezpośrednim poprzednikiem GT 130M. Wszystko wygląda pięknie, tylko pytanie czy wydając ponad 4000 PLN na notebooka, będziemy w stanie komfortowo zagrać w najnowsze gry? Między innymi tego typu wątpliwości postaram się rozwiać poniższym artykułem. Zapraszam do lektury.

INFORMACJE OGÓLNE

Zacznijmy zatem od spojrzenia na specyfikacje obu laptopów. Oba charakteryzują się dosyć zbliżonymi konfiguracjami i na pierwszy rzut oka ciężko ocenić, który będzie wydajniejszy i lepiej sprawdzi się w codziennych zastosowaniach. Dla niewtajemniczonych jeszcze krótkie wytłumaczenie terminu Combo eSATA, jest to nic innego jak połączenie portu eSATA z USB, niżej znajdziecie zdjęcia takiego tworu.

 

ASUS N51V MSI GX620
Procesor Intel Core 2 Duo T9550 2.66GHz Intel Core 2 Duo P8400 2.4GHz
Chipset Intel PM45 + ICH9-M Intel PM45 + ICH9-M
Pamięć RAM 4096MB DDR2 4096MB DDR2
Układ graficzny NVIDIA GeForce GT 130M 1GB NVIDIA GeForce 9600M GT 512MB
Dysk twardy Hitachi TravelStar 5K500, 500GB, 5400RPM WD Scorpio Blue, 320GB, 5400RPM
Napęd optyczny DVD-RW + czytnik Blu-ray DVD-RW
Matryca 15.6 cala (1366x768 pikseli), WLED 15.4 cala (1680x1050 pikseli)
Interfejsy 3x USB, 1x combo eSATA, 1x VGA, 1x HDMI, 1x LAN, 1x FireWire, slot ExpressCard, wyjście i wejście audio, czytnik kart pamięci 2x USB, 1x combo eSATA, 1x VGA, 1x HDMI, 1x LAN, 1x modem, 1x FireWire, slot ExpressCard, 4x wyjście/wejście audio, czytnik kart pamięci
Łączność bezprzewodowa WiMAX, WiFi 802.11b/g/n, Bluetooth 2.0 z EDR WiFi 802.11b/g/n, Bluetooth 2.0 z EDR
Kamerka Wbudowana 1.3MPix z mikrofonem Wbudowana 2.0MPix z mikrofonem
Akumulator 4800 mAh, sześciokomorowy 4800 mAh, sześciokomorowy
Wymiary 369 × 276 × 29-43 mm 374 × 246 × 26.8-35.5 mm
Waga 2.95 kg 2.7 kg
System operacyjny Windows Vista Ultimate Windows Vista Home Premium

ASUS N51
ORIENTACYJNA CENA: ~???? PLN

Na dobrą sprawę ASUS N51 nie jest jeszcze dostępny na naszym rynku, jednak gdy już się pojawi będziemy mieli do dyspozycji kilka wersji w tym modele oparte o platformę Puma od AMD oraz Montevina w wydaniu Intela (testowany model). Nowa seria z pewnością spodoba się miłośnikom multimediów i atrakcyjnego wyglądu, przyjrzyjmy się zatem dokładniej co skrywa pudełko.

 
 

Pudło niczym szczególnym się nie wyróżnia, szara tektura i skromna naklejka informacyjna to jedyne co znajdziemy na zewnętrz. W środku też nie jest lepiej, jako że to wersja jedynie dla recenzentów w środku znajdziemy tylko zestaw płytek i instrukcję do funkcji Express Gate. Oczywiście w zestawie nie mogło zabraknąć również odpowiedniego zasilacza. Jak N51 pojawi się już w oficjalnej dystrybucji to wyposażenie na pewno będzie bogatsze o instrukcje i inne dodatkowe elementy.

 

ASUS podobnie jak w przypadku swoich netbooków, także i w tym modelu zafundował nam błyszczącą pokrywę, która może i ładnie wygląda, ale odciski palców, które zbiera na pewno nie dodają estetyki. Od spodu też praktycznie nic nie znajdziemy, co ciekawe bateria schowana jest za specjalną klapką, dopiero po jej demontażu (co sprowadza się do przesunięcia suwaka) mamy dostęp do samego ogniwa o pojemności 4800 mAh. Przyjrzyjmy się zatem z bliska tym zaokrąglonym kształtom.

 



Trzeba przyznać, że projekt obudowy tego komputera na pewno może się podobać, zaokrąglenia i gładkie kształty były jeszcze do niedawna całkiem obce produktom z pod znaku ASUSa. Na pierwszym zdjęciu widać wspomniany już port Combo eSATA umieszczony z przodu obudowy tuż obok wyjścia słuchawkowego i mikrofonowego. Dalej po lewej mamy przełącznik wyłączenia/włączenia WiFi i porty umieszczone po bokach. Ostatnie zdjęcia to zbliżenie na napęd combo Blu-ray, który wyposażony został w czerwoną i niebieską diodę, co zresztą doskonale widać powyżej.




I jeszcze całościowy rzut oka na rozmieszczenie portów na obudowie. W zasadzie nie można mieć większych zastrzeżeń może poza umieszczeniem portu Combo eSATA z przodu obudowy, co praktycznie niweluje możliwość podłączenia zewnętrznej kieszeni na dysk twardy na dłuższy czas poprzez port eSATA. Reszta portów rozmieszczona jest standardowo.


Po otwarciu pokrywy możemy przeglądać się praktycznie jak w lustrze, matryca typu glare z pewnością poprawi walory oglądania filmów w zamkniętych pomieszczeniach, jednak użytkowanie na zewnętrz do przyjemnych należeć nie będzie. Samemu wykonaniu nie można nic zarzucić, w materiałach informacyjnych ASUS chwali się między innymi taką konstrukcją chłodzenia, która ogranicza nagrzewanie się miejsc, na których zazwyczaj opieramy nadgarstki czy samej klawiatury i trzeba przyznać, że to czuć. Spostrzegawczy zauważą też, że wersja N51, którą otrzymaliśmy do testów wyposażona została w moduł łączności bezprzewodowej w standardzie WiMAX. Niestety z braku możliwości technicznych, tej funkcji nie udało nam się przetestować.


Warto również zwrócić uwagę na sporych rozmiarów klawiaturę, która nie tylko została wyposażona w część numeryczną, ale również charakteryzuje się dużymi przyciskami, które są nawet większe niż w klawiaturach dla desktopów. Z jednej strony duże klawisze wymagają przyzwyczajenia jednak już po kilku godzinach można docenić ich rozmiar i wygodę jaką dają podczas pisania. Touchpad nie wyróżnia się niczym szczególnym, wyposażony został w pasek do przesuwania okien oraz w czytnik linii papilarnych, który przy pomocy aplikacji Smart Logon pozwala nam szybko zalogować się do systemu bez konieczności wpisywania hasła. Obok przycisku włączania znajduje się jeszcze jeden oznaczony błyskawicą w kółeczku. Wbrew pozorom nie jest to żadne gniazdo zasilające, ale przycisk uruchamiający system Splashtop zaszyty w komputerze. Jest to miniaturowa dystrybucja systemu Linux, która pozwala na wykonywanie podstawowych czynności (przeglądanie stron www, gry online, rozmowa przez Skype itp.), i która uruchamia się w niewiele ponad 10 sekund. Trzeba przyznać, że czasami może być to bardzo przydatne narzędzie.


Na koniec jeszcze kilka ujęć z bliska na same zawiasy i wylot systemu chłodzenia, który trzeba przyznać spisywał się wyśmienicie i rzadko przypominał o swoim istnieniu. Natomiast poniżej przegląd przycisków funkcyjnych, które zostały zaszyte w panelu tuż pod ekranem. Gdy komputer jest wyłączony w ogóle ich nie widać i dopiero po uruchomieniu zapala się niebiesko-białe podświetlenie.


MSI GX620
ORIENTACYJNA CENA: ~4300 PLN

MSI GX620 jest już obecny na rynku i jak na takowy produkt przystało jest też znacznie lepiej wyposażony i zapakowany. Jak już wcześniej wspominałem w tym przypadku do dyspozycji również mamy procesor Intela i układ graficzny NVIDIA. Zobaczmy jednak co kryje nam opakowanie, a jest tego sporo.

 
 

Tak jest, te wszystkie rzeczy jakie widzicie na zdjęciach powyżej dostajecie wraz z zakupem MSI GX620, poza standardowymi dodatkami jak płytki z oprogramowaniem czy nawet gra Rainbow Six Vegas, MSI oferuje nam myszkę dla graczy z odważnikami, dzięki którym możemy regulować jej masę oraz plecak, który idealnie nadaje się do przenoszenia laptopa. Odważniki zamknięte są w małym pudełeczku, a ich montaż jest dziecinnie prosty i sprowadza się do włożenia w gumową formę. Dokładnie wygląda to tak jak na zdjęciach poniżej.

 

Sam notebook również prezentuje się bardzo okazale, a aluminiowe wykończenia sprawiają, że całość wygląda bardzo solidnie i elegancko.



W przypadku GX620 bateria jest już montowana standardowo, a testowany przez nas model został wyposażony w sześciokomorowy akumulator o pojemności 4800 mAh.

 



Jeśli chodzi o zestaw portów to MSI praktycznie niczym nie różni się od ASUSa, mankamentem może być fakt, że do dyspozycji mamy tylko trzy portu USB 2.0 (w tym jeden Combo eSATA), jednak w zamian za to otrzymujemy cztery porty audio, które umożliwiają podłączenie zestawu głośników 7.1. Co ciekawe produkt MSI wyposażony został również w port modemowy, do którego możemy podłączyć linie telefoniczną, w dobie HSPA jest to już coraz rzadziej spotykane rozwiązanie.




W przypadku MSI widać również pokaźny system chłodzenia, który obiektywnie rzecz biorąc był nieco głośniejszy i mniej przyjemny dla ucha od ASUSa N51, sam laptop był również znacznie cieplejszy od konkurenta, jednak aluminiowe nakładki pod nadgarstki szybko ten nadmiar rozpraszają i nie jest to jakiś znaczący problem. Do rozmieszczenia portów również nie można mieć żadnych większych zastrzeżeń.



Po otwarciu pokrywy w oczy rzuca się przede wszystkimi mnóstwo naklejek, które znalazły swoje miejsce na podkładkach pod nadgarstki oraz srebrno-czarny dotykowy panel, któremu dokładnie przyjrzymy się za chwilę. W przypadku tego modelu zastosowano matową matrycę co powinno zostać uznane za zaletę. Tuż nad nią mamy kamerkę internetową 2MPix.

Sama klawiatura również jest sporych rozmiarów, jednak klawisze są nieco mniejsze niż w przypadku ASUSa. Udało się także zmieścić również klawiaturę numeryczną, a często wykorzystywane w grach przyciski WSAD wyróżniono czerwonym kolorem. Przyciski touchpada również wykonane są z aluminium, a na czułość samego gładzika nie można narzekać. W tym przypadku obaj producenci stanęli na wysokości zadania.


Dotykowy panel umieszczony tuż pod ekranem to przede wszystkim dwa przyciski oznaczone jako Eco oraz Turbo. Pierwszy z nich pozwala w prosty sposób przełączać się pomiędzy schematami wydajnościowymi laptopa, które mają predefiniowane ustawienia jasności ekranu i maksymalnego zegara procesora dla poszczególnych zastosowań. Przycisk Turbo natomiast uruchamia najwydajniejszy tryb, w którym procesor standardowo taktowany zegarem 2.4GHz zostaje podkręcony do 2.77GHz i co ciekawe nie dzieje się to przez wzrost mnożnika, ale przez podniesienie FSB z 266MHz dla 308MHz, co owocuje również wzrostem taktowania pamięci. W pewnych zastosowaniach jest to na pewno przydatna funkcja, jednak trzeba zaznaczyć, że jej długotrwałe stosowanie powoduje znaczny wzrost temperatury co owocuje ciągłym działaniem wentylatora. Sprawdzimy czy efekt jaki daje funkcja Turbo wart jest tego poświęcenia. Po prawej stronie znajdują się natomiast przyciski sterujące pracą Bluetooth, WiFi oraz jeden programowalny, który może uruchomiać dowolny program.


MSI ma już mniej wspólnego z choinką niż N51 i podczas pracy podświetlone są tylko aktywne przyciski oraz trzy diody na przedniej krawędzi obudowy informujące o pracy urządzenia.

MATRYCA

Tym razem zrezygnowaliśmy z sesji zdjęciowej każdej matrycy na rzecz filmiku prezentującego oba ekrany. Zapraszam do obejrzenia, a później do zapoznania się z komentarzem zamieszczonym poniżej.

Jakość filmu nie jest może powalająca, jednak różnice pomiędzy matrycami są zauważalne i w tym porównaniu bezsprzecznie wygrywa MSI, które charakteryzuje się lepszymi kątami, a dodając do tego rozdzielczość 1680x1050, która zapewnia już pokaźny obszar roboczy, werdykt w tym porównaniu może być tylko jeden.

TESTY WYDAJNOŚCI

Czas więc przejść do testów wydajności, a tym samym również sprawdzić, czy za nieco ponad 4000 PLN można już kupić przenośny komputer, który pozwoli na swobodne korzystanie z cyfrowej rozrywki. Dokładne specyfikacje obu komputerów podawałem na początku recenzji, poniżej znajdziecie jeszcze krótki wyciąg z programów CPU-Z oraz GPU-Z. Same testy wydajności będą jeszcze ciekawe z innego względu, otóż jak już wspominałem GT 130M to następca modelu 9600M GT, a po sieci krążą różne plotki, które kwestionują wyższość nowego układu nad starszym modelem. O tym czy jest w tym jakieś ziarno prawdy będziemy mogli przekonać się na własnej skórze. Aby obejrzeć zrzuty w pełnej rozdzielczości należy kliknąć na obrazek.



 


 

Procesory zastosowane w obu urządzeniach różnią się przede wszystkim wielkością pamięci cache L2, która w przypadku T9550 wynosi 6MB, a dla P8400 połowę tej wartości. Nie mniej jednak w większości zastosowań wyniki powinny być podobne. Wracając jeszcze do układów graficznych, GT 130M jest nieco wyżej taktowany jednak w przypadku ASUSa wyposażony został w wolniejszą pamięć DDR2. Reszta specyfikacji jest podobna jak w przypadku 9600M GT, a liczba jednostek ROP oraz Shaders podawane przez GPU-Z są błędne i powinny być takie same jak dla 9600M GT. Jak wolniejsza pamięć wpłynie na wyniki zaobserwujemy na wykresach, najpierw jednak kilka testów badających wydajność procesora.

WYDAJNOŚĆ OGÓLNA

 

Na początek wynik ogólny dobrze wszystkim znanego PCMarka 2005. Jeśli brać pod uwagę standardowo taktowane modele to bez zaskoczenia wygrywa ASUS N51.


W testach kompresji najlepiej wypada T9550, nawet mimo o ponad 100MHz wolniejszego zegara od P8400 zamontowanego w MSI GX620. W tym przypadku duży wpływ na wynik ma pamięci cache.

 

Cinebench R10 z kolei bardziej lubi wyższy zegar niż pamięci cache, stąd też najlepsze wyniki osiąga MSI GX620 w trybie Turbo.

O ile w przypadku netbooków, testy tego typu nie wnosiły zbyt wiele do samej recenzji, o tyle na komputerze wyposażonym w układ z rodziny Core 2 Duo, konwertowanie filmów pomiędzy różnymi formatami to normalna czynność. Tutaj ponownie nieznacznie wygrywa podkręcony P8400.

 

Fritz Chess Benchmark to syntetyczny test badający wydajność naszego PC podczas przetwarzania algorytmów stosowanych w symulatorach szachów. Wynik końcowy jest reprezentowany w formie wielokrotności wydajności komputera wyposażonego w procesor Pentium III 1GHz. Wyników chyba nie trzeba komentować.

Nuclearus Benchmark to test badający wydajność między innymi jednostek stało- i zmiennoprzecinkowych w procesorze. Jako, że mamy do czynienia w obu przypadkach z tą samą architekturą procesora, wyniki są całkowicie zależne od zegara procesora.


 

W przypadku renderowania scen za pomocą POV-Ray 3.6 nieznacznie wygrywa ASUS N51 z T9550 na pokładzie.

 

Wyniki SuperPi i M-Pi są nieco kłopotliwe do zinterpretowania, w pierwszym przypadku dosyć wyraźnie wygrywa T9550, podczas gdy w M-Pi tryumfuje P8400 w trybie Turbo. Podsumowując testy typowo syntetyczne w standardowych ustawieniach bezsprzecznie wygrywa ASUS N51, MSI GX620 jest mu w stanie dorównać w trybie Turbo jednak okupione jest to znacznym wzrostem temperatury i hałasu.

WYDAJNOŚĆ 3D

Badanie wydajność 3D zaczynamy od starych dobrych 3DMarków, na początek wersja 2003. Wygląda na to, że pamięci DDR2 dosyć wyraźnie ogranicza GT 130M.

Zależność tą potwierdza również 3DMark 2005.

Ale ku naszemu zaskoczeniu sytuacja odwraca się w 3DMark 2006. W tym przypadku wyraźnie wygrywa ASUS N51, zobaczmy zatem jakie przeniesienie ma to na gry.

Na początek Doom 3 przy najniższej rozdzielczości i najniższych ustawieniach jakości, w ten sposób dowiadujemy się, po raz kolejny, że podkręcony P8400 dorównuje T9550.

Jednak jeśli już mamy grać to przecież nie w najniższej rozdzielczości i to w przypadku gdy MSI GX620 oferuje nam nawet 1680x1050 pikseli. Wyniki w przypadku ustawień niskiej jakości w obu przypadkach na korzyść MSI, tym razem GT 130M dostaje lekkiej zadyszki.

Podniesienie ustawień jakości na najwyższe (Ultra high) niewiele zmienia w układzie sił, w tym przypadku procesor nie ma już takiego znaczenia jak właśnie układ graficzny.

Doom 3 to stosunkowo stary tytuł, dlatego też dobrze by było aby nowoczesne karty graficzne były w stanie zapewnić wygodną rozrywkę nawet przy pełnoekranowym wygładzaniu krawędzi i filtrowaniu anizotropowym. Wyniki jakie osiągają oba notebooki nie są może imponujące, jednak poziom FPS nadal jest powyżej granicy płynności.

Czas zatem na coś nowszego, czyli Quake 4. Na początek test na wydajność procesora, wygrywa podkręcony P8400.

Jeśli przy najniższych ustawieniach jakości obrazu średni FPS spada poniżej 40 klatek na sekundę, to chyba czas zacząć się martwić.

Nie mniej jednak podniesienie jakości do maksimum nie powoduje znacznego spadku framerate, choć nadal najbardziej cierpi GT 130M.

Niestety, pełnoekranowe wygładzanie krawędzi i filtrowanie to już za dużo dla kart pokroju GeForce 9600M GT. Wyniki jakie osiągają obie karty nie gwarantują zadowalającego poziomu płynności animacji.

Jedziemy dalej, Crysis Warhead to już jeden z najnowszych tytułów i w tym przypadku można oczekiwać najgorszych wyników. Co ciekawe pomimo, iż średni FPS w przypadku N51 jest najniższy, to minimalna wartość nigdy nie spadła poniżej 60 klatek na sekundę.

W ustawieniach niskiej jakości oba notebooki prezentują podobną wydajność, jednak nadal N51 charakteryzuje się wyższym minimalnym frameratem i ciężko stwierdzić, czy jest to zasługa procesora z większą ilości pamięci cache, czy może układu graficznego.

Niestety przy wysokim ustawieniu jakości i teście pod DirectX 10, na obu kartach Crysis Warhead jest po prostu nie grywalny. Trzeba jednak odnotować, że w tym przypadku lepiej spisuje się tandem T9550 + GT 130M. Ogólnie rzecz biorąc na gry większy wpływ ma karta graficzna i nikogo nie powinno dziwić, że GeForce 9600M GT z pamięcią DDR3 pokonuje swojego młodszego brata. Jeśli zatem kiedykolwiek będziecie dokonywali wyboru laptopa z myślą o grach to poza samym układem graficznym, sprawdźcie również z jaką dedykowaną pamięcią współpracuje.

WYDAJNOŚĆ DYSKU

Oba dyski pomimo, iż produkowane przez różnych producentów, charakteryzują się prędkością obrotową talerzy na poziomie 5400 RPM, co oznacza, iż nie możemy spodziewać się zbyt rewelacyjnych wyników. ASUS N51 korzysta z 500GB modelu Hitachi TravelStar 5K500, natomiast w przypadku MSI jest to WD Scorpio Blue. Poniżej znajdziecie wyniki z HD Tune 3.0.

Wyniki są porównywalne, Hitachi nieco lepszy transfer okupuje wyższym czasem reakcji. Zobaczmy zatem czy ma to przełożenie na czas zamykania i uruchamiania systemu.

 

Strasznie kiepskie wyniki ASUSa można po części tłumaczyć jeszcze przedprodukcyjną wersją, która powinna lepiej startować jak trafi już do sprzedaży (podobnie było z pierwszymi Eee PC). Nie mniej jednak blisko dwukrotne różnice w czasie uruchamiania są znaczące i mogą dziwić.

CZAS PRACY NA BATERII

Oba prezentowane dzisiaj laptopy z powodzeniem mogłyby zastąpić nam komputer stacjonarny, dlatego też nie można spodziewać się rekordowych czasów pracy na baterii. Nie mniej jednak skoro kupujemy komputer przenośny to wypadałoby, aby zapewniał nam możliwość pracy bez stałego zasilania w różnych sytuacjach. Zobaczmy zatem jak urządzenia wyposażone w standardowy sześciokomorowy akumulator poradziły sobie w naszych testach. Na początek krótkie wyjaśnienie metodologii.

  • Gry - w tym teście uruchomiliśmy program 3DMark06, który pracował w kółko do czasu rozładowania baterii. Wszystkie parametry były nastawione na najwyższą wydajność, również jasność ekranu.

  • BE Classic 100% - Test wykonany programem Battery Eater 2.70 Pro, w przypadku profilu Classic renderowana jest scena 3D, która znacznie obciąża procesor, a ponadto jasność ekranu została ustawiona na 100% i komputer ma włączoną kartę WiFi, jednym słowem jest to odzwierciedlenie maksymalnego poboru energii

  • BE Readers 50% - Ponownie Battery Eater 2.70 Pro, tylko tym razem z profilem Readers gdzie program symuluje zwykłą prace biurową na komputerze (wyświetlany i co jakiś czas przewijany jest plik tekstowy), dodatkowo jasność ekranu została zmniejszona do 50%, a WiFi nadal jest włączone

  • Film 50% - W tym przypadku wyświetlony został film zapisany w formacie AVI przy jasności ekranu na 50% i włączonym WiFi

  • BE Readers 50% WiFi Off - Podobnie jak drugi test, z tym, że teraz WiFi jest wyłączone, innymi słowy jest to maksymalny czas przez jaki komputer działa na zasilaniu bateryjnym


Liczby przy poszczególnych słupkach to minuty, przez które laptop pracował na baterii. Jak można było się spodziewać, w przypadku gier i testu Classic żywotność baterii była najkrótsza i dla obu modeli porównywalna. Nieznacznie lepiej poradził sobie MSI GX620, jednak wynik na poziomie 1h 20 minut do rewelacyjnych nie należy. Ciekawie robi się natomiast w testach bardziej użytkowych, w przypadku filmów zapisanych w formacie AVI produkt ASUSa okazuje się o prawie 40 minut lepszy i pozwala na swobodne obejrzenie nawet dosyć długiego filmu. W teście Readers gdzie symulowane są operacje typowo biurowe, N51 ponownie wypada lepiej niż GX620 i ciężko jest stwierdzić czego to zasługa. Teoretycznie obie konfiguracje są porównywalne i wygląda na to, że ASUS nieco lepiej zarządza taktowaniem procesora. Być może na wynik wpływ miało posiadanie przez GX620 matrycy o wyższej rozdzielczości, co teoretycznie może sugerować poniższy wykres.

  • Gry - maksymalne obciążenie procesora i karty graficznej, tym razem również poprzez 3DMark06, wartość na wykresie to średnia poboru z pierwszego testu.

  • Cinebench R10 - w teście Cinebench maksymalnie obciążany jest procesor, podana wartość to średnia osiągnięta podczas całego testu. W tym i poprzednim przypadku jasność matrycy została ustawiona na 100%.

  • Film HD - w tym przypadku osiągnięty wynik to średnia podczas odtwarzanie trailera zapisanego w formacie 1080p, czyli w rozdzielczości FullHD. Jasność ekranu była ustawiona na 100%.

  • Spoczynek 100% - w trybie spoczynkowym wyświetlany był jedynie pulpit, z tego też względu taktowanie naszych procesorów było znacznie niższe od nominalnego, a co za tym idzie znacznie spadło również zapotrzebowania na energię. Jasność matrycy ustawiona została na 100%.

  • Spoczynek 50% - Podobnie jak wyżej, z tą tylko różnicą, że matryca ustawiona była na 50% jasności.

 

Wyniki w kontekście czasu pracy na baterii raczej nie zaskakują, w pierwszym przypadku badaliśmy jedynie czas pracy w trybach nominalnym, a jak widać na wykresie powyżej w sytuacji maksymalnego obciążenia, bardziej oszczędny jest MSI GX620. Sytuacja zmienia się gdy GX620 przejdzie do trybu Turbo, jeśli przeliczyć by to na czas, to czas pracy na baterii skróciłby się średnio o 12-15%. Podczas oglądania filmów czy pracy biurowej mniejsze zapotrzebowanie wykazuje N51, co również znalazło odzwierciedlenie na wykresach czasu pracy na baterii. W tym pojedynku wygrywa ASUS N51.

PODSUMOWANIE

Oba testowane dzisiaj notebooki są mimo wielu podobieństw, przeznaczone są dla całkowicie różnych grup odbiorców. ASUS N51 to typowe centrum multimedialne i laptop do wszystkiego, który może zastąpić komputer stacjonarny. Wyposażenie w czytnik Blu-ray i matrycę w proporcjach 16:9 jednoznacznie sugeruje zastosowania typowo domowe, a mocny procesor i obecność wyjścia HDMI pozwala nawet na wykorzystanie go jako domowy odtwarzacz filmów. ASUS niewątpliwie przyłożył sie do tego modelu, bardzo dobrze zaprojektowano system chłodzenia, który działa cicho i skutecznie co trzeba uznać za dużą zaletę tego modelu. Nic nie można również zarzucić jeśli chodzi o samo wykonanie, a duża klawiatura czy funkcjonalny dotykowy panel tylko umilają nam korzystanie z tego komputera. Nieco zawiedzeni mogą być Ci, którzy kupią N51 z myślą o grach, GT 130M mimo, że nieco wyżej taktowany to w połączeniu z pamięciami DDR2 raczej nie pozwoli nam na zabawę w dużych rozdzielczościach w najnowszych grach. Zastrzeżenia można mieć również do samej matrycy, która oferuje dosyć słabe kąty jak na tej klasy komputer. Nie mniej jednak za jakość wykonania, system chłodzenia, bardzo dobrą klawiaturę i stosunkowo długi czas pracy na baterii przyznajemy modelowi N51 wyróżnienie jakościowe FrazPC.pl.

Jeśli zaś chodzi o MSI GX620 to z pewnością jest to komputer adresowany do całkowicie odmiennego grona odbiorców. Seria GX to komputery dla graczy, a więc jak samo przeznaczenie wskazuje, GX620 powinien zapewniać komfortowe wartości FPS nawet w nowych grach. Niestety GeForce 9600M GT to nie szczyt możliwości technologicznych i w pewnych przypadkach może nas zawieść, jednak jak udowodniły to testy, w połączeniu z trybem Turbo gdzie przekraczamy już taktowanie 2.7GHz, GX620 oferuje nam przyzwoitą wydajność. Nie można oczywiście zapomnieć o dodatkach, które MSI oferuje nam w zestawie z tym modelem, a mianowicie o myszce oraz plecaku, które lekko licząc osobno kosztowałyby nas minimum 150 PLN. To co szczególnie przypadło mi do gustu podczas testów to rewelacyjna matowa matryca o rozdzielczości 1680x1050 pikseli, która oferuje przestrzeń do pracy jak w przypadku typowego monitora 22 calowego. Co więcej panel ten oferuje bardzo dobre kąty i równomierne podświetlenie co w mojej ocenie stawia go jeszcze wyżej. Miłym dodatkiem są również aluminiowe wykończenia, które dodają całej konstrukcji solidności i profesjonalnego wyglądu. Jeśli zaś chodzi o wady tego modelu to pierwsze co mi się nasuwa, to wysoka temperatura w trybie Turbo, która na dłuższą metę może szkodzić wszystkim zamontowanym w środku podzespołom. Pewnym uchybieniem jest też mała liczba portów USB 2.0, które w dzisiejszych czasach są bardzo często wykorzystywane. Co prawda zakup HUBa nie jest problemem, jednak ma to już wpływ na mobilność. Nie mniej jednak biorąc pod uwagę wszystkie wady i zalety, z czystym sumieniem mogę przyznać MSI GX620 wyróżnienie w kwestii wydajności, która w trybie Turbo przebija nawet osiągnięcia droższego procesora T9550. Wybór należy do Was.

PRODUKT

UWAGI

ASUS N51V
CENA: ~???? PLN

+ Zadowalająca wydajność
+ Kontroler WiMAX
+ Czytnik combo Blu-ray
+ Express Gate
+ Cichy i wydajny system chłodzenia
+ Wygodna i duża klawiatura
+ Bardzo dobra jakość wykonania
+ Zadowalający czas pracy na baterii

- Słabe kąty matrycy

MSI GX620
CENA: ~4300 PLN

+ Bardzo dobra wydajność
+ Aluminiowe wykończenia
+ Wygodna klawiatura
+ Bardzo dobra jakość wykonania
+ Dodatki (myszka + plecak)
+ Bardzo dobry wyświetlacz WSXGA+
+ Tryb Turbo

- Wysoka temperatura i głośny system chłodzenia
- Tylko trzy porty USB

SPRZĘT DOSTARCZYLI

ASUS N51V



  

MSI GX620



  

Kamil "Mayor" Pieczonka

Komentarze (12)





Podobne Artykuły/Recenzje

18-03-2005 - Laptop ASUS M6000V (5%)
12-04-2004 - ASUS S5200N - małe jest piekne (5%)
29-04-2009 - Asus W90VP - mobilna stacjonarka (5%)
29-07-2009 - Asus G51 - Prawdziwy gamebook? (5%)
19-12-2009 - Poradnik : Notebook pod Choinkę (5%)
02-07-2008 - ASUS U2 - subnotebook dla wymagających (5%)
04-11-2009 - Asus M60J - Laptop z mocą Core i7 (5%)
11-01-2010 - Asus G51J 3D - Nowy wymiar rozrywki (5%)
01-05-2009 - ASUS Eee PC 1000HE - Atom N280 w natarciu (5%)
05-12-2008 - ASUS Eee Top 1602 - dotykowe wszystko w jednym (5%)
25-11-2009 - ASUS UL50VS - Wydajność i długi czas pracy na baterii (5%)
25-09-2006 - MSI MEGABOOK S420 (5%)
14-01-2010 - MSI Wind U210 (5%)
12-08-2004 - MSI - MEGA BOOK - M510C (5%)
29-06-2008 - MSI WIND U100 - PrzEEEminęło z wiatrem? (5%)
17-04-2009 - MSI Wind U115 - Hybrydowa (r)ewolucja (5%)
17-06-2009 - MSI GT725 - mobilny gracz z wyższej półki (5%)
05-03-2010 - MSI GT640 - Core i7 dla graczy (5%)
03-04-2009 - MSI Wind - BIOS 1.09 - Wiatr się wzmaga (5%)
14-08-2009 - MSI X-Slim X340 - pierwsze spojrzenie na CULV (5%)

___________________________
Więcej artykułów



Redakcja serwisu FrazPC.pl nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe
w wyniku użytkowania jakichkolwiek materiałów ukazujących się na łamach FrazPC.pl.
Copyright © FrazPC.pl 1997-2010
| Online: 126 | Online w dziale: 7 | Odsłony: 606,888,906 | Czas generacji strony: 0.0101 s |