Rzut okiem: Sapphire DPF-T10 - cyfrowa ramka na zdjęcia
Cyfrowe ramki na zdjęcia nie biją może jeszcze w naszym kraju
rekordów popularności, jednak w sklepach z elektronika można znaleźć całkiem
bogatą ofertę tych urządzeń od różnych producentów i po całkowicie różnych
cenach. Powstaje zatem pytanie, czy niewielki wyświetlacz LCD ma szanse zastąpić w przyszłości tradycyjne zdjęcia? Czy
zamiast zwykłych, wywołanych w zakładzie fotograficznym zdjęć, będziemy w stanie
przyzwyczaić się do ich elektronicznego odpowiednika? Sądząc po tym jak technika
zmienia nasze życie, myślę, że tak będzie, a szybkość tych zmian zależy w dużej
mierze od tego co producenci takich rozwiązań będą w stanie nam zaoferować. Na
dzień dzisiejszy mamy już spory wybór, a ceny zaczynają się od 200 PLN, co można
uznać za wartość do zaakceptowania. Nie zmienia to jednak faktu, że dostępne są
produkty kosztujące grubo ponad 500 PLN i to one zapewne wyznaczają trendy jakie
niesie przyszłość. Dzisiaj mamy okazje przyjrzeć się właśnie takiemu urządzeniu,
które zostało wyprodukowane przez firmę Sapphire, bardziej znaną ze swoich kart
graficznych, a które zostało zaprezentowane jeszcze w październiku. Zachęcam
zatem do rzucenia okiem na to co oferuje nam ramka na zdjęcia wyceniona na ponad
600 PLN.
Sapphire DPF-T10 ORIENTACYJNA CENA: ~635 PLN
DPF-T10 to ramka wyposażona w dosyć duży, dziesięciocalowy
panoramiczny wyświetlacz, zamknięty w eleganckiej biało-czarnej obudowie z
dotykowymi przyciskami. Zanim przyjrzymy się jej dokładniej, spójrzcie na
dokładną specyfikacje.
Sapphire DPF-T10
Wielkość
ekranu
10.2 cala (16:9)
Rozdzielczość
800x480 pikseli
Jasność
350 cd/m2
Obsługiwane
pliki
Zdjęcia – JPEG, JPG, BMP
Filmy – AVI
Muzyka – MP3
Wbudowana
pamięć
256 MB
Obsługiwane
karty pamięci
- CF typ I / II
- SD 1.1 / 2.0 / SDHC (Mini SD / MicroSD przez adapter)
- MMC / MMC v4.0 (RSMMC / RSMMC v4.0 / MMC mobile / MMC micro przez
adapter)
-XD typ M/ XD typ H/ XD v1.2
Złącza
- miniUSB (do
podłączania do komputera)
- USB typ A (do podłączania urządzeń zewnętrznych)
Trzeba przyznać, że jak na ramkę do zdjęć to specyfikacja
jest bardzo obiecująca, cieszy wbudowana pamięć, dzięki której nie jesteśmy
zmuszeni do kupowania dodatkowej karty pamięci tylko po to, aby była źródłem
zdjęć do ramki. Ponadto sam wyświetlacz o jasności 350cd/m2 również
zapowiada się bardzo ciekawie. Poza zdjęciami urządzenie radzi sobie także z
plikami MP3 (całkiem dobrze) oraz filmami AVI (z tym już gorzej ;-)). Zobaczmy
zatem jak się prezentuje.
WYGLĄD
Na pudełku znajdziemy praktycznie wszystkie najpotrzebniejsze
informacje, jest ono przy tym utrzymane w miłej dla oka stylistyce i pewnie może
zwracać uwagę swoim wyglądem na półce w sklepie. Z tabelki dowiadujemy się
między innymi o możliwości włączania i wyłączania ramki poprzez klaśnięcie
czy o wspomnianej już wbudowanej pamięci 256MB. Zobaczmy zatem co kryje się w
środku.
Zawartość pudelka nie jest może zbyt bogata, ale jest
wszystko co potrzeba. Przede wszystkim metalowa podpórka, która wykonana jest z
litej stali i jest bardzo ciężka, dzięki temu ramkę możemy ustawić zarówno w
pionie jak i w poziomie, a ona nadal będzie bardzo stabilna. Jest to
bardzo ciekawe i dosyć uniwersalne rozwiązanie.
Uniwersalny jest również zasilacz, pracuje w zakresie napięcia od 100 do 240V, a
przy tym w zestawie mamy wymienne wtyczki, w zależności od typu posiadanego
gniazdka (europejska, brytyjska i amerykańska). Zapewne gdy DPF-T10 trafi
oficjalnie na nasz rynek to w pudełku będzie tylko jedna wersja, a skoro mowa
już o zasilaniu, to ramka na pewno nie wpłynie znacznie na wzrost rachunków za
prąd, zasilacz jest w stanie dostarczyć maksymalnie 10W. Ponadto
producent dołącza jeszcze instrukcję obsługi oraz kabelek USB do podpięcia do
komputera. Niestety Sapphire nie został wyposażony w pilota zdalnego sterowania,
który mógłby być miłym dodatkiem. Wiele nawet sporo tańszych ramek jest
wyposażonych w takie urządzenie i dzięki temu znacznie łatwiej się nimi steruje.
A tak prezentuje się już sama ramka z bliska. Poza
możliwością ustawienia w pionie i poziomie na podstawce, równie dobrze możemy ją
w obu tych pozycjach powiesić na ścianie. Na tylniej części znajdziemy
niewielki głośnik oraz złącze zasilania (we wgłębieniu w lewym dolnym rogu). Z
boku znajdziemy spory zestaw portów komunikacyjnych. I tak od lewej mamy mini-USB do podłączenia do komputera, port USB do podłączenia zewnętrznej
pamięci (pendrive'a), czytnik kart pamięci Secure Digital, xD Picture i Memory
Stick oraz czytnik kart pamięci CF (Compact Flash). W rogu znajduje się również
przełącznik służący do aktywacji/dezaktywacji funkcji reagowania na klaśnięcie.
Do obsługi ramki służą dotykowe przyciski umieszczone na ramce wokół ekranu.
Wszystkie są podświetlane na niebiesko, dlatego też nie ma problemów z ich
odnalezieniem nawet w nocy. Trzeba jednak przyznać, że ich dotykowy charakter
może być nieco dokuczliwy, bo zdarza się, że ramka nie reaguje tak jakbyśmy tego
sobie życzyli. Ponadto na czarnym, połyskującym materiale doskonale widać
wszystkie odciski palców, których w żaden sposób nie da się uniknąć.
Tak ramka prezentuje się w całej okazałości. Warto zwrócić
uwagę, że pomimo tego iż zdjęcia były zrobione pod kątem, obraz nadal jest
bardzo dobrze widoczny i przejrzysty. Podświetlenie przycisków też
prezentuje się znakomicie, szczególnie w przypadku przycisku włączającego ramkę.
FUNKCJE I OBSŁUGA
Po uruchomieniu ramki ukazuje nam się bardzo ładne menu, w
którym możemy wybrać źródło danych i w zależności od tego co się na nim
znajduje, możemy albo przejść do przeglądania zdjęć, oglądania filmów bądź
odtwarzania muzyki. Na dole jest kilka ikonek, jednak podświetlone są tylko te,
które możemy aktualnie wybrać, czyli w tym przypadku mamy do dyspozycji pamięć
wewnętrzną (na której producent umieścił kilka poglądowych zdjęć) i tą
podłączoną do portu USB. Ponadto jest jeszcze kalendarz i ustawienia, o których
poniżej.
W ustawieniach możemy między innymi zmienić język menu
(niestety nie ma polskiego), sposób wyświetlania zdjęć, czas po jakim zdjęcie
się zmieni (nawet 24h) oraz sposób zmiany (te możecie obejrzeć na filmiku
zmieszczonym w dalszej części). Ponadto można ustawić datę, godzinę oraz wybrać
przedział czasu, w którym ramka ma działać (przykładowo, chcemy aby po 22:00 się
wyłączała i ponownie włączała np. od 7:00). W trybie kalendarza wyświetlany jest
również zegar. Po przejściu do przeglądarki zdjęć pokazują nam się ich
miniaturki oraz parametry (rozdzielczość, wielkość). Na ostatnim zdjęciu
znajduje się wbudowany odtwarzacz plików MP3. Odtwarzacz filmów jest bardzo
podobny, jednak nie macie co liczyć, że odtworzy Wam pełne filmy. W praktyce
możliwe jest oglądnięcie, krótkich filmików kręconych aparatem.
WYŚWIETLACZ
Zobaczmy zatem jak DPF-T10 radzi sobie ze swoją podstawową
funkcją, czyli wyświetlaniem zdjęć. W przypadku ramki, na która praktycznie
nigdy nie patrzymy na wprost, ważna są przede wszystkim kąty widzenia, które
powinny być jak najszersze. Jak za chwile się przekonacie w przypadku tego
produktu są one zadowalające.
Już na początku we znaki daje się pewien mankament DPF-T10, a
mianowicie jako, że jest to ramka w formacie 16:9, zdjęcia również muszą być
panoramiczne, inaczej po bokach wyświetlane będą czarne pasy, z którymi nic się
niestety nie da zrobić. Na zdjęciach powyżej macie jeden z przykładowych
obrazków z Windows w formacie 4:3 oraz zdjęcie, które było już zapisane na ramce
w formacie 16:9. Różnica jest wyraźna, w skoro już kupujemy ramkę o przekątnej
10 cali to przecież nie po to, aby tracić część powierzchni wyświetlacza.
Dlatego warto zwrócić uwagę na to w jakim trybie robimy własne zdjęcia. Zobaczmy
teraz jak prezentują się kąty.
Zdjęcia prezentuje się całkiem dobrze co można było już
zauważyć na poprzednich obrazkach, ekran zastosowany w przypadku tego produktu
może nie należy do najlepszych, jest jednak wystarczający jak na tego typu
produkt i sprawdza się w swojej funkcji. Myślę, że żaden nabywca DPF-T10 nie
będzie zawiedziony. Na koniec jeszcze filmik prezentujący losowe przejścia
pomiędzy zdjęciami w interwale 5 sekund.
PODSUMOWANIE
W recenzji ramek cyfrowych nie można niestety pokusić się o
żadne badanie wydajności czy innych obiektywnych wskaźników, na podstawie
których można określić atrakcyjność danego produktu. Dlatego też, końcowa ocena
zależy często od indywidualnych upodobań użytkownika. W przypadku Sapphire
DPF-T10 z pewnością nie mamy zbyt wielu powodów do narzekania, boli nieco brak
pilota zdalnego sterowania ale pewnie nie wszystkim będzie on potrzebny, tym
bardziej, że ramkę można uruchomić klaśnięciem. Ponadto do dyspozycji mamy
sporych rozmiarów wyświetlacz, wbudowaną pamięć oraz możliwość odczytania zdjęć
bezpośrednio z najpopularniejszych kart pamięci. Miłym dodatkiem jest również
kalendarz i odtwarzacz MP3, który jednak mając do dyspozycji niewielki
głośniczek, raczej nie nadaje się do ciągłego użytkowania. Trudno jednak nie
przyznać, że cyfrowe ramki to ciekawe urządzenia, które z pewnością coraz
częściej będą gościć w naszych domach i chyba nie ma w tym nic złego.
PRODUKT
UWAGI
Sapphire DPF-T10
CENA: ~635 PLN
+ Duży, dobrej jakości wyświetlacz
+ Wbudowana pamięć 256MB
+ Czytnik kart CF/SD/xD/MS
+ Ładny, stylowy design
+ Możliwość ustawienia w pionie i poziomie oraz powieszenia na ścianie
+ Odtwarza MP3 i AVI
- Brak pilota
- Problem z odtwarzaniem większych plików AVI
- Wysoka cena