Recenzja Samsung Duoz B5722 - Co dwa SIM'y to nie jeden

Maciej Guguł, 09.11.2010 01:01 | Źródło FrazPC Tech Lab | Komentarze (2)

Każdy wschód słońca oznajmia nadejście nowego dnia, w którym musimy sprostać setkom wyzwań. Jeszcze poranne śniadanie z najbliższym, wymiana uśmiechów i czułych słów, aby znów udać się w zakorkowaną podróż do miejsca naszej pracy. Jest to moment, który rozgranicza nasze życie prywatne od zawodowego. Przez te osiem godzin jesteśmy wykwalifikowanym pracownikiem, który wykonuje powierzone mu zadania. Oczywiście większość ludzi nie chcę całkowicie odciąć się od swojego życia prywatnego, stąd na biurku pojawiają się zdjęcia naszych rodzin i przyjaciół, a w kieszeni znajduje się prywatny telefon komórkowy, który pozwala zachować nam kontakt z najbliższymi. Do celów zarobkowych posiadamy odrębne urządzenie służbowe. Duża część osób uwielbia taki stan rzeczy, który pozwala im na rozgraniczenie pracy i życia prywatnego, dla innych będzie to problem posiadania dwóch telefonów komórkowych. Właśnie z myślą o tych drugich, firma Samsung postanowiła wprowadzić na rynek smartfona obsługującego dwie karty SIM jednocześnie. Pomysł wydaje się być genialny. Pozostaje oczywiście pytanie czy produkt południowokoreańskiego potentata łączy w sobie cechy urządzenia typowo biznesowego oraz multimedialnego smartfona? Odpowiedź na te pytanie oraz znacznie więcej znajdziecie w poniżej recenzji Samsunga Duoz B5722.

Co w opakowaniu?

Opakowanie Duoz

Duoz dociera do klienta w standardowym opakowaniu Samsunga, które prezentuje fotografie urządzenia oraz najważniejsze cechy telefonu. Jednakże nie kawałek kartonu jest tu najważniejszy, a jego zawartość. Wewnątrz pierwszym elementem, który ukazuje się naszym oczom jest dołączony pokrowiec ochrony dla Duoz’a. Pomyślałem sobie – o jaki miły początek znajomości. Stan błogiego uczucia nie trwał jednak w nieskończoność. Mimo dobrych chęci producenta, dołączony pokrowiec nie zachwyca jakością wykonania. Użyty materiał jest wyjątkowo sztywny i niezbyt miły w dotyku, ale zapewne z czasem będzie nieco lepiej. Nie zmienia to jednak faktu, że korzystanie z pokrowca było dla mnie dość niekomfortowe. Problemy z wyciąganiem urządzenia oraz brak pełnej ochrony, nie pozwoliły mi cieszyć cię całkowicie z tego akcesorium. W zestawie nie zabrakło małej i poręcznej ładowarki sieciowej oraz osobnego kabla USB wyposażonego w końcówkę w standardzie Samsunga. Producent nie zapomniał również o słuchawkach stereofonicznych, które posiadają mikrofon oraz przycisk funkcyjny. Element ten sprawdzi się znakomicie podczas rozmów telefonicznych, ale dużym nieporozumieniem jest słuchanie muzyki. Używając zestawowych słuchawek możemy właściwie wyrzucić ze słownika słowa dobre oraz brzmienie. Dźwięk jest wyjątkowo płytki i niezwykle metaliczny. Wszelkie niższe barwy zostały całkowicie usunięte z Samsungowych słuchawek. To dość poważny problem zważywszy na brak typowego gniazda słuchawkowego.

Specyfikacja Samsung DUOZ B5722

Tradycji musi stać się zadość, dlatego też przystąpię do mówienie specyfikacji recenzowanego urządzenia.

Jedną z najciekawszych pozycji w powyższej specyfikacji jest informacja dotycząca obsługi dwóch kart SIM jednocześnie. Warto jednak zauważyć, iż pierwszy SIM umożliwia wykonywanie połączeń w czterech zakresach (850, 900, 1800 oraz 1900 MHz), zaś drugi w sieciach 900 i 1800 MHz. Oznacza to w praktyce możliwość swobodnego korzystania bez ograniczeń z dwóch operatorów w tym samym czasie, o ile nie wyjedziemy do ameryki północnej. Warto również zauważyć, że Duoz posiada sporych rozmiarów wyświetlacz. Niestety charakteryzuje się on stosunkowo niską rozdzielczością, a ponadto wykorzystuje rezystywne funkcje dotykowe, co może okazać się minusem. Większość osób dostrzegła zapewne już pozostałe braki. Z całą pewnością wadą Duoz’a jest brak modułu sieci bezprzewodowej oraz niemożliwości korzystania z uroków sieci 3G. To ogromne ograniczenia biorąc pod uwagę, do czego wykorzystywane są w dzisiejszych czasach smartfony. Niestety producent objął tajemnicą informacje dotyczące zastosowanego procesora oraz ilości pamięci RAM. Użytkownik otrzymuje zaledwie 32MB pamięci, która może być rozszerzona o kolejne 8GB poprzez kartę microSD. Niestety większe pojemności nie chciały współpracować z B5722. Duoz nie posłuży nam również jako nawigacja samochodowa, ponieważ producent oszczędzał na wszystkim i moduł GPS znalazł się na liście cięć budżetowych. Obiecująco natomiast prezentują się czasy działania na standardowym akumulatorku litowo-jonowym – 840 minut rozmów bez ładowarki… hmm zweryfikuję to nieco później. Nie należy posiadać wykwalifikowanej wiedzy, aby zauważyć, że specyfikacja Samsunga Duoz prezentuje się dość ubogo jak na urządzenie klasy smartfon. Mam wrażenie, że B5722 nie posiada nic więcej do zaoferowania jak tylko obsługę dwóch kart SIM. Dlatego ciężko w tym momencie stwierdzić, czy kwota 500zł to odpowiednia suma za to urządzenie. Nie przedłużając już hipotetycznych założeń, przyjrzyjmy się produktowi Samsunga z bliska.

Poznaj Samsung DUOZ

Patrząc na Duoz’a w naszej głowie zapewne od razu zapali się myśl – aha to wykapany produkt Samsunga. Design jest typowy dla tej marki i pewne cechy charakterystyczne świetnie nawiązują do niemal całej linii produktów południowokoreańskiego potentata. Smartfon prezentuje się nie najgorzej i zapewne urzeknie wielu użytkowników swoja prostotą, ale ostatecznie Duoz szału nie robi. Mimo ciekawej stylistyki, całość wygląda nieco plastikowo i urządzenie sprawia wrażenie delikatnego oraz taniego sprzętu. B5722 na tle konkurencji nie wyróżnia się niczym szczególnym, wbrew założeniom jakie telefon powinien spełniać. Można dostrzec, że próbowano osiągnąć połączenie wysublimowanego, biznesowego stylu z nieco niepokornym, młodzieżowym charakterem, ale efekt ostateczny jest nieco nijaki. Nie zrozumcie mnie źle, ogólnie jestem zadowolony z pracy stylistów Samsunga, ale w Duoz’ie zabrakło mi tego czego, co przykuwa uwagę. Ogólnie nie jest źle, ale mogło być znacznie lepiej.

B5722 nie jest pierwszym telefonem z serii Duoz, ale z całej serii wyróżnia się brakiem większej ilości przycisków fizycznych, jak choćby klawiatury numerycznej. Pod ekranem znajdziemy zaledwie trzy klawisze, w tym dwa podstawowe dla większości telefonów, czyli odbieranie i odrzucanie (również włącznik urządzenia) rozmów telefonicznych. W samym centrum widnieje charakterystyczny, kwadratowy przycisk odpowiadający za funkcje cofania. Niestety Samsung nie pokusił się o stworzenie klawisza multifunkcyjnego, a szkoda.

Nad ekranem bez przepychu. Producent zamieścił w centralnym punkcie jedynie głośnik rozmów telefonicznych, ale jego wykończenie pod względem stylistycznym wygląda po prostu źle. Ogromna przestrzeń i malutka plastikowa, czarna wstawka z dziurkami, kojarzy mi się z drogą i kratka ściekową – to chyba tłumaczy wszystko. Na całe szczęście wygląd nie idzie w parze z jakością. Dźwięk jest dostatecznie wyraźny i głośny, aby zadowolić nawet tych bardziej kapryśnych użytkowników.

Widząc po raz pierwszy Duoz byłem przekonany, że to telefon rozsuwany bocznie z pełną, fizyczną klawiaturą QWERTY. Byłem mocno zaskoczony, gdy okazało się, że jestem w błędzie. Produkt Samsunga to spory grubasek, który rozmiarami dorównuje urządzeniom z fizycznymi klawiaturami. Rozumiem, że to sprzęt na dwie karty SIM, ale bez przesady. Na szczęście wymiary nie odzwierciedlają wagi urządzenia. W dolnej części urządzenia znajduje się jedynie mikrofon, który znakomicie spisuje się w trakcie rozmów telefonicznych, pod warunkiem ułożenia Duoz’a tuż przy naszych ustach. W trybie głośnomówiącym efektywność mikrofonu drastycznie pogarszała się, co wielokrotnie uniemożliwiało mi swobodne prowadzenie rozmowy w trakcie prowadzenia pojazdu. Górna część urządzenia jest praktycznie czysta, jedynie na prawym boku widnieje niewielki otwór, który umożliwia mocowanie smyczy i innych tego typu gadżetów.

Z profilu można dostrzec jeszcze lepiej, iż Duoz nie należy do najcieńszych telefonów jakie dostępne są na rynku, ale zostawmy już ten temat w spokoju. Na lewy boku znalazły się trzy przyciski fizyczne. Pierwszy z nich to spust aparatu, który również aktywuje jego funkcje. Następnie widzimy klawisz umożliwiający blokowanie funkcji dotykowych ekranu, który nawiasem mówiąc działa całkiem sprawnie – brak opóźnień i problemów. Nieco wyżej producent zamieścił jeden z ważniejszych przycisków recenzowanego urządzenia, pozwalający na swobodne przełączanie kart SIM. Jednakże cały proces opiszę nieco dalej. Na przeciwległym boku użytkownik ma dostęp do dwóch przycisków regulacji głośności oraz gumowej zaślepki, która skrywa złącze USB. Oczywiście komunikacja z komputerem to nie jedyne zadanie tego elementu, który pozwala również na podłączenie zestawu słuchawkowego oraz podładowanie akumulatorka. Przyznam, że brak typowego gniazda audio to spora wada Duoz’a dla wszystkich osób wykorzystujących swoje telefony jako odtwarzacze muzyczne.

Jeżeli jeszcze ktoś nie zauważył, to informuje, że w moje ręce trafił Samsung Duoz w wersji różowej. Początkowo byłem zszokowany doborem kolorystycznym rodem z filmu „Hanna Montana” i długo zastanawiałem się, do kogo skierowany jest ten smartfon, bo w rękach poważnego biznesmana wyglądałby on dość niepoważnie. Może w delikatnych dłoniach kobiety znalazłby on znacznie lepsze zastosowanie. Samsung chyba posiadał tego świadomość, dlatego w swojej ofercie posiada również wersje brązową, która nie jest już tak krzykliwa. Przyznam, że to dość ciekawy podział, ale w Polsce dominuje różowy Duoz, zaś ciemniejsza wersja stała się prawdziwym rarytasem. Pomijając kolorystykę można dostrzec, że tył podobnie jak przód urządzenia posiada cechy charakterystyczne dla większości produktów Samsunga z segmentu GSM. Podstawą jest plastikowa osłona baterii wyposażona w liczne wypustki, które maja na celu polepszenia przyczepności do naszej dłoni. Niestety wykorzystany materiał jest stosunkowo twardy, ale nietrwały. W zastraszającym tempie pojawiają się zarysowania oraz liczne przetarcia, co obniża walory estetyczne produktu. W lewym górnym rogu znajduje się aparat wraz lampą błyskową, który nie posiada dodatkowej osłony i jest narażony na bezpośrednie uszkodzenia. Nieco niżej znajdują się trzy otwory, które pozwalają na wydobycie dźwięków z głośnika multimedialnego. Na zdjęciach można zauważyć, że to newralgiczne miejsce osłony baterii, które najszybciej zrzuca „skórę”. Wracając jednak do głośnika, należy napisać, iż wypada on dość przeciętnie. Poziom głośności nie jest najwyższy, a sama jakość bardzo przeciętna.

Dotarcie do wnętrza Duoz’a nie wymaga większego wysiłku, wystarczy lekkie pociągnięcie klapki i gotowe. Podczas upadku urządzenia możemy być pewni, że jego zawartość wyleci i rozsypie się na podłożu, tuż po zetknięciu się z nim. Jednakże możemy być spokojni o spoczynek telefonu w naszej kieszeni lub torebce – samoczynne otwarcie nam nie grozi. Akumulatorek litowo jonowy jest stosunkowo niewielki jak na jego pojemność, czyli 1200mAh. Jego demontaż jest niezbędny jedynie w celu wymiany kart SIM, do których dostęp jest bardzo łatwy. Co ciekawe akumulatorek nie blokuje gniazda pamięci microSD, które znajduje się z prawej strony urządzenia. W teorii oznacza to możliwość wymiany karty bez potrzeby wyłączania urządzenia, ale w praktyce urządzenie często nie rozpoznaje kolejnej pamięci microSD i jesteśmy zmuszeni do skorzystania z przycisku zasilania.

Interfejs graficzny użytkownika

Samsung Duoz wyposażony został w interfejs graficzny TouchWiz Lite w wersji 1.0. Rozwiązanie to jest niemal identyczne jak nakładki stosowane na popularne systemy operacyjne. Podstawą są oczywiście trzy pulpity, na których użytkownik może rozmieszczać widgety, będące mini aplikacjami działającymi w tle lub skrótami do poszczególnych programów. Swoboda personalizowania jest stosunkowo niewielka, ponieważ brakuje możliwości wyboru sposobu wyświetlania widgetów, które na ogół są dużych rozmiarów i umieszczenie dwóch na jednym pulpicie to już tłok. Po lewej stronie ekranu widnieje malutki prostokąt z białym trójkącikiem, którego kliknięcie powoduje rozwinięcie paska z dostępnymi widgetami. Niestety nie pełni on funkcji aktywatora edycji i bez względu na to czy jest włączony lub też nie, mini aplikacje można bez problemu przemieszczać. Takie rozwiązanie sprawia sporo kłopotów i minimalizuje komfort użytkowania, ponieważ często zamiast przełączania pulpitu, użytkownik zmienia miejsce położenia widgeta… irytująca sprawa. Warto jednak wspomnieć, iż TouchWiz oferuje całkiem sporą ilość pozycji i jest w czym wybierać. Użytkownik może skorzystać z kilku dostępnych zegarków (analogowy, cyfrowy, dwustrefowy), kalendarza (w formie datownika lub miesięcznego), odtwarzacza MP3, radia, galerii obrazów, informatora nadchodzących urodzin, stopera, minutnika, ulubionych kontaktów (pasek z trzema wybranymi wpisami z książki adresowej), kilku notatników, motywatora dla chcących rzucić palenie, aplikacji umożliwiającej szybką zmianę profilu dźwiękowego oraz skrótów graficznych do kompozytora i samych wiadomości, alarmu, funkcji Bluetooth, dyktafonu, kalkulatora, gier, opcje obsługi dwóch kart SIM. W zestawie znalazły się również skróty do portali społecznościowch, które zwyczajnie odpalają daną witrynę w przeglądarce jaką dysponuje Duoz, są to: Facebook, Flickr, MySpace i można jeszcze zaliczyć do tego FunClub Samsunga. Łącznie znajdziemy przeszło 30 pozycji i połowa z nich może znaleźć się na wspomnianych już trzech pulpitach.

Oczywiście interfejs w Samsung Duoz nie kończy się na widgetach. Na dole ekranu można dostrzec trzy ikony graficzne, które pozwalają uaktywnić klawiaturę numeryczną telefonu, książkę adresową oraz podstawowe menu urządzenia. To właśnie ostatnia pozycja kryje w sobie wszystkie dostępne możliwości, jakie oferuje B5722. Menu składa się również z trzech ekranów, na których znajdują się skróty graficzne do poszczególnych aplikacji, w układzie 3 na 4. Lista nie jest zbytnio imponująca i zamyka się już w 28 pozycjach, a większość z nich to zwyczajnie powtórzone skróty z widgetów, ale jest też kilka nowości, o których już za chwile. Warto jeszcze zauważyć, iż fabrycznie telefon dysponuje dwoma motywami – czarny i zielony. Podobno można rozszerzyć tą nierozbudowaną ilość wyborów, ale osobiście miałem problemy ze znalezieniem czegokolwiek na Duoz’a w zasobach internetowych.

Samsung Duoz posiada niemal wszystkie niezbędne narzędzia związane z czasem (kalendarz, stoper, minutnik, czas na świecie, budzik oraz zadania). Nie są może one wysoce rozbudowane, ale podstawowe funkcje spełniają znakomicie, a do tego są stosunkowo proste w obsłudze. Brak nie potrzebnych gadżetów animacyjnych sprawia, iż wszystko jest czytelne. Czcionka oraz elementy zawarte w danych aplikacjach posiadają dość duże rozmiary, co ułatwia ich „dotykanie”, natomiast wydłuża nieco czas pracy. Przykładowo na ustawienie wpisu w kalendarzu potrzeba sześciu przewinięć ekranu w górę. Podobnie jest z alarmem czy notatkami i zadaniami, ale niemniej jednak można na to przymknąć oko, bo jednak ustawienie dni, w których budzik ma być aktywny, czy miejsca spotkania w terminarzu są zazwyczaj pożądane.

W menu odnajdziemy również kilka innych niezbędnych pozycji, jak choćby przelicznik, który pozwoli nam na sprawdzenie wagi czy objętości w różnych miarach. Dodatkowo istnieje możliwość przeliczania waluty, ale musimy posiadać wiedzę odnoście aktualnego kursu, ponieważ Duoz nie pobiera takich danych bezpośrednio z Internetu. Wbudowany kalkulator to zupełne minimum sprowadzające się jedynie do podstawowych obliczeń matematycznych, a to nieco za mało. Dyktafon również nie grzeszy możliwością dokonywania zmian i sprowadza się to jedynie do zmiany czasu nagrań (maksymalnie tyle ile posiadamy dostępnej pamięci). Muszę jednak ostrzec, że ta funkcja sprawdza się jedynie przy niemal bezpośrednim kontakcie urządzenia z mówcą. Jedną z pozycji na liście podstawowego menu jest ikona z gwiazdką i podpisem SFC. Brzmi tajemniczo, ale tak naprawdę jest to skrót do danych pobranych za pośrednictwem witryny Samsung Fun Club. W tym miejscu muszę nadmienić, iż jest to praktycznie jedyne pewne źródło, z którego możemy pobrać jakiekolwiek aplikacje na B5722, a ich ilość jest wręcz mizerna. Niestety Duoz posiada ogromne problemy z dostępnością dodatkowych programów, a jeszcze większe z ich instalacją (ograniczenie do 500KB). W okresie testowania, mimo wielu prób, odniosłem fiasko odnoście wgrania czegokolwiek na Duoz’a. Producent upiera się w przekonaniu, że urządzenie posiada możliwość bezpośredniego udostępniania obrazów w najpopularniejszych serwisach społecznościowych, ale ja tam widzę jedynie skróty, który aktywują wbudowaną przeglądarkę z wpisanymi odpowiednio adresami. Kolejną intrygującą pozycją na liście jest komunikator. To oczywiście promowany przez Samsunga komunikator Palringo, który umożliwia wysyłanie tekstu, a nawet zdjęć i nagrań głosowych. Oczywiście przed skorzystaniem należy zarejestrować się, ale procedura jest niezwykle szybka i skuteczna. Następnie możemy dodawać wybrane kontakty z różnych komunikatorów, w tym także Gadu Gadu. Aplikacja prosta i całkiem przyjemna w obsłudze. Co ciekawe Duoz posiada wbudowanego menadżera plików, który umożliwia przeglądanie zawartości zarówno pamięci urządzenia oraz karty microSD. Niestety użyteczność tego programu sprowadza się głównie do plików graficzny, dźwiękowych oraz filmowych. Ponadto B5722 nie umożliwia przeglądania popularnych dokumentów z pakietu Microsoft Office itp. Warto jeszcze wspomnieć, iż Samsung Duoz to nieskomplikowany telefon, co można zauważyć po małej ilości dostępnych opcji w ustawieniach urządzenia. Sprowadzają się one głównie do podstaw, jak edycja czasu, wyboru dźwięku dzwonka oraz tapety, czy zmianie hasła PIN itp. Ogólnie interfejs jest prosty i nie wykazuje ogromnych możliwości personalizowania. Wszystko zostało ograniczone do tego, co oferuje nam producent i nic ponadto. Plusem takiego rozwiązania jest stosunkowo prosta obsługa urządzenia, które raz poznane pozostanie niezmienne dla użytkownika.

Wideorecenzja Samsung DUOZ

Wiedorecenzja przedstawiająca konstrukcje urządzenia oraz interfejs graficzny

Samsung DUOZ - jak tego się używa

Wymiary Duoz’a są wręcz idealne i telefon świetnie leży w naszej dłoni, a do tego należy dodać niewielką wagę urządzenia. Powyższe cechy idealnie sprawdzają się przy obsługiwaniu B5722 przy pomocy jednej ręki. Niestety trzymając recenzowany produkt odniosłem wrażenie, iż jest on mało ekskluzywnym sprzętem. W mojej głowie wciąż widniało jedno skojarzenie - to taki plastikowy gadżet. Po kilkunastu dniach obcowania z B5722 byłem przekonany, że to nie są wyłącznie moje przeświadczenia. Obudowa oraz osłona wyświetlacza są wyjątkowo podatne na uszkodzenia mechaniczne. Obchodzenie się z Duoz’em jak z przysłowiowym jajkiem nie będzie przesadą. W przeciwnym wypadku na ekranie pojawią się liczne rysy, a na obudowie przetarcia. Trwałość recenzowanego sprzętu nie jest jego mocną stroną.

Skoro już jesteśmy przy temacie ekranu, to warto wspomnieć parę rzeczy na temat jego działania. Jeżeli szukamy typowo multimedialnego urządzenia do wyświetlania filmów i zdjęć oraz grania, to Duoz nie będzie najlepszym wyborem. Niska rozdzielczość przy stosunkowo dużej przekątnej ekranu nie pozostawia cienia wątpliwości, że wyświetlany obraz jest dość kiepskiej jakości. Oczywiście można na nim dostrzec podstawowe rzeczy, ale cudów nie wymagajmy. Natomiast liczba wyświetlanych kolorów oraz ich odwzorowanie jest całkiem przyzwoita. Równie dobrze Duzo wypada pod względem widoczności obrazu w słoneczne dni. Szczegóły na ekranie może nie są idealnie widoczne, ale bez większego problemu poradzimy sobie z jego obsługą, nawet przy bezpośrednim nasłonecznieniu. Jak już wcześniej wspominałem Duoz został wyposażony w funkcje dotykowe, które wykorzystują technologie rezystywną. Niestety nie był to udany wybór, ponieważ precyzja działania oraz szybkość nie stoją na wysokim poziomie. Wielokrotnie gotowała się we mnie krew, gdy nie byłem wstanie odpowiednio trafić w jakąś ikonkę palcem. Kolejne próby coraz mocniej zniechęcały mnie do tego telefonu. Wykazałbym się większą wyrozumiałością, gdyby były to sporadyczne przypadki, ale takie utrudnienia napotykałem notorycznie, a w szczególności w systemie widgetów. Zapewne na taki stan rzeczy nie wpłynęły jedynie kiepskiej jakości funkcje dotykowe. Niestety podstawową wadą Duoz’a jest wręcz ślamazarne działanie. Samsung B5722 miewa swoje kaprysy i karze czekać na siebie. Wielokrotnie chcąc uruchomić jakąś aplikacje musiałem odczekać kilka sekund, aż Duoz łaskawie zaskoczy i wykona pożądaną przeze mnie operacje, co bywało frustrujące. Należy zaznaczyć, że podobnie jak z funkcjami dotykowymi, nie były to sporadyczne przypadki. Niekiedy wciśniecie kilka ikon z menu urządzenia mogło spowodować po kilku sekundach lawinę reakcji, co ostatecznie kończyło się zawieszaniem się Duoz’a. Niestety niska efektywność działania interfejsu graficznego niemal we wszystkich funkcjach urządzenia jest jak już wspomniałem ogromną wadą tego telefonu.

Wiadomości SMS/MMS/E-mail

Biorąc pod uwagę, że telefon pozwala na obsługiwanie dwóch kart SIM jednocześnie, byłem mocno zaskoczony brakiem odpowiedniego segregowania wiadomości. Wchodząc w skrzynkę znajdziemy jedynie podział na odebrane, wysłane, robocze, e-mail itp., ale zabrakło rozgraniczenia dla SIM 1 oraz 2. Przeglądając otrzymane SMS’y zobaczymy nadawcę, początek treści oraz małą ikonkę symbolizującą, na który numer dotarła wiadomość. Przy większej ilość pozycji takie oznaczenie jest niewystarczające i powoduje kłopoty w odszukaniu wybranych treści. Ponadto Duoz każdego SMS’a traktuje jako osobny i nie ma mowy o wyświetleniu wszystkiego formie czatu. Poszczególna wiadomość prezentowana jest dużą, czarną czcionką na białym tle, co uważam za dostatecznie czytelne rozwiązanie. Kolejnym zaskoczeniem był dla mnie brak pełnej, wirtualnej klawiatury. Rozumiem, że nie wyposażanie Duzo’a w akcelerometr ogranicza jego możliwości, ale można było umożliwić sposobu wprowadzania danych za pomocą przycisku. Zamiast tego użytkownik skazany jest wyłączenie na numeryczną klawiaturę, co osobiście uważam za ogromne niedopracowanie. Samsung B5722 bez większych problemów radzi sobie z różnorodnymi wiadomościami typu MMS, natomiast konfiguracja konta pocztowego to istna katorga i nieco dłuższy proces. Później pojawiają się problemy z połączeniem i odbiorem zawartości naszej elektronicznej skrzynki. Jeżeli zaś już przebrniemy przez te wszystkie utrudnienia, to na ekranie wyświetli się całkiem poprawnie treść e-maila.

Przeglądarka, czyli jak wypada surfowanie na Duoz

Samsung Duoz korzysta z przeglądarki NetFront Browser w wersji 3.5, która przeznaczona jest głównie dla urządzeń mobilnych z niewielkimi ekranami. Podstawowym założeniem owej aplikacji jest umiejętność odpowiedniego przekształcania witryny względem możliwości wyświetlacza. Przeglądarka obsługuje bez większych problemów XHTML, CSS czy JavaScript. Niestety w recenzowanym sprzęcie NetFront Browser zupełnie nie sprawdza się. Strony generują się jak ociężałe, bo nawet załadowanie wyszukiwarki Google, to nie lada wyczyn. Oczywiście telefon nie obsługuje HSDPA, co znacząco obniża wydajność otwierania różnego rodzaju witryn, ale to nie jedyna przyczyna mało komfortowego surfowania. Przeglądarka wymaga pełnego załadowania wszystkim elementów, zanim zaczniemy nawigować po jej zawartości. Kiedy to już nastąpi lub wstrzymamy proces, samo przemieszczanie się witrynie jest niezwykle wolne i uciążliwie. Podczas testów miałem wrażenie, że telefon robi co chce nie zwracając uwagi na moje komendy. Kolejnym koszmarem jest powiększanie treści, które trwa w nieskończoność lub potrafi zawiesić telefon. Oczywiście możemy zapomnieć o wyświetlaniu horyzontalnym. Ogólnie… nigdy więcej przeglądania stron internetowych na B5722.

Książka adresowa i jakość połączeń

Zacznę od najważniejszej cechy Duoz’a, który przecież został stworzony do obsługi dwóch kart SIM. Na chwilę obecną nie mam potrzeby dysponowania dwoma numerami telefonów, ale jestem świadomy, że jest wielu ludzi niepodzielających mojego stanu. Przed przystąpieniem do recenzji sprecyzowałem, jakie założenia powinien spełnić telefon z dwoma kartami SIM. Po pierwsze pragnąłem, aby urządzenie posiadało możliwość łatwego przełączania między numerami. Już wcześniej wspominałem, iż za tę funkcje odpowiada fizyczny przycisk znajdujący się na prawym boku, w górnej części. Jest to niezwykle komfortowe rozwiązania i działa ono nadzwyczaj sprawnie. Zmiana aktywnej karty SIM trwa zaledwie ułamki sekund i jest to zaznaczone niebieskim podświetleniem w lewym rogu wyświetlacza, gdzie widnieją ikonki oraz poziom sygnału GSM danych numerów. Jednak w tym miejscu muszę przestrzec, iż zmiana nie zawsze jest możliwa. Niekiedy przeglądając książkę telefoniczną lub centrum wiadomości tekstowych, przycisk zmiany karty SIM zwyczajnie nie reagował. Dopiero powrót do ekranu z widgetami, poprawiał ten stan rzeczy. Ogólnie pierwsze założenie zostało spełnione, a co z drugim? Otóż wymagałem, aby telefon posiadał możliwość funkcjonowania dwóch SIM’ów jednocześnie. W tym przypadku Samsung nie zawodzi. Wspomniany system przełączania numerów dotyczy jedynie połączeń wychodzących oraz z jakiego numeru łączymy się z Internetem lub wysyłamy wiadomość. Natomiast dodzwonić się do nas można na dwa numery i to w tym samym czasie. Użytkownik prowadząc rozmowę z karty SIM 1, może bez problemu odebrać telefon dzwoniący na pozostały numer, tym samym wprowadzając pierwsze połączenie w stan oczekiwania. Taka zależność działa w obie strony, co uważam za świetne rozwiązanie. Ponadto możemy dowolną ilość razy przełączać rozmowy w trakcie ich trwania, za pomocą fizycznego przycisku. Warto również wspomnieć, iż w opcjach zarządzania kartami SIM możemy ustalać nazwy dla danych numerów oraz przypisać im odpowiednie ikony graficzne, które ułatwią nam rozpoznawanie połączeń, wiadomości itd. Ponadto system umożliwia ustalanie przedziału czasowego w ciągu dnia, w którym dany SIM będzie, jako priorytetowy. To niezwykle wygodna funkcja dla osób, które pragną rozgraniczyć czas dla telefonu służbowego i prywatnego. Przykładowo od 7 do 15 jesteśmy w pracy, więc w tym czasie wszystkie połączenia będą dokonywane tylko z telefonu służbowego, zaś po tym terminie aktywuje się prywatny numer. Oczywiście fizyczny przycisk będzie nadal aktywny i nic nie stoi na przeszkodzie, aby dokonać zmiany. Ponadto należy nadmienić, że Duoz bez problemu działa tylko z jedną karta SIM i to niezależenie od wybranego slotu oraz operatora.

Znając już zasadę obsługi dwóch kart SIM, warto napisać nieco na temat jakości połączeń. W tej kwestii Duoz spisuje się naprawdę dobrze. Za sprawą wydajnego głośnika rozmowy są czyste i przyjemne dla ucha. Niestety jak już wspomniałem w trybie głośnomówiącym efektywność rozmów spada na łeb na szyję. Ciekawie sytuacja wygląda z wyłapywaniem sygnału GSM, który charakteryzuje się pełną ilością kresek w dużych aglomeracjach miejskich. Nawet będąc w budynkach czy ogromnych halach handlowych nie napotkamy na problem, ale wejście przykładowo do windy i zamknięcie drzwi spowoduje automatyczne rozłączenie. W terenach o nieco mniej gęstej zabudowanie poziom kresek zaczyna się wahać od dwóch do pełnego poziomu, ale prowadzenie rozmów jest na ogół bezbłędne, no może czasami pojawią się szumy lub przerwania, ale nic notorycznego. Natomiast w terenach charakteryzujących się zmniejszoną przychylnością dla telefonów komórkowych bywa niezwykle różnie. Czasami telefon w jednym miejscu traci całkowicie zasięg, aby na drugi dzień poszczycić się wszystkimi kreskami, mimo braku zmiany położenia. Zauważyłem również, że karta znajdująca się w drugim gnieździe SIM, przeważnie charakteryzuje się gorszym wyłapywaniem zasięgu, ale nie jest to reguła.

Wybieranie numeru za pośrednictwem klawiatury numerycznej należy do rzeczy prostych, niestety nie można powiedzieć tego samego o książce adresowej. Poważnym problemem jest jej niezwykle wolne działanie. Przewinięcie blisko stu kontaktów może trwać nawet kilka minut i wcale nie przesadzam. Każdy ruch palcem po ekranie to powolny skok o dwie lub trzy pozycje. Znacznie prościej skorzystać z wyszukiwarki, ale i ta nie grzeszy efektywnością. Sam spis posiada kilka podziałów. Pierwszy tworzą wszystkie kontakty zapisane w telefonie, ale można w tym miejscu również wyświetlić pozycje z obu kart SIM. Spis jest bardzo prosty i przedstawia jedynie nazwisko, imię oraz ikonkę graficzną, która ma nam podpowiadać jakiego rodzaju jest to numer telefoniczny. Kolejne dwa podziały w książce adresowej prezentują wpisy z karty SIM 1 oraz SIM 2. Oczywiście mamy jeszcze dostęp do grup oraz ulubionych, które działają na zasadzie przypisania numeru do danej cyfry w klawiaturze telefonicznej. Poszczególne kontakty mogą posiadać kilka numerów telefonów, e-maile, zdjęcie, informacje dotyczące miejsca pracy oraz adres domowy i datę urodzin (automatycznie łączy się z kalendarzem i przypominaczem). Co ciekawe spis połączeń posiada odpowiednia segregacje na poszczególne karty, które dodatkowo oznaczone są ikona jaką wybraliśmy dla danego SIM’a. Duzo jak większość Samsungów, został wyposażony w możliwość otrzymywania fałszywych połączeń (przytrzymanie przycisku ściszania), które pozwolą nam na wyrwanie się z nudnego spotkania.

Odtwarzacz MP3, Galeria Zdjęć oraz Gry

Osoby lubujące w telefonach, które służą również jako odtwarzacz MP3, powinny trzy razy zastanowić się przed zakupem Duoz’a. Brak typowego gniazda audio nijako zmusza nas do korzystania z zestawowych słuchawek, które jak już pisałem są zaprzeczeniem dobrej jakości. Po drugie interfejs odtwarzacza posiada archaiczny wygląd, a liczba dostępnych funkcji sprawdza się do całkowitego minimum. Możemy przewijać utwory korzystając z paska postępu, przejść do kolejnej lub poprzedniej pozycji oraz uaktywnić powtarzanie i losowe wybieranie. W zanadrzu znajdziemy jeszcze kilka dostępnych ustawień equalizera (Normal, Rock, Jazz, Live, Classic, Bass, Dance , Pop, WIDE, Dynamic, Surround), ale ich przełączanie niewiele wnosi do wydawanego przez Duoz’a dźwięku. Lista dostępnych utworów tworzona jest automatycznie podczas uruchamiania. Zasoby pamięci urządzenia oraz karty microSD są przeszukane, a następnie ewentualne nagrania dodane są do puli bez ładu i składu. Sposób wyświetlania utworów również pozostawia wiele do życzenia. Wszystko to jakieś toporne i odnalezienie danej piosenki może nieco potrwać. Oprócz odtwarzacza MP3, Duoz dysponuje jeszcze radiem FM, które pozwala na automatyczne strojenie oraz nagrywanie danych audycji. Proces dodawania jest mało skomplikowany, podobnie jak interfejs. Niestety podczas słuchania wybranej rozgłośni napotykałem ciągle na szumy i inne irytujące zakłócenia.

Galeria zdjęć jest równie wolna, co cały interfejs graficzny B5722. Załadowanie fotografii ciągnie się jak obrady sejmowe. Podobnie jest z system powiększania zdjęć, które odbywa się skokowo i trzeba cechować się dużą cierpliwością, aby korzystać z tej funkcji. Samsung znacznie więcej pracy włożył w funkcje edycji fotografii aniżeli samej Galerii, którą oceniam bardzo negatywnie. Liczba opcji podczas obrabiania zdjęć w Duoz’ie jest wręcz imponująca, ale na tym podziw się kończy. Możemy próbować naszych sił i dodawać różnego rodzaju gadżety, przycinać, zmieniać kontrast, barwy, nakładać filtry oraz zniekształcenia, ale efekt ostateczny i tak nadaje się jedynie do kosza. Edycja w B5722 to taka duża, z której jest mały deszcz.

Miłośnicy "giercowania" na komórkach będą zawiedzeni ofertą zawartą w pamięci Duoz’a. Zaledwie dwie pozycje i obie są w wersji testowej. Pierwsza to PyramidBoxx, w którym podrzucamy ma piramidzie niezbędny budulec do wykończenia tej niezwykłej konstrukcji. Niestety demo kończy się już po sześciu podrzuceniach, czyli jakieś 4 sekundy gry. BrainChallage2 to gra logiczna, w której musimy kojarzyć pewne elementy i odpowiednio reagować, ale to również demo, które kończy się po 3 próbach. Kolejnym problemem jest bardzo małą ilość pozycji gier dostępnych dla Duoz’a, a nawet jeżeli uda nam się jakieś odnaleźć, to możemy mieć spore problemy z ich instalacją.

Samsung DUOZ jako odtwarzacz filmów?

Samsung Duoz posiada niezbędny odtwarzacz filmów, który radzi sobie z większością popularnych formatów. Jednakże przed przystąpieniem do projekcji musimy odpowiednio skompresować materiał i tu pojawia się zgrzyt. Każdy film powinien zostać umieszczony w kontenerze MP4, zaś rozdzielczość filmu nie może być większa niż 320 na 240 i co ważniejsze ilość klatek musi być niższa niż 15 na sekundę. Oczywiście nie wolno przesadzać z jakością obrazu i lepiej trzymać się niskiego pułapu. Już chyba rozumiecie na czym polega zgrzyt? Niestety problemem jest z samą płynność obrazu. Filmy na Duoz wyglądają źle. Uważam, że producent nie wykorzystał potencjału jaki czyhał w dość sporym wyświetlaczu. Samsung B5722 może zaspokoić jedynie mniej wymagających użytkowników odnoście odtwarzania filmów, całej reszcie proponuje poszukać czegoś innego.

Aparat i kamera

Samsung przyłożył się podczas tworzenia interfejsu aparatu, który zasypuje nas mnogością dostępnych opcji. Same rozmieszczenie poszczególnych przycisków oraz ich funkcje są więcej niż tylko zadawalające. Praktycznie każda opcja przynosi właściwy dla nazwy efekt, co jest dość zaskakujące. Aparat Duoz’a posiada kilka trybów scenerii (portret, pocztówka, sport, zachód słońca, nocny), ale w tym przypadku jest dość przeciętnie. Szczególnie zdjęcia z trybem sport nie zyskują niczego nowego, migawka jest wolna, a szybko poruszające się obiekty ulęgają mocnemu zakrzywieniu. Świetnie natomiast sprawdzają się dostępne ustawienia oraz tryby fotografowania i efekty. Jednakże zawiedziony jest serią, która znacząco obniża rozdzielczość zdjęć. Podobne odczucia odniosłem z aktywnym trybem kamery, której interfejs jest niemal identyczny, ale pomniejszony o kilka opcji. Software jest jak najbardziej udany, ale hardware jest daleko w tyle. Zdjęcia oraz nagrania wykonane Duoz’em charakteryzują się wyjątkowo niską szczegółowością. Brak ostrości to jednak nie jedyny problem. Poniżej można zaobserwować poważne problemy z odwzorowaniem barw oraz przepaleniem jaśniejszych punktów. Gdy na niebie pojawiają się chmury, jakość zdjęć również się pogarsza. Jeszcze gorzej przedstawiają się fotografie popełnione wewnątrz budynku, na których można dostrzec spore szumy. Przy próbie wykorzystania lampy błyskowej wszystko zatonęło w mleku i straciło ostrość oraz barwę. Jak już wspomniałem Samsung Duoz nie nadaje się do fotografowania szybko poruszających się obiektów, które zawsze zakrzywiają się. B5722 również nie sprawdzi się dobrze jako podręczna kopiarka, ponieważ tekst na zdjęciach jest mało ostry, szczególnie przy mniejszej czcionce. Chciałbym napisać nieco o nagraniach, ale myślę uważam to za stratę czasu, ponieważ jakość jest wyjątkowo słaba.

Przykładowe zdjęcia wykonane Samsung DUOZ

Zdjęcia wykonane w słoneczny dzień

Zdjęcia wykonane w pochmurny dzień

Zdjęcia wykonane w pomieszczeniu sztuczne oświetlenie / z lampą błyskową

Zdjęcia wykonane w słoneczny i pochmurny dzień szybko poruszających się obiektów

Zdjęcia tekstu przy naturalnym oświetleniu oraz sztucznym

Funkcja Zoom (cyfrowy)

Funkcja zdjęć seryjnych

Funkcja efektów

Przykładowe nagrania wykonane Samsung DUOZ

Nagrania wykonane w słoneczny dzień

Nagrania wykonane w pochmurny dzień

Nagrania wykonane w pomieszczeniu z wykorzystaniem lampy oraz bez

Bateria w Samsung DUOZ

Nareszcie dotarliśmy do akapitu, w którym nie będę musiał pastwić się nad biednym Duoz’em. Jedną z niewielu zalet recenzowanego produktu jest akumulatorek i jego żywotność. Z powyższych wykresów można łatwo zaobserwować, że Duoz na tle konkurencji spisuje się całkiem nieźle. Jedynie czas pracy baterii podczas rozmów telefonicznych był dla mnie rozczarowaniem. Nie zrozumcie mnie źle, wynik 431 minut wpisuje produkt Samsunga do ścisłej czołówki, ale jest czas o ponad połowę krótszy niż zakłada producent. Świetny rezultat uzyskał również podczas odtwarzania muzyki i stanął na podium z brązowym medalem. Ciężko natomiast odwołać się do wyniku z wyświetlania filmu, który przecież cechuje się niską jakością, rozdzielczością i blisko połowę mniejszą ilością klatek niż w konkurencyjnych produktach. W codziennym użytkowaniu Duoz również mile zaskakuje i ładowarka jest nam potrzebna odświętnie. Przy umiarkowanym korzystaniu telefon był w stanie wytrzymać nawet kilka dni (3-4,5). Nieco większa eksploatacja potrafi skrócić ten czas do połowy, ale to i tak świetny rezultat.

Podsumowanie

W powyższej recenzji pojawiło się sporo słów ostrej krytyki odnoście Samsunga Duoz, a znacznie miej występowały słowa o pozytywnym zabarwieniu. Niestety prawda bywa brutalna, ale po obcowaniu z B5722 miałem wrażenie, że otrzymałem telefon z fazy testowej aniżeli pełnowartościowy produkt, który ma podbić rynek. Głównym problemem jest niska wydajność urządzenia, które ciągle zostaje w tyle za użytkownikiem. Sam interfejs jest prosty i łatwy do opanowania, ale nie daje możliwości dalszego rozwoju oraz szerszego personalizowania. Większość dostępnych aplikacji, to zupełne minimum jakie powinien posiadać każdy telefon na obecny dzień. Co więcej wsparcie dla recenzowanego produktu jest praktycznie zerowe. Odszukanie dodatkowego oprogramowania lub gier to istny cud. Ogromnym minusem są wszelkie funkcje multimedialne, co nie pozwala mi na określanie Duoz’a jako typowy smartfon. Kiepska galeria zdjęć, słaba jakość filmów oraz archaiczny interfejs odtwarzacza, to tylko początek lawiny. Mizernie prezentują się również zdjęcia oraz nagrania popełnione Duoze’em i ciężko jest mi uwierzyć, że zastosowano w tym telefonie matrycę o rozdzielczości 3,2 megapiksela. Ponadto ubolewam nad brakiem wielu dodatkowych elementów jak moduł sieci bezprzewodowej, akcelerometru i nawet nie będę wspominał o GPS’ie. Również sporym ograniczeniem jest niemożliwość korzystania z uroków sieci 3G. Telefon posiada liczne aplikacje korzystające z łącza internetowego, a zbyt wąskie gardło nie pozwala na ich swobodne wykorzystanie. Kolejnym minusem jest niezbyt trwała obudowa oraz osłona ekranu, które nieotoczone opieką szybko wzbogacą się o liczne rysy i przetarcia. Warto jeszcze nadmienić, iż funkcje dotykowe telefonu wypadają znacznie gorzej niż w większości konkurencyjnych produktów. Precyzja oraz czas reakcji wołają o przysłowiową pomstę do nieba. Przyznacie, że powyższe zdania nie świadczą najlepiej produkcie Samsunga, którego dotyczy ta recenzja, ale czy naprawdę Duoz nie posiada pozytywnych cech? Ależ tak! Jednym z największych atutów jest oczywiście obsługa dwóch kart SIM jednocześnie. Cały system został świetnie zaprojektowany i możemy być w kontakcie ze światem z dwóch numerów, ale jednego telefonu i to w tym samym czasie. Kolejnym plusem będzie dobra jakość połączeń, aczkolwiek mogą pojawiać się drobne niedogodności związane z wyłapywaniem zasięgu. Trzecim atutem będzie czas działania baterii, który wybija się ponad przeciętne wyniki. Dlatego jeżeli poszukujecie wyłącznie telefonu do prowadzenia rozmów telefonicznych z możliwością obsługi dwóch kart SIM, to Samsung Duoz będzie całkiem udanym zakupem. Jeżeli oczekujecie nieco więcej, to zalecam prześledzenie specyfikacji i sprawdzenie czy B5722 posiada daną funkcje, ale pamiętajcie cudów nie oczekujcie. Samsung Duzo to nie zabawka multimedialna i dla miłośników smartfonów będzie to zakup kosztowny, ale zupełnie nietrafiony. Zaś jeśli szukamy wyłącznie telefonu umożliwiającego nam dzwonienie z dwóch kart SIM jednocześnie i nic ponadto, to Duoz może spełnić takie oczekiwania.


Samsung DUOZ - Plusy i minusy + Obsługa dwóch kart SIM jednocześnie + Dobra jakość połączeń + Stosunkowo prosty interfejs + Żywotność baterii + Proste i komfortowe przełączanie między SIM'ami + Kompaktowe wymiary (dobrze leży w dłoni) - Brak obsługi sieci bezprzewodowej - Brak obsługi 3G - Wolne działanie niemal całego interfejsu - Zerowe wsparcie (brak dodatkowych aplikacji) - Kiepska przeglądarka - Słabej jakości zdjęcia i nagrania - Brak pełnowymiarowej klawiatury - Brak akcelerometru - Odtwarzanie filmów z maks. 15klat./s - Brak gier w pamięci - Obudowa i ekran podatna na zarysowania oraz przetarcia

Sprzęt dostarczyli:


Autor artykułu: Maciej Guguł - Misiury


Tagi: Samsung, recenzja, test, telefon, telefon komórkowy, komórka, Maciej Guguł, wideo recenzja, dwie karty sim, DualSim, Duoz, Telefon Dualny, Telefon na dwa SIM, B5722, DUZO B5722, Samsung Duoz, Samsung B5722,

Komentarze (2)

Skocz do ostatniej odpowiedzi | Pierwszy post na stronie

09.11.2010 00:46

Wątków: 1 | Odpowiedzi: 0

.

najfajniejszy jest w tym telefonie pokrowiec bo reszta zalatuje biedom

misiury tak sie zastanawiam dlaczego we frazowych niusach nie pojawiaja sie linki do waszych wideorecenzji z jutuba

moim zdaniem powinny byc normalnie tak jak niusy zamieszczane (tak zeby bylo na bordzie tez widac) bo jest to na pewno duzo lepszy material niz tlumaczenia angielskich niusow redaktora gugul translejt.

ipad xklocek i slaby piecyk jestem fanem wszystkiego na literke i oraz bigosu i ruskich pierogow od mojej ksiezniczki

  • Sprawdź bezpośredni link do posta

09.11.2010 01:23

Wątków: 1359 | Odpowiedzi: 34640

filmik...

... pojawia się wraz z recenzja to po co ma sie pojawiać w newsach?

...

Aby dodać odpowiedź zaloguj się.