FrazPC.pl - Programy - Pogoda - Gry - Hosting


Aktualności Programy Artykuły GSM RTV Board
Intel Pineview | HTC HD2 | Westmere | Profil | Loguj | Stats |


Artykuły



01-08-2006


Bliżej dźwięku - słuchawki 5.1 i nie tylko

Słuchawki to niekiedy podstawowy sprzęt gracza. Wieczorami, gdy chcemy się odciąć od świata i zarazem nie przeszkadzać domownikom, są one rzeczą wręcz niezbędną. Tylko jaki model wybrać, tak aby zapewnić sobie jak najlepsze doznania? Rozwój technologii spowodował przecież, że zwykłe słuchawki stereo przestają wystarczać. Jest coraz więcej dźwięku wielokanałowego w grach, filmach i muzyce. Producenci słuchawek wychodzą naprzeciw oczekiwaniom użytkowników, oferują modele wyposażone w wiele głośników, dekodery Dolby czy nawet DTS, oraz najróżniejsze ulepszenia. Wśród nich pozostały na rynku modele klasyczne, zwykłe stereo, często z dołączonym mikrofonem. Dzisiaj mam przyjemność przedstawić kilka modeli słuchawek. Każdy z innej beczki, co znaczy, że być może znajdziesz wśród nich model dla siebie.

Creative HQ2300D

- dane techniczne i wygląd

Creative dostarcza słuchawki wyposażone w sprzętowy dekoder Dolby Digital, DTS, Pro Logic II, a także Dolby Headphone do przestrzennego odtwarzania dźwięku wielokanałowego na słuchawkach. Przyznam szczerze, że w pierwszej chwili byłem lekko zaskoczony, bo jeszcze nie widziałem słuchawek wyposażonych w dekoder DTS. W każdym razie, dzięki dekoderowi słuchawki nadają się zarówno do peceta, jak do konsol czy odtwarzaczy DVD. Dekoder jest na dodatek dość mały, jednak bardzo funkcjonalny. Wyposażono go w wejście cyfrowe/optyczne (minijack) oraz wejście analogowe (stereo minijack). Dzięki temu można do słuchawek podłączyć jednocześnie komputer i na przykład odtwarzacz mp3. Na dodatek, z przodu dekodera znajduje się podwójne wyjście słuchawkowe (2 x stereo minijack). Dzięki temu do dekodera można podłączyć dodatkowo jakiekolwiek inne słuchawki. Obsługa dekodera jest prosta, mamy pokrętło głośności oraz przyciski odpowiedzialne za obsługę systemów dekodowania, które można całkowicie deaktywować. Wszystko sygnalizowane jest kolorowymi diodami, których znaczenie pamiętamy już po kilku chwilach. Jedyna wada dekodera to zasilanie, do którego wymagana jest co jakiś czas wymiana baterii AA. W sumie ciężko powiedzieć co bym wolał - jeszcze jeden zasilacz czy baterie? Chyba jednak to pierwsze. W każdym razie, sprzęt wykonany jest bardzo starannie i ładnie prezentuje się na biurku. Ot, taki ładny gadget. A jak przedstawiają się słuchawki?

Są ładne i wygodne, dobrze izolują od otoczenia. Ich jedyna wada użytkowa, to kabel - za gruby, niezbyt gibki. Długi - 2.7 metra - oraz zakończony pozłacaną wtyczką. Słuchawki są lekką konstrukcją, gąbki miłe dla ucha i nawet wielogodzinne użytkowanie nie przeszkadza. Kolorystyka stanowi mieszaninę srebra i czerni, co pozwala dostosować się zestawowi do niemal każdego peceta. W każdej słuchawce znajduje się membrana 40 mm Mylar z magnesem neodymowym, która ma szczególnie dobrze oddawać basy. Pasmo przenoszenia słuchawek wynosi 20 Hz -20 kHz, czułość natomiast 107 dB. W konstrukcji ciężko dopatrzeć się jakichkolwiek ubytków i minusów. Jednak słuchawki, ze względu na dołączony dekoder, nie są tak dopracowane i "wypasione" jak modele stereo w cenie całego zestawu Creative. Zatem, wad poza bateryjnym zasilaniem dekodera nie stwierdzam. Sprzęt podczas testów sprawował się znakomicie. Dekoder dekoduje wszystko jak trzeba i prawidłowo.

- w praktyce

Słuchawki naprawdę są sprzętem wielozadaniowym, bowiem można ich używać ze sprzętem oferującym wyjście cyfrowe jak i analogowe. Oczywiście dekodera można używać tylko w pierwszym przypadku. Po podłączeniu do komputera trzeba się chwilę zastanowić i odpowiednio skonfigurować kartę dźwiękową. Jeśli nasza karta dźwiękowa udostępnia wyjście cyfrowe, najlepiej skonfigurować ją w ten sposób, aby dekoder słuchawkowy dostawał "surowy" sygnał i sam zajmował się dekodowaniem DTS oraz Dolby. Z kolei EAX w grach to już zadanie dla procesora DSP karty dźwiękowej. Oczywiście po podłączeniu słuchawek do konsoli nadal możemy cieszyć się dźwiękiem 5.1, gdyż tam używanym systemem jest najczęściej Dolby. W każdym razie, po podłączeniu do peceta w grach słuchawki sprawdzały się dobrze, jednak dopiero uaktywnienie CMSS-3D pozwoliło rozwinąć im możliwości. Pojawiła się świetna przestrzeń i bardzo dobry, głęboki, wręcz kinowy bas. Mimo iż słuchawki są konstrukcją wykorzystującą dwa głośniki, nie było problemów z lokalizacją źródeł dźwięku. Sygnał dostarczany drogą cyfrową okazał się czysty i bardzo szczegółowy. Podobnie było w filmach, może nawet lepiej. Wtedy pierwsze skrzypce przejmuje dekoder słuchawkowy i muszę przyznać, że Creative odwalił dobrą robotę. Świetny dźwięk, bardzo przestrzenny, no i ten bas - tego warto posłuchać. Tak samo było, gdy do słuchawkowego dekodera podłączyłem moje PS2. W sumie jak dla mnie, zestaw w tej cenie do kina i gier doprawdy na piątkę. Na dodatek, wysokie rejestry zostały wygładzone, przez co z uszu nie poleje się krew. A jak z muzyką? Niestety, do muzyki te słuchawki się chyba nie nadają. Jedyne do czego nie mogę się przyczepić, to tony średnie, które są po prostu dobre, może nieco wycofane. Góra pasma jest za słaba, za bardzo przygaszona i wytłumiona. Muzyka rockowa, metal, wypadają bardzo nienaturalnie. Bas mocny, kinowy, masywny... niemal bez różnorodności i niestety, często nie nadążający za tempem. Na nic się zdaje grzebanie w equalizerze, po prostu ten typ tak ma. Ale czy aby na pewno? Prawdopodobnie przygaszenie góry to świadomy krok Creative, gdyż słuchawki po podłączeniu bezpośrednio do karty dźwiękowej analogowo, czy przenośnego odtwarzacza mp3, grają od razu o wiele lepiej! Góra nabiera blasku, bas maleje i odzyskuje rytm, dźwięk staje się naturalny. Tak więc, powyższe wady w dźwięku stereo są spowodowane pracą dekodera. Dlaczego tak jest? Jak wiadomo, niemal każde słuchawki i tak są dość szczegółowe, przekaz cyfrowy ma dodatkowo to do siebie, że w odróżnieniu od analogowego potrafi wywalić całe pasmo na pierwszy plan. Natomiast sygnał analogowy jest wierniejszy oryginałowi, część dźwięków stanowi jedynie tło, przestrzeń stereofoniczna, prezentacja muzyki przy wykorzystaniu sygnału stereofonicznego i cyfrowego ogromnie się różni. Najlepszym dowodem na to jest cały czas niemal absolutna dominacja analogowych interkonektów w sprzęcie hi-fi stereo. Do czego zmierzam? Muzyka stereo płynąca cyfrowo absolutnie mi (i wielu ludziom) nie pasuje i jeśli Creative zrezygnował by z wygładzenia góry pasma, przy odtwarzaniu mp3 czy divx z niskim bitrate nasze uszy mogły czekać prawdziwe tortury. Choć szkoda, że nie pomyślano nad specjalnym trybem dekodera dla muzyki. Gdy gra foobar zestaw zachowuje się jakbym oglądał film czy grał, troszkę bez sensu - kinowy bas w muzyce. Nie pomaga nawet powyłączanie wszystkich wspomagaczy i dekoderów dźwięku. Ja wiem, że słuchawki można podpiąć pod cokolwiek także analogowego, jednak mam to robić za każdym razem, gdy zechcę włączyć muzykę? Muzyka stanowi w tym zestawie jednak tylko dodatek. Priorytetowe zadania dekoder spełniania znakomicie - filmy i gry, to jest to.

- podsumowanie

Bardzo dobry sprzęt dla miłośników gier i kina domowego. Nie boję się użyć określenia, że to chyba najlepsze słuchawki 5.1 (nie 5.1) z jakimi do tej pory miałem do czynienia. Troszkę szkoda, że dekoder słabo wypada przy odtwarzaniu muzyki. Dopiero gdy wywalimy go z toru audio, muzyka zaczyna naprawdę grać. Jednak jeśli coś jest do wszystkiego, to jest najczęściej do niczego. Zestaw Creative HQ2300D krawaty wiąże, przerywa ciąże, goli i nie wyrywa zębów. Poza tym jest świetnie wykonany i wygląda na trwały, więc nie powinien się... psuć. :)

Sharkoon Cosmic 5.1

- dane techniczne i wygląd

Za 189zł Sharkoon oferuje słuchawki 5.1 wyposażone w 8 głośników, po cztery na każdą słuchawkę. Każdy z nich jest odseparowany, dodatkowo dodano funkcję wibracji. Gdy basy zaczną dokazywać, słuchawki zaczynają wibrować. Przez pierwsze kilka minut jest nawet fajnie, po 10 minutach człowiek chce wibrator wyłączyć i niestety nie może - przykra sprawa. W każdym razie, można wyłączyć, a w zasadzie odłączyć od słuchawek mikrofon. Tak samo jak w przypadku słuchawek Ceative, można go regulować za pomocą gibkiego pałąka. Również mikrofon Sharkoona został wyposażony w system niwelowania szumów. Jego jakość w praktyce jest dobra, jednak głos był nieco gorszy niż w produkcie konkurencyjnym. Niemniej jednak, była to różnica tak niewielka, że w zasadzie ciężko uznać ją za mającą jakiekolwiek znaczenie. Jeśli chodzi o dane techniczne, to producent nie raczył podać ich na swojej stronie internetowej. Nic nie znalazłem również na oraz w opakowaniu od Cosmic. To niedopatrzenie czy celowe działanie producenta? Nie mam pojęcia.

Słuchawki są duże, wyglądają na masywne, jednak po wzięciu do rąk okazują się dość lekkie. Wykonane są niemal całkowicie z plastyku, jedynie obudowy nauszników są w kolorze czarnym. Materiał wyściełający nauszniki jest niestety słabej jakości - gdzieś producent oszczędzić musiał. Poza tym zarzutów do wykonania nie mam. Przewód łączący słuchawki ze źródłem dźwięku jest dość gruby, jednak na tyle gibki, że nie przeszkadza. Na przewodzie znajduje się także srebrny, plastykowy pilot. Jest brzydki, dziwny, jednak na szczęście funkcjonalny. Umożliwia wyłączenie słuchawek oraz regulację głośności dla wszystkich kanałów z osobna (tył, przód, centrum i sub). Wszystko sygnalizują diody. Słuchawki podpinamy pod źródło dźwięku wyłącznie analogowo, przewód zakończony jest bowiem czterema jackami. Obok nich znajduje się jeszcze wtyczka, którą trzeba podłączyć do zasilacza. W sumie to wszystko jest troszkę kłopotliwe, bowiem obecnie większość słuchawek 5.1 korzysta z cyfrowej transmisji. Tutaj jednak za każdym razem, gdy zechcemy podłączyć słuchawki do innego źródła dźwięku, będziemy musieli podpinać aż cztery wtyczki. Pamiętajmy jednak, że to słuchawki z ośmioma głośnikami za tylko 189zł. W efekcie oszczędność widać na każdym kroku, na przykład jacki nie są nawet pozłacane. Mimo to, trzeba przyznać, że jak na produkt 5.1 w tej cenie wady są dość kosmetyczne, no może poza materiałem wyściełającym nauszniki. Przecież oczywiste jest, że w słuchawkach za 189zł nie znajdziemy cyfrowego dekodera dźwięku.

- w praktyce

Decydując się na wybór tych słuchawek należy pamiętać, że ich praca i w dużej mierze jakość dźwięku będzie zależeć od urządzenia, które ten dźwięk dostarcza. Karta dźwiękowa w komputerze musi sobie radzić z dekodowaniem wielokanałowego dźwięku kinowego i w grach. Powinna opierać się także na dobrych przetwornikach, słowem oferować jak najlepsze parametry. Piszę o tym na początku celowo, bo "kosmiki" sprawdzają się dobrze tylko z dobrym sprzętem. Po pierwsze, osiem głośników w słuchawkach za 189zł nie może być zbyt wysokiej jakości i to niestety słychać. Dźwięk jest tylko średni, na dobre słowo zasługuje bas. Ciężko jest uzyskać optymalne ustawienie wszystkich kanałów zarówno dla gier, filmów i muzyki. Raz brakuje tego, raz brakuje tamtego, człowiek więcej czasu spędza kręcąc tymi regulatorami niż słuchając. Gdy wreszcie dojdziemy do jakiegoś optimum dla danego rodzaju dźwięku, można zacząć go oceniać. Jak już wspominałem, jest on średni i przykro mi to mówić, chyba nie da się zrobić dobrych słuchawek 5.1 na 189zł. Szczegóły? Mocny bas, który każdy normalny użytkownik skręci po jakimś czasie, tylko po to, aby słuchawki przestały wibrować. Po tej operacji niskich rejestrów jest za mało. Średnica jest pozbawiona blasku, matowa, nic w niej nie przyciąga. To samo wysokie tony, nic poza przeciętnością. Jeśli posiadamy dobrą kartę dźwiękową to jeszcze nie jest tak źle, ale wystarczy podłączyć Cosmic do Beelwooda - tragedia. Niedostatki te sprawiają, że najgorzej na tych słuchawkach wypada muzyka. Gry i filmy wypadają znacznie lepiej, bo wtedy zaczyna działać Dolby czy EAX i osiem głośników potrafi ten dźwięk nawet sensownie przedstawić. Można to podkreślić kinowym basem, jednak wtedy trzeba się liczyć z masażem uszu. Na dobre słowo zasługuje bez wątpienia mikrofon. Mały, zgrabny, fajny, z funkcją redukującą szumy, która dobrze sprawdza się w praktyce. Mimo swoich dość dużych rozmiarów, słuchawki są dość wygodne. Niestety, konstrukcja jest zamknięta i uszy szybko się pocą, co tylko potęguje słaby materiał wyściełający nauszniki - po godzinie użytkowania jest zwyczajnie wilgotny.

- podsumowanie

Przeciętny produkt ze sporą liczbą wad i niewielką zalet. Pomijając wszystko inne i skupiając się na dźwięku, nie można być z Cosmic zadowolonym. Zdaję sobie sprawę, że Sharkoon przygotował propozycję dla mniej zamożnych użytkowników, którzy marzą o słuchawkach 5.1. Jednak w tym przypadku o wiele lepszym wyborem będą porządne słuchawki stereo, które wspomagane na przykład CMSS-3D również sprawdzą się w grach i filmach. Przy okazji będzie je można wykorzystać i w sprzęcie przenośnym oraz stacjonarnym, tu bez potrzeby noszenia zasilacza i każdorazowego podłączania czterech jacków.

Creative HS600

- dane techniczne i wygląd

HS600 to headset z certyfikatem Skype. Co to znaczy? Ano, mamy przed sobą słuchawki ze zintegrowanym mikrofonem, przeznaczone do komunikacji przez Skype, oraz także do gier sieciowych. Można je z powodzeniem używać korzystając na przykład z konsoli Xbox. Nad mikrofonem nie ma się co rozwodzić. Wystarczy powiedzieć, że jest czuły, dodatkowo wyposażono go w funkcję redukującą szumy. W praktyce, podczas grania czy rozmowy przez Skype sprawował się znakomicie. Za dźwięk słuchawek odpowiadają dwie, 50 milimetrowe membrany. Pasmo przenoszenia to jak zwykle 20 Hz ~ 20 kHz, co jest już chyba wartością najczęściej podawaną przez producentów wszelakich urządzeń grających.

Słuchawki są bardzo lekkie, co dobrze wróży długiemu giercowaniu z nimi na głowie. Dodatkowo, obudowy membran są wentylowane przez masę małych dziurek, dzięki czemu nasze uszy mogą lepiej "oddychać". Wyścielina nauszników z weluru jest miękka i przyjemna - na razie same plusy. Kolorystyka słuchawek stanowi podobieństwo przedstawionego powyżej modelu z dekoderem 5.1, czyli mieszanina srebra i czerni. Wygląda to bardzo ładnie. Na kolejny plus należy zaliczyć także gibki i długi, 2.5 metrowy kabel. Zakończono go pozłacanymi wtyczkami. Szkoda tylko, że kabel wchodzi do zarówno lewej i prawej słuchawki, co nie pozwala zwyczajowo "przerzucić" go przez lewe ramię, tak aby najmniej przeszkadzał. Za to mikrofon umieszczono na ruchomym, pokrytym gumą pałąku. Można go bez problemu wyginać, natomiast ruch w dół i w górę umożliwia srebrna obręcz zintegrowana z obudową lewej membrany. W praktyce takie rozwiązanie jest intuicyjne i wygodne. Troszkę szkoda, że mikrofonu nie da się od słuchawek odłączyć. Za to, na kablu umieszczono regulator głośności w kształcie kropli wody. Na jego wierzchu umieszczono dodatkowo przycisk pozwalający wyłączyć lub włączyć mikrofon. Podsumowując, przemyślana i dobra konstrukcja. Jeśli mam się czepiać, to tylko braku możliwości odłączenia mikrofonu i odrobinę przeszkadzającym kablom wychodzącym z obu nauszników. Warto zaznaczyć że słuchawki wykonano porządnie. Są tak lekkie (210g), że po wzięciu do rąk można odnieść mylne wrażenie, że to jakiś niskiej jakości produkt. Kolejny stereotyp - większość ludzi odruchowo przekłada większą wagę sprzętu na jego lepszą jakość.

- w praktyce

Najmocniejsza strona tych słuchawek to wygoda. Ich lekkość sprawia, że po kilkunastu minutach można niemal zapomnieć, że mamy je na głowie. Elastyczność konstrukcji sprawia, że słuchawki bardzo dobrze dopasowują się do głowy. Dźwięk po przejściu z HQ2300D już niestety tak rozmachem nie szokuje. Jednak należy pamiętać, że mamy do czynienia ze słuchawkami w cenie niewiele przekraczającej 100zł, więc nie można oczekiwać nie wiadomo czego. A czego oczekiwać można? HS600 wypadają w muzyce naturalnie. Bas jest mocny, przy tym konturowy i zróżnicowany. Wysokie tony lekko wytłumione dają radość przy odsłuchu wszelakiej muzyki akustycznej czy rocka, jednak przekaz odrobinę i tak wygładzono. Średnica została nieco wycofana, co czasami sprawdza się nawet dobrze, jednak na ogół nie zachwyca. Dźwięk można w sumie nazwać ciepłym, miękki basik, szczegółowo jednak bez ostrości, jest dobrze. W porównaniu do HQ2300D w trybie analogowym różnica jest jednak bardzo duża, szczególnie jeśli chodzi o przestrzeń. W każdym razie, w grach słuchawki wypadają słabiej. Nawet przy wykorzystaniu CMSS-3D ciężko uzyskać dobrą przestrzeń. Dźwięk jest za bardzo przyklejony do uszu, jednak nie ma problemu z lokalizacją źródeł i przyjemną rozgrywką. Bas jest mocny, nie tak spektakularny jak w HQ2300D, jednak jak na słuchawki za niewiele ponad 100zł - bardzo dobry. To samo można powiedzieć o filmach, bardzo przyjemny dźwięk. Warto zaznaczyć, że słuchawki komunikują się ze źródłem dźwięku wyłącznie drogą analogową. Warto więc zadbać, aby nasza karta dźwiękowa w komputerze była najlepiej... modelem Creative. Wtedy możemy pozwolić sobie na duże poprawienie dźwięku między innymi dzięki CMSS-3D. Bez tej technologii traci się naprawdę sporo, szczególnie w grach. Właśnie, tutaj HS600 wypadają nadspodziewanie dobrze. Dawno nie widziałem słuchawek w tej cenie, w których bas miał choć podobne rozmiary. Dopełnienie stanowi dobra średnica i stonowana, jednak wystarczająco szczegółowa góra. Warto zaznaczyć, że najbardziej tym słuchawkom brak przestrzeni. Można ją wymusić CMSS-3D, jednak do mojego optimum nadal dość daleko. W każdym razie, świetne słuchawki za tak niewielkie pieniądze.

- podsumowanie

Bardzo lekka i wygodna konstrukcja, wyposażona w dobry mikrofon, który zintegrowano ze słuchawkami w pomysłowy i zarazem udany sposób. Uniwersalny, ciepły dźwięk, z odrobinę wygładzoną górą i dobrym basem nie powinien znudzić się za szybko. Nie jest to żadna kosmiczna rewelacja, tej należy szukać w powyższym modelu. Słowem bardzo dobry produkt, wart swojej ceny i godny polecenia.

Sharkoon FLOATIC Extra Bass System

- dane techniczne i wygląd

Przechodzimy do kolejnego modelu i tym razem, na tapetę trafia coś mniejszego. FLOATIC to małe, lekkie i tanie słuchawki, które mają spełnić swoje zadanie podczas rozmów przez Skype, grania czy słuchania muzyki. Trzeba powiedzieć, że to nie lada wyzwanie, jak na tak mały sprzęcik w tak niskiej cenie. W każdym razie, słuchawki wyposażono w pałąk na tył głowy. Takie rozwiązanie jest coraz popularniejsze i trzeba przyznać, że dobrze zdaje egzamin. Na dodatek, waga słuchawek to tylko 50 g. Dzięki temu w ogóle nie czuć ich wagi na głowie, co sprzyja wielogodzinnemu użytkowaniu. Miękka gąbka jest miła dla uszu, dobrze też sprawdza się pilocik do regulacji głośności umieszczony na kablu od słuchawek o długości 2,2 metra. Przechodząc dalej, warto wspomnieć o mikrofonie, którego położenie wzorem innych słuchawek można dostosować do własnych potrzeb dzięki gibkiemu wysięgnikowi. Mikrofon w praktyce sprawdza się słabiej niż te ze słuchawek wyższej klasy. Szumy nie są tłumione tak dobrze i głos wydaje się mniej naturalny. Niemniej jednak, w tej cenie jakość mikrofonu jest i tak więcej niż wystarczająca. Na koniec warto wspomnieć o systemie EBS, w który wyposażono FLOATIC. Skrót oznacza Extra Bass System i jak sama nazwa mówi, system ma za zadanie podbić basy, które w tak małych słuchawkach bywają na ogół średniej jakości.

- w praktyce

Słuchawki grają przyjemnym dźwiękiem, oferują dobre i czyste tony średnie oraz wysokie. Basu jest jednak za mało, jego większa głębia i masa pojawia się dopiero wtedy, gdy słuchawki dociśniemy rękami do uszu. W sumie trzeba powiedzieć jednak, że dźwięk wydaje się wyważony. Przypomina bardzo ten, który wydobywa się z kolumn firmy Triangle. Oczywiście tutaj zachowując należyte proporcje. W każdym razie, na ogół zbyt mały bas nie przeszkadza. Uderzenia i szczególnie głębi najbardziej brakuje w grach, filmach i muzyce techno/trance. Należy pamiętać jednak, że mamy do czynienia z bardzo małą i lekką konstrukcją. Tak więc, ciężko aby tak małe magnesiki sięgały niskotonowych głębi. Za to niedostatki w basie konstrukcja potrafi wynagrodzić dobrą przejrzystością i niezłą przestrzennością. Jak za 45zł to jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Jak już wspominałem, średnie i wysokie tony są szczegółowe, jednak nic nie kłuje w uszy i nawet słabych mp3 słucha się w miarę przyjemnie. Słuchawki dobrze sprawdzają się również z przenośnymi odtwarzaczami mp3. Podłączone do iPoda dawały całkiem fajny dźwięk. Ogromnie szkoda, że nie da się domontować mikrofonu. Wtedy słuchawki znacznie zwiększyły by swoją uniwersalność.

- podsumowanie

Udany produkt w bardzo atrakcyjnej cenie. Polecam go osobom, które szukają tanich, lekkich i uniwersalnych słuchawek do codziennego użytku. Jedyne minusy tej konstrukcji to średni bas i brak możliwości odłączenia mikrofonu. Poza tym, ciężko FLOATIC cokolwiek zarzucić.

PRODUKT

UWAGI

      Creative HQ2300D
<

+ Wykonanie
+ Wygląd
+ Bardzo dobra jakość dźwięku
+ Dekoder DTS i Dolby
+ Uniwersalność
- Słaba jakość muzyki przez dekoder

  Sharkoon Cosmic 5.1



    
<

+ Mikrofon
+ Cena

- Dźwięk
- Braki w wykonaniu
- Wibrator nagłowny
- Sposób podłączenia do źródła dźwięku

  Creative HS600



    
<

+ Dobra jakość dźwięku
+ Lekkość konstrukcji
+ Mikrofon i jakość wykonania

- Zbyt mała przestrzeń

  Sharkoon FLOATIC Extra Bass System



    
<

+ Zadowalająca jakość dźwięku
+ Lekkość konstrukcji
+ Mikrofon

- Słaby bas i brak możliwości odłączenia mikrofonu

Sprzęt dostarczyli:

Słuchawki

Creative





Słuchawki Sharkoon


Autor: Bandit

Komentarze (51)





Podobne Artykuły/Recenzje

14-01-2009 - Genius Ergo 555 Laser - nie tylko dla graczy (10%)
10-01-2009 - RAZER ARCTOSA - Klawiatura nie do końca doskonała (6%)
05-01-2006 - O krok bliżej ideału - Panele AEROCOOL (5%)
21-02-2007 - LIQUID METAL PADS - O krok bliżej ideału? (5%)
09-12-2005 - F.E.A.R. - straszy tylko na początku? (4%)
07-05-2008 - DFI LANPARTY - X38 DARK oraz X48 LT - Tylko dla miłośników crossfire? (4%)
20-09-2009 - ASUS Day - Dzień w którym liczył się tylko ASUS (4%)
07-05-2007 - GALAXY 8600GE / 8600GT - I nie ma mocnych! (4%)
18-03-2009 - CeBIT 2009 - kryzys, ale nie do końca (4%)
19-11-2008 - DFI LAN PARTY JR P45-T2RS - Bo rozmiar nie ma znaczenia (4%)
12-10-2006 - SAPPHIRE X1300XT OC oraz X1650PRO - Gdy drożej nie znaczy lepiej (3%)
29-01-2010 - SAPPHIRE RADEON HD 5670 1024MB - DIRECTX 11 nie do końca dla mas (3%)
04-11-2004 - Razer Diamondback (2%)
21-02-2005 - 2 x Genius Netscroll (2%)
14-03-2005 - Epson PictureMate (2%)
18-04-2005 - Logitech MX518 (2%)
18-12-2005 - Wirtualna Klawiatura (2%)
21-03-2006 - Lognetmedia AERO 5.1 (2%)
20-07-2007 - Porównanie: 12 x Pendrive (2%)
04-09-2003 - Gryzoń dla każdego (2%)

___________________________
Więcej artykułów



Redakcja serwisu FrazPC.pl nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe
w wyniku użytkowania jakichkolwiek materiałów ukazujących się na łamach FrazPC.pl.
Copyright © FrazPC.pl 1997-2010
| Online: 5073 | Online w dziale: 224 | Odsłony: 608,260,118 | Czas generacji strony: 0.0084 s |