Xbox 360 S 250GB - Klocek po liftingu

Dawid Kosiński, 2010-10-25 00:01 | Źródło |

Kilka słów historii, czyli jak powstał Xbox 360 S

Xbox 360 jest najwcześniej wydaną konsolą siódmej generacji i w naszym kraju cieszy się ona ogromną popularnością. Jej zaletami są ogromna baza tytułów, niezwykle wygodny kontroler oraz niska cena sprzętu. Jednak wiele osób uważa, że produkt Microsoftu przegrywa ze stworzonym przez Sony Playstation 3, gdyż nie posiada napędu Blu-Ray (Microsoft promował standard HD-DVD, który okazał się porażką) oraz jest zbyt awaryjny, za duży, nie posiada wbudowanego zasilacza oraz nie pozwala polskim graczom na oficjalne granie w trybie multiplayer. Jak widać, wymieniliśmy tu naprawdę sporo wad konsoli Microsoftu. Nad niektórymi z nich firma z Redmond postanowiła popracować i tym samym stworzyć realną konkurencję dla Playstation 3 w wersji Slim. Po lekturze dalszej części artykułu będziemy wiedzieć, czy sztuka ta udała się firmie z Redmond i czy nowy Xbox 360 spełnia wszystkie pokładane w nim nadzieje.

Microsoft zdecydował się na zaprezentowanie swojego produktu a targach E3 2010, co nie powinno nikogo zdziwić, bowiem podczas wcześniejszych edycji tej imprezy (2001 oraz 2005) został przedstawiony zarówno pierwszy Xbox, jak też Xbox 360. Jednak tym razem nie tylko nowy Xbox 360 był gwiazdą wieczoru, ponieważ Microsoft ujawnił kolejne informacje o kontrolerze ruchu Kinect, nowej wersji dashboarda (menu konsoli) reagującego na ruch oraz uruchomieniu usługi Xbox Live na terenie Polski, Brazylii, Chile, Czech, Grecji, Kolumbii, Węgier oraz Republiki Południowej Afryki. Jak widać, Microsoft naprawdę zaczął się starać o sympatię graczy na całym świecie. Ciekawe czy zdobędzie ją za pomocą nowego modelu swojej konsoli do gier?

Xbox 360 S przez bardzo długi czas był wielką niewiadomą. Każdy wiedział, że produkt taki prędzej czy później się pojawi, lecz nikt nie wiedział kiedy. Działo się tak, gdyż sam Microsoft otwarcie przyznawał się do istnienia wad swojego urządzenia jednocześnie deklarując dotrwanie obecnej generacji konsol do 2014 roku. Wiadomym więc było, że Microsoftowi najbardziej opłaci się produkcja nowszego, mniejszego, mniej prądożernego i tańszego w produkcji Xboxa 360 niż pozostanie przy starej wersji konsoli.

Milczenie skończyło się dopiero kwartał przed zaprezentowaniem nowego dziecka Microsoftu. Wówczas świat obiegło zdjęcie płyty głównej zastosowanej w nowej konsoli, która znacznie różniła się od sześciu wcześniejszych wersji. Usunięcie Memory Card Slot, większa liczba portów USB, zintegrowany port Toslink S/PDIF oraz wbudowana w konsolę karta WiFi 802.11 a/b/g/n, nieznany wcześniej port Custom USB oraz jeden cooler odprowadzający ciepło z układów CPU/GPU/DRAM to było zdecydowanie za dużo zmian. Niemal nikt nie dał wiary zdjęciu chińskiego internauty, które z miejsca okrzyknięto fałszywym. W ten sposób gwar na temat nowej konsoli Microsoftu na jakiś czas ucichł. Jednak wszystkim niedowiarkom zrzedła mina, gdy okazało się, że nowa konsola Microsoftu faktycznie została wyposażona we wcześniej przedstawioną płytę główną. Nie mniejszym zaskoczeniem był też wygląd konsoli, o którym napiszemy poźniej.

Sezamie, otwórz się, czyli pudełko i jego zawartość.

Od razu po rozpakowaniu Xboxa 360 naszym oczom ukazało się pudełko, które stylistyką nie odbiega od wcześniejszych opakowań konsoli Microsoftu. Najbardziej rzucającymi się w oczy zmianami względem poprzednich kartonów jest wizerunek nowej wersji konsoli Microsoftu oraz ikonka "Kinect Ready", która informuje nas, że bez problemu podłączymy do niej najnowszy kontroler ruchu, który będzie miał swoją premierę już w listopadzie tego roku.

W pudełku znajdziemy konsolę, jeden bezprzewodowy gamepad nową wersję Headseta (bezprzewodową), zasilacz 135W oraz kabel kompozytowy z przejściówką Scart. Wszystko w kolorze czarnym, nikt zatem nie posądzi Microsoftu o rasizm. Szkoda tylko, że nie zdecydowano się na dołączenie baterii do pada oraz kabla HDMI. Oznacza to, że jeżeli chcemy grać w rozdzielczości HD (co w przypadku nowego sprzętu jest wręcz konieczne) będziemy musieli zaopatrzyć się w kabel HDMI lub VGA. Szokuje nas również fakt, że Microsoft nie zdecydował się na dołączenie do zestawu Xbox Hard Drive Transfer Kit, za pomocą którego możemy przenosić zawartość dysku twardego między konsolami. Oznacza to, że wszystko będziemy musieli przenosić za pomocą pendrive'a, co przełoży się na czas trwania tej operacji. Pół biedy jeżeli posiadamy pendrive 16GB, jednak najczęściej spotykanym rozmiarem pamięci przenośnej jest 2-4GB. Oznacza to, że nabywca najnowszej wersji Xboxa 360 zmarnuje naprawdę sporo czasu na przenoszenie danych.

Musimy też napisać kilka słów o zasilaczu - jest on niekompatybilny ze starszą wersją Xboxa 360, więc nie powinniśmy nawet próbować podłączać go do starszej konsoli. Działa to także w drugą stronę - starszy zasilacz nie może być podłączony do nowego modelu konsoli ze względu na zupełnie inny wtyk. Na szczęście obie wersji zasilacza łatwo rozpoznać. Nowszy jest po prostu sporo mniejszy i lżejszy, zaś jego kształty są bardziej obłe.

[caption id="attachment_549821" align="aligncenter" width="600" caption="Zasilacz nowego i starego Xboxa 360 - różnica w rozmiarach jest widoczna."][/caption]

Wygląd zewnętrzny, czyli zadanie wzrokowca.

Jak widać na zdjęciach, konsola doczekała się całkiem nowego designu. Czy lepszego? Oceńcie sami, nam do gustu bardziej przypadły obłe i delikatnie zaokrąglone kształty starszego Xboxa 360 niż ostro ścięty Xbox 360 S. Ale cóż, każdy ma swoje zdanie i wierzymy, że także nowy design Xboxa 360 będzie miał wielu swoich zwolenników. Microsoft zdecydował się na kolor glossy black, który, jak sama nazwa wskazuje,  jest błyszczący. Właśnie przez to na Xboxie widać wszystkie odciski palców, a co za tym idzie, ciężko utrzymać go w czystości. Łatwo zauważyć na nim również kurz i wszelkie inne nieczystości. Doprowadzić nowy produkt Microsoftu do porządku będzie niezwykle trudno, gdyż zamiast przycisków posiada on panel dotykowy, a zatem każde włączenie, wyłączenie konsoli oraz zmiana płyty będzie skutkować zostawionymi na sprzęcie odciskami palców. Trudno to uznać za sytuację komfortową, zwłaszcza jeżeli jest się estetą. Sądzimy, że lepsza byłaby obudowa wykonana z matowego plastiku.

Na frontowej stronie obudowy znajdziemy przycisk uruchamiania konsoli, napęd DVD, odbiornik IR oraz dwa porty USB 2.0 schowane za klapką, czyli standard. Zielona obwódka przycisku zasilania nadal informuje użytkownika o liczbie podłączonych kontrolerów.

Z prawej i lewej strony jest całkiem pusto, możemy zobaczyć tu jedynie napis Xbox 360 oraz otwory wentylacyjne.

Z tyłu znajdziemy wiele portów, wśród których znajdziemy port Ethernet, trzy porty USB 2.0, port HDMi oraz port Custom USB, który pozwoli na bezproblemowe podłączenie Kineckta do konsoli za pomocą jednego kabla.

Obejrzeliśmy konsolę z każdej strony i doszliśmy do wniosku, że czegoś nam w niej brakuje. Oczywiście, zapomnieliśmy o bardzo ważnym elemencie urządzenia. Ustalmy zatem, gdzie jest...

Dysk twardy

Microsoft zdecydował się na zastosowanie w swojej najnowszej konsoli dysku marki Hitachi o pojemności 250GB, szybkości obrotowej 5400 RPM i pracującym na interfejsie SATA 2.0.  Firma z Redmond zdecydowała się zrezygnować z "autorskiego" interfejsu, który okazał się być zwykłym dodatkowym wtykiem. Jednak Microsoft postanowił uprzykrzyć życie graczom w inny sposób, więc zdecydował się na dosyć ciekawy sposób zamontowania dysku. Teraz znajduje się on nie na górze, lecz na dole konsoli, co ma uniemożliwić przypadkowe wyjęcie go podczas pracy. Jest to oczywiście bardzo dobre posunięcie, jednak jeśli ktoś zechce wyjąć dysk nie przypadkowo, to napotka pewne problemy. Demontowanie HDD w starych Xboxach było banalnie proste - wystarczyło nacisnąć przycisk. Teraz Microsoft zdecydował, że nie chcemy wyjmować ani wymieniać dysku, więc zamontował go niemal na stałe. Dlaczego niemal? Bo da się go wyjąć, lecz by to zrobić jesteśmy zmuszeni wyciągnąć dysk za aksamitną tasiemkę, co nie należy do najwygodniejszych rozwiązań.

Valhalla - nowa płyta główna

Pierwszy zauważony przez nas chip to mostek południowy, który wydaje się być tylko lekko usprawnionym względem poprzednich wersji Xboxa 360. Umożliwia korzystanie z większej ilości portów USB 2.0.

Następny układ to wyprodukowany przez HANA procesor video, który naszym zdaniem nie zmienił się od czasów poprzednich wersji Xboxa 360.

Tutaj znajduje się największa gwiazda nowej płyty głównej, czyli układ nazywany przez Microsoft XCGPU. Jest to połączenie procesora i karty graficznej używanych w dostępnych dotychczas Xboxach 360 jako dwa oddzielne układy. Oprócz tego w XCGPU znajduje się kontroler pamięci.

Całość jest wykonana w procesie technologicznym 45nm i jest pierwszym układem hybrydowym o tak dużej mocy. W końcu dostępne obecnie procesory są wyposażone w najsłabsze grafiki, zaś Xbox 360 posiada może nie potężną, ale w miarę szybką kartę graficzną. Całość jest wykonana w procesie 45 nm, co stanowi duży krok naprzód względem poprzednich układów wykonanych w procesach technologicznych 90 nm, 80 nm oraz 65 nm. Dzięki połączeniu układów i zmniejszeniu ich procesu technologicznego zmniejszył się pobór energii i wydzielanie ciepła. Dzięki temu Microsoft zdecydował się na użycie tylko jednego coolera, co pozytywnie wpłynie na głośność nowego Xboxa. Widać, że pod wieloma względami najnowszy model konsoli po prostu deklasuje starszych braci.

Buzzer

Warto wspomnieć o kolejnym niespotykanym dotąd elemencie nowego Xboxa, czyli Buzzerze. Nie liczcie jednak na to, że będzie on po prostu irytująco piszczał. Microsoft zdecydował się na to, by wygrywał on krótką melodyjkę przy uruchamianiu i wyłączaniu konsoli. Dlaczego o tym wspominamy? Bo podejrzewamy, że melodyjkę tą będzie można samodzielnie zmienić. W końcu Microsoft już zapowiedział specjalną edycję Xboxa 360 S, która będzie się różnić od zwykłej konsoli kolorem obudowy oraz dźwiękami buzzera pochodzącymi z gry Halo: Reach. Ciekawe, czy melodyjki głośniczka staną się integralnym elementem kupowanych theme'ów. Mamy nadzieje, że tak, byłoby to miłe urozmaicenie.

Przyciski

Jak już wspominaliśmy Xbox 360 nie posiada przycisków. Uruchamia się go za pomocą panelu dotykowego. Sytuacja ta dotyczy również wyłączania konsoli i wysuwania tacki jej napędu. Jest to bardzo ciekawe rozwiązanie, które świadczy o dbałości wykonania sprzętu i kosztuje mniej więcej tyle samo co zwykłe fizyczne przyciski. Osoby posiadające wcześniej starszego Xboxa mogą być początkowo nieprzyzwyczajone do takiego sposobu sterowania konsolą. Sam byłem niezwykle zdziwiony tym, że konsola wyłącza mi się zawsze, gdy chcę ją przesunąć, by podłączyć kabel HDMI.

Testy

Awaryjność

Wiele osób nie chciało kupić Xboxa 360, ponieważ był on uważany, słusznie zresztą, za konsolę niezwykle awaryjną. Dotyczyło to zwłaszcza pierwszej rewizji konsoli Microsoftu, chociaż także w okresie późniejszym wielu graczy mogło zauważyć na swojej konsoli RRoD (Red Ring of Death - Czerwony Pierścień Śmierci, analogicznie do Niebieskiego Ekranu Śmierci znanego z systemów Windows). Był on efektem przegrzewania się konsoli i powstawania zimnych lutów. Co prawda tak zepsutą konsolę niekiedy dało się samemu naprawić, m.in. uruchamiając ją i owijając w koc na 20-30 minut, jednak mimo to oczywiste było, że do takiej sytuacji dojść nie powinno. Na korzyść Microsoftu nie przemawia również to, że wielu użytkowników drugiego Xboxa dostawało RRoD na własne życzenie, stawiając go we wnęce pozbawionej obiegu powietrza. Firma powinna przewidzieć to i stworzyć lepszą obudowę, by raz na zawsze pozbyć się problemu tej awarii.

Microsoft podszedł jednak do sprawy od złej strony i usunął czerwony pierścień śmierci zastępując go... czerwonym punktem śmierci. Przyznacie, że jest to rozwiązanie co najmniej awangardowe. Jednak mimo to Microsoft od 5 lat działa na rzecz pozbycia się tego błędu wprowadzając coraz to nowsze odmiany układu zastosowanego w konsoli. W 2005 roku konsola był on produkowany w procesie technologicznym 90 nm, zaś najnowsza wersja Xboxa posiada chip wykonany w procesie 45 nm, o czym pisaliśmy już wcześniej. Na szczęście coraz mniej konsol ulega uszkodzeniu.

Jednak nie są to jedyne efekty zmniejszenia procesu technologicznego widoczne w Xbox 360 S. Inne to zintegrowanie w jednym układzie CPU, GPU oraz kontrolera pamięci, zredukowanie wielkości systemu chłodzenia i pozostawienie tylko jednego zamiast dwóch wentylatorów, a także zmniejszenie mocy zasilacza z 203W (2005 r.) do 135W (2010 r.).

Xbox 360 S a sprawa polska, czyli kopie zapasowe

Nie ma co się oszukiwać, Xbox 360 jest bardzo popularną konsolą również dlatego, że pozwala na uruchamianie pirackich gier. Wiele osób interesuje się więc tym, czy jest to możliwe także na najnowszej wersji Xboxa. Tak, jest to możliwe, jednak pamiętajcie o tym, że jest to czyn karalny i niemoralny. Nie płacąc za gry nie powinniśmy oczekiwać powstawania coraz lepszych tytułów.

Co dalej?

Microsoft sprzedaje nową, lepszą wersję z konsoli, jednak jest jeszcze jedna rzecz, która może denerwować użytkowników Xboxa 360. Jest to krzyżak znajdujący się w padzie konsoli Microsoftu. Nie spełnia on swojej roli, ponieważ... nie jest on typowym krzyżakiem, a gałką analogową z dodatkową nakładką w kształcie krzyżaka. Jednak już za dwa miesiące (za pół roku w Europie) Microsoft zamierza wprowadzić nową wersję pada, która na pewno ucieszy m.in. fanów bijatyk. Szkoda, że Microsoft dopiero teraz naprawia swoje błędy, ale cóż: lepiej późno niż wcale. Czuć tu jednak pewną pazerność firmy z Redmond. W końcu mogła ona wprowadzić nowego pada wraz z premierą Xboxa 360 S. Jednak nie zrobiła tego, więc każdy niezadowolony użytkownik Xboxa 360 (nawet ten, który nabył konsolę dwa miesiące wcześniej) będzie zmuszony nabyć nową wersję pada.

Podsumowanie

Co możemy powiedzieć o Xboxie 360 S? Z całą pewnością jest godnym następcą zwykłego Xboxa 360. Zintegrowany CPU z GPU, małe zużycie energii, cicha praca, mniejsza obudowa, dysk 250GB oraz kilka mniejszych niuansów typu panel dotykowy czy Buzzer  - w wielkim skrócie są to zalety najnowszej konsoli Microsoftu. A wady? Szczerze mówiąc, trudno je znaleźć. Niektórym może nie podobać się nowa obudowa oraz sposób wyciągania dysku, tylko tyle. Z całą pewnością jest to godna odpowiedź na Sony Playstation 3 Slim. Jednak odpowiedzmy sobie na pytanie, czy warto kupować Xbox 360 S? Jeśli nie posiadacie starszej wersji konsoli, to na pewno: jest to naprawdę multimedialny sprzęt, który powinien znaleźć się w domu. Gdyby posiadał napęd Blu-Ray byłby idealnym zamiennikiem HTPC. Jednak nawet bez tego prezentuje się naprawdę nieźle i z całą pewnością zasługuje by stanąć w naszym salonie, nawet jeśli już mamy podłączony do telewizora komputer multimedialny lub konsolę Playstation 3. Jeśli jednak posiadamy jedną z poprzednich edycji Xboxa 360 nie powinniśmy sobie zaprzątać głowy kupnem jego nowej wersji: ewolucja jest naprawdę duża, ale za mała, by nazwać ją rewolucją. Jeśli mimo to ciekawią Was nowinki ze świata Microsoftu i po prostu chcecie kupić jakiś sprzęt tej firmy, to poczekajcie do listopada. Wtedy ukaże się kontroler ruchu Kinect, który dopiero co przetestowaliśmy i o którym napiszemy już za kilka dni.

Dawid "kosa64" Kosiński

+Mniejszy pobór prądu +Mniejszy zasilacz +Mniejsza obudowa +Dotykowy panel +Mniej awaryjny od poprzednika +Pojemny dysk twardy +Wbudowane WiFi

-Nie warto wymieniać starego modelu na nowy -Obudowa podatna na odciski palców i brud -Fikcyjne wyeliminowanie problemu RRoD - Brak napędu Blu-Ray

Za wypożyczenie sprzętu do testów i udostępnienie zdjęć pierwszej wersji Xboxa 360 dziękujemy firmie:

Tagi: Microsoft, Xbox 360, konsola do gier, Xbox 360 Slim, dysk 250GB,

Komentarze (5)

Skocz do ostatniej odpowiedzi | Pierwszy post na stronie

25.10.2010 01:23

Wątków: 173 | Odpowiedzi: 15715

`````

moje spostrzeżenia

gniazdo scart? gdzie ?

wszystkie wersje zasilaczy miały inne wtyki,więc to żadna nowość a czytając art odniosłem wrażenie,że potrakotowano to jako wadę

hd dvd sam w sobie nie był,porażką,przegrał ujął bym to trochę inaczej

"Następny układ to wyprodukowany przez HANA procesor video, który naszym zdaniem nie zmienił się od czasów poprzednich wersji Xboxa 360." - to nie zmienił się waszym zdaniem,czy rzeczywiście się nie zmienił ?

"W pudełku znajdziemy konsolę, jeden bezprzewodowy gamepad wraz z dwiema bateriami Duracell,.................................. Szkoda tylko, że nie zdecydowano się na dołączenie baterii do pada oraz kabla HDMI." - to są te baterie czy nie?

mam nadzieję że ten buzzer da się wyłączyć

generalnie ok,poprawić literówki "matki Hitachi" oraz Pinect i będzie git




Lux Occulta

25.10.2010 19:59

Wątków: 6 | Odpowiedzi: 36

...

Jedną wadą jest głośna praca zasilacza. Samej konsolki prawie nie słychać ,ale wentylator w zasilaczu już hałasuje.

Prometeia XP1800+@1900Mhz (-44C) Abit At7-max2512Mb DDR333KingstonLedtek Ti4400 310/690WD800JB Caviar 80Gb

26.10.2010 19:37

Wątków: 341 | Odpowiedzi: 13906

...

należałoby jeszcze napisać że żadna z poprzednich konsol nie obłsuguje Kinecta - tylko nowe wersje

i5 4590,ASUS Z97-P,12GB 1600,Noctua U12S,GTX660 Ti,2TB Barracuda // HP Probok 4510s C2D 2,1,HD4330 ,2GB ,120GB HyperX 3K // Samsung NP530 i5

26.10.2010 19:52

Wątków: 173 | Odpowiedzi: 15715

`````

eee
obsługują,tylko że nowy klocek ma do tego dedykowane wejście,a w starym będzie na usb + zasilanie z gniazdka

Lux Occulta

30.10.2010 12:50

Wątków: 33 | Odpowiedzi: 1539

krzycho

Jakby stare wersje nie obsługiwały Kinecta to byłoby naprawdę samobójstwo ...

Aby dodać odpowiedź zaloguj się.