Myszek i podkładek historii ciąg dalszy
Do niedawna rynek urządzeń wskazujących dla graczy w zasadzie był zdominowany przez producentów typu Logitech czy Razer. Na szczęście dla nas, użytkowników, od pewnego czasu sytuacja ta zmienia się. Dlaczego na szczęście? Ano dlatego, że coraz więcej mniej znanych firm próbuje swoich sił wypuszczając na rynek bardziej lub mniej udane myszki. Każde z takich zdarzeń powoduje zachwianie dotychczas silnych fundamentów rynkowych dominatorów. Jak można łatwo sobie przekalkulować znajduje to lub znajdzie odbicie przede wszystkim w cenach urządzeń. Potentaci nie będą mogli narzucać kosmicznych marż ponieważ będzie się to wiązało z ryzykiem spadku sprzedaży na korzyść nowo wchodzącego producenta. Z drugiej strony, producent naprawdę pragnący zdziałać coś na rynku, będzie musiał zachęcić potencjalnego klienta nie tylko ceną ale i jakością i wydajnością. Niestety takich jaskółek nie jest wiele i póki co, my jako użytkownicy, musimy wciąż wybierać pomiędzy nowym, z reguły tanim i o niesprawdzonej jakości a sprawdzonym, pochodzącym od znanego producenta.
Dzisiejsza recenzja będzie po raz kolejny niecodzienna, głównie ze względu na jeden z testowanych „obiektów”. To myszka wyprodukowana przez firmę Cooler Master. Model Inferno póki co pojawił się dopiero w newsach. To my, jako FrazPC, mamy przyjemność jako jedni z pierwszych w Europie testować tego gryzonia. Do towarzystwa „przygarnęliśmy” kolejny produkt CM, tym razem model Sentinel. W konfrontacji wezmą udział również stosunkowo nowy na rynku produkt, myszka Razer Imperator oraz odświeżona wersja myszki Logitech G5, model G500. Na dokładkę przyjrzymy się dwóm podkładkom dla myszek. Szczególnie jedną z nich polecam Waszej uwadze. Zanim jednak zabierzecie się do lektury, zapraszam do zapoznania się z tabliczką porównawczą uczestniczek dzisiejszych zmagań:
Cooler Master Inferno CENA PRZEWIDYWANA: 180PLN
Po raz pierwszy w karierze miałem okazję pobawić się myszkami firmy Cooler Master. Po moich poprzednich (niedawnych) pozytywnych doświadczeniach z obudową HAF-X z tym większym zaciekawieniem wydobyłem z kartonika opakowanie z myszką Inferno.
Opakowanie zrazu przypomniało mi wspomnianego HAF-X. Ta sama czarno-czerwono-płomienna stylizacja kartonika oraz gryzoń umieszczony pod przezroczystym blistrem na czerwonym tle. W środku rzekłbym ubogo. Myszka i płytka z oprogramowaniem. Biorąc pod uwagę niespecjalnie wygórowaną cenę myszki nie jest źle. Przyjrzyjmy się zatem samej myszce. Ponad dwumetrowej długości przewód łączący gryzonia z komputerem zakończono pozłacaną wtyczką. Opatrzono go ferrytowym filtrem redukującym zakłócenia i oplotem z tkaniny. Przewód nie jest nadto sztywny, więc nie będzie powodował uczucia „trzymania” myszki.
Kształt myszki został wyprofilowany dla osób praworęcznych, choć przyznam szczerze, że kształty są tak wykonane, że od biedy osoba leworęczna będzie w stanie tą myszką się posługiwać, choć pewnie z nieco mniejszym komfortem. Sama myszka została wykonana z trzech rodzajów materiałów: na górze grafitowego o lekko chropowatej strukturze okolonego czarnym błyszczącym tworzywem oraz boków obłożonych materiałem przypominającym połączenie gumy i aksamitu, bardzo przyjemnego w dotyku.
Dodatkowo boki otrzymały wyżłobienia. Całość projektu sprawia, że dłonie nie pocą się zbytnio trzymając myszkę, ta zaś, nawet gdyby chciała ;-), ze względu na materiał boków nie będzie w stanie wyślizgnąć się z palców. Jak przystało na myszkę zaprojektowaną dla osób praworęcznych zagospodarowany został jedynie lewy bok. Znalazły się tam przyciski „W przód/w tył” oraz zmiany profilu na „Storm Tactics”.
Przód myszki został zaopatrzony w element przypominający grill samochodu rajdowego. Spomiędzy szczelin, w trakcie używania myszki wypływa łagodny strumień światła. Tył myszki to podświetlane logo serii CM Storm do której to rodziny produktów prezentowany gryzoń się zalicza.
Oczywiście najwięcej dzieje się na górze myszki, szczególnie w jej przedniej części. Oprócz przycisków prawo- i lewokliku umieszczono tu przyciski dodatkowe. Po lewej i prawej stronie, odpowiednio, znalazły się przyciski „Rapid Fire” i klawisz uruchamiający makra. W środku umieszczono rolkę. Została ona powleczona karbowaną gumą. Nieco powyżej znalazły się przyciski zmiany wartości DPI (+ i -) oraz przycisk zmiany profilu. Na samej górze, po lewej stronie myszki umiejscowiono diody opatrzone odpowiednimi numerkami (1-5) odpowiadającymi wybranemu ustawieniu DPI. Przy okazji omawiania górnej części wspomnę o materiale okalającym przyciski. W pierwszej chwili sprawia on wrażenie połyskliwego, niedbale pomalowanego elementu. Myślę jednak, że ma to swój cel. Tworzywo jest dobrej jakości. Struktura tego materiału powoduje, że stosunkowo ciężko zostawić na niej odcisk palca (nawet teraz, kiedy panują upały). Esteci mówią „Plus”. Dół myszki to oczko lasera oraz trzy duże ślizgacze teflonowe.
Kilka słów o wykonani i działaniu myszki. Jakość materiałów zastosowanych do wykonania korpusu myszki nie budzi absolutnie żadnych zastrzeżeń. Nie czuje się różnicy trzymając myszkę Logitech, Razer czy CM. Przyciski myszki pracują wyjątkowo miękko. Skok przycisków jest stosunkowo krótki acz wyczuwalny. Trochę zabrakło mi wyprofilowania przycisków głównych myszki, jednak wspomniane wcześniej przyciski dodatkowe umieszczone na ich krawędziach skutecznie uniemożliwiają ześlizgnięcie się palców w ferworze walki. Te ostatnie są na tyle z kolei wysoko umiejscowione aby uniemożliwić przypadkowe ich wciśnięcie. Bardzo ciekawie pracuje kółko. Wydawałoby się, że to połączenie trybu płynnego ze skokowym. Skok jest wyczuwalny, ale nie aż tak skokowy jak np. w konstrukcjach konkurencji. Nie ma jednak szans aby nie trafić w „ząbek”. Całość sprawia wrażenie, które może przyrównałbym to do pracy na klawiaturze niskoprofilowej. Niestety zbrakło tu możliwości przechyłu rolki, co daje nam możliwość przesuwania dokumentów czy stron www w poziomie.
Myszka położona na podkładce sprawia wrażenie nieco napompowanego bolidu wyścigowego gotowego do startu. Przez cały czas użytkowania Inferno miałem nieodparte wrażenie, że myszka została stworzona do kompletu do HAF-X… Obdukcja zakończona, można więc popatrzeć co producent daje nam w kwestii wsparcia programowego. Instalujemy oprogramowanie myszki z dołączonej płyty CD.
Przy uruchomieniu panelu sterowania wita nas ekran początkowy. Po kilku sekundach jesteśmy w centrum sterowania naszym gryzoniem. Podobnie jak zdecydowana większość, układ panelu sterowania to zakładki oferujące dostęp do poszczególnych funkcji.
Patrząc na pojawiające się zakładki odnosimy wrażenie przeładowania wręcz opcjami. Ma to niestety nieco ujemny wpływ na czytelność zawartych w zakładce informacji i ustawień. Pierwsza z zakładek to ustawienia podstawowe. Uwzględniając podział na profile, których użytkownik może stworzyć pięć, dla każdego z nich dostosowujemy ustawienia w zakresie rozdzielczości czujnika laserowego dla każdego z pięciu poziomów ustawień, czułość i szybkość kursora oraz przycisków, częstotliwość raportowania położenia wskaźnika (oddzielnie dla osi X i Y lub wspólnie dla obydwu osi), a także przypisania przycisków. Przyznam szczerze, że ogrom ustawień mile mnie zaskoczył. Jak przypuszczam ilość możliwych konfiguracji zadowoli najbardziej wymagających „ustawiaczy”. Dodam tylko, że w samej już opcji ustawień raportowania położenia mamy do dyspozycji aż 10 ustawień (100, 111, 125, 142, 166, 200, 250, 333, 500, i 1000Hz). Sporo… A to dopiero pierwsza zakładka…
Druga zakładka to ustawienia sprecyzowane dla profilu „Storm Tactics. To nic innego jak szybkie makra pozwalające na błyskawiczny dostęp do sekwencji kilku (trzech) przycisków. W tej zakładce ustawimy również szybkość przewijania rolki a także podświetlenie naszego gryzonia. Do wyboru mamy „oddychanie”, pełne podświetlenie, wyłączenie bądź też świecenie w momencie naciskania przycisków myszki.
Przechodzimy do kolejnej zakładki. Tam znajdujemy ustawienia makr. Dostępne możliwości to zapis, edycja i kasowanie stworzonych sekwencji. Co ciekawe makra mogą zawierać naciśnięcia przycisków i klawiatury i myszki.
Następna zakładka to ustawienia skryptów typu „jeśli” lub „ponów”. Jest to po prostu dodatkowe ustawienie rozszerzające funkcjonalność makr.
Piąta zakładka została poświęcona bibliotekom makr i skryptów. Można je dowolnie zapisywać na dysku twardym komputera, importować czy eksportować.
Ostatnia z zakładek panelu to przyciski aktualizacji oprogramowania oraz dostępu do wsparcia technicznego on-line producenta. Dodać należy, że Sentinel został wyposażony przez producenta w pamięć podręczną o wielkości aż 128kB (Sentinel-X Memory). Umożliwia ona przechowywanie całkiem pokaźnej ilości ustawień wszelkiej maści. Daje nam też to, że w przypadku podłączania myszki do innego komputera nie musimy instalować oprogramowania sterującego, ponieważ wszystko znajduje się w pamięci myszki. Oprogramowanie i jego możliwości swoją drogą, a my sprawdzimy faktyczne osiągi czujnika myszki w testach syntetycznych. MouseRate, Direct Input Mouse, VMouseBench 0.0.7a oraz Paint pozwolą wyciągnąć na światło dzienne wszelkie niedociągnięcia czujnika zastosowanego w gryzoniu.
Programy testujące rozdzielczość faktyczną czujnika laserowego zastosowanego w myszce wykazują, że przy ustawieniu 1000Hz, w rzeczywistości sensor ma problemy z osiągnięciem pełnej osiągniętej wartości. Nie są to odstępstwa rażące. Jeśli dodamy do tego całkiem zgodne z żądanymi wskazania w przypadku 500Hz (wartość w zupełności wystarczająca) możemy uznać, że czujnik jest dobrej jakości. Potwierdza to niejako wynik osiągany w VMouse Benchmark, a wskazujący na całkowity brak interpolacji. Bez względu na ustawioną rozdzielczość czujnika. Dołóżmy do tego wskazania rzeczywistej rozdzielczości lasera na poziomie 1368 i 3962 DPI (dla ustawionych odpowiednio 1400 i 4000 DPI, gdzie wartości rzędu 30-kilku DPI mogą być rezultatem błędu pomiarowego) oraz całkowity brak akceleracji wstecznej i okazuje się, że Inferno został wyposażony przez producenta w bardzo dobrej jakości, wydajny sensor laserowy.
Cooler Master Sentinel Advance CENA (najniższa znaleziona w Ceneo): 292 PLN
Pudełko w którym znalazł się Sentinel jest stylizacyjnie bardzo podobne do tego z Inferno.
Oprócz myszki wewnątrz znajdujemy kilka dodatków:
To płyta z oprogramowaniem sterującym, komplet zapasowych ślizgaczy teflonowych oraz śledź (taki w jaki zaopatrzone są karty rozszerzeń), który został ponacinany tak aby można opleść w nim przewód myszki. Umożliwi to uniknięcie kłębienia się niepotrzebnego przewodu na biurku. Sam kabelek nie jest sztywny i tak jak w modelu Inferno nie będzie przeszkadzał w komfortowym przesuwaniu naszego gryzonia. Sama myszka posiada kształt diametralnie różny od Inferno. I jest to widoczne na pierwszy rzut oka.
Myszka jest dłuższa i bardziej spłaszczona. Wyraźnie widać tu wyprofilowanie sprawiające, że może ona być używana tylko przez osoby praworęczne. Tak jak w przypadku Inferno, przewód podłączeniowy do komputera zakończono pozłacaną wtyczką USB choć tym razem, w jej pobliżu nie umieszczono filtra ferrytowego.
Sama konstrukcja myszki została wykonana z dwóch rodzajów tworzywa. Jakkolwiek obydwa są o lekko porowatej strukturze, to ten, pokrywający przyciski i przednią oraz górną część jest lekko błyszczący. Pozostała część to materiał matowy, przypominający nieco warstwę gumy. Zagospodarowana została tu tylko lewa strona myszki. Znalazły się to dwa przyciski fabrycznie zaprogramowane na funkcje „W przód/w tył”. Każdy z nich otrzymał stylową jasnoszarą ramkę wokół górnej powierzchni przycisku.
Na górze myszki znalazły się niejako dwa obszary. Pierwszy z nich, ten z przodu, zawiera przyciski prawo- i lewo kliku. Pomiędzy nimi znalazły się przyciski zmiany profilu (na samym dole) oraz zmiany rozdzielczości DPI („+” i „-”). Pomiędzy nimi umiejscowiono rolkę. Została ona w całości powleczona karbowaną gumą. Dwa słowa o niej. Pierwsza rzecz, choć obsługa jej nie jest niewygodne, to jej gabaryty jakoś nie pasują do całości myszki. Kółko zdaje się niknąć na tle gabarytów gryzonia. Wystaje one tylko nieznacznie ponad płaszczyznę przycisków co niektórym osobom może najzwyczajniej nie pasować. Kolejna rzecz to fakt, że niestety tak jak w Inferno nie została zaopatrzona w możliwość przechylania i przesuwania dokumentów/stron w poziomie. Kółko pracuje identycznie jak w przypadku poprzedniczki, czyli jest to jakby połączenie trybu płynnego i skokowego a skok jest wyczuwalny. Podobnie z przyciskami. Ich skok tak jak w Inferno jest krótki, miękki ale wyczuwalny. Nie ma przy tym obawy, że naciśniemy któryś z przycisków przypadkowo.
Na dole myszki oprócz czterech dość wąskich ślizgaczy teflonowych i wylotów przez które emitowane jest światło (jak wloty silników odrzutowych w F-15 Eagle ;-) ).znalazła się pokrywka. Pod nią umieszczono piankową wytłoczkę mieszczącą ciężarki do regulacji wagi. Bardzo przydatne to i praktyczne. Zapytuję jednak. Co z ciężarkami, które wyciągniemy aby odciążyć naszego gryzonia? Do kieszeni? Do szuflady? Zdałoby się wyposażyć myszkę w pudełeczko do przechowywania zbędnych ciężarków… Mały minus. Na dole umieszczono również oczko czujnika laserowego. Co warte zauważenia to zastosowanie efektu Dopplera. Polega to w dużym uproszczeniu na tym, że powierzchnia, po której porusza się myszka, jest śledzona przez dwie niezależne wiązki lasera. Ma to wydatnie zwiększyć skuteczność i wydajność myszki.
Nie wspomniałem jeszcze o tym co bardzo ciekawe. Na górze myszki, w nazwijmy to drugim obszarze znalazł się perforowany element spod którego emitowane jest światło (identyczne lub inne od tego wyświetlanego z wspomnianych wlotów, w zależności od ustawień). W środku został umieszczony monochromatyczny wyświetlacz OLED.
Na owym wyświetlaczu wyświetlane są informacje dotyczące aktualnie ustawionej rozdzielczości DPI (oddzielnie dla osi X i Y) oraz bajerek w postaci graficznego logo. To ostatnie można zmienić na własny, jednokolorowy obraz w formacie bmp (bitmapa) i o wielkości 32x32 pikseli.
Wspomniane podświetlane elementy mogą emitować światło w takim samym kolorze lub w różnym. Dodatkowo, tak jak w Inferno, światło może pulsować, świecić się ciągle, zapalać się po naciśnięciu przycisku lub też zostać całkowicie wyłączone. Instalujemy oprogramowanie producenta. Tak jak w oprogramowaniu dla Inferno, aktualna wersja sterownika to 1.2. Na samym początku wita nas ekran początkowy. W odróżnieniu od Inferno możemy tu jednak wybrać tryby oprogramowania.
Do dyspozycji mamy dwa tryby – Casual Gaming i PRO Gaming. W rzeczywistości jednak nie różnią się one praktycznie niczym.
Pierwsza zakładka to ustawienia przypisań przycisków, rozdzielczości lasera dla każdego z czterech poziomów ustawień, ustawienia czułości myszki, szybkości kursora i jego przyspieszenia. Tu także mamy dostęp do edycji profilów użytkownika.
Druga zakładka to „kosmetyka”. Ustawimy tu wspomniany już tryb podświetlania myszki, jego kolor (oddzielnie dla wlotów z przodu i dla perforowanej powierzchni na górze myszki) oraz zmienimy pokazywane na wyświetlaczy logo.
Kolejne dwie zakładki to ustawienia makr i skryptów, znane już z panelu Inferno.
Piąta zakładka to zarządzanie bibliotekami makr i skryptów. Edycja, zapis, importowanie i eksportowanie z i w dowolne miejsca na dysku.
Tak jak w Inferno, ostatnia z zakładek to bezpośredni dostęp(jeden przycisk) do strony wsparcia technicznego Cooler Master oraz do aktualizacji oprogramowanie sterownika. Jak najlepiej sprawdzić laser czy sensor optyczny myszki? Poddając go „torturom” w oprogramowaniu syntetycznym. Popatrzmy na wyniki.
W MouseRate Checker widać wyraźnie, że czujnikowi nie udaje się osiągnąć zadanej wartości raportowania położenia na poziomie zadanego 1000Hz, choć bardzo do tej granicy blisko. Na plus można zaliczyć całkowity brak interpolacji, i to bez względu na ustawioną rozdzielczość czujnika. Wartości rzeczywiste w zakresie ustawionej rozdzielczości lasera pokrywają się w 100 procentach z wartościami ustawionymi: 1128 i 3828 DPI dla ustawień odpowiednio 1100 i 3800 DPI. Nieśmiertelny Paint wykazuje również całkowity brak akceleracji. Możemy uznać, że czujnik zastosowany w Sentinel jest bardzo wysokiej jakości. Tym bardziej, że na poziomie odświeżania położenia na poziomie 500Hz absolutnie spełnia on swoje zadania a przypomnijmy, że tak naprawdę jest to wartość w zupełności wystarczająca nawet dla zaawansowanych graczy.
Logitech G500 CENA (najniższa znaleziona w Ceneo): 170 PLN
Miałem już wcześniej okazję zaprzyjaźnić na chwilę z Logitech G5. Z tym większym zainteresowaniem zajrzałem do pudełka aby zobaczyć cóż producent zmienił od tamtego czasu.
Zielono-żółte pudełko, dzięki przezroczystemu blistrowi pozwala przyjrzeć się posiadanemu produktowi. Wewnątrz makulatura w postaci instrukcji obsługi i ulotek reklamowych oraz aluminiowe pudełko z piankową wytłoczką mieszczące dwa rodzaje ciężarków – 1,7 g oraz 4,5 g. Sama myszka otrzymała nieco zmodyfikowane barwy i kształt w stosunku do swojej protoplastki.
Sam kształt myszki nie zmienił się drastycznie w stosunku do modelu G5. Lewa strona zyskała wyraźniejsze wyprofilowanie na kciuk. Boki zostały wykonane z twardego tworzywa o chropowatej, można nawet powiedzieć ostrej w dotyku strukturze. Górna część myszki została pokryta tworzywem śliskim, pomalowanym na kolor pochlapanego metalu. (takie mnie naszło skojarzenie…). Przewód o długości 2 metrów otrzymał oplot i został zakończony pozłacaną końcówką USB. Również Logitech zaopatrzył przewód w filtr ferrytowy zapobiegający zakłóceniom.
Zmianie i to zauważalnej uległo rozmieszczenie przycisków. Na lewym boku znalazły się przyciski „W przód/w tył” a pomiędzy nimi przycisk programowalny. Przyciski zmiany rozdzielczości lasera powędrowały znad kółka (w modelu G5 na lewą, górną krawędź. I to dobre posunięcie ponieważ są one tam bardziej „pod ręką” aniżeli w poprzednim rozwiązaniu. Tradycyjne metalowe kółko powleczono paskiem karbowanej gumy. Pracuje ono w dwóch trybach – skokowym i płynnym. Przełączanie między nimi odbywa się za pomocą umieszczonego nad kółkiem przycisku.
Zmianie nie uległ spód myszki. Trzy teflonowe ślizgacze, pomiędzy nimi oczko lasera, przycisk zwalniający zaczep szufladki na ciężarki oraz sama szufladka w gnieździe.
Jeśli idzie o pracę myszki, to nie miałem absolutnie zarzutów co do jej jakość. Przyciski o dość długim i bardzo wyraźnym skoku. Kółko pracujące wzorowo zarówno w trybie płynnym jak i w trybie skokowym. Układ przycisków dodatkowych przemyślany – każdy przycisk jest w miejscu którym powinien się znajdować. Jedyny mały minus przypisałbym tworzywu okalającemu myszkę. Ta ostrość i chropowatość sprawia, że po gwałtowniejszym zetknięciu z innym twardym przedmiotem, powierzchnia myszki robi się biała, jak gdyby wytarta. Wygląda to dość nieestetycznie. Na szczęście wystarczy przetrzeć mocniej myszkę wilgotną szmatką, aby powłoka wróciła do normalnego wyglądu. Kolej na instalację oprogramowania. W zasadzie nawet nie instalację, ponieważ nowe oprogramowanie SetPoint nie wymaga przeinstalowania w momencie wymiany urządzenia wskazującego. Jako, ze na co dzień używam myszki Logitech, po prostu podpiąłem G500 do komputera i uruchomiłem panel sterowania.
Samo oprogramowanie posiada interfejs identyczny jak w przypadku tego, użytego do obsługi myszki G9x. Pierwsza zakładka to informacje całościowe o naszym, nazwijmy to, systemie. Zawiera ona zbiór zapisanych przez użytkownika ustawień.
W zakładce „General” mamy możliwość stworzenia i nazwania własnego profilu ustawień. Po zapisaniu zostanie on wyemitowany do pamięci własnej myszki.
Kolejna zakładka to ustawienia przypisań przycisków. Pozwala na przypisanie do każdego z przycisku myszki określonych czynności wykonywanych po jego naciśnięciu.
Dalej wchodzimy w ustawienia czujnika myszki. Tutaj do dyspozycji mamy ustawienia obejmujące rozdzielczość DPI z możliwością dodatkowego podziału tych ustawień na osie X i Y, włączenie przyciągania kątowego (skutkujące automatycznym prowadzeniem kursora w linii prostej), ustawienia przyspieszenia i szybkości kursora oraz ustawienie odświeżania częstotliwości położenia kursora z podziałem na wartości 125, 200, 250, 333, 500 i 1000 Hz.
Następna zakładka to ustawienia przewijania rolki – szybkości przewijania w poziomie i w pionie.
Kolejna zakładka to zarządzanie profilami i aplikacjami. Trzeba tou powiedzieć, ze oprogramowanie SetPoint umożliwia automatyczne przełączanie się w określony, wcześniej zaprogramowany profil po wykryciu aplikacji dla której został ów stworzony. Jeśli więc np. Stworzyliśmy profil z ustawieniami pod grę FarCry, po uruchomieniu tejże gry oprogramowanie samoczynnie ustawi ten właśnie profil jako domyślny i aktualnie używany.
Kolejna zakładka to nagrywanie, edycja i zapisywanie makr przypisywanych do określonych przycisków. Wartym nadmienienia jest to, iż w procesie tworzenia makr możemy używać przycisków i myszki i klawiatury.
Ostatnie dwie zakładki to bezpośredni dostęp o przycisków aktualizacji oprogramowania, przywracania ustawień do domyślnych oraz dostęp do pomocy technicznej. Co należy przyznać oprogramowaniu Logitech, to że jest ono bardziej czytelne aniżeli oprogramowanie Cooler Master. Czas na przetestowanie naszego gryzonia w testach syntetycznych. MouseRate, VMouseBench 0.0.7a oraz Paint to obowiązkowy zestaw „Młodego Testera” ;-).
Wartości wskazywane przez większość oprogramowania nie odbiegają od normy. Tak zresztą można było przypuszczać. Czujnik bez trudu osiąga odświeżanie położenia na poziomie ponad 1000Hz z opóźnieniem poniżej 1ms co w moim odczuciu powinno być standardem w tej klasie myszek. Wartości zmierzone dla poszczególnych ustawienia rozdzielczości lasera (2020DPI dla ustawienia 2000 oraz 792DPI dla wartości 800) również można uznać za do przyjęcia. Paint wykazuje brak akceleracji. Niestety jest jedno ale. Nawet DUŻE "ALE". Widoczna, w dodatku nazbyt, interpolacja. W tej klasie sprzętu nie powinna mieć ona absolutnie miejsca. Występuje ona bez względu na to, jaką rozdzielczość lasera ustawimy. Baaaaaardzo duży minus.
Razer Imperator CENA (najniższa znaleziona w Ceneo): 218 PLN
Pudełko w którym zamknięto Imperatora jest utrzymane w typowych dla tego producenta, czarno-zielonych barwach.
W zestawie sporo makulatury (instrukcje obsługi, ulotki), podkładka pod kubek oraz dwie nalepki z logo Razera. W dzisiejszym zestawieniu okazuje się, że Razer najbardziej nas rozpieszcza pod względem dodatków.
Przewód, czy jak wolicie "ogonek", ma długość około 2 metrów i został zakończony pozłacaną końcówką. Co zwraca uwagę to oplot powodujący, ze jest on nieco sztywny. Nie wpływa on jednak zbyt negatywnie na komfort użytkowania myszki. Nie doświadczyłem uczucia "trzymania" myszki. Pierwsze co rzuca się w oczy przy pierwszym kontakcie to nieco inny kształt myszki. Choć kształt dalej przypomina ten znany z DeathAddera czy Mamby, to jednak myszka sprawia wrażenie nieco spuchniętej i krótkiej. Tradycyjnie dla myszek tego producenta, korpus gryzonia został tradycyjnie wykonany z dwóch gatunków czarnego materiału - błyszczącego i matowego. Co istotne, to fakt że to właśnie boki zostały wykonane ze śliskiego plastiku. Szkoda, ze zabrakło gumowych nakładek ułatwiających pewny chwyt myszki.
Powleczone gumą kółko umieszczone pomiędzy dwoma wysuniętymi przyciskami jest w zasadzie identyczne z tym zastosowanym w Mambie. Nad kółkiem umieszczone zostały przyciski zmiany rozdzielczości czujnika laserowego. Na spodzie, pomiędzy trzema teflonowymi ślizgaczami, znalazł się poza oczkiem czujnika i przyciskiem zmiany profilu, suwak. Zapytacie do czego on służy...
Jedyne dwa dodatkowe przyciski znalazły się na lewym boku. To przyciski zdefiniowane "z urzędu" na funkcje "do przodu" i "do tyłu". Wspomniany przed chwilą suwak na spodzie myszki pozwala przesunąć je do przodu lub do tyłu myszki, w zależności od długości kciuka użytkownika. Ma to ułatwić komfort ich używania. Czy jest to przydatne? Może się przydać osobom o większych lub małych dłoniach, ponieważ pozwoli na dopasowanie położenia tych przycisków tak aby były bezpośrednio w zasięgu kciuka. Choć producent nieznacznie zmienił kształt samej myszki, to jednak pozostał w dalszym ciągu przy wyprofilowaniu dla osób praworęcznych.
Przyciski myszki pracują cicho i stosunkowo miękko, choć skok towarzyszący naciśnięciom jest wyraźny i wyczuwalny. Przyciski prawo- i lewokliku nie zostały tak wydatnie wyprofilowane jak to ma na przykład miejsce w Mambie, choć wyżłobienie jest dalej wyczuwalne i nie pozwala palcom ześlizgnąć się z przycisków. Po oględzinach czas na instalację oprogramowania i testy syntetyczne i praktyczne. Popatrzmy.
Oprogramowanie Razera nie różni się niczym od tego z jakim mieliśmy do czynienia w przypadku zarówno Mamby, DeathAddera, czy innych modeli gryzoni. Ciemnozielone menu zostało podzielone na zakładki. Pierwsza z nich pozwala na ustawienia przypisań do poszczególnych klawiszy Imperatora. W drugiej znajdujemy ustawienia rozdzielczości, czyli wielkość, częstotliwość odświeżania położenia kursora oraz włączenie/wyłączenie przyspieszania sprzętowego.
Kolejna zakładka pozwala nam przypisać określoną rozdzielczość do poziomów ustawień możliwych do wybrania "w locie", pomiędzy którymi możemy przełączać się bez konieczności zaglądania do oprogramowania. Do wyboru mamy 5 poziomów. Następne, czwarta zakładka to zarządzanie profilami użytkownika.
Przedostatnia zakładka to zaawansowane zarządzanie makrami. Producent daje nam możliwość zapisu, edycji, importu i eksportu makr, czyli sekwencji określonych wciśnięć klawiszy. Ostatnia zakładka to zarządzanie ustawieniami, nazwijmy je, estetycznymi. Znajdujemy tu ustawienia włączenia/wyłączenia podświetlenia logo i rolki w myszce, przycisk aktualizacji oprogramowania sterującego i przycisk przywracania wszelkich ustawień do wartości fabrycznych. Myszka została obejrzana, oprogramowanie zainstalowane, możemy więc popatrzeć co zaprezentuje Imperator w testach syntetycznych.
Ponad 1000Mhz z opóźnieniem poniżej 1ms to wartość jaka była oczekiwana przeze mnie, bazując na doświadczeniach związanych z testami innych myszek Razera. Całkowity brak interpolacji, i to bez względu na ustawienia - 1800 i 5600 DPI. Póki co czujnik pracuje bez zarzutu.
Przy ustawieniu wartości 1800DPI, wartość zmierzona wynosi 1792. Jako mniejszą niż 1% można potraktować ją jako błąd pomiarowy. Również testy w nieśmiertelnym MS Paint wykazują całkowity brak akceleracji. Producent wywiązał się ze swojego zadania. Czujnik jest najwyższej jakości i wydajności.
SteelSeries Quick Mini CENA (najniższa w Ceneo): 19 PLN
Produkty tego producenta mieliśmy już przyjemność gościć w naszej redakcji. Dotychczas jednak do czynienia mieliśmy z myszkami. Wykonane na bardzo przyzwoitym poziomie gryzonie mogą dać nam przedsmak tego co SteelSeries oferuje w dziedzinie dodatkowych produktów. Jest to tym bardziej interesujące jeśli weźmiemy pod uwagę atrakcyjną cenę podkładki.
To co otrzymujemy to skromnie zapakowany rulonik zamknięty w przezroczysty blistr. Jest on nadspodziewanie ... mały ...
W środku pieczołowicie zawiniętego rulonu znajduje się ulotka reklamowa. Sama podkładka została wykonana tradycyjnie w czarnym kolorze. Jedynym elementem charakterystycznym jest białe logo producenta w jednym z narożników. Podkładka jest cienka, ma ok. 1-2 mm grubości. Spód to lekko karbowana, miękka guma uniemożliwiająca przesuwanie się podkładki po podłożu. Górna część to błyszczący i stosunkowo śliski materiał, który znakomicie pozwala na prześlizgiwanie się po nim naszemu gryzoniowi. Jedyna wada tej podkładki to jej wymiary. 21 x 25 cm to zdecydowanie za mało. Można by powiedzieć, że od biedy na tej podkładce mieści się myszka. QuickMini mógłby być propozycją dla osób poszukujących podkładki pod myszkę do notebooka. Niestety i w tym przypadku podkładka nie zda egzaminu, ponieważ w tej sytuacji jest nieco ... przyduża.
NOIDpad CENA (najniższa w Ceneo): 59 PLN
NOIDpad to marka, o której nie słyszał prawdopodobnie nikt, lub mało kto. Producent ma w swojej ofercie jedynie podkładki. Cóż to jest takiego?
Kartonowa tuba o średnicy około 5 cm, zabezpieczona plastikowymi dekielkami z obydwu stron to coś co raczej nie zdarza się w przypadku produktów pośledniej jakości. Zaglądamy więc do środka.
Pierwsze co zaskakuje po rozwinięciu rulonu to wąski pasek wykonany z bliżej nieokreślonego materiału. jak się okazuje przy bliższych oględzinach, jego jedna strona to warstwa ochronna dwustronnej taśmy klejącej. Druga strona to materiał przypominający nieco swoją strukturą ceratę. Jak się później okazało, pasek ów służy do wycięcia i naklejenia naszemu gryzoniowi ślizgaczy dodatkowo zwiększających poślizg myszki na podkładce. Dzięki temu dowolna myszka będzie przesuwać się po powierzchni jak po powierzchni lodu. Jeśli przyjrzymy się podkładce, to charakterystyczna jest jej grubość - ok. 1mm. Podobnie jak w przypadku podkładki SteelSeries, spód to lekko pomarszczona warstwa gumy. Wierzch to polimerowe tworzywo strukturą przypominające plastik połączony z tkaniną. Bardzo śliski jednak przyjemny w dotyku. Kolejne miłe zaskoczenie to wielkość podkładki. Wymiary 40 x 28 cm to wystarczająca powierzchnia nawet do wykonywania zamaszystych gestów ręką. Jest jedna rzecz, o której należy wspomnieć, a która powoduje że podkładka NOIDpad jest inna od innych podkładek. To możliwość zamówienia podkładki z dowolnie wybranym motywem, nawet własnym zdjęciem. Wystarczy z oferty wybrać wersję "Custom", następnie drogą elektroniczną przesłać fotografię spełniającą określone wymogi. Cena podkładki wzrasta wprawdzie o około 20 PLN, jednak właściciel może cieszyć się absolutnie niepowtarzalnym egzemplarzem podkładki. Za jakość wykonania, dodatkowe opcje oraz, biorąc powyższe zalety pod uwagę, rozsądnie wyważoną cenę NOIDpad otrzymuje logo Rekomendacji.
PODSUMOWANIE
Jako, że podkładki pozwoliłem sobie omówić przy okazji ich opisywanie, przejdę od razu do podsumowania zaprezentowanych dzisiaj myszek.
Cooler Master Inferno. Na pierwszy ogień Inferno. Zdecydowanym plusem jest jakość materiałów i samego wykonania myszki. Nie mam wątpliwości, że to czołówka rynkowa. Zarówno w codziennej pracy jak i w trakcie gier myszka sprawdza się bardzo dobrze. Bardzo duże opcje konfiguracyjne, przemyślane rozmieszczenie przycisków dodatkowych to zdecydowane Atuty Inferno. Pomimo swojej "pucułowatości", w czym myszka jest nieco podobna do Imperatora, użytkuje się ją komfortowo. Niestety, czujnik zastosowany w Inferno nie do końca spełnia swoje zadanie. Może to czepianie się, ale przypomnijmy że produkty Logitech czy Razera nie mają problemów z osiągnięciem progu raportowania położenia na poziomie 1000Hz z opóźnieniem 1ms. Tutaj jest inaczej. Nie są to odstępstwa duże, ale bariera 1000Hz nie "pękła". Na całe szczęście czujnik nie wykazuje innych anomalii, co sprawia że nie musielibyśmy go na starcie dyskwalifikować.
Cooler Master Sentinel Advance. Jakość myszki, podobnie jak w przypadku Inferno nie budzi żadnych zastrzeżeń. Bardzo dobre materiały, ich spasowanie, w końcu kultura pracy przycisków i rolki nie dają powodów do narzekania. Nieco spłaszczony kształt na pewno przypadnie do gustu użytkownikom myszek Razer. Niestety tak jak przypadku "siostry", przy całych swoich zaletach, czujnik nie osiąga wartości odświeżania położenia obiecywanych przez producenta. Nie zmienia faktu nawet to, że przy 500Hz myszka nie ma problemów z utrzymaniem zadanej wartości i takie ustawienie gwarantuje w pełni komfortowe zachowanie myszki w praktycznym użytkowaniu. Myszka powinna osiągać takie rezultaty, jakie zostały nam teoretycznie zaoferowane. Do zdecydowanych plusów tego gryzonia zaliczę mnogość przycisków (konfiguracji), system regulacji wagi i oczywiście wyświetlacz.
Logitech G500. To tak naprawdę największy zawód w dzisiejszej konfrontacji. Nie pod względem czysto technicznego wykonania, użytych do konstrukcji myszki materiałów, czy jakości pracy przycisków. Można się czepić zbytniej szorstkości materiału okalającego boki i tył gryzonia. Powoduje ona jednak, tak jak gumowe okładziny, że myszka nie wyślizgnie się z dłoni nawet przy gwałtownych ruchach. Porażką jest czujnik. Ten, w mojej opinii, czy to laserowy czy też optyczny, zamontowany w tej klasie myszek absolutnie nie powinien wykazywać takich nieprawidłowości z jakimi mieliśmy do czynienia w przypadku G500. Interpolacja powoduje, że myszka gubi sygnał. To z kolei ma istotny wpływ na każdy ruch myszki, czy sterowanej postaci w grze. A skoro to urządzenie ma być skierowane do graczy to takie jego zachowania są w moim odczuciu karygodne. Wniosek jest jeden. Modyfikacje tego co dobre nie zawsze sprawiają, że coś jest jeszcze lepsze. Przypadek G500 to dowód takiego twierdzenia. Eksperymentowanie nie zawsze popłaca.
Razer Imperator. W sumie jakością samego serca urządzenia, czyli sensora laserowego nie zostałem zaskoczony. Powiem więcej. Byłbym zdziwiony gdyby było inaczej. Już jakiś czas temu Razer wyeliminował problemy związane zarówno z oprogramowaniem wewnętrznym, w tym problemy z zawieszaniem się myszki w trakcie zmian ustawień "w locie", jak i oprogramowaniem sterującym. W zasadzie każda myszka tego producenta to urządzenie wydajne i charakteryzujące się brakiem większych wad. Coś jednak zmieniło się w Imperatorze. Myszka zmieniła nieco swój kształt, co w moim osobistym odczuciu nie wyszło jej na dobre. Nie przeczę. Wygląd to rzecz gustu a o tych się nie dyskutuje. Pod tym kątem Imperator nie przekonał mnie do siebie. Mając jednak do niedawna na co dzień do czynienia z Mambą, przyzwyczaiłem się do tego, tak doskonale rozpoznawalnego, swoistego kształtu płaskiego drapieżnika. Stworzenie Imperatora przyniosło ze sobą bardziej pękaty kształt i tym samym swego rodzaju ... "zwykłość". Dodać do tego należy pozbawienie myszki gumowych nakładek na bokach, co ma istotny wpływ na komfort użytkowania myszki, szczególnie w grach akcji, czyli w trakcie wykonywania dynamicznych ruchów dłonią. Imperator może wówczas wyślizgnąć się z palców. A to już dość istotna wada. Tym samym w moim odczuciu Razer zaeksperymentował i to niezbyt chyba udanie.
Słowo końcowe. Każda z dzisiaj zaprezentowanych myszek to dobre produkty. Celowo nie używam sformułowania bardzo dobre, ponieważ każda z nich charakteryzuje się większymi lub mniejszymi minusami. W przypadku G500 sprawa jest jasna. Ta myszka nie reprezentuje poziomu do jakiego przyzwyczaił nas Logitech. Wykazujący duże anomalia sensor to błąd jaki nie powinien mieć miejsca w myszce tej klasy. W przypadku Razera, bardzo dużym minusem jest brak okładzin na bokach myszki skutkujący brakiem stabilności urządzenia w dłoni użytkownika. Bezapelacyjnie największym atutem Imperatora jest wzorowy czujnik. Jeśli idzie o myszki Cooler Master, to zdecydowanie produkty najlepsze w dzisiejszym porównaniu. Przyzwoicie wydajne sensory (wartość raportowania na poziomie 500Hz tak naprawdę w zupełności wystarczy do komfortowego użytkowania urządzenia wskazującego), bardzo dobra jakość wykonania, to coś co wystarczy przeciętnemu a nawet bardziej wymagającemu użytkownikowi. Na minus dla Sentinela możemy poczytać cenę urządzenia. Kwota oscylująca w okolicach 300 PLN to moim zdaniem zdecydowanie za dużo, tym bardziej że konkurencja bliższa jest granicy 200 PLN co uważam za kwotę adekwatną jeśli mówimy o wydajnej myszce dla graczy. Czy warto? To odwieczne pytanie, na które niestety musicie odpowiedzieć sobie sami. Po raz kolejny powtarzam. Nie ma to jak iść osobiście do sklepu, obejrzeć myszkę, przymierzyć ją do dłoni. Naszym zadaniem jest jedynie przybliżyć i zaprezentować urządzenia od strony technicznej a jednocześnie może podsunąć Wam pomysł, propozycję. Czy z niej skorzystacie...? To już moi drodzy czytelnicy pozostawiam Wam...
Cooler Master Inferno + bardzo dobra jakość materiałów i ich spasowania + wysoka jakość zastosowanego czujnika laserowego + aż 128kB pamięci własnej myszki do przechowywania ustawień + olbrzymie wręcz możliwości konfiguracyjne myszki + duża ilość konfigurowalnych, dobrze rozplanowanych przycisków a co za tym idzie błyskawiczny dostęp do zaprogramowanych funkcji
- mysz tylko dla osób praworęcznych - sensor nie do końca mogący się pochwalić zapowiadanymi osiągami
Cooler Master Sentinel Advance + bardzo dobra jakość materiałów i ich spasowania + wysoka jakość zastosowanego czujnika laserowego + aż 64kB pamięci własnej myszki do przechowywania ustawień + olbrzymie wręcz możliwości konfiguracyjne myszki + wyświetlacz OLED + zapasowe ślizgacze w zestawie + możliwość regulacji wagi myszki (tylko co ze zbędnymi ciężarkami.....?)
- cena - mysz tylko dla osób praworęcznych - sensor nie do końca mogący się pochwalić zapowiadanymi osiągami
Logitech G500 + bardzo wysoka jakość materiałów i wykonania myszki + bardzo duże możliwości konfiguracyjne myszki + możliwość regulacji wagi myszki
- mysz tylko dla osób praworęcznych - sensor, który z jednej strony wydaje się wydajny a z drugiej strony wykazuje karygodną interpolację
Razer Imperator + wzorowo wydajny sensor bez śladów jakichkolwiek anomalii + bardzo wysoka jakość materiałów i wykonania myszki + regulacja położenia przycisków bocznych + bardzo duże możliwości konfiguracji myszki
- mysz tylko dla osób praworęcznych - brak gumowych okładzin na bokach powodujący wyślizgiwanie się myszki przy gwałtownych ruchach - nieco sztywny przewód
SteelSeries Quick Mini + bardzo cienka + wysoka jakość wykonania + cena
- baaaaardzo mała powierzchnia podkładki
+ bardzo cienka + znakomite wykonanie, polimerowa warstwa wierzchnia zapewniająca idealny poślizg + duża powierzchnia podkładki + możliwość zamówienia własnego, dowolnego nadruku na podkładce + w zestawie pasek materiału do naklejenia na ślizgacze myszki, dający jeszcze lepszy poślizg + niekoniecznie wysoka cena
- nie stwierdzono
SPRZĘT DOSTARCZYLI:
Cooler Master Inferno Cooler Master Sentinel Advanced
Razer Imperator NOIDpad
Logitech G500
SteelSeries Quick Mini
Maciej „mrosi” Rosiński
Amplitunery Onkyo TX-NR808 i TX-NR1008 HTC zdeterminowane aby wprowadzić Sense UI do W...
Skocz do ostatniej odpowiedzi | Pierwszy post na stronie
17.08.2010 08:36
Wątków: 360 | Odpowiedzi: 34103
bylo trzeba
juz brac zwyklego qck, a nie mini. mini to taki dodatek ktory ludzie za darmo dostaja. chyba nikt o zdrowych zmyslach nie kupu sobie specjalnie mini
![]()
co 2 osoba w internecie to fotofrag naparzajacy fotkami na portalach?
17.08.2010 10:25
Wątków: 181 | Odpowiedzi: 2504
ja kupilem mini
i jest dla mnie wystarczajacy. Przy duzej czulosci nie trzeba machac myszka po calym biurku. Idealnie pasuje do Razera DeathAddera.
JESUS :)
17.08.2010 10:40
Wątków: 75 | Odpowiedzi: 1380
jak myszki to tylko Razer
Ile to razy ktoś mnie pokonał w WoW-ie bo moja myszka nagle zaczęła wariować, albo nie chciała zachowywać się tak jak powinna! Od kiedy kupiłem DeatAdder-a jakieś 2 lata temu wszystkie moje problemy zniknęły. Kolejny zakup również będzie tej firmy.
.
17.08.2010 11:11
Wątków: 5 | Odpowiedzi: 821
nikon12
ja też mam mini, i jest wystarczająca, nie wykonuję zamaszystych ruchów więc myszka nie ucieka poza podładkę.
i wogole dlaczego ta podkładka noidpad nie zostałą porównana z steelseries qck plus która ma podobny rozmiar?
i co w ogóle znaczy "niekoniecznie wysoka cena"? to wysoka czy nie? w porównaniu do takiej steelseries plus, którą można kupić o 20 zł taniej?
http://kosz1.deviantart.com/gallery/
17.08.2010 11:29
Wątków: 360 | Odpowiedzi: 34103
wytluamcze
szybko moja mysle, jak potrzebujesz podkladki do grania to zawsze kupisz wieksza, a jak grasz casual, albo nawet w ogole, a jednak chcesz podkladke to nawet za 5zl bedzie dobra
![]()
co 2 osoba w internecie to fotofrag naparzajacy fotkami na portalach?
17.08.2010 12:07
Wątków: 0 | Odpowiedzi: 57
szkoda
że nie było większej ilości testowanych myszek, chciałbym jeszcze do tych gryzoni porównać którąś z serii MS SideWinder.
Always look at bright sight of life
Mayor
aka 'Liczydło'
17.08.2010 12:13
Wątków: 1372 | Odpowiedzi: 34678
gizmo_fan
SideWindery były testowane we wcześniejszych artykułach:
http://www.frazpc.pl/aktualnosci/214841,Nowa-recenzja:-Myszki-dl...
i jeszcze tutaj:
http://www.frazpc.pl/artykuly/264821,Graczomaniacy-na-start.-Prz...
...
17.08.2010 17:56
Wątków: 8 | Odpowiedzi: 397
.
Potwierdzam jakość QCK
Używam od 2-3 lat i po każdym praniu/czyszczeniu zawsze wygląda jak nowa.
powered by X3430, 4GB, 500GB, GTX460, IIyama + Abyssus
17.08.2010 18:05
Wątków: 360 | Odpowiedzi: 34103
pytanie
jak wy je i czym myjecie? bo ja musze qck co 4 miechy zmieniac
![]()
co 2 osoba w internecie to fotofrag naparzajacy fotkami na portalach?
17.08.2010 21:07
Wątków: 46 | Odpowiedzi: 723
nikon12
Jak to czym? Wilgotną ściereczką...
.... eeechh ....bo, hmmmm..... no cóż.........
17.08.2010 21:22
Wątków: 360 | Odpowiedzi: 34103
chyba podesle
fotki moich 3 poprzednich qck ktore sa prawie biale tak sie wyciaraja
![]()
co 2 osoba w internecie to fotofrag naparzajacy fotkami na portalach?
17.08.2010 21:53
Wątków: 46 | Odpowiedzi: 723
nikon
Wiesz czym spowodowane jest najwięcej białych śladów na podkładkach? No więc jeśli używasz myszki optycznej - ślady brudu, jeśli używasz myszki laserowej - w zdecydowane większości to ślady wypalone przez czujnik laserowy...
.... eeechh ....bo, hmmmm..... no cóż.........
17.08.2010 22:32
Wątków: 360 | Odpowiedzi: 34103
zdecydowanie
wytarte od nadgarstka
myszka optyczna (1.1a).
co 2 osoba w internecie to fotofrag naparzajacy fotkami na portalach?
18.08.2010 09:18
Wątków: 12 | Odpowiedzi: 895
qck +
mam od paru lat, co pół roku normalnie piorę w umywalce w ciepłej wodzie z dodatkiem płynu do prania, lekko wyżymam, suszę i lecę dalej... trudno to pieroństwo zniszczyć, to był dobry zakup.
a że jest duża to dobrze, pole operacyjne myszki to max 1/4 powierzchni, ale jest na czym miłym i ciepłym nadgarstek i przedramię położyć, a na okrągłym znaczku QcK stawiam sobie browara![]()
pobije wszystkie głupawe ryje...
Deacon aka 'poprostu gość'
18.08.2010 10:07
Wątków: 213 | Odpowiedzi: 6530
panowie
szukam podkladki ale takiej cieniutkiej samoprzylepnej. kiedys za czasow POP'a w Idei dawali takie gratisy. podkladka ma z 1 mm, malutka jest ale jak dla mnie idealna. nie moge takich cieniutkich nigdzie znalezc.
www.pandaclubpolska.pl
18.08.2010 20:59
Wątków: 0 | Odpowiedzi: 4
@Deacon
Pewnie chodzi ci o Sharkoon Xurface, czasem można tanio ją wyrwać na allegro po 5-10zł za sztukę lub taniej, a swoim poślizgiem bije podkładki nawet po 100zł+ =)
None
19.08.2010 00:08
Wątków: 233 | Odpowiedzi: 35985
Xurface
to ja mam z 5 sztuk gdzieś w pudle
![]()
☺ Colin_MC Edition®© ☺
19.08.2010 09:26
Wątków: 181 | Odpowiedzi: 13816
+1 do QCK
-1 do Razerow mam i nie polecam z wiadomych wzgledow, DA jest super ale ta jego superowosc sie konczy gdy zaczyna sie dwuklik :|
나 이런사람이야 ♥♥♥SlayerS_BoxeR ♥♥♥♥ hwating! "LIM YO-HWAN"
Deacon aka 'poprostu gość'
19.08.2010 12:20
Wątków: 213 | Odpowiedzi: 6530
Colin_MC
nie sprzedalbys jednego?
![]()
www.pandaclubpolska.pl
19.08.2010 12:47
Wątków: 233 | Odpowiedzi: 35985
odpowiedziałem
na PM. Mam nadzieję, że 5zł + koszt wysyłki listu poleconego - to nie zdzierstwo?
![]()
☺ Colin_MC Edition®© ☺
19.08.2010 13:34
Wątków: 46 | Odpowiedzi: 723
Colin_MC
A nie chciałbyś się pozbyć jeszcze jednej? Z chęcią skorzystam...
![]()
.... eeechh ....bo, hmmmm..... no cóż.........
19.08.2010 13:45
Wątków: 131 | Odpowiedzi: 4474
.
ja też kcem, ja też! rzuć numer konta na PM
![]()
www.peryhelium.net
Nikon12
Co ty z tą podkładką robisz, że co 4 miechy do wymiany?
![]()
Podłogi nią myjesz?![]()
Moja ma już ładnych kilka lat i właśnie mniej więcej co te 4 miesiące poddawana jest kąpieli w ciepłej wodzie z płynem do naczyń + dodatkowo miękka szczoteczka, płukanie i delikatne osuszenie w ręczniku.
Po kilku latach nadal wygląda po praniu jak nowa i nawet nadrukowane logo zupełnie nie tknięte.
19.08.2010 19:38
Wątków: 360 | Odpowiedzi: 34103
myszka
mi zwalnia na srodku zawsze
a pozniej celowac ciezko idzie ;P
co 2 osoba w internecie to fotofrag naparzajacy fotkami na portalach?
20.08.2010 00:29
Wątków: 0 | Odpowiedzi: 6376
mi QCK
swiruje z laserem, na optyku bylo OK, choc troche sie brudzi szybko.
Podczas gdy moja poprzednia co z optykiem miala problemy z powodu zuzycia (alu), to z laserem jest super tylko glosno sie szura...
20.08.2010 11:55
Wątków: 65 | Odpowiedzi: 1116
hmm
komplecik Razer Lycosa Mamba Mantis Speed, podkładka duża ale taka mi odpowiada. Wszystko działa jak należy i bardzo zadowolony jestem
c2d E6850, GTX260 216SP, 2x2GB OCZ, 2x250GB Seagate RAID +500GB, Gigabyte DQ6, NEC 2080 UX+, Razer Lycosa Mamba Mantis Speed, Antec truepower 550W, Xonar D1
hmmm
Komplet QCK+ i Logi MX518 śmiga bez zarzutu od 4 lat, wszystko działa jak w dniu zakupu, nigdy nie miałem z tym zestawem problemu. Myślę, że ciężko będzie za jakiś czas znależć coś w podobnej cenie / jakości. Dodam, że za komplet dałem wtedy ok. 250 PLN.
20.08.2010 16:08
Wątków: 233 | Odpowiedzi: 35985
ok -
dotarłem do tego wątku
![]()
Widzę, że 3 chętnych. Mam w pudełku 5 sztuk, jeszcze 2 mi zostaną, więc nie jest źle (zresztą moja obecnie używana sztuka ma już ponad rok i nic jej nie jest).
No więc koszt - 5zł + 6zł za wysyłkę (polecony priorytetowy w "bąbelkach"). Ludzi w dalszym ciągu zainteresowanych proszę o PM. Ostatnio jestem "zalatany" i nie zawsze pamiętam o tym co potrzeba![]()
☺ Colin_MC Edition®© ☺
20.08.2010 19:08
Wątków: 209 | Odpowiedzi: 20413
hmmm...
szkoda, że autor nie zrobił zdjęcia porównawczego, żeby porównać wielkość myszek w bezpośrednim porównaniu. Ja wolę małe.
Noblesse oblige - crux mihi foederis ardens. F*ck bravo generation! Go to http://www.cieciewnecie.pl ;]
22.08.2010 12:39
Wątków: 88 | Odpowiedzi: 3492
z podkladek
bardzo spodobaly mi sie CoolerMastery z serii Weapon of Choice.
http://www.cmstorm.com/en/products/surfaces/cs_m_weapon_of_choic...
Athlon X3 435/ MSI 870-C45 / 3x2GB Crucial 1333 /2x Hitachi Deskstar 1TB RAID 0 + WD 1TB Green / HD 5750 512MB / BeQuiet PP 430W / Aerocool RS9 + Akasa PaxMate / Acer Aspire 5935G
22.08.2010 15:45
Wątków: 46 | Odpowiedzi: 723
Michoo
Fakt, nie pomyślałem. Obiecuję poprawę i w następnej recenzji pojawi się zdjęcie myszek razem.
Wymiarowo pewnie nie będą Ci odpowiadały, bo wszystkie prezentowane modele są raczej, rzekłbym, średnio-duże. A już na pewno nie są małe.![]()
.... eeechh ....bo, hmmmm..... no cóż.........
23.08.2010 12:36
Wątków: 0 | Odpowiedzi: 25
QCK
i laser świruje? G5 z qck mi działa idealnie (zresztą jak na prawie każdej powierzchni). Mam 2 lata, wytrzymała kilka prań - nie wiem jak ci się wyciera że zmieniasz co 4 miesiące...
|x3 8750@2,7GHz|Scythe Mugen|M3A78N|Black Dragon 2x2GB 800|Asus GTX260|
23.08.2010 12:40
Wątków: 0 | Odpowiedzi: 6376
Magirk
nie wiem od czego zalezy, ale byle jaki kurz na QCK i laser drga.
A na ironie mysz to tez steelseries ikari laser...
23.08.2010 15:04
Wątków: 360 | Odpowiedzi: 34103
bo ikari
to taki w sumie niewypal
![]()
co 2 osoba w internecie to fotofrag naparzajacy fotkami na portalach?
23.08.2010 15:07
Wątków: 233 | Odpowiedzi: 35985
no
to tomek ma już podkładkę
![]()
☺ Colin_MC Edition®© ☺
23.08.2010 15:09
Wątków: 0 | Odpowiedzi: 6376
kazdy
laser pewnie by tak dzialal, chyba ze ma jakies korekty wlaczone lub mniejsza precyzja.
Laser w przeciwiestwie od optyka jest bardzo czuly na wysokosc, podniesie sie go lekko i juz olewa, a optyk dziala dalej.
A szmacianke trudno z kurzu wyczyscic
P>S glowna zaleta ikari to ergonomia![]()
23.08.2010 15:16
Wątków: 131 | Odpowiedzi: 4474
.
myszka na xurfacie ślizga się jak na grubej warstwie wazelki... wypas
![]()
polecam Colina_MC![]()
www.peryhelium.net
Deacon aka 'poprostu gość'
23.08.2010 17:50
Wątków: 213 | Odpowiedzi: 6530
ja czekam
na przesylke
![]()
www.pandaclubpolska.pl
27.08.2010 10:10
Wątków: 269 | Odpowiedzi: 3406
"profesjonalna" recenzja
"korpus gryzonia został tradycyjnie wykonany z dwóch gatunków czarnego materiału ? błyszczącego i matowego."
łapki mi normalnie opadły![]()
http://s2.tanoth.pl/?invite=helianthus
11.03.2011 22:25
Wątków: 6 | Odpowiedzi: 74
Gdybym wcześniej przeczytał tę recenzję,
zapewne nie kupiłbym G500, a jednak się okazuje się, że moja myszka nie wykazuje interpolacji (wielokrotne testy w Paincie
i VMouse Benchmark). Inny firmware, inny sensor, a może wasz egzemplarz był wadliwy?
14.03.2011 11:11
Wątków: 233 | Odpowiedzi: 35985
u
mnie też jest ok ...
☺ Colin_MC Edition®© ☺
Aby dodać odpowiedź zaloguj się.















































































































































Komentarze (41)