31-08-2004
Mocna podstawa - Zasilacze AEROCOOL AEROPOWER II+
Jeszcze nie tak dawno zasilacz był najbardziej niedocenianym
podzespołem w komputerze. Ciężko bowiem było użytkownikom wyłożyć z portfela
ponad 200 zł na element, który nijak nie wpływa na wydajność samego komputera.
Dziś sprawa wygląda zgoła odmiennie - markowe zasilacze stają się coraz
popularniejsze i nawet najprostsze zestawy niejednokrotnie posiadają zasilacz ze
średniej półki cenowej. Porządny zasilacz stał się podstawą komputera stabilnego
i cichego i co mnie irytuje, także - "lekarstwem" na wszelkie
problemy z komputerem. Czy tak naprawdę kupując szybki procesor i nowoczesną
kartę graficzną potrzebujemy firmowego zasilacza o mocy 450-550W?? Dzięki
uprzejmości firmy MegaPuls, będącej oficjalnym dystrybutorem produktów
AeroCool na Polskę, miałem okazję bliżej przyjrzeć się tej kwestii. Zapraszam
Was do zapoznania się z testem zasilaczy AeroCool AeroPower II+ o mocy 350 i
450W.
JAK TESTOWAĆ ??
Jako, że to mój pierwszy test zasilaczy, musiałem ustalić w
jaki sposób będę je testował. Pierwsze założenia były proste - test na możliwie
"prądożernym" zestawie, pomiary wykonywane za pomocą miernika, wszystkie testy
przeprowadzone na "rozgrzanych" zasilaczach. Gorzej jednak sprawa wyglądała z
doborem odpowiednich aplikacji symulujących największe obciążenie danej linii. Z
tego względu przeprowadziłem serię pomiarów napięć na poszczególnych liniach w
różnych sytuacjach na następującej konfiguracji:
|
Sprzęt
testowy - Platforma
LGA775 |
|
Procesor |
Pentium 4 EE
3,46 GHz @1,7V
|
|
Płyta
główna |
Asus P5ND2-SLI
Deluxe |
|
Pamięć |
2 x 512 MB
DDR2 Micron 533 MHz @ 767 MHz przy 2,2V |
|
Karta
graficzna |
GeForce
6800Ultra |
|
Zasilacz |
AeroCool
AeroPower II+ 450W |
|
Dysk
Twardy |
Seagate 120 GB
8 MB Cache
|
|
Napędy
Optyczne |
DVD+/-RW NEC
3520A |
|
Wentylatory |
3x Revoltec
120 mm |
|
Inne |
Katoda
CCFL |
|
System
operacyjny |
Windows XP
SP2 |
Oto jak prezentowały się napięcia w najróżniejszych sytuacjach:

Pierwszy pomiar to napięcia bez obciążenia. Napięcia bardzo
przyzwoite i stabilne - praktycznie na każdej z linii nie zauważyłem
najmniejszych wahań napięcia a nawet jeśli występowały, to były one sporadyczne
i oscylowały w granicach +/- 0,01V.

3DMark 2003 - tu można zauważyć, że obciążenie procesora i
karty graficznej najbardziej odbija się na linii +12V. Zmiany na liniach +3,3V i
+5V są marginalne.

Odtwarzanie filmu DVD nie powoduje praktycznie najmniejszych
zmian na żadnej z linii. Cóż, obciążenie samego komputera również jest śladowe
więc nie ma się czemu dziwić.

Odtwarzanie plików muzycznych w programie Winamp powoduje
zmianę na linii +12V o 0,01V.

Napięcia podczas kompresji dużej ilości małych plików. Jak
widać odbiło się to najbardziej na linii +12V, choć spadek napięcia jest raczej
znikomy.

Kopiowanie obrazu płyty DVD pomiędzy partycjami dysku -
ponownie jakiekolwiek zmiany zauważalne są na linii +12V.

Program S&M jest moim ulubionym programem do sprawdzania
maksymalnych temperatur pracy procesorów. Potrafi zmusić procesory do
wydzielania takich ilości ciepła, że niejednokrotnie najwyższa temperatura
zarejestrowana podczas pracy na komputerze (gry, kompresja, WWW) jest o
kilka-kilkanaście stopni niższa od temperatury uzyskanej już po 20-30 min pracy
programu S&M. Jak widać na wykresie, podczas pracy tej aplikacji obciążone
są linie +12V i +5V.

Super PI to prosty programik obliczający z dużą dokładnością
liczbę PI. Obliczanie próbki 32M najbardziej odbiło się na linii +12V. Na
pozostałych dwóch liniach zmiany napięcia są praktycznie nieodczuwalne.

Ze względu na bardzo popularną metodę testowania zasilaczy
polegającą na jednoczesnym obciążeniu kilku podzespołów poprzez uruchomienie
odpowiednich aplikacji, przeprowadziłem również testy w takiej sytuacji. Podczas
jednoczesnego kopiowania plików i obliczania liczby PI ( obciążenie procesora i
dysku twardego ) napięcia skoczyły o wartości mniejsze niż w przypadku działania
samego programu Super PI.

Kolejna próba kompleksowego "katowania" sprzętu - podczas
jednoczesnego kopiowania plików, odtwarzania muzyki w WinAmp'ie, obliczania
liczby PI oraz renderowania scen w programie 3DMark 2003, napięcia wykazały dużą
stabilność. Najciekawsze jest jednak to, że metoda ta niekoniecznie jest
najbardziej wymagającą dla zasilacza. Otóż o ile w przypadku linii +5V jest to
największy odchył od napięcia w spoczynku, to w przypadku linii +12V większym
wyzwaniem okazał się sam 3DMark 2003. Dowodzi to również faktu, że w
dzisiejszych zasilaczach najważniejsza jest linia +12V - to ona jest najbardzoej
obciążana podczas pracy komputera.
Po analizie poszczególnych sytuacji stwierdziłem, że do testów
użyję programów 3DMark 2003 oraz S&M. Wynik ostateczny jest skrajnym
napięciem zarejestrowanym przez miernik i moje oko podczas pracy każdego z nich.
ODCZYT ODCZYTOWI NIERÓWNY
Aby zobrazować Wam drodzy czytelnicy jak bardzo można polegać
na odczytach podawanych przez płyty główne, postanowiłem przedstawić przykładowe
napięcia zarejestrowane przez płytę główną jak i przez miernik. Aby było
ciekawiej, zmontowałem platformę ponownie od podstaw wymieniając płytę główną
Asus'a P5ND2-SLI na MSI K8N-SLI - obydwie płyty oparte są na chipsecie NFORCE 4
SLI Intel Edition więc pobór prądu powinien być zbliżony w obydwu przypadkach.



Wyniki mówią za siebie - odczyty w obydwu przypadkach nijak
mają się do odczytów z miernika. Nie jest to nawet kwestia nieodpowiedniej
kalibracji czujnika, gdyż różnica pomiędzy odczytem z płyty a pomiarem
miernikiem jest inna w spoczynku a inna podczas obciążenia. Mierniki standardowe
oczywiście też mają określony błąd pomiarowy jednak przeprowadzając serię
pomiarów zyskujemy odczyt miarodajny i co najważniejsze - porównywalny.
AEROCOOL - TANIO I SOLIDNIE ??
Podstawą dzisiejszej recenzji są dwa zasilacze firmy AeroCool,
które trafiły do naszego redakcyjnego laboratorium. Produkty te zyskują sobie
coraz większą popularność na naszym rynku ze względu na atrakcyjny stosunek ceny
do jakości. Postanowiłem więc przyjrzeć się jak produkty z serii AeroPower II+ o
mocy 350W i 450W poradzą sobie z bardzo wymagającą konfiguracją.
Dla porównania dokonałem również pomiarów napięć podawanych
przez zasilacz Chieftec 410W - jeden z najlepszych produktów w swoim przedziale
cenowym. Przyjrzyjmy się parametrom wszystkich trzech zasilaczy:

AEROCOOL AEROPOWER II+ 350 W
Pierwszy z testowanych dziś zasilaczy AeroCool ma moc nominalną
350W. Co ciekawe AeroCool nie stosuje popularnego marketingowego chwytu i nie
umieszcza w nazwie zasilacza mocy szczytowej. W przypadku tego zasilacza moc ta
wynosi 425W i według producenta zasilacz jest zdolny wytrzymać takie obciążenie
co najmniej przez 30 sekund.


Sam zasilacz pakowany jest w pudełko typowe dla całej serii
zasilaczy AeroPower II+. Na jego ściankach znajdziemy szereg najważniejszych
informacji na temat produktu AeroCool. Model 350W posiada Aktywne PFC, wtyki
typu MOLEX wyposażone w klipsy ułatwiające ich odpięcie oraz kable w
"koszulkach" (każdy z kabli opleciony jest specjalną siatką zapobiegającą
plątaniu się kabli i poprawiającą walory wizualne). W pudełku oprócz zasilacza
znajdziemy również kabel zasilający oraz komplet 4 śrubek montażowych.


Sam zasilacz prezentuje się naprawdę ciekawie. Obudowa o
kolorze grafitowym wykończona jest na tzw. "lustro" a całość uzupełniają dwie
osłonki skrywające dwa 80 mm wentylatory pracujące z prędkością zależną od
temperatury panującej w zasilaczu. Szkoda tylko, że efekt można szybko zepsuć -
produkt AeroCool'a jest bardzo podatny na jakiekolwiek zadrapania.


Przy pierwszym kontakcie rozczarowały mnie tylko dwie wiązki z
wtyczkami typu MOLEX oraz brak wtyczki dedykowanej PCI-E. Co prawda kable są
dość długie a wtyczkę PCI-E można zastąpić przejściówką jednak jest to
niewątpliwie minus i należy go odnotować.

AEROCOOL AEROPOWER II+ 450 W
Drugi z produktów AeroCool jest niemalże wierną kopią swojego
350W odpowiednika a oznaczenie 450W zawdzięcza mocniejszej linii +5V (32A w
porównaniu do 28A w modelu 350W) oraz linii +12V (26A). Dzięki temu zdolny jest
on według producenta wytrzymać ponad 30 sekund pod obciążeniem 525 W.


Model 450W dzieli zalety i minusy opisanej już 350W. Mamy tą
samą obudowę - ładną, aczkolwiek podatną na zarysowania oraz małą ilość gałęzi z
wtykami MOLEX.


Obydwa zasilacze zgodne są ze standardem ATX 20/24-PIN, co
umożliwia montaż nawet w tych najszybszych obecnych na rynku platformach.
CHIEFTEC HPC-410-212
Chieftec to firma bardzo dobrze znana na naszym rynku.
Oznaczenie HPC oznacza, że jest to produkt z linii High Power produkowanej w
fabrykach Sirtec. Informacja ta jest bardzo ważna, gdyż na rynku są również
modele GPS, które pochodzą z fabryk Delta Electronics. Różnica między nimi jest
bardzo duża, o czym zdążyłem się przekonać osobiście, te dwie serie to całkiem
inne produkty. Modele HPC charakteryzują się dobrymi osiągami i niską
awaryjnością, seria GPS zaś jest serią produktów bardzo przeciętnych.


Opisywany zasilacz o mocy 410W wizualnie nie prezentuje się tak
dobrze jak produkty AeroCool jednak wygląd to nie wszystko. Posiada on dwie
niezależne linie 12V a za odpowiednią temperaturę pracy odpowiada duży 120 mm
wentylator zabezpieczony tzw. "grilem".



Liczba wtyczek typu MOLEX powinna zaspokoić nawet najbardziej
wymagających. Oprócz tego znajdziemy dwie wtyczki przeznaczone do zasilania
dysków SATA oraz jedną 6-pinową wtyczkę typu PCI-E. Szkoda jednak, że tylko
przewód ATX został opleciony czarną osłonką - zdecydowanie poprawia to walory
wizualne jak i użytkowe.

PLATFORMA TESTOWA
Niestety ostatecznych testów nie udało mi się przeprowadzić na
konfiguracji wymienionej wcześniej, gdyż musiałem oddać kartę graficzna
6800Ultra. Chcąc zrekompensować tą stratę, podłączyłem dodatkowo 3 dyski SATA o
pojemności 160 GB, dodatkowy napęd DVD+/-RW, drugą katodę oraz jeden wentylator
120 mm. Całość prezentowała się następująco:
|
Sprzęt
testowy - Platforma
LGA775 |
|
Procesor |
Pentium 4 EE
3,46 GHz @1,7V
|
|
Płyta
główna |
Asus P5ND2-SLI
Deluxe |
|
Pamięć |
2 x 512 MB
DDR2 Micron 533 MHz @ 767 MHz przy 2,2V |
|
Karta
graficzna |
GeForce 6600GT
(600/1300 MHz) |
|
Zasilacz |
AeroCool
350W AeroCool 450W Chieftec 410W |
|
Dysk
Twardy |
Seagate 120 GB
8 MB Cache 3x Samsung 160 GB 8 MB Cache |
|
Napędy
Optyczne |
DVD+/-RW NEC
3520A DVD+/-RW NEC 3540A |
|
Wentylatory |
3x Revoltec
120 mm Coolink 120 mm |
|
Inne |
2 x Katoda
CCFL |
|
System
operacyjny |
Windows XP
SP2 |

Dodatkowo podłączone były 4 urządzenia pod USB (mysz, czytnik
kart z kartą SD, pen-drive 512 MB oraz odtwarzacz MP3), obydwie katody CCFL były
włączone a karta graficzna została podkręcona do zegarów 600/1300 MHz
(standardowo 500/1000 MHz). Każdy z zasilaczy przed fazą właściwą testów
pracował bezustannie 12h podczas normalnego codziennego użytkowania (gry,
przeglądanie WWW, praca w edytorze tekstowym, muzyka) po czym wykonywana była
seria pomiarów miernikiem UNI-T M830BUZ.

HAŁAS
Testy przeprowadziłem na następującej konfiguracji: Zasilacze
oceniane są w skali od 1 do 10, gdzie 1 oznacza rozwiązanie bezgłośne a 10
powinna być utożsamiana z odgłosem odkurzacza lub suszarki do włosów. Zasilacze
oceniane były w godzinach nocnych a komputer w jakim pracowały jest komputerem
dobrze wyciszonym. Oceniałem głośność ich pracy podczas braku obciążenia
(przeglądanie WWW, pisanie tekstu, słuchanie muzyki) oraz po 1h pracy programu
S&M.

Bez obciążenia najcichszym rozwiązaniem okazał się zasilacz
Chiefteca - duży 120 mm wentylator zapewniał bardzo dobry obieg powietrza przy
niskich obrotach. Zasilacze AeroCool pracowały odrobinę głośniej, co nie
oznacza, że nie są to produkty ciche.

Tu już jednak sprawa nie wygląda tak dobrze - wszystkie
zasilacze są wyraźnie słyszalne z odległości 2m w spokojną noc. Rozwiązań tych
więc nie mogę polecić maniakom ciszy, jednak do nich skierowana jest oferta
zasilaczy pasywnych i półpasywnych.
TESTY



Wszystkie testowane zasilacze bez obciążenia trzymały napięcia
na bardzo zbliżonym poziomie. Napięcia te były stabilne i nie zauważyłem nawet
najmniejszych wahań - sporadycznie wartość napięcia zmieniała się o +/- 0,01V.



Każdy z zasilaczy spokojnie poradził sobie z testową platformą.
Podczas ich użytkowania nie miałem również problemów ze stabilnością - zarówno
sprzętu jak i napięć. Pod obciążeniem napięcia na poszczególnych liniach
prezentowały się bardo dobrze zważywszy na fakt, iż musiały one sprostać
naprawdę wymagającej konfiguracji.



Najmniejszymi fluktuacjami napięć na poszczególnych liniach
wykazał się AeroCool 450W. Nieznacznie gorzej wypadł Chieftec a na szarym końcu
model 350W - kolejność więc ukształtowała się zgodnie z mocą testowanych
zasilaczy (i ich ceną). W obliczu tak wymagającej konfiguracji wszystkie 3
zasilacze wypadły bardzo dobrze, szczególnie, że są to rozwiązania bardzo
atrakcyjne cenowo.
PODSUMOWANIE
Konfiguracja, na której testowałem zasilacze bez wątpienia jest
bardzo wymagająca jeśli chodzi o pobór prądu - zadając pytanie w niejednym
sklepie czy forum jaki zasilacz byłby odpowiedni do takiej konfiguracji
zapewne usłyszałbym propozycje pokroju Tagan 480W lub jemu podobne cenowo
produkty. Jak się jednak okazuje, nawet najsłabszy z testowanych dziś zasilaczy
poradził sobie co najmniej dobrze - komputer pracował bardzo stabilnie a
napięcia pozostawały w bezpiecznych granicach. Nie dajmy się więc oszukać, że
komputer oparty o Athlona64 i grafikę pokroju 6800GT/X800XL wymaga zasilacza o
mocy 450W co najmniej. Jest to zwykłe naciąganie klienta na jego niewiedzę. Nie
twierdzę, że zasilacze z wyższej półki cenowej są produktami całkowicie zbędnymi
- na pewno znajdą one wielu nabywców wśród entuzjastów komputerowych i ludzi
podkręcających swój sprzęt do granic możliwości. Produkty AeroCool zaś ponownie
zaskoczyły mnie bardzo wysoką jakością wykonania, świetnymi osiągami i rozsądną
ceną. Z czystym sumieniem mogę je polecić każdemu użytkownikowi, który poszukuje
bardzo dobrego i niedrogiego zasilacza. To samo tyczy się Chiefteca 410W -
zasilacz ten jest godnym następcą bardzo popularnych niegdyś modeli HPC-360-202.
|
PRODUKT |
UWAGI |
|
AeroCool AeroPower II+ 350W

< |
+ Cena (~~160 zł) + Jakość wykonania + Stabilność
napięć + Moc szczytowa - 425W + Wygląd
-
Wyraźnie słyszalny pod obciążeniem - Tylko dwie wiązki z wtyczkami
MOLEX - Brak złącza PCI-E
|
|
AeroCool AeroPower II+
450W < |
+ Cena (~230 zł) + Jakość wykonania + Stabilność
napięć + Moc szczytowa - 525W + Wygląd
-
Wyraźnie słyszalny pod obciążeniem - Tylko dwie wiązki z wtyczkami
MOLEX - Brak złącza PCI-E
|
|
Chieftec
HPC-410-212
< |
+ Cena (~180 zł) + Stabilność napięć + Cichy (bez
obciążenia)
- Wyraźnie słyszalny pod
obciążeniem
|
|
|
Sprzęt
dostarczyli: |
Zasilacze AeroCool AeroPower II+
|

|
Marcin "Weelkoo" Wilczak
Komentarze (22) |