Genius SP-HF1255A i SP-HF800Pro - tanie granie

Michał Pabisek, 2010-07-30 00:01 |

Wybierając sprzęt do odsłuchu audio w domu kierujemy się nieco innymi kryteriami niż przy wyborze głośników do komputera. Nie znaczy to jednak, że głośniki komputerowe traktujemy jako mało istotny dodatek - wręcz przeciwnie. Od momentu pojawienia się pierwszych tzw. multimedialnych PC oferujących możliwość odtwarzania dźwięku minęło już całkiem sporo czasu. Być może jeszcze w niektórych biurach można odnaleźć cienkie, plastikowe konstrukcje, wydające bliżej nieokreślone fale akustyczne, atakujące uszy użytkownika, które królowały jeszcze nie tak dawno również i  w  naszych domach. Jednak od tamtego czasu komputerowe głośniczki przeszły wyraźną metamorfozę.  Dziś granica między dedykowanym sprzętem audio, a  zestawami przeznaczonymi dla użytkowników komputerów jest coraz mniej wyraźna. Spora część z oferowanego sprzętu jest wykonana z dbałością o dobre brzmienie, estetykę oraz jakość wykonania.  Na pole boju wkraczają kolejni uznani gracze świata audio, którzy zaczynają wyznawać zasadę, iż użytkownik komputera to też człowiek i należy mu się możliwość odsłuchu dźwięku na wysokim poziomie. I chociaż na rynek coraz mocniej wkraczają zestawy oferujące dźwięk dookólny lub przynajmniej 2 + 1, to pozycja klasycznych zestawów 2 + 0 wydaje się być stabilna i niezagrożona. W związku z tym postanowiłem sprawdzić dla Was kolejne dwa zestawy komputerowych "grajków", jednak tym razem niekoniecznie uznanej marki w świecie audio.

Genius SP-HF1255A - cena: ~120 PLN

Jako pierwsza na testowy warsztat zawitała konstrukcja  Geniusa SP-HF1255A.  Pudełko jest typowe dla marki Genius czyli występuje w narodowej, biało-czerwonej tonacji. Umieszczono na nim kilka cech charakterystycznych prezentowanego zestawu: drewniana konstrukcja, 40 W mocy muzycznej, dodatkowe wyjście i wejście audio - brzmi zachęcająco. Wgłębiając się bardziej w informacje zawarte na opakowaniu, można dowiedzieć się ponadto o zastosowaniu 4 calowego głośnika średnio-nisko tonowego oraz wysokotonowca z jedwabną kopułką, który  ma zająć się reprodukcją sopranów.

W środku opakowania dostaniemy to do czego przyzwyczaił nas Genius, czyli ... niewiele. Oprócz oczywiście głośników i niezbędnych kabli do ich podłączenia w zestawie znalazła się jeszcze tylko lakoniczna instrukcja obsługi. Należy przy tym zaznaczyć że kable przyłączeniowe nie są najdłuższe (ok 1,5 m) co nie da użytkownikowi zbyt szerokiego pola manewru przy ustawianiu sprzętu i ograniczy go właściwie do ustawienia na biurku.

SP-HF1255A to konstrukcje dwudrożne.  Według specyfikacji potrafią odtworzyć dźwięki z zakresu 48Hz-20kHz. W centralnej części kolumny umieszczono  głośnik średniotonowy, natomiast w górnej jego części za srebrną osłoną ukryto wysokotonowy tweeter. Średniotonowiec posiada membranę pomalowaną na srebrny kolor z czarną kopułką. Membrana zawieszona jest na piankowym materiale przypominającym PU. Głośnik przed kurzem chroni delikatna czarna siatka, a został on osadzony go na solidnie wyglądających czterech wkrętach. Osłonę wysokotonowego tweetera stanowi srebrna plastikowa wypustka, która lekko mówiąc nie wygląda zbyt efektownie, ale zapewne spełnia swoją funkcję. Kopułka głośniczka jest według danych producenta jedwabna i nie ma powodu aby w to wątpić.

Skrzynki wykonano z płyty MDF o grubości od 9 do nawet 12 mm (front), pokrytej okleiną imitującą wiśniowe drewno. Wraz ze srebrnymi elementami wokół głośników, całość tworzy masywne i eleganckie wrażenie. Wrażenie masywności jest jak najbardziej namacalne, gdyż kolumienki mimo niewielkich rozmiarów (266 x 147 x 167 mm) są dosyć ciężkie (1,5 kg lewa, 2 kg prawa). Prawa kolumna waży więcej z uwagi na umieszczony w niej wzmacniacz.

W dolnej części prawej kolumny umieszczono zestaw potencjometrów odpowiedzialnych za siłę głosu, wysokie oraz niskie tony. Ponadto aby użytkownik nie zapomniał, że ma do czynienia "tylko" z zestawem komputerowym, Genius postanowił umieścić kolorowe gniazda audio, podobne do tych jakie oglądamy w komputerach PC. Wszystko to znalazło miejsce na srebrnym plastikowym panelu.

W tylnej części producent zdecydował umieścić między innymi włącznik, przez co zestaw traci nieco na ergonomii obsługi, zwłaszcza jeżeli mamy dosyć ciasne biurko. Ponadto z tyłu znajdziemy wejścia audio typu cinch do podłączenia źródła dźwięku oraz wyprowadzenie audio dla lewego głośnika. Nie zapomniano również o bas-refleksie, mającym w zamyśle dodać trochę wigoru poczynaniom tonów niskich. Skrzynki umieszczono na gumowych podkładkach, ograniczających ich niekontrolowany ruch po podłożu.

Niestety znakiem rozpoznawczym głośników Geniusa pozostaje w dalszym ciągu oślepiająca dioda na przednim panelu. W nocy potrafi skutecznie rozświetlić ona część pomieszczenia. Jeżeli kogoś to drażni, może skorzystać co najwyżej z taśmy klejącej.

Kolumienki ładnie komponują się na biurku - nie są ani przesadnie duże ani też zbyt małe. Napewno bardziej zachęcają do odsłuchu niż zniechęcają. Generalnie plastikowe wykończenia nigdy nie są optymistycznie przyjmowane przez użytkowników, więc nie sądzę aby tym razem było inaczej. Dużo lepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie prawdziwych aluminiowych wstawek, nawet kosztem wyższej ceny. Drażnić może przede wszystkim wystający element ochronny w okolicy tweetera, aczkolwiek do wszystkiego można oko przyzwyczaić, zwłaszcza jeżeli w grę wchodzi jeszcze odpowiednia cena. Ramka wokół głośnika średniotonowego wygląda już zdecydowanie lepiej. Ogólnie "wrażenie artystyczne" związane z jakością wykonania oraz stylistyką nowego produktu Geniusa jest jednak pozytywne.

Brzmienie

Jako że wygląd to nie wszystko, postanowiłem przetestować prezentowane kolumienki w praktyce. W ciągu kilku tygodni obcowania z modelem SP-HF1255A miałem okazje poznać jego mocne i słabe strony w zastosowaniach muzycznych, filmach i grach.

Nie będę w tym momencie rozpisywał się na temat charakterystyki sprzętu, stanowiska odsłuchowego czy stanu ducha testującego, gdyż uważam iż moje subiektywne odczucia związane z prezentowanym sprzętem i tak każdy powinien zweryfikować we własnym zakresie.

Muzyka która stanowiła pole doświadczalne, była przekrojem gatunkowym, aby jak najszerzej sprawdzić możliwości zestawu w zakresie reprodukcji różnych zestawów dźwiękowych. Bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie możliwości odtwarzania wysokich tonów. Soprany charakteryzowały się wysoką analitycznością, która przy pewnych utworach mogła wprowadzić wrażenie nadmiernej szczegółowości. Na szczęście wartość ta jest w każdej chwili do skorygowania przez odpowiedni potencjometr. Należy zaznaczyć, że taka przypadłość ma związek również z charakterystyką utworu muzycznego i nie jest ona uciążliwa i dominująca. Średnica moim zdaniem przynajmniej poprawna. Wokale czyste i bez zniekształceń. Stereofonia również prezentowała się całkiem ciekawie, zapewne również z uwagi na bliskość kolumienek od słuchacza ;) Niskie tony na początku nie napawały mnie optymizmem. Największe zastrzeżenia miałem do basu, który według mnie miał tendencję do dudnienia. Jednak po czasie to wrażenie gdzieś znikło. Być może była to kwestia odpowiedniego wygrzania głośników (choć kilka godzin zapewne na to nie wystarczyło), a być może osłuchania się z zestawem. Trzeba przyznać, że niepozorny zestawik potrafi w razie konieczności nieźle przyłożyć. Najbardziej jest to odczuwalne w filmach i grach, w których akcja zmienia się jak w kalejdoskopie. Delikatne mruczenie nagle przechodzi w potężny ryk, którego źródła nie jesteśmy w stanie zlokalizować (bo przecież to chyba nie TE niepozorne głośniczki? - a jednak!). Właśnie ten element zaskoczenia jest zdecydowanie najlepszym elementem prezentowanego zestawu. SP-HF1255A są w stanie zagrać praktycznie każdy rodzaj muzyki bez obawy, że coś zabrzmi słabo lub źle. Są bardzo wszechstronne i to kolejna ich zaleta.

Genius SP-HF800 Pro - cena~ 120 PLN

Mimo przedrostka "Pro" w nazwie, drugi z testowanych modeli nie jest przedstawicielem klasy wyższej, ani nawet średniej. Model SP-HF800 Pro to propozycja skierowana bardziej dla indywidualistów lubiących niespodzianki i nowości niż do osób ceniących dobre brzmienie, o czym sugeruje już sam kształt prezentowanych głośniczków, ale po kolei.

Pudełko zostało pomalowane oczywiście w biało-czerwone barwy Geniusa. W środku natomiast skromnie  - para głośniczków, kabelek i instrukcja.

Kolumienki jak widać na zdjęciu mają trapezoidlany kształt, który powoduje, że przedni głośnik oraz otwór bas-refleks są skierowane nieco w górę.  Większą część kolumny wykonano z czarnego matowego tworzywa - ciężko stwierdzić na 100% czy pod spodem zastosowano tworzywo czy płytę wiórową (choć producent twierdzi, że to MDF). Natomiast boki to już z pewnością płyta MDF (9 mm) pokryta wiśniową okleiną imitującą drewno. Na przedniej części zalazł miejsce jedyny głośnik przykręcony solidnymi wkrętami, a pod nim otwór bas-refleks. W prawej kolumnie (zasilającej) występuje ponadto potencjometr będący jednocześnie włącznikiem, wyjście słuchawkowe (tym razem czarne) oraz dioda sygnalizacyjna (tak, nadal oślepia swoim blaskiem).

Jak wspomniałem SP-HF800 Pro są konstrukcją jednodrożną. Głośnik o średnicy 2,75 cala został umieszczony na gumowym zawieszeniu. Membrana oraz kopułka zostały wykonane z celuzlozy i zostały pomalowane na czarno. Brak jakiejkolwiek osłony, może sprzyjać przypadkowemu uszkodzeniu tego elementu, jednak zastosowanie maskownicy mogło by według mnie nieco popsuć ich wygląd.

Bas-refleks umieszczono na przedniej części - podłużny otwór wykonano z plastiku o wysokim połysku, przez co całość wygląda dosyć elegancko.

Na tylną ściankę zostało przeniesione tym razem drugie wejście audio (seledynowy kolor). Poza tym umieszczono tam wyprowadzenie na drugi głośnik oraz wejście audio typu cinch. Głośniczki wyposażono również podobnie jak poprzednika w podkładki antypoślizgowe.

SP-HF800Pro są gabarytowo wyraźnie mniejszy od poprzednich. Ponadto producent deklaruje moc muzyczną na poziomie 20W, więc produkt ten jest skierowany jedynie jako nieco wyższej jakości substytut dla głośniczków za kilkanaście(dziesiąt) złotych, brzęczących gdzieś za biurkiem. Zadeklarowane pasmo przenoszenia (50Hz-24kHz) należy według mnie potraktować z lekkim przymrużeniem oka. W odróżnieniu jednak od najtańszych "piszczałek" produkt Geniusa jak najbardziej nadaje się do wyeksponowania i pochwalenia się nim przed ciekawskimi znajomymi, choć sam do najtańszych również nie należy - w momencie pisania tych słów cena rynkowa oscylowała w granicach 120 PLN. Niewątpliwą zaletą SP-HF800Pro jest również ich ograniczone zapotrzebowanie na powierzchnię biurka.

Brzmienie

Podobnie jak wyżej prezentowany model, mniejszy z modeli dziś prezentowanych został sprawdzony głównie w zastosowaniach odtwarzanej muzyki, ale również i fragmentów filmów i kliku gier.

Jednodrożna konstrukcja jest w tym wypadku wyraźnie wyczuwalna. W przypadku utworów spokojnych, z małą ilością użytych instrumentów SP-HF800 Pro radzą sobie zaskakująco dobrze. Dźwięk nie jest już może tak analityczny jak w przypadku poprzedników, ale melodyczność i stereofonia stoją na przyzwoitym poziomie. Wrażenie to możemy zoptymalizować ustawiając kolumienki prosto w kierunku głowy - są one ułożone pod kątem, co ułatwia ten zabieg. Gorzej się robi gdy na scenę wkraczają kolejne instrumenty, a niedobrze dzieje się przy cięższym graniu. Szczegóły zaczynają być coraz mniej słyszalne i rozpoznawalne. Brak wysokotonowego tweetera słychać wtedy wyraźnie. Również bas uległ znacznemu spłyceniu w porównaniu do poprzednika, co jednak nie jest zaskoczeniem. Nie pomógł jednak nawet manewr przeniesienia bas-refleksów na przedni panel. Niskie tony przypominają raczej uderzanie młotkiem w karton. Poza tym przesunięcie potencjometru już poza ok 1/2 pozycji powoduje przeraźliwe trzaski i charczenie, a o normalnym słuchaniu muzyki możemy zapomnieć. Kilka sekund z regulatorem na maksa mogłoby wg mnie zniszczyć głośniczki definitywnie. Do 1/2 poziomu głośniczki jednak dają radę i potrafią szczelnie wypełnić dźwiękiem nawet sporych rozmiarów pomieszczenie.

Słowo końcowe

Dwa zaprezentowane modele należą do różnych lig jakościowych. SP-HF1255A to konstrukcja dojrzała, dźwigająca na swych barkach bagaż doświadczeń związanych z serią SP-12xx ale również i presję oczekiwań. Nie jest to model flagowy w ofercie firmy (obecnie Genius posiada jeszcze trójdrożne kolumny SP-HF1800A) ale oferujący w zamyśle producenta dobrą jakość dźwięku za dobre pieniądze. Moim zdaniem cel ten został osiągnięty. Za około 150 zł otrzymujemy bardzo ciekawie brzmiący zestaw, z którego powinni być zadowoleni nawet bardziej wymagający słuchacze. Do tego SP-HF1255A został bardzo przyzwoicie wykonany i mimo kilku elementów na które zwróciłem uwagę , na pewno nie będzie go wstyd postawić na biurku. Odwdzięczy się za to dobrej klasy dźwiękiem. w związku z tym Genius SP-HF1255A otrzymuje medal Dobra Cena.

SP-HF800 Pro to głośniczki dobrze pasujące na piękne, dębowe biurko dla poukładanego użytkownika, który nie będzie oczekiwał od nich cudów, ponieważ kilka metrów dalej ma potężny zestaw stereo wysokiej klasy, a podłączanie do niego komputera mogłoby zostać odebrane przez niektórych jego kolegów jako dużej klasy nietakt. Ewentualnie SP-HF800 całkiem nieźle zaprezentują się na dębowym biurku szefa, który ostatnie o czym pomyśli to o jakości dźwięku. Tutaj liczy się styl i elegancja, a brzmienie schodzi na dalszy plan. Bo po co komuś coś lepszego do odtwarzania dźwięków systemu czy głosu ze skypa? A że za oryginalność się płaci, to już inna sprawa.

Wybór jest prosty. Użytkownicy nastawieni bardziej na dobre brzmienie powinni zdecydować się na HF-SP1255A - różnica w jakości brzmienia znacznie przewyższy różnicę w cenie (ok 30PLN). Natomiast indywidualiści i tak będą szukać "czegoś innego", a tym czymś z pewnością może zostać model HF-800Pro.

Genius SP-HF1255A CENA: ~150 PLN

+ Cena w porządku + Dobre, zaskakujące brzmienie + Ładnie wykonane - Kilka drażniących szczegółów w wykończeniu

Genius SP-HF800Pro CENA: ~120 PLN

+ Ciekawa konstrukcja + Lepsze od tanich "piskaczy" - Dźwięk tylko jako dodatek - Cena nieadekwatna do jakości brzmienia

Sprzęt dostarczył:

Autor: Michał Pabisek aka "geralt"

Tagi: głośniki, Genius, SP-HF1255A, SP-HF800Pro, głośniczki komputerowe,

Komentarze (8)

Skocz do ostatniej odpowiedzi | Pierwszy post na stronie

30.07.2010 02:02

Wątków: 123 | Odpowiedzi: 4620

ehh

a mnie znudzilo ciagle serwisowanie SP-HF1250A i wymienilem na gorsze dzwiekowo AltecLansing ale przynajmniej graja poprawnie i sie nie jebia raz na tydzien,

I5-3350P, 8GB RAM, MSI B75, Gigabyte R9 280x, 90GB HyperX 3k, 1TB WD RE4, 500GB WD Green Corsair RM750, Pioneer BDR-S09XLT, Gladius M40

30.07.2010 18:41

Wątków: 19 | Odpowiedzi: 745

Devdd

to samo u mnie, też już mi się słabo robi jak widzę kolejnego zachwyconego opiniami na necie głośnikami tfu.. Geniusa...tfu który taszczy 20/10 kilowe pudło do serwisu z żalem, że znowu mu się zepsuły albo że mu "buczą" lub "trzeszczą"...

AMD ATHLON X4 630;GIGABYTE GA-770TA-UD3;A-DATA 2x2GB DDRIII;VTX3D HD7850 1024MB;SAMSUNG F3 1TB & F1 640GB;NEC AD-7240S;BENQ GW2450 HM; 3xNB XL1 12

  • Sprawdź bezpośredni link do posta

30.07.2010 21:17

Wątków: 76 | Odpowiedzi: 5202

.

Jesli chodzi o zestaw droższy, pierwszy recenzjonowany, to:

"[...] gdyż kolumienki mimo niewielkich rozmiarów (266 x 147 x 167 mm) są dosyć ciężkie (1,5 kg lewa, 2 kg prawa). Prawa kolumna waży więcej z uwagi na umieszczony w niej wzmacniacz."

...ciekawe czy ta kolumna prawa, cięższa brzmi przez to dociążenie inaczej od lewej. Ciekawe na ile ta różnica jest słyszalna, np. w reprodukcji niskich tonów, etc. Czy wogóle uda się, w takich głośniczkach bardzo budżetowych, tę różnicę wychwycić? Tak mnie jakos zastanowiło

30.07.2010 23:53

Wątków: 0 | Odpowiedzi: 223

@ Sammael

A ciekawe jakby obie brzmiały, gdyby były dociążone żwirkiem, miały wkręcone kolce i stały na włoskim granicie z podkładem filcowym.

Gdzie jest prawo, tam jest i kara.

30.07.2010 23:54

Wątków: 0 | Odpowiedzi: 492

Moje geniusy też non stop się psuły

Ta firma to kompletna tandeta, która poza małymi głośnikami 5w nie potrafi wyprodukować sprzętu, który będzie działał dłużej niż taki test w redakcji. Moje były 4 razy naprawiane i nic z tego. W końcu wywaliłem elektronikę z kolumn i kupiłem wzmacniacz. Wreszcie mam spokój. Syfu jakim jest genius nie polecam, nie ze względu na jakość dźwięku ale ze względu na awaryjność.

PC, PS3, Xbox360

  • Sprawdź bezpośredni link do posta

30.07.2010 23:56

Wątków: 76 | Odpowiedzi: 5202

.

J.w.

31.07.2010 22:27

Wątków: 130 | Odpowiedzi: 4358

hmmm

testów długodystansowych na razie nie przewiduję...chociaż widzę że przydałyby się

Core i7-920 @ 4GHz|Scythe Mugen 2|ASrock X58 Extreme|6GB OCZ Platinium 1333MHz@1666MHz|Sapphire R9 290|Crucial MX100 256 GB

10.08.2010 10:46

Wątków: 0 | Odpowiedzi: 6

Nie zgadzam się!

Awarie zdarzają się często i nawet moje 5005 świrowały swego czasu dość mocno, ale żeby aż tak narzekać?

Teraz działają już drugi rok bez kłopotu i jestem zadowolony. Chociaż... chętnie je komuś odstąpię, bo chcę kupić coś stereo zamiast 5.1.

Aby dodać odpowiedź zaloguj się.