FrazPC.pl - Programy - Pogoda - Gry - Hosting


Aktualności Programy Artykuły GSM RTV Board
Intel Pineview | HTC HD2 | Westmere | Profil | Loguj | Stats |


Artykuły



15-07-2005


Mocy przybywaj - czyli 9 zasilaczy do boju

Gdyby porównać człowieka do komputera, to jego umysł byłby procesorem, zaś serce byłoby oczywiście zasilaczem. Każdy z nas dobrze wie, że mózg nie jest samowystarczalny i aby prawidłowo funkcjonował potrzebuje dobrego ukrwienia i natlenienia. W momencie, kiedy pojawiają się problemy z krążeniem, pojawiają się bóle głowy, problemy z koncentracją itp. Dokładnie tak samo jest z komputerami. Często pomijany wybór odpowiedniego zasilacza dla naszego prądożercy, niesie poważne konsekwencje w późniejszym czasie, od niestabilnej pracy, aż po uszkodzenie elementów bądź całego "peceta". Dlatego też obecny rynek oferuje nam cały wachlarz zasilaczy. Możemy śmiało stwierdzić, iż czasy "noname'ów" czy tanich produkcji składanych w tajwańskich wioskach, które zalewały sklepy, odeszły w zapomnienie. Nareszcie możemy dokładnie wybrać to, czego potrzebujemy, czy będzie to zwykła konstrukcja wyposażona w dobre podzespoły czy potężne potwory energetyczne. Dziś korzystając z uprzejmości takich firm jak Sharkoon, Thermaltake, Zenfist.pl oraz Pc-tuning.pl otrzymaliśmy do testów 9 różnych zasilaczy. Ich dokładniejszą specyfikę oraz nazwy możecie zobaczyć w tabelce poniżej.




Huntkey BS-300PP (300W)

 
  

Opakowanie pierwszego zawodnika jest bardzo proste, ale posiada wszystkie istotne informacje. Wewnątrz znajdziemy kabel zasilający oraz instrukcje w formie broszurki, jak i 4 śrubki potrzebne do zamocowania. Oczywiście oprócz tego znajdziemy Huntkey BS-300PP, jest to najprostszy i jednocześnie mogący wykazać się najmniejszą mocą (300W moc maksymalna) zasilacz, jaki zasilił szeregi bohaterów owej recenzji. Jego nieskomplikowana konstrukcja, niesie ze sobą plusy jak i minusy. Z pewnością jego dobrą cechą jest niska cena w stosunku do produktu jaki otrzymujemy. Jak z późniejszych testów wynika, sprawuje się on o wiele lepiej od niektórych droższych zasilaczy. Jednak nie ma róży bez kolców. Wadą jest dość głośna praca. Gdybym miał ocenić w skali od 1 do 5 jego szum pracy, dostałby 3. Drugą wadą jest dość mocne nagrzewanie się, w tym wypadku również oceniam go na 3.



Revoltec - Star Serie Chromus II RPS-400V2 (400W)

 
 

Kolejny gość pochodzi z Niemiec. Nazwa Revoltec ludziom kojarzy się głównie z podzespołami chłodzącymi, które w wielu miejscach zdobyły sobie sympatię, jak i z urządzeniami przeznaczonymi dla tunerów komputerów (wentylatory, neony itp.). Dzięki uprzejmości firmy Zenfist.pl miałem okazję dokładnie przyjrzeć się nowemu dziecku Revoltec, jakim jest 400W zasilacz Revoltec - Star Serie - Chromus II RPS-400V2. Karton, w jakim przybył był przeciętnych rozmiarów, wykonany z błyszczącej tektury. Na opakowaniu znajdowały się bardzo charakterystyczne wzory, które powinny zapaść w pamięć wielu przyszłym klientom. Informacje, które również zostały zawarte na kartonie, są bardzo rzeczowe i wyraźnie zaznaczone. Wewnątrz znajdziemy wręcz upchane stosy kabli, 20 stronnicową instrukcję obsługi w trzech językach (brak polskiego) oraz zapinki do kabli, jak i przejściówkę ze złącza ATX 24-pin do wersji 20-pinowej.

 

 

Zasilacz już na pierwszy rzut oka przykuwa naszą uwagę sposobem wykonania. Jego ścianki zostały pokryte dodatkowo warstwą chromu. Jak widać Revoltec nie zapomina o "modingowcach". Niestety nie mogę powiedzieć, iż jest to wykonanie godne podziwu, efekt lustra jest dość słaby i w świetle dziennym nie wygląda to najlepiej. Tylna część, w miejscu gdzie znajduje się złącze zasilające oraz podświetlany na niebiesko włącznik, została równomiernie podziurkowana. Dzięki temu zabiegowi nagrzane powietrze jest w stanie szybko wydostać się z zasilacza. W miejscu gdzie zwykle znajduje się gruba wiązka kabli tym razem znajdziemy 12 złączy. Największe z nich służy do podłączenia kabla zasilającego płytę główną (ATX). Trzy kolejne złącza powyżej występujące w różnych kolorach to: czerwony - dodatkowy przewód do płyty głównej, stabilizujący skoki napięcia na liniach 3.3V i 5V, niebieski - złącze PCI Express, czarne zaś służy do podłączenia taśmy SATA (do 4 urządzeń). Cztery następne złącza służą do podłączenia kabli molex IDE oraz FDD. Trzy na samej górze to osobne wejścia na wentylatory i pozostałe urządzenia dodatkowe.

 

Do chłodzenia wnętrza zastosowano ogromny 120 milimetrowy wentylator na podwójnym łożysku kulkowym. Mimo tego urządzenie jest bardzo ciche i w skali od 1-5 dostaje 2, co odpowiada słyszalności tylko z bliskich odległości. Niestety system nie zapewnia zbytnio dobrego chłodzenia, gdyż zasilacz nagrzewa się do poziomu dość mocno wyczuwanej ciepłoty wytłaczanego powietrza jak i nagrzanych ścianek. Dlatego też dostaje 3 za osiąganie temperatury.


Ultra - X Connect (400W)

  
 

Ultra - X connect dotarł do mnie chyba w jednym z największych opakowań, co robiło wrażenie i dawało złudzenie, że wiele musi znajdować się wewnątrz. Jednak już bez otwierania możemy odczytać wszystko na temat zawartych "wnętrzności", każda informacja, nawet mało znacząca, znajduje się na opakowaniu. Co ciekawe, wewnątrz opakowania znajduje się kolejne opakowanie, w którym znajdziemy całe okablowanie oraz śrubki, instrukcje obsługi (brak polskiego) i nikomu nieprzydatny kabel zasilający, chyba, że mieszkasz w Stanach Zjednoczonych (końcówka typu amerykańskiego)

  

Zasilacz X Connect robi naprawdę piorunujące wrażenie dzięki chromowanej obudowie, która wykonana jest znakomicie, brak ostrych krawędzi, wszystkie ścianki posiadają właściwości lustra, zaś osłona wentylatora (80x80) zasysającego powietrze jest cudowna. Jeżeli chodzi o wygląd to jest oczywiste, iż jest on przeznaczony dla ludzi, którzy raczej nie chcą go chować wewnątrz blaszanej czy też aluminiowej obudowy. Co do głośności pracy dwóch wentylatorów, to nie mam zastrzeżeń. Jest ona bardzo cicha i dostaje 1, czyli praktycznie niesłyszalna. Dodatkowo, podobnie jak poprzednik, Ultra X connect został wyposażony w system odłączania kabli, co jest z pewnością dużym plusem.

  

Największe gniazdo to oczywiście ATX 20, służące do doprowadzenia zasilania do płyty głównej. Następne złącze służy do zasilania procesorów Xenon, kolejne to nic innego jak gniazdo umożliwiające podłączenie kabla odpowiedzialnego za stabilne napięcie na liniach 3.3V oraz 5V. Ostatnie pięć gniazd to wyjścia dla złącz SATA oraz Molex. Same kable wykonane są bardzo estetycznie, i posiadają nietypowe wtyczki, które miały na celu poprawę komfortu podłączania jak i odłączania. Niestety rezultat mamy taki, iż w niektórych przypadkach nie pozwalają one na wejście w odpowiednie gniazda, jak dodatkowe złącze stabilizujące zasilania płyty czy też wejścia na kartach graficznych. Dodatkowo kable są bardzo sztywne i w niektórych przypadkach może być problem z odpowiednim ich poprowadzeniem. Ciekawostką jest świecenie kabli w świetle UV, co z pewnością ucieszy wielu fanów modingu.


Super Flower - Plug N Power SF-430K14A (430W)

  

Firma Super Flower pochodzi zza naszej wschodniej granicy, gdzie słynie z produkcji obudów, elementów "modingu", chłodzenia i oczywiście zasilaczy. Od jakiegoś czasu sukcesywnie ich marka zaczyna pojawiać się na polskim rynku. Dlatego też w moje ręce zawitały dwa zasilacze. Pierwszy z nich (drugi zostanie opisany nieco później) to Plug N Power o numerze SF-430K14A, dotarł w mało ciekawym opakowaniu, jeżeli popatrzymy od strony graficznej, jednak szereg zawartych najważniejszych informacji, mówi, iż nie mamy doczynienia z jakimś tanim wyrobem. Wewnątrz znajdziemy instrukcje w dwóch językach (niemiecki, angielski) kabel zasilający, 4 śrubki oraz 5 kabli (3 z końcówkami, molex, 1 do karty graficznej/HDD oraz PCI Express).

  
  

Na pierwszy rzut oka zasilacz sprawia wrażenie bardzo dobrze wykonanego. Ścianki zostały wykonane z blachy, która została pokryta czarno-brunatnym lakierem. Z tyłu znajdują się jedynie kable zasilające płytę główną, resztę zaś możemy podpiąć dzięki systemowi odpinanych kabli. Bardzo ciekawe jest rozwiązanie osobnego wyjścia na kartę graficzną czy też dysk twardy, co zapewnia bardziej stabilną pracę danego urządzenia. Dodatkowe złącza to PCI Express i SATA oraz cztery wyjścia do podłączenia urządzeń typu molex.

  

Do chłodzenia zastosowano duży 140mm wentylator, którego tryb pracy możemy regulować ręcznie (standard oraz turbo) lub automatycznie. Muszę przyznać, że przy trybie standard (ocena: 1) zasilacz jest nie słyszalny, zaś w trybie turbo (ocena: 3) dostajemy dawkę dość sporego hałasu. Jednak bardzo dobre chłodzenie, nawet w upalne dni, zapewnia nam tryb najcichszy, tego zasilacza nie udało mi się nawet odrobinę rozgrzać. Dodatkowo muszę powiedzieć, jeśli ktoś jeszcze nie zauważył, wentylator otrzymał niebieskie podświetlenie.


Neotec Maximus (440W)

 
 

Marka NeoTec na polskim rynku zadebiutowała niedawno. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, iż jest to tak naprawdę HuntKey pod inną nazwą. Jednak nie będziemy skupiać się na historii firmy a przyjrzymy się zasilaczowi NeoTec MAXIMUS, który dysponuje mocą maksymalną 440W. Opakowanie, w jakim dotarł, jest raczej standardowe dla NeoTec'a, kolory czerwony z białym są jakby ich wizytówką. Wszystkie ważne informacje zostały zawarte na opakowaniu, dzięki temu nie kupujemy kota w worku. Wewnątrz opakowania podobnie jak w przypadku HuntKey czyli kabel zasilający, instrukcja w postaci broszurki (po polsku) oraz 4 śrubki potrzebne do montażu. Jedyna różnica to kable molex.

 
  

Zasilacze NeoTEC cechuje solidne wykonanie, dzięki czemu zyskały sobie uznanie wśród klientów. Tak samo jest i w tym przypadku. Polerowane metalowe ścianki wyglądają bardzo estetycznie, zaś wszystkie ranty są wygładzone. Dodatkowo przewód zasilający płytę główną był zabezpieczony siatką, niestety w porównaniu z innymi zasilaczami, gdzie wszystkie kable były pokryte taką siatką, NeoTec wypada trochę słabiej. Tę drobnostkę wynagrodzi nam doskonałe chłodzenie, które jest niemal bezszelestne (głośność: 1, temperatura: 1) Warto zwrócić uwagę, że z samego zasilacza wystają tylko cztery 15 cm wiązki Molex, do których podłączamy tylko potrzebne nam kable. Jest to nieco mniej estetyczny system wypinanych złącz, ale również spełnia swoje zadanie w zamkniętych obudowach.


Aero Cool - AeroPower II+ (450W)

  

Firma AeroCool Advanced Technologies, cieszy się uznaniem na rynku już od 4 lat. Ich produkty skupiają się głównie na mocy połączonej ze stabilnością. Producenci uważają, iż ich zasilacze zapewniają maksymalne chłodzenie przy całkowitej ciszy. Przynajmniej tak się chwalą, jak jest naprawdę o tym powiedzą testy. Zasilacz AeroPower II+ o mocy 450W dotarł do mnie w dość bladym opakowaniu, zaś informacje, jakie na nim zostały zawarte ograniczały się do minimum. Wszystko dlatego, iż jest to standardowe opakowanie dla całej serii zasilaczy Black Line. Z opakowania odczytałem jedynie informacje na temat mocy oraz ilości obciążenia dla każdej linii i to wszystko. Niestety, mimo, iż przewróciłem karton na wszystkie strony, instrukcji obsługi się nie doszukałem. Jedyne co odnalazłem, to kabel zasilający oraz 4 śrubki, ale czego można wymagać od zasilacza 450W w cenie 260zł.

  
 

Zasilacz jest cały malowany błyszczącym czarnym lakierem, który niestety jest podatny na zadrapania. Jednak w połączeniu z chromowanymi osłonkami jak i samymi wentylatorami, sprawia wrażenie bardzo estetycznie wykonanego urządzenia. Zasilacz został wyposażony w dwa 80 milimetrowe bardzo ciche wentylatory (skala głośności: 1), które jednak nie zapewniają dobrego chłodzenia gdyż zasilacz nawet nie będąc w obudowie delikatnie się nagrzewał (skala nagrzewania: 2). Z tyłu zasilacza znajduje się gruba wiązka kabli, które zostały zabezpieczone siatką. Co ciekawe, znajdziemy tylko dwa kable typu molex, na których zamieszczono po pięć wtyczek, trochę mało ciekawe rozwiązanie.


Thermaltake - Purepower (460W)

  

Zasilacz 460 watowy firmy Thermaltake o nazwie Purepower dotarł do mnie w bardzo odmiennym opakowaniu od pozostałych zasilaczy. Karton był w postaci małej walizeczki, na której znajdował się szereg informacji oraz graficznie przedstawione ważniejsze zalety owego zasilacza. Wewnątrz znalazłem bardzo obszerną instrukcję obsługi (brak polskiego), kabel zasilający oraz śrubki montażowe.

 

 

Zasilacz PurePower od pierwszego spojrzenia wyrabia sobie opinię solidnego, duży 12 centymetrowy wentylator podświetlany na niebiesko, zaokrąglone ranty, mocno czarny lakier. Zasilacz pracuje bezszelestnie, nie nagrzewając się nawet na sekundę. W testach wypada po prostu najlepiej.

Super Flower - Plug N Power SF-480K14A (480W)

 

Plug N Power SF-480K14A to kolejny zasilacz marki Super Flower, tym razem jednak w wersji 480 watowej. W rzeczywistości różni się on od poprzednika tylko 5 rzeczami, są to: oznaczenie na opakowaniu, dodatkowe kable dla urządzeń typu Molex, tabliczka znamionowa na zasilaczu, moc maksymalna oraz wyniki w testach. Wszystkie pozostałe rzeczy są identyczne jak w przypadku Plug N Power SF-430K14A, który opisywałem nieco wcześniej.

SilentStorm - Sharkoon SHA480-9A (480W)


  

Sharkoon to firma niemiecka zajmująca się głównie produkcją elementów do "modingu" naszych komputerów, ale oczywiście to nie wszystko, gdyż od jakiegoś czasu firma ta wprowadziła na rynek serię swoich zasilaczy SilentStorm. Do moich testów otrzymałem model 480 watowy o numerze SHA480-9A. Opakowanie jest bardzo stylowe i dość dużych rozmiarów. Z każdej strony kartonu znajdziemy szereg informacji, które w pełni powiedzą nam, co też kryje się wewnątrz. Jednak ja zajrzałem do środka, aby osobiście ujrzeć wszystko na własne oczy. W środku znajdziemy kabel zasilający, instrukcje obsługi (niemiecki, angielski), naklejki, zapinki do kabli oraz szybkośrubki potrzebne do montażu wewnątrz obudowy.

 
 

Sam zasilacz posiada dość prostą konstrukcję wykonaną z matowego metalu. Całość chłodzona jest dwoma 80 milimetrowymi wentylatorami (skala głośności pracy: 2), które jednak nie zapewniają zbyt dobrego chłodzenia (skala nagrzewania 3), gdyż zasilacz podczas pracy był dość gorący. Jednak tryb pracy jest w pełni ręcznie jak i automatycznie regulowany. W momencie zwiększenia ilości obrotów wentylatora rzeczywiście temperatura obniża się (skala nagrzewania: 2), jednak szum, jaki wydobywa się z zasilacza jest raczej nie do zniesienia (skala głośności: 3).

TESTY TESTY TESTY...


Wszystkie testowane zasilacze były sprawdzane w tych samych warunkach (temperatura otoczenia ok. 24°C), przy użyciu tego samego oprogramowania MotherBoard Monitor w wersji 5370 (posiadający wbudowany system minimalizujący zakłamania) i na tej samej platformie testowej. Pomiary były przeprowadzane w trybie "Idle" (pulpit Windows) oraz "Stress" (Prime95 oraz 3DMark05). Za każdym razem podczas testu zasilacz był przez godzinę torturowany przez platformę testową za pomocą wyżej wymienionych programów, a dopiero potem brane były wyniki.



Pierwszy wykres przedstawia maksymalny (idle-żółty, stress-niebieski) oraz minimalny (idle-fioletowy, stess-pomarańczowy) poziom napięć dla linii 3.3 Volta. Norma ATX, wyznacza pewien standard napięć, jakie powinien generować zasilacz komputerowy. W przypadku linii +3.3 jest to zakres od 3.14 do 3.47 Volta. Jak widać z wykresu, żaden z zasilaczy nie wychodzi poza tą normę, co świadczy o ich porządnym wykonaniu.



Drugi wykres, przy zachowaniu tych samych oznaczeń, przedstawia maksymalne oraz minimalne napięcia dla linii 5.0 Volta. Norma ATX, również i tutaj mówi o skali dopuszczalnego odchylenia w granicach 5%, czyli od 4.75 do 5.25 Volta. Najbliższe odchylenia w tym wypadku są zasilacze Super Flower, co może świadczyć o nie najlepszym trzymaniu napięć. Jednak i tutaj nie możemy mówić o przekroczeniu normy.



Trzeci wykres, przy zachowaniu tych samych oznaczeń co powyższe, przedstawia maksymalne oraz minimalne napięcia dla linii 12.0 Volta. Norma ATX, dopuszcza odchylenia w granicach od 11.40 do 12.60 Volta. Podobnie jak w przypadku poprzedniego testu i tutaj największe odchylenia występują przy zasilaczach Super Flower. Jednak wszystko okaże się, kiedy porównamy różnice napięć w idle oraz stress.



Wartości poszczególnych napięć mówią nam jedynie o tym czy dany zasilacz spełnia normy ATX i czy nie będzie wpływał destrukcyjnie na nasze podzespoły w komputerze. Wahania napięć zaś przedstawiają nam który z zasilaczy będzie miał najlepszy wpływ na stabilną pracę komputera. W przypadku obciążenia na linii 3.3V najmniejszą fluktuację posiadały zasilacze AeroCool - AeroPower II+ oraz Thermaltake - Purepower. Z początku dawałem duże rokowania HuntKey, który miał najmniejsze wahanie w idle, jednak w tym przypadku osiągnął on najwyższe odchylenie wraz z NeoTec'iem.



W przypadku obciążenia na linii 5.0 V najmniejszą fluktuację posiadał zasilacz Thermaltake - Purepower gdzie w trybie idle odnotował brak różnicy (podobnie jak AeroPower II+), zaś w trybie stress tylko 0,05 V, co jest rewelacyjnym wynikiem. Wszystkie pozostałe zasilacze miały zbliżone wahania. Najgorzej zaś wypadł SilentStorm - Sharkoon'a.



Fluktuacje na linii 12V były bardzo różne dla wszystkich zasilaczy, jednak jasno można powiedzieć, iż w tej kategorii wygrał bezwzględnie NeoTec na poziomie 0,06V w obu trybach. Na kolejnych miejscach pojawili się: AeroCool - AeroPower II+ oraz Thermaltake - Purepower oraz wielki przegrany z poprzedniej konkurencji SilentStorm - Sharkoon'a. Największe odchylenia odnotowały zasilacze firm Revoltec, Ultra oraz SuperFlower.


Podsumowanie

Wszystkie dziś zaprezentowane zasilacze mają plusy jak i minusy. Nie można jednak uznać, że któryś z nich nie zasługuje na chwilę uwagi. Jednak gdybym miał spośród tych dziewięciu zaprezentowanych zasilaczy wybrać jeden, to przyznam, iż miałbym problem z wyborem pomiędzy AeroPower II+ oraz Thermaltake - Purepower. Oba prezentowały znakomitą wydajność jak i cenę, która w obu przypadkach kształtuje się w okolicach 300zł. Na uwagę zapewne zasługują zasilacze Revoltec, Ultra, Neotec oraz oba Super Flower, które zostały wyposażone w system odpinanych kabli, co w dużej mierze zmniejsza plątaninę kabli wewnątrz obudowy. Najlepiej system ten ma wykonany zasilacz spod znaku Revoltec, na drugim miejscu plasowałyby się oba zasilacze Super Flower Jednak wszystkie te zasilacze mają bardzo wysoką cenę, co może odstraszyć wielu potencjalnych klientów. Zaś wszystkim tym, którzy cenią sobie estetykę, chyba oczywiste, iż polecę Ultra X connect, który jest najładniejszy i w miarę przyzwoicie trzymający napięcia. Mam nadzieję, że przynajmniej w jakimś stopniu ukierunkowałem wasz ewentualny wybór zasilacza.

Produkt Uwagi
 Huntkey BS-300PP (300W)

+ Cena
+ W miarę dobre trzymanie napięć

- Głośny
- Nagrzewa się
 Revoltec - Star Serie Chromus II RPS-400V2 (400W)

+ System odpinanych kabli
+ ESP
+ Cicha praca
+ Jakość wykonania

- Przeciętne trzymanie napięć
- Cena
 Ultra - X Connect (400W)

+ Wygląd
+ Cicha praca
+ System odpinania kabli
+ Fajny bajer

- Grube wtyczki
- Mało elastyczne kable
- Dość słabe trzymanie napięć
- Brak ESP
 Super Flower
Plug N Power
SF-430K14A (430W)


+ System odpinanych wtyczek
+ Nie nagrzewa się
+ Regulowana praca wentylatora
+ Podświetlany wentylator
+ ESP

- Przeciętne trzymanie napięć
- Cena
 Neotec Maximus (440W)

+ Cicha praca
+ Nie nagrzewa się
+ Ilość wtyczek molex
+ Dobrze trzyma napięcia

- Słaby sytem odpinania kabli
- Brak ESP
 Aero Cool - AeroPower (450W)



+ Małe fluktuacje napięć
+ Dobra cena
+ Jakość wykonania
+ Cichy

- Brak informacji na opakowniu
- Tylko dwa kable typu molex
- Brak ESP
 Thermaltake - Purepower (460W)



 

+ Małe fluktuacje napięć
+ Dobra cena
+ Jakość wykonania
+ Cichy
+ Nie nagrzewa się
+ Podświetlany wentylator
+ Ilość wtyczek molex


- Brak ESP
 Super Flower - Plug N Power SF-480K14A (480W)

  

 

+ System odpinanych wtyczek
+ Moc maksymalna
+ Nie nagrzewa się
+ Regulowana praca wentylatora
+ Podświetlany wentylator
+ Ilość wtyczek molex

- Cena
- Przeciętne trzymanie napięć
 SilentStorm - Sharkoon SHA480-9A (480W)

 

+ Moc maksymalna
+ 4 złącza SATA
+ ESP

- Wykonanie
- Głośny
- Nagrzewa się mocno

 

Sprzęt dostarczyli:

Huntkey BS-300PP
Revoltec - Star Serie Chromus II RPS-400V2
Ultra - X Connect
Neotec Maximus
Aero Cool - AeroPower



Super Flower - Plug N Power SF-430K14A
Super Flower - Plug N Power SF-480K14A



Thermaltake - Purepower



SilentStorm - Sharkoon SHA480-9A





Autor artykułu : Maciej Guguł (Misiury)
Wazzzzuuuppp


Komentarze (40)





Podobne Artykuły/Recenzje

04-09-2008 - ENERMAX, OCZ I PCP&C - Test czterech zasilaczy o mocy 385~750W (11%)
04-09-2007 - Porównanie 11 zasilaczy do 450PLN (7%)
10-03-2006 - Pojedynek klas - TEST 5 ZASILACZY (7%)
05-07-2004 - NeoTEC V4202 - 420W żywej mocy (7%)
24-08-2006 - ANTEC, BEQUIET oraz SILVERSTONE - Test 4 zasilaczy (7%)
08-02-2007 - Test zasilaczy OCZ I SPIRE - Rewia nowości (7%)
02-02-2009 - Krótki przegląd zasilaczy - ANTEC, OCZ i MODXSTREAM (7%)
26-02-2003 - Zasilacze - najlepsza karma dla PeCeta (5%)
31-08-2004 - Mocna podstawa - Zasilacze AEROCOOL AEROPOWER II+ (5%)
29-04-2005 - Ekstremum mocy P4 EE 3,73@4,4 (4%)
02-04-2002 - Pentium 4 - Więcej Mocy (4%)
04-11-2005 - Ukrytej mocy czar - SAPPHIRE RADEON X800GTO2 (4%)
25-10-2008 - DFI LAN PARTY DK P45-T2RS PLUS - Ciemna strona mocy (4%)
08-06-2009 - PC-P60, czyli rodzina w komplecie (3%)
01-03-2010 - Samsung GT-I8000, czyli Omnia II (3%)
11-04-2005 - Wewnętrzna i zewnętrzna czyli 2 nagrywarki DVD LG (3%)
24-12-2006 - 2x2 = 4 czyli CORE 2 QUAD QX6700 w akcji (3%)
09-11-2009 - LG Flatron W2234S vs Dell 2209WA - czyli co różni TN i IPS? (3%)
03-05-2004 - Śledzenie to moja specjalność, czyli QuickCam Sphere (3%)
05-08-2009 - LEADTEK WINFAST PxVC1100 - SPURSENGINE CZYLI CELL I CUDA W PC? (3%)

___________________________
Więcej artykułów



Redakcja serwisu FrazPC.pl nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe
w wyniku użytkowania jakichkolwiek materiałów ukazujących się na łamach FrazPC.pl.
Copyright © FrazPC.pl 1997-2010
| Online: 3308 | Online w dziale: 132 | Odsłony: 609,198,897 | Czas generacji strony: 0.0116 s |