LG GD510 POP

Maciej Guguł, 05.07.2010 00:01 | Źródło FrazPC Tech Lab | Komentarze (2)

Elektronika użytkowa stała się chlebem powszechnym niemal każdego człowieka zamieszkującego nasz glob. Spotykamy je w domu, w pracy, na wakacjach – praktycznie wszędzie. Technologiczne gadżety początkowo miały nam ułatwić, tak naprawdę mało skomplikowane życie. W rzeczywistości sprzęt elektroniczny stał się jednym z najlepiej dochodowych rynków konsumenckich. Inżynierowie oraz projektanci nieustanie pracują nad nowymi rozwiązaniami, a marketingowcy zrobią wszystko, abyśmy uznali je za niezbędne do życia. Śmiem twierdzić, iż człowiek stał się ofiarą własnego pomysłu, który rozwija się i nabiera prędkości. Dziś kupując telewizor wiele osób musi poprosić specjalistę o podłączenie go z sprzętem nagłaśniającym, odtwarzaczem DVD, konsolom do gier, komputerem, a następnie nauczyć się obsługi tych wszystkich elementów – już nie wystarcza kabel antenowy, zasilania i parę przycisków na pilocie. Rozwój technologiczny nabrał ogromnych rozmiarów i nie możemy sobie wyobrazić życia bez jego „owoców”. Człowiek nieustanie musi uczyć się jak prawidłowo współżyć ze światem opanowanym przez elektronikę, aby paradoksalnie było nam łatwiej. Patrząc na rozwój telefonów komórkowych, nie dziwie się starszym osobą, które mają niekiedy ogromne problem z ich obsługa. Możliwości dzisiejszego sprzętu GSM przekroczyły bariery, o których człowiek jeszcze niedawno nie śnił. Jednakże nie każda osoba potrzebuje wysoce wyspecjalizowanego narzędzia w postaci smartphone. Większość pragnie prostoty w obsłudze i dostępu do najważniejszych rzeczy bez przekopywania sterty opcji w menu. Naprzeciw takim żądaniom wychodzi firma LG z ich telefonem GD510 zwanym też POP. Z założenia produkt ma być prosty w obsłudze i oferować wszystkie niezbędne rzeczy dla telefonu komórkowego. Czy tak jest w rzeczywistości? O tym i znacznie więcej możecie przekonać się z poniższej recenzji telefonu LG GD510.

Co w opakowaniu?

LG GD510 dociera do nabywcy w malutkim i niezbyt szałowym opakowaniu, które cechuje się nie najwyższą jakością użytego materiału oraz samego nadruku. Lekko zżółkła chropowata tektura i niewyraźne zdjęcie może nieco odstraszyć potencjalnego użytkownika, ale całość jest uzasadniona względami ekologicznymi. LG pragnie wrzucić swoje trzy grosze do jednego z najgłośniejszych tematów ostatnich lat, czyli ochrona środowiska. Koreański koncern chcąc być proekologiczny wykonał opakowanie GD510 w całości w papieru wtórnego, a do stworzenia nadruku użyto tuszu sojowego, który jest znacznie bardziej przyjazny dla środowiska od tradycyjnego. Ponadto tego typu atrament ułatwia proces recyklingu papieru. To miły gest dla naszej matki natury, ale pozostaje pytanie, co ze stertą woreczków foliowych, które zabezpieczają każdy nawet najmniejszy element z osobna? No cóż tu użytkownik musi nieco wykazać się i oddać pozostałości do recyklingu. Co ciekawe nie tylko opakowanie urządzenia jest proekologiczne, również niewielka, ale bogata w informacje instrukcja obsługi została wydrukowana również przy użyciu atramentu sojowego oraz wykonana w 30% z wtórnie wytworzonego papieru. Oprócz tego w niewielkim opakowaniu znajdziemy jeszcze ładowarkę sieciową, która tworzy dopiero całość po użyciu kolejnego elementu, jakim jest kabel USB. Oba akcesoria są dość standardowe i nie odbiegają znacząco od konkurencyjnych rozwiązań. W zestawie nie zabrakło również słuchawek, które zakończone są wtykiem microUSB. Niestety świadczy to o braku w urządzeniu tradycyjnego złącza słuchawkowego typu jack 3,5mm. Zestaw wyposażony jest w dość sporych rozmiarów przycisk funkcyjny służący do odbierania przychodzących połączeń. Same słuchawki posiadają dość toporną konstrukcje, która nie daje poczucia komfortu. Dodatkowo nie doszukałem się odpowiednich gąbek, które zminimalizowałyby to niemiłe uczucie plastiku wewnątrz ucha. Jednakże nie jest to mała strata, ponieważ słuchawki mają wyjątkowo słabe brzmienie. Dźwięk jest mocno spłycony i dość metaliczny. Ogólnie po kilkunastu minutach słuchania czułem się jak po koncercie grupy, która pierwszy raz trzyma instrumenty w dłoniach. Jeżeli już chcemy używać GD510 jako odtwarzacz muzyczny, to zadbajcie o swoje narządy słuchowe i zaopatrzycie się w bardziej sensowne rozwiązania niż te dołączone do zestawu.

Specyfikacja LG GD510 POP

Najważniejszym elementem w specyfikacji GD510 jest niewątpliwie atrakcyjna cena. Produkt marki LG to obecnie jeden z najtańszych telefonów z ekranem dotykowym, jaki można dostać na Polskim rynku. Oczywiście niska cena wiąże się z utratą kilku dość istotnych elementów, które nijako deklasują GD510 jako rasowego smartphone. Decydując się na zakup recenzowanego sprzętu musimy liczyć się z brakiem modułu umożliwiającego korzystanie z sieci bezprzewodowej. Brak wbudowanego WiFi to duże ograniczenie, ale na tym sprawa się nie kończy. GD510 nie obsługuje również sieci trzeciej generacji, a to już duży cios dla tych wszystkich, którzy uwielbiają szybko surfować po internecie wykorzystując do tego swój telefon. Posługiwanie się jedynie łącznością EDGE lub GPRS to stanowczo za mało, ale cóż niska cena nie bierze się z kosmosu. Idąc dalej tropem w poszukiwaniu oszczędności, napotykamy na brak modułu GPS, co automatycznie dyskwalifikuje GD510 jako nawigacja samochodowa. Niewątpliwym minusem jest również niezaopatrzenie telefonu LG w typowe złącze słuchawkowe, co znacząco ogranicza możliwości urządzenia. Oczywiście należy wziąć pod uwagę, iż duża część osób w marginalny sposób mogłaby wykorzystać wymienione powyżej element i to właśnie do nich skierowany jest model GD510, który ma w zanadrzu parę rzeczy do zaoferowania. Pierwszym istotnym atutem jest rozmiar ekranu, który w stosunku do niewielkich gabarytów urządzenia można określić mianem imponującego. Oczywiście należy pamiętać, iż wyświetlacz wykorzystuje funkcje dotykowe w technologii rezystywnej, ale o samym działaniu tego elementu napiszę nieco dalej.

LG słynie z ukrywania informacji dotyczących dokładnych parametrów serca smartphonów ich produkcji. Na stronie internetowej można odnaleźć jedynie zapis o zastosowaniu w GD510 procesora ARM9 i nic ponadto. Niestety próba otrzymania szerszej informacji od producenta zakończyła się fiaskiem, dlatego postanowiłem przeprowadzić krótkie śledztwo. Po przeanalizowaniu wielu danych doszedłem do wniosku, iż wewnątrz znajduje się jednostka AMR9EJ-S pracująca z częstotliwością około 200MHz. Oczywiście nie są to potwierdzone informacje, a jedynie moje osobiste domysły. Jeżeli jest to prawda, to GD510 nie ma wielkiego potencjału patrząc na konkurencyjne rozwiązania. Telefon nie grzeszy również znaczną ilością pamięci, która również może okazać się niewystarczająca w przypadku bardziej wymagających aplikacji. Tu warto nadmienić, iż w GD510 można instalować bez większych problemów gry i aplikacje JAVA, ale ograniczając się jedynie do maksymalnych 20 pozycji, aczkolwiek dla wielu osób będzie to liczba w zupełności wystarczająca.

Pozostałe pozycje ze specyfikacji postaram się poszczególnie opisać w dalszej części recenzji, a teraz przejdę do akapitu przedstawiającego konstrukcje urządzenia.

Poznaj LG GD510, czyli opis konstrukcji

Opakowanie nie pozostawia złudzeń, iż GD510 jest stosunkowo małym telefonem i w zderzeniu z rzeczywistością potwierdzają się jego niewielkie gabaryty. Produkt LG wydaje się być niezwykle kompaktowym urządzeniem, który w naszej dłoni sprawia nieco wrażenie zabawki. Również mała waga (87g) daje uczucie czegoś zupełnie malutkiego. Oczywiście jest to jedynie złudzenie, które firma LG opracowała perfekcyjnie, bo 3 calowy ekran nie należy do najmniejszych. Niemniej jednak mam mieszane uczucia czy tego typu zabieg jest udany, ponieważ w mojej głowie zrodziła się myśl – ta specyfikacja musi być błędna i przekątna wyświetlacza jest zapewne mniejsza. Ku mojemu zdziwieniu, urządzenie pomiarowe pokazywało dokładnie 7,6 centymetra, co jest wymiarem imponującym jak na telefon komórkowy. Patrząc na frontowy panel można dostrzec prostotę konstrukcji, która nie poraża masą przycisków, czujników i innych rozmaitych elementów. Uważam, że tego typu minimalizm opracowany przez stylistów LG opłacił się. Całość wygląda schludnie i przystępnie, w wyniku czego staje się przyjaźniejsze dla wielu użytkowników. Produkt LG nie został ściśle określony poprzez design i nadaje się on zarówno dla mężczyzn jak i kobiet. Mimo, iż GD510 nie posiada wygórowanej ceny, to do jego stworzenia wykorzystano dość dobre jakościowo materiały. Praktycznie cała obudowa wykonana jest z aluminium, które muszę przyznać w pierwszej chwili sprawia wrażenie odpowiednio stylizowanego plastiku. Na uznanie zasługuje również jakość wykończenia – w urządzeniu wszystko leży idealnie. Muszę również nadmienić, iż GD510 dostępny jest tylko w kolorystyce srebrno-czarnej (widoczny na zdjęciach niebieskawy kolor wokół ekranu, pojawia się jedynie przy bardzo mocnym oświetleniu i w codziennym użytkowaniu jest on czarny lub ciemno granatowy).

Jak już wspominałem, recenzowane urządzenie nie posiada bogato zabudowanego frontowego panelu. Nad sporych rozmiarów wyświetlaczem znajdziemy jedynie głośnik urządzenia, którego pracę oceniam pozytywnie. Jest on stosunkowo głośny i jakość jest raczej zadowalająca, ale nie jest to solidny atut telefonu. Niestety element ten służy zarówno do prowadzenia rozmów oraz odgrywania wszelkich pozostałych dźwięków i tu pojawia się problem. Przy próbie odtwarzania muzyki lub prowadzenia konwersacji w trybie głośnomówiącym, pojawiają się liczne zniekształcenia dźwięku, szumy oraz charczenie, co bywa irytujące. Również nie spodobał mi się sposób maskowania głośnika, który wydał mi się nieco tandetny, ale jest to oczywiście tylko i wyłącznie moje odczucie.

Dla uproszczenie obsługi urządzenia producent umieścił na frontowym panelu tylko jeden fizyczny przycisk, pozwalający na obsługę interfejsu urządzenia, który umożliwia wykonywanie różnych funkcji w zależności od wyświetlanej zawartości na ekranie. Przykładowo możemy rozłączyć nim rozmowę telefoniczną, uruchomić podstawowe menu urządzenia czy też wykorzystać go jako przycisk powrotu. Oczywiście to tylko niektóre z dość licznej liczby funkcji, jakie oferuje ten element telefonu. Oprócz tego przycisk posiada system podświetlania kolorem zielonym lub czerwonym, co odpowiednio sygnalizuje nieodebrane połączenia, niski poziom baterii, itp.

Lekko chropowata struktura obudowy urządzenia została wzbogacona chromowanymi elementami, które idealnie się komponują i pełnią one funkcje uwidaczniającą przycisków znajdujących się na bokach urządzenia. Warto w tym miejscu nadmienić, iż GD510 jest jednym z najcieńszych telefonów komórkowych, które obecnie dostępne są na rynku. Patrząc z profilu produkt LG prezentuje się bardzo dobrze. Po jego lewej stronie można dostrzec otwór do mocowania smyczy oraz dwa przyciski regulacji głośności, a wszystko jak już wspomniałem w chromowanej oprawie. Oprócz tego nieco poniżej znajduje się zaślepka, która skrywa złącze microUSB, które posłuży nam zarówno do ładowania baterii jak i do synchronizacji z komputerem oraz podłączenia słuchawek, gdyż w GD510 zabrakło standardowego wyjścia typu Jack. Na przeciwległym boku znajduje się jedynie jednostopniowy spust aparatu, będący jednocześnie jego aktywatorem po dłuższym przytrzymaniu. Jednakże to nie wszystko, ponieważ przy aktywnym ekranie głównym, krótkie wciśnięcie spustu aparatu spowoduje wyświetlenie menu ulubionych programów oraz menadżera uruchomionych aplikacji w tle.

Na dole nie odnajdziemy nic prócz otworu skrywającego mikrofon urządzenia. Niestety nie jest to chwalebny element GD510, ponieważ jego czułość jest niedostateczna. Problemy pojawiają się nawet przy oddaleniu telefonu od naszych ust na odległość około 50cm. Wówczas dźwięk docierający do rozmówcy jest mocno przytłumiony i ledwie zrozumiały, co uniemożliwia prowadzenie konwersacji w trybie głośnomówiącym, gdy przykładowo prowadzimy samochód. To spora wada telefonu marki LG. Na górze znajdziemy zakończenie chromowanego elementu, posiadającego otwór do mocowania wszelkiego rodzaju smyczy, breloków oraz ewentualnego rysika, którego niestety zabrakło w zestawie. Jednakże ważniejszy jest oczywiście okrągły przycisk zasilania, umożliwiający również dezaktywowanie funkcji wyświetlacza dotykowego. Jego czułość jest satysfakcjonująca, niemniej jednak czas reakcji mógłby być nieco krótszy.

Odwróciwszy telefon możemy zobaczyć ciekawie prezentującą się osłonę baterii. Ciemne, nieoszlifowane aluminium robi wrażenie, ale pozostaje jeden problem… jest to jedynie odpowiednio wystylizowany plastik. Niestety powłoka mimo, iż prezentuje się efektownie, to trwałość tego elementu nie jest najwyższa. Zaledwie po kilku dniach pojawiły się liczne zarysowania i boje się pomyśleć, co byłoby dalej. Mimo to materiał akrylonitrylo butadieno styrenowy (w skrócie ABS) jest dość wytrzymały i mocniejsze uszkodzenia w postaci pęknięć raczej nie powinny się pojawić. Ponadto muszę nadmienić, iż plastikowa osłona baterii pozostawia w dłoni to niemiłe uczucie dość mało ekskluzywnego produktu. Szkoda, że LG nie pokusiło się o zastosowanie prawdziwego aluminium. Oprócz delikatnego logo można dostrzec aparat 3.15 megapiksela, który niestety nie jest chroniony i jest dość mocno narażony na ewentualne uszkodzenia.

Demontaż osłony baterii nie stanowi wielkiego problemu, wystarczy przeciągnąć ręką w dół po plastikowej powierzchni i już mamy dostęp do wnętrzności. Niestety zbyt proste zapięci bywa uporczywe i w okresie testowania trzykrotnie zdarzyło mi się samoczynne wypięci osłony. Na szczęście bateria siedzi dość mocno na swoim miejscu, więc telefon nie wyłączył się. Sam akumulatorek litowo jonowy o pojemności zaledwie 900mAh, nie odznacza się sporymi gabarytami i co ważniejsze nie blokuje dostępu do slotu karty pamięci microSD.

Panel słoneczny (dodatek opcjonalny)

Zanim przejdziemy do dalszej części recenzji, warto jeszcze wspomnieć o dość nietypowej możliwości dla telefonu, jaką oferuje GD510. Otóż produkt LG sprzedawany jest również w wersji wyposażonej w specjalny panel słoneczny zamiast tradycyjnej osłony baterii. Według informacji, jakie podaje producent, wystawienie urządzenia na dziesięciominutowe działanie promieni słonecznych, pozwala na wykonanie do 3 minut rozmów GSM, czyli całkiem przyzwoicie. Niestety nie było mi dane sprawdzenie tego elementu i mogę potwierdzić tych superlatyw. Warto również pamiętać, że każdy GD510 może być proekologiczny, ponieważ pod osłoną znajduje się specjalne gniazdo, które pozwala na podłączenie słonecznego panelu. Wystarczy jedynie 50 złotych i możemy spać spokojni o los naszej zdewastowanej ziemi, a nasz telefon nie ucierpi na wyglądzie, ponieważ całość wygląda estetycznie.

LG GD510 można uznać za następcę popularnego modelu KP502, czyli popularnie zwanego Cookie. Oba telefony posiadają niemal identyczne parametry, a zasadniczą różnicą jest oczywiście wielkość urządzeń. Mimo wyposażenia w dokładnie taki sam ekran, GD510 jest znacznie mniejszy od swojego poprzednika, a przy tym odznacza się lepszym designem. Jednakże podstawowym konkurentem na rynku staje się recenzowana już przeze mnie Samsung Avila, która również posiada 3 calowy ekran, ale jest cięższa i znacznie większa od GD510. Stylistycznie telefon marki LG przypadł mi do gustu, ale mam nieco mieszane uczucia względem konstrukcji, która poprzez niewielką wagę oraz gabaryty wydaje się zbyt mała, ale o tym za chwilę.

Interfejs graficzny w GD510

Po wyciągnięciu GD510 z opakowania i dokładnym przeglądzie konstrukcji, nadszedł czas napisania nieco na temat interfejsu graficznego użytkownika. Zaledwie kilka sekund od naciśnięcia przycisku zasilania, moim oczom ukazał się S-Class UI, z którego korzysta recenzowany już na łamach FrazPC KC910 (Renoir) oraz wspomniany już poprzednik Pop’a– KP502. Jednakże nie jest to dokładnie ten sam interfejs i posiada kilka drobnych różnic, ale dla przeciętnego użytkownika będą one niezauważalne. Pierwszy kontakt wzrokowy przepełnia nas masą kolorów oraz różnego rodzaju ikonami graficznymi, jednakże mimo pewnego rodzaju przesytu całość wygląda dość przystępnie. Podstawą interfejsu graficznego w GD510 jest zastosowanie trzech ekranów, a każdy z nich posiada wyspecjalizowaną funkcje. Użytkownik może przełączać poprzez wciśniecie pustego pola na ekranie i przesunięcie palca w prawo lub w lewo. Niestety przy większej ilości elementów, jakie postanowiliśmy umieścić, znalezienie wolnego obszaru bywa dość trudne i przełączanie może okazać się wyzwaniem nie do pokonania.

Zacznijmy może od omówienia pierwszego podstawowego ekranu, który specjalizuje się w mini aplikacjach, czyli popularnie zwanych widżetach. Użytkownik posiada możliwość dowolnego rozmierzania i wyboru spośród kilku aplikacji jakie oferuje LG, są to: Analogowy, cyfrowy oraz dwustrefowy zegarek, kalendarz, Pocet Apps (skrót do aplikacji, o których napiszę nieco dalej), odtwarzacz muzyczny, radio, ramka ze zdjęciem, notatnik, pogoda, skrót do witryny społecznościowej, Google (wyszukiwarka), pasek z nieodczytanymi wiadomościami i nieodebranymi połączeniami. Wystarczy wcisnąć odpowiedni przycisk na dole ekranu, aby rozwinąć pasek z miniaturkami widżetów i swobodnym ruchem palca przeciągnąć interesujące nas programy w odpowiednie miejsce na wyświetlaczu. Pod względem graficznym całość prezentuje się całkiem pozytywnie i właściwie jest wszystko, czego przeciętny użytkownik potrzebuje. Niektóre z aplikacji to zwyczajne skróty, ale przeważająca większość to uproszczone wersje programów, jakie znajdują się w telefonie. Co ciekawe w trybie edycji jest udostępniona opcja auto rozmieszczenia poprzez lekkie potrząśnięcie telefonem, wówczas wszystko zostanie uszeregowane w dwóch kolumnach. Warto jeszcze nieco napisać o socjalnym widżecie, który jest pewnego rodzaju nowością w szeregach LG. Aplikacja daje dostęp do popularnych na całym świecie serwisów społecznościowych, takich jak MySpace, Twitter i oczywiście Facebook. Niestety wszystko zawiera się w jednej aplikacji i umieszczenie skrótu do wybranego serwisu bezpośrednio na ekranie nie jest możliwe.

Kolejnym ekranem jest Livesquare będący nowością w stosunku do starszych modeli z podobnym interfejsem graficznym. Całość działa na zasadzie listy zdarzeń, czyli wyświetla wszystkie nieodebrane połączenia oraz otrzymane wiadomości. Zapytacie i co w tym nowego? Otóż wszystko zostało sprowadzone do zobrazowania graficznego, poprzez ikonki symbolizujące ludzi lub zwierzaki (możemy odpowiednio przypisać ikonkę w książce adresowej), które osadzone są na odpowiednich tapetach symbolizujących zoo, parki itp. Pojawiające się zdarzenia na ekranie umożliwiają bezpośrednie połączenie z daną osobą lub wysłania wiadomości do pojedynczego kontaktu lub kilku (istnieje możliwość zaznaczenia). Osobiście nie polubiłem tego rozwiązania, bo wygląda ono bardzo dziecinie i to niezależnie od wyboru ikonek, bo zwierzyniec i ludziki przypominają tapetę z pokoju małej pociechy. Drugim problemem Livesquare jest szybkość działania. Każdorazowe aktualizacja ekranu powoduje ładowanie ikonek jedna po drugiej, co zajmuje nieco czasu. Ponadto biorąc pod uwagę główne założenie GD510, czyli prostota obsługi, muszę nieco ponarzekać, ponieważ każde moje podejście do Livesquare kończyło się zawsze tym samym – poczuciem zagubienia.

Ostatni ekran umożliwia umiejscowienie do dziewięciu ikon graficznych będących skrótami do wybranych kontaktów. Po naciśnięciu jednego z nich pojawiają się cztery opcje pozwalające na wykonanie połączenia, wysłania wiadomości, edycji oraz usunięcia.

Na każdym z ekranów u dołu zawsze pojawia się ten sam pasek zawierający cztery niewielkie ikony graficzne. Patrząc od prawej mamy skrót do klawiatury numerycznej i wykonywania połączeń, dalej widnieje lista kontaktów, centrum wiadomości oraz podstawowe menu telefonu. Patrząc na zdjęcia trudno nie zauważyć, iż jest to identyczne rozwiązanie jakie pojawiało się już we wcześniejszych smartphonach LG, jak choćby recenzowanego na łamach FrazPC - Arena. Menu posiada łącznie 32 ikony i jest podzielone na cztery główne kategorie:

Połączenia - kontakty, historia połączeń, wiadomości, e-maile, wybieranie, wyszukanie kontaktu, szybkie wybieranie, nowa wiadomość Rozrywka - Aparat, Galeria, Moje pliki, muzyka, gry i aplikacje, Radio FM, Kamera, Studio wideo Narzędzia – Internet, wyszukiwarka Google, Alarmy, Terminarz, Notatnik, Dyktafon, Narzędzia, Panel Rysowania Ustawienia - Profile, Ustawienia ekranu, Ustawienia telefonu, Ustawienia połączeń, Bluethoot, Ustawienia ekranu, Łączność, Ustawienia wiadomości

W trybie wyświetlania portretowego możliwe jest swobodne przesuwanie ikonek w prawo lub w lewo, zaś w horyzontalnym wszystko pojawia się na ekranie. Warto również wspomnieć, iż całość jest edytowalna, wystarczy przytrzymać daną ikonkę i możemy zmienić jej położenie wedle uznania. Ponadto istnieje możliwość wyboru kolorystyki wyświetlania menu, ale jest ona ograniczona jedynie do czarnego lub białego.

LG GD510 posiada również dodatkowy motyw, który przemienia wszystkie ikony oraz czcionkę tekstu tak, aby wyglądały nieco rysunkowo. Zmiana nie dotyczy jedynie podstawowego menu, a praktycznie wszystkich elementów, jakie znajdują się w telefonie. Jeżeli komuś mało, to można pokusić się jeszcze o przemianę sposobu wyświetlania wspomnianego menu podstawowego, które będzie posiadać specjalny suwak umożliwiający zmianę kategorii. Plusem tego trybu jest wyświetlanie wszystkich ikonek z danego działu na jednym ekranie, nawet w ułożeniu portretowym.

GD510, jak już wspomniałem, posiada dodatkowe menu ulubionych aplikacji oraz menadżera aktywnych aplikacji, które do złudzenia przypominają rozwiązanie znane z Renoir. Podstawową różnicą jest organicznie listy do dziewięciu pozycji.

Mimo, iż produkt LG skierowany jest do ludzi niewymagających cudów od swojego telefonu, to producent zamieścił całkiem pokaźną liczbę narzędzi. Oczywiście ich charakter nie jest typowo biznesowe, a funkcje są nieco ograniczone. Niemniej jednak uważam, iż wszystkie narzędzia spełnią oczekiwania „przeciętnego kowalskiego”. Przykładowo kalendarz posiada czytelną i przyjemną dla oka oprawę graficzną, a poruszanie się po jego opcjach nie stanowi wielkiego wyzwania. Użytkownik bez większych problemów może ustawić nawet kilkanaście alarmów z różnicowanym sygnałem, porą dnia. Nie zabrakło również stopera, rozbudowanego kalkulatora, menadżera plików, prostego notatnika, wybór strefy czasowej czy wreszcie pomocnego konwertera jednostek. Niestety dołączony dyktafon jest dość mało przydatny ze względu na niską efektywność mikrofonu i nagrywanie czegokolwiek sprawdza się jedynie przy zachowaniu małej odległości telefonu od źródła dźwięku. Ponadto w zasobach GD510 znajdziemy panel rysowania, w którym może nie stworzymy dzieła sztuki, ale proste grafiki są jak najbardziej do wykonania. Na koniec pozostaje jedynie „Studio Wideo”, w którym możemy tworzyć pokazy slajdów ze zdjęć znajdujących się w pamięci urządzenia, urozmaiconych napisami lub dźwiękiem. Nasza produkcja może następnie zostać wysłana w postaci wiadomości graficznej.

Oprócz narzędzi GD510 oferuje jeszcze Pocket Apps, będący pakietem dość specyficznych aplikacji. LG pozwoli nam świętować urodziny ze znajomymi w pracy, w szkole i gdzie tylko sobie zamarzymy, poprzez dostarczenie wirtualnego tortu udekorowanego odpowiednimi świeczkami, które można z łatwością zapalić i zdmuchnąć. Jeżeli jesteśmy bardzo niezdecydowanymi osobami, to w wyborze pomoże nam kolejna aplikacja „Decydent”, która jest pewnego rodzaju monetą pozwalająca nam na wybranie losowej opcji. Regulator dźwięku umożliwia nam wysłuchanie odgłosów miasta lub natury w zależności od tego za czym aktualnie tęsknimy. Trzy calowy ekran to dość sporo jak na telefon, ale jako baner reklamowy raczej się nie sprawdzi. Mimo to producent zamieścił aplikacje, w której możemy tworzyć własne świetlne, ruchome reklamy… no tak bardzo przydatne. Znacznie bardziej pomocne mogą okazać się dwie ostanie na liście aplikacje – Kontroler wagi oraz Elektroniczny biegacz. Pierwsza pozwala na śledzenie naszego współczynnika BMI w czasie. To idealny program dla osób, które zamierzają zrzucić nieco sadełka i mieć kontrole nad swoim postępem w osiągnięciu wyznaczonego celu. Codzienne uzupełnianie danych pozwala nam na stworzenie wykresu zmiany wagi naszego ciała. Druga pozycja również została stworzona dla ludzi z zacięciem sportowca i umożliwia ona ustalenie treningu biegania na odpowiedni okres czasu. Przykładowo zakładamy przebiegnięcie w danym tygodniu 40 kilometrów. Po każdym biegu wpisujemy czas oraz dystans, co pozwala nam na śledzenie naszego zaplanowanego treningu. Niestety brak wbudowanego modułu GPS nie pozwala na dokładne śledzenie naszych poczynań, co jest dużą wadą tej aplikacji.

Wideorecenzja LG GD510 POP

Wiedorecenzja przedstawiająca konstrukcje urządzenia oraz interfejs graficzny

LG GD510 jak tego się używa

Jak już wspominałem wcześniej GD510 jest wyjątkowo małym telefonem, co da się dostrzec wizualnie, ale można się również przekonać o tym empirycznie. Przyznam, że w dłoni telefon był dla mnie nieco za mały i sprawiał wrażenie zabawki, którą zabrałem dziecku. Dla osób obdarzonych w duże dłonie POP może okazać się niekomfortowym telefonem, ale jeśli jesteśmy miłośnikami miniaturyzacji, to produkt LG przypasuje naszym oczekiwaniom idealnie. Ponadto należy zwrócić uwagę, że urządzenie wygląda na znacznie droższe niż jest w rzeczywistości, co jest niewątpliwym plusem. Mimo nieco niedojrzałego wyglądu, nie sprawia on wrażenia chińskiej tandety. Wykonanie również nie pozostawia złudzeń, iż otrzymujemy więcej niż jest to warte. Sam jestem pod niemałym wrażeniem jak LG udało się upakować wyświetlacz o przekątnej 3 cale do tak małego urządzenia, które sprawnie oszukuje nasze oko i sprawa wrażenie mniejszego aniżeli jest. Niestety produkt nie jest pancerny i wszelkie upadki mogą zakończyć się dla niego zadrapaniem lub lekkim zarysowaniem. Mimo to należy wspomnieć, iż ekran posiada folie ochroną, która sprawdza się znakomicie. Sam wyświetlacz zaskakuje dość ładnym i przejrzystym obrazem nasyconym kolorami. Niestety ze względu na charakter funkcji dotykowych, które wykorzystują technologie rezystywną, nie byłem zadowolony ze sposobu ich działania. Ekran wymaga dość stanowczego wciśnięcia, aby zareagować. Wszelkie muśnięcia palcem, a nawet nieco mocniejsze wciśnięcie nie powoduje żadnej reakcji, co znacząco utrudnia pracę użytkownika z GD510. Do tego wszystkiego można dołączyć pojawiające się opóźnienia lub chwilowe zastyganie działania systemu, które pojawiają się dość często i losowo. Niestety GD510 nie jest demonem szybkości i musimy liczyć się z jego dość ślamazarnym funkcjonowaniem. Warto jeszcze wspomnieć o działaniu wyświetlacza w warunkach naturalnego oświetlenia, ale i w tej kwestii nie jest rewelacji. Przy pełnym słońcu możemy mieć dość spore problemy z odczytaniem tego, co pojawia się na wyświetlaczu, na szczęście zacienie ekranu ręką jest skutecznym lekarstwem na tą dolegliwość.

Wiadomości SMS/MMS/E-mail

Centrum wiadomości w GD510 nie odbiega znacząco od konkurencyjnych rozwiązań. Całość jest przystępnie wykonana i poruszanie się w opcjach jest stosunkowo proste. Główny ekran z otrzymanymi wiadomościami umożliwia sortowanie według daty otrzymania lub wyświetlenia w trybie czatu. Treść poszczególnego SMS lub MMS jest dobrze wyszczególniony białym tłem, a duża czarna czcionka ułatwia czytanie. Bez większych problemów telefon radzi sobie z wiadomościami graficznymi. Na podobnej zasadzie funkcjonuje również centrum poczty elektronicznej, aczkolwiek jej konfiguracja jest nieco zagmatwana i czasochłonna… chyba, że będzie to konto Google, wówczas wystarczy hasło i login. Oczywiście klient pocztowy obsługuje zarówno protokoły POP3 oraz IMAP4, które możemy dowolnie konfigurować. Po wpisaniu prawidłowych parametrów możemy pobierać pocztę z serwerów, niestety często jest to długotrwały proces. Warto zauważyć, iż trafiają do nas jedynie nagłówki wiadomości, aby odczytać resztę musimy ponownie załadować treść, ale nie może ona przekraczać 1MB. Niemniej jednak odczytywanie poczty elektronicznej lub jej tworzenie jest dość przystępne. Klient radzi sobie również z pocztą SSL oraz niektórymi załącznikami. Skoro już mowa o pisaniu, to należy wspomnieć, iż GD510 posiada typową klawiaturę telefoniczną, która po obróceniu urządzenia do pozycji poziomej, przekształca się w układ horyzontalny. Opóźnienie jest zauważalne przy zmianie trybu wyświetlania, a sama klawiatura ma nieco za małe przyciski, które niekiedy utrudniają szybkie pisanie. Aczkolwiek nie jest to wielkie utrapienie urządzenia i odrobina przyzwyczajenia znacząco podnosi nasze zdolności piśmiennicze na GD510. Oprócz klawiatury mamy do dyspozycji system rozpoznawania odręcznego pisma, który mile mnie zaskoczył. Mimo mojego charakteru pisma, który nauczycielki określały mianem „pisze jak kura pazurem”, telefon LG nie miał najmniejszego problemu z rozpoznawaniem mej skomplikowanej kaligrafii. Również na uznanie zasługuje słownik T9, który sprawdza się znakomicie podczas pisania. Ostatecznie oceniam pozytywnie możliwości GD510 pod względem tworzenia i odczytywanie wiadomości tekstowych, mimo kilku uchybień.

Przeglądarka, czyli surffowanie GD510

Od samego początku brak obsługi pasma 3G oraz modułu WiFi nie wróżyły niczego dobrego w kwestii wykorzystania GD510, jako przeglądarka internetowa. Niestety rzeczywistość okazała się być znacznie bardziej brutalna. LG w swoim telefonie wcisnęło nieco aplikacji społecznościowych, które do działania wymagają łącza internetowego, a jak wiemy jest to pięta achillesowa POPa. Drugim poważnym problemem jest niezbyt udana przeglądarka internetowa, która wyraźnie wskazuje na braki wydajności urządzenia. Generowanie stron może przeciągać się w nieskończoność, a nawigowanie to droga przez mękę. Przykładowo powiększanie strony FrazPC niekiedy trwało 10-15 sekund. Dodatkowo można doliczyć problem przypadkowego wykonania niechcianej operacji, które spowodowane są licznymi opóźnieniami w działaniu lub chwilowym zawieszeniem systemu. Przyznam, że miałem ogromne problemy w przeglądaniu witryn i marzyłem tylko o zakończeniu tego etapu testowania, który był dla mnie niezmiernie uciążliwi. To jedne z gorszych telefonów wyposażonych w ekran dotykowy, pod względem jakości działania przeglądarki internetowej, jaki miałem okazje recenzować na łamach FrazPC. Brak obsługi 3G jest dość dziwnym posunięciem ze strony LG, zważywszy na wyposażenie GD510 w liczne aplikacje internetowe. Jedną ciekawostek jest możliwość zapisywania pobranej witryny, którą następnie możemy przeglądać w trybie Offline. Sama przeglądarka posiada możliwość działania w trybie horyzontalnym oraz portretowym i posiada dość ciekawy pakiet narzędzi. Ogólnie całość prezentuje się dobrze, ale szybkość działania zabija wszystkie pozytywne cechy rozwiązania, jakie oferuje GD510.

Książka adresowa i jakość połączeń

LG postarało się w stworzeniu książki adresowej, która może nie wygląda szałowo, ale w zamian posiada wszystkie niezbędne atuty dobrego spisu kontaktów. Pamięć urządzenia posiada specjalnie wygospodarowaną przestrzeń, która pozwala na utworzenie do 1000 wpisów, a każdy z nich może zostać obdarzony zdjęciem, e-mailem, indywidualnym dzwonkiem, adresem zamieszkania, informacją dotyczącą zatrudnienia danej osoby, notatką, datą urodzin oraz rzeczami związanymi z omawianym już Livesquare. Główna lista kontaktów, mimo iż nie posiada miniaturek zdjęć i jest bardzo minimalistyczna, to wygląda schludnie i czytelnie. Przewijanie poszczególnych wpisów jest stosunkowo płynne, a wyszukiwanie nieskomplikowane, wystarczy wpisać w odpowiednim polu pierwszą literę, aby na ekranie pojawiły się nazwy zaczynające się właśnie od niej. Książka adresowa pozwala również na odpowiednie segregowanie kontaktów według zdefiniowanych grup oraz wyświetlać wpisy znajdujące się w pamięci telefonu lub SIM oraz jednocześnie. Ogólnie w tym akapicie należą się raczej brawa dla LG.

Przychodzące rozmowy telefoniczne skutkują pojawieniem się paska przesuwnego na ekranie telefonu, który umożliwia odebranie lub odrzucenie telefonu. To dość ważna informacja, ponieważ GD510 nie posiada fizycznego przycisku pozwalającego na odrzucenie rozmowy, a jedynie jej odebrania i ewentualnego zakończenia. Niestety LG nie zachwyca w kwestii wyłapywanie sygnału GSM i można ocenić go mianem przeciętnego, ponieważ urządzenie radzi sobie dobrze tam gdzie powinno i znacznie słabiej w trudnych warunkach. W centrum miasta możemy liczyć na spokojny przebieg rozmowy, pozbawiony przerywania lub innych zakłóceń. Gorzej sytuacja objawia się w windach, piwnicach oraz miejscach o mniejszej gęstości zaludnienia. Warto w tym miejscu nadmienić, iż sam głośnik posiada niezwykle dużą efektywność i poziom decybeli jest wyższy niż u konkurencji. Niestety duża głośność nie idzie w parze z jakością przetwarzanego dźwięku, co jest szczególnie zauważalne w trybie głośnomówiącym. Charczenie i metaliczna barwa to domena LG. Niestety telefon posiada jeden głośnik zarówno do odtwarzania muzyki i innych dźwięków oraz prowadzenia rozmów telefonicznych, co okazało się niezbyt udanym połączeniem. Niemniej jednak pomijając walory audio, połączenia GSM można ocenić również pozytywnie, ale bez rewelacji.

Odtwarzacz MP3, Galeria Zdjęć oraz Gry

Odtwarzacz muzyczny, jakim obdarzony został GD510, jest zupełnie zadowalający i umożliwia on swobodne słuchanie naszych ulubionych utworów. Interfejs, jak cały telefon, nieposiana skomplikowanych rozwiązań - wszystko jest proste i stosunkowo intuicyjne. Odtwarzacz posiada możliwość wyświetlanie okładek oraz posiada funkcje przewijania poprzez pasek postępu. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby muzyka grała w tle, gdy my korzystamy z pozostałych opcji telefonu, ale pod warunkiem, że nie kolidują one z wykorzystaniem głośnika. Użytkownik do dyspozycji dostaje również kilka zdefiniowanych ustawień equalizera. Zgrane wcześniej pliki na kartę pamięci są automatycznie dodawane do zbioru, który jest katalogowany według utworów, artystów oraz gatunków. Oczywiście istnieje możliwość tworzenie własnych playlist lub wyświetlenie wszystkich piosenek oraz ostatnio odtwarzanych. Ciekawostką natomiast jest możliwość tworzenia rankingu najlepszych utworów oraz wykorzystanie funkcji zasypiania, która po określonym czasie wyłączy odtwarzacz muzyczny.

Niemożna również zapomnieć o funkcji radia FM, które jak na tak niską cenę telefonu jest niewątpliwym atutem. Jest ono standardowe dla marki LG, którego wykonanie jest interesujące dla oka, a obsługa nie wymaga ślęczenia nad instrukcją obsługi. Radio posiada niemal wszystkie niezbędne funkcje oraz RDS. Oczywiście do działania niezbędne jest podłączenie dołączonych do zestawu słuchawek.

Galeria zdjęć wygląda bardzo obiecująco i posiada dwa tryby wyświetlania, które sprowadzają się do kilkunastu miniaturek ułożonych w kilu kolumnach lub pojedynczo w szeregowym układzie. Oczywiście nie jest to już nic innowacyjnego, a wiele firm poszło nieco dalej. Niemniej jednak należy pamiętać, że GD510 nie jest drogim urządzeniem i to znacząco go usprawiedliwia. Niestety większym minusem od wizualizacji jest szybkość działania. Produkt LG posiada dość spore braki w mocy obliczeniowej i w galerii zdjęć można to dostrzec. Całość nie działa płynnie tak jakbyśmy tego chcieli, ale z drugiej strony wielka tragedia to nie jest. Dużym utrudnieniem jest również funkcja powiększania poszczególnego zdjęcia, która odbywa się stopniowo, a są to długie schody. Co ciekawe galeria udostępnia dokładnie te same opcje edycyjne jakie dostępne były już w telefonie Renoir. Są ono mocno rozbudowane i pozwalają na znacznie więcej niż zmiana wielkości lub obrócenie fotografii. Użytkownik otrzymuje cały wachlarz narzędzi edycyjnych od rysowania poprzez wstawianie tekstu, zmiany balansu kolorów, kontrastu, poziomów, ostrości, rozmycia, a skończywszy na wykorzystaniu licznych efektów. Muszę przyznać pakiet jest imponujący, a zmiany zauważalne. Mimo tego galeria raczej nie wzbudza entuzjazmu i to głównie ze względu na wolne działanie, a nie dostępne opcje czy też interfejs.

LG GD510 został wyposażony w kilka interesujących pozycji rozrywkowych, które możemy rozbudować o kolejne, ponieważ instalowanie nowych aplikacji nie jest kłopotliwe. Nie wiedzieć, dlaczego południowokoreański potentat postanowił podzielić rozrywkę i gry na dwie osobne kategorie. W przypadku tego pierwszego odnajdziemy trzy pozycje. Na początek możemy skorzystać z gry Music World, w której należy odsłonić wszystkie puzzle, poprzez wciskanie w odpowiedniej chwili miejsc lądowania jakiś dziwacznych, żółtych stworzonek. Druga propozycja to znane już z telefonów marki LG kości. Na końcu listy znajduje się Golf Slope, ale jego przeznaczenie jest dla mnie nierozwikłaną zagadką. Podejrzewam, że jest to aplikacja, która ma pomóc nam w rzeczywistej grze na Świerzym powietrzu. Działa to na zasadzie zmierzenia pochyłości w trzech punktach, za pomocą akcelerometru, następnie na ekranie pojawia się siatka ukształtowania terenu. Nie sprawdzałem skuteczności tej aplikacji, bo marny zemnie golfista.

W katalogu gry również trzy pozycje, ale dwie z nich to jedynie wersje demonstracyjne (Brain Challenge 2 - logiczna, której należy kojarzyć ze sobą zwroty itp., zaś druga Diamond Twister to układanie diamentów w jednym kolorze), co jest raczej nieporozumieniem. Thomsons and Touch będąca pełną wersja to sześć zręcznościowych gier w jednym, ale w szczegóły nie będę się zagłębiał.

LG GD510 jako odtwarzacz filmów?

Niestety ten akapit nie będzie przychylny dla GD510, który wyjątkowo słabo sprawdza się jako przenośny odtwarzacz filmów. Mimo dość sporego wyświetlacza, produkt LG nie zapewnia płynności nawet w formatach o małych wymaganiach. Filmom towarzyszy ciągłe przerywanie oraz pojawiające się braki synchronizacji obrazu z dźwiękiem, co uniemożliwia oglądanie. Ponadto należy pamiętać, że GD510 nie posiada wsparcia dla kontenera Avi i jedynymi poprawnymi będą Mp4 lub 3Gp. Oczywiście przed wrzuceniem filmu do pamięci telefonu należy film przekonwertować obraz do rozdzielczości nie wyższej niż 320 na 240 przy zachowaniu kodeków MPEG4 lub H.263 i co ważniejsze liczba klatek nie może być większa niż 25, a jakość ograniczyć do okolicy 500Kb/s. Jednakże nawet tak niskie parametry nie zapewniają płynnego obrazu. Ostatecznie byłem mocno zawiedziony możliwościami GD510 jako odtwarzacz filmów, mimo dość ciekawie opracowanej aplikacji.

Aparat i kamera

LG GD510 został wyposażony w aparat z matrycą o rozdzielczości przeszło 3 megapiksele (2048x1536) i brak autofokusa oraz lampy błyskowej. Również „optyka” nie wygląda obiecująco, a mimo to zdjęcia są zaskakująco dobre. Oczywiście jakość pogarsza się wraz ze zmniejszeniem oświetlenia, ale i tak uzyskany efekt jest zadowalający. Zdjęcia cechują się wystarczającą ostrością i szczegółowością. Natomiast kolory niekiedy posiadają bardzo zbliżone nasycenie i odcień, a innym razem stają się wyblakłe lub przejaskrawione. Oczywiście w dużej mierze zależy to od wielu czynników jak choćby oświetlenie. Niestety aparat zupełnie nie radzi sobie z fotografowaniem przedmiotów w bliskim położeniu od obiektywu, ale to ze względu na brak autofocusa. Wolna migawka praktycznie nie umożliwia wykonania zdjęcia przedmiotów w ruchu, a nawet jeżeli uchwycimy je w obiektywnie, to zostaną one mocno rozmazane. Niemniej jednak aparat w Gd510 to miłe zaskoczenie, ponieważ efekt jaki dostrzegłem na zdjęciach przeszedł moje oczekiwania. Sam interfejs również jest dobrze wykonany i przypomina nieco rozwiązanie z Renoir. Na ekranie znajduje się szereg wirtualnych przycisków, które pozwalają dotrzeć do ustawień aparatu, wykonania zdjęcia, przełączenie go w tryb kamery lub uruchomić galerię zdjęć.

Ciężko napisać coś na temat funkcji nagrywania filmów, które ograniczają się do rozdzielczości QWGA przy 15 klatkach na sekundę oraz 30 przy WVGA. Niestety, jakość przy takich paramentach nie jest najlepsza, dlatego też długo szukałem zastosowania dla tej funkcji i jedynym sensowym wydaje się być przesyłanie nagrań w MMS-ach.

Przykładowe zdjęcia wykonane LG GD510

Zdjęcia wykonane w słoneczny dzień

Zdjęcia wykonane w pochmurny dzień

Zdjęcia wykonane w pomieszczeniu sztuczne oświetlenie

Zdjęcia wykonane w słoneczny dzień szybko poruszających się obiektów

Zdjęcia tekstu przy sztucznym oświetleniu

Przykładowe nagrania wykonane LG GD510

Nagrania wykonane w słoneczny dzień

Nagrania wykonane w pochmurny dzień

Nagrania wykonane w pomieszczeniu

Bateria w GD510

Bateria w LG GD510 to jedna wielka zagadka, ponieważ telefon zupełnie nie sprawdza się w funkcjach multimedialnych, gdzie energia pożerana jest przez urządzenie lawinowo. Szczególnie źle prezentuje się maksymalny czas pracy POP podczas słuchania muzyki, gdyż niecałe 10 godzin to wynik raczej poniżej przeciętnej. Najwyraźniej jest to domena produktów marki LG, ponieważ pozostałe modele testowane na łamach FrazPC mają sposób działania. Oczywiście na wykresach można zauważyć, że telefon znacznie lepiej radzi sobie podczas rozmów telefonicznych i z czasem 459 minut uzyskuje piąte miejsce wśród najdłużej „gadających”. W codziennym użytkowaniu również żywotność baterii była niezwykle zróżnicowana. Przy intensywnym wykorzystaniu, GD510 niekiedy nie był wstanie wytrzymać do końca dnia, bez podłączenia do ładowarki, a innym razem wytrzymywał półtora dnia. W umiarkowanym korzystaniu z zasobów produktu LG, czas ten wydłużał się nawet do kilku dni. Ostatecznie jednak czas działania akumulatorka litowo jonowego o pojemności 900mAh oceniam raczej przeciętnie, bo spodziewałem się po tak niedoposażonym telefonie znacznie więcej.

Podsumowanie

Jeżeli oczekujemy od telefonu szybkiego działania i wszystkich elementów jakie dzisiejsze smartphony mają do zaoferowania, to LG GD510 nie jest przeznaczony dla nas. Aczkolwiek produkt południowokoreańskiego potentata posiada niską cenę w stosunku do swoich możliwości i jest to jeden z największych atutów recenzowanego urządzenia. Należy wziąć pod uwagę, iż za niewielkie pieniądze otrzymujemy telefon z ekranem dotykowym, którego przekątna wynosi 3 cale. Ponadto urządzenie posiada ciekawy design i zostało wykonane na dość wysokim poziomie, aczkolwiek nie jest wstanie ocenić czy użyte komponenty mają wystarczająco długą żywotność – miejmy nadzieję, że tak. Dlatego pozostaje pytanie czy tanie i dobre idą w parze? Myślę, że GD510 ma wszelkie predyspozycje do zaspokojenia potrzeb przeciętnego „kowalskiego”, który pragnie nowoczesnego telefonu, ale gównie z przeznaczenie do wykonywania rozmów GSM i tworzenia wiadomości oraz korzystania z podstawowych narzędzi jakie oferowane są w przenośnych komputerach. Produkt LG również sprawdzi się jako odtwarzacz MP3, a nawet aparat do wykonania zdjęć sytuacyjnych. Niestety cała reszta jest raczej ponadto dla GD510. Jednym z podstawowych ograniczeń, które wpłynęły na obniżenie ceny, było zrezygnowanie z obsługi sieci 3G oraz WiFi. O ile mogę zrozumieć, brak dodatkowego głośnika, modułu GPS, ekranu pojemnościowego, tak decyzja ograniczająca łączność internetową jest wyjątkowo niekorzystna dla produktu LG. Mimo, iż producent oferuje pełną gamę narzędzi internetowych oraz dostępu do serwisów społecznościowych, to korzystanie z nich jest mało przyjemnym doświadczeniem. Również ubolewam nad faktem niewykorzystania potencjału sporego ekranu, który świetnie sprawdziłby się w odtwarzaniu filmów. Niestety brak wsparcia dla kontenera AVI oraz płynności w pozostałych formatach jest sporym minusem. Skoro już wspomniałem o ekranie to warto napisać, iż jakość obrazu jest naprawdę rewelacyjna. Szkoda jedynie, że nie można tego samego napisać o rezystywnej funkcji dotykowej, która nie posiada wystarczającej czułości do komfortowego użytkowania. To mocne wciskanie ekranu przyprawia czasami o dreszcze. Również należy wziąć pod uwagę, że GD510 nie jestem demonem prędkości i miewa swoje chwile słabości, w których potrafi zamknąć się w sobie i przemyśleć całą sprawę. Niemniej jednak produkt LG posiada niemal wszystko, czego większość wymaga od telefonu, dlatego uważam GD510 za stosunkowo udany produkt, którego zakup można śmiało rozważyć.


LG GD510 POP - Plusy i minusy + Ciekawy design (ładnie wykonany) + Lekki i małe gabaryty + Spory wyświetlacz dotykowy + Cena, cena i jeszcze raz cena + Posiada wszystkie niezbęde funkcje dla smartphona + Interesujący zestaw aplikacji w standardzie + Wygląda na droższy niż jest w rzeczywistości + Sprawdza się dobrze jako telefon - Brak 3G - Niezbyt czuły ekran - Potrafi działać bardzo wolno - Słabej jakości głośnik i mikrofon - Tylna osłona podatna na zarysowania - Brak WiFi - Może być niezbyt wygodny dla ludzi o dużych dłoniach - Miernej jakości przegladarka internetowa - Problemy z odtwarzaniem filmów

Sprzęt dostarczyli:


Autor artykułu: Maciej Guguł - Misiury


Tagi: recenzja, LG, telefon, smartphone, komórka, dotykowy ekran, LG GD510, GD510, POP,

Komentarze (2)

Skocz do ostatniej odpowiedzi | Pierwszy post na stronie

08.07.2010 20:43

Wątków: 3 | Odpowiedzi: 649

...

Właśnie miałem sobie kupić. Teraz się zastanowię ;]

10.07.2010 09:30

Wątków: 77 | Odpowiedzi: 1247

A JA

Mam ten telefon od grudnia. Bardzo fajny dlugo trzyma. Trzeba zaznaczyc ze jest to moje 5LG. Przed nim mialem LG Shine. I dopiero jak wozek widlowy rozjechal go to wymienilem na tego. Co ciekawe Shine po wozku dalej chodzi !!!! tylko ekran sie wylal .
W tym co przeszkadza po pol roku. Ekran slabo wylapuje dotyk i kompletnie nie nadaje sie do robienia filmikow .
Z plusow to fajne zdjecia robi !!!.

Asus Maximus V Gene + 2500k@5ghz + HyperX 8gb 1600 + Radeon 6950 Unlock 950/1350 Unlock + 2x SSD Ocz Agility. PCP&C Silencer 750w XSPC 750 WC

Aby dodać odpowiedź zaloguj się.