14-11-2004
Akasa PaxPower 460W i BeQuiet 400W oraz 450W
Dzięki zmasowanej akcji uświadamiania, prowadzonej przez
vortale technologiczne, czasopisma komputerowe oraz oczywiście wydziały
marketingu dystrybutorów i producentów, coraz więcej szarych, niczym nie
wyróżniających się użytkowników pecetów zaczyna zdawać sobie sprawę, jak ważne
jest poprawne zasilanie komputera. W świetle stojących na zupełnie akceptowalnym
poziomie cen procesorów Intel Pentium 4 Prescott (czyli stuwatowych
potworków), wybór odpowiedniego PSU zdaje się być jeszcze ważniejszy. Już nawet
nie chodzi tutaj o zabezpieczenie przed przepięciami i innymi zakłóceniami (choć
i to jest ogromnie ważne), lecz o możliwość dalszej rozbudowy komputera. Bo cóż
nam po tanim zasilaczu, który ledwo udźwignie samą płytę z procesorem i dyskiem.
Po dołożeniu karty graficznej, dodatkowych napędów itp. tani Codegen czy Modecom
może nie wystarczyć. Pomijam już tutaj tak trywialną sprawę jak zbyt mała ilość
wtyczek typu molex.
Idzie nowe
Premiera nowego gniazda LGA dla procesorów Intela pociągnęła
za sobą nie tylko upowszechnienie PCI-E czy DDR2, lecz także pewne zmiany w
układzie zasilającym. Gniazdo ATX "przytyło" o cztery dodatkowe wyprowadzenia,
które doprowadzają napięcie +5V, +12V i +3,3V. Ponadto, na kartach graficznych
korzystających z nowego, ekspresowego PCI możemy napotkać na tajemnicze, czarne
gniazdko, do którego nie pasuje żadne z wyprowadzeń standardowego zasilacza ATX.
Jest to złącze standardu EPS, z czterema liniami +12V. Jak widać, zrezygnowano
tutaj z doprowadzania do akceleratora pięciowoltowego napięcia. Oczywiście,
istnieją przejściówki Molex-EPS, lecz obciązenie jednego kabelka prądem
przewidzianym do rozłożenia na cztery przewody może mieć nieprzewidziane
konsekwencje. Tyle teorii, pora na praktykę.
| |
Akasa 460W |
BeQuiet 400W |
BeQuiet 450W |
|
Aktywne PFC |
Tak |
|
Ilość wentylatorów |
1, 120mm |
2, 80mm |
|
Ilość Molexów |
6 |
8 |
8 |
|
Ilość SATA |
2 |
|
EPS |
Tak |
Nie |
|
Regulacja obrotów wentylatora |
Auto |
Auto
Ręcznie |
|
Obciążenie +3.3V |
30A |
28A |
28A |
|
Obciążenie +5V |
30A |
40A |
45A |
|
Obciążenie +12V |
14A+15A |
20A |
22A |
Akasa PaxPower 460W
Opakowanie utrzymano w czarno-niebieskiej kolorystyce. Z
wyraźnych oznaczeń odczytamy moc (jak sama nazwa wskazuje, jest to 460W)
oraz nazwy technologii zastosowanych w urządzeniu. Mamy więc
dwunastocentymetrowy, świecący na niebiesko wentylator z łożyskami kulkowymi
i kontrolą obrotów oraz wsparcie dla aktywnej korekcji współczynnika mocy.
Akasa reklamuje ten dodatek jako pomagający w oszczędzaniu energii,
tymczasem w rzeczywistości odbiorcy prywatni tak czy siak nie płacą za tzw.
moc bierną. Ponadto, w zestawie otrzymujemy kabel zasilający, cztery
dopasowane kolorystycznie ;-) śrubki oraz całkiem przydatną przejściówkę do
zasilania wentylatorów. Pierwsze słowa, które nasunęły mi się na myśl po
wyciągnięciu PSU z opakowania brzmiały mniej-więcej: "O, czarny Huntkey!".
Nie myliłem się, urządzenie wyprodukowała ta sama fabryka, z której linii
produkcyjnych schodzą m.in. Huntkeye i NeoTEKi. A jak z kabelkami?
Ciekawie rozwiązano problem zgodności z
24-wyprowazdeniowymi płytami głównymi. Zamiast zastosować
tylużsamopinową wtyczkę, na końcu owiniętej siateczką wiązki przewodów
znajdziemy standardowy "bloczek" ATX. Jeśli dobrze poszperamy w
czeluściach pudełka, wyciągniemy z niego odpowiednią przejściówkę. Nie
zapomniano również o ATX12V i EPS. Każdy z sześciu Molexów zakończony
jest wtyczką umożliwiającą łatwe odpinanie tychże. Każdy, kto choć raz
musiał się siłować z "przyklejonym" zasilaniem wie, jakie trudności może
powodować ta z pozoru prosta czynność. Producent zastosował ponadto dwie
wtyczki SerialATA oraz FDD. Długość kabli jest odpowiednia - nie są ani
za krótkie, ani za długie. Dzięki temu wygodnie podłączamy poszczególne
urządzenia, unikając bałaganu w obudowie.
BeQuiet 400W i 450W
Do naszego laboratorium trafiły dwa zasilacze
firmy BeQuiet. Model 400W należy do serii Blackline, 450W zaś do
Colorline. Co bardziej spostrzegawczy czytelnicy z pewnością
domyślają się już różnicy. A ta sprowadza się do... świecącego (bądź
też nie) wentylatora. Oczywiście na opakowaniach jest jasno
określone, z jakim typem PSU mamy do czynienia. W BeQuietach,
zamiast jednego, wielkiego śmigła, spotkamy dwa o nieco mniejszej
średnicy. Ich specjalnie wyprofilowane łopatki redukują ilość
wydzielanego hałasu do minimum. Faktem jest, iż wszystkie trzy
testowane modele stoją na podobnym poziomie pod względem
wydzielanego hałasu. Bardzo ciekawie prezentują się również dodatki.
Oprócz tak standardowych, jak przewód zasilający czy śrubki,
otrzymujemy także komplet spinaczy do kabli, dzięki którym bez
problemu zachowamy porządek w obudowie. W instalacji pomoże nam zaś
podręcznik użytkownika (w j. niemieckim oraz angielskim).
Wyższy model, oprócz automatycznej regulacji
obrotów posiada także niepozorny przełącznik, dzięki któremu
możemy ustalić ilość RPMów na sztywno. Oba PSU posiadają
dodatkową wiązkę przewodów przeznaczonych jedynie do podłączania
wentylatorów - do wtyczek doprowadzono jedynie +12V oraz masę.
Niestety, moim zdaniem producent powinien doprowadzić 0 do obu
pinów w Moleksie - już kilkukrotnie widziałem wiatraczki
korzystające z pinu położonego bliżej miejsca dla linii +5V.
Mimo to, dodatek cieszy. Niestety, w przypadku wtyczek nie
możemy liczyć na takie ułatwienia, z jakimi spotkamy się w
zasilaczu Akasy. Nie uświadczymy także u BeQuietów
kompatybilności ze standardem EPS. Te niedogodności w pewnym
stopniu równoważy nieco większa ilość wtyczek. Co do długości
poszczególnych przewodów również nie można mieć zastrzeżeń.
Całkiem miłe wrażenie estetyczne dało skręcenie poszczególnych
kabelków ze sobą.
Testy
|
Sprzęt testowy |
|
Procesor |
Pentium 4 3.2GHz Prescott |
|
Płyta główna |
Albatron PX875P |
|
HDD |
3x |
|
Karta graficzna |
ASUS Radeon 9800XT |
|
RAM |
512MB |
|
Napęd optyczny |
LiteON DVD-RW 8x |
|
Dodatkowe |
Oświetlenie obudowy, 6
wentylatorów |
Testy wykonaliśmy na dość prądożernym
zestawie testowym, o parametrach widocznych w tabelce. Wyniki
pomiarów odczytaliśmy poprzez aplikację SpeedFan. Podczas testu
pod obciążeniem włączona była defragmentacja dysków, Prime95 w
trybie Stress oraz 3DMark 05. Umożliwiło to maksymalne
wykorzystanie "prądożerności" poszczególnych komponentów. Pomiar
w trybie idle przewidywał pozostawienie komputera bezczynnym
przez około pół godziny. Dzięki temu poznaliśmy niewidoczne
"gołym okiem" wahania napięć. Pora na kilka
wykresów...

Na początku - maksymalne napięcia, jakie
zaobserwowaliśmy podczas obu testów. Praktycznie rzecz biorąc,
wszystkie recenzowane modele uzyskały całkiem dobre wyniki.
Wszystkie odczyty mieszczą się w granicach tolerancji
specyfikacji ATX. Perfekcjonistów może zmartwić 11,7V przy +12V
w trybie bezczynności, lecz wystarczy spojrzeć na napięcia pod
obciążeniem, by zauważyć typową dla większości PSU tendencję do
wzrostu potencjału na linii +12V wraz ze zwiększeniem
obciążenia.

Na powyższym wykresie znajdują się minimalne
poziomy napięć, jakie odnotowaliśmy podczas testów. Pomiary na
+3,3V i +5V nie przynoszą rozstrzygnięcia - różnice są
minimalne. Jedyną większą rozbieżność odnotowaliśmy podczas
mierzenia gałęzi dwunastowoltowej bez obciążenia - jedynie
BeQuietowi 450W udało się utrzymać bardzo dobre napięcie. Dwa
pozostałe modele zasilaczy uzyskały nieco gorszy, choć w żadnym
razie nie dyskwalifikujący rezultat.

Wartości poszczególnych napięć to jedno, zaś
ich wahania to zupełnie inna "bajka". Zaryzykowałbym nawet
stwierdzenie, iż to one mają największy wpływ na stabilność
naszego komputera. Jak można odczytać z wykresu, relatywnie
najmniejszymi fluktuacjami charakteryzował się zasilacz Akasy,
największy skok zaobserwowano podczas obciążania BeQuieta 400W.
Podsumowanie
Coraz łatwiej kupić dobry zasilacz. Mam
nadzieję, że czasy, gdy sprzedawcy na pytanie "Macie może
zasilacze Chiefteca albo (...)" odpowiadali "Tak, mamy Codegeny"
bezpowrotnie minęły. Na rynku pojawiło się wiele ciekawych
konstrukcji, a producenci prześcigają się nie tylko mocą, lecz
również dodatkami oraz, co nawet ważniejsze, jak najcichszą
pracą. Każdy z trzech testowanych modeli pracował bardzo cicho.
Nawet po kilkugodzinnych, intensywnych testach (a więc i po
nagrzaniu się podzespołów PSU) dźwięk z pewnością nie należał do
głośnych. Sądzę, że poziom jego natężenia jest bezproblemowo
akceptowalny nawet dla posiadaczy chłodzenia wodnego. Niestety,
za jakością idzie również cena. Wynosi ona odpowiednio:
- 440 zł dla zasilacza Akasa 460W
- 339 zł dla zasilacza BeQuiet 400W BlackLine
- 419 zł dla zasilacza BeQuiet 450W ColorLine
|
PRODUKT
|
UWAGI
|
|
Akasa 460W

|
+ Wykonanie
+ Małe wahania napięć
+ Cicha praca
+ 12cm, świecący wentylator
+ Dodatki
+ "Łatwe" wtyczki
+ EPS
- Cena
- Zbyt mało Molexów
|
|
BeQuiet 400W BL

|
+ Wykonanie
+ Dobre poziomy napięć
+ Cicha praca
+ Dodatki
- Cena
- Brak EPS |
|
BeQuiet 450W CL

|
+ Wykonanie
+ Dobre poziomy napięć
+ Cicha praca
+ Dodatki
- Cena
- Brak EPS |
|
Sprzęt
dostarczyli: |
|
Zasilacz AKASA |

|
|
Zasilacze BeQuiet |

|
Autor: Redaktor Łoś
Komentarze (21) |