ZAMKNIĘCIE SERWISU

Cyfrowy Polsat S.A. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Łubinowa 4a, 03-878 Warszawa, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem 0000010078, dla której akta rejestrowe prowadzi Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, o kapitale zakładowym 25 581 840,64 zł w całości wpłaconym, NIP 7961810732, niniejszym informuje, że kończy działalności w zakresie działalności Serwisu FrazPC.pl. Zamknięcie Serwisu nastąpi w dniu 31 grudnia 2018 roku. Do dnia 31 grudnia 2018 roku serwis będzie działał na dotychczasowych zasadach. Zachęcamy aby w tym okresie pobrać z Serwisu potrzebne użytkownikom materiały, gdyż po dniu 31 grudnia 2018 roku żadne materiały nie będą dostępne.

Trochę lenistwa czyli rzecz o pilotach zdalnego sterowania. Część pierwsza.

Maciej Rosiński, 2010-05-12 06:19 | Źródło |

Czy potraficie sobie wyobrazić życie codzienne bez pilota zdalnego sterowania? Pomyślcie ileż czasu musielibyśmy marnować na ciągłe wstawanie z fotela po to, aby zwiększyć czy zmniejszyć siłę głosu? Pomyślcie o tych biedakach, którzy siadając przed odbiornikiem mają palec wskazujący wytrenowany do granic ludzkich możliwości w naciskaniu przycisku "Channel +"... Ci ostatni musieliby spędzać czas z głową przy ekranie.... Właśnie dla nich, choć nie tylko i wyłącznie dla nich, stworzono urządzenie, które zdolne jest w naszych dłoniach zapewnić nam, istotom naczelnym, władzę nad praktycznie każdym urządzeniem elektronicznym znajdującym się w gospodarstwie domowym. Dzisiejszy artykuł poświęcimy jednak nie pilotom dołączanym do sprzętu. Przyznacie sami, że nie ma to najmniejszego sensu, ponieważ ilość producentów sprzętu, rodzajów sprzętu, modeli jest tak przeogromna, że fizycznie niemożliwym byłoby to ogarnąć. Postanowiliśmy skupić się na pilotach nieco innych od tych jakie znajdziemy przy nowo zakupionym odbiorniku telewizyjnym czy odtwarzaczu DVD.

Z autopsji wiem, że wystarczy, że na naszym stoliku rtv znajduje się więcej niż dwa urządzenia do sterowania. Jesteśmy wówczas skazani na sterty walających się po stołach pilotów. Piloty uniwersalne mają zastąpić kilka różnych pilotów, dając nam tym samym narzędzie do "walki" z kilkoma drapieżnikami pod postacią odbiorników telewizyjnych, odtwarzaczy DVD czy wzmacniaczy, za pomocą jednego urządzenia. Artykuł, który traktował będzie o pilotach wielofunkcyjnych, zdecydowaliśmy się podzielić na dwie części. W pierwszej zawrzemy modele z najwyższej półki cenowej, w drugiej natomiast umieścimy modele, których ceny oscylują w granicach sporo poniżej 500 zł. Okazja do napisania tej części artykułu nadarzyła się dzięki uprzejmości firmy Logitech, która jest jednymi z wiodących producentów pilotów zdalnego sterowania. Zapraszam...

ŁYK HISTORII W TELEGRAFICZNYM SKRÓCIE

Idea urządzenia pozwalającego na sterowanie na odległość innym urządzeniem pojawiła się już w XIX wieku. W roku 1898, Nikola Tesla, podczas pokazu elektryczności w Madison Square Garden, zaprezentował pierwsze w historii urządzenie sterowane radiowo. Przedstawiona publiczności łódź została nazwana przez twórcę "teleautomaton”, a urząd patentowy USA zarejestrował to urządzenie pod numerem 613.809. W roku 1903, w Paryskiej Akademii Nauk, Leonardo Torres Quevedo zaprezentował Telekino. Urządzenie o dość specyficznej nazwie było robotem wykonującym proste komendy przesyłane za pośrednictwem fal elektromagnetycznych. Dzięki temu pokazowi, urządzenie otrzymało patenty we Francji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i USA. Nadajnik wykorzystany do przesyłania fal do robota uznawany jest za pionierski w dziedzinie zdalnego sterowania. W roku 1906, w porcie w Bilbao, Torres dokonał kolejnej prezentacji polegającej na sterowaniu na odległość łodzią. Prezentacja zakończyła się sporym sukcesem, jednakże ze względu na brak finansów, wynalazca musiał porzucić swój plany związane z zastosowaniem tej technologii w pociskach kierowanych i torpedach. W 1932 roku pojawia się pierwszy samolot zdalnie sterowany, który wraz z technologią sterowania ulepszany był również w trakcie II wojny światowej.

Od roku 1930 pojawiają się pierwsze piloty zdalnego sterowania dołączane do najwyższych modeli odbiorników radiowych. Zdecydowana większość z nich do samego odbiornika podłączona była przewodem. W roku 1950 pierwszy pilot zostaje dołączony do odbiornika telewizyjnego. Urządzenie zaprojektowane i udoskonalone przez firmę Zenith Radio Corporation było podłączone przewodem z odbiornikiem a z racji tego, iż użytkownik nie musiał zbliżać się do telewizora za każdym razem kiedy chciał zmienić kanał, nazwane zostało "Lazy Bones" (w dow. tłum. leniwe kości).

Już w pięć lat później na rynek trafił model pilota bezprzewodowego, nazwany Flashmatic, wykorzystujący sterującą wiązkę światła przesyłana do odbiornika fotoelektrycznego. Okazał się on niepowodzeniem, ponieważ odbiornik nie dość, że nie odróżniał wiązki z pilota od sygnałów świetlnych nadawanych z innych źródeł., to musiał być skierowany dokładnie, żeby nie rzec idealnie w punkt odbiornika. W 1956 roku Robert Adler przedstawił udoskonaloną wersję "Zenith Space Command". Tym razem pilot z mechanicznymi przyciskami działał w oparciu o ultradźwięki. Pozwalał on na kontrolowanie siły głosu oraz na wybór kanałów. Każdy z przycisków powodował emisję dźwięków o określonej częstotliwości a w rezultacie detekcję tychże przez odbiornik w telewizorze a następnie wykonanie stosownej komendy.

Największy rozwój tej dziedziny elektroniki przypada na lata70-te. Wprowadzenie technologii teletekstu przez telewizję BBC wymuszało zastosowanie pilotów zdalnego sterowania pozwalających na więcej możliwości aniżeli przełączanie trzech, czterech kanałów i zwiększanie / zmniejszanie głośności. Aby wprowadzać strony teletekstu, pilot musiał zostać zaopatrzony w przyciski numeryczne od 0 do 9. Dzięki porozumieniu inżynierów BBC z wiodącymi producentami telewizorów, wkrótce w pilotach pojawiły się dodatkowe funkcje, takie jak ustawienia kontrastu, jasności, nasycenie koloru.

ZASADA DZIAŁANIA W JESZCZE BARDZIEJ TELEGRAFICZNYM SKRÓCIE

Aby nie rozwodzić się zbytnio nad typowo technicznym (elektronicznym) aspektem budowy samego pilota jak i wbudowanego w sterowane urządzenie odbiornika, a także dokładnego (naukowego) tłumaczenie sposobu tworzenia się i przesyłania sygnału, wystarczy powiedzieć o tym co podstawowe. Wewnątrz pilota zamontowany jest układ elektroniczny który generuje sygnały odpowiadające naciśniętemu przyciskowi. Wytworzony kod binarny trafia do nadajnika ...

... wysyłającego sygnał, za pośrednictwem fal podczerwieni lub radiowych ...

... do sterowanego urządzenia (odbiornika)

Odbiornik (np. telewizor lub odtwarzacz DVD) analizuje otrzymany sygnał i wykonuje odpowiednią funkcję.

Najbardziej popularną technologią stosowaną do przesyłania poleceń była i jest podczerwień. Ewentualną alternatywą dla tej technologii sterowania są fale radiowe. Najważniejszą zaletą tych ostatnich jest możliwość sterowania poprzez przeszkody (nie wymagają widzialności odbiornika z pilotem). Niestety producenci samych urządzeń, nie odstąpili póki co od stosowania odbiorników/nadajników IR, więc do sterowania nimi za pośrednictwem fal radiowych wymagane są specjalne konwertery, o których zresztą wspomnę w niniejszym artykule.

Tyle, jeśli idzie o historię i z grubsza sposób działania pilota zdalnego sterowania. Przejdźmy zatem do przykładów praktycznych, czyli co redakcji testować przyszło...

LOGITECH HARMONY 1100 CENA (Ceneo): 1.224 PLN

Już sama cena za jaką można nabyć Harmony 1100 może przysposobić niektórych o palpitacje serca. Cóż to jest takiego, że kosztuje tak olbrzymią kwotę pieniędzy? Popatrzmy. Pilot, czy raczej jego opakowanie przywiodło mi w pierwszej chwili na myśl klawiaturę diNovo Edge. Ten sam styl wskazujący na fakt, iż mamy do czynienia z produktem z najwyższej półki.

Dość dużych rozmiarów, biało-zielony kartonik z wytłoczonym wizerunkiem pilota i podstawowymi informacjami na temat funkcji urządzenia skrywa w środku (oprócz pilota) ładowarkę stacjonarną, przewód sieciowy z wymiennymi wtyczkami (standard europejski lub amerykański), baterię Li-Ion o pojemności 1250mAh oraz przewód połączeniowy USB -> mini USB. Sama ładowarka jest identyczna w swoim projekcie jak ta z diNovo Edge. Wykończona została na piano black, choć co ciekawe, nie łapie odcisków palców. Jako zdeterminowany esteta zostałem tym faktem mile zaskoczony. Gumowe stopki uniemożliwiają przesuwanie się stacji po powierzchni a sama konstrukcja daje stabilne oparcie pilotowi w trakcie ładowania. Z dużą dozą zainteresowania zabrałem się za obejrzenie samego pilota.

Pilot jaki jest każdy widzi... No może nie do końca, a już na pewno nie w tym przypadku. Przywykliśmy raczej do smukłego i poręcznego "batonika" ze sporą ilością mniej lub bardziej kolorowych przycisków. Tu następuje zdziwienie... Co? Pilot? To - to? Tak. Tych, którzy zagubili się w pewnej chwili informuję, że choć to urządzenie bardziej przypomina odtwarzacz multimedialny, to jest to pilot zdalnego sterowania. Jego konstrukcja zdecydowanie odbiega od tego co zwykliśmy widywać na stole. Stosunkowo płaski prostokąt z olbrzymim wręcz, bo zajmującym około 50% powierzchni wyświetlaczem. Wokół samego wyświetlacza została umieszczona ramka w kolorze piano black. W jej górnym, lewym rogu umiejscowiony został przycisk włączenia/wyłączenia sterowanych urządzeń a w środkowej, dolnej części ramki, przycisk "Activities". Po prawej stronie wyświetlacza umieszczono przyciski "Głośność +/-", "Program +/-", "Wyłącz głos", "Powrót/Wyjście", "Poprzedni", "Następny", oraz czterokierunkowe koło z przyciskiem "OK" w środku. Pierwsza rzecz, jaka uderzyła mnie przy bliższym kontakcie z pilotem to jakość materiałów. To tak jak wspomniana diNovo Edge, żadnych kompromisów. Najlepszej jakości materiały i sposób ich spasowania. Jakość pracy klawiszy również stoi na najwyższym poziomie, nic nie trzeszczy, nie skrzypi. Wszystkie przyciski mają dość wyraźny skok. W dość ciekawy sposób zostały rozplanowane przyciski fizyczne. Część głównej płaszczyzny pilota sprawia wrażenie jakby ... opuszczonej, niezagospodarowanej. Wynika to z faktu, że pilot ciężko jest obsługiwać jedną ręką. Stąd też puste miejsce umożliwiające dokładny chwyt urządzenia.

Spodnia część pilota została pokryta matowym materiałem nieco przypominającym połączenie gumy i aksamitu. Jest on bardzo przyjemny w dotyku a jednocześnie sprawia, że pilot trzyma się naszej dłoni, nie ślizga, co uniemożliwia przypadkowe wypadnięcie.

Dolna krawędź pilota, w swojej centralnej części została zaopatrzona w dwa pozłacane styki. Umożliwiają one ładowanie pilota po ustawieniu go w zaprezentowanej już wcześniej ładowarce stacjonarnej. Ta ostatnia sygnalizuje procedurę ładowania poprzez zapaloną białą diodę. Jednocześnie w trakcie ładowania, na wyświetlaczu pilota, zostaje pokazany graficzny znak ładowania. W tym miejscu dodam, że pilot Harmony 1100, tak jak większość pilotów firmy Logitech, posiada wbudowany czujnik bezwładnościowy. Skutkuje to tym, iż każde, nawet delikatne dotknięcie pilota, powoduje rozświetlenie się wyświetlacza i podświetlenie klawiszy. Jest to o tyle przydatne jeśli w nocy usiłujemy znaleźć pilota. Wystarczy potrącić ławę czy stół ze znajdującym się nań pilotem, aby ten rozświetlił nam ciemności.

Również na dolnej krawędzi umieszczono czujnik odbiornika IR. Umożliwia on odczytywanie sygnałów z pilotów oryginalnych, o czym wspomnę w części opisującej procedurę programowania. Na lewej krawędzi umieszczona została gumowa zaślepka skrywająca gniazdo mini USB, konieczne do podłączenia pilota do komputera.

Ekran zastosowany w Harmony 1100 to kolorowy wyświetlacz dotykowy o wymiarach 70 x 53 mm. Po uruchomieniu pilot automatycznie ustawia ekran funkcji "Activities", czyli sterowanie kilkoma urządzeniami jednocześnie. Dodatkowo znalazły się tu informacje o aktualnym czasie astronomicznym i stanie naładowania akumulatora. Ikona domku (w lewym, górnym rogu) pozwala na powrót do ekranu "Activities" z dowolnego podmenu, natomiast ikona klucza (w prawym, górnym rogu) skrywa ekran dodatkowych ustawień pilota, możliwość włączenia pokazu slajdów oraz dostęp do sterowania poszczególnymi, zawartymi w pamięci pilota urządzeniami.

Naciśnięcie ikony "Urządzenia" powoduje otwarcie się ekranów (kilku, kilkunastu) zawierających przyciski zdefiniowane w procesie programowania pilota. Znajdziemy tu w postaci graficznej wszystkie te przyciski, które znajdują się w pilocie oryginalnym, dołączonym do sterowanego urządzenia.

Naciśnięcie przycisku ustawień pilota daje nam możliwość ustawienia jasności wyświetlacza, długości jego podświetlania (automatycznego wyłączania podświetlenia), regulacji głośności dźwięku klawiszy, oraz włączenia/wyłączenia asystenta pilota, pozwalającego na bieżąco rozwiązać nagły problem ze sterowaniem, bez konieczności podłączania pilota do komputera.

Wracamy do ekranu początkowego, czyli Activities. Naciskamy przycisk "Oglądanie telewizji" i możemy cieszyć się obsługą kilku urządzeń za pomocą jednego pilota. W każdym z trybów (tutaj zaprezentowane "Oglądanie telewizji", "Oglądanie DVD", "Odtwarzanie muzyki" czy "Słuchanie radia") do dyspozycji mamy cztery ekrany dowolnie konfigurowalne. Każdy przycisk zawarty na tychże ekranach można zdefiniować na swój sposób, w zależności od upodobań i potrzeb.

Konfiguracja pilota, jego funkcji i przypisań przycisków odbywa się za pośrednictwem komputera. Jako, że prezentowane w tym artykule piloty Logitech opierają się o w zasadzie identyczną procedurę instalacyjno - programową, pozwolę sobie przedstawić ją na końcu omawiania urządzeń. Jedynie same informacje dotyczące interfejsów samych urządzeń sterujących, ich wskazań, zaprezentuję przy okazji opisywania poszczególnych modeli.

LOGITECH HARMONY 900 CENA (Ceneo): 1.122 PLN

Pilot został zapakowany w pudełko utrzymane w charakterystycznej dla Logitecha, zielono-białej tonacji. Przy tej okazji muszę dodać, iż wygląda na to, że Logitech zaczyna przyglądać się naturze, w szczególności drzewom. Wnioskuję po różnicy w jakości i masie samego opakowania produktu w stosunku do opakowania Harmony 1100.

W pudełku znajdujemy ... dwa kolejne pudełka (w ramach oszczędności papieru rzecz jasna). Pierwsze zawiera pilot ze stacją ładującą, natomiast w drugim umieszczono całą resztę. Na tę "resztę" składa się spory stosik makulatury w postaci instrukcji i ulotek reklamowych, zasilacz do stacji ładującej, przewód USB -> miniUSB, bateria Li-Ion o pojemności 950 mAh, oraz zestaw ...

... składający się z odbiornika radiowego (RF, blaster) oraz dwóch portów podczerwieni. Zestaw ten jest pomocny w przypadku korzystania z pilota poza pomieszczeniem, w którym znajduje się sterowany sprzęt. Jak wiadomo, większość, jeśli nie wszystkie ogólnie dostępne urządzenia sterowane są za pomocą podczerwieni. Wymusza to konieczność kierowania pilota na urządzenia i to z niezbyt dalekiej odległości. Dołączone nadajniki IR należy zatem ustawić na przeciwko sterowanych urządzeń. Z menu w pilocie dokonujemy powiązania poszczególnych urządzeń do procedury sterowania. Potem wystarczy wybrać dowolną funkcję na pilocie. Będąc w pomieszczeniu odległym o kilka, kilkanaście metrów można sterować urządzeniami poprzez ściany budynku, lub gdy sprzęt jest np. zamknięty w szafce, a chcielibyśmy uniknąć konieczności otwierania mebli przy każdej okazji włączania sprzętu.

Przyjrzyjmy się głównemu bohaterowi tej części.

Pilot to jeden z najnowszych modeli pilotów uniwersalnych znajdujących się w ofercie firmy. Został wykonany z kilku rodzajów tworzywa. Górna część to plastik w kolorze piano black. Znów pole do popisu dla estetów nienawidzących odcisków palców. Będzie co robić... Przyciski umieszczone na pilocie zostały podzielone na cztery sekcje. Najniżej umieszczono przyciski numeryczne, nieco wyżej przyciski sterowania odtwarzaniem, wyżej przycisk nawigacyjny w postaci czterokierunkowego przycisku z umieszczonym centralnie przyciskiem zatwierdzania oraz przyciski zmniejszania/zwiększania głośności oraz następny/poprzedni kanał, wyciszenie oraz powrót/wyjście. Bezpośrednio pod wyświetlaczem umieszczono przyciski funkcyjne współpracujące z wyświetlaczem oraz funkcje dodatkowe - guide, exit, menu i najważniejszy - Activities.

Sam wyświetlacz jest dość pokaźny - 33 x 43 mm. Jest to oczywiście wyświetlacz dotykowy. Po jego bokach zostały umieszczone przyciski strzałek umożliwiające poruszanie się pomiędzy poszczególnymi podmenu pilota. Na samej górze znalazł się przycisk wyłączania urządzeń.

Spodnia część urządzenia to wyprofilowana płaszczyzna sprawiająca, że uchwyt pilota jest wybitnie komfortowy. W jej przedniej części została pokryta gumopodobnym materiałem aby uniemożliwić wyślizgnięcie się pilota z dłoni. Czołowa ścianka zawiera zakryte gumową zaślepką gniazdo miniUSB, oraz styki umożliwiające połączenie pilota do sieci gdy ten leży na stacji ładującej. Tylna część, nieco grubsza zawiera klapkę komory akumulatora wraz z przyciskiem zwalniającym jej blokadę. Również w tylnej części producent umieścił odbiornik IR umożliwiający odczyt klucza sygnałowego pilota oryginalnego. Dość rezolutne, zważywszy, że w czasie odczytu sygnału pilot musi być podłączony do komputera. Niemożliwym fizycznie byłoby skierowanie oryginalnego pilota dokładnie w punkt, w którym ... tkwi przewód USB.

Stacja ładująca to płaski "kawałek" tworzywa. Jej górna część została wyżłobiona w kształcie spodniej części pilota. Umieszczone w przedniej części styki umożliwiają doładowywanie pilota. Od spodu umieszczono gniazdo zasilania oraz poprowadzono w obydwa końce podstawki rowki umożliwiające schowanie przewodu zasilacza. Bardzo ciekawe zważywszy, że pozwala to na dowolne ułożenie podstawki np. na stoliku RTV. Całość uzupełniają cztery gumowe stopki. Jak wspomniałem wcześniej, również w Harmony 900 zastosowano ekran dotykowy. Największe wrażenie na mnie zrobiła jednak jakość tego wyświetlacza. Przyznam, że niektóre telefony komórkowe nie są w stanie poszczycić się takiej jakości ekranem. Odwzorowanie napisów, konturów i nasycenie kolorów jest naprawdę na najwyższym poziomie.

Ekran jest podzielony jakby na trzy części: górna - z opisem aktualnego stanu pilota i stanu baterii, środkowa (główna) z działaniami oraz dolna - którą stanowią dwa przyciski dodatkowe. Zaprogramowanie przeze mnie działania nie mieszczą się na jednym ekranie. Przejście do kolejnych następuje po naciśnięciu strzałki po prawej lub lewej stronie wyświetlacza. Tak jak poprzednik, również Harmony 900 pozwala na zastąpienie opisu funkcji ikonami graficznymi a także możliwość zapisu kanałów telewizyjnych oznaczonych logo stacji telewizyjnych. Co odróżnia Harmony 900 od pozostałych modeli to funkcja pozwalająca na zaprogramowanie wyłączenia włączonych urządzeń (tzw. timer). Za to zdecydowany plus.

Możliwości ustawień za pośrednictwem pilota, bez konieczności podłączania go do komputera są pokaźne. Wystarczy popatrzeć na kolejne strony menu: ustawienia czasu podświetlenia, wielkości tekstu, to tylko niektóre z dostępnych opcji.

Producent pomyślał nawet o daniu nam możliwości ustawienia kompozycji tematycznej (kolorystycznej) menu, możliwości włączenia/wyłączenia dźwięku towarzyszącego naciśnięciom klawiszy ustawieniach zegara. Dość istotnym jest fakt, że producent zdecydował się na umieszczenie konfiguratora RF (sterowania falami radiowymi) właśnie w menu podręcznym pilota, a nie jak pozostałe elementy konfiguracji, w oprogramowaniu Harmony Remote.

Również i to oprogramowanie w sposób minimalny angażuje intelekt użytkownika. Wystarczy zaznaczyć w pierwszej fazie urządzenia, którymi chcemy sterować za pomocą RF, ustawić je w zakresie widoczności z urządzeniem, podłączyć do odbiornika (bazy) RF i  dobrnąć do końca procedury naciskając "Dalej".

Na wszelki wypadek, gdybyśmy nie byli zbyt pojętni ... ;-) , producent zaimplementował w pilocie samouczek, pokazujący graficzną formę instrukcji obsługi pilota. Bardzo przydatne, szczególnie dla osób nie posiadających zacięcia technicznego. W końcu ostatnie elementy menu, czyli ekran podstawowych informacji o pilocie - numerze identyfikacyjnym użytkownika (pilota i konta w oprogramowaniu Remote), dostępnej pamięci oraz wersji oprogramowania firmware urządzenia.

LOGITECH HARMONY 700 CENA (Ceneo): 452 PLN

Jako, że cena nie jest nadto wygórowana, a w dodatku producent obiecuje pełną funkcjonalność, porównywalną do innych tego typu urządzeń, już na samym początku jest nieźle.

Standardowe, zielono-białe pudełko. Wewnątrz, oprócz pilota znajdujemy makulaturę (ulotki reklamowe, instrukcje obsługi w kilku językach), dwa akumulatorki o pojemności 2000 mAh każdy, przewód USB służący jednocześnie za przewód do ładowania z sieci oraz ładowarkę sieciową.

Już przy pierwszej styczności z Harmony 700 widać, że to produkt z niższej półki. Nie wiem dlaczego ale już z pierwszym dotykiem ma się wrażenie, że to produkt zrobiony na "odczepnego". W sumie jakości wykonania i materiałów nie można nic zarzucić. Jednak gumowe przyciski w połączeniu z projektem w ogóle nie wywarły na mnie aż tak pozytywnego wrażenia jak pozostałe modele. Sam kształt pilota zbliżony jest do tego z jakim spotkałem się w Harmony 900. Wyświetlacz zastosowany w Harmony 700 ma wymiary 26 x 26 mm. Niedużo, jednak w zupełności wystarczy do wyświetlania najważniejszych informacji. Wokół wyświetlacza umieszczono cztery przyciski odpowiadające czterem przypisanym funkcjom/działaniom. Podobnie jak w przypadku pozostałych modeli, z tyłu znalazł się odbiornik IR do odczytu sygnału z pilota oryginalnego, oraz z przodu gniazdo USB. Niestety w tym modelu nie wiedzieć dlaczego, producent zdecydował się na użycie złącza typu miniUSB typ B. Trochę dziwne zważywszy, że wszystkie w zasadzie pozostałe  modele wyposażono w port mini USB typu A. W zestawie nie znajdziemy stacji ładującej. Ładowanie odbywa się za pośrednictwem portu USB komputera, bądź poprzez podłączenie zestawowego przewodu do wtyczki ładowarki i podpięcie całości do kontaktu.

Jakkolwiek układ klawiszy jest praktycznie identyczny z tym z modelu 900, czyli to w zasadzie pod tym kątem ideał ergonomii, to zmianie uległo umiejscowienie przycisków poszczególnych Activities. W modelu 700 otrzymały one swoje odrębne przyciski, a nie jak dotychczas przypisane były do przycisków okalających wyświetlacz. Czy to dobrze? Myślę, że niekoniecznie. Zostaliśmy przez to zmuszeni do przystosowania się, że przyciski są w tym a nie innym miejscu. W pozostałych modelach producent pozwala nam na zgodne z własnymi oczekiwaniami położenie danych przycisków. Tutaj, są one zaprojektowane "na sztywno" i użytkownik nie ma możliwości ingerencji innej niż przypisanie im funkcjonalności za pośrednictwem oprogramowania Harmony Remote. Producent umieścił na pilocie przyciski podstawowych działań: oglądanie telewizji, słuchanie muzyki oraz oglądanie filmu. Czwarty z przycisków daje nam dostęp do pozostałych działań, wyświetlanych już na monitorku.

Całość pilota została wykonana z tworzywa, które nie jest już tak wysokiej jakości jak np. w modelu Harmony 900. Górna część pilota to kolor grafitowy, natomiast dolna to kolor czarny. Zabrakło już niestety powłoki przypominającej gumę, która sprawia, ze kontakt z pilotem jest bardziej komfortowy. Niestety na każdym kroku widać oszczędności. Nic dziwnego, skoro cena tego urządzenia to około 40 procent ceny Harmony 900. Jak wspomniałem, w zestawie znajdują się dwa akumulatorki typu AA. Ich zainstalowanie pozwala na około miesiąc pracy pilota. Wnioskuję to po czasie użytkowania, skoro po dwóch tygodniach ubyło ok. 50% energii. Wartość w zupełności zadowalająca.

Tak jak urządzenie, tak i wskazania wyświetlane na ekraniku nie zachwycają. Tylko to co konieczne. Mamy więc do dyspozycji ekran Activities, ekran urządzeń oraz podstawową pomoc. Nie zabrakło natomiast możliwości dodania i prezentacji na wyświetlaczu pilota ikon stacji telewizyjnych.

LOGITECH HARMONY 885 CENA (Ceneo): 425 PLN

Harmony 885 to pilot, którego nie ma już wprawdzie w ofercie Logitech, jednak wciąż jest dostępny. W dodatku jego cena nie jest zbyt wygórowana. Popatrzmy co otrzymujemy wraz z pilotem.

Pudełko wykonane z grubego i kolorowego kartonu, w tradycyjnie, zielono-białych barwach pozwala od razu przyjrzeć się bohaterowi wyzierającemu spod przezroczystego blistru.

Przyciski pilota podzielono na sekcje. Licząc od dołu to przyciski numeryczne, sterowanie mediami (odtwarzaczem), przyciski menu, guide, exit i info, następnie czterokierunkowy przycisk nawigacyjny. Nieco powyżej przyciski dostępu do mediów, urządzeń. Ponad wyświetlaczem przyciski Activities i Pomoc oraz wyłączanie urządzeń. Minusem w przypadku tego modelu są wykonane na piano black środkowe elementy pilota okalające wyświetlacz a także sam wyświetlacz. Znów okazja do użycie szmatki, bo tworzywo w tym miejscu łapie dosłownie każde dotknięcie.

Dość duży, kolorowy wyświetlacz o wymiarach 30 x 33 mm został zaopatrzony aż ośmioma przyciskami odpowiadającymi wyświetlanym funkcjom czy działaniom. Jego jakość nie jest już tak wysoka jak w przypadku Harmony 900 czy 1100, jednak pozwala na w pełni komfortową obsługę pilota.

Pilot w całości został wykonany z grafitowego, lekko chropowatego i przyjemnego w dotyku tworzywa. Trochę szkoda, że zabrakło antypoślizgowego materiału na spodzie. Nie wybrzydzajmy jednak, za tę cenę nie można mieć wszystkiego. Pilot ma owalny kształt, zwężający się w środku. Przyznam szczerze, że choć kształt Harmony 700 czy 900 jest bardzo ergonomiczny, to mnie osobiście bardziej odpowiada ten, zastosowany w modelu 885. Na przedzie, tradycyjnie znalazł się port mini USB. Z tyłu, również tak jak we wszystkich praktycznie modelach Harmony, umiejscowiono odbiornik IR odczytujący sygnały pilota oryginalnego. Na spodzie znalazły się styki pozwalające pilotowi połączyć się ze stacją ładującą oraz komora baterii. Bateria zastosowana w Harmony 885 ma pojemność 930 mAh, co jest wartością porównywalną do tej, którą może poszczycić się bateria w modelu 900. Niestety. W Harmony 885 bateria wytrzymuje około półtora tygodnia, co jest wartością o sporo mniejszą aniżeli w przypadku modeli 1100 czy 900. Nie mniej, jest to zdecydowanie większa wartość od tej, która podawana była na kilku portalach przy okazji recenzji tego modelu pilota.

Ładowarka dołączona do zestawu, podobna jest do tej dołączonej do modelu Harmony 900. Góra to wyprofilowany otwór ułatwiający umieszczenie pilota na podstawce a spód to rowki pozwalające na poprowadzenie przewodu zasilającego w dwóch kierunkach. Ze stacją ładującą jest związane pewien dyskomfort. Stacja została zaopatrzona w podświetlanie logo, umożliwiające znalezienie jej w ciemności i ułatwiające ulokowanie pilota w ładowarce. Niestety podświetlenie to jest na tyle jasne, że nawet jeśli zgasimy oświetlenie w pomieszczeniu, to wspomniana dioda skutecznie przeszkodzi w zaśnięciu osobom lubiącym wpadać w objęcia Morfeusza w całkowitych ciemnościach. Dlatego zdecydowanie polecam podłączanie stacji do zasilania jedynie na czas ładowania pilota i to najlepiej w ciągu dnia.

Jak wspomniałem, wyświetlacz pilota okala osiem przycisków. W zależności od upodobań, w przypadku widoku Urządzenia lub Activities, możemy ustawić przypisanie do każdego przycisku z osobna (wówczas dostępnych jest 8 funkcji na jednej stronie), bądź układ rozszerzony, gdzie dostępnych będzie 4 funkcje na jednej stronie. W menu pilota, poza wspomnianymi dwoma trybami znalazła się możliwość ustawień systemowych w skład których wchodzą pokaz slajdów i ustawienia czasu wyświetlanego na pilocie.

Jak łatwo zauważyć, Harmony 885 to jedyny z testowanych dzisiaj pilotów, wyświetlający w każdej zakładce datę (dzień tygodnia)  oraz aktualny czas.

OPROGRAMOWANIE

Jak wspomniałem przy okazji opisu pierwszego z pilotów Logitech, procedurę programowania pozostawiłem na koniec, ze względu na fakt iż jest ona identyczna dla praktycznie każdego z modeli. Opiera się ona o komputer z dostępem do Internetu. To podstawowy minus jaki można zarzucić pilotom wielofunkcyjnym tej firmy. Załóżmy jednak, że dysponujemy komputerem z dostępem do sieci. Ściągamy oprogramowanie ze strony producenta (na dzień pisania niniejszego artykułu w wersji 7.7.0). Po jego instalacji rozpoczynamy procedurę konfiguracji.

Pierwszą rzeczą jaką musimy wykonać to założenie konta. Wynika to z faktu, iż wszystkie ustawienia naszego pilota są przechowywane na serwerach Logitech. Zakładamy więc konto i możemy przystąpić do konfiguracji. Zaczynamy od przejścia do zakładki "Urządzenia". Dodam tutaj, że idea działania pilotów Harmony opiera się na wspominanych "Activities", czyli działaniach, czy zestawach działań. Są one niczym innym jak połączeniem zdefiniowanych (w zasadzie automatycznie) makr, sekwencji czynności wykonywanych przez naszego pilota za naciśnięciem jednego przycisku na pilocie.

Zanim zaczniemy, wskazanym byłoby (jeśli nie znamy tego na pamięć), zanotowanie na kartce producentów i modeli urządzeń jakie mamy zamiar dodać do naszej konfiguracji. Przechodzimy do zakładki "Urządzenia" i naciskamy przycisk "Dodaj urządzenie". Pomyślałem, że w moim wypadku, jako użytkującego odbiornik telewizyjny i dekoder satelitarny, to właśnie obsługa tych dwóch urządzeń powinna znaleźć się na pierwszym miejscu. Zaczynamy więc od dodania do konfiguracji odbiornika TV.

Aby zamknąć grupę urządzeń wykorzystywanych w tym działaniu dodałem dekoder cyfrowy. Tutaj mała ciekawostka. Przez pomyłkę zamiast urządzenia "TV SAT" dodałem swój dekoder jako skrzynkę telewizji kablowej. Okazało się, ze oprogramowanie, po wpisaniu producenta i modelu urządzenia samo zakwalifikowało je do odpowiedniej kategorii.

Potem dodałem kolejne urządzenia - odtwarzacz DVD i amplituner kina domowego. Wszystkie czynności wykonywałem celowo z nastawieniem na pełną automatykę - czyli tak jak typowy przedstawiciel gatunku miłośników przycisku "Dalej". Miało to swój sens. Powinno bowiem pokazać na ile oprogramowanie producenta jest przemyślane i pozwala na w miarę możliwości pozbawione zakłóceń sterowanie urządzeniami. Kilkanaście, kilkadziesiąt "Dalej" później nasz panel wygląda tak:

Zanim przejdziemy do dalszej części procedury programowania pilota, przyjrzyjmy się dostępnym w tej części funkcjom. Pierwsza sprawa to widoczny w górnej części przycisk "Steruj urządzeniami za pomocą". Przenosi on nas do podmenu, w którym możemy zadecydować które ze sterowanych urządzeń wymaga sterowania za pośrednictwem tzw. przedłużacza przewodowego. Jeśli nasze sterowane urządzenie znajduje się np. w zamkniętej szafce, pilot nie będzie w stanie go uruchomić. Wynika to z tego, że Harmony 1100 jest pilotem sterującym na bazie fal podczerwieni, które to z kolei nie są w stanie przeniknąć przeszkód tak jak ma to miejsce w przypadku fal radiowych.

Każde z dodanych dotychczas urządzeń posiada własną kartę. W jej obrębie znajdują się przyciski, z których pierwszy to "Ustawienia". Naciskamy i przenosimy się do sprecyzowanego panelu ustawień danego urządzenia.

Zaznaczenie dowolnej pozycji w podmenu i naciśnięcie przycisku "Dalej" przenosi nas do panelu określonych ustawień. Możliwość zmiany ustawień ma istotne znaczenie, np. w przypadku dostosowywania wejść. W zależności od urządzenia czy producenta, np. wejście Video 2 wybiera się naciskając określony przycisk na pilocie oryginalnym, lub naciskając dwukrotnie przycisk "Wejście" na oryginalnym pilocie. Sprecyzowanie tego typu ustawień będzie miało znaczący wpływ na zachowanie naszego Harmony. Nie wymaga to żadnej wiedzy technicznej a jedynie rzutu okiem na pilota załączonego do programowanego urządzenia.

Kolejne ustawienia to czasy opóźnień przycisków, ich czasy reakcji. Ustawienie zbyt krótkich lub zbyt długich może spowodować niewłaściwe działanie pilota. Urządzenie sterowane może bowiem nie zdążyć przechwycić sygnału sterującego jeśli np. czasy ustawimy na zbyt niskie wartości. Tak naprawdę najlepiej pozostać przy ustawieniach narzuconych przez konfigurator. Będziemy mieli pewność, że urządzenia będą sterowane poprawnie  Kolejne podmenu to ustawienia przypisań przycisków pilota. Podzielono je na dwie zakładki - przyciski fizyczne i przyciski znajdujące się na wyświetlaczu. Każdy, nazwijmy go dla uproszczenia ekran, zawiera 9 przycisków. Do każdego urządzenia można przypisać w zasadzie nieskończoną ilość przycisków. Konfigurator zezwala nawet na dublowanie poleceń. Nie zabrakło również przycisku powodującego przywrócenie ustawień do wartości fabrycznych.

Jeśli zdarzy się, że przyciski zaprogramowane "z urzędu" nie chcą działać, możemy je skonfigurować ręcznie. Umożliwia nam to panel rejestracji poleceń. Dzięki niemu możemy przekazać kody sterujące z pilota oryginalnego i zapisać je w pilocie Harmony, przypisując je rzecz jasna do dowolnie wybranego przycisku. Producent pomyślał nawet o tym, aby można było rozróżnić te zapisane fabrycznie od tych skopiowanych z pilota oryginalnego. Te ostatnie są bowiem oznaczane błękitnym wyróżnieniem. Ponadto w ostatniej kolumnie zamiast opisu "Baza danych" pojawia się informacja "Oryginalny pilot".

Jeśli jakiekolwiek działanie nosi znamiona błędu, producent przewidział system automatycznej diagnostyki a także automatycznego usuwania występujących błędów. Podobnie jak większość zastosowanych tutaj rozwiązań oprogramowaniu wymaga jedynie chwili uwagi i odpowiedniego zdefiniowania występującego problemu.

Udało się nam wstępnie zdefiniować posiadane urządzenia. Przystępujemy do procedur rejestracji działań, czyli wspominanych już Activities. W zakładce "Działania" w panelu sterowania Harmony Naciskamy przycisk "Dodaj działanie". Znów nasza ingerencja może spokojnie ograniczyć się do naciskania przycisku u dołu panelu. Takiego z napisem "Dalej"...

Oprogramowanie zdaje się zgadywać nasze zamiary. W oparciu o zdefiniowane już urządzenia, oprogramowanie Harmony samoczynnie proponuje działania jaki moglibyśmy dodać. W zasadzie jedyny moment, w jakim powinniśmy baczniej przypatrzeć się pojawiającym się informacjom to panel ustawień wejścia. Wypada zaznaczyć właściwe aby później nie szukać sygnału telewizyjnego na złączu HDMI 3 skoro nasz dekoder jest podpięty do np. HDMI 5. Co ciekawe, oprogramowanie automatycznie zakłada, że najczęściej używanym działaniem, na podstawie zaprogramowanych przeze mnie urządzeń, jest oglądanie telewizji. Temu więc działaniu "z urzędu" zostaje przyporządkowane wejście HDMI 1. Prawda, że ciekawe...? (Psiakrew prorok jaki cy co....;-) )

Po kilkudziesięciu "Dalej" później mamy przed sobą panel informujący nas o zakończonej konfiguracji działań.

Przycisk "Gotowe" przenosi nas do strony głównej panelu sterowania. Oprócz możliwości dodania innych, nie zaplanowanych i nie przewidzianych przez oprogramowanie działań mamy sposobność do zmiany kolejności wyświetlania działań na wyświetlaczu pilota.

Każde z działań znajduje się tak jak opisywane wcześniej urządzenia na pojedynczej karcie. Poszczególne ustawienia zawarte na niej pozwalają na zmianę konfiguracji danego działania.

Kolejne zakładki umożliwiają nam zarządzanie pilotami (ich zmianą i dodawaniem przedłużaczy), ustawienia wyświetlacza.

Po wszystkich opisanych operacjach pozostaje nam już tylko jedno. Podłączamy pilota (do samej konfiguracji nie jest wymagane podłączenie pilota do komputera) do portu USB i naciskamy przycisk "Aktualizuj pilota". Spowoduje to zapisanie wszystkich konfiguracji, ikon, zdjęć i pozostałych danych do pamięci pilota.

Do tej chwili wszystkie działania konfiguracyjne były wspólne dla wszystkich opisanych modeli. Na koniec pozostawiłem dodatkowe, jak to niektórzy nazywają "wodotryski", pozwalające na pewien rodzaj customizacji naszego Harmony, przystosowania go do naszych preferencji wizualnych i estetycznych. Ustawienia te są nieco nieco odmienne dla poszczególnych modeli.

Harmony 1100, 900, 885 i 700, ze względu na zastosowanie w nich stosunkowo wysokiej jakości wyświetlaczy, pozwalają na zastosowanie kilku dodatkowych opcji. Po pierwsze, we wszystkich czterech modelach producent umożliwia nam zaprogramowanie ulubionych stacji telewizyjnych i przypisanie ich do określonego przycisku w zakładce "Ulubione" (obrazki są ładowane po wskazaniu miejsca na dysku gdzie zostały wcześniej zgromadzone). Otwarcie tej właśnie zakładki  na pilocie i naciśnięcie przycisku np. opatrzonego logo "TVP1" przełącza odbiornik na ten kanał. Bardzo pomysłowe i przydatne. Jako, że użytkuję dekoder telewizji cyfrowej pomyślałem, że nie bardzo mogę skorzystać z tej funkcji skoro swoje ulubione kanały w dekoderze mam podzielone na określone grupy tematyczne. Tym bardziej, że naciśnięcie wspomnianego przycisku "TVP1" jest przypisane do kanału nr 1. Tak więc np. po przejściu w dekoderze do zakładki, którą nazwałem "Film" jego wciśnięcie przerzuci mnie na kanał nr 1, na którym zapisana jest stacja AXN. Wyjście z sytuacji jest bardzo proste - w takim przypadku wystarczy rozpocząć nową zakładkę ulubione w pilocie, począwszy ponownie od nr kanału 1. Wówczas zostanie zachowana kolejność kanałów i przypisanych im stacji. Niestety w przypadku Harmony 885 mamy do dyspozycji jedynie dwie podstrony z logo, więc jesteśmy zmuszeni do zmieszczenia się w zakresie 16 logo. Druga sprawa to możliwość możliwość przypisania ikony graficznej do każdego przycisku wyświetlacza. Ta opcja dotyczy już tylko modeli 1100 i 900. Może to być ikona z bazy danych, bądź też dowolny obrazek o określonej wielkości (oprogramowanie automatycznie przeskaluje wskazany własny obraz do żądanej wielkości). Ostatni z dodatków - możliwość zmiany tła wyświetlacza (tapety), dotyczy już tylko modeli 1100 i 885. Do wyboru mamy jednokolorowy (fabryczny) lub możliwość zaimportowania własnego obrazka. Jak już wspomniałem przy okazji opisu pilota, model 900 posiada dodatkowo możliwość zmiany kompozycji kolorystycznej (tematycznej) z pozycji menu wewnętrznego pilota.

PODSUMOWANIE

Przyszedł czas na kilka słów podsumowania. Do testów, poza opisywanymi pilotami rzecz jasna, użyłem urządzeń używanych przeze mnie na co dzień, czyli telewizora LCD, dekodera telewizji cyfrowej (satelitarnej), odtwarzacza DVD oraz amplitunera kina domowego. Dla urozmaicenia, w pilotach definiowałem urządzenia dodatkowe. Znalazły się wśród nich dwa różne zestawy Hi fi. Testowanie zajęło mi od dwóch tygodni (w przypadku Harmony 700 i 900) do blisko miesiąca w przypadku Harmony 1100.  Harmony 885 znajduje się w moim prywatnym posiadaniu, więc jego testy trwały najdłużej. Testy były ... wyczerpujące. Dość dodać, iż zatrudnione do nich (w sumie po części bez ich wiedzy) zostały moje dzieciaki. Dzieci jak wiadomo potrafią zmęczyć każdego i wszystko, więc jeśli pilot przetrwa starcie ze "szkodnikami" - przetrwa wszystko.

Harmony 1100. W pierwszej kolejności jakość. Ta jest bezkompromisowa. Przez blisko miesiąc testowania tego pilota nie doświadczyłem żadnych, podkreślam żadnych, zjawisk typu skrzypienie przycisków, obudowy, czy innych tego rodzaju zachowań urządzenia. Nie odnotowałem żadnych pomyłek czy nieprzewidzianych zachowań pilota - nie włączenia któregoś z urządzeń czy błędnego wykonywania poleceń. Bateria zainstalowana w urządzeniu wystarczyła praktycznie na cały miesiąc testów. Harmony 1100 wyszedł z tej potyczki bez najmniejszych śladów użytkowania i urazów. Choć przyznam, ze niejednokrotnie znalazł się "przypadkowo" na podłodze, czy pod siedzeniem któregoś z użytkowników, oczywiście przez "zapomnienie" pozostawiony przez któregoś dzieciaka w zagłębieniu fotela czy kanapy. Test fizycznej wytrzymałości zdany na 5. Niewielkie zastrzeżenia mam do wyświetlacza. I to nie do jego zachowania czy jakości wykonania. Sprawność sterowania urządzeniami może zostać nieco pogorszona przez fakt, że przycisków na wyświetlaczu ... nie da się wyczuć palcami. Mimo wszystko trzeba oderwać wzrok od telewizora aby nacisnąć przycisk znajdujący się na wyświetlaczu. Dalej. Choć generalnie nie można temu nic zarzucić, to jednak osobiście wolę używać jednej ręki do operowania pilotem. W przypadku Harmony 1100 jest to trudne. Aby w całkowicie komfortowy sposób obsłużyć Harmony 1100, należy "zatrudnić" obydwie dłonie.  Nie bez znaczenia pozostaje również cena. Przyznacie, że kwota ponad tysiąca złotych może przyprawić statystycznego Kowalskiego o zawrót głowy.

Harmony 900. To bezapelacyjne najlepszy pilot jaki miałem okazję testować i najlepszy pilot z jakim zetknąłem się w ogóle. Jakość wykonania i materiałów użytych do jego produkcji - na najwyższym poziomie. Wręcz rewelacyjny jest kształt pilota, rozmieszczenie przycisków oraz jego wyważenie. To urządzenie sprawia wrażenie idealnie dopasowanego do ręki. Jedyny minus to fakt, że pilot "łapie" każdy możliwy odcisk palca, więc osoby o charakterze estety muszą wraz z pilotem zakupić dobrej jakości ściereczkę. Jeśli idzie o działanie Harmony 900, to pilot jest szybki, błyskawicznie reaguje na polecenia. Nie mam nawet najmniejszych zastrzeżeń do działania zarówno przycisków jak i wyświetlacza. Można sprzeczać się co do jego użyteczności w starciu z tradycyjnymi przyciskami (tak jak w przypadku Harmony 1100), jednak tutaj zdecydowanie łatwiej to wszystko "ogarnąć" ze względu na mniejsze wymiary wyświetlacza, choć dalej pozostaje sprawa odwrócenia głowy od telewizora i spojrzenia na wyświetlacz pilota celem wybrania właściwej funkcji. Jedną z najważniejszych zalet tego modelu jest możliwość sterowania za pośrednictwem fal radiowych (RF). Oznacza to, że obojętnie gdzie upchniecie swój sprzęt, Harmony 900 go obsłuży. Bateria zainstalowana w pilocie również nie daje powodów do niezadowolenia. W testowanym przez dwa tygodnie pilocie poziom naładowania spadł o około 20-30%. Byłoby idealnie gdyby nie ... no właśnie. Cena. Ponad tysiąc złotych to dużo. Wysokie ceny są zrozumiałe jeśli mówimy o tak wysokiej jakości i funkcjonalności. Jednak dlaczego aż tyle...? Nie mniej, ze względu na poziom jaki reprezentuje to urządzenie i bez względu na cenę, zdecydowałem się przyznać Harmony 900 logo Rekomendacji.

Harmony 700. Z tym pilotem związane są moje najbardziej mieszane odczucia. Pilot ma kształt zbliżony do Harmony 900, co sprawia wręcz przyjemność w trakcie jego użytkowania. Jest wykonany z bardzo dobrej jakości materiałów, nie uświadczymy w nim zatem skrzypienia, zacięć przycisków ani innych tego typu zjawisk. Jednak całość projektu sprawia, że wydaje się on nieco ... tandetny. Tak jakby został wyprodukowany "na odczepnego". Nie mam nic na poparcie tego argumentu, jednak takie odczucie ma się w styczności z tym urządzeniem. Z racji swojej ceny nie uświadczymy w nim wyświetlacza dotykowego. Jest on jednak kolorowy i pozwala na wyświetlanie ikon programów. Logitech zdaje się tutaj wracać do starych, sprawdzonych rozwiązań z przyciskami opatrzonymi opisami na wyświetlaczu. Jest to praktyczniejsze, choćby ze względu na brak konieczności spojrzenia na pilota w chwili wybierania jakiejś funkcji. Zmianie uległ też system Activities. Nie ma tu już przycisku powodującego wyświetlenie możliwych działań na wyświetlaczu a jedynie "na sztywno" przypisane przyciski o określonej funkcjonalności, w dalszym jednak ciągu konfigurowalne (w ograniczonym w jakimś sensie zakresie). Na szczęście pozostawiono użytkownikowi możliwość dodania innych Activities, wówczas znajdą się one na wyświetlaczu, jako przyporządkowane odpowiednim przyciskom. Baterie zastosowane w tym pilocie mają czas działanie porównywalny do Harmony 900. Przez blisko dwa tygodnie zużyłem około połowy energii akumulatorków. Jednym z podstawowych minusów Harmony 700 jest możliwość obsługi maksymalnie 6 urządzeń. Teoretycznie to wystarczy, jednak osoby dysponujące większą ilością pomieszczeń w domu czy w mieszkaniu, a przy tym większą ilością sprzętu, muszą rozejrzeć się za którymś z wyższych modeli. Jeden z ważniejszych plusów to cena. Pilot kosztujący poniżej 500 złotych, oferujący przy tym wysoką jakość i niezawodność może okazać się nie lada gratką.

Harmony 885. Ten model, pomimo faktu, że jest jednym z modeli wychodzących z oferty firmy urządzeń sterujących Logitech, wydał mi się jednym z lepszych pilotów jakie testowałem dzisiaj i z jakimi miałem do czynienia. Być może wynika to z faktu, że jakiś czas temu był to jeden z topowych modeli firmy Logitech. Choć niekoniecznie niezbędnym wydaje mi się kolorowy wyświetlacz w jakimkolwiek pilocie zdalnego sterowania, to ten zastosowany w tym modelu jest duży, czytelny. Dodatkowo, biorąc pod uwagę fakt, iż jest  on kolorowy i połączony z przyciskami, stanowi to o jego większej funkcjonalności w porównaniu z wyświetlaczami dotykowymi. Wyświetlacz nie jest może aż tak dobry i dokładny jak w modelu Hrmony 900, ale przecież to w dalszym ciągu tylko pilot zdalnego serowania. Cały pilot jest starannie wykonany - nie doświadczyłem żadnego skrzypienia obudowy czy przycisków. Samo działanie i sterowanie nie budzi absolutnie żadnych zastrzeżeń. Pilot działa szybko i skutecznie. Przez cały okres użytkowania go nie uświadczyłem żadnych błędnie wysłanych instrukcji do sterowanego sprzętu, czy innych dziwnych zachowań. Jako niereformowalnemu maniakowi czystego sprzętu nieco przeszkadza fakt łapania każdego odcisku palca przez wyświetlacz, tym bardziej, że nie sposób go nie dotknąć naciskając stosunkowo wąskie przyciski funkcyjne rozlokowane na jego bokach. Potraktujcie to jednak jako czepianie się na siłę. Jeśli do całości dołożymy stosunkowo atrakcyjną cenę, to mamy przed sobą kolejnego kandydata do logo Rekomendacji. I to w moim odczuciu całkowicie zasłużonego logo.

Reasumując, w przypadku korzystania z pilotów Harmony zmianie musi ulec nasz sposób postrzegania pilota. I nie mówię tu o formie czysto technicznej. Ta, w zależności od producenta i zatrudnionych przezeń konstruktorów może wyglądać różnie. Zmianie ulegają kategorie postrzegania sposobu sterowania. Pamiętać musimy, że pilot Harmony nie uczy nas myślenia "Co włączyć?" ale zadania pytania "Co chcemy robić?". I w tych kategoriach powinniśmy się obracać programując naszego pilota. Odpowiednio skonfigurowany pilot, nawet na zasadzie "z automatu", będzie wiedział, że w przypadku naciśnięcia przycisku "Oglądanie telewizji" ma samoczynnie włączyć odbiornik satelitarny, włączyć odbiornik telewizyjny i jeszcze przełączyć ten ostatni na wejście HDMI 1. Mało tego. Ten sam pilot będzie wiedział, że naciśnięcie przycisku zwiększenia głośności poskutkuje zwiększeniem siły głosu telewizora., natomiast naciśnięcie przycisku numerycznego lub zmiany kanału skutkować będzie odpowiednią zmianą kanału ... w dekoderze. Jako niereformowalnemu pedantowi nawet przez myśl nie przeszłaby możliwość pozostawienia jakiegoś przycisku nie w tej kolejności czy w nieodpowiednim miejscu. Dlatego też procedura programowania zajęła mi kilka popołudni. Jedno jest jednak pewne. Dzięki temu zyskałem narzędzie idealne do sterowania urządzeniami jakie są w moim domu. Pozostaje tylko kilka spraw co do których nie jestem przekonany o ich słuszności. Pierwsza to wyświetlacz. Pomimo całego dobrodziejstwa niesionego ze sobą komfortu nie wydaje mi się aby wyświetlacz, tym bardziej dotykowy miał rację bytu w urządzeniu jakim jest pilot zdalnego sterowania. Tym bardziej, iż jego zastosowanie na pewno ma wpływ na końcową cenę pilota. Kolejna sprawa to komfort użytkowania. Czy to co oferuje nam Harmony to kolejny przyczynek do lenistwa? Czy bardziej szeroko pojętego komfortu? Jedno jest pewne. Większość przedstawionych urządzeń w moim odczuciu spokojnie spełniłaby swoje zadanie bez dotykowych wyświetlaczy, które wprawdzie wprowadzają pewne udogodnienia, jednak niekoniecznie niezbędne i na pewno mające wpływ na koszt produkcji i późniejszego zakupu pilota. A spór o to czy to lenistwo, komfort czy funkcjonalność pozostawiam Wam drodzy czytelnicy, zapraszając jednocześnie do drugiej części recenzji pilotów wielofunkcyjnych.

Logitech Harmony 1100

+ Olbrzymie możliwości konfiguracji + Obsługa do 15 urządzeń + Olbrzymia baza danych urządzeń + Możliwość zgrania kodu pilota oryginalnego dla każdego przycisku z osobna w przypadku braku urządzenia w bazie danych producenta + Activities dające możliwość jednoczesnego sterowania kilkoma urządzeniami + Duży, dotykowy wyświetlacz + Ładowalna bateria o stosunkowo długim czasie działania + Może służyć jako cyfrowa ramka do zdjęć - dlaczego tak drogo? - Czasochłonne zabiegi konfiguracyjne - Brak sterowania falami radiowymi (karygodny przy tej cenie) - Nieporęczny - trudno obsługuje się go jedną ręką

Logitech Harmony 900

+ Olbrzymie możliwości konfiguracyjne + Obsługa do 15 urządzeń + Olbrzymia baza danych urządzeń + Możliwość zgrania kodu pilota oryginalnego dla każdego przycisku z osobna w przypadku braku urządzenia w bazie danych producenta + Activities dające możliwość jednoczesnego sterowania kilkoma urządzeniami + Dotykowy wyświetlacz + Ładowalna bateria o stosunkowo długim czasie działania + Rewelacyjny projekt i wykonanie + Wygodny i poręczny w użyciu + W zestawie odbiorniki wspomagające sterowanie via RF + Możliwość zaprogramowania czasu wyłączenia urządzeń (timer)

- CENA ! - Czasochłonne zabiegi konfiguracyjne

Logitech Harmony 700

+ Duże możliwości konfiguracji + Olbrzymia baza danych urządzeń + Możliwość zgrania kodu pilota oryginalnego dla każdego przycisku z osobna w przypadku braku urządzenia w bazie danych producenta + Activities dające możliwość jednoczesnego sterowania kilkoma urządzeniami + Ładowalne baterie o stosunkowo długim czasie działania + Wygodny i poręczny w użyciu + Przyzwoita cena - Jako jedyny z testowanych posiada port inny niż mini USB - Obsługa maksymalnie 6 urządzeń - Czasochłonne zabiegi konfiguracyjne - Dyskusyjny projekt i jakość wykonania sprawiające, że pilot wygląda na chińską podróbkę

Logitech Harmony 885

+ Olbrzymie możliwości konfiguracyjne + Duże możliwości konfiguracji + Olbrzymia baza danych urządzeń + Możliwość zgrania kodu pilota oryginalnego dla każdego przycisku z osobna w przypadku braku urządzenia w bazie danych producenta + Activities dające możliwość jednoczesnego sterowania kilkoma urządzeniami + Ładowalne baterie + Wygodny i poręczny w użyciu + Przyzwoita cena - Czasochłonne zabiegi konfiguracyjne - Niska żywotność baterii (w stosunku do pozostałych modeli opisanych w recenzji) - Zbyt jasne podświetlenie stacji ładującej

Sprzęt dostarczył:

Tagi: Logitech, pilot zdalnego sterowania, harmony, Logitech Harmony 900, Logitech Harmony 700, Logitech Harmony 885, Logitech Harmony 1100,

Komentarze (19)

Skocz do ostatniej odpowiedzi | Pierwszy post na stronie

12.05.2010 07:41

Wątków: 122 | Odpowiedzi: 3212

dziękuję za harmony

konfigurowanie tego ustrojstwa to żadna frajda.
a w wariantach mniej standardowych rozwiązań trzeba się naprawdę pałować.
Dla mnie lepszym rozwiązaniem była karta winfasta+mały programik bindujący sygnały z jej pilota na zachowania systemu. Do tego pilot uniwersalny (dobry model sony, bez żadnych wyświetlaczy i innych udziwnień) i xbmc, PC, TV, ampli i coś tam jeszcze działają idealnie.

Żeby nie było, miałem przez chwilę harmony.

www.pokojezacisze.dobrynocleg.pl

12.05.2010 10:05

Wątków: 386 | Odpowiedzi: 15349

---

Rozumiem, że jest to artykuł sponsorowany przez Logitecha, że tylko ich produkty się pojawiają?

Niech moc będzie z wami: i7-2600k,16GB RAM,ASUS P8Z77-V LX, Gigabyte GTX 1070, Plextor M5P 128GB, WD Red 1TB,QNAP TS-439 Pro, BD LG, BD-RE LG,Acer Iconia W501P,X1, X360Premium

12.05.2010 12:45

Wątków: 53 | Odpowiedzi: 3610

mam harmony 885 i jest calkiem ok

jakos nie widze problemu z konfiguracja. Troche bez sensu jest narzekanie na jej dlugosc. Przeciez to cos co robi sie tylko raz.

A karty "winfasta+mały programik bindujący sygnały z jej pilota" to nawet nie skomentuje.

Asus Z97 Deluxe, iCore 7 4790K, GTX 690 + 8800GT (PhysX), 16GB RAM, 256GB SSD, Corsair Obsidian 900D, Corsair AX850 PSU, Liquid cooling + Peltier Plate

  • Sprawdź bezpośredni link do posta

12.05.2010 12:53

Wątków: 87 | Odpowiedzi: 5014

To ze zmęczenia pewnie

Ocena Logitech Harmony 885 -

"+ Olbrzymie możliwości konfiguracyjne
+ Duże możliwości konfiguracji"

12.05.2010 13:51

Wątków: 102 | Odpowiedzi: 9791

890

hafla81
a co tu komentowac? karta TV /dzialajaca!/ + sprawny pilot kosztowaly mnie 2 lata temu 45zl. troszke zabawy z gridem i pilot sprawdza sie do obslugi systemu, winampa, TV i czego dusza zapragnie.
1200zl za pilota

co do koszul powiem tak, wole polo od Ralpha Laurena niz od Lacoste -sa lepiej skrojone chociaz mam tez polowki Lacoste`a =) spierdolina by Milo

12.05.2010 16:33

Wątków: 86 | Odpowiedzi: 5600

Hmmmm.......

@ daboyda
Konfigurujesz raz i masz spokój. Prywatnie przez trzy lata użytkowałem Harmony 525 i złego słowa nie mogę powiedzieć.

@ DeathClaw
Mam nadzieję, że wybaczysz mi ten błąd przy takiej ilości tekstu ...

@ hafla81
Teraz zakupiłem 885 na prywatny użytek, bo 525 "spadł" mojemu synowi. Jak dla mnie bomba...

MSI Z77 MPower | Core i5 2500K | Noctua NH-U12P | Kingston HyperX Savage 16GB | MSI GTX 760 TFIV | Samsung 840 EVO 250GB | Xonar DX | CM Silencio 650 Pure | Corsair AX650 | Logitech G410&G502

12.05.2010 17:19

Wątków: 176 | Odpowiedzi: 29730

Hmm

Logitecha nie mialem. Uzywalem girdera z uniwersalnym pilotem i bylo srednio. Optymalne rozwiazanie to dla mnie WMC + dedykowany pilot MS.

12.05.2010 18:35

Wątków: 53 | Odpowiedzi: 3610

Tupac

taaaa... aleeee...

ja jednym przyciskiem na harmony:
1. wlaczam kompa
2. odpalam ampli
3. ustawiam odpowiednie wejscie na ampli
4. wlaczam TV
5. ustawiam odpowiednie wejscie na TV

i pilot "wie" gdzie ma regulowac glosnosc a gdzie przewijac i uzywac innych opcji.

Teraz policz sobie ile przyciskow Ty musisz nacianac.

Osobiscie obsluguje nim:
-komp
-TV
-FreeView BOX (bo w TV jest gowniany)
-Wii (przelaczam wejscia bo pilot nie ma BT)
-Xbox360
-Ampli
-Projektor
-Swiatlo w pokoju
-ekran pod projektor
-DVD

Wiec mam sporo gotowych konfiguracji. Naciskam inny przycisk i sam wylacza niepotrzebne urzadzenia i wlacza te, ktorych mam zamiar uzywac oraz ustawia odpowiednie wejscia.


BTW. Mi udalo sie wyrwac tego pilota za 70 funa

Asus Z97 Deluxe, iCore 7 4790K, GTX 690 + 8800GT (PhysX), 16GB RAM, 256GB SSD, Corsair Obsidian 900D, Corsair AX850 PSU, Liquid cooling + Peltier Plate

  • Sprawdź bezpośredni link do posta

12.05.2010 20:35

Wątków: 87 | Odpowiedzi: 5014

@mrosi

+Oczywiście wybaczam ten błąd
+Błąd ten wybaczam oczywiście

Nie ma co wybaczać, bo i w żaden sposób nie czuje się urażony - ot po prostu rzucił mi się babol w oko i pośpieszyłem z informacją, a że ilość komentarzy wpływa na oglądalność, to i na "+" wyjdzie... kolejny "+"

12.05.2010 20:45

Wątków: 122 | Odpowiedzi: 3212

hafla81

nie komentuj, nie musisz:D
imo winfast używany jako karta TV + przy użyciu małego sofciku czujnik IR do sterowania via pilot komputerem to dla mnie najlepsze rozwiązanie.
Oczywiście, gdybym miał używać pilota od winfasta, to bym musiał upaść na głowę, ale mam całkiem przyzwoitego pilota uniwersalnego od Sony, w 3 minuty nauczyłem go kodów winfasta - i XBMC działa wzorcowo.
Oczywiście ten sam pilocik steruje też TV, ampli, DVD, itp - i ma 2 zalety:
1. jest lekki i nie ma LCD
2. ma w cholerę przycisków (wszystkie programowalne - do 8 urządzeń na przycisk. (i ma makra -tez mogę wszystko na raz właczyć:D)
Czy wspomniałem, że zaprogramowanie urządzeń to banał, bo wklepanie kodów to 2 minuty, a nauczenie kodów z innego pilota to drugie tyle?

Niestety, 2 miesiące temu pilocik uniwersalny od sonego , który nie raz fruwał z łóżka czy z ławy, poległ w konfrontacji z kotem i marmurowa podstawką jakiegoś pucharu mojej żony…. Okazało się że będzie kłopot z nabyciem tego modelu pilota (bo sony ma nowe, odpowiednio drogie:D:D) Więc zorganizowałem sobie na testy harmony. I sorki, dla mnie to porażka – z nim naprawdę trzeba się pałować. AmpIi, DVD, TV – poezja. Ale złożyć z tym XBMC tak by działał tak jak ja chcę – mordęga.
Na szczęście znajomek ma pewne układy i wynalazł dla mine takiego samego jak poprzedni pilota od żółtków spod Tokio – z ulgą wróciłem do starego układu.

www.pokojezacisze.dobrynocleg.pl

12.05.2010 23:33

Wątków: 53 | Odpowiedzi: 3610

girdera

i odbiornik IRDA na COM to mialem jakies 6-7 lat temu wiec nie musisz mi tlumaczyc.
Tylko, ze jak juz mowilem, mi do wlaczenia wszystkich potrzebnych w danym momencie urzadzen wystarczy jeden przycisk.


P.S. I tu nie chodzi tylko o wlaczenie (bo napisales, ze tez mozesz) ale rowniez o ustawienie odpowiednich wejsc itp.

No ale kazdemu wedlug potrzeb

BTW. Musze wyprobowac XBMC bo Media Center jest jak dla mnie mocno uposledzone.

Asus Z97 Deluxe, iCore 7 4790K, GTX 690 + 8800GT (PhysX), 16GB RAM, 256GB SSD, Corsair Obsidian 900D, Corsair AX850 PSU, Liquid cooling + Peltier Plate

13.05.2010 00:36

Wątków: 289 | Odpowiedzi: 11100

hafla81

tak z czystej ciekawosci - napisales, ze wlaczasz kompa z pilota.... zastanawialem sie keidys nad tym 885 - on jest wpinany jakos w com/usb czy cus i emuluje np klawiature zeby wlaczyc kompa czy jak?? (maszw biosie wlaczone startowanie kompa mysza/klawiatura??)

i7 4770K, 16GB DDR3, GTX780Ti, Z87-GD65 i EVO 840 zasilone RM650

13.05.2010 00:48

Wątków: 53 | Odpowiedzi: 3610

no niestety nie

tylko budzi go z uspienia. Zastanawialem sie ostatnio czy sa jakies mobo, ktore oferowaly by taka mozliwosc (jak w laptopach z pilotem). Korzystam z odbiornika od klawiatury MS (tej dedykowanej do Media Center) pod USB.

Asus Z97 Deluxe, iCore 7 4790K, GTX 690 + 8800GT (PhysX), 16GB RAM, 256GB SSD, Corsair Obsidian 900D, Corsair AX850 PSU, Liquid cooling + Peltier Plate

13.05.2010 01:56

Wątków: 42 | Odpowiedzi: 1638

Tajfun

nie potrzebujesz specjalnej płyty głównej tylko zestawu iMoon z przejściówką wpinaną pod wtyczkę ATX tak jak w obudowach Silverstone, zamiast standardowego pilota iMoon z zestawu używasz wtedy uniwersalnego z przypisanymi kodami pilota iMoon i tym samym uniwersalnym włączasz/wyłączasz pilota i obsługujesz co zechcesz...

Mam inne pytanie czy ktoś zna aplikację typu Media Center która umożliwia przypisanie dowolnych programów pod wybrane akcje? Mam namyśli coś w stylu Nakładki Media center od MS albo ArcSoft (takiej z ekranem wyboru - przeglądanie zdjęć/oglądaj filmy/ oglądaj TV/słuchaj muzyki) ale żeby do poszczególnych akcji można było przypisać własne programy np filmy oglądam Allplayerem a nie WMP, muzykę Winampem a nie WMP itd...

to moja wina i mogę ją zrzucić na kogo zechcę...

13.05.2010 19:27

Wątków: 53 | Odpowiedzi: 3610

kfiat

jestes w stanie ustalic gdzie to mozna kupic?


edit. chyba juz mam ale nazywa sie to imon.

Asus Z97 Deluxe, iCore 7 4790K, GTX 690 + 8800GT (PhysX), 16GB RAM, 256GB SSD, Corsair Obsidian 900D, Corsair AX850 PSU, Liquid cooling + Peltier Plate

13.05.2010 21:50

Wątków: 42 | Odpowiedzi: 1638

hafla81

sorki masz rację iMon, jak wspominałem u mnie było to razem z obudową ale zdaje się że wystarczy kupić to:

http://www.cooling.pl/antec-veris-multimedia-station-basic,produ...

to moja wina i mogę ją zrzucić na kogo zechcę...

13.05.2010 23:50

Wątków: 122 | Odpowiedzi: 3212

kfiat

XBMC po modyfikacjach:D

www.pokojezacisze.dobrynocleg.pl

17.05.2010 11:12

Wątków: 0 | Odpowiedzi: 56

Ja jestem ułomny

Dla mnie konfiguracja Logitecha jest drogą przez mękę. Nie da się go nauczyć zmiany źródeł w moim telewizorze. 1 wciśnięcie rozwija menu kolejne przechodzi o jedną pozycję w dół od ostatnio wybranej. Pilot nie jest w stanie tego załapać, bo przejście w górę wymaga "obiegnięcia" menu dookoła a tu ilość pozycji mu się jakoś nie zgadza (o to inicjujące wciśnięcie prawdopodobnie). Wszystko jest fajnie dopóki urządzenie jest w bazie dobrze skonfigurowane, jeśli nie, to zaczyna się dłubanie. Za stary jestem na takie zabawki.

17.05.2010 14:17

Wątków: 86 | Odpowiedzi: 5600

Gakudini

Coś musiałeś zrobić nie tak. U mnie nie ma problemów z uruchamianiem np. HDMI2 2 przypadku uruchamiania oglądania DVD.

BTW. Śmiem przypuszczać, że ode mnie starszy nie jesteś......;-)

MSI Z77 MPower | Core i5 2500K | Noctua NH-U12P | Kingston HyperX Savage 16GB | MSI GTX 760 TFIV | Samsung 840 EVO 250GB | Xonar DX | CM Silencio 650 Pure | Corsair AX650 | Logitech G410&G502

Aby dodać odpowiedź zaloguj się.