VOD Ogłoszenia Pogoda Gry Konsole Strona startowa Pliki Forum Hosting Programy Hosting plików Ipla Film

Apartech Venator – Tanio i dobrze

Maciej Rosiński   |   15.03.2010 00:00
źródło: Nie podano źródła  |   Komentarze(8)  |  Kategoria: Artykuły



Apartech Venator. Tanio i
dobrze.

W natłoku ofert producentów podzespołów
komputerowych ciężko jest wybrać coś, co sprosta wszystkim oczekiwaniom
potencjalnego użytkownika. Zadanie jest łatwiejsze w przypadku podzespołów
znajdujących się wewnątrz komputera stacjonarnego. Nie widać ich na co dzień,
więc nie ma konieczności stosowania dodatkowych kryteriów wyboru związanych z
doznaniami estetycznymi. Jest jednak grupa produktów, w przypadku których jednym
z najistotniejszych czynników jest wygląd. To obudowy komputerowe. Choć bardzo
duże znaczenie, jeśli nie największe, ma ich dostosowanie pod kątem łatwości montażu urządzeń wewnętrznych,
jakości chłodzenia wewnątrz obudowy, to większość klientów i tak kieruje się
upodobaniami wizualnymi. I choć o gustach się nie dyskutuje, to każdy z nas zdaje
sobie sprawę, że na rynku dostępny jest tak olbrzymi asortyment obudów, że,
mówiąc kolokwialnie, "każda potwora znajdzie swojego amatora".

Dzisiejsza recenzja traktować będzie o produkcie firmy mało
znanej, czy nawet nieznanej na rodzimym rynku. Apertech chce wejść w łaski
klientów przy pomocy niskich cen pomimo wysokiej jakości
oferowanych produktów. Bohaterem dzisiejszego artykułu będzie obudowa typu midi tower, model Venator,
który części z Was znany jest z newsów pojawiających się na branżowych portalach
internetowych. Czy za przyzwoitą cenę można mieć jakość na podobnym poziomie?
Zapraszamy do lektury.

APERTECH VENATOR
CENA SUGEROWANA: 149 PLN

Na samym początku pozwolę sobie zaprezentować
dane producenta dotyczące obudowy:

Nie szata zdobi człowieka (obudowę). Ci, którzy liczą na kolorowe kartony, torebki,
woreczki i inne tego typu mniej lub bardziej zbędne dodatki, poczują się
zawiedzeni. Nie ma co liczyć na podobnego rodzaju wodotryski, bo to
najzwyczajniej w świecie nie ta półka cenowa.


 

Obudowa zapakowana została w szary karton.
Zabezpieczono ją folią i styropianowymi wytłoczkami. Nic szczególnego. Z tym
większym zaciekawieniem wydobyłem "obiekt badań".

OBUDOWA


 

Venator to obudowa o standardowych rozmiarach. 48
centymetrów długości, 43 centymetry wysokości i 19 centymetrów szerokości to
całkiem nieźle. Przy pierwszym zetknięciu pozytywnie zaskakuje materiał z
jakiego została wykonana obudowa. To stal pokryta czarą farbą. Struktura jest
nieco porowata, sprawia wrażenie gruboziarnistego oksydu lub jakby niedbałego nałożenia
farby pistoletem malarskim. Nie oznacza to, że budzi to wrażenia negatywne,
bynajmniej, śmiało można rzec że materiał użyty do konstrukcji jest
przyjemny w dotyku. Niestety pomimo swojej chropowatości obudowa "łapie" każdy
odcisk palca. Prawy i lewy bok to ścianki zabezpieczone śrubkami. Tutaj
następuje miłe zaskoczenie, ponieważ rzadko zdarza się w obudowach z niższej
półki, żeby obydwa boki były montowane na tzw. "szybkowkrętki". Prawy bok,
zakrywający główną komorę obudowy został zaopatrzony w perforacje umożliwiające montaż
wentylatorów. W zależności od upodobań czy potrzeb, mamy możliwość zamontowania
tutaj wentylatorów o średnicy 80, 92 lub 120 mm. Co ciekawe, jedynie lewy bok
został zaopatrzony we wgłębienie ułatwiające zsunięcie ścianki. Może to wynikać
z faktu, że ten bok zdecydowanie częściej jest otwierany.


 

Jedna z pierwszych rzeczy jaka rzuca się w oczy
przy oględzinach, to chyba niezbyt fortunne połączenie matowej i chropowatej
blachy, z wykończonym na "piano black" tworzywem ramki panelu frontowego.
Pomijając kształt tejże ramki, który nie każdemu się będzie podobać,
zastosowanie materiałów o różnych fakturach powoduje, że całość nie ma w moim odczuciu estetycznej spójności,
choć jestem świadom tego, iż to w dalszym ciągu rzecz gustu. Jak wspomniałem, przedni panel to plastik, w który
wkomponowano zaślepki z perforowanej blachy. Mamy tu miejsce na trzy napędy o
wielkości 5,25 cala oraz na dwa urządzenia formatu 3,5 cala. Same zaślepki mają
ułatwić wentylację tym bardziej, że to właśnie z przodu obudowy znajdziemy jedyny w
zestawie sprzedażowym wentylator. Tył obudowy to otwory do poprowadzenia
przewodów instalacji chłodzenia wodnego, miejsce na wentylator (również tutaj
producent daje nam możliwość wyboru wentylatora – 80, 92 bądź też 120 mm),
miejsca na karty rozszerzeń zaślepione perforowanymi śledziami oraz otwór pod
zasilacz.


 

Na dole producent umieścił kratkę
umożliwiającą wentylację zasilacza. Cztery stopki obudowy zostały wykonane z twardego
tworzywa. Trochę szkoda, że nie zostały zaopatrzone w gumowe podkładki amortyzujące
drgania obudowy. Górna ścianka to miejsce na zamontowanie wentylatora o średnicy
120 lub 140 mm.


 

Jak wspomniałem, panel frontowy to połączenie
tworzywa sztucznego i metalowej siatki. Na górze producent umieścił panel I/O
zawierający gniazda audio (słuchawki i mikrofon), dwa porty USB, przyciski
włączania komputera i reset, a także (opcjonalnie) złącze eSATA. Jedyna dioda
zamontowana w tymże panelu informuje nas o pracy dysku twardego. Sam panel
przedni łatwo daje się zamontować i zdemontować. Nieco problemów sprawia
wyłuskanie zaślepek zatok, ponieważ do ich wyciągnięcia z ramki trzeba użyć sporej
siły. Mnie na szczęście udało się nie zniszczyć utrzymujących je zaczepów. Co
mile zaskakuje, to fakt że cała wewnętrzna powierzchnia panelu została
wyściełana gąbką pełniącą rolę filtra przeciwkurzowego. Przynajmniej w jakimś
stopniu zabezpieczy to elementy zamontowane wewnątrz obudowy przed zbieraniem
kurzu. Ten ostatni będzie zbierał się na zewnętrznej stronie panelu.


 

Po oględzinach przyszedł czas na praktyczne
sprawdzenie obudowy pod kątem jej funkcjonalności w trakcie montażu podzespołów.
Rozebranie jej "do rosołu" zajmuje kilka minut. To kwestia odkręcenia śrub
zabezpieczających boczne ścianki, zsunięcie tychże ścianek i zdemontowanie
panelu frontowego. Niestety wentylator zamocowany fabrycznie przez producenta to jedyny jaki zmieści
się na przedniej ściance. Zastosowanie stosunkowo sztywnej i zwartej konstrukcji
przedniej części obudowy uniemożliwiło tutaj wygospodarowanie miejsca na
dodatkowy wentylator.


 

 

 

Pierwsza rzecz jaka rzuca się w oczy, to
jaskrawe, seledynowe klamry mocujące napędy optyczne. Sam montaż napędów jest
banalnie prosty. Przekręcamy zatrzaski, wyciągamy klamry z klatki prowadzącej,
wsuwamy napęd a następnie mocujemy klamry poprzez przekręcenie i zablokowanie
zatrzasku. Tu nasz producent nieco "zaszalał". Z własnych doświadczeń
wiem, że nieczęsto zdarza się aby wspomniane klamry znajdowały się po obydwu
stronach prowadnic. A przynajmniej nie w obudowach z niższego pułapu cenowego.


 

Kolejna rzecz jaka zwraca naszą uwagę to olbrzymi
wręcz otwór umożliwiający wentylację okolic procesora umieszczonego w płycie
głównej. Ma on również ułatwić montaż chłodzeń procesora wykorzystujących
backplate. W tym momencie muszę wspomnieć o jednej sprawie. Większość płyt
głównych jest mocowanych za pomocą 9 wkrętów. Ich rozmieszczenie i rozstaw są
zunifikowane. Niestety ze względu na powierzchnię jaką zajmuje wycięcie, jeden z
otworów przygotowanych do przymocowania podkładek pod płytę został umieszczony
praktycznie na krawędzi wycięcia. Zbyt mocne dokręcanie podstawki może
spowodować rozerwanie blachy.

Na uwagę i pochwałę natomiast zasługuje niezliczona wręcz ilość szczelin, prześwitów,
otworów umożliwiających poprowadzenie okablowania. Wszędzie znajdziemy także
uszka wycięte w blasze, mające ułatwić przymocowanie przewodów za pomocą
np. opasek zaciskowych tak, aby  uniknąć przesuwania się przewodów. Ciekawym
jest fakt, iż pomimo tak wielkiej ilości otworów rama obudowy nie straciła nic
na swojej sztywności. Jest to zapewne zasługa przetłoczeń, które znajdują się z
kolei w każdym miejscu, w którym nie znajduje się otwór. Niewtajemniczonym
wyjaśnię, iż blacha płaska jest znacznie bardziej podatna na zgięcia i drgania
aniżeli taka, zaopatrzona w przetłoczenia.


 

 

 

Bez względu na to z jakiej strony nie spojrzeć na
Venatora, jednej rzeczy nie można tej obudowie odmówić. Jakości wykonania.
Muszę przyznać, że takiej dbałości o każdy
szczegół nie spotyka się często. Każda końcówka wystającego elementu jest
odpowiednio zawinięta i zabezpieczona. Nie ma mowy o jakichkolwiek
przesunięciach, nieoczekiwanych krzywiznach czy błędach montażowych, a tym
bardziej o niezabezpieczonych krawędziach blach, czy tego typu
niedociągnięciach. Poza
jednym…


 

 

 

No właśnie. Jedną z uwag, które nasunęły się przy
dokładnych oględzinach są stópki. Są wykonane z twardego plastiku. Nie żebym się
ich czepił, jednak wspomnieć o tym należy. I nie chodzi o sam materiał z jakiego
zostały wykonane. Zostały one umocowane w obudowie dzięki kołkom. Niestety
producent nie przewidział faktu, iż po wciśnięciu ich w otwory, owe kołki
wystawać będą powyżej poziomu podstawek zasilacza. Wprawdzie kołki są plastikowe
więc obudowa naszego zasilacza nie zostanie porysowana, jednak powodują one mało
stabilne położenie jednostki zasilającej. Na szczęście obudowa na tyle dobrze
"trzyma kąty" i jest stabilna, że zamontowany zasilacz opiera się jedynie na
podkładkach i kołkach, a cały ciężar zamontowania zostaje przeniesiony na cztery
wkręty mocujące go z tyłu obudowy.




 

 

Wnętrze obudowy zostało zaplanowane na sposób
zarezerwowany dotychczas dla obudów droższych. W Venatorze zasilacz montujemy na
dole obudowy. Korzyści są wymierne. Jako jeden z najcięższych elementów
komputera, zasilacz powoduje przeniesienie środka ciężkości obudowy do jej
dolnej części. To z kolei powoduje automatyczne zmniejszenie drgań i wibracji.
Apertech nie zapomniał nawet o piankowych podkładkach na wytłoczeniach, na
których opierać się będzie nasz zasilacz. Niby wszystko super, jednak…

Skoro obudowa została poddana (w miarę) dokładnie
obdukcji, możemy przystąpić do montażu podzespołów.



Zaczynamy od dysku twardego. Producent załączył
12 szyn, które ułatwiają montaż magazynu w koszyku obudowy. Zakładamy z każdej
strony dysku po jednej szynie a następnie całość wsuwamy do koszyka.




 

Montaż nie nastręcza specjalnych trudności,
jednak w momencie wkładania karty graficznej posiadacze nowszych urządzeń będą
narzekać. 28 centymetrów pomiędzy klatką na dyski, a ścianą tylną to trochę mało
aby w komfortowy sposób operować wkładaną grafiką. Nie dość tego, posiadacze
kart wyposażonych w gniazda zasilające na końcu karty, nie będą w stanie wcisnąć
tych przewodów albo przynajmniej będą musieli kombinować z zaginaniem przewodów
zasilacza i prowadzeniem ich w przestrzeni ponad koszykiem dysków. O Venatorze z
całą pewnością mogą zapomnieć posiadacze kart Radeon HD 5870 (długość 28 cm) i
Radeon HD 5970 (długość 31 cm). Fizycznie niemożliwym jest umieszczenie tych
grafik w obudowie.

TESTY

Po oględzinach i montażu przyszedł czas na
odrobinę testów. Zestaw testowy był
umieszczony w obudowie NZXT Tempest, a następnie przeniesiony do Apertecha.
Pierwsza z wymienionych ma w zestawie fabrycznym 6 wentylatorów, podczas gdy
nasz obiekt testowy tylko jeden. Ponadto Tempest jest obudową znacznie większą od
testowanej, co może wydatnie wpłynąć na jakość obiegu powietrza wewnątrz. Zastanawiałem się również nad celowością pomiarów temperatur w
obydwu obudowach, ponieważ nie jest to zbyt współmierne porównanie.
Ostatecznie zdecydowałem się zbadać generowane ciepło. Bardziej jednak po to aby
stwierdzić, czy i na ile na jakość chłodzenia ma wpływ większa ilość
wentylatorów zamocowanych w obudowach. Testy przeprowadzono z użyciem poniższego
zestawu:




Sprzęt testowy  - Platforma testowa
 


Procesor


Intel
Core 2 Quad Q9300 2,5GHz
 


Płyta
główna


Asus P5Q Deluxe Intel P45
 


Karta
graficzna



Asus

GTX 260
TOP (196 SP)
 


Pamięć


2 x 2048MB DDR2 1066MHz OCZ Reaper HPC
 


Zasilacz


Enermax Modu82+ 625W
 


Dyski
i napędy


1 x HDD SATA
1 x napęd DVD+/-RW SATA
 


Chłodzenie CPU


Noctua NH-U12P
 

Testy przeprowadziłem z użyciem
oprogramowania OCCT v3.1.0. Odrębne testy przeprowadziłem dla procesora CPU oraz
dla karty graficznej (GPU), wykorzystując do tego celu oferowane przez oprogramowanie
zakładki.


 

Odczyty temperatur uzyskane w
teście odczytywane były z wbudowanych czujników, za pomocą oprogramowania
Everest, CoreTemp i GPU-Z. W pierwszej kolejności przeprowadziłem pomiar w
spoczynku, dla wentylatorów ustawionych na minimum a następnie dla wentylatorów
ustawionych na maksimum. Oto wyniki:

Jak można łatwo zauważyć,
różnice są nieznaczne. 1-2 stopnie dla poszczególnych podzespołów to nie są
wartości mogące w jakikolwiek sposób wpłynąć na jakość ich działania. Jedynie
większa różnica zauważalna jest w przypadku temperatur chipsetu. Tutaj różnica
wynosi około 7 stopni na korzyść NZXT. Jest to prawdopodobnie zasługa 
dwóch wentylatory zamontowanych w przednim panelu Tempesta, które nie są niczym
zasłonięte i nadmuchują chłodne powietrze bezpośrednio na radiator chipsetu.

Włączywszy aplikacje testujące
sprawdziłem temperatury pod obciążeniem, dla wentylatorów ustawionych na
minimum i maksimum. Popatrzmy:

Tego można było oczekiwać.
Pojedynczy wentylator nie jest w stanie dorównać sześciu wentylatorom przy
wzmożonym obciążeniu podzespołów i idącym za tym podniesionymi temperaturami.
Różnice pomiędzy odczytami dla NZXT i Apertech sięgają nawet 7 (w przypadku
niektórych rdzeni procesora) czy 9 stopni (w przypadku chipsetu). Pomimo tak
istotnej różnicy w skuteczności chłodzenia, wartości osiągane przez Venatora w
dalszym ciągu nie są alarmujące. Można nawet ośmielić się i powiedzieć, że są
całkiem przyzwoite, zważywszy że w Apertechu pracuje tylko jeden wentylator
wciągający powietrze.

PODSUMOWANIE

Opisywaną obudowę miałem okazję użytkować
przez blisko dwa tygodnie. Dzięki temu miałem możliwość posłuchać
wentylatora zamontowanego w Apertechu i muszę przyznać, że jest on stosunkowo
cichy. Z odległości około 1m jest ledwie słyszalny. Sama obudowa zaskoczyła mnie
bardzo pozytywnie pod względem jakości materiałów oraz jakości wykonania i
spasowania elementów. To sztywna i zwarta konstrukcja, która na pewno nie będzie
wzbudzać się i powodować denerwującego brzęczenia. To obudowa, która może (choć
nie musi) podobać się pod względem wizualnym. Pomijając fakt małej ilości
miejsca wewnątrz, uniemożliwiającej montaż nowszych modeli kart graficznych,
rozplanowaniu wnętrza nie można wiele zarzucić. Ułatwienia w postaci "uszek"
pozwalających zamontować okablowanie, czy też wszechobecne otwory pozwalające na
przeprowadzenie okablowania, świadczą o dbałości producenta o te pozornie
nieistotne szczegóły. Wreszcie najważniejszy argument. Cena. Biorąc pod uwagę
plusy jakie oferuje nam Venator, ba, uwzględniając nawet drobne "potknięcia" w
postaci wystających kołków mocujących, śmiało można powiedzieć że obudowa jest
warta uwagi. Zainwestowane w ten produkt pieniądze na pewno nie będą wydane na marne.

Czy Venator jest dla
wszystkich? Pewnie nie. Pomimo wszystko, a myślę tu o jakości, entuzjaści
podkręcania czy budowniczowie zaawansowanych platform zwrócą się ku większym i
droższym obudowom, oferującym jednocześnie wyższy poziom "usług". Dla tych
jednak, którzy potrzebuję obudowy do tańszych, może nawet budżetowych zestawów,
bezsprzecznie Apertech Venator jest godny zainteresowania. Dlatego też
w moim odczuciu całkowicie zasłużenie może otrzymać wyróżnienie "Dobra Cena" oraz "Jakość".


PRODUKT


UWAGI

Apertech Venator
CENA: 149 PLN



+ Wysoka jakość materiałów użytych do konstrukcji obudowy
+ Bardzo wysoka jakość spasowania i wykończenia
+ Przemyślana organizacja otworów umożliwiających
    zarządzanie przewodami
+ Beznarzędziowy montaż napędów optycznych i dysków
+ Konstrukcja sztywna, tłumiąca drgania
+ Cena!



- Niefortunne połączenie matowej blachy z błyszczącym
   tworzywem (choć to rzecz gustu)
- Zbyt mała przestrzeń dla montażu kart graficznych
- Wystające mocowania stópek (kołki) pod zasilaczem
 

 


SPRZĘT DOSTARCZY
Ł


Apertech Venator



 

Autor: Maciej "mrosi" Rosiński

Tagi:

Komentarze

  1. Le00nn 15.03.2010 00:14 Avatar


    ¯|(°_o)/¯

    .

    stópki -> stopki

  2. RooMaN 15.03.2010 00:43 Avatar


    Lublin

    hmmm

    ciekawa alternatywa dla coolermasterów elite 3xx, xigmateka asgard i tacensa victoria II

  3. KolaCao 15.03.2010 04:06 Avatar


    Co się pacys?

    Ładna

    ale malutka.

  4. Status 15.03.2010 09:23 Avatar


    szlajam się...

    .

    ciasno… i Asgard chyba ciekawszy z zewnątrz.

  5. DziubekR6 15.03.2010 14:53 Avatar


    Jelcz-Laskowice

    1

    A takie kloce jak Infinity czy Ninja wchodza spokojnie z wentylem ?

  6. satvrnine 15.03.2010 15:11 Avatar



    ale oczojebne

    plastki, woooo.

  7. mrosi 15.03.2010 21:07 Avatar


    Bydgoszcz

    Le00nn

    Nie ma ludzi nieomylnych….;-p

  8. mrosi 15.03.2010 21:11 Avatar


    Bydgoszcz

    DziubekR6

    Użyta w budowie zestawu Noctua ma wysokość ok. 16cm. Poprzednio miałem Scythe Ninja Rev.B (którą używałem przed Noctuą) i ten cooler również miał 16cm wysokości. Noctua mieści się w Venatorze, więc i Ninja też wlezie.

Dodaj nową odpowiedź (regulamin)

Temat:
Treść:

Wstaw:

  • Ico - Emot
  • Ico - Emot
  • Ico - LocalFile
  • Ico - NetFile
  • Ico - Yt
  • Ico - Google

FrazPC poleca

Zobacz w IPLA



Najpopularniejsze pliki

Więcej

GamerStation.pl