Mam backup w szufladzie, czyli test 4 dysków przenośnych
Mam backup w szufladzie, czyli test 4 dysków przenośnych.
Ile jest warte dla Ciebie bezpieczeństwo Twoich danych? 100 złotych? 10000 złotych? A może 1000h ciężkiej pracy? Obojętne jakbyśmy przełożyli ich wartość na liczby – jedno jest pewne. Dane to ważna rzecz. Dodatkowo warto wspomnieć też o tym, że wszystko co przechowujemy na dyskach możemy klasyfikować – są rzeczy ważne i poufne (np. hasła, bazy danych), jest muzyka, filmy, dokumenty, fotografie, pliki instalacyjne itd. - cała masa. Oczywiście mało kto jest przy okazji swoich niezliczonych archiwów, gotów na ich nagłą awarię czy utratę. No właśnie, i tutaj zaczynają się schody. Skoro dane są dla nas warte tak wiele, to czy równie pieczołowicie jak je gromadzimy, potrafimy też zapewnić im bezpieczeństwo? Nie zawsze.
Poza tym, dawniej było łatwiej – bo i danych było mniej, i sposobów na ich archiwizację również szczególnie wiele nie było. A ewolucja technologiczna trwa i nabiera tępa. Teraz 250 GB to wstyd, albo nawet żenada, kiedy kupowałem jakiś czas temu swojego laptopa znajomy pytał mnie „Co ty chcesz tam zmieścić na tych marnych 250 klockach”. Wtedy życzliwie się uśmiechałem, dziś jestem dozbrojony. Mogę przechować 1TB i póki co wystarcza (ze sporą rezerwą). Oczywiście każdy niech mierzy pojemność wg. potrzeb, bo jeden będzie zadowolony ze 120GB, a inny zawiedziony dyskiem 1,5TB. Mniejsza jednak o pojemności – reguła bezpieczeństwa i jej algorytm zawsze wyglądają podobnie.
Mianowicie, by nasze dane były relatywnie bezpieczne, powinniśmy co jakiś czas skanować je oprogramowaniem antywirusowym, a także wykonywać ich kopię zapasową. Procedury są znane, co jednak z nośnikami? Do dyspozycji mamy bardzo wiele różnych produktów, dzięki którym możemy zabezpieczać, czy też przenosić swoje dane. Weźmy na ten przykład płyty DVD – jest to obecnie najtańszy nośnik (w przeliczeniu GB/PLN) do masowego archiwizowania danych, niestety trwałość płyt jest marna więc i bezpieczeństwo najwyżej takie sobie. Poza tym, jednorazowa pojemność (najpopularniejsze są nośniki 4,7GB) też nie jest zadowalająca. Dlatego w przypadku bardzo dużej ilości danych "żonglowanie" kolejnymi nośnikami i gorączkowe przekładanie ich przez nagrywarkę może być uciążliwe. Można oczywiście archiwizować dane na "kluczykach" USB (pendrive) – jednak one też swoją pojemnością nie zaskakują, choć są bezpieczniejsze i bardziej uniwersalne niż płyty DVD. Niestety pendrive to mimo wszystko jedna z najmniej opłacalnych form archiwizacji danych – koszt 1GB na przeciętnym nośniku o pojemności 32GB to prawie 8 PLN. Co pozostaje? Blu-ray? Rozbudowa systemu dysków o jednostki przeznaczone tylko do backup’u? A może zadowolimy się po prostu przenośnym dyskiem twardym USB 2,5”?
Warto choćby z kilku powodów: cena za 1GB mieści się w zakresie 1,5 PLN – a to nie jest zbyt wiele. Poza tym dyski 2,5” są oszczędne – korzystają więc wyłącznie z zasilania USB (dzięki temu nośnik podłączamy jednym kablem). Kolejną zaletą jest niewielki rozmiar urządzenia oraz duża oferowana pojemność. Jeśli dodać do tego dedykowane oprogramowanie wykonujące automatyczny backup ważnych danych, otrzymamy gotowy, szufladowy zestaw zabezpieczający nasze archiwa. Aby przybliżyć Wam nieco możliwości tych niewielkich urządzeń, przygotowaliśmy krótkie porównanie 4 dysków 2,5" różnych producentów.
Przybyli Ułani


Jak nietrudno zauważyć pod lupę weźmiemy dziś 4 dyski chyba Wszystkim znanych producentów. Zaczynając od najmniejszego (pojemnością): Transcend StoreJet 25 (250 GB), WD My Passport Elite (320 GB), Verbatim Portable (500 GB) oraz Seagate Free Agent GO (500 GB). Porównamy je ze sobą w małym zestawieniu. Wpierw przyjrzymy się ich budowie i oprogramowaniu, później przetestujemy je w środowisku syntetycznym oraz w zastosowaniach praktycznych. Na koniec zastanowimy się czy przenośny dysk twardy 2,5” to opłacalna inwestycja warta swojej ceny. Zaczynajmy więc.
Zestawienie specyfikacji technicznych

Jak widać na pierwszy rzut oka dyski są bardzo podobne, pomijając pojemność nośników oczywiście. Prócz cech wspólnych takich jak bufory, szybkości obrotowe talerzy oraz rozmiary nośników, możemy zauważyć także funkcje specyficzne dla danego modelu – np. Transcend sprzedawany jest jako dysk zewnętrzny do zadań specjalnych – ponoć nie straszny mu upadek z blatu biurka na twardą powierzchnię. Z drugiej jednak strony chyba bardziej atrakcyjną propozycją są napędny chronione 5 letnią gwarancją producenta w serwisie door-to-door? Nim zaczniemy rozstrzygać przyjrzyjmy się bliżej naszym bohaterom.
Transcend StoreJet 25M - wygląd zewnętrzny:



Ok. – zabieramy się za pierwszy dysk – jak widać na powyższych zdjęciach, będzie to Transcend StoreJet 25M. Po otwarciu pudełka naszym oczom ukaże się skromny zestaw wyposażenia – czyli dwie maleńkie instrukcje obsługi oraz kabel USB służący do połączenia napędu z komputerem. Nie jest tego zbyt wiele, to jednak standardowy jak na dysk zewnętrzny zestaw wyposażenia. Spójrzmy na sam dysk.
Dobrze leży w dłoni – czuć, że wykonanie nie pozostawia wiele do życzenia. Obudowa dysku została wykonana z plastiku, na który nałożono gumowy pokrowiec. Ma on nie tylko chronić dysk przed ewentualnymi skutkami upadku, ale również pochłaniać drgania generowane przez dysk. Wygląd urządzenia jest schludny, ale i atrakcyjny – nie powinien więc budzić obrzydzenia wśród użytkowników.
Na górnej ścianie obudowy znajdziemy przycisk szybkiego backup’u, otoczony niebieską diodą sygnalizującą pracę urządzenia. Wspomniany przycisk w połączeniu dedykowanym oprogramowaniem producenta, umożliwia użytkownikowi wykonanie błyskawicznej kopii zapasowej (zakres backupu możemy określić indywidualnie). Na jedynej wykonanej z plastiku, bocznej ścianie znajdziemy gniazdko do podłączenia przewodu USB.
Rozmiary dysku są dopuszczalne, jak na tę klasę urządzeń – choć trzeba przyznać, iż urządzenie jest nieco zbyt ciężkie (waga ponad 200 gram). Ryzykowne mogło by się okazać też stwierdzenie, że dysk jest na tyle mobilny by zmieścić go w każdej kieszeni i wygodnie z nim podróżować, jednak do neseseru, czy damskiej torebki zmieści się na pewno.
Transcend StoreJet 25M - oprogramowanie:


Dysk Transcend StoreJet 25M został przez nasz system bezproblemowo wykryty i zainstalowany jako nowy dysk twardy z jedną logiczną partycją podstawową, angażującą 100% dostępnej przestrzeni dyskowej. Dostępnego miejsca było jednak nieco mniej niż zwykle w przypadku dysku 250GB – to za sprawą fabrycznie wgranego na wolumin oprogramowania do wykonywania kopii zapasowych.
StoreJet Elite bo taką nazwę nosi oprogramowanie backup’owe to rozbudowana aplikacja do zarządzania danymi na naszym komputerze. Umożliwia ona nie tylko zaplanowanie terminarza kopii zapasowych, ale również intuicyjne określenie dodatkowych danych do zabezpieczenia. Standardowo oprogramowanie zabezpiecza tylko systemowe dane podstawowe odnoszące się do użytkownika posiadającego profil w bazie aplikacji, są to dokumenty, ustawienia, pulpit, obrazy, muzyka (czyli praktycznie cały folder „Moje Dokumenty”). Jednak jeżeli poświęcimy nieco więcej czasu na konfigurację aplikacji SJE, będziemy mogli zabezpieczyć też pliki klienta poczty, dane internetowe, nasze hasła oraz wybrane foldery, czy nawet całe dyski dostępne w obrębie komputera.
Transcend StoreJet 25M umożliwia dwojakie przechowywanie kopii zapasowych – pierwszym sposobem jest najzwyklejsza w świecie synchronizacja danych (czyli mówiąc po ludzku – automatyczne skopiowanie ich na dysk zewnętrzny), drugim natomiast jest utworzenie skompresowanej i zabezpieczonej kopii bezpieczeństwa. Drugi sposób opiera się o algorytm działania archiwizatora plików, tworząc archiwa chronione hasłem.
Tworzenie kopii danych oraz ich odzyskiwanie jest banalnie proste. Wystarczy wciśnięcie przycisku szybkiego backup’u (na obudowie dysku) lub wybranie funkcji synchronizacji kopii zapasowych, i tutaj mamy oczywiście wybór – czy dane kopiujemy na dysk zewnętrzny, czy z dysku bezpośrednio na partycję przeznaczenia. Jeśli chcielibyśmy krótko podsumować to co napisane powyżej – to bez obaw możemy stwierdzić, że StoreJet Elite spełnia swoja rolę dobrze. Program jest intuicyjny, łatwy w obsłudze i elastyczny przy konfiguracji, ważną rzeczą jest też z pewnością fakt, iż przy całej swojej funkcjonalności nie ogranicza naszej autonomii, co do zarządzania pozostałą częścią dysku. Oczywiście można ponarzekać nieco na szybkość tworzenia kopii zapasowej, jednak czas ten jest zależny bezpośrednio i w głównej mierze od ilości danych, a nie od aplikacji, która z plikami radzi sobie nie gorzej niż standardowy menadżer plików.
WD My Passport Elite - wygląd zewnętrzny:



Kolejnym testowanym dziś dyskiem jest WD My Passport Elite – standardowo wyposażono go w jedną lakoniczną instrukcję szybkiej instalacji oraz przewód USB. W porównaniu do zaprezentowanego powyżej napędu Transcend, oba zestawy wyglądają prawie identycznie.
Dysk na pierwszy rzut oka wcale nie przypomina paszportu – może prędzej dosyć gruby notes. Plastikowa obudowa swoim wyglądem zakrawa nieco na szczotkowane aluminium, i raczej w ten deseń jest stylizowana. Oglądając więc dysk przez Internet, można się po zakupie troszkę rozczarować (zwłaszcza jeśli wybraliśmy dysk właśnie po wyglądzie obudowy), bo w ręku nie wydaje się tak solidny.
Western Digital oferuje My Passport Elite w 6 kolorach – szarym, srebrnym, wiśniowym, niebieskim, perłowym i brązowym. Na jednej z bocznych ścian obudowy możemy zauważyć niewielką, przesuwną maskownicę, zabezpieczającą gniazdo USB w czasie transportu. Dodatkowo na zasuwce znajdziemy układ 4 diod, sygnalizujących pracę urządzenia, a także ilość pozostałego na dysku, wolnego miejsca. Na obudowie nie znajdziemy prócz tego, żadnych zdobień, przycisków itp. Jest tylko logo producenta oraz niewielka tabliczka z numerem seryjnym dysku. Martwi niestety brak gumowych paliczków, czy innej podstawki redukującej wibracje dysku. Niestety ułożony na blacie biurka dysk pracuje dosyć głośno (jest po prostu dobrze słyszalny, co w przypadku napędów o tak małym rozmiarze jest niefortunną wadą).
Gabarytowo „Paszport” jest nieco mniejszy niż napęd StoreJet 25M. Z pewnością może pochwalić się smuklejszą obudową oraz niższą wagą. Jeśli jednak już porównujemy oba dyski należy wspomnieć też o tym, że My Passport Elite nie jest firmowany przez producenta mianem odpornego na wstrząsy.
WD My Passport Elite - oprogramowanie:

W tym przypadku podłączenie i instalacja napędu przebiegła równie bezproblemowo, co poprzednim razem. System prawidłowo rozpoznał dysk i po kilku sekundach był on gotowy do pracy. Dostępnego z 320 GB miejsca było jednak jeszcze mniej niż w przypadku dysku Transcend – okazuje się bowiem, że producent umieścił na partycji nie tylko własne oprogramowanie do tworzenia kopii zapasowych, ale także naprawdę sporej objętości instrukcję obsługi przetłumaczoną na 30 języków.
Przejdźmy jednak od razu do oprogramowania – zasada jego funkcjonowania jest oczywiście taka sama jak w przypadku StoreJet Elite. Opiera się głównie na synchronizacji wybranych folderów, poczty, profili oraz folderów, czy partycji zdefiniowanych ręcznie.
WD Sync posiada także funkcje dodatkowe takie np. jak diagnostyka dysków podłączonych do komputera, czy funkcjonalność klienta poczty email. Za to nie posiada terminarza automatycznego backup’u czy menadżera haseł użytkownika. Ogólnie rzecz pojmując narzędzie jest proste, choć z pewnością bardziej toporne niż StoreJet Elite.
Verbatim Portable Hard Drive - wygląd zewnętrzny:



Kolejny dysk i kolejny dwuczęściowy zestaw wyposażenia. Jest oczywiście jakaś instrukcja szybkiego startu oraz kabel USB. Standardowo instalacja napędu nie sprawiła nam żadnych kłopotów. Na 500 gigabajtowej partycji odnajdziemy oczywiście oprogramowanie do tworzenia kopii zapasowych.
Pierwszy kontakt z dyskiem nie był wcale miłą niespodzianką. Pierwsze co udało się nam poczuć to tandetny plastik, skrzypiący przy silniejszym nacisku (choć obudowa „Paszportu” też została wykona z plastiku, to tam analogicznej sytuacji nie udało się nam doświadczyć). Takie wykonanie nie godzi się wysokiej jakości, jakiej od dysku przenośnego śmiemy oczekiwać (przecież tam mają być bezpieczne nasze dane).
Wygląd samej obudowy jest dopuszczalny – choć dyskusji na temat gustów nie zamierzamy podejmować. Cztery umieszczone od spodu gumowe podkładki, sugerują domyślną pozycję dysku, w której powinien się podczas pracy znajdować. Na bocznej ścianie zlokalizowano gniazdo portu USB. Osobiście, za niewątpliwą zaletę dysku uważam brak jakichkolwiek elementów oświetlających (diody, światełka, ozdobniki).
Produkt Verbatim jest największym dyskiem w dzisiejszym porównaniu. Konkuruje za to z pozostałymi dosyć niską masą. Nieregularny kształt obudowy może być wedle uznania poczytany jako zaleta, tudzież wada konstrukcji.
Verbatim Portable Hard Drive - oprogramowanie:

Podłączenie i instalacja dysku przebiegła rzecz jasna bez niespodzianek. Na partycji, jak wspomnieliśmy wcześniej umieszczono wersję instalacyjną oprogramowania Nero BackItUp 2 Essentials. Verbatim jest dziś jedynym dyskiem w teście, który korzysta z oprogramowania producenta z zewnątrz.
Mimo tego, BackItUp 2 nie odstaje funkcjonalnością od swoich konkurentów. Pozwala oczywiście na tworzenie kopii zapasowych wszelkich danych, które wybierzemy. Umożliwia zaplanowanie wykonywanych backup’ów w oparciu o terminarz (brakowało nam tego w WD Sync) lub formułę ręczną. Dodatkowo pozwala tworzyć zupełnie przypadkowe zestawy zadań dla programu pracującego w tle (o ile dysk jest podpięty do komputera) np. kopia partycji Z: ma odbyć się dziś w nocy oraz pojutrze i więcej już się nie powtarzać (do odwołania).
Program nie ma za to automatycznie zdefiniowanej funkcji zabezpieczania danych systemowych (zakres backup’u musimy wpierw stworzyć ręcznie, by móc się do niego w przyszłości odwoływać). Potrafi jednak pliki wszystkich kopii zapasowych kompresować i zabezpieczać hasłem.
Dodatkowo, każdy kto poznał Nero Burning Rom będzie się czuł jak w domu, gdyż interfejs aplikacji backup’owej do złudzenia przypomina ten poznany przy nagrywaniu płyt. Całość jest intuicyjna i prosta w obsłudze. Z oprogramowania korzysta się po prostu przyjemnie.
Seagate FreeAgent Go - wygląd zewnętrzny:



Ostatnim dyskiem w dzisiejszym teście jest produkt marki Seagate – FreeAgent Go. Rzecz jasna został on wyposażony standardowo w instrukcję obsługi i kabel USB.
Już od pierwszej chwili urządzenie robi bardzo dobre wrażenie. Obudowa została wykonana z aluminium oraz niewielkich plastikowych wstawek. Całość prezentuje się solidnie i schludnie. Dodatkowym atutem będzie tutaj przewodnictwo cieplne aluminium, które z pewnością wspomoże proces chłodzenia dysku 2,5”. Do wyboru mamy kilka kolorów obudowy – od bardzo fikuśnego różu, po stonowaną czerń. Niestety w obudowie zabrakło gumowych nóżek, pochłaniających drgania dysku, w tym przypadku przenoszone z obudowy na blat biurka.
Jak widać na fotografiach design jest raczej prosty – obudowa mimo nieregularnych kształtów jest miła dla oka. Na górze dostrzec możemy niewielkie logo producenta oraz kompozycję kilkudziesięciu kropeczek – są to diody sygnalizujące pracę urządzenia (świecą na biało). Na jednej ze ścian bocznych znaleźć możemy zlokalizowane centralnie gniazdko USB.
Rozmiarami konkuruje z przeciwnikiem od Western Digital, pozostała dwójka jest zauważalnie większa, a bywa nawet, że cięższa. FreeAgent Go okazał się najlżejszym dziś testowanym napędem zewnętrznym.
Seagate FreeAgent Go - oprogramowanie:


Niezwłocznie po podłączeniu dysku sprawdziliśmy oczywiście jego zawartość, tak jak się spodziewaliśmy producent na nośniku umieścił własne, dedykowane oprogramowanie do zabezpieczania danych.
Tak jak we wszystkich poprzednich przypadkach, tak i tutaj do czynienia mamy z oprogramowaniem służącym do tworzenia kopii zapasowych. Seagate Manager umożliwia synchronizację wybranych plików metodą ręczną lub terminarzową. Interfejs oraz obsługa programu została maksymalnie uproszczona przez co może się on wydać nieco bardziej ubogi od konkurencji. Brak w nim menedżera haseł, zautomatyzowanego backupu plików profilu użytkownika systemu czy poczty (wszystko musimy skonfigurować ręcznie – analogicznie jak w przypadku Nero BackItUp 2).
Segate Manager nie posiada także systemu automatycznej kompresji składowanych plików. Możemy je za to zabezpieczyć hasłem. Co ważne – hasło nie odwołuje się do konkretnych plików, a do całej partycji dysku przez co każde ponowne podłączenie napędu skutkować będzie prośbą systemu o ponowne wpisanie hasła (choć wg producenta ochrona tyczy się tylko wybranych folderów). Wygodniej jest więc zwłaszcza w przypadku nie zbyt tajnych danych darować sobie szyfrowanie urządzenia.
Testy - Procedura testowa
Udało nam się już co nieco o dyskach powiedzieć – dokładnie obejrzeliśmy je z zewnątrz oraz sprawdziliśmy jakie oprogramowanie do zabezpieczania danych im towarzyszy. Wypadałoby więc przetestować ich wydajność, co teraz uczynimy. Może być to zabieg ciekawy o tyle, że z racji interfejsu (wszystkie dyski komunikują się z PC za pośrednictwem USB 2.0.), przewidywana wydajność wszystkich 4 dysków powinna być na podobnym poziomie – zwłaszcza, że napędy są praktycznie identyczne bądź bardzo zbliżone pod względem parametrów. Przed samymi wynikami jednak, słowo o samym testowaniu.
Aby zapewnić wszystkim dyskom równe i godziwe warunki startu, zostały one przed rozpoczęciem testów sformatowane (metodą pełną). Platformę testową stanowił Notebook HP 6830s ze zintegrowanym kontrolerem Intel(R) ICH9M-E/M oraz zainstalowanym systemem operacyjnym Windows Vista Business 32bit. Wszystkie napędy były kolejno podłączane do 1. (specyfikacyjnie) portu USB 2.0, zawsze z wykorzystaniem identycznego kabla USB o długości 4cm (by wyeliminować możliwe rozbieżności w testach spowodowane wyższą opornością kabla dłuższego).
Wszystkie wyniki, które możecie zobaczyć na poniższych wykresach stanowią obraz średniej arytmetycznej z 5 pomiarów dla każdego z testów. Wyniki zostały rozmieszczone tak, by u góry zawsze występował rezultat najlepszy. Pomiary zostały przeprowadzone w dwóch częściach: syntetycznej i praktycznej. Oprawę syntetyczną stanowiły popularne aplikacje takie jak: PCMark Vantage, ATTO Disk Benchmark, SiSoft Sandra oraz HD Tune. W części praktycznej zaś, testowaliśmy użyteczną szybkość napędów zewnętrznych kopiując dane na nie, bądź z nich, na dysk twardy laptopa testowego. Specjalnie na tę okazję przygotowaliśmy trzy różne zestawy plików: w pierwszym nazwanym „duży plik” umieściliśmy obraz ISO o rozmiarze 3GB, w drugim folderze znalazły się „pliki średnie” tzn. takie które swoim rozmiarem przekraczały 5MB, równocześnie nie przekraczając 25MB – łącznie 4GB, w ostatnim zestawie znalazły się „pliki małe”, czyli takie od kilkudziesięciu kilobajtów do 5MB (łącznie 2GB).
Skoro wiemy już mniej więcej, co i jak będziemy testować, spójrzmy na wyniki:
Testy syntetyczne:


Wyniki pierwszych dwóch pomiarów są za nami. Jak możemy zauważyć, przy ogólnej wydajności podsystemu dysków twardych różnice są bardzo nieduże. Nieco na przedzie dysk Verbatim, bez żadnych rewelacji jednak. Drugi wykres natomiast – czyli wynik tylko i wyłącznie dysku zewnętrznego, wygląda niepokojąco, oto bowiem produkt Western Digital odstaje od peletonu dosyć wyraźnie. Nie jesteśmy pewni co może być przyczyną takiego stanu rzeczy – póki co, poczekamy jeszcze z diagnozą, przynajmniej do kolejnych wyników – może być po prostu tak, że kontroler zastosowany w kieszeni My Passport Elite, nie polubił się z tą fazą testów PCMark’a.






Kolejne 6 wykresów to zmagania z ATTO Disk Benchmark. Aplikacja ta, jest ciekawa o tyle, że umożliwia zbadanie wydajności blokowego zapisu i odczytu na dysku twardym dla określonych wielkości bloku danych. Dla przykładu w naszych testach sprawdzaliśmy wydajność dysków przy odczycie i zapisie paczki plików o pojemnośc#8222;pliki małei 256 MB, podzielonej odpowiednio na bloki o pojemnościach 1KB, 256KB oraz 8192KB. Taki podział umożliwia zobrazowanie współpracy kontrolera z wbudowaną pamięcią podręczną dysku (w przypadku paczek małych np. 1KB) oraz ewentualnych różnic wydajności występujących przy blokach nie możliwych do zapisania całości w cache’u ( blok np. 8192KB).
Powiedzieliśmy zaledwie dwa zdania, a już na horyzoncie pojawiła się ciekawostka – na wykresach zauważamy zależność. Dysk Seagate zachowuje się co najmniej dziwnie, ponieważ nie pozostawia rywalom szans przy odczycie i zapisie bloku o wielkości 1KB, zaś przy pozostałych dwóch blokach (256, 8192) zostaje na szarym końcu stawki. Mało tego – przy większym bloku uzyskuje bardzo mizerne rezultaty. Powodem takiego stanu rzeczy może być zastosowany wewnątrz kieszeni kontroler dysku, który kiepsko radzi sobie z zarządzaniem większym blokiem danych, szczególnie gdy nie może zaangażować do pośrednictwa w tym zadaniu całej pamięci podręcznej dysku, lub gdy cache źle się buforuje. Reszta dysków utrzymuje dobry, raczej równy poziom.

Kolejny test, i kolejna niespodzianka – oto bowiem przewidywany przez nas problem kontrolera z pamięcią podręczną dysku, nie jest już tak oczywisty jak przypuszczaliśmy. FreeAgent Go pozostaje więc na szarym końcu z wyraźnie niższym rezultatem, reszta stawki trzyma wyrównany poziom. Do rozważań na temat zaniżonej wydajności dysku Seagate wrócimy jeszcze przy kolejnych bardziej szczegółowych wynikach.






Ostatnia partia testów syntetycznych prowadzonych za pomocą aplikacji HD Tune Pro, potwierdza odnotowane wcześniej wydajnościowe anomalia dla napędu optycznego Seagate. Dysk kolejny raz wyraźnie odstaje od konkurentów w dziedzinie zapisu i odczytu danych. Dodatkowym parametrem określającym wydajność jest tutaj również pomiar czasu dostępu do dysku, który również jest gorszy niż w przypadku 3 pozostałych napędów. Możemy uznać więc, że FreeAgent Go został wyposażony w mniej dokładną niż konkurencja głowicę dysku, a także mniej wydajny akutator (czyli układ pozycjonujący głowicę nad konkretną ścieżką danych talerza dyskowego). Wina spadków wydajności może oczywiście kryć się również za zastosowanym wewnątrz kieszeni kontrolerem dysku (o czym już wcześniej wspominaliśmy), jednak nie jesteśmy w stanie stwierdzić tego w 100%.
Dodatkowo na wykresach możemy odczytać jeszcze wartości średniej przepustowości interfejsu dysku (w tym przypadku USB.2.0). Jest to ciekawe o tyle, że któremu opakowaniu z dysku zewnętrznego by się nie przyjrzeć, wszędzie widać slogany „480 Mbps transferu!”, „Aż 480 Mbps przepustowości” itp., etc. Maksymalnie jest to więc 60 MB/sekundę – oczywiście czysto teoretycznie, chociaż kiedyś na jednym z for dyskusyjnych udało mi się przeczytać informację od Użytkownika, że właśnie zakupił dysk zewnętrzny na USB z przepustowością 480 MB/s! ;-) Wróćmy jednak do owych 60 MB/s – jak wspomnieliśmy jest to maksymalny transfer, jednak czysto teoretyczny, wyznaczający technologiczne ograniczenie danego interfejsu (w tym przypadku USB 2.0) niemożliwe praktycznie do osiągnięcia przez urządzenia zewnętrzne kompatybilne z tym interfejsem. Wszystko za sprawą tego, że USB 2.0 nie pracuje w trybie full-duplex, czyli dane mogą wysyłane lub odbierane, stąd ograniczenie do 30MB/s zarówno przy odczycie jak i przy zapisie, niezależnie od podłączonego dysku. Sytuację tą zmieni dopiero USB 3.0, które nie tylko oferuje wyższe transfery, ale również pracuje już w trybie full-duplex. Dyski zewnętrzne średnio uzyskują przepustowość w zakresie 20 MB/s najwydajniejsze konstrukcje osiągają do 30 MB/s, tak więc jest to w górnej granicy realnej przepustowości USB 2.0. Testowane dziś napędy również nie odstają zbytnio od wartości średniej. Konstrukcje WD oraz Transcend oferują nieco wyższą przepustowość niż dyski Verbatim i ogólnie mało wydajny Seagate, tutaj jednak różnice wynikają już tylko i wyłącznie z synchronizacji współpracy kontrolera dysku oraz kontrolera interfejsu na płytce drukowanej zamkniętej wewnątrz kieszeni dyskowej.
Na ostatnim wykresie możemy zobaczyć, jak współpraca dysku z naszym komputerem odbija się na obciążeniu jednostki centralnej podczas pracy napędu. Widać dosyć spore różnice. Zdecydowanym faworytem został w tym przypadku dysk marki Verbatim, ostatnie miejsce zajął zaś produkt Transcend. Dobrze przy tym zadaniu poradził sobie także produkt Seagate, który do tej pory zawodzi nasze oczekiwania.
Testy praktyczne:






Na koniec testów wydajności, jeszcze kilka wyników z serii pomiarów praktycznych. Oczywiście także w tym przypadku powtarza się pewna analogia – mianowicie niska wydajność napędu Seagate FreeAgent Go. Niezależnie od tego czy trafiliśmy na zły egzemplarz, czy może nasze procedury zostały źle skonstruowane, czy jeszcze może coś innego – widać jedno: produkt Seagate jest cały czas wyraźnie mniej wydajny niż konkurencja. Nie jest to z pewnością dobry znak, nawet jeśli wydajność dysku nie będzie dla nas krytyczną co do oceny wartością. Spodziewaliśmy się zbliżonych wyników dla wszystkich 4 dysków, tymczasem tylko trzy z nich potwierdzają przyjęte przez nas założenie.
Aby nikt nie zarzucił nam (mi?) pastwienia się nad dyskiem Seagate i pisania praktycznie cały czas o jego niskiej wydajności oraz o przewidywanych jej powodach, zapraszam do obejrzenia tabeli zestawiającej wszystkie uzyskane rezultaty. Dodatkowo zostały zaznaczone w niej wyniki najlepsze i najgorsze (komórki zaznaczone odpowiednio na zielono i czerwono), aby łatwo dało się rozstrzygnąć, jaka hierarchia wydajnościowa wśród napędów powinna zapanować:

Jak widać w powyższej tabeli najlepsze wyniki uzyskiwał dziś dysk zewnętrzny dostarczony przez firmę Verbatim. Za nim uplasował się produkt od Western Digital (z tylko jednym „czerwonym” wynikiem). Przedostatnie miejsce zajął dysk Transcend StoreJet 25M, który palmę pierwszeństwa zdobywał prawie tak często jak wynik najgorszy. Na końcu niewątpliwe rozczarowanie dzisiejszego porównania – Seagate FreeAgent Go, który w kwestii wydajności bardzo nas zawiódł.
Ciekawostka - budowa dysku zewnętrznego
Wiem, można było napisać o tym na początku jednak pomysł dojrzał dopiero teraz – to znaczy po testach wydajności, przy okazji których wspominaliśmy o interfejsach, kontrolerach itp.. Dojrzał jednak tylko do opisu budowy dysku zewnętrznego, jako ciekawostki przy okazji naszych dzisiejszych rozważań. Kto więc wie, jak jest zbudowany dysk zewnętrzny może nie czytać tego maleńkiego rozdziału, kto zaś chciałby się tego dowiedzieć – może szybko wchłonąć tę porcję wiedzy w pigułce.

Jak doskonale widać to na powyższym diagramie – budowa zewnętrznego dysku twardego, jest nadzwyczaj prosta, ogranicza się ona do kieszeni ze zintegrowanym na płytce drukowanej kontrolerem komunikującym interfejsy wewnętrzne i zewnętrzne (mówiąc w dużym uproszczeniu oczywiście).
Dodatkowo w kieszeni zamykany jest również dysk twardy (dziś omawiamy nośniki o rozmiarze 2,5” więc przy nich zostańmy). Najczęściej korzysta on z interfejsu SATA II. Ważną zaletą tych niewielkich dysków jest także łatwe zasilanie. Prąd do kieszeni dyskowej dociera wprost po kablu USB. Wystarczy 500mA do zasilenia praktycznie każdego dysku zewnętrznego o rozmiarze 2,5” – jest to tyle ile dostarcza maksymalnie 1 port USB, więc jeśli wszystko z naszym prądem w porządku, nie będziemy musieli korzystać z często spotykanych 2 wtyczek USB, z których jedna ma dodatkowo wspomóc zasilanie dysku (w naszym teście w podwójny kabel zostały wyposażone dyski Transcend i Seagate, chociaż bez problemu działały na 1 wtyku USB).
Dzięki tak uproszczonej konstrukcji zewnętrzny dysk twardy 2,5” pracuje przy wykorzystaniu 1 kabla. Oczywiście połączenie dysku z komputerem odbywa się za pomocą różnych interfejsów, niezależnie jednak od sposobu komunikacji – idea konstrukcyjna pozostaje podobna, jedynie w dyskach twardych opartych o eSATA, zanikają nieco różnice w prędkości wynikające z ograniczenia szybkości interfejsu wewnętrznego i zewnętrznego.
Ciekawoska II - Temperatura dysków podczas pracy
Skoro jesteśmy już przy ciekawostkach, wspomnimy o temperaturach, jakie towarzyszą naszym dyskom podczas pracy. Mianowicie – testując oprogramowanie backupowe dostarczone wraz z urządzeniami, zauważyliśmy, że podczas tworzenia dużych kopii zapasowych np. całych partycji, marnuje się bardzo wiele czasu na oczekiwanie wyniku backupu. Rozpoczęliśmy więc pomiary temperatury dysków (a raczej ich obudów) w czasie intensywnej pracy.
Do przeprowadzenia pomiarów wykorzystaliśmy nasz dyżurny termometr elektroniczny wyposażony w sondę pomiarową, którą przytwierdzaliśmy na czas pomiaru na środku górnej ściany obudowy dysku twardego. Pomiar trwał 10 minut i odbywał się po 5h pracy dysku (w temperaturze pokojowej na poziomie ok. 20 St. Celsjusza). Wyniki na wykresie to średnia arytmetyczna z 10 pomiarów temperatur notowanych co minutę w czasie wykonywania pomiaru.

Od razu w oczy rzuca się najlepszy wynik odnotowany dla napędu Seagate, nie jest on jednak zaskoczeniem, gdyż FreeAgent Go jako jedyny w dzisiejszym teście może pochwalić się aluminiową obudową, która z pewnością ułatwia oddawanie ciepła. Zdecydowanie najgorzej radził sobie dysk firmy Transcend, któremu wyraźnie we znaki dała się gumowa obudowa, jak widać dosyć dobrze izolująca ciepło. Środek stawki to oczywiście towarzystwo „plastikowe”.
Ciekawoska III - Opłacalność
Trzecią i już obiecuję – ostatnią ciekawostką będzie opłacalność urządzeń, czyli przede wszystkim koszt 1GB, dla każdego z dysków. Spójrzmy na wyniki:


Jeśli oprzeć by się tylko i wyłącznie o dane z pierwszego wykresu, to łatwo było by nam dojść do wniosku ze opłacalnym wyjściem jest dysk zewnętrzny firmy Transcend, kosztujący 249 złotych. Rzeczywiście jego cena w przeliczeniu na koszt uzyskania 1GB jest atrakcyjna i wynosi ~1 zł. Jeżeli jednak o opłacalności rozstrzygać ma tylko koszt 1GB przestrzeni dyskowej, to niewątpliwie zwycięstwo należy się napędowi ze stajni Verbatim, który mimo dosyć wysokiej ceny końcowej, oferuje 1GB za 90 groszy. Tytuł najmniej opłacalnego zostaje przyznany „Paszportowi”, w przypadku którego za 1GB przestrzeni dyskowej musimy zapłacić 1,22 zł. Tyle z ciekawostek.
Podsumowanie
Test jest za nami. Przyjrzeliśmy się z bliska 4 dostępnym na rynku dyskom zewnętrznym z nośnikami 2,5” na pokładzie. Co możemy powiedzieć o nich na koniec, w ramach małego podsumowania? Otóż zdawać by się mogło, że wtórną rzeczą jest design i wyposażenie takiego napędu. Dlaczego? A to dlatego, że tutaj decydująca jest już kwestia gustu i ewentualnego poczucia stylu. Widzieliśmy dziś przecież bardzo ciekawie wykonany napęd Transcend StoreJet 25M, firmowany mianem wstrząsoodpornego, z drugiej jednak strony mieliśmy też do czynienia z nieco bardziej plastikowym, jednak „poważniej” prezentującym się dyskiem WD My Passport Elite.
Z pewnością mniej wtórne było oprogramowanie do tworzenia kopii zapasowych naszych danych, jednak gdyby przyjrzeć się bardzo dokładnie wszystkim aplikacjom dziś zaprezentowanym, również dojdziemy do wniosku, że nie różnią się one kardynalnie swoją funkcjonalnością, a powierzone zadania wypełniają dobrze. Są z pewnością wystarczające dla przeciętnego Użytkownika i różnią się głównie interfejsem, który też bardzo często stanowi kwestie indywidualne.
Mówiąc szczerze, strefa wydajności zdawała się nam jasna już przed rozpoczęciem testów – przecież ten sam interfejs, mocno ograniczający rzeczywistą wydajność dysku twardego, będzie gwarantem zbliżonej wydajności. Na szczęście po przeprowadzeniu testów, okazało się że wydajność napędów nie jest do oszacowania taka łatwa jak się nam wydawało. Oto bowiem 4 praktycznie identyczne dyski podzieliły się – 3 z nich trzymały się razem, uzyskując zbliżone rezultaty. Z grupy natomiast wyłamał się produkt Seagate FreeAgent Go, który zawodził w testach zarówno syntetycznych, jak i praktycznych, uzyskując wyniki wyraźnie gorsze niż konkurencja.
Wybór dysku nie jest więc tak łatwy, jak od początku się wydawało, chociaż z pewnością każdy z Was ma swojego faworyta. Chciało by się więc rzec „kończ Waść, wstydu oszczędź” – bo nie ukrywamy, że prezentowane dziś urządzenia wcale nie były idealne. Z jednej strony mieliśmy dyski kiepsko wykonane, z drugiej ciężkie, z jeszcze innej drogie. Nic jednak nie jest idealne na tyle, by zadowolić zwłaszcza Czytelników FrazPC.pl. Abstrahując jednak od tego, chciałbym byśmy jeszcze na chwilę cofnęli się na początek dzisiejszego artykułu. Pamiętacie jak wspominałem o bezpieczeństwie i wartości danych? Nadal uważam, że są one szalenie ważne. Dlatego nawet jeśli przenośny dysk twardy nie jest idealny bo jest np. zbyt ciężki to jego cena jest z pewnością, najmniej kilkadziesiąt razy mniejsza niż utrata choćby części naszej kolekcji zdjęć rodzinnych, czy innych sentymentalnych zbiorów zapisanych binarnym kodem. Niezależnie więc od tego, na który napęd się zdecydujemy – będziemy w sytuacji o wiele bardziej komfortowej niż Ci, którzy na zabezpieczenie swoich danych nie zdecydują się wcale.
|
PRODUKT |
UWAGI |
|
Transcend StoreJet 25M 250GB |
+ Jakość wykonania
|
|
WD My Passport Elite 320GB |
+ Ciekawy design
|
|
Verbatim Portable Hard Drive 500GB |
+ Najwydajnieszy w teście
|
|
Seagate FreeAgent Go 500GB |
+ Świetne wykonanie
|
| SPRZĘT DOSTARCZYLI | |
|
Transcend StoreJet 25M 250GB |
|
|
WD My Passport Elite 320GB |
|
|
Verbatim Portable Hard Drive 500GB |
|
|
Seagate FreeAgent Go 500GB |
|
Pisał, Brat_Ciekawski
GIGABYTE 9800GT 512MB I SAPPHIRE HD 4770 512MB Foxconn Destroyer, ASUS M4N82 Deluxe - nForce78...
Skocz do ostatniej odpowiedzi | Pierwszy post na stronie
Ronson aka 'FullRonson'
12.07.2009 12:03
Wątków: 1074 | Odpowiedzi: 26763
spojrzałem na cenę
i jakbym miał kupować to od razu wiem który, bez testu.
![]()
Ale jednak dobrze wiedzieć, że najtańszy się grzeje i że seagate mimo USB 2.0 jest wolniejszy.
za reckę.
BTW. Tytuł może nawiązuje do czegoś? Może miał brzmieć:
Mam dyski w szufladzie cztery!
?
![]()
INFO: Otwarto zapisy do zespołu Tępe Pały. Wnioski kierować do leadera - usera junkhead. Dołącz i pokażcie, że nekrofile też potrafią grać disco-polo!
12.07.2009 12:45
Wątków: 305 | Odpowiedzi: 10912
ciągle
rozwiązania kompletowane są mają więcej możliwości przy podobnej cenie
przykład:
http://www.allegro.pl/item681439088_samsung_2_5_500gb_5400rpm_sa...
http://www.allegro.pl/item684913656_welland_me_940j_sata_esata_u...
za ~440 zł (z przesyłką) ma się 500 GB i do tego nie dość, że 2,5" to jeszcze eSATA
2qan aka 'Tukan'
12.07.2009 13:02
Wątków: 181 | Odpowiedzi: 6685
hmm
podoba mi sie artykul i dobrze ze czytelnikom sie przypomina o robieniu kopii zapasowych, ja sam mam paranoje wiec uzywam dwoch dyskow zewnetrznych (on-site i off-site) jak i Amazon S3 na zdjecia, ale nawet jeden dysk to juz poprawa
natomiast troche dziwi mnie porownywanie cen za GB w przypadku gdy urzadzenia nie sa tej samej pojemnosci (zwykle jest tak ze im wiekszy dysk tym lepsza cena za GB, wiec hameryki nie odkrylismy), wg mnie powinno byc np. tak (cena za GB przy 250GB)
Seagate FreeAgent Go: 1.16
WD Essential: 1.08
Verbatim: 1.16
Transcend: 1.00
Ceny oprocz Transcenda z jednego sklepu (ram.net.pl, ktorego nie znam i nie polecam ale jako jedyny mial Verbatima na skapcu ze sklepow o znosnej ilosci komentarzy), wic niereprezentatywne, ale widac ze Transcend wypada najlepiej. Wiem ze podalem cene WD Essential ale nie moglem znalezc Elite 250, a poza tym w polskich warunkach cenowych nie wiem czy ktos bedzie doplacal do wskaznika pojemnosci.
Apple Macbook C2D 2.2GHz, 4GB DDR2, Intel X3100, OSX Snow Leopard, Windows 7
12.07.2009 13:54
Wątków: 45 | Odpowiedzi: 271
..
swietna recka i w sama pore..jutro mialem zamiar isc na zakupy, bo sprzedalem wlasnie swoja toshibe 120GB...
wkradl sie drobny blad....seagate nie jest napedem optycznym![]()
pozdr
Fun
"..We didnt find life on Mars. It found us. ..."
12.07.2009 15:37
Wątków: 5 | Odpowiedzi: 4184
noo a taki
WD Passport Essential jakiego posiadam ma gumowe stopki pod spodem
a nie jest z serii "elite"
![]()
Nie ufaj nikomu a juz zwlaszcza sobie...
12.07.2009 16:48
Wątków: 275 | Odpowiedzi: 17250
...
No fajnie, ale jak to już ktoś napisał sporo taniej wychodzi kupić dysk i wpakować go do kieszeni USB samemu.
Wydajność USB jest na tyle marna, że żadnej różnicy i tak nie będzie widać, dlatego dodatkową zaletę dostają obudowy e-sata lub firewire.
adsm.pl
Mayor
aka 'Liczydło'
12.07.2009 16:59
Wątków: 1359 | Odpowiedzi: 34640
jory...
... eSATA to juz dwa kabelki, czyli jesli chodzi o mobilnosc, slabe rozwiazanie... imho dopiero USB 3.0 cos w tej materii zmieni, bo bedzie pewnie wczesniej niz eSATA z zasilaniem
![]()
...
12.07.2009 17:07
Wątków: 275 | Odpowiedzi: 17250
Mayor
Same kabelki to nie jest duzy problem. Dla dyskow na USB 2.0 i tak są w formie "1.5".
USB 3.0 bedzie szybsze, ale nie przypominam sobie zadnych deklaracji dot. zasilania - dalej będzie 0.5A/port max?
adsm.pl
Mayor
aka 'Liczydło'
12.07.2009 17:12
Wątków: 1359 | Odpowiedzi: 34640
jory...
... będzie max. 0.9A/port czyli 80% wiecej niz w USB 2.0, plus realny transfer w okolicach 400MB/s (wreszcie obsługa full-duplex)
...
12.07.2009 23:29
Wątków: 0 | Odpowiedzi: 122
...
Ja tylko dopowiem odnośnie komentarza Seagate'a, bo miałem kontakt z identycznym modelem: "Niestety w obudowie zabrakło gumowych nóżek, pochłaniających drgania dysku, w tym przypadku przenoszone z obudowy na blat biurka"
Chyba autor trochę się zagalopował z tymi drganiami. Gumowych nóżek nie ma, bo nie ma takiej potrzeby. Dysk 2,5" leżący gdziekolwiek jest niesłyszalny i niewyczuwalny w jakikolwiek sposób - chyba, że obudowa jest z twardego tworzywa i nierówno leży, że 3nóżki dotykają podłoża, a 4 zachowuje się jak dzięcioł.
Co najważniejsze, autor chyba nie zauważył, że cała warstwa spodnia jest oddzielona od aluminium i jest wykonana z gumo-podobnego materiału - twardej gumy, po której ciężko przesunąć palec. Sam się zdziwiłem, jak kładłem ten dysk - delikatnie, spodziewając się uderzenia i "puknięcia" aluminium-blat, a nie było nic, cisza. Aluminium jest tylko na górze.
12.07.2009 23:37
Wątków: 0 | Odpowiedzi: 122
...
i po bokach ;P
Warstwy nie są oddzielone, źle się wyraziłem. Jedna łączy się z drugą bez szparek. Ale dziwi mnie, że autor nie wyczuł, że aluminium jest śliskie, a od spodu jest "tępo" i tj miękko.
13.07.2009 09:23
Wątków: 1 | Odpowiedzi: 5
Można taniej
kupić osobno 2,5 calowy dysk czy to na ATA czy SATA a do tego kieszeń.
Zresztą nie każdemu są potrzebne aż takie pojemności. Mi wystarczy 160GB + kieszeń na USB
Stacjonarny: x3 710, RAM 4GB, 2x4850+8500GT, GA-MA790FX-DS5, HDD 700GB, DVD-RW Laptop: ASUS A6KM-Q097 A64 2GHz ML37, 1GB RAM, HDD 160, GF7300, DVD-RW
13.07.2009 10:46
Wątków: 95 | Odpowiedzi: 4969
Mam pytanie
jak jest z trwałością takiego backupu?
Nagrywanie danych na DVD jest mało opłacalne - niski koszt nośnika, ale niewielka pojemność. Te cechy nie miałyby znaczenia, gdyby nie trwałość płyt DVD. Taki backup ile może leżeć? 3 lata? Chyba z 5 maksimum.
A jak z dyskiem twardym. Powiedzmy, że robimy backup sporadycznie, 2, może 3 razy w roku. Dysk USB 2.5", 250GB. Na ile lat można oszacować trwałość takiej kopii zapasowej?
Prawdopodobieństwo nagłego "zepsucia" płyty DVD jest bardzo niska, dysk może paść dużo bardziej niespodziewanie. Np. przy podłączaniu do kompa pójdzie elektronika, albo uszkodzeniu ulegnie powierzchnia talerzy - to możliwe, czy raczej prawdopodobieństwo wystąpienia czegoś takiego jest praktycznie pomijalne.
Sprzedam: płytę s.775 GA-EP45-DS3R, ram 2x1GB DDR2 1066, zasilacz 600W Corsair 600CXEU,dyski 640GB HD642JJ,120GB SP1213N, kartę wifi 54Mb TL-WN551G, antenę 5dBi TL-ANT2405C, DVD SH-S182
Ronson aka 'FullRonson'
13.07.2009 11:25
Wątków: 1074 | Odpowiedzi: 26763
szafiro
i dlatego powinno się robić backup na dwóch dyskach.
Tak jak z dyskietkami. Za czasów kafejek ludzie się dzielili na tych, co zgrywali "zdobycze" z netu na 5 dyskietek i na tych, co zgrywali na 10, mimo nudy, straty czasu i większego kosztu pobytu w kafejce.
Ale Ci drudzy nie ryzykowali sytuacji, gdy wieczorem otwierają piwo/zaparzają kawę, siadają do kompa jak do czytania ulubionego czasopisma czy książki, z uśmiechem rozpakowują plik "znetu.rar" podzielony na 5 dyskietek i... nagle się okazuje, że ani jednej strony WWW sobie nie poczytają, bo jest CRC ERROR.![]()
Z dyskiem jest podobnie, tylko na poważniejszą skalę.
Do tego mogą ukraść, może piorun walnąć i zabić dysk nawet odłączony od kompa itp. itd. więc jak firma lub coś superważnego to najlepiej zrobić kopię kopii i umieścić ją w innym budynku.
INFO: Otwarto zapisy do zespołu Tępe Pały. Wnioski kierować do leadera - usera junkhead. Dołącz i pokażcie, że nekrofile też potrafią grać disco-polo!
13.07.2009 11:52
Wątków: 95 | Odpowiedzi: 4969
Ronson
Ja starałem się robić odrębne pliki ~1.4MB - nawet jak wyleciał jeden, zostawała reszta
![]()
Szukam czegoś do archwizacji dokumentów na domowym kompie - zdjęcia, różne dokumenty itp. Jakimś tam paranoikiem nie jestem, ale chciałbym być mądry przed szkodą.
Sprzedam: płytę s.775 GA-EP45-DS3R, ram 2x1GB DDR2 1066, zasilacz 600W Corsair 600CXEU,dyski 640GB HD642JJ,120GB SP1213N, kartę wifi 54Mb TL-WN551G, antenę 5dBi TL-ANT2405C, DVD SH-S182
2qan aka 'Tukan'
13.07.2009 15:43
Wątków: 181 | Odpowiedzi: 6685
szafiro
tez czegos szukam i na razie chyba najlepszy i najprostszy to synctoy + ew. wbudowany w system backup
Apple Macbook C2D 2.2GHz, 4GB DDR2, Intel X3100, OSX Snow Leopard, Windows 7
13.07.2009 21:42
Wątków: 39 | Odpowiedzi: 1208
hmmm
Odnosnie testu to warto podpiac na przyszlosc te cudenka pod kino domowe z portem USB host i sprawdzic, czy hulaja bez problemu.
13.07.2009 21:51
Wątków: 7 | Odpowiedzi: 745
przenośne dyski
to już po woli przestarzały sprzęt - jak już ktoś dobrze zauważył przenośny dysk do robienia kopii zapasowych jest słabym rozwiązaniem, gorszym rzecz jasna od dysku wewnętrznego, który jest solidniej wykonany.
Głównym atutem przenośnego dysku jest właśnie owa przenośność. Zawsze mnie denerwowało, że muszę ze sobą coś tachać żeby zgrać sobie lub podzielić się z kimś jakąś cyfrową treścią - czy to dysk, czy CD/DVD, czy choćby dawniej dyskietki.
W necie jest coraz więcej rozwiązań oferujących wirtualną przestrzeń do backupu danych, a ponieważ net staje się coraz bardziej dostępny (komórki, palmy etc.), to kwestią czasu jest kiedy nasze dane będą po prostu wisieć w sieci na naszych prywatnych wirtualnych dyskach.
Dzisiaj dużą wadą tego typu rozwiązań jest to, że oferują wciąż jeszcze za małe pojemności jak na obecne potrzeby użytkowników. Mimo to, takie rozwiązania jak Microsoft Live Mesh czy Google Drive (na razie chyba w planach), wydają się być godne uwagi.
A wracając do tematu, to sama recka dość ciekawa![]()
Nauka jest jak sex - czasami wychodzi z tego coś wartościowego, ale to nie powód dla którego to robimy - Richard Feynman.
13.07.2009 22:13
Wątków: 275 | Odpowiedzi: 17250
...
Nie sadze by w najblizszej przyszlosci, godnej w ogole wzmianki, pojawila sie mozliwosc korzystania z zasobow internetu dla backupu danych.
Po pierwsze upload. Co z tego ze standardem w Polsce juz sa lacza typu 1/2 mbit, skoro upload na nich to ~256kB/s. I co mamy tym zbackupowac? 50MB, zanim zaczniemy przeklinać łącze.
Po drugie download. Co z tego ze serwery dają sporo (jak na dzisiaj) przestrzeni, jesli często download naszego backupu spada do 30-40kB/s.
Po trzecie dostepnosc.
W domu to moze i mamy szybki net po kablu od dostawcy w wawie, wrocku czy krakowie. Ale wezmiemy laptopa do samochodu, przyjedziemy na miejsce i co? Od backupa jestesmy wtedy odcieci badz skazani na duzo wolniejsze łącze.
Po czwarte nasze wymogi. Kiedys to moze wystarczylby kazdemu pendrive 256MB na "backup".
Teraz ludzie maja fotki, filmiki, mase muzy itd. i dziesiatki gigabajtow innych danych.
Przez najblizsze lata imho spokojnie posluza nam tradycyjne dyski ktore dodatkowo potanieja gdy zaczna cenowo bic sie z ssd. Wtedy do kieszeni, dysk USB3.0 bedzie ideałem na backup.
adsm.pl
13.07.2009 23:02
Wątków: 7 | Odpowiedzi: 745
jory
Bynajmniej nie miałem na myśli najbliższych kilku lat
Myślę raczej o ogólnym trendzie, który może będzie miał szanse realizacji za 20, a może i więcej lat.
Chodziło mi o kierunek, w którym zmierza rozwój technologii. Na naszych oczach rodzi się Cloud Computing, a z nim nierozerwalnie związanych Cloud Storage![]()
Dokumenty pisane w Google Docs czy nowym Office 2010 Microsoftu owszem trafiają czasem na dysk, ale ich głównym miejscem składowania jest wirtualna przestrzeń w sieci.
Wirtualizacja aplikacji do postaci użytecznych aplikacji webowych, nieuchronnie pociąga za sobą wirtualizację miejsca, w którym składujemy efekty naszej pracy z tymi aplikacjami.
Dyski przenośne z pewnością zbyt szybko nie znikną, a najpierw i tak wyprą je przecież przenośne dyski SSD/Flash![]()
Nauka jest jak sex - czasami wychodzi z tego coś wartościowego, ale to nie powód dla którego to robimy - Richard Feynman.
13.07.2009 23:06
Wątków: 275 | Odpowiedzi: 17250
mcmack
Zgadzam się, za xx lat będziemy trzymac wszystko w sieci.
![]()
adsm.pl
Ronson aka 'FullRonson'
14.07.2009 00:21
Wątków: 1074 | Odpowiedzi: 26763
tylko żeby te xx
nie było czasem dosłownie.
Przynajmniej jeśli chodzi o Polskę nie licząc dużych miast - może być dosłownie. Obawiam się, że conajmniej jeden z tych iksów minie zanim to nastąpi. A może nawet i za te 10lat nie będzie wszędzie łącz z uploadem na poziomie 10Mbit i downloadem 100Mbit - a wszystko poniżej po prostu się nie nadaje.
Wezmę sobie kamerkę, nagram filmik w 720p, ściągnę sobie patche do ulubionych gierek, skorzystam aparatu, który zapisuje obraz bez kompresji w 3800x2200 i...
i po prostu to rozwiązanie odpada jak wysłanie na serwer tych 10GB zajmie powyżej 2,5 godziny. (ponad 2 przy 10Mbit).
A to i tak tylko dla niektórych przydatne. Takie coś wiele ludzi będzie miało do zarchiwizowania np. co tydzień i nawet przy tych 10Mbit uploadu nie będzie wchodziło w grę każdorazowe czekanie prawie 2,5 godziny. Wielu za dolną granicę tu ustawi pół godziny - a to już upload na poziomie niemal 50Mbit. Ile osób będzie takie coś miało w Polsce w ciągu najbliższych 5 lat?
P.S. Wiem, w innych krajach jest lepiej, ale mało mnie to interesuje. Tak jak niewiele mi daje to, że w Tokio mają 1Gbit.
To co na zachodzie nie tak prędko będzie u nas choćby z racji gorszych kabli i mniejszej popularyzacji światłowodów. Potem to dojdzie do największych miast. Potem do dużych. A długo potem do mojego, więc być może minie i te 20 lat zanim zacznę archiwizować przez net...![]()
INFO: Otwarto zapisy do zespołu Tępe Pały. Wnioski kierować do leadera - usera junkhead. Dołącz i pokażcie, że nekrofile też potrafią grać disco-polo!
14.07.2009 06:25
Wątków: 85 | Odpowiedzi: 4122
mcmack
tylko jeśli chodzi o ważne newralgiczne dane, to nikt rozsądny nie umieści ich na internetowym backupie, takie rzeczy mają sens jak chcesz archiwizować dokumenty ze szkoły, żadna poważna firma moim zdaniem raczej na to nie pójdzie...
poza tym coś z tymi backupami na dyskach jest nie tak skoro ciągle w użyciu są streamery![]()
a tak na marginesie: w pracy jeden typ wymyślił backup monitoringu wizyjnegojakieś 30TB i uwaga .... chciał to zrobić tanio...wiadomo backup przyrostowy przy monitoringu odpada... Jakiś pomysł ??? oprócz kupienia ponad 1300 płyt DVD
![]()
14.07.2009 15:57
Wątków: 293 | Odpowiedzi: 12286
Mniemam
tanio ? hmm nie da się
![]()
streamer mi przychodzi tylko do głowy ,ale druga taka sama macierz 30TB ale jedno i drugie będzie drogie
jeszcze można wypalare BD i dyski ,ale też nie będzie tanio
- - i3 2100, ASUS P8P67, 12GB HyperX Grey XMP, MSI GTX460 Cyclone ,Patriot Inferno 60GB, 7200.12 500GB - - hp 4510s c2d 2,1GHz ,2GB ,500GB, radeon HD4330
14.07.2009 16:13
Wątków: 305 | Odpowiedzi: 10912
krzycho
da się
konta na rapidshare są stosunkowo tanie![]()
14.07.2009 16:17
Wątków: 293 | Odpowiedzi: 12286
XH2OnL
ta
![]()
![]()
![]()
- - i3 2100, ASUS P8P67, 12GB HyperX Grey XMP, MSI GTX460 Cyclone ,Patriot Inferno 60GB, 7200.12 500GB - - hp 4510s c2d 2,1GHz ,2GB ,500GB, radeon HD4330
14.07.2009 16:27
Wątków: 305 | Odpowiedzi: 10912
;)
14.07.2009 19:32
Wątków: 3 | Odpowiedzi: 67
Siemacie Ludzie
W związku z moją chwilową nieobecnością, odpowiadam dopiero dzisiaj na posty. Zanim jednak to uczynię, chciałbym wyjasnić, dlaczego nie ma bannerka, jak to bywało zwykle - otóż po wstawieniu go na serwer FrazPC, otrzymywaliśmy następujący efekt:
Plik graficzny pochodzi z HDD (zmniejszony z 680x200) usera (Zobacz oryginał)
Dlatego też z bannerka zrezygnowałem![]()
Do rzeczy jednak:
@ Elektron:
Nie mogę potwierdzić Twojego komentarza odnośnie tego, że dolna część obudowy dysku Seagate jest wykonana z twardej gumy - tak się składa że zdejmowałem całą obudowę, by sprawdzić jaki dysk został zainstalowany w środku i gwarantuję Ci że spód nie był pokryty niczym "gumopodobnym". Jest po prostu mocniej polakierowany.
Jest jednak jeden powód dla którego obudowa nie ma nóżek - i wydaje się on najrozsądniejszy do przyjęcia - mianowicie, producent rekomenduje by napęd stał w specjalnie przeznaczonej do tego celu stacji dokującej. Można zobaczyć ją tutaj:
http://www.seagate.com/ww/v/index.jsp?name=100521934-emea-fa-go2...
@Szafiro, Ronson, 2qan:
Mnie osobiście wydaje się, że płyty CD/DVD są o wiele bardziej delikatne, bo o wiele bardziej stanowczo reagują na silne pole elektromagnetyczne, czy np. słońce. Dodatkowo one też całkiem przypadkowo potrafią np. rozlecieć się w czytniku na 100 kawałków. A dysk, szczególnie taki do backupu - leżąc w szufladzie jest teoretycznie mniej zagrożony, chociaż oczywiście też się starzeje i "utlenia".
Osobiście powiem Wam, że jestem na punkcje backupów zboczony - tzn. mam 2 latptopy (właściwie to netbooka i notebooka) i na każdym z nich jest partycja backupowa, mam 2 x 500 GB utworzone z dysków zewnętrznych i na jednym mam również partycję backupową, a drugi działa w całości jako stacja backupu. Dodatkowo najważniejsze dane zgrywam na płyty DVD. Jakby tego było mało obrazy kopii zapasowych przechowuję na serwerach sieciowych np. Google w specjalnie utworzonej skrzynce w której przechowuję tylko maile z załączonymi plikami bakcupów. Jeśli archiwa są większe korzystam np. z http://auto-backup.pl/ i tam przechowuję mniej poufne archiwa - nadal nie mogę przekonać się co do bezpieczeństwa przechowywania danych bezpośrednio na serwerze internetowym (w sensie by nikt prócz mnie ich nie oglądał). Na koniec mam jeszcze pendrajva 8GB, na którym również przechowuję swoje backupy z pracy - najistotniejsze bazy danych, pliki outlook itp.
Dyski zewnętrzbe będę wymieniał za ok 4 lata, nawet jeśli będą sprawne, bo nie wierzę, by trwałość nowych napędów magnetycznych była większa niż 5 lat. Jak widzicie mam coś z głową w tej materii i nadal czuję, że moje dane są zagrożone![]()
@ limerro:
Do kina faktycznie nie podpiąłem żadnego z dysków, ale multimedialny projektor Epson All-in-One EH-DM2 po przypięciu dysków bez kłopotu odpalał je w trybie eksploatora - nie było przy tym absolutnie żadnego problemu.
@ mcmack:
"...to już po woli przestarzały sprzęt - jak już ktoś dobrze zauważył przenośny dysk do robienia kopii zapasowych jest słabym rozwiązaniem, gorszym rzecz jasna od dysku wewnętrznego, który jest solidniej wykonany."
Dlaczego uważasz, że dysk wewnętrzny jest lepiej wykonany? Przecież dysk zewnętrzny to po prostu standardowy nośnik magnetyczny zamknięty w obudowie jakiegoś tam producenta. Dla przykładu Western Digital w My Passport Elite 320GB montuje swój produkt o oznaczeniu WD3200BEV - czyli dokładnie ten sam nośnik, który można kupić standardowo bez obudowy i zainstalować go w notebooku jako dysk wewnętrzny. Czy nie jest tak?
Brat Mayora :]
15.07.2009 01:30
Wątków: 5 | Odpowiedzi: 820
.
zainteresował mnie ten Transcend StoreJet, chyba ze względu na tę jego odporność na wstrząsy. ciekawy jestem jak wypadłby w porównaniu z SILICON POWER ARMOR A10. ma ktoś może coś takiego?
i jeszcze jedno, czy 7200 obrotów w porównaniu ze standardowymi 5400 robi dużą różnicę w wydajności (oczywiście mowa o dysku zewn.)? czy USB 2.0 i tak ograniczy transfer?
http://kosz1.deviantart.com/gallery/
15.07.2009 07:31
Wątków: 351 | Odpowiedzi: 24419
kosz1
7200 nie poleci na zasilaniu z usb, to raz.
Dwa, USB i tak przyhamuje transfer ALE... do jednego dysiorka dawali jakiś magiczny programik co dawał tryb "turbo" i transfery były nieco wyższe jak zwykle (nie mam pojęcia jak to działało)
Górski włóczykij
15.07.2009 08:18
Wątków: 3 | Odpowiedzi: 67
kosz1
"zainteresował mnie ten Transcend StoreJet, chyba ze względu na tę jego odporność na wstrząsy. ciekawy jestem jak wypadłby w porównaniu z SILICON POWER ARMOR A10. ma ktoś może coś takiego?"
Nie chciałbym być fałszywym prorokiem, ale z tego co mi się wydaje to oba urządzenia nie różnią się praktycznie niczym - jeśli chodzi o konstrukcję obudowy oczywiście. Różnica może więc występować tylko przy zastosowanym dysku i jego indywidualnej zdolności do szybszego bądź wolniejszego "zaparkowania" głowicy w celu jej zabezpieczenia :]
Brat Mayora :]
15.07.2009 08:46
Wątków: 95 | Odpowiedzi: 4969
Brat_Ciekawski
"Mnie osobiście wydaje się, że płyty CD/DVD są o wiele bardziej delikatne, bo o wiele bardziej stanowczo reagują na silne pole elektromagnetyczne (...)"
No tym to mnie położyłeś kompletnie na łopatki![]()
Sprzedam: płytę s.775 GA-EP45-DS3R, ram 2x1GB DDR2 1066, zasilacz 600W Corsair 600CXEU,dyski 640GB HD642JJ,120GB SP1213N, kartę wifi 54Mb TL-WN551G, antenę 5dBi TL-ANT2405C, DVD SH-S182
15.07.2009 10:54
Wątków: 5 | Odpowiedzi: 820
@Wodnik
o tym zasilaniu zewn. 7200 nie wiedziałem, thx for the info
![]()
a jeśli chodzi o dysk z tym "magicznym programikiem" to pewnie chodzi o tego PQI H550:
http://www.allegro.pl/item681891376_dysk_zewnetrzny_pqi_h550_250...
"Przenośne dyski od PQI oferują 53% wzrost szybkości, odczyt 38MB/s oraz zapis na poziomie 40MB/s". wie ktoś może jak to się sprawuje?
@ Brat_Ciekawski
no właśnie, ani transcend ani silicon power nie podają jaki model dysku jest w środku. może się orientujesz co oni tam wkładają?
http://kosz1.deviantart.com/gallery/
15.07.2009 10:55
Wątków: 145 | Odpowiedzi: 2463
OTG OnTheGo - funkcja obudowy
np Welland takie produkuje
to również 2,5 cala ale z możliwością przegrywania danych bezpośrednio z aparatu cyfrowego, pen drivea, czytnika kart lub odtwarzacza MP3 z pominięciem komputera!,
mając więc możliwość wyboru obudowy z funkcją OTG to nie kupiłbym żadnego z dysków testowanych w artykule,
od dawna używam OTG - głównie do zgrywania kart z aparatu fot., chociaż też można od znajomego przegrać całą fajną muzykę z ipoda, lub telefonu![]()
przy tym producenta dysku wybieramy jakiego lubimy![]()
pzdr
myślenie szkodzi nieprzyzwyczajonym
15.07.2009 13:38
Wątków: 351 | Odpowiedzi: 24419
kosz1
faz prawdę ci powie
![]()
http://www.frazpc.pl/b/239733
Górski włóczykij
Mayor
aka 'Liczydło'
15.07.2009 15:16
Wątków: 1359 | Odpowiedzi: 34640
Wodnik...
... kłamie, mialem w kieszeni USB dysk Seagate Momentus 7200.2 i działał nawet na jednej wtyczce USB
ale z tego co wiem to zaden producent nie sprzedaje dyskow USB 2.5 cala 7200RPM, bo ogranicza je interfejs
![]()
...
15.07.2009 15:29
Wątków: 351 | Odpowiedzi: 24419
Mayor
może i działał, ale zależy to od portu USB. Na niektórych może być kuku.
Wystarczy jakiś dziadowski front panel podpięty kij wie gdzie i jak do jakiegoś lipnego kontrolera usb i już nie wydoli usb.
Górski włóczykij
Mayor
aka 'Liczydło'
15.07.2009 15:34
Wątków: 1359 | Odpowiedzi: 34640
Wodnik..
... po to masz drugi kabelek
poza tym ten Sagate ma cos kolo 2.5W w stresie wiec spokojnie
![]()
...
15.07.2009 21:17
Wątków: 5 | Odpowiedzi: 820
.
hmm, no to mam dylemat co wybrać: czy odporność na wstrząsy transcenda lub silicon power czy prędkość zapisu PQI
![]()
http://kosz1.deviantart.com/gallery/
15.07.2009 21:19
Wątków: 351 | Odpowiedzi: 24419
kosz1
ja bym brał raczej PQI, jak nie będziesz rzucać takim dyskiem to będzie długo żył hehe
Górski włóczykij
16.07.2009 08:39
Wątków: 145 | Odpowiedzi: 2463
żaden z testowanych dysków tak nie potrafi:
Plik graficzny pochodzi z HDD (zmniejszony z 512x328) usera (Zobacz oryginał)
http://www.hjreggel.net/cardspeed/index.html
myślenie szkodzi nieprzyzwyczajonym
16.07.2009 08:45
Wątków: 145 | Odpowiedzi: 2463
..nie ten link mi się wkleił
http://www.hjreggel.net/cardspeed/cs_nextofam.html
Plik graficzny pochodzi z HDD (zmniejszony z 656x416) usera (Zobacz oryginał)
http://www.hjreggel.net/cardspeed/special-nextocf.html
myślenie szkodzi nieprzyzwyczajonym
16.07.2009 15:52
Wątków: 275 | Odpowiedzi: 17250
...
A jesli ten dysk kosztuje tyle co laptop, to czy ten dysk potrafi tyle, co laptop?
adsm.pl
17.07.2009 08:52
Wątków: 145 | Odpowiedzi: 2463
może być tanio z OTG
np obudowa welland 600 to obecnie koszt ~ 80-120 zl
i do niej dysk ATA 2,5"
ja mam jeszcze tańszą wersję i z aluminium ME-940 Otg
myślenie szkodzi nieprzyzwyczajonym
Aby dodać odpowiedź zaloguj się.















Komentarze (45)