VOD Ogłoszenia Pogoda Gry Konsole Strona startowa Pliki Forum Hosting Programy Hosting plików Ipla Film

Popcorn Hour A-110 czy WD TV – Proste i wygodne filmów odtwarzanie

Antoni Woźniak   |   27.05.2009 00:00
źródło: Nie podano źródła  |   Komentarze(28)  |  Kategoria: Artykuły



Popcorn Hour A-110 czy WD TV ? Proste i wygodne filmów odtwarzanie

Odtwarzacze sieciowe to obecnie coraz popularniejszy sprzęt,
często zastępujący komputer oraz odtwarzacz w domowej instalacji kina domowego.
Urządzenia tego typu mają niewątpliwie spore zalety – nie wymagają znajomości
obsługi komputera osobistego i są znacznie bardziej uniwersalne niż nawet
najbardziej rozbudowane w funkcje odtwarzacze stacjonarne DVD czy Blu-ray. To
wszystko skłania do prostego wniosku – po zakupie telewizora HD, należy jak
najszybciej nabyć sprzęt, ot choćby taki jak bohaterowie niniejszego artykułu i
cieszyć się z szybkiego, prostego i pewnego dostępu do domowej biblioteki
multimediów. Nie bądźmy jednak zbyt pochopni… recenzja dwóch,
najpopularniejszych na polskim rynku odtwarzaczy sieciowych… a właściwie
sieciowego Popcorna i odtwarzającego z podłączonego dysku WD TV ma odpowiedzieć
na pytanie – czy takie rozwiązanie jest najlepszym z możliwych oraz czy jest to
sprzęt dla każdego. Postaram się także znaleźć odpowiedz co – z punktu widzenia
bardziej zaawansowanego użytkownika – wydaje się lepsze: omawiane odtwarzacze,
czy może jednak HTPC? Tekst nie ma na celu udowodnić, które z tych urządzeń jest
lepsze. Owszem porównam funkcjonalność obu skrzynek, od razu jednak na wstępie
zaznaczam – to sprzęt, którego nie można bezpośrednio konfrontować, bo nieco
inne założenia przyświecały twórcom obu odtwarzaczy. Popcorn Hour opiera się na
platformie programistycznej NMT firmy Syabas, która stanowi pewien wzorzec i
jednocześnie standard oprogramowania tego typu sprzętu. Drugie z urządzeń to
oryginalne opracowanie firmy Western Digital oparte na firmowym oprogramowaniu.
To pierwsza i najważniejsza, kluczowa wręcz różnica dotycząca odtwarzaczy. Poza
tym WD TV to bardziej przystawka, proste, pozbawione dostępu do sieci
lokalnej/globalnej urządzenie, któremu przyświeca idea maksymalnej prostoty. Z
jednym zastrzeżeniem – nieoficjalny firmware wprowadza wiele funkcji dostępnych
w "Kukurydzy". Temu zagadnieniu poświęcę także parę akapitów – wielu rodaków
zaangażowało się w prace nad nieoficjalnym oprogramowaniem, a twórcy oficjalnego
software często zaglądają na fora, gdzie toczą się dyskusje nad ewentualnymi
zmianami oraz poruszane są kwestie stabilności i jakości już wprowadzonych
funkcji. Popcorn Hour 110 dzięki platformie Syabas to sprzęt o znacznie
większych możliwościach. Sieć, dostęp do serwisów, obsługa wielu protokołów,
ogromna rzesza entuzjastów zajmujących się modowaniem interfejsu,
oprogramowania… to wszystko powoduje, że po wyjęciu z pudełka mamy do
czynienia z dwoma, jednak mocno różniącymi się odnośnie filozofii działania
urządzeniami multimedialnymi.












WYGLĄD I WNĘTRZE ODTWARZACZY

Zacznijmy od "Kukurydzy". Cóż trudno nie zauważyć, że sprzęt
najlepiej byłoby schować gdzieś głęboko przed wzrokiem użytkownika, mającego
choćby minimalne wymagania co do estetyki tego co "pod telewizorem". Podobnie
jak poprzednik, pierwszy z Network Media Tanków – Popcorn Hour model 100, także
nowsza wersja 110 to brzydki, wręcz tandetny kawałek blachy. Trudno mówić o
jakimś designie, o jakiejś formie – tutaj tego nie znajdziecie. Taka konstrukcja
ma jednak pewne zalety funkcjonalne – górna i dolna pokrywa z blachy, boczne
ażurowe ścianki, prosty dostęp do środka (cztery duże, srebrne śruby nie
wymagające narzędzi), sensowny układ złącz A/V, portów… jeżeli przymkniemy oko
(oj trudno, trudno) na wygląd, taka prosta do bólu konstrukcja ujawni swoje
zalety. W środku jest zupełnie pusto. Większa część zarezerwowane jest dla dysku
twardego, który możemy zainstalować w środku. W modelu A110 zdecydowano się na
nowe złącze SATA oraz odpowiednie gniazdo zasilania (poprzednik miał/ma IDE oraz
gniazdo molex). Niestety szyny mocujące, bez jakiegokolwiek systemu tłumienia,
odbudowa będąca idealną puszką rezonansową zwiastuje głośną pracę zabudowanego
dysku. Jest zdecydowanie za głośno (sprawdzone z cichym WD z zielonej serii).
Poza tym widać kiepskiej jakości gniazda (o skutkach oszczędności nieco niżej),
płytkę z układem Sigmy, przykrytym czarnym radiatorem, kilka dodatkowych układów
i to już praktycznie wszystko. Jakość wykonania nie stoi na najwyższym
poziomie… ogólnie Popcorn, Popcornowi nie równy… czyli dokładnie jak to w
życiu bywa – są kina gdzie jest on smaczniejszy, trafiają się także takie, gdzie
lepiej zamówić Nachos. Niektórzy użytkownicy narzekali więc na niestabilną
pracę, byli także tacy którzy po pewnym czasie musieli odsyłać zupełnie
niesprawne urządzenie do producenta. Ogólnie jednak przy dużej liczbie
użytkowników takie sytuacje nie zdarzały się nagminnie. Po prostu warto mieć na
uwadze, że są to "tanie Chiny". Wspomnianych złącz i portów jest pod dostatkiem
- jest wszystko czego nam potrzeba. Oprócz oczywistego portu HDMI 1.3v
znajdziemy component, s-video, kompozyt, analogowe wyjście dźwięku, cyfrowe
optyczne (elektryczne było w poprzedniku, niestety się nie uchowało), USB,
USB-PC (możliwość podpięcia bezpośrednio do komputera za pomocą magistrali USB)
oraz Ethernet. Z przodu znajdziemy dodatkowe USB. Przy zainstalowaniu modułu
WiFi do wykorzystania pozostanie jeden port. Dodatkowo w zagłębieniu znajdziemy
przycisk reset (w A100 nie było tego użytecznego elementu) oraz diody, żółtą
(łagodną) oraz czerwoną (wściekle czerwoną). Pilot, choć nie jest szczytowym
osiągnięciem odnośnie ergonomii, jest całkiem niezłej jakości, pewnie leży w
dłoni i po pewnym czasie możemy bezwzrokowo obsługiwać najważniejsze funkcje
(producent niestety nie wyróżnił w żaden sposób najważniejszych klawiszy: play,
stop, pauza, przewijanie). Do pozytywów należy zaliczyć fluoroscencyjne klawisze
- w ciemności się nie pogubimy. Podsumowując, nie dziwi zaoferowanie wersji do
samodzielnego montażu (płyta główna – oznaczenie B110). Ludzie jednak jakiś
zmysł estetyczny mają i naprawdę wielu głośno zaprotestuje widząc PH110 w
otoczeniu pozostałego sprzętu A/V. Określenie "jak pięść do nosa" dobrze tu
pasuje. Kabli cyfrowych A/V niestety brak.

W przypadku WD TV otrzymujemy produkt, który może nie stanowi
mistrzostwa designu, ale w odróżnieniu od poprzednika postawienie go w
sąsiedztwie Hi-Fi nie stanowi większego problemu. Estetyczne harakiri nam raczej
nie grozi. To malutka skrzyneczka, w modnej fortepianowej czerni (tak będzie się
strasznie kurzyć, dodatkowo łatwo lakier porysować). Mała skrzyneczka to
minimalizm formy, stylu i niestety wyposażenia. Ale tak ma być, to znaczy
producent wyraźnie stawia na prostotę i daje to, co niezbędne. Z tyłu znajdziemy
więc: HDMI, gniazdo optyczne, kompozyt z analogowym dźwiękiem oraz jedno USB.
Drugie zamontowano na prawej ściance urządzenia. Dwie diody białego koloru
sygnalizujące pracę oraz działanie magistrali USB współgrają kolorystycznie z
dyskami przenośnymi Passport (także wyposażonymi w białą diodę), które
oczywiście są zalecane przez firmę jako nośniki danych dla odtwarzacza. To
podejście znalazło potwierdzenie w tym co wypadło z pudełka… producent
dostarcza w komplecie podstawkę dla dysku (koloru czarnego) dopasowaną do
firmowych 2,5 calowych dysków. Pilot to malutki sterownik, dobrze podkreślający
prostotę konstrukcji – dla niektórych może wydać się za mały, ale dzięki
odpowiedniej wielkości i rozmieszczeniu klawiszy, niewielkiej ich liczbie
sprzętem steruje się bezproblemowo i szybko. Trochę szkoda, że nie zastosowano,
jak u konkurenta, podświetlania klawiszy… z drugiej strony nieskomplikowany
układ powoduje, że nawet w ciemności szybko wyszukamy odpowiednie funkcje.
Podobnie, jak w przypadku A-110, producent poskąpił kabla HDMI. Cóż chodzi
pewnie o księgowych, ale naprawdę wzrost ceny o 15 złotych nie stanowiłby chyba
dla klienta takiego problemu, jakim jest konieczność nabycia dodatkowo
stosownego kabelka. Do środka zajrzeć się niestety za bardzo nie da. Całość jest
spasowana, nie ma na gładkiej obudowie śrubek – biorąc pod uwagę mikre rozmiary,
wnętrze wypełnione jest pewnie szczelnie elektroniką.

SPECYFIKACJA

Jak już wspomnieliśmy na wstępie odtwarzacze dość znacznie
różnią się wyposażaniem i możliwościami (przynajmniej w chwili wyjęcia obu z
pudełek). Co prawda zakres tego co każde z urządzeń umie odtworzyć jest
zbliżony, ale sposoby w jaki trafi do procesora obrazu materiał źródłowy są
bardzo różne. W przypadku WD TV nie trzeba było tworzyć rozbudowanej tabelki,
odnośnie Popcorna było inaczej. Zacznijmy zatem od sieciowej "Kukurydzy", warto
zwrócić uwagę na parę pogrubionych funkcji/możliwości:

 

Specyfikacja
Popcorn Hour

Podstawowe dane
tech.

Wymiary:
270x32x132 mm, waga 1 kg

Wyjścia A/V

Video:

HDMI 1,3v

component (3 RCA)

kompozyt RCA

S-video

Audio:

optyczne cyfrowe
Toslink

analogowe L/R RCA

Inne porty

Dwa porty USB 2.0


USB PC Link (slave)

Ethernet 10/100

Chipset

Sigma Designs SMP8635

Pamięć

256MB DDR SDRAM, 32MB Flash

Dołączone
akcesoria

analogowe kable
audio/video, pilot sterowania, bateria, instrukcja obsługi, skrócona
instrukcja, płyta z oprogramowaniem

 

 

Formaty wspierane
przez odtwarzacz
PH-110

Protokoły
sieciowe

Bonjour
UPnP SSDP
UPnP AV
Windows Media Connect
Windows Media Player NSS
SMB
NFS
HTTP servers: myiHome, WizD, SwissCenter, MSP Portal, Llink, GB-PVR
BitTorrent P2P
NAS access : SMB, NFS, FTP


Usługi sieciowe

Video : YouTube, Veoh, Videocast, DLTV,
Cranky Geeks, Bliptv, PodfinderUK, Vuze, Break Podcast, Revision 3,
CNN The Larry King Podcast, CNN Anderson Cooper 360, The CNN Daily,
CNN In Case You Missed It , NBC Meet The Press, NBC Today, CBS Face
the Nation, NBC Nightly News, Mevio
Audio : Live365 Radio, iPodcast, Radiobox, ABC News, BBC Podcast,
CNN News , Indiefeed, Jamendo
Photo : Flickr, Picasaweb
RSS feed : Bloglines, Yahoo! Weather, Yahoo Traffic Alerts,
Traffic Condition, Cinecast, Yahoo! News, MSNBC News
Peer-to-peer TV : SayaTV
Internet Radio : Shoutcast

Wspierane
formaty video i audio

Kontenery video:
MPEG1/2/4 (M1V, M2V, M4V)
MPEG1/2 PS (M2P, MPG)
MPEG2 (TS, TP, TRP, M2T, M2TS, MTS)
VOB
AVI, ASF, WMV
Matroska (MKV)
MOV (H.264), MP4, RMP4
Kodeki video:
XVID SD/HD
MPEG-1
MPEG-2
MP@HL
MPEG-4.2
ASP@L5, 720p, GMC
WMV9
MP@HL
H.264
BP@L3
MP@L4.0
HP@L4.0
HP@L4.1
VC-1

MP@HL

Kontenery audio:
AAC, M4A
MPEG audio (MP1, MP2, MP3, MPA)
WAV
WMA
FLAC
OGG
Kodeki audio:
Dolby Digital
DTS
WMA, WMA Pro
AAC
MP1, MP2, MP3
LPCM
FLAC
Vorbis

Obrazy: ISO, IFO

Przesyłanie
ścieżek audio

DTS, Dolby Digital, DTS-HD MA, DTS-HD HR,
Dolby True HD, Dolby Digital Plus

Obrazki

JPEG, BMP, PNG, GIF

Napisy

SRT, SMI, SUB, SSA

Formaty danych:

 FAT, FAT32, NTFS (odczyt), ext2/3

Sporo. W przypadku WD TV sprzęt nie ma nawet połowy
wymienionych powyżej funkcji. Warto jednak sobie uświadomić, że najważniejszym
zadaniem obu odtwarzaczy jest bezbłędne odtwarzanie możliwie największej liczby
formatów i kodeków co przekłada się na bezstresowe oglądanie danego filmu. To
jest sedno. Wszystkie dodatki są …dodatkami właśnie. Zajmiemy się nieco niżej
sensownością i jakością wymienionych powyżej usług i technologii… popatrzmy
zatem o ile prostszym i oferującym, przynajmniej na papierze, mniej funkcji jest
urządzenie firmy Western Digital:

 

Specyfikacja WD
TV

Podstawowe dane
tech.

Wymiary:
125x40x100 mm, waga 303 g

Wyjścia A/V

Video:

HDMI

kompozyt RCA

Audio:

optyczne cyfrowe
Toslink

analogowe L/R RCA

Inne porty

front, bok obudowy
- 2 x USB 2.0

Formaty danych: FAT32,
NTFS, HFS+

Dołączone
akcesoria

analogowe kable
audio/video, pilot sterowania, bateria, instrukcja obsługi,
podstawka dla dysku WD Passport

 

 

Formaty wspierane
przez odtwarzacz
WD TV

Formaty video

MPEG1/2/4, WMV9, AVI (MPEG4, Xvid, AVC), H.264, MKV, MOV (MPEG4,
H.264),
MTS, TP, TS


Formaty audio

MP3, WMA, OGG, WAV/PCM/LPCM, AAC, FLAC, Dolby
Digital, AIF/AIFF, MKA

Obrazki

JPEG, GIF, TIF/TIFF, BMP, PNG

Napisy

SRT (UTF-8), SMI, SUB, ASS, SSA

Jak widać WD TV jest naprawdę małym urządzeniem. Popocorn
swą wielkość zawdzięcza możliwościom instalacji w środku dysku twardego. PH110
daje znacznie większe możliwości odnośnie wybranego przez użytkownika formatu
danych, jaki wybierzemy dla zainstalowanego czy dołączonego dysku. WD TV nie
daje takich możliwości. Ogromna ilość serwisów, wszelkie potrzebne protokoły –
to wszystko robi wrażenie. Gorzej z funkcjonalnością – transfer rzędu 4.5MB/sek
(ftp), dość problematyczne działanie połączenia via USB – PC Link (czasami nie
da się w ogóle uruchomić funkcji, bez względu na zainstalowaną wersję firmware).
Oba urządzenia nie za bardzo radzą sobie także ze zdjęciami – te większe są
wyświetlane bardzo opornie, czas oczekiwania to 6 do 8 sekund. Samba oraz UPnP
daje możliwość Popcornowi udostępniania plików w ramach sieci urządzeń
multimedialnych, nie tylko komputerów, ale także konsol do gier oraz najnowszego
sprzętu A/V. Bardzo ciekawą możliwością jest także przesyłanie ścieżek DTS,
Dolby Digital, DTS-HD MA, DTS-HD HR, Dolby True HD, Dolby Digital Plus. W
przypadku WD TV brakuje wyraźnie DTSa. To taka garść spostrzeżeń po analizie obu
specyfikacji i kilkunastu tygodniach użytkowania. Oczywiście dokładniejszym
omówieniem oferowanego przez odtwarzacze wsparcia i jakości odtwarzania zajmiemy
się poniżej.












OFEROWANE FUNKCJE, OBSŁUGA ORAZ WSPARCIE (TAKŻE TO NIEOFICJALNE)

Zaczniemy ponownie od Popcorna. Odtwarzacz ma jedną, ogromną
zaletę w porównaniu z innymi urządzeniami tego typu. Jest niezwykle popularny,
wręcz stanowi pewnego rodzaju symbol, uosobienie odtwarzaczy sieciowych. Ogromna
rzesza użytkowników na całym świecie, doskonałe wsparcie w ramach platformy
Sybas, setki modyfikacji oprogramowania oraz dodatków to wszystko spore zalety,
jakimi cechuje się "Kukurydza". Co więcej użytkownik takiego odtwarzacza może
być pewien długowieczności posiadanego sprzętu, właśnie z powodów opisanych
powyżej oraz zgodności nowych kompilacji oprogramowania ze starszymi
odtwarzaczami. Innymi słowy nabywca nie musi się martwić, że na rynku jest już
model A-310 z całkiem nowymi możliwościami, bo oprogramowanie i tak będzie
wspierało jego stary model A-110. Nie ma więc jakże częstej sytuacji, gdy
zakupiony sprzęt szybko staje się niemal bezużyteczny (w przypadku odtwarzaczy
sieciowych ma to kluczowe znacznie), bo wyszła kolejna wersja, której
oprogramowanie nie jest kompatybilne z poprzednikiem. W ramach platformy NMT
mamy do czynienia z dziesiątkami urządzeń – nie da się jednak ukryć, że to
tytułowa "Kukurydza" jest symbolem tego typu urządzeń. Obsługa odtwarzacza nie
nastręcza żadnych problemów, choć pewna znajomość zagadnień związanych z
usługami sieciowymi może okazać się przydatna. Jeżeli wymagamy czegoś więcej, to
oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by poeksperymentować z nieoficjalnym
oprogramowaniem, zainstalować dodatkowe wtyczki, zmienić wygląd interfejsu…
modyfikować można wszystko. Czy to oznacza, że mamy nieograniczone możliwości
modyfikowania i dostosowywania urządzenia do własnych potrzeb? Niestety nie.
Owszem można zakupić wspomnianą wcześniej płytę B-110 i zmienić wygląd
odtwarzacza, można dokonać pewnych modyfikacji oprogramowania, ale sprzętu nie
da się przykładowo zmusić do pracy z ekranem dotykowym, przekształcić odtwarzacz
w serwer wielostrefowy (obsługa w ramach platformy… oczywiście pliki
udostępnimy sobie w ramach lokalnej sieci, nie o to jednak chodzi). Nie będziemy
w stanie odtworzyć płyty DVD czy Blu-ray z dołączonego napędu (takowy można
podłączyć, rzecz jasna, jako źródło dla wspieranych formatów, czy
kopii/obrazów). Dyski sieciowe, konsole PS3/ Xbox360 – sprzęt widoczny jest w
menu tych urządzeń. Dzięki Sambie i UPnP (myiHomeMS UPnP + standardowy) nie ma
problemu ze stworzeniem domowego cyfrowego systemu dystrybucji treści
multimedialnych. Szkoda tylko, że to wszystko nie działa w ramach jednego
interfejsu… cóż, pewnie kolejne generacje sprzętu wprowadzą takie
udogodnienie. Niestety sporym problemem jest osiągany transfer. Owszem łącząc
się z zabudowanym w Popcornie dyskiem przez usługę FTP uzyskujemy możliwość
dowolnej modyfikacji danych, możemy zapełnić dysk kolejnymi plikami… ale
będzie to wymagało sporo czasu. Wspomniane 4,5MB/s to maksimum na jakie możemy
liczyć. To spora wada Kukurydzy. Są na rynku dostępne odtwarzacze z interfejsem
gigabitowym i wydaje się, że coś co ma w nazwie "sieciowy" powinno dysponować
tego rodzaju wyposażaniem. Oczywiście streaming mediów za pomocą kabla jest
bezproblemowy, ale już transfer pozostawia jak widać sporo do życzenia. W opcji
możemy podłączyć Wi-Fi w standardzie n, via USB. Tutaj trafiamy na jeszcze
większe ograniczenia – materiał 720p można będzie odtworzyć (2 ściany), jednak
już 1080p stanowi barierę nie do pokonania. Niestety marketingowe slogany o
bezprzewodowym transferze mediów wysokiej rozdzielczości należy między bajki
włożyć. Dostęp do serwisów Media Service Portal, BitTorrent etc. to obecnie
standard, nie tylko w tego typu urządzeniach, ale także coraz w częściej
odtwarzaczach BD/DVD, telewizorach HD (mam tu na myśli serwisy dostosowane,
oparte na URL). Odnośnie klienta BT to niestety sprawia on czasami problemy –
zdarza się, że któryś z plików dodanych do kolejki przestaje być ściągany na
dysk PH, zazwyczaj jednak jest nadal udostępniany. Dzięki zabudowanemu HDMI 1.3v
możliwe jest przesyłanie dźwięku dookólnego w bezstratnych formatach, co na
razie powiedzmy jest średnio użyteczne (większość materiału to ścieżki AC3 oraz
DTS), ale nie wiadomo co przyniesie przyszłość. Podłączając sprzęt do naszego
najnowszego amplitunera możemy mieć pewność, że podłączyliśmy urządzenie
kompatybilne i z "potencjałem". Wyjście cyfrowe, optyczne ma tu pewne
ograniczenia – prześle maksymalnie DTS core. Obecnie jest to zupełnie
wystarczające rozwiązanie. Nawigowanie po interfejsie Kukurydzy jest proste i
logiczne. Mamy podział na poszczególne działy. Warto podkreślić rozbudowane
możliwości dostosowania obrazu i dźwięku do własnych preferencji i sprzętu.
Ogólnie nie potrzebna jest żadna znajomość "wiedzy tajemnej", no może przydadzą
się podstawowe informacje dotyczące usług sieciowych. W dołączanej polskiej
instrukcji obsługi jest to na szczęście w miarę przystępnie napisane, wraz z
instrukcją jak ustawić sobie w komputerze usługi udostępniania (myIHome, WMP /
DLNA). Mamy typowy podział na filmy, muzykę, zdjęcia, nawigowanie po wszystkich
plikach zgromadzonych na dyskach. Możliwe jest zmienianie nazw plików, co należy
uznać za sporą zaletę, gdy nasze napisy mają nazwę zupełnie inną od danego pliku
video. Nie trzeba więc uruchamiać np. FTP tylko z poziomu odtwarzacza dokonać
modyfikacji. Możliwe jest także usuwanie plików, choć spotkałem się z
ograniczeniami tej funkcji (nie działa w przypadku pamięci masowej podłączonej
pod USB, zdarza się że nie chce działać także na dysku zamontowanym w
odtwarzaczu). W przypadku tego ostatniego, gdy go zamontujemy instalowane są
dodatkowe funkcje i usługi (wydzielana jest partycja o pojemności 1GB), sama zaś
instalacja aktualizacji możliwa jest zarówno bezpośrednio z sieci, jak i pamięci
podłączonej za pomocą interfejsu USB. Ogólnie warto dokonywać częstej
aktualizacji – ilość zmian jest spora, a sprzęt często uzyskuje nowe możliwości
(kodeki, dźwięk, usługi). Co do nieoficjalnego wsparcia to… najbardziej
widocznym przejawem są liczne modyfikacje interfejsu. Oversight albo bardziej
popularny MovieJukebox to możliwość dodawania okładek i nazw… lepszego
katalogowania archiwum. Oryginalnie widzimy tylko jednorodne ikonki katalogów.
Przykładem zmiany interfejsu jest wariant przygotowany przez
polskiego użytkownika

iTunes Media Center Skin. Dopieszczony, o całe lata świetle wyprzeda to, co
producent daje nam w standardzie. Modyfikacje, wersje nieoficjalne
oprogramowania idą obecnie w tysiące… dla kogoś kto nie lubi monotonii – jak
znalazł. Sprzęt po uruchomieniu pracuje cały czas, także wtedy gdy czuwa
(czerwone światełko "alarmowe") pobiera podobną porcję energii (szczególnie przy
braku dysku w środku), a "włączenie" powoduje natychmiastowe pojawienie się
interfejsu na ekranie telewizora. Z użytkowego punktu widzenia to zaleta, możemy
natychmiast rozpocząć oglądanie, słuchanie, bez zbędnego czekania na "odpalenie"
sprzętu.

W przypadku WD TV opis funkcji i obsługi mógłby zająć jedną
linijkę tekstu. No może trochę przesadziłem ;-) ale jest naprawdę prosto, tylko
to co można uznać za niezbędne minimum. Mamy więc dość estetyczne menu z kilkoma
zakładkami w każdym z głównych działów. Trochę to przypomina XMB Sony albo WMC
Microsoftu. Archiwa są możliwe do przeglądania na parę sposobów: wszystko,
tytuł, autor, rodzaj, katalogi… Dodatkowo podstawowe ustawienia obrazu i
dźwięku. Co do tego ostatniego elementu – niestety WD TV nie ma licencji na DTS,
stąd jeżeli nie chcemy niemiłej niespodzianki w postaci braku audio, należy
urządzenie podłączyć HDMI lub optykiem do amplitunera. Przerabianie pliku do
ścieżki AAC to średni pomysł. Zamontowane HDMI v.2 uniemożliwia również
przesłanie DTS-HD MA oraz DD True HD. Nie ma sieci, więc wszystko co należy
zrobić po włączeniu WD TV (włącza się dość szybko, ekran powitalny oglądamy 3-4
sekundy) to podpiąć dysk zewnętrzny. Najlepiej 2,5 calowy (brak dodatkowego
zasilania), jeżeli będzie to firmowy Passport w kolorze czarnym to możemy śmiało
zainstalować go w dołączonej podstawce. WD TV tworzy katalog indeksowania na
dysku, dzięki czemu nie będziemy musieli czekać za każdym razem na przeszukanie
podpiętej pamięci masowej. Przy rozbudowanym archiwum trwa to niestety dość
długo, a w przypadku pendrive ze zdjęciami niestety może nam przejść ochota na
pokaz fotografii z ostatniej imprezy urodzinowej… Ten długi czas związany jest
zapewne z wymienionymi możliwościami przeglądania zawartości oraz natywną
obsługą okładek. Kolejne wersje oprogramowania poprawiły obsługę tego ostatniego
elementu. Czas na drobną dygresję. Przez parę miesięcy od pojawienia się WD TV
nie pojawiło się żadne nowe oprogramowanie. Użytkownicy zaczęli podejrzewać
producenta o to, że zupełnie sobie "odpuści" wsparcie ich nowego nabytku. Na
szczęście stało się inaczej. Ba, obecnie wsparcie oficjalne należy uznać za
bardzo mocny punkt produktu. Oprogramowanie (na razie zaawansowane wersje beta)
pojawia się co miesiąc. Obecnie mamy wersje .07, w sumie pojawiło się 6 wersji
od pierwotnego wariantu 1.01. Osoby odpowiedzialne za support bardzo pilnie
wsłuchują się w głosy użytkowników i widać to po kolejnych wersjach firmware.
Widać, że przeglądają fora użytkowników WD TV i rezultat można podziwiać z każdą
kolejną wersją oprogramowania. Oczywiście trudno się spodziewać czegoś na miarę
SyaBas – to jest tylko jeden produkt z ogromnego katalogu firmy produkującej
setki urządzeń z branży IT. Tak, czy inaczej cieszy takie podejście do kwestii
oprogramowania firmowego. Obecnie można już cieszyć się w oficjalnym
oprogramowaniu polskimi ogonkami, miniaturki okładek wyświetlane są
bezproblemowo, poprawiono wsparcie dla obsługiwanych przez odtwarzacz formatów.
Nieoficjalne wsparcie to temat na mini artykuł. Nie tylko mamy spolszczenie
menu, ale także dodatkowe, nieuwzględnione przez producenta możliwości z obsługą
sieci na pierwszym miejscu. Sieć bezprzewodowa , jak i przewodowa (wspierane
karty USB można znaleźć na forum.wdt.org, gdzie jest także dostępne
oprogramowanie oraz porady ) to coś co przekształca małą skrzyneczkę w NMT. Na
razie nie wszystko jeszcze działa, ale można już odtwarzać pliki z innego dysku
oraz udostępniać archiwa przez sieć lokalną. rTorrent, serwisy takie jak YouTube
(dostęp z kanałów rss)…to wszystko także jest możliwe, po instalacji
nieoficjalnego oprogramowania. Jak widać zapaleńcy są wstanie wyczarować
wszystko. Nie oszukujmy się jednak. Zabawa w modowanie dotyczy promila
użytkowników. Większość będzie korzystać z tego "co fabryka dała". Producent
chciał stworzyć bardzo proste urządzenie, które można by nazwać wręcz przystawką
pod telewizor i obsługa i funkcje są tu ściśle dopasowane do przyjętych założeń.










JAKOŚĆ ODTWARZANIA PLIKÓW VIDEO ORAZ AUDIO

Obie skrzyneczki nie zaskakują. Odtwarzają
95% (umownie) materiałów zapisanych w kontenerze matroski, naprawdę rzadko
zdarza się problem z niedziałającym filmem albo brakiem dźwięku. Także materiał
o bardzo wysokim bitrate (40Mbps) odtwarzany jest bezproblemowo! Napisy .txt tak
popularne w naszym kraju trzeba przerabiać na strawny dla obu odtwarzaczy format
.srt. Oczywiście należy pamiętać o konieczności zachowania tej samej nazwy pliku
video i napisów. Jakość odtwarzania nie pozostawia wiele do życzenia. Menu WD TV
jest nieco łatwiejsze do nawigowania. Owszem nie da się tego wszystkiego, co
potrafi PH, ale wszystkie najważniejsze rzeczy są. Oprócz jednej. Niestety
przewijanie z prędkością maksymalnie x16 to stanowczo za mało. Nie ma możliwości
dokładnego wyboru miejsca odtwarzania. PH jest tu lepszy, bo można za pomocą
pilota podać czas z jakiego chce się rozpocząć projekcję. Dodatkowo PH umożliwia
przewijanie x32 danego materiału. Modyfikowanie napisów to ponownie domena
Kukurydzy. Te, które są wyświetlane przez WD są jednak duże, ładne i czytelne.
Aby wyświetlić polskie znaki diakrytyczne należy zmienić w menu odtwarzacza
format napisów na ISO (przedtem wgrywając najnowsze oprogramowanie). W PH od
dawien dawna polski jest zarówno w menu, jak i wyświetlanych napisach. WD TV
natrafia na pewne problemy z plikami MOV i AVI. Zdarza się niestety komunikat o
braku możliwości odtworzenia materiału. Popcorn jest tu jednak znacznie
pewniejszy – taka sytuacja, jak powyżej, trafia się naprawdę sporadycznie.
Zarówno większe wsparcie dla formatów, wiele dość egzotycznych kodeków,
wariantów oraz wieloletnie prace na oprogramowaniem procentują. Mówiłem
wcześniej o nienajlepszej jakości wykonania Popcorna. Na szczęście to co
przekazuje na ekran HDMI jest wolne (w przeciwnym wypadku raczej niczego byśmy
nie zobaczyli) od jakichkolwiek błędów. To samo można powiedzieć o WD TV. Wielką
wadą Popcorna jest natomiast jakość dźwięku. Od razu w menu waszych odtwarzaczy
zmieńcie wartość głośności na zero, albo -1, -2 etc. Przy nastawach dodatnich
możemy spodziewać się samych nieszczęść. Dźwięk charczy, pojawiają się trzaski –
koszmar. O analogowym podłączeniu PH radzę od razu zapomnieć. Także odtwarzanie
muzyki pozostawia wiele do życzenia. Utrudniona nawigacja (mozolne zaznaczanie
pilotem plików do odtwarzania – kompletne nieporozumienie), problemy z plikami
oferującymi bezstratną jakość dźwięku (FLAC powyżej 1000kbps) …modyfikacje
interfejsu nieco pomagają, ale jako szafa grająca PH zawodzi. WD TV oferuje
bardzo mało możliwości odtwarzania, ale to co ma do zaoferowania robi po prostu
dobrze. Dobra jakość, brak problemów z plikami audio, szybka nawigacja… jest
lepiej. Szkoda, że podłączenie przez HDMI uniemożliwia skorzystanie z
kompozytowego wyjścia video. Odtwarzanie muzyki przy pracującym telewizorze to
średni pomysł. Rachunek rośnie. Dostęp do funkcji odtwarzania mógłby być
zrealizowany przy podpięciu jakiegoś małego ekranu – niestety nie ma takiej
możliwości. Odnośnie Popcorna projekcje zakłóca zainstalowany dysk. Rozwiązania
są trzy. Pierwsze brak dysku, tylko kabel. Drugie – niestety kosztowne – SSD.
Trzecie – chyba najlepsze: kabel + dysk na USB. W przypadku WD TV obrazu i
dźwięku nic nie zakłóca (przy wykorzystaniu duetu WD TV + HDD Passport).

Co do zdjęć oba urządzenia zawodzą. Są zbyt
wolne do komfortowego przeglądania fotografii. Dodatkowo, jak już wspomniałem,
podpięcie dużego archiwum na USB to długie oczekiwanie na gotowość odtwarzacza
do pokazu zapisanych na podłączonej pamięci. Tutaj wzorcem dla elektroniki
użytkowej pozostaje PlayStation3. Szybkie przeglądanie wysokorozdzielczych
fotografii, dodatkowe atrakcyjne funkcje sposobu przeglądania… niestety
opisywane urządzenia tego wszystkiego nie potrafią. Oczywiście Sigma to nie Cell,
ale wydaje się, że można tu wiele poprawić, zarówno odnośnie funkcjonalności
przeglądarek (ciekawiej rozwiązano to w przypadku WD TV) oraz przede wszystkim
szybkości działania. Duży format zdjęcia to czas ładowania od 5 do 8 sekund,
który skutecznie zniechęca do wykorzystania przeglądarki.

A MOŻE JEDNAK HTPC?

No właśnie – może jednak? Wszystko
oczywiście uzależnione jest od naszych potrzeb i preferencji. Wykorzystanie
zrecenzowanych odtwarzaczy widzę przede wszystkim w sytuacji, gdy z urządzenia
mają korzystać wszyscy domownicy, a także każda osoba która "dorwie się do
pilota". To idealne rozwiązanie dla tych, dla których komputer to urządzenie do
przeglądania globalnej sieci i napisania tekstu w Wordzie. To także dobre
rozwiązanie do sypialni, czy innego, dodatkowego pomieszczenia ze sprzętem A/V
(z jednym zastrzeżeniem o czym niżej), gdzie zechcemy po prostu od czasu do
czasu zobaczyć sobie jakiś film, albo serial. W przypadku PH oraz kabla
sieciowego/Wi-Fi możemy mówić o pewnym uzupełnieniu domowego peceta, który
będzie mógł sobie odpocząć od odtwarzania filmów, zmiany kodeków, nie zawsze
możliwego pogodzenia potrzeb domowników (można oczywiście wyświetlać obraz
niezależnie, ale gdy bajka jest głośna, za głośna, a widzowie dostosowują się do
akcji jednoczesna praca na komputerze będzie raczej niemożliwa). Kiedy jednak
przyjdzie nam ochota na budowanie domowego systemu rozrywki bez kompromisów i
ograniczeń nie ma alternatywy dla HTPC. Nawet najbardziej rozbudowane NMT, takie
jak produkty iHD (Dune HD) nie są w stanie zastąpić peceta. Możliwość instalacji
dowolnego oprogramowania MC, możliwość stworzenia multiroomu, możliwość dobrania
dowolnego interfejsu (z ekranami dotykowymi, sterowaniem za pomocą iPhone,
innego smartfona etc.), brak ograniczeń co do możliwej do uzyskania jakości
(rozbudowa)… i można by jeszcze długo wymieniać. Moje doświadczenia są takie,
że… "wracam" do HTPC. Nie oznacza to jednak, że rezygnuję z dobrodziejstw
opisanych odtwarzaczy. Co to, to nie. Zalety tego sprzętu doceniła już żona,
pewnie doceni także junior. Jednak pewne ograniczenia na które natrafia się
wcześniej, czy później (cel – budowa systemu dystrybucji treści multimedialnych,
przede wszystkim muzyki, w obrębie domostwa) powodują, że HTPC jest tu jednak
bezkonkurencyjnym rozwiązaniem. Można oczywiście zakupić dedykowane, wściekle
drogie urządzenia do instalacji w takim systemie wielostrefowym, z
udostępnieniem wszelkich treści w każdym miejscu i z pełną kontrolą nad
zasobami. Można. Koszt serwera muzycznego dobrej klasy to około 10 tysięcy
złotych (a to tylko jeden z potrzebnych elementów). Przy wykorzystaniu małych
HTPC z jednolitym oprogramowaniem, użyciem dowolnego sterowania – koszt jest bez
porównania mniejszy. Dystrybucja za pomocą skrętki, ewentualnie w eterze dzięki
Wi-Fi (standard n, jako pewniejszy odnośnie mocy i jakości sygnału) daje w takim
wypadku nieograniczone wręcz możliwości skomponowania sobie takiego systemu.
Dzięki nowym produktom, w rodzaju platformy ION, formatom (mITX) oraz otwartości
i dostępności wszelkiego oprogramowania, można za stosunkowo niewielkie
pieniądze cieszyć się z dostępu do multimediów w każdym zakątku domostwa. A co z
bohaterami artykułu? Jeżeli nie wymagamy za wiele, parę PH A-110, czy zestaw
złożony z obu tych odtwarzaczy (dwie strefy) może doskonale spełnić swoją rolę.

USIĄŚĆ WYGODNIE NA KANAPIE… CZYLI CZAS NA PODSUMOWANIE

Po ciężkim dniu, kiedy padamy ze zmęczenia
po powrocie z pracy bądź uczelni oko nam się automatycznie zamyka i… wróć. Po
ciężkim dniu, wracając do domu mamy czasami potrzebę zobaczenia jakiegoś
niekoniecznie mądrego filmu, czy kilku odcinków ulubionego serialu etc.
Włączenie komputera to jedna opcja. Drugą jest czerwony przycisk odtwarzacza i
szybkie uruchomienie owego, niezbyt mądrego, dzieła. Plus kanapa, bądź łóżko do
wyboru. Desktopa nie weźmiemy do plecaka, laptopy – fakt, że dość popularne nie
zawsze mają odpowiednie wyposażenie (HDMI, moc gwarantująca odtwarzanie HD).
Poza tym taki Popcorn, nie mówiąc już o HD TV jest mały. Na wyjazd do domku nad
jeziorem, do znajomych …taki sprzęt będzie jak znalazł. Przede wszystkim
jednak docenią go domownicy, którzy mogą zupełnie nie wiedzieć co to kodek,
format, bitrate – po prostu mogą się sami obsłużyć bez pomocy kogoś lepiej
zorientowanego. W przypadku Popcorna mówimy o urządzeniu dysponującym
rozbudowanymi możliwościami sieciowymi. To spora zaleta, jednak trudno tu mówić
o dyskwalifikacji WD TV – twórcom przyświecał nieco inny pomysł odnośnie tego
odtwarzacza. Oba urządzenia robią dokładnie to, czego można od nich oczekiwać i
robią to dobrze. Cieszy solidne wsparcie, stabilna praca (PH zawiesił się w
przeciągu paru miesięcy dwa razy, WD nie zawiesił się od ponad miesiąca
użytkowania ani razu). Pytanie "który?", jakie pojawia się być może w trakcie
lektury to… nieco złożona odpowiedź. Jeżeli nie chcesz się bawić w przeróbki,
nie potrzebujesz funkcji sieciowych, chcesz maksymalnej prostoty i dodatkowo –
co ważne – chcesz zapłacić za to wszystko jak najmniej… wybór jest jeden i
zwie się WD TV. Cena na poziomie 400zł (sprzedawcy oferujący WD TV za 500-600zł
ordynarnie okradają klienta) to cena jak najbardziej adekwatna do tego, co
otrzymujemy w zamian. Stąd też przyznanie wyróżnienia w "ekonomicznej" kategorii
dla produktu Western Digital. Jeżeli zaś to, co oferuje WD TV po wyjęciu z
pudełka, to trochę za mało, poza tym chcesz aby Twój NMT pełnił dodatkowe
funkcje (serwer plików, klient Bittorent etc.) to można rozważyć zakup Popcorna.
Ten może nie jest piękny (oj nie jest) ale nie ma obecnie na rynku tańszego NMT,
niż A-110 (a dokładnie poprzednika, tańszego o 100zł modelu A-100). Inne
urządzenia tego typu kosztują około 1000zł, albo znacząco przekraczają tę
granicę cenową. Biorąc pod uwagę czym odtwarzacz sieciowy jest, pokuszę się na
koniec o pewne podsumowujące stwierdzenie. Takie urządzenie nie powinno
kosztować więcej niż 700-800 zł… to jest maksimum środków płatniczych, jakie
warto przeznaczyć na zakup tego typu sprzętu. Owszem są dodatkowe możliwości
typu tuner TV (STB), a nawet napęd Blu-ray… dla zwolennika integracji urządzeń
w ramach jednej skrzynki jak znalazł, ale warto pamiętać o cenie takiej
integracji. "Czysty" odtwarzacz sieciowy nie powinien po prostu więcej
kosztować. Cena Popcorn A-110 to obecnie 800zł. Dla osób chcących zbudować swój
własny NMT pozostaje opcja o 100zł tańsza, czyli płyta B-110. Odtwarzaczowi, a
także -chcę to podkreślić- całej platformie Syabas przyznaję wyróżnienie w
kategorii wydajność/możliwości. To obecnie pewien standard i punkt odniesienia.
No dobrze, czas usiąść więc wygodnie na kanapie i…


border=1>








size=2>PRODUKT


size=2>UWAGI


Popcorn Hour A-110

CENA: ~800 PLN




style="BACKGROUND-COLOR: #151e35" color=#00ff00 size=2>


+ Platforma SyaBas, oprogramowanie, wsparcie
+ Obsługa wielu formatów a/v, w tym mocno egzotycznych
+ Komplet wyjść A/V
+ port USB slave
+ Obsługa wielu profili i usług sieciowych
+ Szybkość działania, stabilna praca
+ Możliwość dopasowania napisów do preferencji
+ Przesyłanie ścieżek audio, w tym nowych formatów bezstratnych
+ W opcji możliwość korzystania z sieci bezprzewodowej
+ Pilot z "podświetlaniem"



style="BACKGROUND-COLOR: #151e35" color=#FF0000 size=2>

- Wygląd
- Nie najwyższa jakość wykonania
- Głośna praca dysku zamontowanego wewnątrz obudowy
- Wolny transfer danych w ramach oferowanych usług
- Problemy z jakością dźwięku
- Słabej jakości odtwarzacz audio
- Powolna przeglądarka zdjęć


WD TV

CENA: ~500 PLN




style="BACKGROUND-COLOR: #151e35" color=#00ff00 size=2>


+ Prostota i funkcjonalność sprzętu i interfejsu
+ Wsparcie
+ Szybkość i pewność działania
+ Niezły odtwarzacz audio
+ Dobrze leżący i oferujący to co trzeba pilot
+ Natywne wsparcie dla wyświetlania okładek
+ Cena




style="BACKGROUND-COLOR: #151e35" color=#FF0000 size=2>

- Przeglądarka zdjęć nie zdała egzaminu
- Pewne problemy z odtwarzaniem niektórych plików wideo
- Brak wsparcia dla DTS-a
- Malutkie rozmiary to także wady… WD TV mocno się grzeje

Autor artykułu: Antoni "ein" Woźniak

Tagi:

Komentarze

  1. ponton 27.05.2009 14:52 Avatar


    Wrocław/Lubin

    hmm

    tabele na początku z opisami formatów są białe z białą czcionką.
    Poza tym recka ok. (może jakieś akapity w opisie wstępnym urządzeń? oferowane funkcje, wsparcie itp)

  2. zastanawiam sie

    od dłuzszego czasu nad WD TV. na alledrogo mozna juz wyhaczyc za ok. 430 zł…

  3. Kichol 27.05.2009 16:57 Avatar


    WLKP

    hmmm

    Cieszy coraz lepsze wsparcie dla WD HD TV – poczatki były cięzkie

  4. uQuad 27.05.2009 17:00 Avatar


    Final Fantasy

    hm

    ta, dzisiaj to nawet ladna stronka z glosami
    http://wdtv.uservoice.com/pages/17442-general
    Najbardziej cieszy ze problem z reference frames jest ‘under review’ co znaczy mam nadzieje ze bedzie w najblizszym updacie. Czy ten wdtv ma jakies inne problemy z h264 poza ref. frames? Profile level czy inne duperele jak X360?

  5. Raptor 27.05.2009 23:06 Avatar


    Kraków

    hmm

    w WD TV jest jeszcze jedna możliwość przewijania – włacza się zwykłe przwijanie (np. 2x) po czym naciskamy przycisk nastepny utwór (NEXT) – przwija o 10min do przodu.

    Aktualnie siedze na Ext3-boot – do tego pen z ustawieniami, wlan tp linka i oglądam wszystko (włącznie z HD720p) ciągnąc z kompa.

  6. PeterPL 28.05.2009 07:54 Avatar


    breslau

    PS3

    a ja tam pozostaje przy PS3 swietny player BD a i z mkv sobie poradzi dzieki PS3 Media Server zapuszonym na kompie.

  7. buiton 28.05.2009 11:06 Avatar


    buiton

    WDTV or BLOBbox?

    I’m using the BLOBbox as entertainment platform. Example of contents about this product are on: http://www.e-basel.it/blobbox/en

    PS: This link isn’t a spam, but information.

    I hope that in future a review about this product will be published on frazpc.pl for the readers (as me).

  8. Brat_Ciekawski 28.05.2009 11:46 Avatar


    KRK

    buiton

    My nie rozumieć angielski – my F R A Z P C

    A co do artykułu – wybieram jednoznacznie. HTPC

  9. ein 28.05.2009 12:34 Avatar


    zoppot

    buiton

    BLOBbox – very intresting product, but not available in Poland (no distributors here). Also we have different standard for DVB-T (not mpeg2 but mpeg4) in Poland and BLOBbox don`t support matroska (?).

  10. ein 28.05.2009 12:37 Avatar


    zoppot

    interesting

    I mean of course

  11. bronus 28.05.2009 12:46 Avatar


    Wrocław

    ein..

    Artykuł PIERWSZA klasa.. ciekawe podejście.. przyjemnie się czyta, a przy tym rzeczowy. Życzyłbym sobie więcej takiego podejścia do artykułów.. dobra robota
    Nurtuje mnie pytanie.. jak w bezpośrednim starciu z w/w bohaterami wypadają urządzenia typu BD LG BD370, a w szczególności jego młodszy brat BD390. Mama nadzieję, że niedługo się dowiemy

    Pozdrawiam
    bronus

  12. ein 28.05.2009 12:51 Avatar


    zoppot

    Też mam taką

    nadzieję. Jak tylko BD390 trafi na nasz rynek mam nadzieję go przetestować. Oba odtwarzacze BD mogą spokojnie pełnić funkcję sprzętu zdolnego do odtwarzania wielu formatów, w tym matroski. Z tego co donoszą fora podobno BD370 czyta exFAT, czyli nie ma ograniczenia do 4GB via USB. No a BD390 to dodatkowo DLNA. Oczywiście zakup ma sens wtedy, gdy planujemy oglądać dodatkowo BD.

  13. zorg 28.05.2009 18:39 Avatar


    zorgberg

    ja mam tego WD HD TV

    mi pasuje , maly tani ,
    dla mnie jedyny mankament to brak e-sata

  14. marc99_ 28.05.2009 18:58 Avatar


    K-staw

    @ uQuad

    Tylko reference frame ma znaczenie przy h264 w WDTV. Występuje przy plikach 1080p, przy 720p nie ma żadnych ograniczeń. Lepsza obsługa jest jak najbardziej możliwa gdyż PH obsługuje większą liczbę reference frame przy 1080p, a oba urządzenia mają ten sam chipset.

    @Einerdżajzer

    Co ma wspólnego USB z limitem 4GB? Limit wielkości pliku jest zależny od systemu plików w jakim jest sformatowane urządzenie. Dla FAT32 wynosi właśnie 4GB. WDTV obsługuje NTFS, EXT2, EXT3 i HFS. Wszystkie obsługują pliki większe niż 4GB.

  15. uQuad 28.05.2009 20:29 Avatar


    Final Fantasy

    hm

    Ale dlaczego ludzie na forach co mi miglo pisza ze h264 dziala podobnie jak na xbox360 i ps3 – problemy z ref. frames, B-Pyramid i P4x4 support. gdyby bylo tak jak piszesz to kazdy film 720p. powinien chodzic a tak raczej nie jest?

  16. uQuad 28.05.2009 20:33 Avatar


    Final Fantasy

    hm

    za krotki ten edit. Dobra zajrzalem jeszcze raz porzadnie w google zamiast jeczec. Faktycznie inaczej cos ludzie zaczli pisac. Wychodzi an to ze ten wd tv to calkiem porzadny sprzet.. juz zamowiony. Jak dojdzie opisze testy z kodekami chyba jakies.

  17. ein 28.05.2009 21:19 Avatar


    zoppot

    marc99

    nie zrozumiałeś tego co przeczytałeś. Widzisz tam gdzieś coś o WD TV? Mowa była o BD370, odtwarzaczu Blu-ray LG gdzie przez USB idzie tylko FAT/FAT32

  18. limerro 29.05.2009 13:09 Avatar


    wherever i may roam

    ;-)

    Ja tam poczekam na prawdziwy player w dobrej cenie od Samsunga albo LG z wyswietlaczem i USB host. Ew. TV LCD z wbudowanym playerem obslugujacy H264 i portami USB

  19. uQuad 29.05.2009 14:07 Avatar


    Final Fantasy

    hm

    te ultra cienkie lcd samsunga ledowe maja juz cos takiego. 5.5 kafla czy okolo.

  20. ein 29.05.2009 14:32 Avatar


    zoppot

    Ano

    od serii B650… Samsung nie tylko obsługuje matroskę, ale dodatkowo napisy w .txt i NTFS via USB! Może Panowie (albo i Panie) z Samsunga udostępnią do testów któryś z odbiorników – chętnie zweryfikowałbym te wszystkie ficzery

  21. nooh 29.05.2009 14:37 Avatar


    Słubice

    LG

    LG seria LH7000 też ma wbudowany player z USB. H264 łyka ale niestety nie dekoduje DTS

  22. ein 29.05.2009 14:44 Avatar


    zoppot

    Obie

    firmy, jako pierwsze na rynku z wielkich producentów elektorniki użytkowej, wprowadziły takie rozwiązanie do swoich produktów. Na razie oprócz Koreańczyków jest jeszcze pojedynczy odtwarzacz Blu-ray JVC, który takoż wspiera .mkv…

  23. zorg 29.05.2009 23:09 Avatar


    zorgberg

  24. zorg 29.05.2009 23:14 Avatar


    zorgberg

  25. Gee79 01.06.2009 09:02 Avatar


    Dobre Miasto

    Asus O!play i DTS

    Asus O!play obsługuje DTS Smakowity kąsek.

  26. uQuad 01.06.2009 14:29 Avatar


    Final Fantasy

    hm

    no wiec mam to cudo, kilka slow:

    Jakim cudem sprzet dekodujacy 1080p nie potrafi obsluzyc xvida z qpel + gmc? Divx i vxid bez tego domyslam sie ze chodzi, na wiecej testow nie mam czasu (remont). Za tydzien napisze o dzialajacych kombinacjach, moze sie komus przyda. Ogolnie duzy minus, goscie z supportu mogliby na tym popracowac.

    Temat h264 to co innego – bardzo pozytywny zaskok. Nie mam pliku w 480p/720p z ktorym by mial problem, czyta nawet variable frame rate, o ktory ciut sie balem. Odpala to z czym X360 ma problemy. Co do 1080p to nie mam takiego materialu, ale zbytnio mnie nie interesuje nawet.

    Czcionka w napisach czytelna, z wystarczajaco duza czarna obwodka. W standardowym firmware nieczytelna.
    Sumujac sprzet jest ok, chociaz przez tego xvida ciut dobre wrazenie sie wymyka. Support slucha glosu ludu wiec mozna sie spodziewac jeszcze kilku usprawnien.

    Dodatkowo, jesli ktos liczyl ze support rozwiaze problem z plikami 1080p ktore czesto sprawiaja problemy – to zle wiesci. Podano ze tak jak jest obslugiwany zostanie, lepiej nie bedzie. (sprawa z max. reference frames)

  27. gemini4all 18.06.2009 12:17 Avatar


    Warszawa

    ...

    Gdyby tylko Xbox360 potrafił obsługiwać MKV to w nosie miałbym te wszystkie kombinacje HTPC, skrzyneczki itp. ustrojstwa

  28. ein 18.06.2009 15:32 Avatar


    zoppot

    To samo

    możan powiedzieć o PS3. Masz rację – gdyby tylko wprowadzili obsługę matroski. No ale nie wprowadzają i imho przynajmniej odnośnie Sony nigdy nie wprowadzą. O tyle to nie zrozumiałe, że jest już nowy DivX dający pełen support dla kontenera. Taka matroska to jednak problem dla kogoś kto tak się zaangażował w promocję nośnika Blu-ray (ponownie mam tu na myśli Sony głównie). MS też chyba się nie pali do tego – w końcu oferuje VOD i chce na filmach zarabiać. MKV, nawet w pełni legalne to konkurencja (no chyba, że będzie w ramach dystrybucji VODowo/gazetowej co byłoby imho świetnym rozwiązaniem, bo wilk syty i owca cała)

Dodaj nową odpowiedź (regulamin)

Temat:
Treść:

Wstaw:

  • Ico - Emot
  • Ico - Emot
  • Ico - LocalFile
  • Ico - NetFile
  • Ico - Yt
  • Ico - Google

FrazPC poleca

Zobacz w IPLA



Najpopularniejsze pliki

Więcej

GamerStation.pl