Icon7 – nowy gracz na rynku
Kamil Pieczonka | 27.04.2009 00:00
źródło: Nie podano źródła | Komentarze(9) | Kategoria: Artykuły
Icon7 – nowy gracz na rynku
![]()
Icon7 to stosunkowo młoda firma, której historia liczy około
dwóch lat, a która na naszym rodzimym rynku zadebiutowała kilka miesięcy temu.
Według zapewnień producenta, głównym celem jakim kierują się projektanci w Icon7
jest dostarczanie możliwie najwygodniejszych rozwiązań nie tylko do pracy, ale
również do zabawy, a przy tym firma chce oferować je w przystępnej cenie. Historia zna już
wiele takich przypadków i praktycznie zawsze wychodzi na to, że jeśli na czymś
oszczędzamy to na pewno da się to odczuć. Dzisiaj mamy okazje przyjrzeć się
kilku produktom z logo Icon7, są to dwie przewodowe myszki dla graczy oznaczone
symbolami Z300 i Z500, bezprzewodowa myszka Twister 1000 oraz klawiatura Topper.
W poniższej recenzji postaram się odpowiedź na pytania, czy aby na pewno ceny
tych produktów są atrakcyjne i czy każdy z nich jest wart wydania danej kwoty.
Zapraszam zatem do lektury.
Icon7 Z300 – Gaming Laser Mouse
SUGEROWANA CENA: ~90 PLN
Icon7 Z300 to najniższy model w ofercie firmy, który
przeznaczony jest dla osób lubujących się we wszelkiego rodzaju grach. Urządzenie
przeznaczone jest zarówno dla osób prawo- jak i leworęcznych i wyposażone
zostało w laserowy sensor o maksymalnej rozdzielczości 2000 DPI. Opakowanie na
pewno przyciąga wzrok i poniekąd delikatnie sugeruje, że nie mamy tu do
czynienia z myszką z najniższej półki. Ceny Z300 wahają się w przedziale od 70
do ponad 100 PLN, więc nie można powiedzieć, że myszka jest tania, bo w podobnej
cenie można nabyć produkty Razera czy Logitecha, co jest sporym wyzwaniem. W
pudełku poza myszką znajdziemy płytkę ze sterownikami, dodatkowe ślizgacze,
ulotkę informacyjną oraz naklejki, którymi można przyozdobić np. obudowę.
Sama myszka należy raczej do małych gryzoni co pewnie nie
wszystkim się spodoba. W mojej osobistej opinii jej rozmiar jest w sam raz,
jednak musicie wziąć poprawkę na to, że na co dzień używam Razera Diamondback,
który również należy do małych i lekkich myszek. Do dyspozycji mamy pięć
programowalnych przycisków, dwa główne, jeden w rolce i dwa po bokach. Producent
na pudełku pisze o siedmiu, jednak wynika to z faktu, że możemy nadać dowolne
funkcje przewijaniu rolką w jedną i w drugą stronę. Jest to jednak dosyć
naciągane rozwiązanie, bo raczej każdy z nas wykorzysta rolkę do tego, do czego
została stworzona. Przycisk DPI na grzebiecie gryzonia pozwala na zmianę
rozdzielczości sensora w "locie". Dostępne są cztery wartości, 800, 1200, 1600
oraz 2000 DPI. Rozróżniania możemy dokonać dzięki diodzie, która w zależności od
ustawienia, nie świeci się w ogóle (800 DPI), miga na pomarańczowo (1200 DPI),
świeci na pomarańczowo (1600 DPI) lub na niebiesko (2000 DPI).
Rolka wykonana jest z przyjemnego w dotyku gumowatego
materiału, który z pewnością nie będzie nam się ślizgał podczas użytkowania i
posiada wyraźny skok, który również nie powinien dla nikogo być uciążliwy. Pewne
zastrzeżenia mogę mieć do przewodu USB, który jest dosyć gruby i sztywny, przez
co ciężko się układa i sprawia pewne problemy w ułożeniu. Nie jest to wada nie
do przejścia, jednak producent powinien moim zdaniem zwrócić uwagę na ten fakt i
albo zrobić cieńszy przewód, albo wykonać go z bardziej plastycznego materiału.
Nie ma za to problemów z zasięgiem, bo do dyspozycji mamy kabel o długości 1.8
metra. Czas zatem przystąpić do instalacji.
![]()
Po włożeniu płytki ze sterownikami ukazuje nam się taki oto
widok. Do wyboru mamy instalacje oprogramowania iConfig, które pozwala między
innymi na przypisanie określonych funkcji danym przyciskom oraz przejrzenia
instrukcji użytkownika. Po udanej instalacji sterowników, aby w pełni cieszyć
się z dodatkowych funkcji jesteśmy proszeni o ponowne uruchomienie komputera.
Oprogramowanie iConfig na pewno nie należy do skomplikowanych
i nie jest nawet tak rozbudowane jak chociażby w przypadku podobnych aplikacji
Razera czy Logitecha, czego raczej za wadę nie można postrzegać. Możemy ustawić
czułość osobno dla każdej osi, rozdzielczość sensora, a także szybkość
przewijania oraz dwukrotnego kliknięcia. Dostępna jest również lista z
prędkością próbkowania, jednak w przypadku modelu Z300 wartość ta jest ustawiona
na 500Hz i nie można jej zmienić. Powyżej możemy przypisać funkcje dla
poszczególnych przycisków, które można wybierać z długiej listy widocznej
poniżej. Nic nie stoi również na przeszkodzie aby stworzyć kilka profili
ustawień, które możemy później zmieniać w zależności od aktualnie wykonywanej
czynności.
Tak jak wspominałem lista dostępnych funkcji dla
poszczególnych przycisków jest dosyć długa, a składają się na nią między innymi
takie funkcje jak uruchomienie okna Mój komputer lub Panelu sterowania czy
uruchomienie konkretnej aplikacji. Zobaczmy zatem jeszcze jak Z300 radzi sobie w
typowych testach, na początek zmierzyliśmy faktyczną częstotliwość z jaką myszka
komunikuje się z komputerem.
![]()
![]()
Zarówno Direct Input Mouse Rate jak i Mouse Rate Checker
potwierdziły zapewniania producenta o opóźnieniu na poziomie 2 ms (500Hz), które
jest wartością akceptowalną i nie powinno mieć wpływu na jakość pracy z tym
urządzeniem. Innym prostym testem, który każdy może wykonać we własnym zakresie,
jest sprawdzenia czy rozdzielczość sensora nie jest czasami interpolowana.
Zjawisko interpolacji to nic innego jak sztuczne powiększanie
rozdzielczości sensora. Na powyższym obrazku objawiło by nam się jeśli
powiększona czarna linia nie byłaby spójna tylko z przerwami. Jak widać test
wykonany przy ustawieniu 2000 DPI dał wynik pozytywny, linia jest spójna i nie
mam mowy o interpolacji, co dobrze świadczy o jakości zastosowanego sensora.
Podsumowując przez kilka dni obcowania z Icon7 Z300 nie
zauważyłem większych mankamentów tego urządzenia, poza wspominanym już za grubym
kablem USB, który może naprawdę denerwować i przeszkadzać. Z300 na pewno można
zaliczyć do uniwersalnych urządzeń, laserowy sensor pozwala na precyzyjną pracę
na różnych powierzchniach, a samo zachowanie myszki nie wzbudza większych
zastrzeżeń czy to podczas pracy w systemie operacyjnym czy to podczas gier. Jest
to solidny produkt w umiarkowanej cenie.
Icon7 Z500 – Gaming Laser Mouse
SUGEROWANA CENA: ~150 PLN
Icon7 Z500 to druga myszka przeznaczona dla graczy w ofercie
firmy i jak sama nazwa wskazuje, jest to nieco bardziej zaawansowany (i droższy)
model. Z500 w sieciowych porównywarkach cen dostępny jest za 120-190 PLN, więc
jest to już zdecydowanie wyższa półka, gdzie jest bardzo tłoczno i pretendentów
do tytułu najlepszej na pewno nie brakuje. Nie mniej jednak produkt Icon7 już na
pierwszy rzut oka nie odstaje od najdroższych konstrukcji inny producentów,
kartonowe pudełko podobnej wielkości jak w przypadku Z300 skrywa sporych
rozmiarów mysz przeznaczoną tylko dla osób praworęcznych. Zestaw dodatków, który
znajdziemy w pudełku jest niemal identyczny jak w przypadku tańszego modelu, z
tym że tutaj mamy do dyspozycji teflonowe ślizgacze (zarówno te na myszce, jak i
zapasowe). Jedyną większą zmianą jest druga część grzbietowa, gdyż Z500
umożliwia zmianę tego elementu. Dokładnie możecie się temu rozwiązaniu przyjrzeć
na zdjęciach poniżej.
Montaż i demontaż zmiennej części jest bajecznie prosty, bo
całość trzymana jest przez widoczny na zdjęciu magnes (srebrny element na środku).
Musze zarazem zaznaczyć, że samo mocowanie jest bardzo dobre i podczas nawet
bardzo aktywnego użytkowania nie napotkałem żadnych problemów z niestabilnym
zachowaniem nakładki. Standardowa wersja pokryta jest mikrosiatką, która wydaje
się być innowacyjnym rozwiązaniem jeśli chodzi o komputerowe gryzonie, a która
doskonale spełnia swoje zadanie zapewniając odpowiednią wentylację i
zapobiegając nadmiernemu poceniu się dłoni. Nakładka plastikowa w pudełku
znalazła się pewnie tylko ze względu na tradycjonalistów, którzy wolą myszkę o
gładkiej powierzchni.
Jeśli zaś chodzi o samą konstrukcję myszy, to jak już
wspominałem ten model przeznaczony jest tylko dla osób praworęcznych, a jego
wyprofilowanie i częściowe pokrycie przez gumę, ma pozwolić na pewny uchwyt
nawet podczas kilkugodzinnej rozrywki. Do dyspozycji podobnie jak w Z300 mamy
teoretycznie siedem przycisków programowalnych (jako dwa
różne przyciski producent rozróżnia ruchy rolką), co jest stosunkowo małą liczbą
w porównaniu do konkurencji. W tym przypadku o ocenie tego faktu zadecydują
osobiste preferencje każdego z nas. Rzeczą na którą warto zwrócić uwagę jest
umieszczenie przycisków, które zazwyczaj służą jako wstecz/dalej po jednej
stronie myszki, nad i pod kciukiem. Jest to całkowicie odmienne podejście w
stosunku nie tylko do modelu Z300, ale do większości konstrukcji na rynku i
muszę przyznać, że jest bardzo trafione. Umieszczenie tych przycisków pod dwóch
różnych stronach w moim przypadku często skutkowało naciśnięciem obydwu naraz, a
gdy oba mamy niemal dosłownie "pod kciukiem" to ergonomia ich użytkowania jest
naprawdę bardzo dobra. Podobnie jak u poprzednika na grzbiecie znajdziemy
również przełącznik rozdzielczości sensora, który tym razem ma pięć ustawień od
800 do 3200 DPI.
Rolka w tym modelu wykonana została z tego samego materiału
co u poprzednika, dlatego nie można mieć do niej zastrzeżeń. Niestety również w
tym modelu zastosowano stosunkowo gruby przewód USB o długości 1.8 metra, który jak
już wspominałem może stwarzać problemy. Same przyciski, zarówno pod względem
materiału, z którego są wykonane jak i pod względem działania spisywały się
bardzo dobrze i po przesiadce z Diamondbacka nie odczułem żadnych anomalii czy
głośniejszego działania. Niestety jako miłośnik mniejszych myszek, Z500 wydawał
mi się za duży i za ciężki do codziennej pracy, a wrażenie ciężkości potęgował
jeszcze gruby kabel, który co rusz o coś zahaczał i nie pomagały tu nawet bardzo
dobre teflonowe ślizgacze, które minimalizowały opory przesuwania.
Cała myszka wykonana jest z dobrego jakościowo plastiku i
sprawia dobre wrażenie. Trzeba uczciwie przyznać, że na pewno nie jest to tania
chińska produkcja, która na każdym kroku odstrasza swoją funkcjonalnością i
jakością materiałów z jakich została wykonana. Poza wspomnianym siateczkowym
grzbietem, producent w miejscu gdzie trzymamy kciuk umieścił nieco gumy
poprawiającej uchwyt urządzenia. Do dyspozycji mamy niemal ten sam sensor
laserowy co w Z300, z tym że w tym przypadku może pracować on w jednej z pięciu
rozdzielczości: 800, 1200, 1600, 2000 lub 3200 DPI. Przełączania możemy
dokonywać za pomocą oprogramowania iConfig, lub bezpośrednio na myszce
przyciskiem na samej górze. Sygnalizacja w jakim aktualnie trybie jest myszka
odbywa się za pomocą diod, gdy nie pali się żadna to mamy 800 DPI, gdy jest
jedna to 1200 DPI i tak dalej, aż do zapalenia czterech, które oznaczają
rozdzielczość 3200 DPI.
![]()
Po włożeniu płytki ze sterownikami i oprogramowaniem iConfig,
pokazuje nam się niemal identyczny obrazek jak w przypadku Z300, z tym, że tym
razem na zdjęciu mamy model Z500. Instalacja sterowników i oprogramowania wymaga
również w tym przypadku, ponownego uruchomienia komputera.
Samo oprogramowanie poza innym zdjęciem myszki również
niespecjalnie się różni od wersji dla modelu Z300. Do wyboru mamy te same
funkcje w menu programowalnych przycisków, możliwe jest również ustawienie
czułości oddzielnie dla każdej z osi oraz zmiana wartości DPI i częstotliwości
komunikacji myszki z komputerem. Jeśli chodzi o samo DPI, to podczas zmiany
ustawień myszka ma skłonność do "strajku" przez kilka sekund, kiedy to nie
możemy wykonać żadnego ruchu kursorem. Jest to o tyle kłopotliwe, że jeśli
podczas dynamicznej gry nawet przypadkiem zmienimy rozdzielczość to poza tym, że
będzie to miało natychmiast wpływ na czułość gryzonia, to również przez te kilka
sekund jesteśmy praktycznie bezradni, nie mogąc wykonać żadnego ruchu. W mojej
opinii producent powinien pozwolić na zablokowanie przycisku do zmiany
rozdzielczości w sterownikach, bo na poprawę tego zachowania przez nowsze
sterowniki raczej szans nie ma.
W tym modelu istnieje również możliwość zmiany częstotliwości
komunikacji się z komputerem, czy jak to nazwali tłumacze oprogramowania iConfig,
szybkości rozsyłania. Do wyboru mamy ustawienia 125Hz, 500Hz oraz 1000Hz.
Wartość tego wskaźnika w zasadzie ma większe znaczenie tylko w przypadku bardzo
dynamicznych strzelanek, nie mniej jednak, jeśli producent deklaruje 1000Hz to
należałoby to sprawdzić.
![]()
![]()
Okazuje się, że o ile w przypadku ustawień 125Hz i 500Hz nie
ma żadnych problemów z osiągnięciem prawidłowych wartości o tyle nasze 1000Hz to
nie lada kłopot dla produktu Icon7. Direct Input Mouse Rate określił ten
wskaźnik na niewiele ponad 900Hz, a w przypadku Mouse Rate Checkera jest to
666Hz, które i tak nie było łatwo osiągnąć. Jak widzicie na obrazku, Z500 dobre
wyniki rzędu 600-700Hz przeplata ze znacznie gorszymi i stąd te słabe wartości
średnie. W gruncie rzeczy nie ma to większego wpływu na jej działanie, ale na
pewno nie jest tak jak być powinno.
Ostatni test czyli sprawdzenie interpolacji przebiegł już bez
najmniejszych problemów. Wynik widoczny na obrazku powyżej dotyczy najwyższej
rozdzielczości 3200 DPI i jak widzicie nie odnotowałem żadnych problemów z
interpolacją, linia jest ciągła, bez żadnych przerw. Identycznie jest również
przy niższych ustawieniach, co zapewne dla nikogo nie jest zdziwieniem.
Ogólnie rzecz biorąc Icon7 Z500 to całkiem przyzwoita myszka,
która oferuje nam kilka ciekawych rozwiązań funkcjonalnych (siateczka na
grzbiecie, przyciski wstecz/dalej po jednej stronie), ale która jednak nieco
odstaje pod względem technicznym od swoich najbliższych konkurentów i raczej w
tym przypadku bliżej jej do produktu ze średniej półki niż do najlepszych myszek
dla graczy. Ogólnie rzecz biorąc ten model z pewnością przypadnie do gustu
osobom, które grają tylko od czasu do czasu, a w myszce szukają przede wszystkim
wysokiej ergonomii. Pod tym względem (gdyby nie ten kabel…) Z500 spisuje się
naprawdę nieźle. Na tym kończymy opis można by rzec "pospolitych" myszek dla
graczy, a przejdziemy do nieco ciekawszych produktów, które oferują kilka
nietypowych funkcji.
Icon7 Twister 1000
SUGEROWANA CENA: ~170 PLN
Twister 1000 to bezprzewodowa myszka, która już na pierwszy rzut
oka wyróżnia się wśród innych tego typu komponentów. Urządzenie przeznaczone
jest dla osób, które sporo podróżują ze swoim komputerem przenośnym i od myszki
oczekują przede wszystkim zajmowania jak najmniejszej przestrzeni oraz wygodnej
obsługi, czy nowatorski design Icon7 Twister 1000 spełnia te wymagania?
Jak pewnie niektórzy z Was pamiętają, kilku producentów
oferowało już w swojej historii całkowicie płaskie myszki, które jednak nie biły
rekordów popularności, a to z tego względu, że były po prostu niewygodne. Twister
1000 podchodzi do tematu w nieco odmienny sposób, ale o tym opowiemy za chwile.
Niewielkich rozmiarów myszka zapakowana jest w spory karton, który skrywa w
sobie poza samym urządzeniem, bezprzewodowy nadajnik działający w paśmie 2.4 GHz,
dwie baterie AAA, skórzany pokrowiec oraz płytkę ze sterownikami i instrukcję
obsługi. Biorąc pod uwagę, że cena myszki oscyluje w granicach 170 PLN (choć
można ją znaleźć nawet w cenie poniżej 120 PLN), nie jest
to wcale dużo. Wspomniany nadajnik jest jak widzicie na zdjęciach, rozmiarów
dwóch baterii AAA, więc na pewno nie należy do najmniejszych, jednak z jego
transportem na pewno nie będziecie mieć problemów, bo producent przewidział
miejsce dla niego w obudowie myszki. Spełnia on dwojaką rolę, o której jeszcze w
tej recenzji wspomnę.
Sama myszka jest naprawdę kompaktowych rozmiarów i bez
problemu mieści się do pokrowca wielkości paczki papierosów. W normalnym
położeniu wyprofilowana jest w kształcie trójkąta, co poprawia ergonomie
użytkowania. Ponadto obok dwóch standardowych przycisków do dyspozycji mamy coś
w rodzaju touchpada, który służy nam zamiast tradycyjnej rolki. Dodatkowo boczny
przycisk możemy zaprogramować tak, że po jego kliknięciu możemy przesuwać obraz
w poziomie zamiast w pionie. Do działania tego rozwiązania nie można mieć
zastrzeżeń, czułość dotykowego elementu jest bardzo dobra, a do tego wszystkie
nasze działania są niemal bezszelestne. Dodając do tego możliwość regulowania
szybkości przewijania, wydaje się, że mamy do dyspozycji rozwiązanie
niemal kompletne.
Cała konstrukcja jak już wskazuje sama cena, wykonana została
z dobrych jakościowo materiałów i spisuje się nadwyraz dobrze. Delikatny klik
przycisków jest wyczuwalny jednak przy tym bardzo cichy. Baterie montujemy w
krótszej części myszki, a według producenta przy normalnym użytkowaniu,
wystarczają na około pół roku. Z pewnością na ich żywotność wpływa fakt, że po
włożeniu wspomnianego już nadajnika do komory w myszce, ta całkowicie się
wyłącza minimalizując pobór energii. Dodatkowo informacje o stanie baterii
podaje niewielka dioda umieszczona nad dotykowym polem, która zazwyczaj jest
zielona i dopiero gdy wyczerpują się baterie zmienia swój kolor na czerwony.
Pierwsze zdjęcia ukazują powód, dla którego ten model nazwano
Twister, otóż dwuczęściowa obudowa w zależności od położenia może stać się
płaska co ułatwia nie tylko transport samej myszki, ale jest również
wygodniejsze, gdy np. wyświetlamy na naszym komputerze prezentacje dla większej
grupy osób. Zmiana
położenia jest dziecinnie prosta, a sam mechanizm bardzo solidny i nawet
wielokrotne przekręcanie w obydwie strony nie wykazało, aby pojawiły się
jakiekolwiek luzy czy problemy z działaniem. Jako, że jest to model przeznaczony
raczej do pracy, a nie do gier, do dyspozycji mamy w tym przypadku laserowy
sensor o standardowej rozdzielczości 800 DPI. Przełącznik on – off na spodzie
myszki służy do jej wyłączania i automatycznie zmienia położenie gdy włożymy do
środka nadajnik USB z zestawu, jednak nic nie stoi na przeszkodzie aby
samodzielnie zmienić jego położenie. Przycisk Connect służy do rozpoczęcia
komunikacji z nadajnikiem w komputerze, który o rzeczonym połączeniu informuje
poprzez zieloną diodę, która miga gdy wykonujemy ruch myszki, czyli gdy
informacje przesyłane są do komputera.
Podczas instalacji oprogramowania iConfig mamy możliwość
wyboru czy chcemy korzystać z myszki w konfiguracji dla osób prawo- lub
leworęcznych, a z pełni możliwości możemy korzystać dopiero po ponownym
uruchomieniu komputera. iConfig dla Twistera 1000 jest już nieco mniej
rozbudowany niż w przypadku myszek z serii Z, jednak mamy tutaj wszystko co
potrzeba, wszystkie przyciski możemy dowolnie zaprogramować i wybrać im
indywidualne funkcje, a do tego istnieje możliwość regulacji szybkości
przewijania oraz czułości sensora. W tym przypadku nie mamy również możliwości
stworzenia kilku profili, co w przypadku akurat tego modelu nie jest jakąś
znaczącą wadą. W prawym górnym rogu mamy również informacje na temat stanu
naładowania baterii.
Z racji, że nie jest to model od którego wymaga się
natychmiastowej reakcji w szybkich grach, zrezygnowałem z testowania i
prezentacji wyników pomiaru czasu reakcji oraz sprawdzania rozdzielczości.
Twister 1000 komunikuje się z komputerem z częstotliwością 125Hz, czyli
standardowo dla tego typu urządzeń i oferuje jedynie 800 DPI, dla których nie ma
mowy o zjawisku interpolacji. Ten model należałoby ocenić raczej pod kątem
przydatnych funkcji i ergonomii użytkowania, która w mojej opinii stoi na bardzo
wysokim poziomie. Ciekawe rozwiązania jakie oferuje nam Icon7 sprawdzają się w
codziennym użytkowaniu i musze szczerze przyznać, że precyzyjny dotykowy element
zamiast rolki bardzo przypadł mi do gustu. Wyprofilowanie myszki również jest
dosyć wygodne i nawet dłuższe użytkowanie nie stwarza problemów. Dodając do tego
bardzo dobrą jakość wykonania, niewielką wagę i miłe dodatki w postaci między
innymi pokrowca, otrzymujemy ciekawą myszkę dla menadżera, który dużo podróżuje
i często dzieli się swoją pracą z innymi za pomocą prezentacji multimedialnych.
Icon7 Topper
SUGEROWANA CENA: ~75 PLN
Topper to ostatni produkt Icon7, który trafił do naszej
redakcji i na szczęście nie jest to myszka, bo domyślam się, że po lekturze
trzech poprzednich rozdziałów macie ich już tak samo dość jak ja pisząc te słowa
;-). Topper to klawiatura, i to nie taka najzwyklejsza klawiatura, tylko model
wyposażony w kilka funkcji, które producent uznał za potrzebne, a których próżno
szukać u konkurencji. Przyjrzyjmy się
jej zatem z bliska.
Pudełko raczej niczym sie nie wyróżnia, zostało wykonane z
tektury
i jest nieco tylko większe od samej klawiatury. Na opakowaniu mamy opisane
podstawowe cechy tego modelu, jak choćby chroniąca przed zalaniem,
wielofunkcyjna pokrywa, czy przycisk "AnitySpy", który ma sprawić, że w jednej
chwili aktualnie używana aplikacja całkowicie zniknie z naszego pulpitu.
Zapowiada się ciekawie, tym bardziej, że poza standardowymi przyciskami mamy
także kilka klawiszy multimedialnych i programowalnych, a do tego producent
oferuje nam nawet podwójny hub USB. Poza samą klawiaturą w pudełku znajdziemy
jedynie płytkę ze sterownikami i instrukcję. Jeśli zaś chodzi o cenę, to zaczyna
się ona od niespełna 70 PLN, co na pierwszy rzut oka wydaje się wartością akceptowalną,
niższą od tych jakie osiągają proste produkty takich producentów jak Microsoft
czy Logitech, a jednocześnie niewiele wyższą od wielu tanich marek.
Tuż po rozpakowaniu klawiatura przykryta jest już wspomnianą
plastikową pokrywą, które wykonana jest z błyszczącego plastiku, na którym
niestety będą zapewne rzucać się w oczy odciski palców. Po zamknięciu pokrywy do
dyspozycji mamy jedynie przyciski multimedialne. Jak już wspominałem producent
wyposażył ten model w dwuportowy hub USB, który umieszczony jest na szczycie
klawiatury, mniej więcej na wysokości pomarańczowego przycisku AntiSpy. Sama
klawiatura, ma dosyć spory apetyt na energię z portu USB, a doświadczyłem go gdy
podłączyłem klawiaturę do pary portów USB, w której był już przenośny, 2.5
calowy dysk twardy. Skończyło się na tym, że dysk się wyłączył, jednak obyło się
bez strat. Nie mniej jednak polecam uważać. Co ciekawe klawiatura wyposażona
jest w podwójny kabel USB i w razie problemów z jej działaniem, możemy podłączyć
ją do dwóch portów jednocześnie, tym bardziej jeżeli będziemy chcieli skorzystać
z huba USB. Całkowite wymiary tej konstrukcji to 445 x 185 x 33 mm. Na spodzie
znajdziemy nóżki, które pozwalają na dwustopniową regulację wysokości, co jest
raczej standardowym dodatkiem każdej klawiatury.
Po otwarciu pokrywy istnieje kilka możliwości jej ułożenia.
Gdy otworzona jest całkowicie to doskonale sprawdza się jako podstawka pod
dokumenty, co np. ułatwia wprowadzanie danych do komputera lub przepisywanie
tekstu. Możliwe jest również zgięcie jej wpół, dzięki czemu nie ogranicza nam
widoczności. Niestety rozwiązanie to może powodować w konkretnych przypadkach
pewne niedogodności. Otóż jeśli trzymacie klawiaturę na wysuwanym blacie pod
właściwą powierzchnią biurka, to istnieje prawdopodobieństwo, że klawiatura
nawet z złożoną do połowy pokrywą po prostu się tam nie zmieści. W moim
przypadku zaistniał właśnie taki problem, kiedy to ograniczenia biurka zmusiły
mnie do zrezygnowania z podniesienia klawiatury na stopkach i użytkowania jej w pozycji
płaskiej, która nie każdemu może przypaść do gustu. Jeśli zaś chodzi o dodatkowe
przyciski, na samym szczycie znajdują się te odpowiedzialne za multimedia i
uruchamianie takich podstawowych funkcji jak wyszukiwarka, program pocztowy czy
przeglądarka internetowa. Ten pomarańczowy, wyróżniający się przycisk to funkcja AntiSpy, która jest chyba jedną z ciekawszych w tym modelu. Otóż po naciśnięciu
tego przycisku, aktualnie używana przez nas aplikacja całkowicie znika z naszego
monitora, nie ma po niej śladu nawet na pasku zadań, a dodatkowo wyciszany jest
również dźwięk, także nawet oglądanie filmików w pracy nie zostanie zauważone
;-). Rozwiązanie to z pewnością przypadnie do gustu wszystkim, którzy chcą się
bronić przed wścibskimi współpracownikami, lub po prostu ukrywają się przed
wzrokiem szefa ;-).
Warto by również wspomnieć kilka słów na temat układu
klawiszy. Jak widzieliście na zdjęciach powyżej, mamy tutaj co prawda do
dyspozycji klawiaturę numeryczną, jednak wszystkie przyciski są umieszczone
bardzo blisko siebie, prawie jak w komputerze przenośnym, co z pewnością nie
każdemu przypadnie do gustu. Żeby było jeszcze ciekawiej, mamy tutaj również
przycisk funkcyjny Fn, który pozwala na skorzystanie z funkcji zapisanych pod
klawiszami F1-F12, czyli również podobnie jak w komputerach przenośnych. Do
układu można się co prawda przyzwyczaić jednak w moim odczuciu nie jest on
najszczęśliwszy. Niezrozumiałe dla mnie jest tworzenie dużego prawego Shiftu,
kosztem lewego, którego używamy znacznie częściej czy całkowicie rozbicie układu
przycisków Delete, Insert, Home, End, PgDn i PgUp, które umieszczone są w
różnych miejscach. Nie mniej jednak tak jak napisałem, do wszystkiego można się
przyzwyczaić. Tym bardziej, że sama kultura pracy tej klawiatury stoi na bardzo
wysokim poziomie. Jest to taki pośredni model pomiędzy typowymi klawiaturami z
dużym skokiem i wysokimi przyciskami, a klawiaturami znanymi z laptopów, czyli
płaskich i o krótkim skoku. Trzeba przy tym przyznać, że połączenie całkiem
udane i przy tym rewelacyjnie zrealizowane. Klik jest wyczuwalny, a przy tym
niemal bezgłośny. Byłem naprawdę zaskoczony, szczególnie w porównaniu do
klawiatury, którą mam w notebooku, a którą uważałem za cichą. Dlatego w tej
materii należy się spory plus dla Icon7. Zobaczmy jeszcze co tam można
skonfigurować w sterownikach.
Jak już się zdążyłem przyzwyczaić, instalacja oprogramowania
iConfig dla klawiatury również wymaga ponownego uruchomienia komputera, a sam
program jest nadzwyczaj prosty i łatwy w obsłudze. Całość składa się z jednego
okna, w którym możemy przypisać funkcje konkretnym klawiszom. Poza tymi typowo
funkcyjnymi na samej górze, możemy tutaj również zmienić funkcje kombinacji
przycisków Fn i F1-12. Miłym dodatkiem jest informacja na zdjęciu pod listą
kombinacji i funkcji, o które dokładnie klawisze chodzi oraz zbliżenie na nie.
Jak widzicie na zdjęciach powyżej, możliwe jest między innymi
otwieranie konkretnej strony internetowej lub uruchomienie programu Microsoft
Word, Excel itp. (o ile oczywiście mamy takowe zainstalowane ;-). Jednym słowem
mimo prostoty, oprogramowanie jest funkcjonalne i spełnia swoje zadanie.
PODSUMOWANIE
Icon7 z pewnością ma potencjał i szansę zaistnieć na rynku.
Rozwiązania tej firmy wprowadzają nutkę świeżości na rynek i nie są to tylko
kolejne kopie produktów Microsoftu, Logitecha czy Razera. Przy zachowaniu
trzeźwej polityki cenowej i stałej, dobrej jakości produktów, zapewne jeszcze
nie raz usłyszymy o tej firmie i będziemy mieli okazje przetestować jej nowe
rozwiązania. Co się tyczy dzisiaj testowanych produktów, to jeśli chodzi o
myszki Z300 i Z500 to są to raczej typowe średniaki w swojej kategorii, które
niczym się nie wyróżniają, ale też nie mają większych wad, które by je
dyskwalifikowały jako myszki dla osób intensywnie wykorzystujących swoje PeCety. Model Z300 wyróżnić można za dobrą cenę, bo w bezpośredniej konkurencji
ciężko jest znaleźć myszkę, która byłaby znacznie lepsza od tego produktu. Z
Z500 jest już gorzej, bo w kwocie 150 PLN zahaczamy już o najwyższe modele
takich firm jak Logitech czy Razer, o których wiadomo, że można wymagać
najwyższej jakości i tutaj dopóki marka Icon7, będzie tylko kolejną chińską
firmą na polskim rynku, dopóty większość z nas wybierze produkt konkurencji.
Jeśli zaś chodzi o model Twister 1000, to ten również nie
należy do najtańszych, ale z pewnością wprowadza powiew świeżości na rynek
oferując kilka unikalnych rozwiązań. Dodając do tego wysoką jakość wykonania,
można ją szczerze polecić każdemu. W zasadzie jedyny minus jaki mi się nasuwa,
to dosyć duży nadajnik radiowy, ale pod tym względem konkurencja w dużej
większości też nie ma się czym pochwalić. Do podobnej grupy ciekawych produktów
dołącza również Topper, bo chyba wielu z nas ma problemy z zachowaniem idealnej
czystości własnej klawiatury, a pokrywa chroniąca przed zakurzeniem, a nawet
przed zalaniem z pewnością może znaleźć zastosowanie. Dodając do tego funkcję
AntiSpy, hub USB i sporo przycisków funkcyjnych, otrzymujemy bardzo ciekawe i
warte zainteresowania połączenie. W zasadzie w tym momencie jedyną kwestią jest
czy odpowiada nam krótki i cichy skok klawiszy oraz czy przyzwyczaimy się do
nietypowego ułożenia przycisków. W tym przypadku z chęcią przyznaje modelowi
Topper wyróżnienie jakości FrazPC, który zasłużył sobie na nie tylko samym
wykonaniem, ale również trwałością (choć to ciężko ocenić po 2 tygodniach
użytkowania). Znaczenie ma tutaj również fakt, że Icon7 (podobnie zresztą jak na
pozostałe testowane dzisiaj produkty), udziela na Toppera trzyletniej gwarancji.
size=2>PRODUKT
size=2>UWAGI
Icon7 Z300
CENA: ~90 PLN
![]()
style="BACKGROUND-COLOR: #151e35" color=#00ff00 size=2>
+ Dobra jakość wykonania
+ Model dla prawo- i leworęcznych
+ Dobrej jakości sensor laserowy
+ Trzyletnia gwarancja
+ Cena
style="BACKGROUND-COLOR: #151e35" color=#FF0000 size=2>
- Gruby i sztywny kabel USB
- Tylko 500Hz, konkurencja oferuje więcej
Icon7 Z500
CENA: ~150 PLN
style="BACKGROUND-COLOR: #151e35" color=#00ff00 size=2>
+ Dobra jakość wykonania
+ Nakładka z mikrosiatki ogranicza pocenie się dłoni
+ Dobrej jakości sensor laserowy
+ Trzyletnia gwarancja
+ Dobra ergonomia
style="BACKGROUND-COLOR: #151e35" color=#FF0000 size=2>
- Gruby i sztywny kabel USB
- Nie do końca radzi sobie z 1000Hz
- Zawieszanie się myszki podczas zmiany rozdzielczości
Icon7 Twister 1000
CENA: ~170 PLN
style="BACKGROUND-COLOR: #151e35" color=#00ff00 size=2>
+ Dobra jakość wykonania
+ Model dla prawo- i leworęcznych
+ Przyzwoity sensor laserowy
+ Trzyletnia gwarancja
+ Pokrowiec
+ Długi czas pracy na bateriach
+ Kilka ciekawych rozwiązań ("touchscroll", obrotowa obudowa)
style="BACKGROUND-COLOR: #151e35" color=#FF0000 size=2>
- Sporych rozmiarów nadajnik radiowy
Icon7 Topper
CENA: ~75 PLN
![]()
style="BACKGROUND-COLOR: #151e35" color=#00ff00 size=2>
style="BACKGROUND-COLOR: #151e35" color=#00ff00 size=2>
+ Wielofunkcyjna pokrywa
+ Przyjemny klik klawiszy
+ Bardzo dobra jakość wykonania
+ Dodatkowe przyciski multimedialne i AntiSpy
+ Dwuportowy hub USB
+ Trzyletnia gwarancja
+ Cena
style="BACKGROUND-COLOR: #151e35" color=#FF0000 size=2>
– Nietypowy układ klawiatury wymagający przyzwyczajenia
- Spory apetyt na energię
color=#ffff00 size=2>SPRZĘT DOSTARCZYLI | |
|
Icon7 Z300 | |
Board - Najnowsze tematy
- [GIEŁDA] Ładna kawalerka w Warszawie - 4... (163)
- [GRY] Alien Swarm juz dziś wieczorem ... (107)
- [OT] Sandały i skarpetki (230)
- [BLOG] Żydowskiej propagandy ciąg d... (124)
- [OT] [MŚ] Holandia-Hiszpania - finał - w... (227)
- [GRY] Bitwa o Śródziemie 2 na windows 7... (1)
- android m3u player (4)
- [BLOG] Incepcja - ktos juz ogladal? (6)
- [GRY] Uruchamianie fify 2008 na MX400 (1)
- [OT] nocleg w Warszawie od 2 sierpnia (2)
- [BLOG] Nokia N97 vs. chińska N97 - ... (6)
- [KOM] News - Rewolucyjne, jak mówią n... (2)
- [GRY] Zew Prypeci narzędzia dla Azota (5)
- [BLOG] pizza na cegle pieczona (17)
- [BLOG] VAT + 1% (12)
FrazPC poleca
-
Konkurs Asmax - wyniki głosowania i lista zwycięzców
Recenzje napisane, głosowanie się skończyło więc czas nagrodzić zwycięzców. Zacznijmy od najleps...
Najpopularniejsze pliki
-
Ashampoo Burning Studio 6 FREE 6.76 Kopie bezpieczeństwa -
Tracks Eraser Pro 7.8 Porzadkowanie dysku -
TransMac 8.3 Kompresja -
TransMac 8.3 Zarządzanie partycjami -
Game Booster 1.1 Narzędzia i użytki -
WinNC 4.700f Bezpieczeństwo -
WinNC 4.700f Zarządzanie systemem -
Realtek High Definition Audio for Vista\Win 7 2.27 Sterowniki -
SP3 UxTheme Patcher 1.3 Narzędzia i użytki -
Avira AntiVir Personal - FREE Antivirus 9.0.0.407 Aplikacje zabezpieczające
Najpopularniejsze tagi
GamerStation.pl
-
News: Multiplayer w HAWX 2 ogłoszony
Ubisoft podał szczegóły dotyczące trybu multiplayer w swoim nadchodzącym symulatorze lotów, czyli...
-
News: Microsoft broni ceny Kinecta
Brytyjski oddział Microsoftu stara się przedstawić argumenty, które przemawiają za wysoką ceną ...

Krynica Zdrój
Świetne podsumowanie!
Mychy, wydają się takie trochę za plastikowe
czy leży i pasuje do łapy
No ale myszkę trzeba pomacać
Co do ceny pierwszej hmmm 90zł i trudno znaleźć konkurencje?!
MX518 allegro (tak wiem “padła wyruchane, powystawowe, ale ja bym “zaryzykował”)
+
“nieśmiertelne” a4tech:
-XL-750F 2500dpi pamiec + ciezarki 55zł!
-3200Dpi A4Tech OSCAR X-718BK 64zł
-XGame Oscar X-748K +podkładka GRATIS! 60zł
Icon7 musi sie bardziej postarać i cenowo też nie szaleć z początku.
Co do drugiej mychy 150zł! Opipieli
Trzecia…”a cioto”?
Klawiaturka… fajna, a i przykrywka przydatna (ale cena też bez rewelacji).
Jak na firmę która startuje to …trochę zbyt wysoko z cenami wyskakują.
¯|(°_o)/¯
osoatnio wygralem na in4 w ich konkursie kamerke cyris t620…i juz wiem, czemu to takie drogie cholerstwo…jakosc materialow i przemyslane mechanizmy…to wszystko musi kosztowac… ;/
London
A ja to widze tak, ze w koncu polska firma mierzy wyzej niz polski rynek i takie tez ustalila ceny. Gdyby Mercedes byl tani, nie bylby Mercedesem.
Krynica Zdrój
Mercedes jest już na rynku od 1901r a ta firma, wyskoczyła zza krzaka z cenami z… zbyt wygórowanymi.
No ale to nie ja jestem ich marketingowcem, może i dobrze
Wrocław
jedynie M$ daje jeszcze rade z klasycznym w swoich produktach
Tarnowskie Góry
jeżeli można się uczepić:
“Sporych rozmiarów nadajnik radiowy”
to przy tej 1000 – to powinien być odbiornik, czyż nie?
I tak w całym tekście. Poza tym fajna mycha – zastanawiam się czy taką czy jednak szukać czegoś na BT.
Warszawa/Białystok/FrazPC
Recenzja elegancka, ale mogłeś myszki pobenchować bardziej, toż to kilkadziesiąt minut roboty ; ).
Sieniawa/Gdańsk
… dostawca zabronil wykonywac crashtesty (upadek z 10 pietra) wiec musialem ograniczyc swoj zasob testow
Warszawa/Białystok/FrazPC
Trzeba było na to nie zważać, a potem powiedzieć, że to wina kuriera ; ).
A tak na serio, 2-3 benchmarki myszek mogłeś dodać ; ).
Ale nawet bez tego, jak już mówiłem, publikacja trzyma poziom,