Saitek Cyborg Command Unit i Saitek Pro Flight Yoke System

Maciej Rosiński, 24.04.2009 00:00 | Komentarze (31)

Raj dla gracza, czyli Saitek Cyborg Command Unit i Saitek Pro Flight Yoke System

Saitek Cyborg Command Unit i Saitek Pro Flight Yoke System

Od kilku, kilkunastu lat jesteśmy świadkami gwałtownego rozwoju rynku komputerowego, w szczególności komputerów i podzespołów wykorzystywanych do ich budowy. Urządzenia nieustannie stają się coraz mniejsze i bardziej zaawansowane technologicznie. Śmiem przypuszczać, że dostrzegają to nawet ci, którzy nie są zainteresowani sprzętem w sensie technicznym. Nawet laik jest skazany na pojawiające się w mediach komunikaty, informujące o pojawieniu się wydajniejszych procesorów, pojemniejszych dysków czy wydajniejszych baterii. Nieustannie trwa pogoń za szybszym, lepszym ...

Skupmy się jednak na chwilę na rynku podzespołów komputerowych. Najnowsze gry i programy wymagają coraz bardziej wydajnych procesorów i grafik. Obraz wyświetlany w aplikacjach jest coraz bardziej realistyczny i zbliżony do naturalnego. Odnoszę wrażenie, być może subiektywne, że w procesie ulepszania podzespołów bazowych producenci zapomnieli o dość istotnej grupie urządzeń zewnętrznych. Nie tyle może istotnej dla wszystkich użytkowników sprzętu komputerowego, co dla określonej grupy osób, hobbystów, którzy ustawicznie ulepszają swojego peceta aby móc bez pogorszenia wrażeń wizualnych grać w najnowsze gry. O czym mówię? O peryferiach. I to nie tych "codziennych" dołączonych do każdego komputera - myszki i klawiatury. Tutaj akurat wybór jest na tyle olbrzymi, że stojąc w dobrze zaopatrzonym sklepie mamy czasami problem co wybrać, a sam wybór  zależy tylko i wyłącznie od zasobności naszego portfela. Chodzi o akcesoria przeznaczone stricte dla graczy, czyli kontrolery, kierownice, pady czy dżojstiki.  Nawet nie tyle, że nie ma tych produktów. Są, i owszem. Ale jest ich jeszcze na tyle mało na rynku, że wybór ogranicza się albo do potentatów, za produkty których zapłacimy kwoty kilkusetzłotowe, albo do produktów ... hmmm... krótko mówiąc mizernego pochodzenia i jakości.

W dzisiejszym artykule chciałbym wzbogacić Waszą wiedzę o produktach typowo gamingowych o dwa urządzenia firmy Saitek. Firma powstała w roku 1979 i zadebiutowała elektroniczną grą w szachy. Na rynek akcesoriów komputerowych Saitek wszedł w roku 1994. W 1997 roku dżojstik do symulacji lotniczej X36 zdobył szereg nagród, rozpoczynając dominację firmy na polu urządzeń sterujących do symulacji komputerowych. W dzisiejszej recenzji zbadam, oczywiście w miarę możliwości, dokładnie dwa produkty. Obydwa dojechały do mnie dzięki uprzejmości firmy IMPAKT z Puszczykowa będącej importerem i dystrybutorem, między innymi firmy Saitek. Pierwszy z nich to Cyborg Command Unit. Jest to klawiatura do gry, odpowiednik znanej zapewne części z Was klawiatury Logitech G13. Drugi produkt również należy do "rodziny" peryferiów, ale to zgoła odmienne urządzenie. Pro Flight Yoke System jest prawie kompletnym zestawem do zabawy z symulacjami lotniczymi. Postaram się przetestować te urządzenia z "każdej" strony. Zapraszam więc serdecznie do poświęcenia kilku chwil na przeczytanie artykułu.

Saitek Cyborg Command Unit
RIENTACYJNA CENA: ~150 PLN

Samo opakowanie to połączenie kartonu z przezroczystym plastikiem, co pozwala natychmiast obejrzeć sprzęt. Na pudełku znajdziemy informacje dotyczące klawiatury w kilku językach. Dystrybutor dodał malutką naklejkę ze swoimi danymi kontaktowymi. Otwieramy pudełko. Możecie powiedzieć, ze się czepiam, ale instrukcja obsługi, którą tam znajdujemy to najzwyczajniejsza kopia ksero składająca się z kilku kartek spiętych zszywaczem. Na szczęście poza szatą graficzną nie ma się do czego przyczepić. Instrukcja jest pełna (po polsku) i wyczerpująca - obejmuje wszystkie czynności związane z instalacją i obsługą zestawu. Oprócz instrukcji jest jeszcze płyta z oprogramowaniem klawiatury i ulotka reklamowa opisująca kilka innych urządzeń Saiteka.


Klawiatura
Z przezroczystej wytłoczki wyciągamy obiekt naszych zainteresowań, czyli samo urządzenie. Przyjrzyjmy się mu. Klawiatura zbudowana jest z twardego ale i przyjemnego w dotyku plastiku. Podzielono ją na dwie części. Jedna to podpórka pod przegub dłoni, druga to część klawiaturowa. Klawiatura posiada przełącznik trybu "Mode", 4 klawisze funkcyjne, 14 klawiszy programowalnych, z których "z urzędu" klawisze 2, 5, 6 i 7 pełnią funkcję klawiszy ruchu (W, A, S i D). Są one zresztą w odróżnieniu od pozostałych klawiszy pomalowane na kolor srebrny. Same klawisze posiadają szorstką strukturą uniemożliwiającą ślizganie się palców. Po prawej stronie znajduje się mały pad z dwoma przyciskami i dżojstikiem precyzyjnym. Można regulować jego wysunięcie aby dopasować go do zasięgu kciuka użytkownika. Ostatnim przyciskiem jest pełniący funkcję klawisza "Shift" przycisk numer 21. Został on umieszczony... no właśnie. Producent umieścił go w części, gdzie opieramy dłoń, u nasady kciuka. Nie jest to zbyt fortunne miejsce na umieszczanie przycisku. Wprawdzie po pewnym czasie, szczególnie po nabraniu wprawy jest to dość przydatna rzecz, zwłaszcza w grach akcji, gdzie klawisz Shift z reguły powoduje zmianę chodu na bieg, jednak niestety podczas operowania klawiszami 15 i 16 lub dżojstikiem w zasadzie nie sposób nie nacisnąć tego przycisku. Nawet wprawnie obsługując klawiaturę zdarza się go nacisnąć. A jeśli stanie się to w chwili gdy w grze skradamy się...? Jest to w moim odczuciu dość poważny mankament. Pójdźmy dalej. Sama praca klawiszy nie sprawia problemów. Wprawdzie skok klawiszy jest dość głęboki (jestem przyzwyczajony do klawiszy niskiego skoku i klawiatury z takim właśnie skokiem klawiszy używam na co dzień), jednak w grach skutecznie zapobiega to niekontrolowanym wciśnięciom niechcianych przycisków. Odpowiednio ułożywszy dłoń jesteśmy w stanie obsłużyć wszystkie klawisze. Kwestią wprawy może być przyzwyczajenie się do operowania kilkunastoma klawiszami bez poruszania dłoni. Kolejną sprawą na którą należy zwrócić uwagę jest przeznaczenie klawiatury ze względu na obsługę przez osoby prawo- lub leworęczne. Założyłem, że w prawej ręce dzierżymy myszkę a lewa spoczywa na Cyborgu. Dlaczego? Dlatego, że osobiście nie wyobrażam sobie, jak osoba leworęczna, trzymając mysz w lewej, a klawiaturę w prawej dłoni, może obsłużyć dżojstik małym palcem... Żeby jednak nikt nie zarzucił mi, że nie próbowałem. Próbowałem, i owszem. Jeśli prawą dłoń położy się tak aby dosięgnąć klawiszy funkcyjnych, dżojstik znajduje się praktycznie u nasady małego palca. Fizycznie nie jest możliwe zgięcie palca w taki sposób aby dźwigienką operować. Minus za brak przystosowania dla obydwu grup osób.

 
 
 
 

Sama klawiatura bardzo atrakcyjnie prezentuje się w ciemnościach. Została ona wyposażona w trzy różne kolory podświetlenia, w zależności od wybranego trybu. Dla trybu "Pad" to kolor żółty, dla trybu "FPS" to kolor zielony i dla trybu "RTS" to kolor czerwony. Część gdzie spoczywa przegub dłoni posiada dodatkowo zintegrowaną, podłużną diodę świecącą się na czerwono. Jest to kwestią indywidualnych upodobań, a ja nie gustuję w produktach, w których producenci upychają niezliczone ilości nie wiadomo jak intensywnie świecących elementów. Jednak pod tym względem testowany produkt przypadł mi niezmiernie do gustu. Klawiatura jest podświetlona na tyle aby dokładnie rozpoznawać klawisze, ale nie na tyle mocno aby razić światłem w ciemności.

 

Oprogramowanie
Po obejrzeniu urządzenia przystąpiłem do instalacji oprogramowania. Zgodnie z zaleceniem producenta, zaczynamy od wrzucenia płyty ze sterownikami do napędu. Rozpoczynamy instalację i na wyraźne polecenie instalatora podłączamy klawiaturę. Sam proces przebiega bez żadnych zakłóceń, choć tak w instalatorze, jak i w samym oprogramowaniu zabrakło niestety polskiego języka. Po kilku minutach nasz Cyborg jest gotowy do pracy. Po zainstalowaniu oprogramowania i sterowników w trayu pojawia się ikonka informująca nas o podłączeniu klawiatury. Prawoklik na ikonie powoduje rozwinięcie menu z szybkim dostępem do funkcji i poleceń. Po wejściu w panel ustawień znajdujemy trzy zakładki. Na pierwszej mamy możliwość podglądu klawiszy, w drugiej możemy ustawić intensywność podświetlenia klawiatury, w trzeciej znajdują się odnośniki do strony internetowej producenta. Wchodząc w panel zarządzania profilami, zauważamy sześć gotowych profili ustawień klawiszy. Pad - czyli zwykła klawiatura z możliwością zaprogramowania klawiszy zgodnie z własnymi preferencjami, RTS - czyli przypisania klawiszy są zoptymalizowane dla gry w strategie czasu rzeczywistego oraz trzeci, FPS, to tryb z klawiszami skonfigurowanymi do użycia klawiatury w grach - strzelankach. Każdy z wymienionych jest w dwóch "wersjach" - z, lub bez użycia klawisza "Shift". Profile, a wraz z nimi funkcje poszczególnych klawiszy można do woli usuwać, dodawać i ustawiać. Sama konfiguracja jest naprawdę bajecznie prosta. Po otwarciu edytora profili, wystarczy w określonej kolumnie kliknąć na przycisk, który chcemy zmienić, nacisnąć przycisk klawiatury który chcemy w tym miejscu wstawić i zakończyć operację klikając zielony przycisk akceptacji. Jeśli chcemy skonfigurować makro, również klikamy na przycisk, pod którym chcemy owe makro zapisać, naciskamy czerwone kółko mające oznaczać symbol nagrywania, wciskamy klawisze w kolejności w jakiej mają zostać później użyte i na zakończenie klikamy ptaszek. Jedna uwaga. Podczas konfiguracji makr i wpisywaniu klawiszy do funkcji, klawisze "Backspace" i "Delete" nie działają w normalnym trybie kasowania. Są przez konfiguratora traktowane jako kolejne klawisze-funkcje. W związku z tym, jeśli pomylimy się w trakcie programowania, nie cofniemy się np. o jeden znak. Musimy nacisnąć czerwony krzyżyk anulowania i rozpocząć operację programowania od początku. Chcąc sobie ułatwić konfigurację, nie omieszkałem sprawdzić strony producenta pod kątem poszukiwać gotowych profili. Niestety zawiodłem się. Saitek umieścił na swojej stronie kilkanaście gotowych profili dla klawiatur typu "gamer", Jednak według producenta nasz Cyborg nie należy do tej rodziny klawiatur. A przynajmniej żaden z profilów dostępnych dla klawiatur z rodziny "gamer" po ściągnięciu i rozpakowaniu nie dawał się wczytać. Zakładki z profilami przeznaczonymi dla klawiatury Cyborg Command Unit nie udało mi się znaleźć.

 
 

Testy
Przyszedł czas na najlepsze, czyli sprawdzenie klawiatury w praktyce. "Poloneza czas zacząć...". A więc do pracy....

 

Na pierwszy ogień poszły gry typu RTS, Empire Earth II i Settlers - Dziedzictwo Królów. W zasadzie mogę się ograniczyć do stwierdzenia, że nie jest to idealna klawiatura do strategii. Klawisze można skonfigurować, jak wspomniałem, w zasadzie bez najmniejszych ograniczeń. Przypuszczam, że pod tym względem klawiatura zadowoli najbardziej wybrednych "graczomaniaków". Mnie osobiście jednak tak klawiatura nie urzekła. Tym bardziej, że praktyczniejszym dla mnie jest korzystanie z przycisków interfejsu graficznego za pomocą kursora myszki i sporadyczne używanie klawiszy klawiatury, aniżeli uczenie się na pamięć przypisań klawiszy i ich kombinacji. Nie będąc całkiem usatysfakcjonowany funkcjonalnością zmieniłem profil testów. Postanowiłem grę sprawdzić w Need for Speed Carbon. Tu już jest znacznie lepiej. Przy okazji pomyślałem, że skoro producent zaaplikował dżojstik, to dlaczego nie miałby on nam posłużyć za sposób sterowania pojazdem. Niestety. Moje nadzieje były płonne. Po prostu nie sposób sterować samochodem za pomocą dźwigienki. Jest ona zbyt mała i zbyt ciężko wyczuć kiedy należy ją nacisnąć a kiedy puścić. Znacznie praktyczniejsze jest wykorzystanie zwykłych strzałek kierunku. Również i tutaj Cyborg okazał się niespecjalnie bardziej przydatny niż standardowa klawiatura. Na sam koniec zostawiłem gry, do których w zasadzie klawiatura tego rodzaju powinna być wykorzystana, czyli gry typu FPS. Pozwoliłem sobie potrenować Cyborga w dwóch swoich ulubionych pozycjach - Crysis i FarCry.

 

Tu jest bez porównania lepiej. Klawisze, tak jak w dwóch poprzednich sytuacjach można skonfigurować według własnych upodobań, jednak najlepiej uczynić to z poziomu gry, bo ustawienia z pozycji systemu są ustawieniami domyślnymi, niekoniecznie zgodnymi z naszymi upodobaniami. Wskazane jest więc dopasować każdy klawisz indywidualnie. Po kilku próbach można rozpocząć rozgrywkę. Nie ukrywam - przestawienie się z dotychczas używanej tradycyjnej klawiatury na Cyborga nie jest łatwe. Wymaga to czasu, tym bardziej, ze w Cyborgu wszystkie klawisze dostępne są pod jedną dłonią. Ciekawostką może być kierowanie postacią za pomocą dżojstika (w końcu na coś się przydał). Wymaga to wprawdzie kilku dłuższych chwil przyzwyczajenia ale bardzo pozytywnie wpływa na nasze możliwości podczas gry - kierujemy postacią w zasadzie jednym palcem. Pozostałych możemy użyć w tym czasie do innych czynności (kucanie, czołganie, wychylanie się, etc.). Niestety nie ma róży bez kolców. Miałem wprawdzie nadzieję, że tutaj klawiatura zachowa się tak jak od niej bym tego oczekiwał. Niestety i w tym przypadku zawiodłem się, a to za sprawą klawiszy. Cóż z tego, jeśli możecie skonfigurować klawiaturę według własnego "widzimisię". Co z tego, że jest poręczna w tym typie gier. Nic po tym, jeśli okaże się, że ma ona ... zakleszczające się klawisze. Notorycznie blokował się szczególnie się klawisz "W lewo". Nie wiem czy było to spowodowane wadą przekazanego mi do testów egzemplarza, nie mniej stwarzało momentami poważne problemy z poruszaniem się w grach i wywoływaniem funkcji za pomocą klawiszy. Chyba, że produkt jest przystosowany do tego, żeby używać tężyzny fizycznej i wbijać klawisze palcami niczym młotkiem. Takiej informacji jednak w instrukcji nie znalazłem.

Saitek Pro Flight Yoke System
RIENTACYJNA CENA: ~500 PLN

Pudło, które dojechało do mnie jest dość okazałe. Graficznie wygląda nieźle. Oprócz zdjęć tego co kryje się w środku, na opakowaniu znajdziemy opis poszczególnych elementów sprzętu. Dystrybutor umieścił swoją (również) maluteńką naklejkę z instrukcją typu "szybki przewodnik", zawierającą ponadto dane kontaktowe swoje i działu wsparcia technicznego. Po otwarciu pudełka najpierw wypadła instrukcja. Podobnie jak w przypadku Cyborga, to również "kserówka", jednak i w tym wypadku nie można mieć absolutnie żadnych zastrzeżeń co do jej zawartości "naukowej". Razem z instrukcją znalazły się dwie płyty z oprogramowaniem..., ale o nich w dalszej części.



Zestaw
Już po chwili, po wyciągnięciu głównej zawartości, zapakowanej w kartonowe wytłoczki, przez głowę przemknęła mi jedna myśl: "Adam Słodowy wrócił..." W tym miejscu śpieszę z wyjaśnieniami kierowanymi do młodszych Czytelników - był to prezenter telewizyjny który kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu prowadził telewizyjny program dla majsterkowiczów. Taki rodzimy pierwowzór MacGyver'a, czyli gościa potrafiącego z agrafki i pudełka zapałek skonstruować śmigłowiec... Powodem takich rozmyślań było to, że sprzęt okazał się być rozłożony na części poutykane w odpowiednie miejsca w wytłoczkach. No dobrze. Ciut przesadziłem z określeniem "na części". Sam ster jest w całości. Oprócz niego znajdziemy przepustnicę z manetkami oraz elementy niezbędne do zamocowania całości do stołu czy biurka. To właśnie te "części" spowodowały moje pierwsze, nieco konstruktorskie podejście. Przejdźmy zatem do szczegółów.




Wolant jest dość duży i ciężki. Materiał z jakiego go wykonano jest dobrej jakości. Nie mam mowy o jakichkolwiek zadziorach czy niedokładnym spasowaniu elementów. Sam kadłub, poza nadrukowaną nazwą zestawu posiada w tylnej części panel zawierający gniazdo zasilacza, gniazdo podpięcia kontrolera z manetkami oraz trzy dodatkowe gniazda USB (czyli nic innego jak rozdzielacz USB). Wolant porusza się w kadłubie sprężyście i gładko, bez zacięć. Wyposażono w dość dużą ilość przycisków i przełączników. Lewa część wolantu to dwupozycyjny przełącznik rakiet, ośmiopozycyjny mikroprzełącznik kąta widzenia i od tyłu, jeden dodatkowy przycisk programowalny. Prawa część wolantu to kolejne dwa dwupozycyjne przełączniki rakiet, jeden przycisk programowalny z przodu oraz trójpozycyjne pokrętło trybu "Mode" 1, 2 i 3. Na środku umieszczono podświetlany wyświetlacz LCD. Pokazuje on nam dwa tryby. W pierwszym, bieżący czas komputera, w drugim - stoper. Przełączanie pomiędzy funkcjami zegar/stoper oraz obsługa stopera, odbywa się dzięki trzem przyciskom "Function", Stop/Start" i "Reset" umieszczonym tuż pod wyświetlaczem. Od spodu umieszczono cztery podkładki zapobiegające ślizganiu się urządzenia. Pod względem jakości wykonania, przepustnica nie ustępuje wolantowi. Wyposażenie to trzy manetki, trzy przyciski dwupozycyjne "rocket switch" oraz dioda LED informująca nas o aktywności urządzenia.


Montaż
Montujemy cały zestaw. Kładziemy wolant na biurko, wsuwamy widełki w specjalne otwory i od spodu przykręcamy do blatu śrubą zakończoną z jednej strony ułatwiającym przykręcenie pokrętłem a z drugiej strony ruchomą podkładką zakończoną gumowaną gąbką. Podobnie w przypadku przepustnicy. Za pomocą czterech wkrętów przykręcamy "widełki" do samej przepustnicy a następnie również za pomocą śruby, identycznej jak w przypadku steru, całość do biurka. Niestety nie wszystko przebiega bez zakłóceń. Zapewne duża część z Was posiada biurko komputerowe z zamocowaną pod blatem półką na klawiaturę. Pierwszą rzeczą jaką musicie zrobić to wyciągnąć tę właśnie półkę. Bez tego nie będziecie w stanie zamontować wolantu, ze względu na dość duże rozmiary "widełek" mocujących urządzenie do biurka. Dotyczy to i samego wolantu jak i przepustnicy. Jest jeszcze jedna uwaga. Trudno mówić w przypadku tego typu urządzeń o ich wyważeniu. Jednak podczas montażu wolantu proponuję przytrzymać go dociskając od góry do blatu. Sam wolant jest cięższy od korpusu i jeśli nie zostanie przytrzymany kiedy ster będzie poza blatem - urządzenie może spaść z biurka. Po zainstalowaniu całości pozostało jeszcze tylko podpięcie przepustnicy do wolantu, następnie za pomocą łącza USB całości do komputera i można zacząć instalować oprogramowanie. Po zamontowaniu zestaw jest bardzo stabilny. Nie ma mowy o jego ślizganiu się nawet podczas gwałtownych ruchów i szarpnięć. W pełni jego wytrzymałość będę miał okazję sprawdzić "w boju".


Oprogramowanie
Najpierw o wspomnianych wcześniej dwóch płytach z oprogramowaniem. Na początku pomyślałem, że może to oddzielne płyty np. dla systemów Windows i Linux. Niestety nie. Okazały się one być dwoma egzemplarzami tego samego CD. Rozwiązanie zagadki pt. skąd się wzięły dwie identyczne płyty pozostawiam producentowi. Przechodzimy do instalacji. W instrukcji producent zaleca w pierwszej kolejności podpięcie urządzenia do komputera. Tak też uczyniłem. Po rozpoznaniu urządzenia przez system i zainstalowaniu sterowników urządzenia HID możemy przystąpić do instalacji właściwego oprogramowania. Osobiście radziłbym to uczynić zgodnie z zaleceniami producenta. Dlaczego? Dlatego, że we wszystkich urządzeniach typu kontroler, system Windows samoczynnie zmienia oś X/Y w ustawieniach kontrolerów gier powodując, że np. manetka zamiast dodać ciągu odejmuje go. Można to wprawdzie zmienić w ustawieniach gry, jednak po co sobie komplikować życie, skoro producent swoim oprogramowaniem zrobi to za nas? Oprogramowanie Saiteka powoduje, że urządzenie naprawdę zachowuje się tak jak powinno. Po włożeniu płyty instalator rozpoczyna swoją pracę, instalując oprogramowanie wolantu. Podobnie jak w przypadku Cyborga, producent nie dostarczył oprogramowania w naszym ojczystym języku. Sam proces instalacji oprogramowania (instalator również w języku angielskim) zajął kilka minut i podobnie jak w przypadku klawiatury nie spowodował żadnych problemów. Panel kontrolny, do którego docieramy naciskając ikonkę w trayu, składa się z trzech zakładek. W pierwszej sprawdzimy poprawność zachowań wolantu, działanie wszystkich funkcji. W drugiej możemy ustawić zakresy tzw. martwych stref dla poszczególnych osi. Trzecia to informacje i odnośniki do strony internetowej producenta. Podobnie jak w przypadku Cyborga, tak i tutaj posiadamy praktycznie nieskończoną ilość konfiguracji przypisań klawiszy i makr. Niestety podobnie jak w przypadku poprzedniego urządzenia, na swojej stronie producent zapomniał o dodaniu gotowych, skonfigurowanych profili do pobrania.


Polatamy i ... pojeździmy
Kupując tego typu sprzęt wiemy w zasadzie do czego jest on przeznaczony. Jest on na tyle specyficzny, że nie użyjemy go na pewno np. do gier FPS. Czytając instrukcję odniosłem wrażenie, że PRO Flight został stworzony już nie tylko do jednego rodzaju gier, ale i do jednego oprogramowania. Nie chciałbym tu ferować wyroków o jakiejś zmowie Microsoft z Saitekiem, nie mniej zdanie, cyt.: " Przyciski kontrolerów zestawu Saitek są przypisane do funkcji w Microsoft Flight Simulator 9 i FS X zgodnie z tabelą poniżej." rodzi wątpliwości. Postanowiłem więc sprawdzić w praktyce, czy faktycznie tylko oprogramowanie Microsoftu będzie zachowywać się poprawnie. Do dzieła więc. Żeby jednak urozmaicić trochę metodologię testów, i jak przystało na urządzenie przeznaczone do symulacji lotniczych, w pierwszej kolejności postanowiłem przetestować urządzenie w ... Need for Speed. Od samego początku zostałem przez Pro Flight mile zaskoczony. Wolant działał jak typowa kierownica. Dzięki możliwościom konfiguracyjnym wszystkie funkcje były pod ręką. Posiadając sam wolant z odpowiednio skonfigurowanymi przyciskami nie potrzebujemy ani pedałów ani dźwigni zmiany biegów (dostarczanych z reguły w komplecie z kierownicami). Po kilku godzinach zmieniłem grę na tę docelową - Microsoft Flight Simulator. Tak naprawdę po raz pierwszy miałem odczucie, że w końcu właściwy produkt na właściwym miejscu. Oczywiście na początek odpowiednia konfiguracja (tylko ze względu na indywidualne potrzeby każdego z Was). Co do samej gry, napiszę krótko i na temat - rewelacyjnie i bez żadnych problemów. Żeby jednak coś znaleźć (na siłę), to pomyślałem że dopełnieniem ideału byłoby wyposażenie wolantu w silniczki, które w określonych sytuacjach powodowałyby uczucie oporu w trakcie np. wyprowadzania samolotu z nurkowania... Jeśli taką zachciankę potraktować jako minus, to byłby on jedyną wadą Pro Flight.

 

PODSUMOWANIE

Po kilku dniach walki z użyciem, jakby nie było, rzadko spotykanych "przyrządów" dla graczy przyszedł czas na podsumowanie. Najlepsze wiadomości zostawia się na koniec, więc zacznę od Cyborga. Jakkolwiek nastawiałem się na to, że w końcu dostałem "wszystkomający" produkt, dzięki czemu zacznę odnosić jeszcze wielkie sukcesy na polach bitewnych FPS, tak dość poważnie się zawiodłem. Klawiatura, tak naprawdę, poza niezaprzeczalnymi możliwościami konfiguracji nie oferuje niczego, czego nie dawałaby nam zwykła klawiatura, której na co dzień używamy w kontaktach z komputerem. Do tego "doliczmy" błąd w testowanym egzemplarzu, albo też faktyczną wadę konstrukcyjną, która powodowała że w grach akcji najczęściej kończyłem otrzymując kulkę, bo "dzięki" zakleszczonemu klawiszowi nie zdążyłem uskoczyć. Przyznam szczerze, że dla mnie osobiście nie ma nic bardziej denerwującego w trakcie gry. I w końcu sprawa najważniejsza. Jeśli wydaje się dodatkowe, ponadnormatywne 150 złotych, to nie po to aby mieć gadżet, który nie oferuje nam nic ponad to co mamy w zwykłej "desce". Nie neguję tutaj celowości pojawienia się takiego produktu. Na pewno znajdą się entuzjaści, którzy odnajdą to "coś" w tej klawiaturze, dla których okaże się ona lepszą alternatywą. Dla mnie Cyborg okazałby się niepotrzebnym wydatkiem.

Jeszcze klika słów o zestawie do symulacji. Przychodzi mi właśnie taka myśl: Jak dwa różne produkty tego samego producenta mogą powodować skrajnie odmienne odczucia z użytkowania? Pro Flight okazał się niesamowitym wręcz centrum zabawy. Bez najmniejszych powodów do narzekań. Czystą przyjemnością jest używanie Pro Flight w symulacjach lotniczych, a nawet w grze "samochodówce". Choć przez chwilę można mieć namiastkę tego co przeżywają piloci prawdziwych samolotów lub kierowcy rajdowi. Orzekając na podstawie tego produktu mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że firma Saitek zasłużenie posiada miano lidera urządzeń sterujących do symulacji. Zabawa jest przednia. Bez względu czy urządzeniami bawią się dorośli czy dzieci. Jest tylko jedna rzecz, która w pewien sposób łączy Pro Flight z poprzednim produktem - wydane pieniądze. A ściślej słuszność ich wydania. W tym przypadku, ze względu na jakość - produkt na pewno wart jest swojej ceny. Niestety należy sobie postawić pytanie - czy przeciętny użytkownik wyda 500 złotych na urządzenie peryferyjne, którego użyje tylko i wyłącznie do dwóch rodzajów gier? Pewnie nie. Jednakże tak jak w przypadku Cyborga, tak i w przypadku Pro Flight, znajdą się osoby gotowe wyłożyć każde pieniądze na rzecz, która choć trochę uprzyjemni czy urozmaici doznania związane z ich ulubionymi grami. I dla nich właśnie te produkty są przeznaczone.

PRODUKT

UWAGI

Saitek Command
Board Unit

CENA: ~150 PLN

+ Ciekawy projekt
+ Praktyczna w grach typu FPS
+ Olbrzymie wręcz możliwości konfiguracji przypisań klawiszy i makr
+ Ciekawy pomysł z zamocowaniem dodatkowej gałki sterującej


- Nie najwyższa użyteczność w innych grach niż FPS
- Klawiatura skierowana w zasadzie tylko do osób praworęcznych
- Całkowicie nieprzemyślane umieszczenie klawisza 21 "(Shift)"
- Zacinające się klawisze
- Brak polskiego oprogramowania

Saitek Pro Flight Yoke System
CENA: ~500 PLN

+ Bardzo dobra jakość wykonania
+ Wspaniała zabawa w symulacjach lotniczych i grach samochodowych
+ Praktycznie nieograniczone możliwości konfiguracji przypisań klawiszy i makr


- Przeznaczona w zasadzie do jednego rodzaju gier
- Brak polskiego oprogramowania
- Cena

 

SPRZĘT DOSTARCZYLI

Saitek Cyborg Command Unit
Saitek Pro Flight Yoke System



  

Maciej Rosiński

Tagi: peryferia,

Komentarze (31)

Skocz do ostatniej odpowiedzi | Pierwszy post na stronie

  • Sprawdź bezpośredni link do posta

25.04.2009 00:31

Wątków: 1074 | Odpowiedzi: 26763

niestety

muszę pomarudzić.

Cały test wolantu, gdzie masę ludzi interesuje czy i jak bardzo się gra na takim joyu za 500zł różni od "tanich" za 50-150zł zamyka się w kilku wyrazach?

"Powiem krótko: jest rewelacyjnie i bez problemów"
To już? To była receznja? Eee.... what?
Ostatnio takie teksty czytałem w PC World Komputer na początku tego dziesięciolecia gdy czekałem w biobliotece i mi się nudziło (i tylko dlatego i nigdy potem).
Myślałem, że tylko oni potrafią coś przetestować i absolutnie nic o tym nie napisać. (czyli w teście karty graficznej - opis co to za karta, jak wygląda, czy jest nowoczesna i kto ją zrobił, kiedy będzie, czy działa i wyniki testów: "jest szybka" oraz cena i dziękujemy.)
mrosi, nic do Ciebie nie mam, pewnie sam bym był gorszym recenzentem, ale jeśli komukolwiek z czytających przychodzi nazwa "Pc World Komputer" to nie jest dobrze i trzeba jak najszybciej się postarać coś zmienić. Najlepiej już przy następnej recenzji.

INFO: Otwarto zapisy do zespołu Tępe Pały. Wnioski kierować do leadera - usera junkhead. Dołącz i pokażcie, że nekrofile też potrafią grać disco-polo!

  • Sprawdź bezpośredni link do posta

25.04.2009 01:12

Wątków: 1359 | Odpowiedzi: 34640

chyba...

... troche przesadzasz Ronson cos tam napisal w jednym akapicie

...

25.04.2009 01:17

Wątków: 138 | Odpowiedzi: 22657

Hmm

Ten drugi wyglada jak cos z poczatku lat 90-tych

25.04.2009 10:36

Wątków: 11 | Odpowiedzi: 286

.

ciekawe jak na Saitek Cyborg Command Unit napisać do kolegów z teamu "Gramy wolne B"

G15>Saitek Cyborg Command Unit

Za pieniądze ksiądz się modli Za pieniądze lud się podli Czas to pieniądz więc za ile Drobną warto przeżyć chwilę

  • Sprawdź bezpośredni link do posta

25.04.2009 11:16

Wątków: 18 | Odpowiedzi: 868

....

Ten wolant to moim zdaniem nadaje się jedynie do symulatorów maszyn cywilnych lub transportowych. Czyli tak jak w instrukcji napisali. Nie bardzo wyobrażam sobie grę myśliwcem. W myśliwcach jak się nie mylę jest drążek, czyli znacznie lepiej sprawił by się tu joystick z przepustnicą za jakieś 150zł. Co do gry na tym w samochodówki to już zupełnie tego nie rozumie. Brak pedałów i co za tym idzie analogowego gazu i hamulca skutecznie psuje zabawę. O wibracjach i sprzężeniu zwrotnym to już nie wspomnę.
Dla maniaków FS to sprzęt marzenie, bo faktycznie wygląda solidnie. Dla reszty to już lepiej kupić Joya i kierownicę z logitecha za 200-250zł.

Sprzęt: E8400@3,3GHz, HD4850, RAM 4GB, HDD 640GB, Samsung LE32B550@LE32B650( PIP :) ), kalkulator z biedronki za 6zł.

  • Sprawdź bezpośredni link do posta

25.04.2009 11:32

Wątków: 1074 | Odpowiedzi: 26763

Vasago

a joya kupuje się jako dekorację do pokoju czy do grania?
Mi akurat bardzo to pasuje i nie tylko dlatego, że mam sentyment do tamtych czasów - zawsze lepiej mieć w środku metal i starodawny wygląd niż tandetny trzeszczący plastik i guziki żółte, niebieskie, zielone itp.

INFO: Otwarto zapisy do zespołu Tępe Pały. Wnioski kierować do leadera - usera junkhead. Dołącz i pokażcie, że nekrofile też potrafią grać disco-polo!

25.04.2009 11:37

Wątków: 351 | Odpowiedzi: 24419

o lol

ten Saitek Pro Flight Yoke System 500zł i ... ta "skrzynak biegów"/przepustnica to zrobiona chyab z plastiku z odzysku (pewnie z tego rakotwórczego co wycofali)
No bez jajców 500zł za co? I jeszcze dostało +za jakość wykonania

Górski włóczykij

25.04.2009 11:37

Wątków: 3 | Odpowiedzi: 67

TheSiN

heheheheh

Brat Mayora :]

25.04.2009 11:48

Wątków: 138 | Odpowiedzi: 22657

Ronson

No akurat tandetnosc wygladu tego saiteka jest bardzo trudna do przebicia.

  • Sprawdź bezpośredni link do posta

25.04.2009 11:53

Wątków: 1074 | Odpowiedzi: 26763

Vasago

Ja tam widzę metal to od razu kontrukcja ma plusa

INFO: Otwarto zapisy do zespołu Tępe Pały. Wnioski kierować do leadera - usera junkhead. Dołącz i pokażcie, że nekrofile też potrafią grać disco-polo!

25.04.2009 12:02

Wątków: 351 | Odpowiedzi: 24419

Ronson

z metalu jest tylko (z tego co widzę) eee jak to nazwać trzepień/wał od steru.
Natomiast sam palstik, przyciski, wołają o pomstę do nieba!
Za 500zł dali by choćby sztuczną skórę w wytłoczeniami (dziurkami).
Bieda i tyle.
Przepustnice to wyglądają jak zabawka produkowana przez chińska "firmę" robiąca podróbkę lego z najgorszego plastiku jaki w życiu widziałem.

Może to na żywo nieco lepiej wygląda ale... szczerze wątpię!

Górski włóczykij

25.04.2009 12:10

Wątków: 3 | Odpowiedzi: 67

Wodnik

a widziałeś kiedyś sztuczną skórę w samolocie

Jak dla mnie świetnie to wygląda ma klimat

Brat Mayora :]

25.04.2009 12:21

Wątków: 351 | Odpowiedzi: 24419

Brat_Ciekawski

sztuczną nie, wprawdzie na wolantach (przynajmniej w pasarzerskich) nie uświadczy się skóry (przynajmniej ja nie widziałem) co mnie troche dziwi, bo ręka jednak mniej by się pociła na tym niż na gołym śliskim plastiku.

Np kijki tekkingowe co używam (no niemal jak ster od nowoczesnych myśliwców) to mają rękojeść z tworzywa korkopodobnego, świetna sprawa. Robiateż z pianki lub pianka+guma/plastik. Całe plastikowe są w najgorszych modelach.
I tu by nie zaszkodziło czegoś oprócz samego plastiku (nędznego defacto) choć racje muszę przyznać, iż taki spartański wygląd do symulatorów starych myśliwców... ma coś w sobie (ale wolant stosuje się w duzych samolotach, przede wszystkim pasażerskich/transportowych/bombowcach) W myśliwcach zarówno starszych jak i nowszych są drążki sterowe!

PS
Nie strugam mądrale tylko sie trochę sprzętem z IIW interesuje

Górski włóczykij

25.04.2009 12:39

Wątków: 351 | Odpowiedzi: 24419

ooo np

i nie powiesz mi, że w latach 40 XX wieku to był plastik na drążku


Plik graficzny pochodzi z HDD (zmniejszony z 1388x3069) usera (Zobacz oryginał)


Zresztą w nowych myśliwcach srosuja cośik gumowatego.
W sumie, to nie wymyśłono lepszego/przyjemniejszego materiału jak korek (no może te nowoczesne pianki/gumy).
Tak czy srak ten wolant to jest lipka

Górski włóczykij

25.04.2009 13:07

Wątków: 321 | Odpowiedzi: 11534

---

SRB - bo w myśliwcach nie używa się wolantów, tylko joysticków
A za pedały w samochodówkach mogą robić pedały orczyka (czy tam steru kierunku jak kto woli). Może to jednak dziwnie działać
http://www.pixmania.com/pl/pl/461005/art/saitek/urz-dzenie-steru...

Ogólnie to Saitek chyba lekką fuszerkę ze swoimi produktami odstawia
Yogi o tym wspominał w wątku o DCS - na X52 Pro padł mu jeden hat. W sumie jak na swojego joya patrzę to faktycznie wygląda jakby całość była robiona z plastiku kiepskiej jakości (a już w szczególności drążek - takie trochę to lekkie, podchodzące pod fuszerkę). A ten wolant wcale na zdjęciach nie wygląda lepiej.

Niech moc będzie z wami: C2DE6300,4GB RAM,DFI P35 T2RS, HD6850, Corsair Force 3 90GB SSD, 2xSamsung F3 500GB (bez)RAID1, Pionek DVR-216D, BD LG, X1, X360Premium

25.04.2009 16:07

Wątków: 169 | Odpowiedzi: 15609

*********

kumpel ma to drugie cudo,wykonanie to jakaś kpina, a jakość plastyku pozostawiam bez komentarza ::sic::
nie wiem skąd w plusach znalazło się "Bardzo dobra jakość wykonania"
strach to dotknąć bo się rozleci

Lux Occulta

25.04.2009 16:30

Wątków: 3 | Odpowiedzi: 67

Wodnik

Wiem wiem, tylko się droczę i nie śmiem twierdzić że strugasz mądrale. Mnie też interesuje historia, ale bardziej od sprzętu wolę wydarzenia;)

A co do tych bombowców to pomyśl sobie czy jakaś misja na Avro Lancasterze nie była by emocjonująca przy użyciu tego takiego manipulatora... łubudu

Normalnie od razu bym się poczuł jak pilot bombowca.

Brat Mayora :]

25.04.2009 17:17

Wątków: 351 | Odpowiedzi: 24419

Brat_Ciekawski

a ja bym sie poczuł jak idiota wydając 500zł na takie... gówno

Górski włóczykij

25.04.2009 17:53

Wątków: 3 | Odpowiedzi: 67

Wodnik

No dobra zdemaskowałeś mnie - jestem pomiotem Saitek'a i chciałem Cię przekonać do swoich produktów

Brat Mayora :]

25.04.2009 18:29

Wątków: 351 | Odpowiedzi: 24419

Brat_Ciekawski

no widzisz, w końcu zacząłeś pisać z sensem. Ty to jesteś moze Maciej Rosiński? hehe

Ja tam rozumie, że nie można pojechać zbytnio po towarze który dostalo się do recenzji, (taka prawda nie czarumy się, tylko sie o tym nie gada) ale coś co ma "wątpliwą jakość wykonania i użytych materiałów" jeszcze jak dostaje + za dobrą jakość, to mnie poprostu...śmieszy!
Jeszcze jak by to kosztowało 150-220 zł (tyle był bym w stanie za to dać MAX!) to bym przebolał tą "jakość". Ale ludzie 500zł, ja pierdziele,za tyle to ja mam Quada albo porządną grafike.

Całkiem niezłe kierownice jak:
LOGITECH DRIVING FORCE GT
czy
Logitech MOMO Racing Force
Dostaniemy za 380-390zł a nie za 500.
I jakością wykonania zjadają to hovinko od Saitek'a
AMEN

Górski włóczykij

25.04.2009 19:16

Wątków: 46 | Odpowiedzi: 721

Wodnik

Ni za tym, ni za tym, ale majaczysz...
Po pierwsze - używasz na co dzień korkopodobnej okładziny na kijki trekingowe (BTW: nawet nie wiesz jak je poprawnie nazywać) więc nie myślę oczekiwać od Ciebie wysokiej znajomości jakości tworzyw.
Po drugie - chełpisz się znajomością lotnictwa II WŚ a nie wiesz, że drążek w starych myśliwcach to był zwykły kawał metalu obleczony zwykłą gumą. Ponadto nazwanie przepustnicy skrzynią biegów to jest po prostu www.żal.pl...
Po trzecie - pomyliłeś nieco bajki. To sprzęt do symulacji, a to że użyłem go jako kierownicy w NFS to po prostu element przekory (żeby tak sobie sprawdzić sprzęt w czymś, do czego w zasadzie nie był przeznaczony). Nie porównuj więc tego do typowych kierownic bo to trochę tak jak porównać myszkę do joystika...

.... eeechh ....bo, hmmmm..... no cóż.........

25.04.2009 19:38

Wątków: 351 | Odpowiedzi: 24419

widzę lubisz sobie pojeździć po ludziach

ok
prawda w oczy kole, że sprzęt z D z jakością z D dostał wyróżnienie i ci to wytknąłem. Zresztą nie tylo ja twierdzę, że materiał/wykonanie to żal.pl.

żal.pl to jest nie umieć przyjąć krytyki, nawet tej wyrażonej niezbyt delikatnie (jak sie śmiali z mojego "karmnika dla sikorek" to nie robiłem osobistych wycieczek pod ich adresem)

Co do twojej ŻAŁOSNEJ riposty (na siłe) "tekkingowe" czy "trekkingowe" jeden uj (tak cie boli, że zjadłem "r", prze 2xk też sie pisze) więc nie wiem o co chodzi, i tak znam się na sprzęcie turystycznym.

2. "...że drążek w starych myśliwcach to był zwykły kawał metalu obleczony zwykłą gumą."
Ale była guma, nie plastik, więc ten wolant to mogi by czymś pokryć, choćby gumą. Na pewno by NIEZASZKODZIŁO!
I nie chępię się tylko co nieco wiem o tym.

3.
Ja
"ta "skrzynak biegów"/przepustnica" o rety znów literówka, jestem dziecko neo...pisałem, że to przepustnica "skrzynka biegów" no teoretycznie można by użyć w jakiejś grze jako biegi...nie da sie... to głupie.

4. Sprzęt do symulacji lotu samolotem pasażerskim, transportowym, bombowcem i tyle. Troche mało jak za 500zł bo ja wole polatać na joystick-u.

Z ciętymi (nie trafnymi) ripostami musisz troche poćwiczyć, panie recenzencie
Co by nie było, moja recenzja to był żal.pl ratowany na siłe hehe, ale nie pisał bym o gównie, że jest złotem.

Górski włóczykij

25.04.2009 19:49

Wątków: 3 | Odpowiedzi: 67

Panowie

Proszę zachować spokój!

Bo będzie trzeba tutaj wezwać służby policyjne

Brat Mayora :]

25.04.2009 19:58

Wątków: 351 | Odpowiedzi: 24419

...

mrosi niepotrzebnie sie unosi i wjeżdza na mnie, powinien wiedzieć, że jestem człowiekiem "pretensionalnym" czy jak to mnie tam smile nazwał. A i jeździć po sobie bezkarnie nie dam.

Musi sie nauczyć, że pisząc tu recki, czy cokolwiek innego (nawet "głupie posty") narażony jest na ostrą zjebkę czy wręcz wyśmianie. Ot cały fraz hehe. A atak na inne osoby (tym bardziej jak mają rację*) jest najgorszym co można zrobić!

*Tak mam rację i nie tylko ja bo wykonanie/materiały w tym wolancie są do niczego, co jeszcze cena 500zł dodatkowo dobija i wprawia ludzi w śmiech. (+ to wyróżnienie za jakość lol)

Górski włóczykij

25.04.2009 20:03

Wątków: 46 | Odpowiedzi: 721

wodnik

"prawda w oczy kole, że sprzęt z D z jakością z D dostał wyróżnienie i ci to wytknąłem. Zresztą nie tylo ja twierdzę, że materiał/wykonanie to żal.pl."

Według mnie jakość wykonania jest bardzo dobra. Zasługuje na znaczek dobra jakość. Przypominam, że to nie to samo co "Rekomendacja". Pamiętaj również, że w przeciwieństwie do Ciebie ja miałem go w rękach...

"żal.pl to jest nie umieć przyjąć krytyki, nawet tej wyrażonej niezbyt delikatnie (jak sie śmiali z mojego "karmnika dla sikorek" to nie robiłem osobistych wycieczek pod ich adresem)"

Czy ja robię wycieczki osobiste pisząc "no widzisz, w końcu zacząłeś pisać z sensem. Ty to jesteś moze Maciej Rosiński? heh"

Co do twojej ŻAŁOSNEJ riposty (na siłe) "tekkingowe" czy "trekkingowe" jeden uj (tak cie boli, że zjadłem "r", prze 2xk też sie pisze) więc nie wiem o co chodzi, i tak znam się na sprzęcie turystycznym.

To po co zajmujesz głos?

"Ale była guma, nie plastik, więc ten wolant to mogi by czymś pokryć, choćby gumą. Na pewno by NIEZASZKODZIŁO!
I nie chępię się tylko co nieco wiem o tym."

A co ma wolant do symulacji do drążka w prawdziwym myśliwcu?

"4. Sprzęt do symulacji lotu samolotem pasażerskim, transportowym, bombowcem i tyle. Troche mało jak za 500zł bo ja wole polatać na joystick-u."

Przecież nie zaprzeczyłem, że to droga zabawka? Czytasz ze zrozumieniem?

Z ciętymi (nie trafnymi) ripostami musisz troche poćwiczyć, panie recenzencie

.... echh.......


@ Brat_Ciekawski
Na razie to tylko słowa.... ;-P

.... eeechh ....bo, hmmmm..... no cóż.........

25.04.2009 20:05

Wątków: 66 | Odpowiedzi: 4828

No to jak już takie produkty

testujecie to zamawiam test zestawu CHProducts Fighterstick + Pro Throttle + Pro Pedals Tylko nie testujcie go w NFS Korbą bo się ośmieszacie lekko

The race was definitely underway. I had witnessed the start. I was sure of that much. But what now ? What comes next ?

25.04.2009 20:09

Wątków: 351 | Odpowiedzi: 24419

...

"Ty to jesteś moze Maciej Rosiński? hehe " tam jest na końcu "oczko" to taki żart, a dane osobowe recenzentów nie są chyba tajemnica (zresztą widnieją na dole arta, moje też)

co do reszty:

ULTRAKOSMOS
25-04-2009 16:07 Wątki: 161 Odpowiedzi: 14795

*********

kumpel ma to drugie cudo,wykonanie to jakaś kpina, a jakość plastyku pozostawiam bez komentarza ::sic::
nie wiem skąd w plusach znalazło się "Bardzo dobra jakość wykonania"
strach to dotknąć bo się rozleci

Pisze co widzę (nie trzeba być geniuszem aby stwierdzić, że "to coś" jest fatalnym plastikiem.


Plik graficzny (zmniejszony z 1024x768) pochodzi stąd



Co do reszty to nie będę komentowac dalej

Górski włóczykij

25.04.2009 20:18

Wątków: 138 | Odpowiedzi: 22657

Hmm

Moze to do symulacji tanich samolotow

25.04.2009 20:20

Wątków: 169 | Odpowiedzi: 15609

*********

na tym ćwiczą w ryanair

Lux Occulta

27.04.2009 15:12

Wątków: 75 | Odpowiedzi: 1228

....

Co do cyborga to nie przetestowales go w grach do ktorych jest wprost stworzony i zdobyl ogromna popularnosc, mowa tu o wszelakiej masci mmo od wowa przez guild wars do WH. Tam naprawde pokazuje swoje mozliwosci i ulatwia/uprzyjemnia gre przy okazji bedac 2x tanszy od logi g13.

Diaaa zycie jest do d...

31.01.2011 13:15

Wątków: 0 | Odpowiedzi: 1

Do kolegi Wodnik-a

Panie Wodnik z przykrością stwierdzam że niestety Mrosi ma rację

Nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz więc radzę rzeczywiście zajmij się historią IIWŚ a nie wydawaniem bzdurnych opinii na tematy o których nie masz niestety pojęcia wolant firmy Saitek powstał w celach symulacji lotu a nie żadnym innym. Jakość wykonania w stosunku do ceny jak za sprzęt do symulacji lotów maszynami lotnictwa cywilnego jest świetna (radzę zapoznać się z cenami tego typu sprzętu) . Jak byś siedział choć trochę w tego typu sprzęcie to byś to wiedział . Lotnictwo niestety i w rzeczywistości i w symulacji jest bardzo drogie ( a wiem to bo jestem pilotem cywilnym z licencją CPL ) a jak na warunki domowe opisywany sprzęt jest super sprawą . W przeciwieństwie do dziadostwa do gry w tzw. "samochodówki" do których cały czas go przyrównujesz ten sprzęt to bardzo dobrej klasy sprzęt . Niestety nie będziesz używał tego sprzętu do gry w innych grach ponieważ został on stworzony z myślą wyłącznie o symulatorach lotów samolotów wyposażonych w wolant . Nie widziałem jeszcze żeby kierowcy F1 używali kierownicy od roweru do kierowania bolidami a ty niestety do tego to sprowadzasz swoją ignorancją i brakiem wiedzy chłopczyku ile ty masz lat ? 15 ? hehehe kup sobie zestaw do bierek i będziesz na pewno z niego zadowolony bo na pewno o symulacji lotów nie masz nawet bladego pojęcia zresztą chyba jeszcze o niczym po za tym sądząc po twoich wypocinach Dla twojej informacji ludzie budujący konkretne symulatory w domu muszą wydać ok 50-100 tyś zł i taki symulator służy do symulacji tylko jednego typu maszyny więc nie wciskaj tu głodnych kawałków i nie porównuj sprzętu do symulacji lotnictwa do badziewa za 150 zł symulującego samochody . Pewnie zechcesz się do tego ustosunkować boś ostry w gębie chłopczyku hehehe

Kolego mrosi tak trzymać, gnoić durniów nie znających się na rzeczy

Pozdrawiam

qwerty

Aby dodać odpowiedź zaloguj się.