VOD Ogłoszenia Pogoda Gry Konsole Strona startowa Pliki Forum Hosting Programy Hosting plików Ipla Film

Hearts of Iron II

Piotr Lewandowski   |   30.03.2005 00:00
źródło: Nie podano źródła  |   Komentarze(20)  |  Kategoria: Artykuły





Hearts of Iron II

width=200 border=0> src="http://i.frazpc.pl/pliki/2002/artykuly/art330/min/b (28)_resize.jpg" width=200 border=0>

width=200 border=0> src="http://i.frazpc.pl/pliki/2002/artykuly/art330/min/b (29)_resize.jpg" width=200 border=0>

Hearts of Iron II jest kontynuacją od dawna cenionej i znanej strategii z
gatunku ekonomiczno-wojennych. Seria, a właściwie sam tytuł ma bogate
tradycje, bowiem czerpie garściami z  niegdyś niezmiernie popularnej
produkcji – Europa Universalis. Lata mijają, wymagania graczy rosną. Również
możliwości obliczeniowe domowych komputerów PC od tamtego czasu zwiększyły się
kilkunastokrotnie, co zobligowało developerów do ich wykorzystania. W
Hearts of Iron II mamy dość prosty schemat rozgrywki, ale uległ on
ogromnemu rozbudowaniu. Standardowo wybieramy jakieś państwo, którego zostajemy
panem i władcą. Naszym zadaniem – jak zwykle – jest urosnąć w siłę poczym podbić
co się da, a zdobyte tereny umiejętnie wykorzystać. Czyli usprawnić, przywrócić
do ładu stan gospodarczy, polityczny czy militarny – tym razem już pod naszą
wodzą.

border=0> width=200 border=0>

border=0> width=200 border=0>

width=200 border=0> src="http://i.frazpc.pl/pliki/2002/artykuly/art330/min/b (33)_resize.jpg" width=200 border=0>

Nasze państwo jest podzielone na prowincje, w których możemy
budować najróżniejsze budynki. Mogą to być np. fabryki, fortyfikacje, a
nawet reaktory atomowe. O możliwości budowania dróg nie wspominam, bo to
oczywiste. Jeśli ktoś myśli, że wystarczy wszystko sobie umiejętnie rozplanować,
wybudować armię i czym prędzej wysłać ją w bój, oczekując pewnego zwycięstwa,
jest w dużym błędzie – to nie The Settlers. Nie wystarczy naprodukować sobie
setek jednostek aby misja zakończyła się sukcesem. Po pierwsze,
należy sprawdzić czy nas w ogóle stać na produkcję i utrzymanie sporej
liczby jednostek. Niestety, najczęściej nas na to nie stać. Po drugie, ta gra
jest bardzo trudna… na pomyślny przebieg rozgrywki wpływa taki ogrom czynników,
że dość często można się “zamotać” lub pominąć coś istotnego. Tak jednak być
powinno, bowiem w prawdziwym świecie dowódcami nie zostają ludzie przypadkowi,
“oderwani od łopaty”. Jeśli chcemy odczuwać przyjemność z rozgrywki musimy się
naprawdę skoncentrować i obmyślać strategię. Trzeba zaznaczyć,
że korzystanie z podręcznika dołączonego do gry jest bardziej niż wskazane.
Większość z nas, doświadczonych graczy, potrafi w kilkanaście minut rozpracować
praktycznie każdy tytuł. Tutaj nie jest to takie proste, niejednokrotnie można
się zniechęcić lub zirytować. W miarę upływu czasu rozgrywka na szczęście
nabiera rumieńców, nie jest więc aż tak źle.

border=0> width=200 border=0>

border=0> width=200 border=0>

width=200 border=0> src="http://i.frazpc.pl/pliki/2002/artykuly/art330/min/b (35)_resize.jpg" width=200 border=0>

Ze względu na wysoki poziom trudności, ogromny realizm oraz dość
mizerną oprawę graficzną, nie jest to gra, która spodoba się wszystkim.
Wszystkie państwa, czyli nasze i te sterowane przez komputer, posiadają szereg
parametrów, które w mniejszym lub większym stopniu wpływają na rozgrywkę. Poziom
agresji w stosunkach międzynarodowych, stosunek do demokracji czy skłonność do
ekspansji, to tylko niektóre z nich. Ba, w grze znalazło się miejsce nawet 
na szczegółowe opisy wszystkich ministrów rządu i ich wpływu na politykę danego
kraju. Do naszej dyspozycji oddano niezmiernie bogaty arsenał środków
dyplomatycznych. Wypada także wspomnieć o możliwości wypowiedzenia wojny czy też
zawarcia sojuszu a także kilku innych “bajerach”. Dla przykładu, przemarsz
naszych wojsk przez teren innego państwa, będzie wymagał stosownej zgody.
Ogólnie nasze ruchy wpływają w ogromnym stopniu na stosunek innych państw wobec
nas. Z pozoru nieistotna sprawa, jak zaproponowanie współpracy handlowej,
stawia nas w bardziej korzystnym świetle. Stosując określoną politykę
niejednokrotnie uda nam się ocalić własny “tyłek”, jak również wpaść w ogromne
tarapaty. W grze czeka na nas wiele niespodzianek, rozgrywka jest urozmaicana
coraz to nowymi wydarzeniami, prawdziwymi lub fikcyjnymi, do których trzeba się
ustosunkować i gdy zajdzie potrzeba, samemu wpłynąć na dalszy ich bieg.



border=0> width=200 border=0>

border=0> width=200 border=0>

Sama walka także nie jest prosta. Jeśli atakujemy jakiś teren kilkoma typami
jednostek, warto pamiętać o różnej prędkości, z jaka potrafią się one
przemieszczać. Najlepiej jeśli przypuścimy szturm choć dwoma typami jednostek
jednocześnie, np. czołgami i piechotą. Sama piechota lub czołgi, a czołgi i
piechota razem, to zupełnie inny wymiar ofensywy. Poza tym, jeśli spodziewamy
się ataku wroga w określonym miejscu, wypada mieć jakieś jednostki w pobliżu,
aby móc możliwie jak najszybciej zareagować. Jednak często oczekiwanie na
starcie może się znacznie wydłużyć, a nasze zapasy nie są nieograniczone i dość
szybko się kurczą. Gdy wreszcie przychodzi pora walki, nasza armia może
być osłabiona z powodu niedożywienia. Albo: planujemy dostać się na miejsce
drogą wodną, wykorzystując bardzo pojemne transportery. Akcja trwa, aż
nagle okazuje się, że ich zasięg jest ograniczony, a my oczywiście
zapomnieliśmy sprawdzić wcześniej tak “nieistotnego” szczegółu. Podobnych
sytuacji można by przytaczać bardzo wiele, bowiem gra nie pozwala nam ani
na chwilę odpocząć. Dodatkowo zmusza do logicznego myślenia i planowania działań
według określonego schematu, a czy ten zagwarantuje nam sukces, to się okaże.

width=200 border=0> src="http://i.frazpc.pl/pliki/2002/artykuly/art330/min/b (14)_resize.jpg" width=200 border=0>

width=200 border=0> src="http://i.frazpc.pl/pliki/2002/artykuly/art330/min/b (15)_resize.jpg" width=200 border=0>

Smaczków czekających na nas jest dość dużo, głównie są one następstwem
niespotykanego przywiązania twórców gry do realizmu. Podam przykład: nie
spodziewajmy się, że grając będziemy mogli wypowiedzieć wojnę komukolwiek. Jeśli
jesteśmy państwem demokratycznym, a tak jest najczęściej, musimy mieć bardzo
poważny powód, aby wywołać jakikolwiek konflikt zbrojny. Takim państwem są Stany
Zjednoczone, mające przychylnie nastawionych sąsiadów. Mając pod kontrolą USA
nie ma więc o co się martwić, można spokojnie rozwijać się aż do chwili, gdy
nasza armia będzie już dysponowała ogromną siłą i wtedy przypuścić atak. Dla
odmiany wybierając Polskę nie spodziewajmy się, że będziemy mieć pod kontrolą
silne i rozwinięte państwo. Cały czas trzeba uważać na naszych niezmiernie
rozwiniętych i bogatych sąsiadów, a dorównanie im graniczy z cudem. Dlaczego?
Historii uczyć nikogo nie trzeba, w grze przekłada się ona na szereg parametrów,
które czym wyższe, tym oczywiście lepiej, bo wzrastają nasze możliwości. Gdy my
prowadzimy badania w określonej dziedzinie (możemy tylko w jednej), nasi
rywale jednocześnie robią to w aż pięciu. I tutaj dochodzimy do głównej siły
napędowej gry, a właściwie do klucza prowadzącego nas do zwycięstwa. Rozwój,
rozwój i jeszcze raz rozwój – o to trzeba zadbać najbardziej. Ulepszamy
istniejące jednostki, a także tworzymy i odkrywamy zupełnie nowe. Do dyspozycji
oddano nam szereg grup, specjalizujących się w określonych dziedzinach wiedzy.
Każda z nich ma predyspozycje co do sprzętu, nad którego ulepszaniem bądź
produkcją może pracować. Naszym zadaniem jest przyporządkowanie danych projektów
do grup, które mają jak najlepsze parametry, pozytywnie wpływające na jego
dalszy rozwój. Nauczeni już z innych gier wiemy, że nie opłaca się inwestować w
rozwój wszystkich jednostek, a najlepiej skupić się na jednej czy dwóch, czyniąc
je niemal doskonałymi. Nawet jeśli byśmy chcieli, nie starczy na to czasu,
bowiem wszystkie kampanie mają swoją określoną długość. Jeśli już przy nich
jesteśmy, warto zaznaczyć, że jest ich wystarczająco dużo, są przy tym
zróżnicowane i dzięki temu tytuł zapewni wiele dni zabawy.

width=200 border=0> src="http://i.frazpc.pl/pliki/2002/artykuly/art330/min/b (18)_resize.jpg" width=200 border=0>

width=200 border=0> src="http://i.frazpc.pl/pliki/2002/artykuly/art330/min/b (19)_resize.jpg" width=200 border=0>

Zbliżając się powoli do końca, wypadałoby poświęcić kilka słów oprawie.
Wydaje się być adekwatna do czasów przedstawionych w grze lub jak kto woli, ma
za zadanie wysilić naszą wyobraźnię. Jest prosta, nawet bardzo prosta i
niestety, jedyny plus tego faktu to małe wymagania sprzętowe. Idealna gra
dla nudzących się w pracy przed słabym, biurowym komputerem. Jeśli chodzi o
szczegóły, to nasze pole działań wygląda jak kolorowa plansza, na niej jakieś
ikony, wszystko poopisywanie szeregiem parametrów. Po chwili dowiadujemy się, że
te ikony, to nic innego jak nasze jednostki. Nie ma nawet funkcji zoom, która
znacznie ułatwiłaby nam obcowanie z grą. Tło dla przedstawionych na ekranie
wydarzeń stanowi oprawa dźwiękowa. Ta swoim “rozmachem” dostosowała się do
graficznej, biorąc pod uwagę jej pompatyczność i podniosły wydźwięk, z całym
szacunkiem pozwoliłem ją sobie wyłączyć, znudzony już po kilku godzinach zabawy.

width=200 border=0> src="http://i.frazpc.pl/pliki/2002/artykuly/art330/min/b (22)_resize.jpg" width=200 border=0>

width=200 border=0> src="http://i.frazpc.pl/pliki/2002/artykuly/art330/min/b (23)_resize.jpg" width=200 border=0>

Heart of Iron II to tytuł bardzo dobry, choć przeznaczony dla określonej
grupy odbiorców, którą upatrywałbym w graczach starszych wiekiem. Ci nad
efektowną oprawę przedkładają przyjemność płynącą z zabawy i szukają rozgrywki
stawiającej nie tylko wymagania zręcznościowe, lecz również intelektualne.
Młodszych graczy tytuł może odstraszyć. Po pierwsze, ze względu na niezbyt
efektowną oprawę, po drugie, ze względu na wysoki poziom trudności. Jeśli mam
być szczery, to mimo minusów w postaci oprawy, mamy do czynienia z jedną z
najlepszych, o ile nie najlepszą, grą na rynku w swojej kategorii. Gameplay jak
dla mnie nie ma minusów, choć zaczyna wciągać dopiero po kilkunastu godzinach –
ten typ tak ma. Jeśli wziąć pod uwagę wszystkie aspekty tego tytułu,
poza oprawą, i przenieść na engine pozwalający przygotować grafikę oraz dźwięk
na miarę roku 2005, dostalibyśmy hit. A tak, mamy tytuł “tylko” bardzo dobry.
Zaznaczyć trzeba, że polska wersja językowa została przygotowana z wielką
dbałością o szczegóły, błędów nie stwierdziłem. Dodatkowo otrzymujemy
rozbudowaną i szczegółową instrukcję do gry. Jednym słowem, polecam.

width=200 border=0> src="http://i.frazpc.pl/pliki/2002/artykuly/art330/min/b (26)_resize.jpg" width=200 border=0>

width=200 border=0> src="http://i.frazpc.pl/pliki/2002/artykuly/art330/min/b (27)_resize.jpg" width=200 border=0>











Tytuł
dostarczyli:

size=2> target=_blank>Hearts of Iron II

href="http://www.3kropki.pl/" target=_blank> src="http://i.frazpc.pl/pliki/2002/artykuly/art321/logo.jpg" width=187
border=0>
    



Autor: Piotr Lewandowski
(Bandit)

Tagi:

Komentarze

  1. cfaniak 30.03.2005 22:40 Avatar


    lublin

    hmm

    dobre

  2. no..

    w końcu coś dla Tygrysków… milutko Gra cacy tylko powiem

  3. Borok 30.03.2005 23:47 Avatar


    Daleko

    .

    Mała poprawka, Polska ma jeden zespół badawczy, ale na początku rozgrywki. Z czasem mozna dojść do max, czyli do 5. Trzeba tylko rozbudować PP. Ograniczenie czasowe też można zmienić. Istnieje patch, który pozwala zmienić daty rozgrywki, np. 1900-2100.
    Cała seria EU nie ma sobie równych. Grafika i dźwięk w takich grach nie ma znaczenia.

  4. ---pachus--- 30.03.2005 23:50 Avatar


    Warszawa

    jak dla mnie..

    to nie dla mnie

  5. Bandit 30.03.2005 23:57 Avatar


    Żakowice

    Borok

    Zapewne masz racje a ja za malo gralem.

  6. Yogi 31.03.2005 00:09 Avatar


    Lodz

    Wyglada ciekawie

    ale nie moje klimaty

  7. Borok 31.03.2005 00:26 Avatar


    Daleko

    .

    Tak myslałem że mało grałeś. Ale nie dziwię się
    Początek zniechęca skutecznie. Wydaje się nudna, na ekranie nic się nie rusza, a w tej grze trzeba czasu, poznać ją w całości, jest bardzo, naprawdę bardzo rozbudowana. Przez jedno głupie, nieprzemyślane kliknięcie można narobić sobie nie mało problemów. A tutaj wszystko sie dzieje tak jak w czasie rzeczywistym. Badania trwają lata, pancerniki budują się 2 lata, samoloty pół roku, itd. Trochę się dziwię, że ją recenzujesz, bo wydaje mi się, że wolisz szybkie gry. Ja natomiast wole gry własnie typu EU, Civilization, jakieś strategie handlowe, itp. Mordobicia, ftp, wyścigi, to tylko na pozbycie się nerwów, rozładowanie emocji, czy dla zabicia czasu.
    Jest dużo dodatków, mody, gra naprawdę wciąga, ale trzeba lubiec takie gry. Można zakładać sojusze, wstępować, przejmować kontrole nad innymi państwami, podbijać lub z podbityych państw robić państwa marionetkowe, wysyłać innym sojuszniczym państwom korpusy ekspedycyjne, sąsiedzi, cały świat reaguje na każdy twój ruch, istnieje dosyc rozbudowany handel, wymiana wynalazków ( za surowce lub inny wynalazek), można wysyłac roszczenia terytorialne do innych państw, wybierać dowodców dla jednostek, awansować ich (dowódcy w grze żyją tyle lat ile w realu), itd.
    Według mnie, ta gra, jak i pozostałe z serii EU, jest wyzwaniem dla prawdziwych strategów, lub dla graczy, którzy twierdzą, że wszystkie strategie przechodzą jak burza. Tu ni ma lekko. Ukończenie Far Cry, HL2, jakieś Warcrafty i inne hafty to pikuś przy tej grze.
    W to trzeba grać zeby poznać.

    I nie napisałeś jeszcze jednej rzeczy, ale nie musiałeś. Ze względu na bardzo dobrze rozbudowaną dyplomację i politykę, gra może slużyć jako źródło wiedzy w okresie przed II WŚ. Z tego co pamiętam, opisanych jest coś 15 tyś !!!!!!!! postaci z tego okresu. Jestem pełen podziwu dla autorów gry. Wszystkie wydarzenia w grze są żywcem wzięte z historii, tak więc grając można się trochę pouczyć

  8. Deciever 31.03.2005 08:16 Avatar


    Kraków

    Gra naprawdę super

    Pomimo tego że miałem wersje angielską nie zniechęciłem się. Teraz mam wersje polską i gra naprawdę mi się podoba. Polecam!!!

  9. fojcieh 31.03.2005 09:03 Avatar


    Czechy - Brno

    hmm

    widze ze gra jest w sam raz dla mnie

  10. smile 31.03.2005 14:45 Avatar


    Jelenia Góra

    Borok

    pograj ty w solidne wyścigi toć do tego trzeba świętej cierpliwości, aby dobry czas zrobić… arcade to tania wyżywka – symulator to poważny problem hehe

  11. cube 31.03.2005 15:16 Avatar


    Polska Poludniowa

    heh

    swietna gra bez “swietnych” wymagan sprzetowych

  12. cube 31.03.2005 15:16 Avatar


    Polska Poludniowa

    heh

    swietna gra bez “swietnych” wymagan sprzetowych

  13. ace50 31.03.2005 19:29 Avatar


    OHIO

    hmmm

    no panowie nie żartujcie, ani jednego błedu nie ma w tym artykule? Gdzie te wszystkie krytyczne komentarze sa?

  14. Bandit 31.03.2005 19:34 Avatar


    Żakowice

    hmm

    Snorri poszedl sie onanizowac i nie ma czasu szukac.

  15. Snorri 03.04.2005 02:02 Avatar


    Gdynia

    coś

    cię boli autorze że przywołuję sz ksywę moją nadaremno? Cieszę się, że mnie pamietasz , znak to że bolą cię moje komentarze. Dziękuję.
    Podoba mi się “prosty schemat rozgrywki, ale uległ on ogromnemu rozbudowaniu” Nie od dziś wiadomo, że Ty sam nie wiesz dokładnie o czym piszesz i logiką w zdaniach nigdy nie grzeszyłeś

    “nie jest to gra, która spodoba się wszystkim. Wszystkie państwa, czyli nasze i te sterowane przez komputer”

    Słownik do ręki, znajdź kasło “powótrzenie” i poedukuj się trochę, Twoja korejtka również

    Ogólnie widać , ze grę włączyłeś na chwilęaby screeny porobić a Poprzednie części też pewnie nie widziałeś. Cała recenzja to ledwo opis pełen banialuków. Tym razem przynajmniej darowałeś nam akapity rodem z żywota Bandita, czyli nie zanudziłeś nas opisami jak siorbiesz herbatkę, jeździsz na zakupy itd. To wielki plus kiedy nie ma twoich przemyśleń. Humoru z piaskwonicy też nie było. Widać ciężko coś wykrzesać przy okazji tak nudnej gry strategicznej. T oteż wielki plus.
    Oby tak dalej.
    Chciałeś? Pytałeś? No to masz Aha! A jeśli juz pytasz o moje życie intymne to onanizowanie jest zdrowe polecam na rozładowanie stresu! Ale ja nigdzie nie odchodzę, robię to przy komputerze!

    I rodzyneczek na koniec – Polska Wersja Językowa jest kompletnie spaprana i pełna błędów. Wiedizałbyś o tym gdybyś w HoI2 pograł dłużej niż 15 minut. Ale rzetelności od Ciebie nikt tu nie wymaga.

  16. Snorri 03.04.2005 02:03 Avatar


    Gdynia

    zaraz mi wypomnisz

    literówki w komentarzu. Tonący brzytwy się chwyta. Ulżyj sobie.

  17. Bandit 03.04.2005 16:41 Avatar


    Żakowice

    hmm

    Nie ma sprawy, ulze i tym samym olewam cie – co za ulga.

  18. p-mec 04.04.2005 15:37 Avatar


    Białystok

    hmm

  19. Erkekjetter 28.04.2005 18:12 Avatar



    Co

    jak co, gram od ponad roku w jedynkę i uważam, ze nie ma lepszej strategii. Żeby dobrze poznać tą grę potrzeba paru miesięcy, jest trudna, realistyczna i osadzona w super klimatach. Jak dla mnie wymiata. Grafika to nie wszystko (aczkolwiek mimo prostoty jest spoko)

    Nie wiem jak muza w dwójce, ale w jedynce leciała w tle klasyka i muszę powiedzieć że jak dla mnie dodaje to takiego klimatu, że byłbym gotów wyłączyć nawet black metal jak w to gram

  20. Frankie 17.05.2005 18:20 Avatar


    Sin City

    łee

    nnie lubie takich gier, wole juz szachy..wiecej sie dzieje

Dodaj nową odpowiedź (regulamin)

Temat:
Treść:

Wstaw:

  • Ico - Emot
  • Ico - Emot
  • Ico - LocalFile
  • Ico - NetFile
  • Ico - Yt
  • Ico - Google

FrazPC poleca

Zobacz w IPLA



Najpopularniejsze pliki

Więcej

GamerStation.pl