28-03-2004
Huntkey HK-400 XP
Zasilacz to chyba jeden z najbardziej niedocenianych
elementów zestawu komputerowego. Niedoświadczeni użytkownicy często kupują
najlepiej wyposażone płyty główne, najszybsze procesory i karty grafiki
zapominając, że coś musi dostarczyć mocy ich piekielnym maszynom. Niestety, tym
czymś jest najczęściej dostarczany wraz z obudową zasilacz przysłowiowej firmy
"Krzak" (pomijamy t
utaj oczywiście komputerowe obudowy Chiefteka, Enlighta itp.,
które posiadają jedne z lepszych PSU). Takie fabrycznie montowane komponenty
charakteryzują się zazwyczaj znacznie zawyżoną mocą podawaną na tabliczce
znamionowej. Bardzo ciężko znaleźć niemarkowy zasilacz, który potrafił będzie
dać z siebie prąd o natężeniu równym temu, wydrukowanemu na tabliczce
znamionowej. Co więcej, niektóre starsze konstrukcje podczas przeciążenia
zam
iast po prostu się wyłączyć, grzały się niemiłosiernie, doprowadzając do
uszkodzenia stabilizatora. Miało to zazwyczaj jeden skutek - na linii +5V
pojawiało się dwukrotnie wyższe napięcie. Mało która płyta główna czy napęd
dysków jest w stanie znieść tak ekstremalne odchylenia od normy. Zdarzały się
przypadki, że takie bliskie spotkanie trzeciego stopnia przeżywał tylko procesor
i pamięci... Na szczęście świadomość niebezpieczeńst
wa grożącego ze strony
niedopasowanych (podkreślam - niedopasowanych, bo nawet najgorszy Codegen 300W
będzie w stanie podołać wyzwaniu zaopatrzenia w prąd zestawu z Celeronem
1000MHz) do sprzętu zasilaczy rośnie. Jak grzyby po deszczu w internetowych
sklepach pojawiły się różnego rodzaju markowe PSU. Jednak czy 550-watowe monstra
są naprawdę potrzebne? W dzisiejszej recenzji sprawdzimy, czy najnowszy Huntkey
HK-400 XP (400W) poradzi s
obie z naszym zestawem testowym. Zanim przejdziemy do
czysto technicznych spraw - kilka fotek.

Tak w całej okazałości prezentuje się czterystuwatowy
zasilacz Huntkey HK-400 XP. Uwagę zwraca niestandardowe chłodzenie - zamiast
jedneg
o lub dwóch wiatraczków 80x80 mm zastosowano jedno wolnoobrotowe śmigło...
12 na 12 centymetrów! Oprócz oczywistej korzyści, jaką jest zredukowany do
minimum hałas, takie rozwiązanie kwestii obniżania temperatury polepsza również
obieg powietrza w obudowie. Na tylnej ściance PSU znajdziemy jedynie włącznik
oraz gniazdko przewodu sieciowego. Na próżno szukać tam znanego z innych
konstrukcji przełącznika 110V - 220V. Tabliczka znamionowa
mówi o napięciu
zasilania 230V 50Hz, choć dane znalezione na stronie producenta podają, że
poprawna praca zasilacza możliwa jest również przy napięciu 110V. Niestety,
testowany model nie został wyposażony w kabelek do pomiaru obrotów wentylatora,
toteż nie można stwierdzić, czy jego obroty są dostosowywane do temperatury. WWW
Huntkeya nie wspomina ani słowem o takiej opcji, więc zapewne jej nie ma. Z
drugiej strony - śmigło 120 x 120m
m nawet na wolnych obrotach generuje przepływ
powietrza wystarczający do schłodzenia nawet bardzo obciążonego zasilacza.
|
Huntkey HK-400 XP |
|
Moc wyjściowa |
400W |
|
Standard ATX |
2.03 |
|
PFC |
Aktywne |
|
Wtyczki |
1x ATX, 1x ATX 12V, 1x AUX, 2x
SATA, 2x FDD, 6x Molex |
|
Natężenia |
+5V - 40A, +12V - 22A, +3.3V -
30A, -12V - 0,8A, -5V - 0,5A, +5Vsb - 2A |
|
Maksymalna moc łączna +5V i
+3.3V |
240W |
Producent zaopatruje nas w całkiem sporą ilość złączy.
Oprócz standardowej wtyczki ATX, ATX 12V i używanej we wczesnych płytach dla
Pentium 4 AUX, otrzymujemy również możliwość podłączenia sześciu urządzeń
korzystających z gniazd typu Molex 4pin, dwóch korzystających z małych
wtyczek (karty grafiki, stacje dyskietek) oraz dwóch dysków Seria
lATA.
Szczególnie to ostatnie jest bardzo miłym dodatkiem - korzystające z
szeregowego interfejsu napędy stają się coraz popularniejsze, a wkrótce
wytwórcy przestaną je wyposażać w złącza Molex. Niestety - kabelki SATA są
dość krótkie. Całe szczęście, że na długość pozostałych nie sposób narzekać.
Zasilacz Huntkey wyposażono również w układ aktywnego PFC - Power Factor
Correction. Nie zagłębiając się w szczegóły techniczne (zupe
łnie
niepotrzebne i dość niezrozumiałe), wystarczy stwierdzić, że rozwiązanie to
pozwala na zwiększenie sprawności urządzenia - idzie za tym zmniejszenie
rachunków za prąd oraz minimalizację wpływu zakłóceń sieciowych na pracę
komputera.
|
Sprzęt testowy |
|
Procesor |
Intel Pentium 4 Prescott 3.2GHz (PRESCOTT) |
|
Płyta główna |
Albatron PX875P Pro |
|
Chipset |
Intel i875 |
|
Karta graficzna |
ASUS Radeon 9800XT<
/font> |
|
Pamięć |
1GB DDR |
|
Dyski twarde |
2x Seagate Barracuda 60GB,
1x Seagate Barracuda 120GB, 1x WD Raptor 72GB |
|
Inne |
Trzy wentylatory,
regulator obrotów oraz napęd DVD-+RW |
Jak widać z powyższej tabelki, nasz zestaw testowy używa
jednych z najbardziej prądożernych komponentów dostępnych na rynku. Testując
zasilacze na takim sprzęcie, możemy się upewnić, czy PSU będzie w stanie
udźwignąć tak chłonną na ene
rgię konfigurację. Wszystkie pomiary zostały
przeprowadzone przy pomocy multimetru, bezpośrednio z gniazda płyty głównej.
Maksymalne dopuszczalne przez normę ATX 2.03 wahania to +/- 5% dla linii
+5V, +5Vsb (napięcie podtrzymujące w stanie wstrzymania) i +12V, +/- 4% dla
+3.3V oraz +/- 10% dla napięć ujemnych.

Na pocz
ątek - napięcia w trybie bezczynności. Wszystkie
są niemal idealne, co jest niemałym wyczynem, wziąwszy pod uwagę
konfigurację zestawu testowego. Największe odstępstwa od normy wykazuje
linia +12V, gdzie różnica między idealnym, a rzeczywistym woltażem wynosi
0,1V. Zobaczmy jednak, jak zasilacz poradzi sobie z większym obciążeniem.

Tutaj także bardzo dobrze. Żadne z napięć nie zbliżyło
się nawet do wyznaczanych przez normę granic. Najmniej czułe na zmianę
obciążenia okazało się +3.3V. Co ciekawe, wraz ze wzrostem poboru mocy,
napięcie +12V minimalnie spadało. W wypadku tanich konstrukcji, zbliżanie
się do granicy wytrzymałości sygnalizuje jego wzrost - czasami nawet ponad
wartość 13V.

I jeszcze jeden wykres - obrazujący różnice pomiędzy
maksymalnym napięciem podczas bezczynności oraz minimalnym podczas pełnego
obciążenia. Również wyniki tego testu wskazują na dobrą konstrukcję
zasilacza Huntkey. Fluktuacje na poziomie 0,12V są całkowicie naturalne i
nie powinny mieć żadnego znaczenia podczas pracy peceta.
Podsumowanie
Zasilacz HK-400 XP spisywał się doskonale. Nic dziwnego -
urządzenie kosztuje przeszło 350 złotych. Niestety, bardzo dobre napięcia i
praktycznie zupełny brak hałasu będą w stanie przekonać do dziecka Huntkeya
jedynie najzamożniejszych komputerowych maniaków. Wszyscy ci, którzy
posiadają zestawy ze średniej półki, potraktują to PSU jedynie jako
ciekawostkę i szczyptę ekscentryzmu. To właśnie cena jest praktyc
znie jedyną
wadą opisywanego sprzętu, gdyż sposobowi działania nie sposób niczego
zarzucić. Kupując HK-400 XP, możemy być pewni, że przyszła rozbudowa
komputera odbędzie się całkowicie bezstresowo, a ogromne wahania napięcia i
niespodziewane resety pozostaną jedynie elementami komputerowej fantazji.
|
PRODUKT
|
UWAGI
|
|
Huntkey HK-400 XP
 |
+ Jakość wykonania
+ Bardzo dobre napięcia
+ Mnogość złączy
+ Cisza
+ 3 lata gwarancji
- Cena |
Autor: Maciej Wieńszczak
(Kangur)
Komentarze (25) |